•  

    pokaż komentarz

    Część polskich mediów, w tym pewna toruńska rozgłośnia, nazwały ten proces farsą, a Pella - ofiarą polowania na czarownice. To już nawet nie jest hipokryzja, to jest fanatycznie zaślepiona mentalność oblężonej twierdzy.

    •  

      pokaż komentarz

      To już nawet nie jest hipokryzja, to jest fanatycznie zaślepiona mentalność oblężonej twierdzy.

      @barystoteles: ot, normalna szkółka koraniczna w Islamabadzie - logo inne, sukienka inna, nie wiem jakie jeszcze są różnice...

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: Najgorsze, że to ci sami ludzie, którzy straszą islamem. Abstrahując od patologii szerzących się wśród wyznawców Allaha, tacy duchowni są ostatnimi do zabierania głosu w tych sprawach.

    •  

      pokaż komentarz

      @barystoteles: ostatnio byłem na chrzcie (nie chcę podawać dokładnych danych ale chodzi o Katowice czyli duże i nowoczesne miasto) - na kazaniu ksiądz pluł jadem non stop na niewierzących a na wiadomościach duszpasterskich wręcz nawoływał do walki przeciw "homopropagandzie", "genderowi", "seksualizacji dzieci" itd.. I to był CHRZEST. Wcześniej w kościele byłem jakieś 5 lat temu i nie było takiej jatki. Może zbieg okoliczności a może kościółek porzucił już piórka niewinnych gołąbków pokoju i skromnych pasterzy swoich owieczek ? W każdym razie kościół pełny, wszyscy zadowoleni, i na kolana do komuni (od gnidy której ja bym nawet ręki nie podał)

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: Mam dość podobne doświadczenia. Mała miejscowość, msza rocznicowa za zmarłych, 80% obecnych to rodzina tychże. W pierwszym rzędzie najbliższa rodzina, ja siedzę nieco z tyłu, ale przyglądam się wszystkiemu uważnie. Kazanie pt "hurr durr, wy dziady i bezbożnicy". Po kościele mój zszokowany ojciec pyta wprost "jak wy ludzie możecie to tak tolerować, on wam otwarcie pluje w twarz". Odp. osoby z pierwszej ławki (niemalże codziennego bywalca kościoła) "A ja nie wiem, nawet nie słuchałam kazania"( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      część polskich mediów, w tym pewna toruńska rozgłośnia, nazwały ten proces farsą.

      @barystoteles: Skoro najpierw został uniewinniony, a rok później na podstawie tych samych dowodów skazany to nie jest to farsą?

    •  

      pokaż komentarz

      @barystoteles: Bo jak się przyjrzysz temu procesowi, kiedy zeznania jego sekretarza zbyto zarzutem, że pali papierosy i pewnie kardynał zgwałcił dwóch nastolatków w przerwie na fajkę, to można mieć pewne wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @barystoteles: W powiązanych masz artykuł o wątpliwościach w tej sprawie, ale ty oczywiście wiesz lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @barystoteles: A czytałeś uzasadnienie takich twierdzeń? Nawet osoby zajmujące się walką z pedofilią w kościele mają wątpliwości co do jego winy. Proponuję poczytać jak wyglądał ten „proces”.

    •  

      pokaż komentarz

      @barystoteles:
      Ale jak to, homoseksualista pedofilem?!

    •  

      pokaż komentarz

      @dezerter75:
      Wbrew Toruniowi trzeba stanowczo powiedzieć STOP tęczowym pederastom lol

    •  

      pokaż komentarz

      na kazaniu ksiądz pluł jadem non stop na niewierzących a na wiadomościach duszpasterskich wręcz nawoływał do walki przeciw "homopropagandzie", "genderowi", "seksualizacji dzieci" itd.. I to był CHRZEST. Może zbieg okoliczności a może kościółek porzucił już piórka niewinnych gołąbków pokoj

