•  

    pokaż komentarz

    Wracamy do korzeni. Emotikony to nowe hieroglify

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo:
      No cóż... projektanci wszelakich UI nas w to kierują.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo wracamy nie tylko w kwestii pisma, ale i zdrowia ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: 1559837242115.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: dobra usuń już konto bo co znalezisko to lepsze wysrywy od ciebie widzę

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd ? Sami się w to kierujemy. Nie ma co zrzucać winy na innych za nasze własne lenistwo o chęć pójścia na łatwiznę.

    •  

      pokaż komentarz

      Po piśmie".

      @NVX78: z onetu przyszedłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      zęby takie za białe

      @NVX78: przecież ona nie ma zębów xD

    •  

      pokaż komentarz

      @StaraSzopa: Właśnie później to zauważyłem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Odezwał się przedstawiciel Imperium Rosyjskiego z Petersburga.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Ja mam nieco inne wrażenie - wydaje mi się, że spora część ludzi ma większy kontakt z pismem niż np. w latach 90., przez to, że codziennie przeglądają portale ze śmiesznymi obrazkami czy nawet wchodzą na fejsa, albo przeglądają gazety w formie elektronicznej. Jak ktoś siedzi w kiblu i gapi się w smartfona, to siłą rzeczy coś tam czyta. Pisze smsy i maile, zatem siłą rzeczy coś tam pisze.

      Tymczasem powszechnym obrazkiem w latach 90. był gość wracający z pracy i przeglądający program telewizyjny, żeby sobie precyzyjnie zaplanować popołudnie. Taki człowiek nie czytał niczego, poza rzeczonym programem. Wracał z pracy do domu i tam oglądał telewizję aż do pójścia spać. Pamiętam, że na niektóre filmy nie mogłem się z pewnymi ludźmi wybrać, bo film był z napisami, a im się trudno oglądało i czytało jednocześnie. Teraz same napisy są w filmach anglojęzycznych, dla wielu ludzi, zbędne.

      Owa konsumpcja sztuki trudnej i wysokiej, o której mówi Dukaj cechowała przede wszystkim wąską grupę osób o w miarę wysokim wykształceniu i ambicjach. Możliwe, że obecnie liczba odbiorców takiej "trudnej" sztuki zmalała, ale jednocześnie mam wrażenie, że liczba ludzi, którzy po prostu codziennie korzystają z pisma jest większa, niż wówczas. Pytanie tylko, jaki jest trend, bo faktycznie może on dążyć ku eliminacji pisma i zastąpienia go obrazkami.

      Co do zastępowania wszystkiego symbolami, to się zgodzę - sam często mam problem z prawidłowym zinterpretowaniem symboli obrazkowych, a ich prawidłowa interpretacja zależy też od znajomości kontekstu (np. pedobear, lenny itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Wszystkie wpisy masz o goleniu. Jak chcesz sobie golić cipkę to sobie gol. Nikt ci nie broni. Ale nie musisz się tym dzielić z całym swiatem

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo Nie widzę problemów. Sam prof. Miodek, mówił że nowo mowa jest wspaniała bo pokazuje,że język jest żywy i ewoluuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd: @drzuo: W "Paradyzji" Janusza Zajdla autor opisał takie właśnie społeczeństwo. Jedynym sposobem archiwizowania wiedzy były nagrania audio, a na szyldach sklepów i zakładów usługowych nie było napisów, tylko symbole i obrazki. Tylko, że tam był to celowy zabieg rządzących tym utopijnym światem.

    •  

      pokaż komentarz

      @werfogd Nikt cię w nic nie kieruje. Sami to sobie robimy bo nie widzimy jacy jesteśmy tępi.

    •  

      pokaż komentarz

      @xyzzor: Ale to nie jest czytanie skupione. Ja przeczytam teraz na Wykopie i Reddicie w tydzień więcej niż za młodu w 2-3 miesiące.

      Co z tego, jeżeli to co czytam, to, będąc szczerym, ścieki.

    •  

      pokaż komentarz

      @John_Steinbeck: Faktycznie, to, co się czyta również ma znaczenie, ale Ty porównujesz siebie czytającego ścieki do siebie czytającego literaturę piękną. Ja porównywałem pana Józia robotnika czytającego te ścieki do jego ojca, który niczego nie czytał. Zresztą, i jest to nie tylko moja obserwacja z ostatnich 30 lat, ale również obserwacja z pokolenia moich rodziców, z ostatnich 50 lat - generalnie poziom obycia w narodzie się podniósł. Te kilkadziesiąt lat temu z kimś po podstawówce czy zawodówce trudno w ogóle było pogadać. Teraz z pracownikiem fizycznym, który wykonuje pracę niewymagającą jakichś istotnych kwalifikacji spokojnie można znaleźć temat do rozmowy. To samo dotyczy np. sportowców, szczególnie piłkarzy.

      Co do czytania wykopu czy reddita, to ten ostatni ma niektóre podstrony na naprawdę wysokim poziomie (r/space, r/biology, r/philosophy, r/physics czy nawet r/askcscience albo eli5), do których wykop nie ma nawet startu i trudno w ogóle te strony porównywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @xyzzor:

      Możliwe, że obecnie liczba odbiorców takiej "trudnej" sztuki zmalała, ale jednocześnie mam wrażenie, że liczba ludzi, którzy po prostu codziennie korzystają z pisma jest większa, niż wówczas.

      Może mieć też znaczenie zmiana zasięgu komunikacyjnego osób płytkopiśmiennych. Kiedyś nie posługując się biegle pismem trudno było się porozumiewać, zwłaszcza na większe odległości i z większą liczbą osób. Stąd głębokopiśmienni byli względnie lepiej widoczni, choć niekoniecznie liczniejsi.

      Pytanie tylko, jaki jest trend, bo faktycznie może on dążyć ku eliminacji pisma i zastąpienia go obrazkami.

      Pismo to też są obrazki. Tyle, że istnieją reguły pozwalające konstruować z mniejszych większe, i wyrażać w ten sposób zależności między pojęciami. Gdyby jakiś inny system miał zastąpić pismo, musiałby być w stanie wyrazić podobny zakres i złożoność treści, i zapewne dorobić się własnych reguł - stając się nowym pismem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xyzzor masz częściowo rację, ale pamiętaj że w tamtych czasach ludzie kupowali gazety regularnie i to nie tylko elita, w internecie natomiast poza tekstami różnej jakości jest masa portali która oferuje tylko obrazki i filmy

    •  

      pokaż komentarz

      @thethreatisreal:
      @lazyt:

      Co sami? W domu mogę używać normalnego softwaru z normalnymi menu, to używam.

      W pracy do tych samych zadań mam poj?$#ne piktogramy, bo software musi być nowy i aktualny. To nie ja dokonuję tutaj wyboru. Tu jestem odgórnie ogłupiany z czyjegoś ramienia.
      Podobnie jest z "urządzeniami wejściowymi" - coraz mniej czynności można wykonać za pomocą klawiatury, non stop potrzebne jest dziubdzianie myszą. Celowe usuwanie istniejących (w poprzednich wersjach) skrótów klawiszowych? To jawne równanie w dół. Egalizaryzacja, by jak najwięcej owiec się w to złapało, uzależnić, a potem móc nimi rządzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel: Wydaje mi się, że wyrażane tu i ówdzie obawy dotyczące "ikonizacji komunikacji" wiążą się z tym, że wraz ze wzrostem znaczenia przekazu obrazkowego zubożeniu ulegnie złożoność przekazu a wraz z zatracaniem umiejętności interpretacji złożonych przekazów może dojść nadmiernego uproszczenia języka. W efekcie przeciętny człowiek nie będzie potrafił nazwać czy dostrzec zniuansowania świata. Narzuca się tu ten stary żart, że mężczyzna zna 16 kolorów, albo wręcz dwa: "fajny" i "chujowy".

      Nie wiem czy te obawy są uzasadnione, ale tak sobie wyobrażam tok rozumowania kogoś, kto je wygłasza. Często słyszy się takie uwagi, że obecne dzieci, mimo wczesnego dostępu do elektroniki, gorzej rozumieją sposób jej funkcjonowania niż poprzednie pokolenie (np. nie odróżniają ikony od aplikacji). Powodem ma być właśnie znaczne uproszczenie korzystania z urządzeń. Ktoś, kto korzystał z DOSa musiał sobie wyobrażać strukturę katalogów, a ktoś kto korzysta ze współczesnego androida po prostu naciska na obrazki. Obce mu są problemy małej ilości pamięci itp. Tego rodzaju zjawiska mogą również zachodzić na poziomie języka w ogóle i chyba o to chodzi w tym artykule.

