•  

    pokaż komentarz

    Tytuł taki prowokacyjny.
    Taki trochę zarzut z dupy, bo przecież jego decyzje nic nie znaczą dla spółki, c'nie?
    Ustawa kominowa to najgorsze scierwo.

    •  

      pokaż komentarz

      (...) bo przecież jego decyzje nic nie znaczą dla spółki, c'nie?

      @Grammar_Fazi: No jak to nic nie znaczą? Gdy pracownik popełni rażący błąd, wtedy się go zwalnia, a gdy pan prezes popełni błąd, wtedy czeka na niego tzw. golden handshake oraz ciepłe i bezstresowe przytulisko w innej spółce. Bo przecież pan prezes nie popełnia rażących błędów tylko podejmuje ryzyko inwestycyjne ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0: To bardziej złoty spadochron.
      Ale zgadzam się z Tobą.
      "No Marek, zj@#?les z tym przejęciem spółki X, musimy Cię sp@!?$?$ic ze stanowiska. 300 na wyjście, ale odezwij się do Bankusia, może KHGN Cię weźmie na penisa Rady Nadzorczej, ochlapy 20 miesięcznie, ale zawsze coś..."

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0: Jak zwykle marudzą ci co nie wiedza jak wyglada praca prezesa a sprawa jest dość prosta zastanów się ile czasu potrzeba aby zatrudnić nowego prezesa i ilu jest kandydatów vs to samo na stanowisko szeregowego pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew Tylko że Ci pracownicy robią na tego prezesa który tylko daje podpisy. Sam prezes nic nie wypracuje, pracownicy bez prezesa jak najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @IvanBarazniew: na stanowisko prezesa jest mniej kandydatów ze względu na nepotyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko:

      Sam prezes nic nie wypracuje, pracownicy bez prezesa jak najbardziej.
      O tym właśnie mówię - nie masz pojęcia o pracy prezesa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko Oczywiście mówię o panstwowce, bo w sektorze prywatnym prezesik musi sobie naganiać klientów(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      a gdy pan prezes popełni błąd, wtedy czeka na niego tzw. golden handshake oraz ciepłe i bezstresowe przytulisko w innej spółce.

      @tr0llk0nt0: Tak jak u mnie było. W jednym roku trzech się przewinęło. Jeden był taki butny, że zrobił zebranie na początek swojego zatrudnienia z załogą i wychwalał siebie jaki to on nie jest i jak walczy do końca i jak to nie jedną firmę wyciągnął z kryzysu. Namącił tylko i po półtora miesiąca spłynął xD

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0:
      Prezes niebędący właścicielem. Jak prezes będący właścicielem popełni błąd to traci własną kasę. Dlatego starają się popełniać jak najmniej błędów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Taki trochę zarzut z dupy, bo przecież jego decyzje nic nie znaczą dla spółki, c'nie?
      Ustawa kominowa to najgorsze scierwo.


      @Grammar_Fazi: na początku też tak pomyślałem, a potem wyobraziłem sobie CV większości tych prezesów i stwierdziłem że to huja warte. Co zmieni ustawa kominowa (a raczej jej brak) skoro wiadomo jakie potrzebne są kwalifikacje. A jak przez przypadek przyjdzie jakiś mądrzejszy to się okaże że przez jego pomysły wk%?@i kilku nieodpowiednich pracowników i pyk.. odprawa

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że Ci pracownicy robią na tego prezesa który tylko daje podpisy. Sam prezes nic nie wypracuje, pracownicy bez prezesa jak najbardziej.

      @mietkomietko: ale z Ciebie rak

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0: Jest jeszcze opcja ze jak pracownik zj$!!? to na bruk, jak szef da dupy to leci kilku/kilkuset pracownikow:D

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: Skąd ja to znam... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @IvanBarazniew: Myślę, że w spółce skarbu państwa wystarczy umieć zamaszyście i bezbłędnie złożyć podpis ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      @Ponczo88: @the_revenant: Panowie, ad rem, mówimy o spółkach skarbu państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0: @Grammar_Fazi: @mietkomietko: zacznijmy
      Od tego, że prezes (a nawet cały zarząd) w przypadku, gdy firma nie będzie mogła spłacić wierzycieli, skarbówki lub zusu może być pociągniety do sądu i odpowiedzialny całym swoim majątkiem. Dodatkowo sprawy typu niezłożenie papieru do krsu na czas, czy nawet nie wstawienie kapitału zakładowego na ofercie handlowej, zagrożone są karami dla zarządu (zwykly 5-10k za bodajże każdy tydzień zwłoki).

      Również słynne wielkie milionowe kary za RODO idą właśnie do zarządu. Nie upilnowałeś pracownika i wrzucił pesele na google docs? No to cyk 100k zł...

    •  

      pokaż komentarz

      A i jeszcze podpisujesz umowy w imieniu spółki, więc jak coś z nimi będzie nie tak, to zgadnijcie kogo do sądu podadzą właściciele (albo nawet sama spółka może podać prezesa)

    •  

      pokaż komentarz

      odpowiedzialny całym swoim majątkiem

      @qj0n: Ja się ze wszystkim zgadzam, ale ilu znasz takich prezesów w spółkach skarbu państwa? PS. Milionowa kara RODO dotyczyła spółki Bisnode, która jest przedsiębiorstwem prywatnym.

      PS. Za pracownika, który wrzucił numery PESEL na google docs powinien odpowiadać podmiot, który go zatrudnił (bo zatrudnił idiotę), ale niestety mamy takie czasy, że rekrutują firmy zewnętrzne i bardzo ciężko udowodnić, że nie dokładają wszelkich starań, aby znaleźć najlepszego pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @tr0llk0nt0: każdy prezes jest odpowiedzialny całym majątkiem, nie muszę go znać... Jeśli spółka skarbu nie zapłaci Twojej faktury albo pensji i zostanie rozwiązana za późno to też możesz prezesa podać do sądu...

    •  

      pokaż komentarz

      @qj0n: Całą patologię spółek skarbu państwa charakteryzuje poniższy cytat:

      Do ciekawej sytuacji dochodzi jednak wówczas, gdy spółka kapitałowa jest spółką Skarbu Państwa, a jednocześnie nieskuteczne działania członków zarządu takiej spółki (skutkujące zaległościami podatkowymi) są wynikiem wytycznych nadzorczych. Z jednej bowiem strony Skarb Państwa (w ramach czynności nadzorczych) wymaga od członków zarządu określonych działań, a z drugiej strony, jeżeli działania te doprowadzą do zaległości podatkowych, to Skarb Państwa domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności członków zarządu za te zaległości. Innymi słowy, Skarb Państwa raz działa poprzez przedstawicieli w ramach nadzoru właścicielskiego, a drugi raz Skarb Państwa działa poprzez organy podatkowe.

      W związku z powyższym ujawnia się wątpliwość, czy Skarb Państwa raz może czegoś wymagać, a po wykonaniu tego żądać poniesienia odpowiedzialności za wykonanie tego czegoś…

      Z takim problemem musiał zmierzyć się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który w wyroku z września 2014 roku przyjął jedynie słuszne stanowisko sprowadzające się do stwierdzenia: (…) w osądzanej sprawie działania podejmowane przez skarżącego, jako zgodne z wolą Skarbu Państwa, będącego równocześnie wierzycielem podatkowym z tytułu przeniesienia odpowiedzialności podatkowej na osobę trzecią, nie mogą być uznawane świetle art. 116 § 1 pkt 1 lit.b O.p. za działania zawinione (w postaci lekkomyślności, czy też niedbalstwa) przez skarżącego.

      Źródło

      PS. Bazuję na stwierdzeniu pewnego prezesa rady zarządu pewnej spółki (sprywatyzowanej), który mówił, że jeśliby miało być wynalezione cokolwiek głupszego niż spółka skarbu państwa, już dawno by to wymyślili.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko:

      Tylko że Ci pracownicy robią na tego prezesa który tylko daje podpisy. Sam prezes nic nie wypracuje, pracownicy bez prezesa jak najbardziej.

      Ale taguj #rakcontent (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      Gdzie niby wypracują? Bez firemki tego prezesa by siedzieli na kanapie przed tv i narzekali jakie to życie niesprawiedliwe.

  •  

    pokaż komentarz

    A ile ma zarabiać, zwłaszcza jeśli jest jednocześnie właścicielem i budował ten biznes od zera? Tyle co 10-ciu ludzi? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Który prezes budował PAŃSTWOWĄ spółkę od zera???

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Comarch istnieje tylko dzięki państwowym kontraktom. Bez tego klepaliby co najwyżej stronki w htmlu dla januszexów i łagropoli z innych branż.

    •  

      pokaż komentarz

      @verda: Artykuł jest tylko o państwowych spółkach? Przeczytaj coś więcej niż opis.

      Comarch istnieje tylko dzięki państwowym kontraktom.
      @gierape: I jest to argument za czym? Jest masa firm na różnym poziomie rozwoju, które żyją głównie dzięki kontraktom rządowym czy np. lokalnie - od gminy/powiatu. Ktoś to musi robić.

      Poza tym nie odnosiłem się do Comarchu. Pisałem ogólnie o tym, że jak przez 20 lat żyjesz na granicy zawału, zapierdzielasz po 15h na dobę, ryzykujesz nierzadko całym swoim majątkiem i bierzesz grube kredyty to po to, że masz wizję jakiejś tam nagrody. A nagroda za coś takiego to nie jest pensja programisty.

      Takie są prawa "nowych pieniędzy". "Stare" funkcjonują inaczej. Na zachodzie często prezes sobie bierze niewielką pensję bo jego nagroda to budowanie wartości firmy/majątku. Tylko zapomina się o tym, że tam ludzie bogacą się od pokoleń, a u nas dopiero pojawiają się pieniądze. Taki prezes może mieć po pradziadku 20 mieszkań, parę milionów euro na lokatach czy mniejszościowe udziały w różnych biznesach. On ma kasę na życie, na podróże, na marzenia. Budował firmę nie poświęcając i nie ryzykując aż tak życia prywatnego jak to ma miejsce kiedy startujesz totalnie od zera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Bo to nie jest wybitna firma a istnieje tylko dzięki podłączonej państwowej kroplówce.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Ale co to znaczy? I dlaczego firma ma być wybitna. Ktoś im na lewo te zlecenia daje czy jak? Kroplówka sama się podpięła do losowej firmy i zaczęła pompować miliony?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: No dla mnie, to może sobie przytulać cały zysk, ale niech nie kwiczy taki januszek, że ciągły kryzys i trzeba ciąć koszta... oczywiście nie na sobie tylko na pracownikach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: Ciekawe rozumowanie prezentujesz. Artykuł nie dotyczy tylko spółek państwowych. Ty popełniasz wpis, jakby artykuł dotyczył wyłącznie spółek prywatnych. I jeszcze się bulwersujesz. (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Ogarnij kontrakty, znajomości i wylobbuj ustawy i też zbuduj firmę na państwowej kroplówce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: u mnie w pracy ciągle zasłaniają się inwestycjami w infrastrukturę. Jakby inwestycja w załogę była czymś nieistotnym ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Comarch istnieje tylko dzięki państwowym kontraktom.

      @gierape: a to akurat prawda

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: większej bzdury nie dało się napisać, przeczytaj raz chociażby spis treści z raportu rocznego tej firmy i zobacz na rozkład przychodów. Sektor publiczny to około 5% przychodów/

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe rozumowanie prezentujesz. Artykuł nie dotyczy tylko spółek państwowych. Ty popełniasz wpis, jakby artykuł dotyczył wyłącznie spółek prywatnych. I jeszcze się bulwersujesz. (-‸ლ)

      @verda: Dlatego zaznaczyłem, że chodzi mi zwłaszcza o spółki prywatne (o których też jest ten artykuł). Jednocześnie w spółce Państwowej ile prezes ma zarabiać? Bez względu na to czy jesteś obsadzony przez swoje kompetencje czy po prostu partia wrzuciła Cię na stołek to ponosisz ogromną odpowiedzialność osobistą. I jeśli ktoś się pcha na prezesa dużej spółki za mniej niż 100k/mc to brak słów ;).

      No dla mnie, to może sobie przytulać cały zysk, ale niech nie kwiczy taki januszek, że ciągły kryzys i trzeba ciąć koszta... oczywiście nie na sobie tylko na pracownikach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Blaskun: Wszystko zależy od typu biznesu i perspektyw jakie ma przed sobą. Pracownikom płaci się rynkowo. Choćby firma zarabiała na czysto 100 miliardów miesięcznie to jeśli konkurencja płaci ludziom 3 tys, Ty będziesz płacił max 3-4 tys i to jest normalne i zdrowe.