      @Luki_78: Miałem bierzmowanie w okresie kiedy PiS po kłótni z LPR i Samoobroną ogłosił przedterminowe wybory. Biskup zrobił nam 30-to minutowe kazanie o tym, że "trzeba głosować na partie prawe i sprawieldiwe a nie na europejskich liberałów". Bierzmowanie - jeden z najważniejszych sakramentów w życiu katolika, cały kościół pełen młodych ludzi, a ten wyjeżdża z chamską polityką z ambony. To był ostatni raz jak poszedłem do kościoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyindywidualizowanyentuzjasta:

      To nic nowego. U mnie klecha kazał wyjść z kościoła wszystkim dzieciom, których rodzice głosowali na SLD (zamiast AWS).To było podczas komunii :)

      A ważąc jakieś 200kg narzekał na braki w kasie i biedę w parafii. Za to przynajmniej pedofilem nie był, kobiety wolał zdecydowanie dorosłe i lekkich obyczajów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Część polskich mediów, w tym pewna toruńska rozgłośnia, nazwały ten proces farsą, a Pella - ofiarą polowania na czarownice. To już nawet nie jest hipokryzja, to jest fanatycznie zaślepiona mentalność oblężonej twierdzy.

      Fanatycznym zaślepieniem jest także uważanie każdego duchownego z winnego przez sam fakt, że jest duchownym. W tej sprawie są wątpliwości, które przytaczają liczne media, nie tylko katolickie.

      @barystoteles: Interia:

      Skąd wątpliwości?
      O co chodzi w sprawie kardynała Pella i skąd wątpliwości?

      Zarzuty pod adresem kardynała dotyczą zdarzenia z 1996 roku, gdy był jeszcze arcybiskupem Melbourne. Po jednej z niedzielnych mszy kard. Pell miał nagle przejść do zakrystii katedry i tam, wciąż w szatach liturgicznych, wykorzystać seksualnie dwóch 13-letnich wówczas chłopców, chórzystów z chóru katedralnego. Według prokuratury, której wersję przytacza Górny, nastolatkowie mieli opuścić procesję i po kryjomu pić wino mszalne w zakrystii. Tam miał ich zgwałcić kard. Pell, "dokonując penetracji ustnej". Całe zdarzenie miało trwać sześć minut. O sprawie poinformował prokuraturę jeden ze skrzywdzonych chórzystów w 2016 roku. Druga z ofiar nie żyje od 2014 roku - mężczyzna zmarł w wyniku przedawkowania narkotyków.

      Komentatorzy wskazują, że opis zdarzenia budzi szereg wątpliwości.

      Amerykanin George Weigel na łamach portalu "National Review" pisze o argumencie obrońców, że zakrystia po mszy świętej jest z reguły pełna ludzi, m.in. ministrantów, dziwnym jest więc, że nikogo w niej nie było, ani że nikt z przechadzających się nieopodal ludzi nie zauważył sceny gwałtu mimo szeroko otwartych drzwi. Obrona zwracała też uwagę na "dziwne znikanie domniemanych świadków", np. ceremoniarza katedralnego czy zakrystiana, którego obowiązkiem było stałe przebywanie w zakrystii, zwłaszcza podczas dużych uroczystości, także jeśli te odbywały się na zewnątrz katedry. Nawet jeśli nikogo wówczas w zakrystii nie było, to w każdej chwili mógł ktoś wejść - zauważali też obrońcy i pytali: Kto w takich warunkach podejmowałby się próby gwałtu na dwóch nastolatkach?

      Grzegorz Górny przytacza z kolei inny fragment linii obrony kard. Pella: były chórzysta zeznał, że hierarcha przed gwałtem "szybkim ruchem odchylił szatę, by się obnażyć". Później jednak mężczyzna zmienił wersję i utrzymywał, kard. Pell całkowicie odsunął szatę na bok. Obrona zwracała uwagę na to, że byłby to niemożliwe w szatach arcybiskupich. Pell musiałby je całkowicie zdjąć przez głowę, tego jednak - zgodnie z zeznaniami - nie zrobił.

