•  

    pokaż komentarz

    Gigantyczna korporacja nie doceniła tempa przechodzenia na energię odnawialną i utraciła ją. W ciągu ostatnich trzech lat straty wyniosły prawie 200 miliardów dolarów.

    "GE straciło niemalże bezprecedensową i zdumiewającą kwotę 193 miliardów dolarów w ciągu zaledwie trzech lat do 2018 roku, co stanowi 74% jej kapitalizacji rynkowej", powiedział Buckley.

    W wyniku zdumiewających strat reputacja GE została poważnie nadszarpnięta.

    Z rekordowo wysokiego poziomu 600 miliardów USD w 2000 r.[ wówczas chyba najdroższa firma na świecie], całkowita wartość rynkowa wyemitowanych akcji GE spadła do 87 miliardów USD, a reputacja firmy została poważnie naruszona. Amerykańskie rynki finansowe wyceniane są z dużym prawdopodobieństwem upadłości pod koniec 2018 roku.

    Jako największy akcjonariusz, inwestorzy BlackRocka ponieśli astronomiczną stratę w wysokości 16 mld USD w ciągu trzech lat 2016-2018 związaną z udziałami w spółkach GE, co w efekcie doprowadziło do ogromnej utraty aktywów.

    Badacze zauważają, że cena GE spadła z 600 mld USD w 2000 roku do 87 mld USD w 2019 roku, czyli o ponad 500 mld USD. Największy spadek nastąpił jednak w latach 2016-2018, czyli po zawarciu porozumienia Paryskiego w sprawie klimatu.

    Jak zauważa Electrek, nadmierny konserwatyzm nie jest jedynym problemem, który doprowadził GE do kryzysu. Niemniej jednak historia ta po raz kolejny potwierdza, że podejmowane przez niektóre firmy próby trzymania się paliw kopalnych stają się coraz bardziej ryzykowną strategią. Na szczęście samo GE zdaje sobie z tego sprawę i obecnie aktywnie inwestuje w projekty OZE.

    Według Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej, odnawialne źródła energii stały się najtańszym źródłem energii w większości regionów świata. W tych warunkach produkcja paliw kopalnych nieuchronnie doprowadzi do spadku popytu. Węgiel, a nawet gaz szybko tracą na rzecz energii słonecznej i wiatrowej.

    GE błędnie założyło, że popyt na gaz ziemny i węgiel będzie nadal odzwierciedlał globalny wzrost gospodarczy. Firma nie dostrzegła stale obniżających się kosztów technologii odnawialnych i zwiększonego wykorzystania efektywności energetycznej, które oddzieliły zapotrzebowanie na energię od działalności gospodarczej.

    "Świat przechodzi od paliw kopalnych - szczególnie drogich importowanego węgla energetycznego i gazu - do tanich, nie powodujących żadnych zanieczyszczeń źródeł odnawialnych, takich jak wiatr i energia słoneczna", powiedział Sanzillo. "W tym właśnie tkwi inteligentny pieniądz, ale GE nie podążyło za tym trendem - i ostatecznie zawiodło".

    .

    Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

    #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #spoleczenstwo #gospodarka #energetyka #energia #oze #ekologia #ciekawostki

    źródło: 87875454.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Co od powiązanych, te artykuły co do tego że jakiś kraj w ogóle nie zużywał energii elektrycznej z paliw kopalnych etc. to jedna wielka bzdura albo innymi słowy pasożytnictwo. Dlaczego? Bo duży ustala reguły gry. Duży ustala że za gospodarkę opartą na CO2 się płaci kary za limity. Duży ma pieniądze inwestuje w OZE. Duży generuje energię z OZE, tak że w okresach sprzyjających ma bardzo silną produkcję tak że nie musi korzystać z nadmiaru energii z paliw kopalnych i ją sprzedaje w nadmiarze, po taniości za granicę. Sprzedając po taniości za granicę, producenci energii z krajów o silnym udziale energii z paliw kopalnych dostają nieco po dupie przez to choć nie tak mocno bo jednak kontrakty nie są pisane palcem po wodzie i ot tak nie można ich zerwać, gdyby nie kontrakty to by byli w czarnej dupie. Nadchodzi zmiana warunków, np. nadchodzi zima. Warunki ku produkcji energii z OZE są zdecydowanie gorsze. Bogaty gracz ma już niedobór produkcji z klasycznych źródeł i w razie niedoboru energii, skupuje ją od biedniejszych państw które ją produkują ciągle z paliw kopalnych, bo im zmiana warunków nie przeszkadza.

      EFEKT? Bogaty gracz pasożytuje na biednych państwach bo raz nakłada kary za opieranie produkcji energii o paliwa kopalne a potem sam skupuje energię opartą na tych paliwach, niejako stymulując rozwój energetyki opartej na paliwach kopalnych, jednocześnie dalej zwiększając opłaty karne za gospodarkę opartą na paliwach kopalnych. Tworzy się coś na kształt spirali długów po pożyczce w Providencie. Oczywiście nikt nie podejmuje tego w dyskusji bo bogatym krajom taki argument jest nie na rękę bo to przecież oni ustalają warunki gry. To jest nic innego jak system haraczu w białych rękawiczkach a ekologii tak naprawdę tu niewiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:

      bo jednak kontrakty nie są pisane palcem po wodzie i ot tak nie można ich zerwać,

      Pytanie brzmi czy ktoś ich zmusił do podpisania takich niekorzystnych kontraktów?
      Tak samo przy podpisaniu Paryskiego porozumienia klimatycznego każdy wiedział o limitach CO i karach które trzeba będzie płacić za 10 lat w przypadku jeśli warunki nie będą spełnione.

      Jedni woleli inwestować w OZE inni ... w elektorat z 15 pensją.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Mając na myśli kontrakty chodziło mi o kontrakty firm przemysłowych zlokalizowanych w Polsce które są powiązane kontraktami z polskimi wytwórcami energii

      A co do Twojego komentarza. Owszem, można inwestować w OZE albo elektorat z 15 pensją. Tylko to tak naprawdę jest kompletnie nieistotne jeśli celem, ideą tworzenia takiego systemu miałoby zwiększenie ekologii. Dlaczego? Bo efektem takiego działania, takiej spirali kar CO2 będzie właśnie spychanie gospodarki biednego państwa jeszcze bardziej w stronę gospodarki nieekologicznej. Efekt? Wcale o ekologię tu nie chodzi. Jak się ma znajomego który jest uzależniony a wraz z każdym dniem ustalasz mu coraz bardziej depresyjne warunki egzystencji, podwyższając opłaty, zabierając przyjemności to czy ów znajomy nagle zacznie biegać i rzuci uzależnienie? No NIE! Jeszcze bardziej się w nie stoczy.

      Polityka proekologiczna powinna być nastawiona tak by właśnie przewidywać że też trzeba pomagać tym głupszym (elektorat z 15 pensją) i tak ich zachęcać by również oni widzieli przyszłość w tym kierunku. A obecna polityka nie robi tak naprawdę nic innego jak tylko transferuje pieniądze od biednych do bogatych, gdzie ekologia leży gdzieś na dalekim planie i jest tylko wymówką.

      Według raportu UBS Investment Research z 2010 r. koszt systemu przydziałów dla europejskiej gospodarki wyniósł do tej pory 287 miliardów dolarów, a jego wpływ na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych był "bliski zeru".
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Handel_emisjami_zanieczyszcze%C5%84

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:

      Poczytałem to i owo pod kątem Twojej wypowiedzi .. i czuję się że jednak, że jestem zbyt niekompetentny aby prowadzić tą dyskusję.

      Mam prośbę, o ile jest to możliwe, aby kolega @megawatt dodał swoją opinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL:

      Jednego jestem pewny że inwestycje i wspieranie / rozsądne dotowanie przez państwo szeroko pojętej czystej energii jest słuszną drogą.
      Czytam dużo na ten temat i widzę ogromną równicę ilościową i jakościową w progresie naukowym w tym temacie w ostatnich latach.

      Wierzę że wsparcie naukowców i inżynierów jak również uzasadnione dotację i granty do tych firm kiedyś doprowadzą do tego że będziemy mili naprawdę czystą energię w gniazdkach.
      Nawet teraz są idee pomysły na ten temat - jak chociażby ten projekt.

      W dużym skrócie:

      Grupa naukowców ze Szwajcarii i Norwegii zaproponowała czysty sposób produkcji paliwa dla samochodów i statków: zbudować wyspy dla paneli słonecznych i skierować wytworzoną energię elektryczną do pływającej fabryki, która będzie pozyskiwać CO2 z wody i produkować metanol.

      Naukowcy twierdzą, że łatwiej jest pozyskiwać CO2 z wody morskiej niż usuwać go z powietrza, ponieważ stężenie dwutlenku węgla w oceanie jest 125 razy wyższe. W tym celu na statku zostanie zainstalowane urządzenie, które poprzez specjalne membrany obniży poziom kwasowości wody i będzie pomagać przy emisji CO2 przez specjalne membrany.

      Europejscy badacze obliczyli wielkość takiego konglomeratu z wysp i instalacji do pozyskiwania CO2 z wody i produkcji metanolu. Przy średnicy 100 metrów moc "wyspy słonecznej" wyniesie średnio 24 MW. W sumie jest planowane na start wybudowanie 70 takich wysp. Statek przetwórczy będzie wyposażony w baterie do przechowywania nadmiaru energii, tak aby proces produkcji metanolu mógł być kontynuowany przez noc.

      Zdjęcie: Enlarge / Artist's rendering of solar methanol islands.

      źródło: 789787854654654.png

    •  

      pokaż komentarz

      Gigantyczna korporacja nie doceniła tempa

      @RFpNeFeFiFcL: docenila , doskonale wszscy wiedzieli. tak samo jak w Polsce wiedzą że sprawa z węglem sie zaczyna sypac, a niedlugo calkowicie rypnie. Ale i tak nie ma wyjscia, trzeba zachowac na razie status quo

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: O to jest baaaardzo ciekawe zagadnienie :) Nie znałem :)

  •  

    pokaż komentarz

    Powinni inwestować głównie w Polsce.
    Polski wunglem stała, stoi i będzie stać tak długo jak ktoś tego burdelu nie rozgoni.

  •  

    pokaż komentarz

    Gigantyczna korporacja nie doceniła tempa przechodzenia na energię odnawialną i utraciła ją. W ciągu ostatnich trzech lat straty wyniosły prawie 200 miliardów dolarów

    Nie tyle nie doceniła tempa przechodzenia co za mało zainwestowała w lobbystów i neolegalne łapówki dla polityków. Albo jeszcze inaczej ujmując. Trend globalny, światowy był tak wielki że przerósł lobbystyczne możliwości General Electric, byli za mali by cokolwiek osiągnąć korzyściami pod stołem dla senatorów etc.
    (tak teoria spiskowa ;-) )

    PS. Jak zawsze dzięki ze tłumaczenie, zdecydowanie lepiej przyswajalna wiedza :)

    •  

      pokaż komentarz

      kod@xaliemorph:

      Dzięki również za dobre słowo i wartościowy (jak zawsze) komentarz.
      Jest w num dużo prawdy niestety, ale nie zgadzam się z nim w pełni i tam Cię odpisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:

      Trend globalny, światowy był tak wielki że przerósł lobbystyczne możliwości General Electric
      innymi słowy ci z OZE przelicytowali łapówkami tych od węgla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: Czy to jakiś zlot bordo? Nic o tym nie wiem. W USA i Brukseli lobbyści są legalni co tylko pokazuje, że system jest zepsuty.

    •  

      pokaż komentarz

      W USA i Brukseli lobbyści są legalni co tylko pokazuje, że system jest zepsuty.

      @djtartini1: Z zakazaniem lobbyngu byłoby jak z zakazaniem prostytucji - zjawiska to nie wyeliminuje, jedynie przejdzie do szarej strefy, na czym stracą wszyscy poza wąską grupką mafiozów.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam2a: Może masz rację. Oglądam ostatnio filmy kryminalne z Korei Płd. i według nich lobbyści koreańskich koncernów razem z prokuraturą rządzą krajem i to utkwiło mi w pamięci.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Nie doceniasz korporacyjnego "menedżmentu". To zazwyczaj leniwe konformistyczne dzbany które dobrze leją wodę ( ͡° ͜ʖ ͡°) .Wizjonierzy i ludzi kreatywni to rzadkość.

    •  

      pokaż komentarz

      Oglądam ostatnio filmy kryminalne z Korei Płd. i według nich lobbyści koreańskich koncernów razem z prokuraturą rządzą krajem i to utkwiło mi w pamięci.

      @djtartini1: Trudno polityczne wpływy koreańskich czeboli nazwać "lobbingiem", bo to jest zupełnie co innego niż siła przebicia zachodnich koncernów u siebie. W Korei największe konglomeraty przemysłowe są pół-formalnie uprzywilejowane przez państwo. W Europie wszyscy są równi, przynajmniej w teorii. Tak jest jawne państwowe uprzywilejowanie największych.

    •  

      pokaż komentarz

      przerósł lobbystyczne możliwości General Electric, byli za mali by cokolwiek osiągnąć

      @xaliemorph: Ale wiesz, że GE to nie jest ENEA albo Tauron? Miejsce 41 największych firm na świecie. Przychody w 2018 = 122mld USD.

    •  

      pokaż komentarz

      @djtartini1: nie wiem czy zlot bordo, ale gdzieś czytałem że odpowiadają za bardzo dużą część tego co jest na wypoku mimo że stanowią bardzo niewielką część społeczności, a poza tym jaki kolor masz Kolego ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
      Co do legalności to jak kolega napisał wyżej, tego się nie da zakazać. Legalność w sumie to lepsze wyjście bo jak wiesz od kogo dany poseł/kongresmen bierze to lepsze źródło informacji o tym czego możesz się spodziewać niż całe obiecanki z programu wyborczego czy wypociny danego osobnika w mediach.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma co się dziwić, że jak się w węgieł inwestuje to się kokosów na tym nie zbije. ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: wegiel.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Inwestycje doprowadzili? k!!@a kto to pisał, cytryn i gumiak? Ogarnijcie się, chociaż tytuł można by napisać bez błędu.