      @plushy Wiem, że ludzie kupowali gazety, ale już w latach 90. duża część nie czytała niczego i myślę, że ich odpowiednicy czy potomstwo, jednak coś tam czytają, właśnie dzięki internetowi. Znam ludzi wykształconych przed 1989, którzy nie załapali się na rozwój technik komputerowych, którzy przez to w ogóle nie umieją napisać prostego tekstu (np. podania), nie mówiąc o "dwóch stronach narracji". Obecnie nawet jak ktoś pisze "nie wieże złodzieją", to jednak jest w stanie wyrazić jakieś uczucia na piśmie. Ja nie twierdzę, że stan obecny jest świetny, ale dostrzegam jednak pewien postęp.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @xyzzor masz częściowo rację, ale pamiętaj że w tamtych czasach ludzie kupowali gazety regularnie i to nie tylko elita, w internecie natomiast poza tekstami różnej jakości jest masa portali która oferuje tylko obrazki i filmy

    •  

      pokaż komentarz

      @xyzzor w tych czasach dzienniki miały nakłady idące w setki tysięcy, sporo ludzi czytało nawet jeśli były to tylko krótkie wiadomości na tematy lokalne i proste felietony

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78 Sądząc po karnacji, to nie jest polski facet( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      codziennie przeglądają portale ze śmiesznymi obrazkami czy nawet wchodzą na fejsa, albo przeglądają gazety w formie elektronicznej. Jak ktoś siedzi w kiblu i gapi się w smartfona, to siłą rzeczy coś tam czyta. Pisze smsy i maile, zatem siłą rzeczy coś tam pisze.

      @xyzzor: To prawda, sam to obserwowałem i nawet się cieszyłem, że przez Gadu Gadu ludzie musieli nauczyć się pisać na klawiaturze :) Ale ostatnio jest znów regres - blogi upadły i zostały zastąpione przez Vlogi i innych jutuberów. Okazło się, że okres, o którym piszesz to była tylko przerwa potrzebna dla komputerów i internetu na dogonienie techniczne radia i telewizji. Teraz coraz więcej treści będzie video i audio a zauważ, że i sterowanie telefonem (i całym domem) idzie w stronę głosu poprzez Google Assistant, Alexa itp.

    •  

      pokaż komentarz

      wręcz dwa: "fajny" i "chujowy".

      @xyzzor: Trzy: zajebisty, c!%%%wy i pedalski.

  •  

    pokaż komentarz

    Zamiast pieprzyć jak to pismo wymiera mógłby wreszcie wydać Rekursję, którą zapowiada już chyba od dziesięciu lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Całkiem zabawne, że mówi to pisarz, którego dość ciężko się czyta, bo nie dość, że pisze "ciężko", to jeszcze wymyśla masę nowych słów, których znaczenia czytelnik musi się domyślić. Ja myślę, że to trochę takie gorzkie żale faceta który by chciał sprzedać więcej książek, ale nie może bo ma maly target. Mógłby spróbować zmienić styl ale po co, to target ma się dostosować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Mi 'ciężkie` słowa sprawiają przyjemność.
      W końcu nie czuję się traktowany jak kretyn przez autora, który obowiązkowo wprowadza retrospekcję lub nowicjusza do świata akcji by łopatologicznie wyjaśnić Czytelnikowi świat.
      Właśnie to domyślanie się znaczeń jest dla mnie powodem dla którego czytam jego książki.
      A ponieważ żyjemy w wolnym świecie - NIKT nie zmusza Cię do czytania takich książek. Sam od czasu do czasu sięgam po papkowe wypełniacze by zrelaksować się po dniu wysiłku umysłowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Nie wiem, gdzie tu widzisz gorzkie żale, boja widzę jakąś myśl wynikającą z obserwacji.

      wymyśla masę nowych słów, których znaczenia czytelnik musi się domyślić
      Kilka książek Dukaja (chociażby Inne Pieśni) wymaga znajomości filozofii i podstaw logiki (teorii), żeby je wogóle przeczytać ze zrozumieniem - nie wiem jak można wymagać, żeby zmienił styl i dopasował się do szerszej publiczności - przestałby być Jackiem Dukajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz widać, że nie czytałeś samej książki, bo tam na chłodno opisuje zachodzące już zmiany, bez oceniania czy to jest dobre czy nie, bez gorzkich żali, po prostu takie są fakty.