      Jak ustalono na podstawie relacji oskarżającego kardynała mężczyzny, do zdarzenia miało dojść 15 lub 22 grudnia 1996 roku - pisze Grzegorz Górny. Ks. Charles Portelli, mistrz ceremonii w katedrze św. Patryka, zeznał przed sądem, że zawsze po niedzielnym nabożeństwie towarzyszył kard. Pellowi i pomagał m.in. zdejmować szaty liturgiczne. Ks. Portelli zeznał, że nie pamięta, aby zostawiał go samego w zakrystii. Prokurator zauważył, że ks. Portelli jest nałogowym palaczem i mógł wyjść na papierosa, przez co spędzić sześć minut na zewnątrz. Świadek zaprzeczył jednak, mówiąc, że nie wychodził nigdy zapalić, póki nie skończył wypełniać obowiązki wobec zwierzchnika.

    •  

      pokaż komentarz

      Proces i szukanie zarzutów
      George Weigel przypomniał w swoim artykule, cytowanym przez KAI, że podczas pierwszej rozprawy, która odbywała się pod naciskiem opinii publicznej, obrona obaliła zarzuty prokuratury, wykazując niedociągnięcia dochodzenia policyjnego. "W efekcie zawieszono skład ławy przysięgłych, która niemal jednogłośnie (10 głosów "za", dwa "przeciw") opowiedziała się za uniewinnieniem hierarchy. Przewodniczący tego grona i kilku innych członków ławy ze łzami w oczach wysłuchało wyroku skazującego. Według Weigela, podczas rozprawy apelacyjnej o niewinności oskarżonego było przekonanych wszystkich 12 przysięgłych" - czytamy.

      Weigel, ale także o. Raymond J. de Souza, piszą o działaniach australijskiej policji, która prowadziła dochodzenie w sprawie kard. Pella pod kątem czynów pedofilskich. Te rozpoczęto w 2013 roku, czyli długo przed pojawieniem się jakichkolwiek skarg na duchownego.

      - Od dawna wiadomo, a teraz publicznie można powiedzieć - pisze o. de Souza w tekście opublikowanym 12 marca w "National Catolic Register" - że w policja w stanie Viktoria (rodzinnym stanie kard. Pella) w 2013 roku utworzyła grupę zadaniową, działającą w ramach akcji pod kryptonimem "Tathering", mającą na celu znalezienie zarzutów wobec Pella.

      O. de Souza zwraca przy tym uwagę na skorumpowanie tamtejszych śledczych i przytacza fragmenty artykułu prasowego z 2 marca z "The Economist", w którym opisano działania departamentu policji, który zajmował się sprawą Pella. "Podstępni policjanci z Australii", "kryminalna niesprawiedliwość", "korupcja w policji w Australii" - cytuje.

      Ostracyzm
      Grzegorz Górny zauważa natomiast, że kard. Pell nie był lubiany w Australii m.in. ze względu na bezkompromisowe podejście do aborcji i eutanazji, a media uznały go winnym sprawie czynów pedofilskich, zanim zapadł wyrok sądu i opinia publiczna poznała szczegóły postępowania (odtajnionego dzień przed ogłoszeniem wyroku w sądzie pierwszej instancji). Publicysta pisze też o tym, że kardynał Pell był pierwszym biskupem w Australii, który wszczął w swej diecezji procedury mające na celu ochronę dzieci, demaskowanie sprawców pedofilii oraz finansowe zadośćuczynienie dla ofiar.

      Przytaczany przez Górnego watykanista Ed Petin zauważa, że w Watykanie spekuluje się, że Pell mógł paść ofiarą spisku ze względu na funkcję, jaką pełnił za Spiżową Bramą - nadzorował finanse i administrację Stolicy Apostolskiej i jednym z zadań, jakie przed nim postawiono, było rozprawienie się z korupcją i aferami finansowymi. Marco Tosatti pisze zaś o tym, że Pell miał wrogów, bo "bronił tradycyjnego nauczania Kościoła przed liberalnymi i modernistycznymi pomysłami". Tosatii - cytowany przez Górnego - uważa, że często dziś nad Tybrem mówi się, że: "armaty strzelają w Australii, ale kule odlewane są w Watykanie".

