•  

    pokaż komentarz

    Podobno nie chcieli wkurzać Stalina, ile w tym prawdy to nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @tank_driver: Mitem jest twierdzenie, iż Brytyjczycy w ogóle Polaków nie zaprosili albo wręcz „zakazali” nam udziału w Paradzie Zwycięstwa, jednak nadal można się z nim spotkać w niektórych komentarzach. Sprawa była dużo bardziej skomplikowaną, chociaż Brytyjczycy rzeczywiście kalkulowali jak wybrnąć z trudnej sytuacji, mianowicie zgodnie z przyjętą prawdopodobnie w 1945 roku linią polityczną brytyjskie władze prowadziły politykę niezadrażniania sytuacji z Rosją. W skrócie - Brytyjczycy zwrócili się o przysłanie żołnierzy na defiladę zwycięstwa do Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (uznawanego przez US, UK, FR, rząd w Londynie nie był już przez wspomniane państwa uznawany), czyli do polskich (powiedzmy) komunistów, jednocześnie zapraszając wojskowych weteranów bitwy o Anglię przebywających na emigracji w UK (bo wspomniani m.in. nie chcieli być reprezentowani przez Tymczasowy Rząd...). Finalnie lotnicy przebywający w UK, tuż przed uroczystościami odmówili udziału w paradzie z uwagi na brak zaproszenia dla wojsk innych formacji, natomiast Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, prawdopodobnie z uwagi na zaproszenie przez Brytyjczyków lotników, którzy nie wrócili do kraju po zakończeniu wojny oraz z uwagi na możliwe naciski Moskwy (niepotwierdzone), także nie wysłał delegacji na Paradę Zwycięstwa. Zarówno lotnicy w UK, jak i Warszawa zaproszenia otrzymały, co prawda nie były one może tak szerokie, tak pojemne, tak zamaszyste jak główny sojusznik, zwycięzca tamtej wojny sobie życzył (oczywiście ironicznie chodzi mi o Polskę), na pewno brak naszej reprezentacji nie wynikał z braku geopolitycznej percepcji naszych dumnych wojskowych (która to strategów brytyjskich prowadziła do hipotetycznej wojny z Rosją), bo my przecież wszystko wiemy. Właściwie kalkulowaliśmy ryzyko hipotetycznej wojny z wujaszkiem Stalinem w '46 r., podobnie jak i właściwie wykalkulowaliśmy ryzyko wybuchu wojny z Niemcami w '39 r. Podsumowując - to nie myśmy odmówili, polskiego piekiełka także nie było. Winni są oczywiście Brytyjczycy. Czuwaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Mitem jest twierdzenie, iż Brytyjczycy w ogóle Polaków nie zaprosili

      Nie zaprosili tych, którzy faktycznie walczyli w obronie m.in. ich wysepki

      albo wręcz „zakazali” nam udziału w Paradzie Zwycięstwa,

      brak zaproszenia to to samo

      jednak nadal można się z nim spotkać w niektórych komentarzach.

      ojej, naprawdę ktoś jeszcze pisze prawdę?

      Sprawa była dużo bardziej skomplikowaną, chociaż Brytyjczycy rzeczywiście kalkulowali jak wybrnąć z trudnej sytuacji,

      Biedactwa, musiały tak strasznie kalkulować. No żal mi ich normalnie.

      mianowicie zgodnie z przyjętą prawdopodobnie w 1945 roku linią polityczną brytyjskie władze prowadziły politykę niezadrażniania sytuacji z Rosją.

      Jak ładnie nazwałeś podkulenie ogonka przed komuchami i przejmującymi rządy nad światem Jankesami...

      W skrócie - Brytyjczycy zwrócili się o przysłanie żołnierzy na defiladę zwycięstwa do Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej (uznawanego przez US, UK, FR, rząd w Londynie nie był już przez wspomniane państwa uznawany), czyli do polskich (powiedzmy) komunistów,

      Uzasadniasz niezaproszenie polskich żołnierzy tym, że nie byli już uznawani - czy to nie jest po prostu to samo?

      jednocześnie zapraszając wojskowych weteranów bitwy o Anglię przebywających na emigracji w UK (bo wspomniani m.in. nie chcieli być reprezentowani przez Tymczasowy Rząd...).

      No popatrz, co za zdziwienie. Polacy walczący o wolność swojej Ojczyzny nie chcieli uznać marionetkowego pseudorządu Sowietów - jednego z dwóch agresorów którzy napadli na Polskę w 1939?

      Finalnie lotnicy przebywający w UK, tuż przed uroczystościami odmówili udziału w paradzie z uwagi na brak zaproszenia dla wojsk innych formacji, natomiast Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, prawdopodobnie z uwagi na zaproszenie przez Brytyjczyków lotników, którzy nie wrócili do kraju po zakończeniu wojny oraz z uwagi na możliwe naciski Moskwy (niepotwierdzone), także nie wysłał delegacji na Paradę Zwycięstwa.

      Tu rozmawiamy o niezaproszeniu na defiladę polskich żołnierzy walczących na Zachodzie, więc nie fanzol, że zaprosili tych od Rusków.

      Zarówno lotnicy w UK, jak i Warszawa zaproszenia otrzymały,

      Gdzie polskie siły lądowe. Gdzie polska flota. Marna delegacja polskich lotników nijak się też miała do wkładu polskiego lotnictwa.

      co prawda nie były one może tak szerokie, tak pojemne, tak zamaszyste jak główny sojusznik, zwycięzca tamtej wojny sobie życzył (oczywiście ironicznie chodzi mi o Polskę),

      pieprzony ruski troll? Popatrz sobie na liczby - i pokaż mi, ile innych krajów (całkiem licznie reprezentowanych na zachodniej defiladzie) miało więcej żołnierzy, więcej samolotów, więcej okrętów walczących przez więcej lat z Hitlerem.

      na pewno brak naszej reprezentacji nie wynikał z braku geopolitycznej percepcji naszych dumnych wojskowych (która to strategów brytyjskich prowadziła do hipotetycznej wojny z Rosją), bo my przecież wszystko wiemy.

      Percepcja percepcją - a olanie polskiej krwi ciepłym moczem to oczywiste skur... świństwo. Dalsze gnojstwo to uzasadnianie tego taką naciąganą propagandą, jaką próbujesz tu teraz serwować. Wszystko OK, że w defiladzie szły wojska Meksyku, Nepalu czy Iraku - a nie szli Polacy będący efektywnie bardziej wartościowym sojusznikiem, niż pieprzone machające białą flagą i pomagające Hitlerowi żabojady z którymi trzeba było walczyć o Afrykę, a którzy nagle wyskoczyli jako "La Resistance" w ... połowie roku 1944.

      Brytole jacy są tacy są, ale mogli się zdobyć na ten mały gest w stronę tych tysięcy ludzi walczących i umierających za ich wyspę.

      Właściwie kalkulowaliśmy ryzyko hipotetycznej wojny z wujaszkiem Stalinem w '46 r., podobnie jak i właściwie wykalkulowaliśmy ryzyko wybuchu wojny z Niemcami w '39 r.

      Ryzyko wojny ze Stalinem było równe 100%, i to do niej się Polska przygotowywała. Niemcy mieli być pacyfikowani przez Anglię i Francję - niestety ci o tym niespecjalnie pamiętali, a Jankesi mieli inne plany (konkretnie: detronizację Brytoli) i wręcz Adolfa zdrowo wspierali, czego skutkiem była utrata kontroli nad wypełnianiem postanowień Wersalu, Austria, Monachium, a potem Gdańsk.

      Podsumowując - to nie myśmy odmówili, polskiego piekiełka także nie było. Winni są oczywiście Brytyjczycy. Czuwaj.

      Oczywiście, że to brytolskie machloje spowodowały idiotyczne decyzje polskich "strategów" w 1938-39. Trzeba było iść z Hitlerem, tak jak Słowacy, Węgrzy, Rumuni. Wtedy byśmy mieli z głowy przynajmniej Stalina.
      Beznadziejna walka Polski na dwa fronty była wyłącznie w interesie Anglików i Francuzów właśnie - i oni ani nie chcieli, ani nie mogli nam skutecznie pomóc.

      No, ale o tym nie przeczytasz ani w sowieckich książkach, ani w obecnie nam panującej anglosaskiej wersji historii.

      @HaHard:

    •  

      pokaż komentarz

      No, ale o tym nie przeczytasz ani w sowieckich książkach, ani w obecnie nam panującej anglosaskiej wersji historii

      @torquemadek: to skąd takie rzeczy wiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że to brytolskie machloje spowodowały idiotyczne decyzje polskich "strategów" w 1938-39. Trzeba było iść z Hitlerem, tak jak Słowacy, Węgrzy, Rumuni. Wtedy byśmy mieli z głowy przynajmniej Stalina.

      @torquemadek: I mieć granice w kształcie Królestwa Kongresowego.

      a nie szli Polacy będący efektywnie bardziej wartościowym sojusznikiem, niż pieprzone machające białą flagą i pomagające Hitlerowi żabojady z którymi trzeba było walczyć o Afrykę, a którzy nagle wyskoczyli jako "La Resistance" w ... połowie roku 1944.

      W '44 Żabojady tworzyły czwartą liczebnie armię aliancką w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba było iść z Hitlerem

      @torquemadek: "Trzeba było iść z Hitlerem".Szliśmy z Hitlerem.Gdy rozbierał Czechosłowację zajęliśmy Zaolzie.Hitler nie nienawidził Polski ani Polaków,on będąc weteranem I Wojny Światowej pałał szczerą nienawiścią do Francji,która narzuciła Niemcom hańbiące warunki kapitulacji.On chciał w pierwszej kolejności wyrównać rachunki z Francuzami.Potrzebował do tego spokoju na wschodniej flance i był przekonany,że będzie go miał.Do czasu aż (eu)geniusze z Sanacji nie ogłosili wszem i wobec sojuszu z Francją i Wielką Brytanią.Propaganda Goebbelsa przedstawiała Polaków jako rycerzy broniących Europy przed bolszewicką dziczą.To dzięki polskiej "dyplomacji" z rozgrywającego Rzeczpospolita stała się krajem rozgrywanym.

    •  

      pokaż komentarz

      Mitem jest twierdzenie

      @HaHard: Ok, wykopek wie lepiej od premiera UK, który to przepraszał za potraktowanie Polaków. Możesz zatem powiedzieć za co przepraszał?

    •  

      pokaż komentarz

      Lotnicy i marynarze odmówili udziału w paradzie (a tylko oni, jako integralna część RAF i RN mogli wystąpić bez "konsultowania" z Moskwą). I to jest prawda o paradzie.

      @tank_driver:

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard: Lotnicy i marynarze odmówili udziału w paradzie (a tylko oni, jako integralna część RAF i RN mogli wystąpić bez "konsultowania" z Moskwą). I to jest prawda o paradzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Lotnicy i marynarze odmówili udziału w paradzie (a tylko oni, jako integralna część RAF i RN mogli wystąpić bez "konsultowania" z Moskwą). I to jest prawda o paradzie. Poza tym masz rację - rdolisz..

    •  

      pokaż komentarz

      Mitem jest twierdzenie, iż Brytyjczycy w ogóle Polaków nie zaprosili albo wręcz „zakazali” nam udziału w Paradzie Zwycięstwa,

      @HaHard: mojemu dziadkowie wierzę. Wraz ze stryjem opowiadali, że do namiotów wojskowych pewnego ranka wchodził jakiś wypomadowany fircyk i oznajmiał: "jej wysokość pragnie aby każdy wracał do swojego kraju". Czyli "murzyn zrobił swoje - murzyn może odejść". Wielu żołnierzy Andersa nie miało po co wracać do Polski (stryj został a dziadek wrócił bo tu żona i córka) a angole z typową zachodnią "wdzięcznością" po raz kolejny kopnęli nas w d...

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Ok, wykopek wie lepiej od premiera UK, który to przepraszał za potraktowanie Polaków. Możesz zatem powiedzieć za co przepraszał?

      Źródło tej informacji poproszę.

      Poza tym, abstrahując od rzetelnościc przedstawianych przez Ciebie informacji, w dyplomacji stosuje się różne zabiegi, skoro problem urósł do rangi międzynarodowego skandalu (propaganda PRL wykreowała i wywindowała ten mit), chociaż mnie się wydaje, że pokajano się nie w kontekście zaproszenie na paradę, które przecież zostało wystosowane, a o stosunek Brytyjczyków do Polaków, m.in. Polskich lotników, już po wojnie. Ale możliwe, nie wykluczam, że chodziło o paradę, ponieważ jak wspomniałem w dyplomacji stosuje się różne zabiegi, by wygasić spór. Szczególnie w sytuacji, gdy spór, gdy problem dotyczy relacji pomiędzy sojusznikami. Trywializując: lepiej się pokajać za niezawinione czyn, niż stracić sprawdzonego sojusznika. W ten sposób działają mądre narody, państwa posiadające sprawną i zdrową dyplomację. Brytyjska dyplomacja od wieków jest jedną ze sprawniejszych dyplomaci na świecie - nie zdziwiłbym się, gdyby przeprosili Polskę nawet za nieudolność polskiej armii w 1939r. Bo to oczywiście Brytyjczycy winni są polskiej przegranej w kilka dni. Oczywiście polskie dowództwo, polscy stratedzy wojskowi, politycy winnymi nie są. Nasza armia przegrała w kilka dni, pomimo że jej obowiązkiem, jej celem statutowym, jej zadaniem finansowanym z publicznych środków była obrona Polskich granic. Ale nasza przegrana została zawiniona przez Brytyjczyków, i to pomimo aktu, że nie dotrzymaliśmy warunków sojuszu (warunków na jakich Wielka Brytania udzieliła nam gwarancji wojskowych). Wszystko to wina Brytyjczyków, a polska nieudolność jest mitem.

      @torquemadek:

      Percepcja percepcją - a olanie polskiej krwi ciepłym moczem to oczywiste skur... świństwo.

      O czym Ty mówisz, napisałem Ci przecież, w oparciu o historyczne fakty, jak wyglądała sytuacja. Polacy zostali zaproszeni na paradę, jednak z uwagi na napiętą sytuację geopolityczną (próbę zaproszenia żołnierzy przebywając na terenie UK jak i reprezentacji wydelegowanej przez polskich komunistów), spór pomiędzy 'rządem' na uchodźstwie a Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej, odmówiono udziału w paradzie. Nikt nie olał polskiego udziału, chyba że masz na myśli samych Polaków...

      Percepcja percepcją - a olanie polskiej krwi ciepłym moczem to oczywiste skur... świństwo. Dalsze gnojstwo to uzasadnianie tego taką naciąganą propagandą, jaką próbujesz tu teraz serwować. Wszystko OK, że w defiladzie szły wojska Meksyku

      Raz jeszcze powtórzę - pretensje wystosuj do oficjeli, którzy odmówili udziału w paradzie.

      Ryzyko wojny ze Stalinem było równe 100%, i to do niej się Polska przygotowywała.

      Kto konkretnie się przygotowywał? Rozbite oddziały, ta zdemolowana Polska armia? Która okupację przetrwała w podziemiu po kampanii przegranej w kilka dni/ kilka tygodni? Jakie było prawdopodobieństwo zwycięstwa z Sowietami, skoro nawet z okaleczonymi przez Sowietów Niemcami nie daliśmy sobie rady podczas Powstania Warszawskiego? Ba, doprowadziliśmy do zagłady polskiej stolicy swoją nieudolnością, nieporadnością i naiwnością?

      Oczywiście, że to brytolskie machloje spowodowały idiotyczne decyzje polskich "strategów" w 1938-39

      Przypominam, że Polska była państwem suwerennym i podejmowała suwerenne dedycje.

      Trzeba było iść z Hitlerem,

      Hitler miał polaków za podludzi, byliśmy tylko o jedną półkę wyżej od żydów. Poza tym już od "Main Kampf" głosił tezę, o potrzebie zwiększenia niemieckiej "Lebensraum". Zamierzał poszerzać ją na wschód, a Polacy w jego mniemaniu mieli być prostymi robotnikami, służbą, rolnikami, bo według niego na taki los wyłącznie zasługiwaliśmy. Los niewolnika służącego panom.

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov: zgadzam się z tym, co napisałeś (moje poprzednie wpisy odnoszą się do faktu nieobecności polskich oddziałów w Paradzie, nie odnosiłem się do zmieniającego się nastawienia, zarówno brytyjskiego społeczeństwa jak i polityków brytyjskich do żołnierza polskiego). Ja także wierzę Twojemu dziadkowi. Początkowo polskie insygnia wojskowe, polska opaska na ramieniu, budziły zachwyt wśród Brytyjczyków, polscy lotnicy byli ubóstwiani, jednak ta sytuacja zaczęła się zmieniać po wojnie, w bliskiej bankructwa, umęczonej wojną Wielkiej Brytanii.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard: tja... i Urbanowicz stał w tłumie i płakał... przestań p@%!@$?ić i rozpowszechniać sowieckie gówno prawdy!

    •  

      pokaż komentarz

      @SaycoRa: qrwa! jak w sowieckich książkach... z jakim hitlerem? Zaolzie najpierw w 1920 gdy walczyliśmy z kacapami, zabrali nam Czesi, co to q!@? za nazistowska propaganda?

    •  

      pokaż komentarz

      @sorbiq: Beck ten miernota, poszukaj i poczytaj jak go brytole urabiali.
      Ps. Wykop to śmieszne obrazki a nie źródło.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard: mojemu dziadkowie wierzę

      @aleksiej-trexlebov: mojemu dziadkowi sama królowa Rumunii amnestii udzieliła jak gnił w lochu po próbie przepłynięcia Dunaju wpław. Próbował do Andersa się dostać! Tak moja babcia mówiła!

    •  

      pokaż komentarz

      @mijko: Beck urobił wszystkich tak naprawdę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mijko: ale ja pytam o źródło informacji o Hitlerze. Bo jakoś tak ostatnio to zaczyna wychodzić na to że Hitler nas lubił i wogóle. A jednak Rzesza nam cały kraj rozjechała. Więc pytam o źródła. A ty mi o Beku.

    •  

      pokaż komentarz

      to skąd takie rzeczy wiesz?

      @White_Knight_Rep_Dill: ze źródeł (dokumentów, a nie anglosaskich czy sowieckich "opracowań"). Z wypowiedzi i książek obiektywnych polskich historyków, np. Wieczorkiewicza - jest tego trochę choćby na youtubce, wygooglaj sobie. Pierwszy z brzegu przykład https://www.youtube.com/watch?v=Uy2ayAnpafA

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      I mieć granice w kształcie Królestwa Kongresowego.

      Po rozwaleniu Sowietów? Nie sądzę. Poza tym kwestia ograniczania Niemców od wschodu pozostawałaby tak samo aktualna, jak w 1918. Inna sprawa, czy wygrałaby opcja brytyjska (ograniczanie Niemiec), czy amerykańska (wzmacnianie ich jako przeciwwagi dla Brytoli). Na pewno mielibyśmy 2 przejścia frontu mniej, i tylko jeden agresor by nas gnoił.

      W '44 Żabojady tworzyły czwartą liczebnie armię aliancką w Europie.

      W '44 (i to oczywiście mówisz o czwartym kwartale...) to mogli sobie swoją armię wsadzić w buty - wojna w Europie była już zakończona - chodziło o to, żeby od zachodniej strony się szybciej poddać, bo inaczej to Sowieci weszliby do Paryża.

      Kiedy naprawdę było potrzeba żabojadzkiej armii - 1939-43, to owszem, byli - ale nie po tej stronie, i Brytole o mały włosek nie stracili przez to Malty, Egiptu, czyli całej Afryki a potem Bliskiego Wschodu z jego ropą. Gdyby UK padło, to Jankesi musieliby inwazję robić nie przez mały kanalik, tylko przez ocean.

      @mieszko111:

    •  

      pokaż komentarz

      Po rozwaleniu Sowietów?

      @torquemadek: Rozwalenie Sowietów to opcja mało realna, nie ważne czy z pomocą wielkomocarstwowej Lechii czy bez niej.

      W '44 (i to oczywiście mówisz o czwartym kwartale...) to mogli sobie swoją armię wsadzić w buty

      Amerykanom jakoś dziwnie zależało do końca wojny na wszelkich najbardziej egzotycznych sojusznikach, którzy mogli ograniczyć ich straty własne.

      wojna w Europie była już zakończona

      Gwarantuję, że będąc frontowym żołnierzem w Europie w październiku-listopadzie 1944 wojna byłaby dla Ciebie daleka od zakończenia

      1939-43, to owszem, byli - ale nie po tej stronie

      Nie byli po żadnej ze stron, nie angażowali się w konflikt po przegraniu starcia w Europie kontynentalnej, napieprzali się w koloniach ze swoimi przeciwnikami z przeciwnej opcji politycznej.

      i Brytole o mały włosek nie stracili przez to Malty, Egiptu, czyli całej Afryki a potem Bliskiego Wschodu z jego ropą. Gdyby UK padło,

      Cokolwiek nie twierdzić o walkach w Syrii w tym okresie, nie zależał od nich specjalnie ani los Maty, Egiptu, a tym bardziej wyspiarskiej części UK. Francuzi świadomi swoich nikłych sił własnych po '40 z premedytacją trzymali się na uboczu, potem zaangażowali po stronie rokującej nadzieje na zwycięstwo. Przypominam, ze to wymarzony scenariusz postępowania dla Polski rozmaitych Zychowiczów i Ziemkiewiczów.

    •  

      pokaż komentarz

      Rozwalenie Sowietów to opcja mało realna, nie ważne czy z pomocą wielkomocarstwowej Lechii czy bez niej.

      Daruj sobie te teksty o Lechii - polska armia lądowa była silniejsza od dowolnej innej poza właśnie naszymi dwoma sąsiadami, i Francją (kiedy jeszcze ta walczyła).

      Amerykanom jakoś dziwnie zależało do końca wojny na wszelkich najbardziej egzotycznych sojusznikach, którzy mogli ograniczyć ich straty własne.

      Nie zmienia to faktu, że nie było to już niezbędne, i miało wymiar głównie propagandowy.

      Gwarantuję, że będąc frontowym żołnierzem w Europie w październiku-listopadzie 1944 wojna byłaby dla Ciebie daleka od zakończenia

      Nawet w maju'45 w Europie Zachodniej, w 1946 w Polsce czy na Ukrainie, też by nie była. I co z tego?

      Nie byli po żadnej ze stron, nie angażowali się w konflikt po przegraniu starcia w Europie kontynentalnej, napieprzali się w koloniach ze swoimi przeciwnikami z przeciwnej opcji politycznej.

      Napieprzali się z Anglikami i Jankesami. Ich armia, flota i lotnictwo pomiędzy 1940 i 1944 walczyło tylko po złej stronie w tej wojnie. W nagrodę dostali pozycję mocarstwa, a jak potraktowano Polskę, właśnie sobie wspominamy.

      Cokolwiek nie twierdzić o walkach w Syrii w tym okresie, nie zależał od nich specjalnie ani los Maty, Egiptu, a tym bardziej wyspiarskiej części UK.

      Nie w Syrii, tylko całej Afryki Północnej: Maroko, Algeria. Brytole dzięki kapitulacji żabojadów mieli tylko jedną wysepkę na trasie krwawo mordowanych konwojów na Morzu Śródziemnym. Gdyby Włosi okazali się nieco bardziej pomocni, Rommel wygrałby w Afryce, a Araby tylko na to czekały bo sprawy z Adolfem mieli ustalone.

      Francuzi świadomi swoich nikłych sił własnych po '40

      Jeden wielki LOL. Lotnictwo (Polacy ewakuowali się na francuskich samolotach, Francuzi nie), potężna flota, cała armia w koloniach - to są te "nikłe siły"? Nie takie nikłe, i sporo wysiłku (naprawdę potrzebnego w 1942 gdzie indziej) trzeba było żeby choćby Operacja Torch się powiodła. A jeszcze raz dodam, że niewiele brakowało, a trzeba by także tę inwazję robić z Ameryki.

      z premedytacją trzymali się na uboczu, potem zaangażowali po stronie rokującej nadzieje na zwycięstwo. Przypominam, ze to wymarzony scenariusz postępowania dla Polski rozmaitych Zychowiczów i Ziemkiewiczów.

      I owszem, tak to się robi. Problem pojawia się, kiedy zaczyna się przy tym pierniczyć o Honorze, Rezystancji, Wkładzie W Zwycięstwo itp. bajkach. I kiedy porówna się potraktowanie żabojadów z potraktowaniem Polaków (o czym jest ten tutaj dyskurs)

      @mieszko111:

    •  

      pokaż komentarz

      Daruj sobie te teksty o Lechii - polska armia lądowa była silniejsza od dowolnej innej poza właśnie naszymi dwoma sąsiadami, i Francją (kiedy jeszcze ta walczyła).

      @torquemadek: W '38 była słabsza także od czechosłowackiej, poza tym faktycznie była najsilniejsza.

      Nie zmienia to faktu, że nie było to już niezbędne, i miało wymiar głównie propagandowy.

      Setki tysięcy żołnierzy na froncie miało wymiar realny, nie propagandowy. Wojna była już wygrana, ale za takie zaangażowanie udział w paradzie zwycięstwa należy się jak psu micha.

      Napieprzali się z Anglikami i Jankesami. Ich armia, flota i lotnictwo pomiędzy 1940 i 1944 walczyło tylko po złej stronie w tej wojnie. W nagrodę dostali pozycję mocarstwa, a jak potraktowano Polskę, właśnie sobie wspominamy.

      Naprawdę? W '42 symbolicznie stawiali opór wojskom desantującym w Afryce. Potem postąpili mądrze zmieniając obóz polityczny na ten wygrany. Do tego czasu z premedytacją nie angażowali się mimo nacisków Hitlera w wojnę po żadnej ze stron.

      Ich armia, flota i lotnictwo pomiędzy 1940 i 1944 walczyło tylko po złej stronie w tej wojnie. W nagrodę dostali pozycję mocarstwa, a jak potraktowano Polskę, właśnie sobie wspominamy.

      Po '42 ich armia, flota i lotnictwo nie mogło już walczyć po niewłaściwej stronie, gdyż jak zapewne wiesz - Vichy znajdowało się pod niemiecką okupacją. Nie jest bardzo dziwnym iż w latach 40-42, gdy wydawało się, że wojna jest dla Niemców wygrana, trzymali się na uboczu czekając na dalszy obrót wypadków. To raczej oznaka mądrości politycznej.

      Nie w Syrii, tylko całej Afryki Północnej: Maroko, Algeria

      Poza symboliczną obroną swojego stanu posiadania w '42 słyszałeś coś o jakiś ofensywach Francji Vichy na angielskie posiadłości kolonialne? udziale ich floty i lotnictwa w operacjach przeciwko Malcie i starcia na Morzu Śródziemnym?

      Jeden wielki LOL. Lotnictwo (Polacy ewakuowali się na francuskich samolotach, Francuzi nie), potężna flota, cała armia w koloniach - to są te "nikłe siły"?

      Niestety Francuzi żywili dziwne przekonanie, że najważniejszy jest los kraju macierzystego, a tam w '40 przegrali. Uparte kontynuowanie walki z kolonii mogło tylko ściągnąć na ludność cywilną niepotrzebne cierpienia. W odróżnieniu od polskich przywódców mieli opinię świata w dupie i wiedzieli, że w negocjacjach pokojowych będzie się liczyć realna siła, postanowili więc ją zachować w stanie nienaruszonym.

      A jeszcze raz dodam, że niewiele brakowało, a trzeba by także tę inwazję robić z Ameryki.

      Brakowało cholernie dużo, Niemcy nie mieli dostatecznie silnej floty, sprzętu desantowego by dokonać przejęcia Anglii w 40-41. Nie byli nawet w stanie zapewnić sobie supremacji powietrznej.

      I owszem, tak to się robi. Problem pojawia się, kiedy zaczyna się przy tym pierniczyć o Honorze, Rezystancji, Wkładzie W Zwycięstwo itp. bajkach. I kiedy porówna się potraktowanie żabojadów z potraktowaniem Polaków (o czym jest ten tutaj dyskurs)

      Historię piszą zwycięzcy, tak było jest i będzie. Wówczas można pierniczyć, co ślina na język przyniesie i nikt nie zgłasza po kilkudziesięciu latach roszczeń finansowych za to, że zostało się napadniętym. Jak ma się siłe i szmal, to ma się honor. Jak się go nie ma, to jest się wolskim antysemitą i guzik kogokolwiek obchodzi jak było naprawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      W '38 była słabsza także od czechosłowackiej,

      Delikatnie mówiąc, nieprawda.

      Setki tysięcy żołnierzy na froncie miało wymiar realny, nie propagandowy.

      Tylko propagandowy, bo

      Wojna była już wygrana,

      ale za takie zaangażowanie udział w paradzie zwycięstwa należy się jak psu micha.

      No pewnie bardziej, niż Nepalowi - ale nie zmienia to faktu, że do zwycięstwa niespecjalnie się żabojady przyczyniły, a o mało nie przyczyniły się do klęski

      Naprawdę? W '42 symbolicznie stawiali opór wojskom desantującym w Afryce.

      Symbolicznie? Popatrz jakie siły trzeba było - w 1942 roku! - zaangażować, zamiast po prostu korzystać z miejsca, dokąd Niemcy nie mieli wstępu.

      Potem postąpili mądrze zmieniając obóz polityczny na ten wygrany. Do tego czasu z premedytacją nie angażowali się mimo nacisków Hitlera w wojnę po żadnej ze stron.

      Tiaa. Może i "mądrze" - ale nadal nie zmienia to faktu, że nie walczyli o zwycięstwo wtedy, kiedy było to najbardziej potrzebne. I że ich brak poświęcenia i wczesna kapitulacja o mało nie zakończyła się utratą Wysp Brytyjskich, Afryki Północnej i dostępem Hitlera do ropy na Bliskim Wschodzie.

      Po '42 ich armia, flota i lotnictwo nie mogło już walczyć po niewłaściwej stronie, gdyż jak zapewne wiesz - Vichy znajdowało się pod niemiecką okupacją.

      Popatrz popatrz. Polska również znajdowała się pod okupacją, a jakoś polska armia, flota i lotnictwo walczyło po właściwej stronie.

      Nie jest bardzo dziwnym iż w latach 40-42, gdy wydawało się, że wojna jest dla Niemców wygrana, trzymali się na uboczu czekając na dalszy obrót wypadków. To raczej oznaka mądrości politycznej.

      I gnoju moralnego. Poza tym ciekawe, jak by ta ich "mądrość polityczna" wyglądała, gdyby jednak Hitler na skutek żabojadzkiego powstrzymania się od walki, wygrał w Europie?

      Poza symboliczną obroną swojego stanu posiadania w '42 słyszałeś coś o jakiś ofensywach Francji Vichy na angielskie posiadłości kolonialne? udziale ich floty i lotnictwa w operacjach przeciwko Malcie i starcia na Morzu Śródziemnym?

      Symboliczna to ona była dopiero jak Darlan zobaczył, jakie siły Jankesi dostarczyli. A co do Malty, to brak pomocy Aliantom był pomocą dla Adolfa - czy to nie oczywiste?
      Poczytaj trochę, jakie były straty konwojów na Morze Śródziemne, ile tysięcy ludzi zginęło i jakie były straty materialne. To konkretna wina żabojadów, których porty, okręty, samoloty mogły uczynić kwestię zaopatrywania Malty i Egiptu znacznie łatwiejszą.

      Niestety Francuzi żywili dziwne przekonanie, że najważniejszy jest los kraju macierzystego,

      Ciekawe, że od Polski oczekiwali walki jednocześnie z Niemcami i z Sowietami, bez oglądania się na "los kraju macierzystego"...

      a tam w '40 przegrali. Uparte kontynuowanie walki z kolonii mogło tylko ściągnąć na ludność cywilną niepotrzebne cierpienia.

      Popatrz, kubek w kubek, jak wymagali, żebyśmy my robili.

      W odróżnieniu od polskich przywódców mieli opinię świata w dupie i wiedzieli, że w negocjacjach pokojowych będzie się liczyć realna siła, postanowili więc ją zachować w stanie nienaruszonym.

      Mogli tak robić, ponieważ mieli polskich przywódców na sznureczku - i ci idioci prowadzili Polskę na śmierć w 1939 w imię interesów żabojadów i Brytoli, a nie polskich.

      Brakowało cholernie dużo, Niemcy nie mieli dostatecznie silnej floty, sprzętu desantowego by dokonać przejęcia Anglii w 40-41. Nie byli nawet w stanie zapewnić sobie supremacji powietrznej.

      Akurat Bitwa o Anglię była całkiem możliwa do wygrania przez Niemców. Właściwie to trudno tu przecenić wkład właśnie polskich pilotów. W okresie największego nasilenia nalotów stanowili 15 do nawet 20% walczących pilotów myśliwskich, a byli bardziej doświadczeni i lepiej wyszkoleni od Anglików.

      Historię piszą zwycięzcy, tak było jest i będzie.

      To nie zmienia faktu, że trzeba używać mózgu i filtrować propagandę...

      Wówczas można pierniczyć, co ślina na język przyniesie

      No więc, nie. Trzeba prostować różne idiotyzmy, choćby tu, na wykopkach.

      i nikt nie zgłasza po kilkudziesięciu latach roszczeń finansowych za to, że zostało się napadniętym. Jak ma się siłe i szmal, to ma się honor. Jak się go nie ma, to jest się wolskim antysemitą

      Cóż, smutna racja

      i guzik kogokolwiek obchodzi jak było naprawdę.

      Mnie obchodzi.

      @mieszko111:

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba było iść z Hitlerem".Szliśmy z Hitlerem.Gdy rozbierał Czechosłowację zajęliśmy Zaolzie.

      to nie było "z Hitlerem", tylko nasze własne porachunki z Czechami za masakrę Polaków 2 dekady wcześniej.

      Hitler nie nienawidził Polski ani Polaków,on będąc weteranem I Wojny Światowej pałał szczerą nienawiścią do Francji,która narzuciła Niemcom hańbiące warunki kapitulacji.On chciał w pierwszej kolejności wyrównać rachunki z Francuzami.Potrzebował do tego spokoju na wschodniej flance i był przekonany,że będzie go miał.Do czasu aż (eu)geniusze z Sanacji nie ogłosili wszem i wobec sojuszu z Francją i Wielką Brytanią.Propaganda Goebbelsa przedstawiała Polaków jako rycerzy broniących Europy przed bolszewicką dziczą.To dzięki polskiej "dyplomacji" z rozgrywającego Rzeczpospolita stała się krajem rozgrywanym.

      No i właśnie napisałeś, dlaczego trzeba było iść z Hitlerem. Bo alternatywa była tylko jedna i dużo gorsza: iść ze Stalinem.

      @SaycoRa:

    •  

      pokaż komentarz

      Bo jakoś tak ostatnio to zaczyna wychodzić na to że Hitler nas lubił i wogóle. A jednak Rzesza nam cały kraj rozjechała. Więc pytam o źródła.

      @sorbiq: masz tu motywator. Źródła to wypowiedzi Hitlera i konkretne akcje polityczne. A nie "obiektywne opracowania powojenne" piszące historię wg zwycięzców.

      źródło: i1.wp.com

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: ty tak serio? O tym że gość szanował Piłsudskiego to akurat wiadomo. Ja pytam o źródła gdzie on się o Polakach w takich superlatywach wypowiada. Bo z tego co wiem to w swojej autorskiej książce o słowianach pisze że tylko na służbę się nadajemy. I jeśli już stopniować miałby to Czesi byliby najbliższym aryjskiej rasie odpowiednikiem u Słowian. O Polakach jest tam nie za wiele dobrego jednak.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard:

      To Polacy wygrali wojnę?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A może produkowali jakaś sensowną broń?

    •  

      pokaż komentarz

      @sorbiq: Poczytaj sobie o staraniach Niemców pomiędzy 1936 i 1939 o wciągnięcie Polski do sojuszu przeciw Sowietom. Wielokrotnie wypowiadał się o tym, że chce pozostawić silną Polskę z dostępem do Bałtyku. Owszem, musiał lawirować pomiędzy nacjonalizmem w Niemczech i nacjonalizmem w Polsce, niemniej jest więcej niż możliwe, że byłby w stanie przeprowadzić w Niemczech koncepcję współpracy z Polską przeciw Sowietom, przy niewielkich zmianach w terytoriach spornych (a nacjonalistów niemieckich uspokoić np. poprzez usunięcie faktycznej granicy jako bariery dla przepływu ludności, praw czy kapitału, tak jak to mamy w "Ein Union" teraz - oraz przez zyski terytorialne na Sowietach dzięki współpracy z Polakami).

    •  

      pokaż komentarz

      @sorbiq: Poczytaj sobie o staraniach Niemców pomiędzy 1936 i 1939 o wciągnięcie Polski do sojuszu przeciw Sowietom. Wielokrotnie wypowiadał się o tym, że chce pozostawić silną Polskę z dostępem do Bałtyku. Owszem, musiał lawirować pomiędzy nacjonalizmem w Niemczech i nacjonalizmem w Polsce, niemniej jest więcej niż możliwe, że byłby w stanie przeprowadzić w Niemczech koncepcję współpracy z Polską przeciw Sowietom, przy niewielkich zmianach w terytoriach spornych (a nacjonalistów niemieckich uspokoić np. poprzez usunięcie faktycznej granicy jako bariery dla przepływu ludności, praw czy kapitału, tak jak to mamy w "Eine Union" teraz - oraz przez zyski terytorialne na Sowietach dzięki współpracy z Polakami).

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: ale gdzie mam poczytać. Podaj mi proszę źródła. O nie tylko pytam.

    •  

      pokaż komentarz

      @tank_driver: podobno naj?$$li się dzień wcześniej i zaspali. pozatym sprzedali diesla z czołgów żeby było na chlanie

    • więcej komentarzy(26)

  •  

    pokaż komentarz

    Te świnie wystawiły jeszcze Polakom rachunek za przelaną Polską krew w obronie angli (celowo z małej) https://www.fronda.pl/a/jak-polacy-przelali-krew-anglicy-kazali-im-za-to-zaplacic,77901.html

    •  

      pokaż komentarz

      @km2bp: To była spłata pożyczek wynikająca jeszcze z przedwojennych umów, i tak nam sporo umorzyli. Nie powielaj propagandy.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Zgodnie z przedwojenną umową międzypaństwową komuniści pokryli wojenne rządowe wydatki cywilne.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Nie jestem historykiem żeby dochodzić do obiektywnej prawdy tylko jestem oburzony faktem niezaproszenia Polskich bohaterów na defiladę zwycięstwa. Przypomniałem sobie powyższy artykuł. I to że Angole palcem nie kiwnęli w obronie Polski gdy we wrześniu Niemcy na Polskę napadli. Nie będę bronił rzekomej propagandy na siłę bo podobnie jak wielu komentatorów tutaj guzik wiem o prawdziwej historii. Rozwiń temat podaj jakiś artykuł to chętnie sobie poczytam co to były za przedwojenne umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @km2bp: Zostali zaproszeni i odrzucili zaproszenie. I tyle. A za rachunki nie ma co się dziwić, skoro Polacy chcieli walczyć na konto Polski, a nie Wielkiej Brytanii. Musieli mieć czym walczyć.

      Powinniśmy iść na bolszewickie hordy razem z Hitlerem tak jak inne rozumne państwa, którym dziś się tego nie wytyka, ale woleliśmy jakiś bzdurny honor. W efekcie Polska została pohańbiona jak nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgodnie z przedwojenną umową międzypaństwową komuniści pokryli wojenne rządowe wydatki cywilne.

      @jerzy-nowina: tak, tak i do dziś Anglicy nie mogą znaleźć złota jakie w 1939 pojechało do nich z Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezyderat: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Generalplan_Ost

      Tylko no, takie Czechy które same się poddały i pozwalały na konskrypcje swojej ludności cywilnej według nazistów też miały być ukrocone o 50% populacji. Ukraińcy też byli kolaborantami i jak widzisz wyraźnie, 80% miało być do wyrzniecia.

      Mów sobie co chcesz, ale Polacy byli wtedy dla Niemców po prostu słowiańskim gównem i podludzmi. To, że ten kraj choć trochę spowolnił Nazistów być może zadecydowało o końcowym zwycięstwie aliantów, też dla nas bolesnym, ale lepsze to, niż wymordowanie setek milionów ludzi, nie ważne z którego kraju by nie byli.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Osagiel: Fakty są takie, że Czechy się poddały i niezbyt ucierpiały, a przecież to kraj słowiański. Polska natomiast zdecydowała się na daremną walkę i poniosła ogromne straty. Poza tym Niemcy i tak byli lepszym wyborem przy Sowietach. Hołodomor wcale nie ustępował skalą Holokaustowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezyderat: Może dlatego, że Czechosłowacja była znaczącym producentem wyposażenia wojskowego i Niemcy nie mieli po prostu czasu ani środków na wdrożenie prawdziwej czystki etnicznej podczas wojny?

      "By 1939, the country was already serving as a major hub of military production for Germany, manufacturing aircraft, tanks, artillery, and other armaments."

      Myślisz, że ilu Polaków wtedy wiedziało, że po wojnie cały kraj trafi w ręce Sowietów? Wojna została rozpoczęta z Francją i Wielką Brytanią po naszej stronie, i nikt wtedy nie wiedział, jakim kolosem produkcyjnym okaże się być ZSRR. Jest gdzieś nagranie o tym jak Hitler i jego sztab dyskutują z generałami z Finlandii o tym ile czołgów są w stanie wyprodukować Sowieci i w jak krótkim czasie. Oni sami byli tym zaskoczeni.

    •  

      pokaż komentarz

      Może dlatego, że Czechosłowacja była znaczącym producentem wyposażenia wojskowego i Niemcy nie mieli po prostu czasu ani środków na wdrożenie prawdziwej czystki etnicznej podczas wojny?

      Nie mieli czasu żeby zrobić czystkę w środku swojego terytorium? Jaasne.

      "By 1939, the country was already serving as a major hub of military production for Germany, manufacturing aircraft, tanks, artillery, and other armaments."

      Tak samo przejęli COP, Gdynię, polską część Śląska, fabryki w dużych miastach.

      Myślisz, że ilu Polaków wtedy wiedziało, że po wojnie cały kraj trafi w ręce Sowietów?

      No można się było domyślić, że albo Stalin przegra (i wtedy nas zgnoją Niemcy za brak pomocy) albo Stalin wygra (i wtedy nas zgnoi przerabiając na homo sovieticus tak jak to miał w planie wobec całego Świata).

      Wojna została rozpoczęta z Francją i Wielką Brytanią po naszej stronie, i nikt wtedy nie wiedział, jakim kolosem produkcyjnym okaże się być ZSRR.

      A to ciekawe, bo dane o produkcji czy wydobyciu w latach 30 były powszechnie znane.

      Jest gdzieś nagranie o tym jak Hitler i jego sztab dyskutują z generałami z Finlandii o tym ile czołgów są w stanie wyprodukować Sowieci i w jak krótkim czasie. Oni sami byli tym zaskoczeni.

      Tylko dlatego, że Sowieci postawili na sprzęt stosunkowo prymitywny, ale masowy. Jeśli chodzi o czołgi, nowatorskie podejście (mocniejsze działa, nachylony pancerz, masowa technologia walcowania blach pancernych) w połączeniu z łatwym wprowadzaniem modyfikacji (masowa produkcja), wymiennością podzespołów oraz specyfiką Rosji w której ciężko było z transportem (części zamienne) i komunikacją dało to wzmocniony efekt.

      Pomogło też to, że Niemcy nie zdążyli zablokować ewakuacji przemysłu za Ural - pomoc milionowej polskiej armii stanowczo by przyspieszyła ofensywę po ruskich bezdrożach i Sowieci zostaliby bez przemysłu.

      @Osagiel:

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: https://www.youtube.com/watch?v=oET1WaG5sFk
      Tu jest to nagranie o którym wspominałem, jest to jednak prywatna rozmowa Hitlera z Mannerheimem. Są wyraźnie zdumieni zapewne nowo posiadłą wiedzą o tym, ile czołgów ma Rosja. I tym, że 30 000 pracowników obraca jedną fabryką tych machin wojennych nieustannie.

      Ty wiesz co się działo w Rosji po dojściu Stalina do władzy? Takiego przemysłu jaki on zostawił nie było w niczyich snach przed jego zamordyzmem. To, że wcześniejsze dane mogły być ogólnodostępne właściwie nic tu nie znaczy, bo ZSRR kosztem milionów ludzkich żyć obróciło kupę gówna w zegarek w przeciągu dekady.

      Odnośnie Czechów to tak, w swoim własnym terytorium, ponieważ nie wystarczyłoby im własnych obywateli na obsadzenie stanowisk w każdej fabryce. Czesi nie buntowali się aż tak bardzo (350 000 poległo w partyzantce), więc byli po prostu użyteczni. Polacy, po tym jak przeorali nasz kraj i zaj%$#li członków rządu na powitanie nie byli wcale skłonni do dobrowolnej pracy. A praca niewolnicza nie przynosi tych samych efektów, chociaż Niemcy ją tu wdrożyli.

      Gdyby nasz rząd po prostu się poddał, może i też bylibyśmy skłonni do współpracy. Niemcy zaj%$#liby sobie żydów, a nad nami dalej wisiałby wyrok pewnie podobny do tego który wisiał na Czechach, jakieś 50% populacji do odstrzału. Jeżeli uważasz to za taką zajebistą alternatywę to gratuluję socjopatii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Tu jest to nagranie o którym wspominałem, jest to jednak prywatna rozmowa Hitlera z Mannerheimem.

      Nie wiedziałem, że jest to w youtubce. Czytałem o takich reakcjach Hitlera, nic niezwykłego.

      Są wyraźnie zdumieni zapewne nowo posiadłą wiedzą o tym, ile czołgów ma Rosja. I tym, że 30 000 pracowników obraca jedną fabryką tych machin wojennych nieustannie.

      Zauważ, gdzie ta fabryka była - jeszcze nie za Uralem. Sowieci nie zdążyliby ewakuować tak dużej części przemysłu, gdyby Polacy (znacznie lepiej przygotowani do warunków w Rosji) szli razem z Niemcami.

      Ty wiesz co się działo w Rosji po dojściu Stalina do władzy? Takiego przemysłu jaki on zostawił nie było w niczyich snach przed jego zamordyzmem. To, że wcześniejsze dane mogły być ogólnodostępne właściwie nic tu nie znaczy, bo ZSRR kosztem milionów ludzkich żyć obróciło kupę gówna w zegarek w przeciągu dekady.

      Do zegarka to dużo tam brakowało. Jakość produkcji była nędzna, ludzie pracowali na granicy wyniszczenia, technologie były szybkie, ale niedopracowane (np. "nowatorskie" używanie pras do walcowania blach pancernych - krótka żywotność maszyn, których wkrótce nie byłoby czym zastąpić). Sowieci byli w 1942 na granicy kolapsu, i przeżyli tylko dlatego, że mieli zimę i czas. W sytuacji, kiedy do akcji weszłoby kilkadziesiąt polskich dywizji (dobrze zmotywowanych, w przeciwieństwie do Rumunów, Węgrów czy Włochów) tego czasu by nie było, a przed zimą swastyki (oraz biało-czerwone flagi) powiewałyby nad Moskwą i Leningradem.

      Odnośnie Czechów to tak, w swoim własnym terytorium, ponieważ nie wystarczyłoby im własnych obywateli na obsadzenie stanowisk w każdej fabryce. Czesi nie buntowali się aż tak bardzo (350 000 poległo w partyzantce), więc byli po prostu użyteczni. Polacy, po tym jak przeorali nasz kraj i zaj%$#li członków rządu na powitanie nie byli wcale skłonni do dobrowolnej pracy. A praca niewolnicza nie przynosi tych samych efektów, chociaż Niemcy ją tu wdrożyli.

      Gdyby nasz rząd po prostu się poddał, może i też bylibyśmy skłonni do współpracy. Niemcy zaj%$#liby sobie żydów, a nad nami dalej wisiałby wyrok pewnie podobny do tego który wisiał na Czechach, jakieś 50% populacji do odstrzału. Jeżeli uważasz to za taką zajebistą alternatywę to gratuluję socjopatii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Bzdura. Hitler eksterminował Polaków dopiero po 1940-41 roku. Przedtem był kurtuazyjny, zależało mu na współpracy, wypowiadał się pochlebnie o użyteczności "pierwiastka polskiego" dla nowego narodu Rzeszy. To, o czym piszesz, to plan z końca 1942.
      Ostatnią uroczystością kościelną, w jakiej Hitler uczestniczył, była specjalnie zorganizowana msza żałobna po śmierci Piłsudskiego. Jeszcze w 1939 Wehrmacht wystawił wartę honorową przy grobie Marszałka.

      No, ale tego w obecnej obowiązującej wersji historii nie uczą...

      @Osagiel:

      źródło: histmag.org

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Sorry, ale takie szopki to odstawiali nawet Mongołowie w Chinach kiedy je sobie podbili. Po prostu próba przypodobania się temu motłochowi który by się przyporządkował. W tym samym roku 1939, w którym gratulujesz im pięknej szopki, Niemcy zaczęli robić to: https://en.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion . A Hitler był niewierzący, i kościół został wyparty w Niemczech jeszcze przed wojną. Taka msza mogła go nawet śmieszyć.

      Większość Polaków neo-nazistów albo po prostu takich z kompleksem wyższości ma to urojenie, że nasz naród był znaczący się w tym okresie. Nie był. Dla Rosjan jasnym było, że należymy do nich, dla Niemców, że do nich. A my jako kraj biedny i nierozwinięty mogliśmy z tym zrobić dokładnie tyle, ile zrobiliśmy w '39. Dlatego bardzo szczerze wątpie w to, że Niemcy wieszaliby gdziekolwiek poza Polską polskie flagi. Bardzo.

      źródło: preview.redd.it

    •  

      pokaż komentarz

      W tym samym roku 1939, w którym gratulujesz im pięknej szopki, Niemcy zaczęli robić to: https://en.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion .

      W 1939 to już było po ptokach, Polska się zdeklarowała po stronie Brytoli i żabojadów - i poniosła tego konsekwencje. Niemcy eliminowali elity, na ich "ziemiach odzyskanych" dochodziło do porachunków sąsiedzkich przy pomocy selbschutzu...
      Niemniej masowa eksterminacja narodu to dopiero 1941-42. Wtedy np. obozy koncentracyjne stały się obozami zagłady.

      A Hitler był niewierzący, i kościół został wyparty w Niemczech jeszcze przed wojną. Taka msza mogła go nawet śmieszyć.

      Nie wygląda na śmieszka na fotkach, które masz obok. Gott mit uns na niemieckich mundurach też nie było przypadkowe.

      Większość Polaków neo-nazistów albo po prostu takich z kompleksem wyższości ma to urojenie,

      Upierdliwe brednie polonofobów - że jak polski patriota to neonazista albo z kompleksem. Ciekawe że nie nazywasz nazistą żabojada śpiewającego marsyliankę?

      że nasz naród był znaczący się w tym okresie. Nie był. Dla Rosjan jasnym było, że należymy do nich, dla Niemców, że do nich.

      Pieprzenie. Owszem, chcieli mieć nas z powrotem pod butem - ale twój obrazek z "GDP per capita" wygląda słabo głównie z powodu dużej ilości capita.

      A my jako kraj biedny i nierozwinięty mogliśmy z tym zrobić dokładnie tyle, ile zrobiliśmy w '39.

      Jak na 20 marnych latek postęp był bardzo duży - startowaliśmy od ruin i ponad 100-lecia zniszczenia państwowości. Ile teraz zrobiliśmy w ciągu ostatnich 20 lat? Jakieś nowe miasto portowe? Może nowy okręg przemysłowy? Mamy jakieś własne światowe osiągnięcia techniczne, które ktoś od nas kupuje?

      Dlatego bardzo szczerze wątpie w to, że Niemcy wieszaliby gdziekolwiek poza Polską polskie flagi. Bardzo.

      Wątp sobie. Np. rumuńskie flagi były nad Sewastopolem...

      @Osagiel:

      źródło: i.pinimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Nie mam też nic do Polaka śpiewającego Rotę albo Mazurek, ja jestem tylko przeciwny szerzeniu takich bajek w celu budowania poczucia wyższości, które jest bardzo niezdrowe. Byłem jego ofiarą uczęszczając do szkoły w Anglii, gdzie dzieciaki którym właśnie rodzice wpoili, że są ode mnie lepsze bo urodziły się na tym placku ziemi, traktowały mnie jak gówno. Teraz mam nerwicę na którą się leczę, bo ludzie zamiast myśleć obiektywnie myślą jakbyśmy nadal byli plemionami które muszą sobie coś nawzajem udowadniać.

      Nie powiem ci w 100% jak było kiedyś, ale teraz Polak dla nacjonalistów na zachodzie jest z założenia głupi i ma tendencję do popełniania przestępstw. Jeżeli jesteś Polakiem, to każdy kto dorastał do bycia nacjonalistą kochającym swój kraj tam ma cię właśnie za to.

    •  

      pokaż komentarz

      @Osagiel:

      A Hitler był niewierzący

      To nieprawda. Formalnie był katolikiem, niby nie był wzorowym chrześcijaninem, bo dopuszczał się rażących herezji, ale nigdy nie twierdził, że był ateistą. Zawsze odwoływał się do opatrzności. Decyzje podejmował, kierując się ideologią, a brytyjski wywiad stwierdził, że miał kompleks Mesjasza. Inaczej było w przypadku Stalina, który od początku do końca był wyrachowany i którego ateizm nie budzi wątpliwości.

      In Germany during the Nazi era, a 1933 decree stated that "No National Socialist may suffer detriment... on the ground that he does not make any religious profession at all".[22] However, the regime strongly opposed "godless communism",[23][24] and all of Germany's atheist and largely left-wing freethought organizations such as the German Freethinkers League (500,000 members)[25] were banned the same year; some right-wing groups were tolerated by the Nazis until the mid-1930s.[26][27] In a speech made later in 1933, Hitler claimed to have "stamped out" the atheistic movement.[22]

      During the negotiations leading up to the Nazi-Vatican Concordat of 26 April 1933 Hitler stated that "Secular schools can never be tolerated" because of their irreligious tendencies.[28] Hitler routinely disregarded this undertaking, and the Reich concordat as a whole, and by 1939, all Catholic denominational schools had been disbanded or converted to public facilities.[29]

      By 1939, 94.5% of Germans still called themselves Protestant or Catholic, while 3.5% were so-called "Gottgläubigen" (lit. "believers in God") and 1.5% were without faith.[30] According to historian Richard J. Evans, those members of the affiliation gottgläubig "were convinced Nazis who had left their Church at the behest of the Party, which had been trying since the mid-1930s to reduce the influence of Christianity in society".[31] Heinrich Himmler was a strong promoter of the gottgläubig movement and didn't allow atheists into the SS, arguing that their "refusal to acknowledge higher powers" would be a "potential source of indiscipline".[32] Himmler announced to the SS: "We believe in a God Almighty who stands above us; he has created the earth, the Fatherland, and the Volk, and he has sent us the Führer. Any human being who does not believe in God should be considered arrogant, megalomaniacal, and stupid and thus not suited for the SS."[30]

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezyderat: https://www.historyonthenet.com/hitlers-religion
      https://bigthink.com/stephen-johnson/was-hitler-an-atheist-probably-not

      tu masz artykuły napisane przez historyków z doktoratami a nie przychylne cytaty z wikipedii. Hitler był w trochę głębszym kręgu prawicowej paranoi i nazywał chrześcijańskie wiary żydowskim spiskiem, ale oczywiście skoro większość społeczeństwa opowiadała się za chrześcijaństwem, to co miał robić publicznie? Pluć jadem na wiarę swojego narodu?

      A, i Naziści bardzo chętnie wpychali księży do obozów koncentracyjnych, jeżeli nie wychwalali ich partii:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Nazi_persecution_of_the_Catholic_Church_in_Germany

      Poza tym ten, jeżeli utożsamiasz się z gościem który po dobraniu się do władzy podstępem zaczął od cichego zabijania wrogów politycznych a skończył na wymordowaniu wieeelu milionów ludzi w większości krajów Europy w imię ideologii; i to tylko dlatego, że mógł tu i tam stwierdzić, że jest chrześcijaninem, to współczuję tępoty. Na swój sposób niczym się to nie różni od radykalnego islamu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak na 20 marnych latek postęp był bardzo duży - startowaliśmy od ruin i ponad 100-lecia zniszczenia państwowości. Ile teraz zrobiliśmy w ciągu ostatnich 20 lat? Jakieś nowe miasto portowe? Może nowy okręg przemysłowy? Mamy jakieś własne światowe osiągnięcia techniczne, które ktoś od nas kupuje?

      @torquemadek: Po samym tym akapicie widzę, że masz wiedzę o historii jak osioł o fizyce jądrowej.
      Najpierw sprawdź PKB per capita ziem polskich 1913 a 1938, o porównaniu 1989 vs 2019 też było kilka dni temu na głównej.

      Piłsudskiego

      No właśnie, "Piłsudski" a "Polacy" to troszkę co innego, polecam sprawdzić, co sądzili o nim w Wielkopolsce.

      @Dezyderat: "Wiarę powinno się tracić jak pierwsze zęby" - słowa Adolfika.

    •  

      pokaż komentarz

      Najpierw sprawdź PKB per capita ziem polskich 1913 a 1938, o porównaniu 1989 vs 2019 też było kilka dni temu na głównej.

      @BobMarlej: Specjalisto od fizyki jądrowej: Dlaczego wliczasz sobie I wojnę światową? Polska zaczęła mieć jakąkolwiek kontrolę nad swoim terytorium w latach 1918-19. Potem była jeszcze wojna z Sowietami która toczyła się u nas w 1920. Więc jeśli miałbyś chociaż minimum obiektywizmu (a widzę że nie masz), to liczyłbyś 1920-1939, czyli 19 lat.
      1989-2019 to 30 lat, czyli o połowę dłużej. Poza tym Sowieci dali nam de facto spokój jeszcze rok-dwa wcześniej. Ale co tam jakieś fakty czy liczby, nie?

      Co do "PKB per capita" to
      1) capita wtedy ostro rosło, a teraz ostro spada
      2) ja nie pisałem o PKB, tylko o konkretnych przykładach na rozwój Polski.

      Pokaż mi 19 lat z historii III RP, gdzie powstało od zera aktywne nowoczesne miasto mające 120 tysięcy mieszkańców i gdzie utworzono od zera okręg przemysłowy (np. z zakładami lotniczymi produkującymi WŁASNE konstrukcje na eksport). Może 2000-2019, co? Progress jak smok. A podobno "Unia" nam wszystko "funduje"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Osagiel: Napisałem, że miał kompleks Mesjasza i kierował się swoją teistyczną ideologią, podbudowaną mocno zniekształconym chrześcijaństwem. To, że chrześcijaństwo uważał za żydowskie spiski, nie ma nic do jego teizmu. Walki nazistów z Kościołem nie negowałem - przecież masz to w moich cytatach. Ty natomiast otwarcie powiedziałeś, że był niewierzącym, co jest mitem stworzonym przez nienawistnych ateizmowi chrześcijan, pozbawionym jakichkolwiek podstaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @BobMarlej: Masz dowód, że tak powiedział? Bo pierwszy wynik w google to opoka.org i śmierdzi mi to chrześcijańską propagandą, na wikiquote nic nie ma, pełno za to zaś cytatów potwierdzających jego teizm.

    • więcej komentarzy(12)

  •  

    pokaż komentarz

    Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.

    – Józef Beck, minister spraw zagranicznych RP, maj 1939 r.

    Tak oto Polska zachowała się honorowo. Na nikogo nie napadła, przeciwnie – broniła Europy przed nazistami i komunistami. Nasi żołnierze walczyli na wszystkich frontach, nasze kobiety i dzieci ginęły, nasi obywatele byli mordowani na ulicach, w obozach, w miastach i we wsiach. Kraj został zrujnowany i ograbiony, zgineły milony ludzi, zostaliśmy też wtrąceni w łapska Stalina i na kilkadziesiąt lat podporządkowani ZSRR. Z komuny wyszliśmy jako drugi (po Rumunii) najbiedniejszy kraj Europy (zresztą sami się walnie do jej upadku przyczyniliśmy), Żydzi oskarżają nas o holocaust i żądają pieniędzy, Rosjanie mówią o niewdzięczności za wyzwolenie, Niemcy – że byli ofiarami hitlerowców, Ukraińcy czczą ludobójców polskich cywili, Amerykanie szydzą z nas opowiadając "polish jokes", a reszta Europy traktuje jak tanią siłę roboczą i rynek zbytu dla produktów gorszej jakości.

    No, ale bezcenny honor zachowaliśmy, więc wszystko w porządku. Dziękujemy, panie Beck, wdzięczny naród nigdy tego panu nie zapomni.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: życie bez honoru to.nie życie ;:)

    •  

      pokaż komentarz

      "Na nikogo nie napadła, przeciwnie – broniła Europy przed nazistami" Przez 10-12 dni.
      "Z komuny wyszliśmy jako drugi (po Rumunii) najbiedniejszy kraj Europy" - A chorwacja, Czechy i Węgry nie.
      @xniorvox:

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Nie mam litości dla sanacji, tam, gdzie nie wypada mieć. Dla dowództwa AK w Wawie. Ale TY Poza tym przedawkowałeś Wieczorkiewicza i Zychowicza.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: AkuratBeckowi w tym pprzemówieniu wcale nie chodziło o honor. Użył tego "wyświechta" zeby było poważnie i z dumą.
      Od rozpoczęcia się procesów zmierzających do odtworzenia Polski, dawne regionalne komórki spiskowców, podpalaczy, strzałowych połączyły siły. Stało się to za życzeniem J Piłsudskiego. Ponieważ komórki miały 24/7 okupację i gonitwe, wykształcily sobie one spokojniejsze gniazdka - uwite w łonach wrogów.
      tajne służby wywiadu wojskowego RP były najsolidniejszą jednostką wojskową w Polsce i jedną z 5 wiodących na świecie.
      Wystarczy przytoczyć choćby stałą i pełną współpracę z Japonią, zarówno przed 2 wojną światową, w jej trakcie, a także po jej zakończeniu. Był to jedyny tego typu układ tj pomiędzy państwem Osi a państwem walczącym po stronie Aliantów + Sowietów. Miał on na celu kontrole sytuacji na obu biegunach Rosji sowieckiej. Hitler nigdy sie nie dowiedział.
      Wszystkim pamiętającym że wojna obronna 1919-20, przed łachami sowieckimi była rażąco skuteczna, pragnę przypomniec że uzyte techniki manewrowe, podjazdowe, pozorowane oraz zwycięzkie natarcia przeciwko przeważającym siłom wroga, były efektem wydrążonej niemalże do Moskwy, przez polski wywiad wojskowy, swobody działania,W efekcie jtórej walka frontowa nawet nie wymagała zgadywania, Piłsudski miał wszystkei asy, o czym świadczyło lzenie i publiczne nazywanie agresora wojskiem żebraczym.
      Zarówno stworzenie jak i wyszkolenie AK w Polsce, Jak i doskonałe wyniki służby wywiadowczej w GB -odj od czasu międzywojnia pracujące nad tajemniczą przesyłką znalezioną na poczcie w Wolnym Miescie Gdańsk -pierwsza Enigma. Wsystko to jest pokłosiem wybitnej działalności polskiego wywiadu wojskowego.