      Weź pod uwagę, że jako właściciel masz jakieś obowiązki/stres związany z daną firmą. Tak samo jak etatowiec ma to w związku ze swoją pracą. Są zawody, które byś wykonywał dostając za to 20k/mc, ale już nie dotknąłbyś takiej roboty za 3 tys/mc. Każdy ma swoją cenę i to samo się tyczy właściciela firmy. Jeśli jest kryzys i ja jako właściciel mam nagle zarabiać z firmy 3 tys to wolę ją po prostu zamknąć i zwolnić ludzi bo jak to ma dla mnie sens? Lepiej próbować w innej branży. Oczywiście jeśli kryzys jest przejściowy i mam perspektywę, że za rok się poprawi i będę robił 300k/mc to wtedy nie ma problemu, ucinam sobie i jeszcze dokładam z prywatnej kasy.

      Biznes to najcześciej inwestycja. Wkładasz milion złotych, kupujesz sprtzęt, zatrudniasz ludzi i chcesz mieć z tego zwrot lepszy niż na lokacie czy z mieszkań pod wynajem. Chcesz robić np. min. 30% rocznie. Jeśli jednak okazuje się, że zarabiasz 10% rocznie to zaczynasz optymalizować inwestycję. Jeśli prognoza jest taka, że będziesz robił te 10% już na zawsze to wolisz zwolnić ludzi, sprzedać maszyny za 70% wartości i spróbować czegoś innego, a nie kopać się z koniem przez najbliższych 10 lat.

      Tacy jak Ty patrzą często na zysk właściciela jak na zysk z jego pracy. Mało kto pamięta o tym, że on jeszcze chce wyciągnąć to co włożył. Jeśli włożyłeś bańkę no to chcesz jej zwrot w rozsądnym czasie plus chcesz mieć dodatkowo pensję za to, że zarządzasz tym wszystkim. Tak jak etatowiec nie przychodzi do roboty charytatywnie tak samo biznesman nie będzie trzymał biznesu o rentowności lokaty tylko po to, żeby utrzymać miejsca pracy.
      Wkładając bańkę i ustawiając sobie zarobki na poziomie 20k/mc, to tak naprawdę masz pensji 3-4k (czyli mocno przeciętnie) i robisz zwrot z kapitału na poziomie 20% rocznie. Po 5 latach naturalnie sytuacja się zmienia i możesz inaczej na to patrzeć, ale chodziło mi tylko o przedstawienie mechanizmu. Liczby są przykładowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @gierape: Bredzisz ignorancie. Raporty okresowe znajdziesz na ich stronie. W ubiegłym roku przychody z sektora publicznego wynosiły 14,1% przychodów Comarchu i był to absolutny rekord uzyskany dzięki wygraniu kontraktu na utrzymanie systemu dla ZUSu. Dla porównania w 2017 sektor publiczny generował 5,7% ich przychodów, w 2016 6,5%. Co więcej, źródło ponad połowy przychodów Comarchu (53,8%) stanowi zagranica.

  •  

    pokaż komentarz

    Przypominam o tym prezesie i jego pracownicach bez kwalifikacji oraz ich pensjach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: kiedy odłożysz trochę grosza.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Czy Wy naprawde oczekujecie aby osoba na stanowisku prezesa zarabiala tyle co zwykly pracownik lub 2,3 razy tyle co zwykly pracownik???

    •  

      pokaż komentarz

      @Neron321: a wiesz, że tak to wygląda w państwach rozwiniętych? Serio dysproporcje zarobków w Polsce są ogromne i to jest problem bo każda podwyżka dla szeregowego pracownika to ból dupy prezesa a nowy Mercedes co roku to już super sensowna inwestycja. Znam firmę gdzie inżynierowie jeździli na kontrakty do Azji, firma miala dwa biura na Śląsku a prezes i tak narzekał, że kasy nie ma - podwyżek nie było, premii nie było, pensji na czas czasem nie było. A wiesz co bylo? Kino domowe za prawie milion złotych u prezesa, nowy Mercedes, itd. Firma teraz ledwo przędzie bo sytuacja na rynku się zmieniła i ludzie odeszli, ale gdyby nie boom gospodarczy to dalej inżynierowie by robili za 2,5-3k a prezes kupował kolejnego Mercedesa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neron321: między 2 a 100 jest jeszcze sporo liczb

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: nikt Ci nie kazal tam pracowac. Jak Ci cos nie pasuje to zmieniaj prace.

      Kiedys byla sobie firma - fajna firma. Po przejeciu zwolnili dyrektora/prezesa i przyszedl nowy „szczur” . Ludziom sie nie spodobal i nastepnego dnia cala firma byla na L4 - po tygodni chlopa nie bylo :
      Da sie ? Da sie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Neron321: ...no widzisz a w Norwegii tak jest !

    •  

      pokaż komentarz

      Czy Wy naprawde oczekujecie aby osoba na stanowisku prezesa zarabiala tyle co zwykly pracownik lub 2,3 razy tyle co zwykly pracownik???

      @Neron321: Podejrzewam, że tego nie wiesz, ale takie współczynniki , czyli 1:3 czy 1:6, wobec średniej, cechowały przez lata takie państwa jak Japonia, Szwecja, Niemcy itd...
      Relacje 1:20, 1:50, 1:100 to amerykański turbo wymysł, który doprowadził do totalnego rozwarstwienia i rozchwiania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neron321: 2,3 razy nie, ale x10 brzmi już całkiem sensownie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal Jezu, ale zasmierdzialo nosaczem takim cebularskim nosaczem ordynarnym. 4 razy powtórzone słowo Mercedes w jednym bolu dupy, nieźle. ! Psst leasing

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: aaa w leasingu to znaczy, że za darmo? W leasingu to znaczy, że pracownicy tego nie wypracowali?

      @Neron321: ja tam nie pracowałem, pracował tam mój różowy już kilka lat po "upadku" firmy bo koleś brał każdego po studiach więc można się było zahaczyć, zrobić 6 miesięcy doświadczenia i spadać z burdelu jak się człowiek orientował jakie to szambo

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal to znaczy, że w cenie jednego pracownika masz fajny samochód w leasingu a w cenie dwóch praktycznie dowolny

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: "koszt pracownika" xDDDDD "widzisz, właśnie takie koszty ponosi moja firma bo muszę Ci płacić"

      i właśnie przez takie podejście typ z 2 biur i prac nawet w Azji, dużej floty samochodów ma jedno biuro, gdzie 2 piętra ma puste, jego inżynierowie mają max. 12 miesięcy stażu, pracownicy fizyczni przychodzą w kratkę do pracy, a flota to rozj?$#ne ducato (serio, drzwi odpadły na parkingu) i fiat panda. Wszystko przez tych złych ludzi co wolą pracować tam, gdzie płaci się uczciwie a nie przep$?@#?#a hajs wypracowany przez wszystkich na swoje zachcianki.

      P.S.oczywiście Janusz dalej w ten "leasing o koszcie jednego pracownika" wziął volvo na wypasie i nie wychodzi z podziwu dlaczego ludzie mu się zwalniają i zaraz w 3 piętrowym budynku zostanie sam

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal to niech zostanie, jego biznes, jego ryzyko, jego kasa. Co cię tak boli? Jak koleś leci w c$#%? z wypłatami, sprzętem czy innymi ludzie odejdą i Janusz pójdzie na kasę do Biedronki, albo na sznur.

      To nie są lata 90, że jak stracisz robotę to ty musisz iść pod sznur. Teraz to nawet Ukraińcy stawiają wymagania. Wiem co mówię, bo sam czasem na większe roboty posiłkuje się typami z Ukrainy.

      Zasoby ludzkie są też kosztem nad czym się tu podniecać?xD to wszystko kosztuje, jak chcesz komuś dać 4 w rękę to jest koszt 7500 zł. Za 7500 zł miesięcznie masz praktycznie dowolny samochód w leasingu, takie są fakty młody.

      Teraz sobie pomysl że taki jeden pracownik zarabiający 4 k do łapy żebyś wyszedł na 0 musi na ciebie zarobić tak z 10 tysięcy. A gdzie zyski?

      Polaczek na zawsze zostanie Polaczkiem. Jeździ mercedesem! Powtarzam M E R C E D E S E M. Na pewno ukradł. Powinien jeździć 10 letnim focusem zarabiać 3 tysiące, mieszkać w kawalerce w gierkowskim bloku a resztę rozdawać pracownikom xDDDD jacy wy jesteście naiwni.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal: ale o co Ty masz ból dupy? XD Koleś rozwalił swoją własną, prywatną firmę bo przewalał kasę? Jego problem, nikt nie każe Ci u niego pracować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena:

      takie są fakty młody.

      no, nie masz nic sensownego do napisania poza ogólnikami (jego kasa, jego firma) więc jedziesz Ad Personam nie wiedząc czy mam 50 lat czy 30 czy 20.

      Jakbyś się zastanowił gdzie ludziom żyje się najlepiej (Skandynawia, Niemcy, Szwajcaria, Austria) to byś zauważył; że są to kraje o najmniejszym rozwarstwieniu w zarobkach. Ale to Ty tu jesteś prostym cebulakiem (co mi próbuje coś zarzucać) bo kalkulujesz tu i teraz a nie patrzysz na koszty społeczne takiego modelu biznesu, gdzie pracodawca ma eldorado a pracownik bułki z Lidla. Przez takie coś narasta irytacja i niezadowolenie z życia co skutkuje napięciami społecznymi rozładowywanymi np. emigracją zarobkową. Ale po co to analizować, skoro można na ulubiony "chłopski rozum" napisać, że "hehe jego firma, jego piniundze"

      Tak, napisałem, że chodzi o mercedesa bo odpowiedzialna osoba jak mu firma słabiej przędzie nie wyp!$?##!a kasy na merca - a wiesz dlaczego go kupił? Bo jego syn jest prezesem w jakimś banku w Anglii i sobie takiego kupił więc ojciec nie mógł być gorszy - to jest mądre podejście?

    •  

      pokaż komentarz

      @mwmichal ty coś p@@%%#?isz mi o chłopskim rozumie?? xDDDDDDD a sam nie wiesz o czym piszesz. Rozwarstwienie u nas jest prawie takie samo jak w Niemczech czy Szwecji xDDDDDDD ale tego pewnie nie wiesz, bo jesteś typowym wykopkiem Polakiem nosaczem

      https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nierownosci-dochodowe-europa-rozwarstwienie,199,0,2404807.html

      MERCEDES, POWTARZAM M E R C E D E S E M JEDZIE.

      Nie wiesz na jakim świecie żyjesz, nie znasz statystyk, faktów, żyjesz w swojej bańce. Nawet ci się nie chce sprawdzić o czym piszesz, zamiast wpisać w google rozwarstwienie społeczne to wolisz anegdotyczne dowody o jakiś bułkach z Lidla. I tak się pomału żyje w tej Polsce z ludźmi jak ty ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Relacje 1:20, 1:50, 1:100 to amerykański turbo wymysł

      @Radokop: jak pokazywali skromne chatki ukraińskich prominentów (po rewolucji) to wydaje się że UA wyśrubowałe te proporcje daleko bardziej XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @mistrz_tekkena: Ty jakiś poj@%%na czy zirytowany? Idz się przewietrz

    •  

      pokaż komentarz

      @Neron321: a cale miasto stalo i bilo brawo, fantasto ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Obecnie wyzysk jest większy niż w feudalizmie. Współczesną arystokrację ratuje poziom technologii, który pozwolił nawet biedocie żyć jako-tako (w tym sensie, że jest woda, jakieś jedzenie, nie zabija byle choroba oraz są jakieś szanse awansu społecznego, chociaż i tak ograniczone), przy okazji ogłupiając ich mediami.

    •  

      pokaż komentarz

      wyzysk jest większy niż w feudalizmie

      @Rabke: xD Tak k!#%a, bo większość noworodków nie dożywa 1 roku zycia, ogrom dzieci umiera z niedożywienia i banalnych chorób w okresie dojrzewania, bo żadne dziecko nie dostaje pełnego pakietu darmowej edukacji, bo żaden z rodziców nie ma zapewnieonego urlopu, chorobowego, wychowawczego, wolnych sobót, opieki medycznej, bo nikogo nie stać na budowę murowanego domu, tylko lepią chaty z gówna, a jak co rodzice czegoś nie przepiszą to zostajesz włuczęgą. I mozna tak godzinami.

      Całe to zamieszanie z wyzyskiem i innymi cudami wynika z ogromnego wzrostu zamożności, bo kiedyś szlachcic żył na poziomie dzisiejszego specjalisty więc jaką mógł mieć różnicę w majątku ze zwykłym chłopem z ziemią?

      Dzisiaj spólki takie jak amazon większość majątku lokują w aktywach trwałych, przez co ich absurdalne majątki nagle okazują się całkiem zrozumiałe, bo taki jeden magazyn jest więcej wart niż majątki wszystkich pracowników. Ile ma być zatem warta fabryka, czy magazyn?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: Masz rację. Obecnie system jest tak skonstruowany, żeby Ci którzy się bogacą mieli pod górkę. Jeśli urodziłeś się biedny i nie dzidziczysz nic po rodzicach, to nawet jako informatyk 10k przez większą część życia będziesz biedniejszy od kogoś kto ma na starcie chociażby mieszkanie.

      Najzabawniejsze jest to, że ten system jest paradoksalnie utrwalany przez socjalizm, który betonuje warstwy społeczne. Większe podatki płacą nie najbogatsi, (Ci którzy posiadają majątek) tylko Ci, którzy się najszybciej bogacą.
      Jeśli chcesz się wybić z biedy i masz pomysł na biznes. To pierwsze o czym musisz pomyśleć, to nie jak skutecznie robić biznes tylko jak ogarnąć masę biurokracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @koinwolet: socjalizm? Mówisz o podatku degresywnym taki jak jest w Polsce na przykład? Socjaliści chcą podatku katastralnego właśnie po to by nie można było akumulowac nieruchomości w nieprzyzwoitych ilościach.

      Nic nie cementuje rozdziału społeczeństwa lepiej od kapitalizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cepion: Z tego co mi wiadomo w Polsce mamy podatek progresywny. Co do podatku katastralnego.. To zależy co masz na myśli mówiąc bogactwo. Ja chciałbym, żeby wszyscy mieli możliwość zbierania kapitału. Ty chciałbyś, żeby nikt tego kapitału nie miał. Podatek Katastralny sprawiłby, że nieruchomości stałyby się własnością banków. W przypadku Katastralnego, tak jak chcą socjaliści, przeciętnego Polaka nie byłyby stać na mieszkanie. Ludzie musieliby wynajmować mieszkania. To jest ta różnica pomiędzy kapitalizmem a socjalizmem.

      Optowałbym jednak, za finansowaniem państwa z VATu, i likwidacją dochodowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: Sam sobie zaprzeczasz, najpierw piszesz że jest wyzysk, następnie piszesz że łatwiej jest żyć. Zdecyduj się.

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: Myślę, że Rabke miał na myśli to, że wąska liczba ludzi bogatych czerpie z pracy wielu biedniejszych zawłaszczając sobie większość zasobów (kapitału). A to, że biedni się nie buntują, jest spowodowane tym, że mimo wszystko ta resztka zasobów, dzięki dostępnej technologii pozwala im jako tako przetrwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @koinwolet: otóż to, ale co tam tłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @koinwolet: Zawsze tak było i tak będzie. Zwalanie niedoli na to że 1% ludzi ma większość zasobów jest głupie, teraz są możliwości i okazje, a społeczeństwo z tego nie korzysta. Mi nie szkoda kolegów którzy wybrali picie % i imprezy w szkole średniej zamiast się czegoś nauczyć i zdobyć jakieś praktyczne umiejętności, a teraz tyrają na minimalnej.
      W skrócie skoro umiesz tylko wykładać towar na półki to nie masz co liczyć na dobrą płacę.

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: Masz rację. Problem polega na tym, że sytuacja materialna nie zależy tylko od indywidualnych decyzji, ale także od decyzji przodków. Jeśli Twoi przodkowie wykładali towar na półki, to nawet jeśli jesteś super zdolny i pracowity, to prawdopodobnie jedyne czego możesz się dorobić to jakiś dom na kredyt, który będziesz całe życie spłacał.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co mi wiadomo w Polsce mamy podatek progresywny.