      No ale lepiej przeczytać parę zdań wywiadu i dorobić sobie na podstawie tego tezę, ot człowiek postpiśmienny w całej krasie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sch0lar: @niemamhumoru @troglodyta_erudyta
      Ja nie mówię, że to jest zły pisarz tylko trudny, a trudne książki i filmy zawsze będą miały wąskie grono odbiorców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: > Mógłby spróbować zmienić styl ale po co, to target ma się dostosować.
      Cytując Dukaja z w/w linka

      w niej decyduje zasad peer review, a w naukach humanistycznych nie ma innego kryterium niż uznanie członków grupy, o przynależność do której się starasz.
      Sugerujesz że ma się dostosować do jakiejś grupy. Jak dla mnie - potwierdzasz to o czym mówi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: to najlepszy żyjący Polski pisarz. Jedyny który tworzy coś oryginalnego na skalę światową. Ekranizacja jego powieści dostała Oskara (katedra).

      Jacek Dukaj tworzy różnych stylach i to jest jego piękno. Masz np. ciężkie tytuły jak "król bólu" (od którego mam nick na portalu że śmiesznymi obrazkami) ale też przykładowo "wrońca" dla młodszych czytelników.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz:
      Przecież to jest najlepsze w Dukaju. Jak czytasz książkę to masz wrażenie że rzeczywiście pisał to ktoś z tego świata który opisuje.
      Ostatnio czytałem futur.re Głuchowskiego i bardzo mocno mnie denerwowało że często bohater tłumaczył coś w odniesieniu do rzeczywistości XX wieku mimo że sam żył w XXV

    •  

      pokaż komentarz

      @sch0lar: ja nie sugeruję, że on ma zmienić styl. Jak wy tego Dukaja rozumiecie jak nie możecie zrozumieć prostego komentarza na wykopie XD a wgl to, że spora część ludzi nie umie przeczytać książki to przecież nic nowego. Np. 100 lat temu to większość ludzi nawet tych etykiet by nie umiała przeczytać. 85% światowej populacji to matoły i to nie jest "znak czasów" tylko natura ludzkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Uwielbiam słuchać XX% to matoły. W tle słyszę założenie 'Ja nimi nie jestem'. W przeciwnym wypadku - co np. ja robię - pisze 'My jesteśmy w większości głupcami/idiotami/kretynami/matołami.'
      Zrozumiałem coś, zacytowałem oraz skomentowałem.
      Proszę - bo zarzucasz mi brak zrozumienia - rozwiń TWOJA wypowiedź

      Ja myślę, że to trochę takie gorzkie żale faceta który by chciał sprzedać więcej książek, ale nie może bo ma maly target. Mógłby spróbować zmienić styl ale po co, to target ma się dostosować.
      JD pisze co pisze, zakładam, że sprawia mu to przyjemność i daje wystarczające dochody.
      Bo dla mnie to Twoje gorzkie żale lub podwójny przytyk. Z jakiegoś powodu zakładasz, że MA/CHCE sprzedawać więcej i to jego TARGET ma się dostosować, bo on się NIE ZMIENI. A na końcu zarzucasz mi - nie zrozumiałeś mnie i to Twój problem. Komunikacja to wysiłek dwóch stron.

    •  

      pokaż komentarz

      @sch0lar: czytając wywiad, mam wrażenie że autor stawia tezę, że ludzie coraz mniej używają pisma, co jest imo nieprawdą, bo nawet teraz komunikujemy się pisemnie. I nie mówię że on musi zmienić styl w ogóle. Musiałby to zrobić gdyby chciał zwiększyć target. A co do jego twórczości to nie znalazłem w niej wiele więcej poza różnymi fikołkami lingwistycznymi, ale to jest oczywiście tylko moje zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Wykopki wszystko rozumieją, ale jak przychodzi co do czego, to przeczytanie ze zrozumieniem krótkiego artykułu przerasta sporą część użytkowników tego portalu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz:

      wymyśla masę nowych słów
      Ba, nawet gramatykę zmienia ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że nie robi tego na siłę tylko aby opisać wymyślone rzeczy/koncepcje, na które nie ma nazw.