      Wracając do Becka. On nie zgadywał co stanie się we wrześniu 39 czy przyłączymy się do Rzeszy czy nie. On miał 100% pewność. Słynny korytarz do Gdańska i Prus Wschodnich? Dla Hitlera chcącego z Rosji uczynić swoje gospodarstwo rolne a z Polaków, w liczbie maksymalnie 20% (pozostawionych przy życiu) - tylko tych zmyślnych i pracujacych jako podludzie.dla dobra Reszy.
      Ta sama sytuacja co Powstanie Warszawskie. Plan był jrdnak taki by zgraję oferm stacjonujący w okupowanej stolicy wykorzystac so zduszenia oporu. Pozostałoby częśc budynków. Zginęłoby nieco mniej Polaków, nie sprowadzonoby regularnych wojsk do walk warszawskich.
      Tak, sytuacje mozliwości "sil okupujących Wa-wę" AK-owcy znali doskonale. Co zreszt przyczyniło się do kilku gładkich zwycięstw w pierwszych tygodniach starć.
      Harcerze i AKowcy. mieliy nawet dane dotczące wykonania rajdu na ich dziuple. Dane z dokumentacji podającej nawet czas tortur i datę egzekucji. Po wojnie zaden powstaniec nie mówił o tym zrywie inaczej niż: "Mieliśmy wszyscy podpisane wyroki dlatego chcialiśmy umrzeć wyłącznie na własnych warunkach"

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Beck antypolak.

      On i jego podobni jest odpowiedzialny za to, co się stało podczas wojny i za kilkadziesiąt lat komuny.

      On to umiał jedynie HONOROWO Sp%!@#%@IĆ DO RUMUNII!

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Beck to zwykły śmieć szkoda że go naziści nie dojechali.
      Zamiast dogadać się z Hitlerem byśmy wspólnie zaatakowali zssr wolał p!$$@#!ic jakieś kocopoły o honorze, a potem sp%?#@!!ac za granicę.
      Tfu

    •  

      pokaż komentarz

      Nasi żołnierze walczyli na wszystkich frontach

      @xniorvox: Szkoda, ze była to jakaś garstka nie mająca wpływu na losy wojny. O wiele więcej Polaków wcielono Wermachtu ok. 375 000, co stanowiło w sumie ok. 2% ogólnej sumy wszystkich żołnierzy Wehrmachtu.

      Na przykład tacy Żydzi mogą pochwalić się tym, ze półtora miliona członków tego - wcale niedużego narodu walczyło z bronią w ręku z Niemcami. A my? Iluż było tych Polaków u Andersa i Berlinga?

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Jescze jedno, Traktowanie polityki w kategoraich "dobra" i "zła" (zwłaszcza miedzynarodowej) albo opeiranie się przy wyborze sił politcnych na niesinych przez te siły emocjach, to skrajnie infantylny sposób podejścia. Tak bardzo nietrafiony, że jego absolutna powszechność w Polsce nie może dziwić.
      Na tych emocjach graja jak chcą żydowscy populiści i krzykacze. Wiedza ze podbiją wam pianę, To samo stosuje Putin. Żydzi w kuluarach interesują sie tylko lokowaniem w polsce ich europejskich placówek zbrojeniówki, Tak, takich za ich pieniądze i z ich centrami badawczymi czy laboratoriami.
      Myślicie że Putin nie lubi jak jego poddane plemiona oligarchów nie moga w marketach zarabiać na polskcih produktach - choćby tak jak mogły kiedyś? Putin w salonach, jest najbardziej przjaznym i otwartum na kompromis, politykiem w Europie. Tlko od intelektu rozmówcy zależy czy jest to fałszywa gra czy tym razem po prostu miła - jak na ogół.
      Polityka to bagno, glosuje sie zatem nie na ulubionego polityka, lecz na polityka- skurw...na. Nie na miłego i uśmiechniętego, lecz na tego co pozostawia zwłoki wrogów bez pogrebania w ziemii.

      Nie głosuje się NIGDY na tego co obiecuje a co gorsza potem dotrzymuje, ze nie kradnie.
      Polityk niekradnący wystepuje w opcji lekkiej, tj posiadającego manię uczciwości lub inne schorzenie psychiki, nie pozwalające mu kraść.
      Niestety dziś najwięcej tego gorzego gatunku - tj polityka który udaje uczciwego, kradnie drobnie i mało, poniważ więcej nie potrafi.
      Jak mozna zarzucać pollitykowi posiadanie solidnego majątku prywatnego?
      Rządzić ma nieudolna wystraszona światem mameja bez ikry, która bezczelnie brak intelektu, sprytu i sprawnego działania zakrywa słowami "Jestem uczciwym politykiem z misją!" - broń nas allachu przed taką zarazą najgorszą!

    •  

      pokaż komentarz

      zresztą sami się walnie do jej upadku przyczyniliśmy

      @xniorvox: ?? xD W sensie papież i siła husarii rozebrała komunę, czy polacy w jakiś posób wpłyneli na to, że system komunistyczny w końcu okazał się niewydolny? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: "PSZ liczyły w maju 1945 r. 194 tys. żołnierzy, a LWP - 370 tys. żołnierzy."

      Była jeszcze AK.

      To więcej niż 375 000 wcielonych do W.

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: ależ oczywiście, 150 mln żydów walczyło w szeregach aliantów z Adolfem, a 2 mld spłonęło w obozach zagłady, za co teraz powinniśmy my (a nie potomkowie Adolfa i ferajny) im zapłacić - po co się ograniczasz w pisaniu bajek?

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: @mikeywwa: @jerzy-nowina: @technojezus:
      Patrząc na skutki to Beck miał rację od początku do końca. To jak dzisiaj historiografia go widzi jest dowodem jego skuteczności
      https://blogpilastra.wordpress.com/2012/10/17/pomnik-becka-cz-i/

      @HanSolo944: masz rację z Beckiem i PW. Ale z tego wynika też, że PW było prywatą AK, którzy dla idei poświęcili stolicę i cywilów

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Może dlatego, że Polska tę wojnę przegrała... Zdradzona przez wszystkich nie miała żadnych szans

  •  

    pokaż komentarz

    To nic szokującego, Polska i Polacy to dobro czysto transakcyjne i od czasów II WŚ nic się nie zmieniło. Tak tak wtedy o nas rozmawiali nasi serdeczni alianci, a to tylko mały wyimek. Polecam zapolować na takie perełki jak "Korespondencja. Stalin Churchill Attlee." oraz "Stalin, Roosevelt, Truman". Tak o nas dziś rozmawiają Trump, Putin, Netnajahu, Pompeo, Bolton i cała reszta "strategicznych przyjaciół". Wszystko się zgadza, nawet z tą prasą.

    źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: niestety, ale Polska jak rozgrywana od rozbiorów i nic się narazie nie zmieni. Jako państwo mamy tylko jedną opcję, wybrać sobie pod kim chcemy służyć i to widać doskonale po tym jakie interesy reprezentują poszczególne ugrupowania polityczne w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: @uj_ale_patriota: Nie wiecie, co komentujecie, to poco komentujecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: jak inaczej miał pisać, "Stalin, Stalin ty chuju"? Polecam do tego doczytać osobiste pamiętniki Churchilla. Rzuci trochę nowego światła, bo listy to słabe źródło, żeby sobie wyrabiać opinie o ich autorze. Zwłaszcza te dyplomatyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_gorasul: To trzeba było setki lat temu budować potencjał gospodarczy kraju, a nie siedzieć na zagrodzie, żłopiąc wódę i goniąc chłopów do roboty. I by nas dzisiaj szanowali

    •  

      pokaż komentarz

      @uj_ale_patriota: możemy jeszcze idąc za radą Żydów , zostać pitbullem regionu. Już teraz mamy (chciał nie chciał) rolę "starszego braciszka" wszystkich mniejszych krajów wywodzacych sie z dawnego bloku sowieckiego. Oprócz dziur w parasolu rakietowym, Honkerów i Wz 93 i wielu innych...
      sa jeszcze BWP i MBT.Potrzeba w WP jednego ok 1300 szt i drugiego chocby z 800szt. I tego potrzebujemy już teraz.
      No ale do tego potrzebne sa fabryki czołgów an nie 8 lat robiony prototyp Borsuka... lat opracowywania wiezy bezałogowej nie licze.
      Ja jestem za produkcją polskich wozów pancernych. Ale to chyba trzeba najpierw. umieć je robić i miec czym. Bez kontraktu i lokalnej produkcji pewnej marki zagranicznej to mozna zapomnieć. A czy to będzie czołg niemiecki, koreański czy eskimoski ma znaczenie zerowe. Liczą się mozliwości wozu i umiejetności załóg.

      ps Czesi właśnie wybrali dwie wietne opcje. Rheinmetall Lynx i druga po 2000 roku modernizacja ich T-72M4CZ z modułami wziętymi z Churchilla 2. Estonia też będzie miała leprszy IFV niż Polska... Nc dziwnego..

    •  

      pokaż komentarz

      Jako państwo mamy tylko jedną opcję, wybrać sobie pod kim chcemy służyć i to widać doskonale po tym jakie interesy reprezentują poszczególne ugrupowania polityczne w Polsce.

      @uj_ale_patriota: No właśnie zastanawiałem się kiedyś, czy nie taka jest nasza rola obecnie w świecie, bo wszystkie państwa typu Słowenia, Czechy, Estonia tak zrobiły i nikt się o to nie burzy. My się burzymy bo spośród takich państw w okolicy mamy największy potencjał pod prawie każdym względem. Poza tym mamy ku temu historyczne podstawy, bo przecież to my parę razy kompromitowaliśmy Rosję raz nawet okupując Kreml, a teraz jesteśmy jakimś popychadłem