      @koinwolet: w teorii tak, jednak najbardziej obciążoną podatkowo grupą w Polsce są ci, którzy zarabiają poniżej średniej krajowej - oddają niemal 40% zarobków w formie różnych opłat, skladek i podatkow
      Im więcej zarabiasz tym częściej pracujesz na b2b a więc możliwości kumulacji kapitału rosną w tempie geometrycznym. Chyba tylko w bloku wschodnim są takie zwyczaje - gnoić biednych a bogatych po głowkach głaskać bo im się należy, bo pracowali ciężej, bo wstawali wcześniej.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: serio wydaje Ci się, że to taka prosta zależność i Ci co imprezowali kończą na minimalnej, a Ci co się uczyli i są zdolni mają dobrze, że to ma aż tak istotne znaczenie? I w końcu, że ten 1% mający większość zasobów sobie tak zasłużył, bo jest wielokrotnie zdolniejszy i lepszy od aż 99% ludzi?

      Niezły chwyt, ale tak to nie działa. Oczywiście, do pewnego stopnia jesteśmy kowalami własnego losu, ale nie przeceniajmy tego. Wydaje Ci się, że jesteś taki mocny bo co, skończyłeś studia, pracujesz w branży która jest premiowana i zarabiasz załóżmy dwie, trzy średnie krajowe? W odpowiednich okolicznościach za tydzień możesz już nic nie zarabiać, a za pół roku skończą Ci się oszczędności. Z kolei ten co zgromadził potężny kapitał przesuwając środki z jednego miejsca w drugie, namnażając je samym efektem skali, będzie się z takich jak Ty śmiał i dalej przesuwał pieniądze.

      @koinwolet: najwięcej chyba zależy też od przypadków losowych, naprawdę można się zrujnować z byle jakiego powodu i z takiego samego powodu zarobić fortunę. W realiach wiejskich jeszcze sto lat temu z okładem wystarczyło mieć kiedyś samych synów żeby się nie wypłacić znajdując im żony. Jeśli żołnierze spalili Ci chatę, okradli Cię (i miałeś szczęście że przeżyłeś) to też figę z tym mogłeś zrobić, bo nawet jeśli byłeś na tyle przezorny, że ukryłeś złoto pod drzewem, to dalej musiałeś je wydać na odbudowę - więc biedniałeś. Ten do kogo się nikt nie zapuścił miał już lepiej na starcie. Nie mówię o szlachcie, która nierzadko czerpała profity tylko z racji samego urodzenia i dziedziczenia (bo zasługą przodka było zostanie wiernym "cynglem" ówczesnego mafioza, więc dostał wieś lub kilka), przerąbane mieli tylko szaracy mnożący się na coraz bardziej rozdrobnionych poletkach Mazowsza (ale nawet oni chociaż mogli się wybić na służbie jeśli byli zdolni, o czym chłop mógł pomarzyć).

    •  

      pokaż komentarz

      @Baltrusch: Zgadzam się. Niestety bardzo dużo zależy od szczęścia. Pisząc o przodkach zastosowałem spore uproszczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszzz: Masz rację. Faktycznie niektórzy lepiej zarabiający specjaliści decydują się na jednoosobową działalność. Ale to chyba racjonalne, że kiedy ktoś Cię traktuje niesprawiedliwie (czyt. karze Cię dodatkowym podatkiem za to, że dla pracodawcy jesteś wartościowy), to starasz się jakoś przed tym wybronić. Podatek progresywny to rabowanie ludzi, którym bardziej chce się pracować. Wyobraź sobie, że urodziłeś się w biednej wielodzietnej rodzinie i od urodzenia wiesz, że nic nie odziedziczysz. Chodzisz do szkoły z dziećmi bogatych przedsiębiorców, którzy niczego nie muszą, bo utrzymują ich rodzice. Ciężko pracujesz, żeby jakoś odbić się od dna. Masz najlepsze oceny. Dostajesz świetną pracę i zaczynasz nieźle zarabiać. Po latach zarabiasz dajmy na to 12k brutto. Twoi koledzy pracują sobie na kasie w jakimś markecie i płacą minimalny podatek. Niczego nie muszą, bo i tak mają już mieszkanie i samochód. Ty natomiast, przez całe życie będziesz pracować, żeby spłacić dom a do tego jesteś tym gorszym, bo śmiesz starać się wyjść z biedy. Tj. zarabiać więcej niż inni.

      Podsumowując, od progresywnego podatku dochodowego uczciwszy jest liniowy. A najlepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja podatku dochodowego.