      to target ma się dostosować
      U Apple się sprawdza ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Czytają Dukaja, wszyscy oczywiście studiują bądź też studiowali kierunki techniczne i interesują się m.in. kosmosem (a głównie toSpaceX), wciągają nosem książki historyczne, tylko jakimś cudem nie odzwierciedla to ich rzeczywistego stanu wiedzy. Wręcz przeciwnie, człowiek ma wrażenie jakby tu wielu wtórnych analfabetów siedziało.

    •  

      pokaż komentarz

      Ekranizacja jego powieści dostała Oskara (katedra).

      @krol_bolu: chyba nominację i to w kategorii: Najlepszy krótkometrażowy film animowany

    •  

      pokaż komentarz

      @wstawajzs masz rację. Napisałem to z pamięci a wydawało mi się, że jednak dostali wtedy tego Oskara.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja myślę, że to trochę takie gorzkie żale faceta który by chciał sprzedać więcej książek, ale nie może bo ma maly target. Mógłby spróbować zmienić styl ale po co, to target ma się dostosować.

      @Kernydz: Idealny przykład wypowiedzi z rodzaju "nie mam pojęcia o czym piszę ale i tak podzielę się swoim zdaniem". Po pierwsze Dukaj ma 100% racji. Po drugie na pewno nie może narzekać na sprzedaż swoich książek. Po trzecie nie tak dawno pozyskał wydawcę zagranicznego na Lód, co jest mega-sukcesem, zważywszy na charakter powieści (i przy okazji świadczy o dużej odwadze wydawcy). Po czwarte Dukaj napisał książkę anglojęzyczną, która z tego co wiem też sprzedaje się całkiem nieźle i ma świetne recenzje, mimo iż jest w Dukajowy sposób trudna. Po piąte Dukaj to obecnie jeden z najlepszych autorów hard-sf na świecie i mówię to jako ktoś, kto zna twórczość wszystkich istotnych autorów obecnie – jak tylko coś ma tłumaczenie na ang. to czytam, akurat z tym gatunkiem jestem bardzo na bieżąco i stwierdzam, że tak jak kiedyś Lem, dziś Dukaj jako jeden z nielicznych wytycza prawdziwie nowe, oryginalne kierunki w s-f. Kwestią czasu są ekranizacje jego dzieł przez zachodnie wytwórnie (jest nawet pewien potencjał marketingowy z uwagi na nominację do Oscara za Katedrę, która była ekranizacją jego opowiadania) – muszą tylko pojawić się tłumaczenia, by został globalnie doceniony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: ...bazujące na tym, że rzekomo Dukaj rekompensuje sobie słabą sprzedaż książek, podczas gdy obiektywna rzeczywistość wskazuje, że sprzedają się dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: ale mogłyby się sprzedawać jeszcze lepiej ;) natomiast nie zgadzam się z podejściem, że pismo umiera i "kiedyś to bylo a teraz to nie ma", bo o ile się nie mylę stopień piśmienności na świecie rośnie, a to że ludzie nie czytają opaslych tomów albo nie rozumieją co czytają, to żadna nowość. W ogóle to bawi mnie ta dziennikarka, która książkę 500 stron musi rozbić na parę miesięcy XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kernydz: Niestety Twoje wyopwiedzi jasno pokazują, że nie rozumiesz o co Dukajowi chodzi w idei człowieka postpiśmiennego. Człowiek piśmienny to człowiek postoralny, a przecież każdy piśmienny wciąż używa mowy do porozumiewania się. To nie o to chodzi, chodzi o coś co Dukaj nazwał 'myślunkiem', to dużo więcej niż posługiwanie się danym sposobem komunikowania się. Ba, to nawet nie do końca o komunikowanie się chodzi. Polecam jednak przeczytać ten esej i wówczas się wypowiadać.

  •  

    pokaż komentarz

    jak zmieni się świat
    Naiwne sądzimy, że starożytny Egipt był bardziej prymitywny, a to była cywilizacja postpiśmienna, u której pismo dawno wyszło z użytku po tym jak memeski i emoty je wyparły ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: us.123rf.com