      Od początku procesu George Pell utrzymuje, że jest niewinny. Jego apelacja być rozpatrywana przez Sąd Najwyższy australijskiego stanu Wiktoria 5 i 6 czerwca.

      Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-pedofilia-w-kosciele/aktualnosci/news-kardynal-pell-pedofil-czy-koziol-ofiarny,nId,2968949#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    •  

      pokaż komentarz

      Fanatycznym zaślepieniem jest także uważanie każdego duchownego z winnego przez sam fakt, że jest duchownym. W tej sprawie są wątpliwości, które przytaczają liczne media, nie tylko katolickie.

      @Gigant_Reakcji: Nie wmawiaj treści, które nie padły z ust osób trzecich. Za winnego uznał go sąd, a nie ja. Relacje w RM i TV Trwam nie wdawały się w niuanse treści zeznań i okoliczności sprawy. Myślenie było proste, takie jak zazwyczaj. "Ktoś stawia zarzuty księdzu? Jest to zatem atak na KK".

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wmawiaj treści, które nie padły z ust osób trzecich.

      @barystoteles: A kto przypisuje innym fanatyczne zaślepienie nie analizując przy tym o co chodzi w sprawie? Kto pisze o oblężonej twierdzy nie sprawdzając czy wątpliwości nie podnosiły tylko przychylne media oskarżonemu.

      Za winnego uznał go sąd, a nie ja

      Ale wyrok nie jest prawomocny, a Ty już wiesz, że zostanie podtrzymany, bo podnoszenie wątpliwości w tym przypadku to fanatyczne zaślepienie.

      Relacje w RM i TV Trwam nie wdawały się w niuanse treści zeznań i okoliczności sprawy. Myślenie było proste, takie jak zazwyczaj. "Ktoś stawia zarzuty księdzu? Jest to zatem atak na KK".

      A oglądałeś je?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wyrok nie jest prawomocny, a Ty już wiesz, że zostanie podtrzymany, bo podnoszenie wątpliwości w tym przypadku to fanatyczne zaślepienie.

      @Gigant_Reakcji: Znowu mi imputujesz coś, czego nie powiedziałem. Dziękuję za dyskusję.

      A oglądałeś je?

      @Gigant_Reakcji: Gdybym nie słyszał tego w RM i nie widział tego w TV Trwam to bym w ogóle nie podnosił tematu.

  •  

    pokaż komentarz

    do paki z nim i niech tam przecwelą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ojej, prześladowania katolików przez lewactwo... A MEDIA MILCZOM

  •  

    pokaż komentarz

    Cytat z wikipedii. "Wśród osób ze zdiagnozowaną pedofilią często występują inne zaburzenia psychiczne[89]. U około 50-70% pedofilów stwierdzono współwystępowanie innych rodzajów parafilii. Były to: froteryzm, ekshibicjonizm, podglądactwo lub sadyzm[89][90][91]. Wśród niekazirodczych pedofilówwybierając za cel chłopców u 81% zdiagnozowano także inne parafilie (od 2 do 10), w tym sadyzm[90]. Spośród ciężkich zaburzeń psychicznych stwierdzano zaburzenia osobowości, zwłaszcza antyspołeczne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia osobowości typu C". No to ja sobie nie życzę aby moje wnuki były edukowane w przedszkolu i szkole przez osoby z zaburzeniami psychicznymi. Należy powstrzymać ataki zaburzonych edukatorów na dzieci w szkole.

  •  

    pokaż komentarz

    Tymczasem abp Jędraszewski mówi że to prześladowanie chrześcijaństwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    gwałcenie dzieci prawem każdego księdza!

    Spójrzmy dzisiaj na Australię, gdzie kardynał Pell został skazany. Tam się łamie prawa człowieka. Chrześcijaństwo zawsze było prześladowane – powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie.