•  

    pokaż komentarz

    Kurła jak to dokładnie to #neuropa robi na wykopie.

    1.Omission - Pominięcie - Na wykopie to widać przez zakopywanie znalezisk.

    2.Mocking - Szyderstwo drwina - próbując dyskutować z #neuropa na wykopie, pierwsze co się stanie. To , że ciemnogród, niedouczony, robi błędy, później litania około tematowa jak już ktoś chce napisać coś więcej połączona z wytykaniem błędów. A jak nie ma siły argumentu to wpada @artpop z badaniami pokroju, ślimak to ryba i promień skrętu jadalnych bananów.

    3.Labeling - zaszufladkowanie - Przecież każdy gej, lesbijka chodzi modnie ubrany, a jak chodzi ubrany "dziwnie" to wyraża swoją osobowość. A taki prawak to patus, taki troglodyt, hałwa wolnej Polsce i dres do tego, ah do tego agresywny jak buldog przed dentystą.

    Wszystkie te punkty widać też dobrze w mediach społecznościowych , czy tez zwykłych mediach i społeczeństwie. Niestety tak się próbuje kreować rzeczywistość. Także #bekazlewactwa motzno.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: to działa w obie strony i jest jedynie opisaniem metod stosowanych w ogólnym 'dyskursie mediowym/socjalmediowym'
      W sumie najpoważniejsze jest, moim zdaniem 'pominięcie' bo wtedy nie da się kogoś usłyszeć. Jak kogoś usłyszysz to już możesz się dokopać np. do pełnej wypowiedzi, a nie wyrwanego z doopy cytatu.

    •  

      pokaż komentarz

      więcej połączona z wytykaniem błędów. A jak nie ma siły argumentu to wpada @artpop z badaniami pokroju, ślimak to ryba i promień skrętu jadalnych bananów. zaszufladkowanie - Przecież każdy gej, lesbijka chodzi modnie ubrany, a jak chodzi ubrany "dziwnie" to wyraża swoją osobowość. A taki prawak to patus

      @rifraw: Badania i stanowiska naukowe, które dodaje, mają jasne źródła i autorów. Co to za argument? Jeśli ktoś szerzy pseudonaukowe bzdury to warto je zdementować. Piszesz tak gdyż treści, które dodaje, mogą nie pasować do twojego światopoglądu. Wiadomo, nauka jest lewacka (chyba, że pokazuje to co mi się podoba).
      I kto twierdzi, że każdy gej/lesbijka „chodzi modnie ubrany”, a każdy „prawak” to „patus”? To co piszesz to zwyczajne szukanie czegoś czego nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: Tyle że żaden z twoich przykładów nie jest ekskluzywny dla lewicy:

      1.Omission - Pominięcie - Na wykopie to widać przez zakopywanie znalezisk.
      Wejdź w dowolne lewicowe znalezisko i znajdziesz to samo kółko wzajemnego zakopywania, tylko w innych "kolorach" avatarów.

      2.Mocking - Szyderstwo drwina - próbując dyskutować z #neuropa na wykopie, pierwsze co się stanie. To , że ciemnogród, niedouczony, robi błędy, później litania około tematowa jak już ktoś chce napisać coś więcej połączona z wytykaniem błędów.
      Z drugiej strony to samo, wyzwiska, ekstrapolacje z dupy, drwiny, ostarżenia o "spiseg" i inne p%$!%!%olo w tym samym temacie.

      3.Labeling - zaszufladkowanie - Przecież każdy gej, lesbijka chodzi modnie ubrany, a jak chodzi ubrany "dziwnie" to wyraża swoją osobowość. A taki prawak to patus, taki troglodyt, hałwa wolnej Polsce i dres do tego, ah do tego agresywny jak buldog przed dentystą.
      Tak jak i pokazywanie przez drugą stronę że każdy homoseksualista to dewiant chodzący z chujem na czole, molesujący dzieci, a lewak to półmózgi członek antify z kolorowymi włosami, wojujący z czałym światem.

      Po prostu dyskusja w internecie (a tym bardziej na wypoku) spadła do poziomu dna - zamiast sensownej dyskusji ważniejsze jest "dosranie" drugiej stronie, często nie licząc się z faktami. Bo moja prawda jest najmojsza.

      A jak nie ma siły argumentu to wpada @artpop z badaniami pokroju, ślimak to ryba i promień skrętu jadalnych bananów.

      A tego to akurat za to szanuje. Bo jak nie zgadzam się z kimś kto pokazuje mi badania - to mam merytoryczny punkt zaczepienia w dyskusji. Mogę sprawdzić czy badania były przeprowadzone pod tezę, mogę kotrować innymi badaniami które wg mnie lepiej oddają realia. Wolę takie coś niż sranie obelgami i tagowanie #bekazgrupyzktorasieniezgadzam

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: Ja to widzę tak - czy ruch LGBT występuje w polityce ? - Tak ( czyli jest narzędziem politycznym ) . Czy ruch LGBT posiada swoją ideologie ? - Jak najbardziej, pokazuje to będąc w mocniej opozycji do wielu "prawicowych norm". Zresztą proszę defnicja ideologii.

      Ideologia – powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego.

      Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów – religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych – służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes

      Więc jeżeli ruch LGBT się komuś przydaje co raz bardziej, ludzie którzy na tym zyskują bądź wierzą w słuszność idei zaczynają go co raz mocniej promować i uwiarygadnianiać. I tu się pojawiają autorytety "naukowe" które się tym zajmują. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu identycznie postępowano w komunizmie gdzie też sowieccy "naukowcy i profesorowie" mieli niepodważalne tezy na temat komunizmu i innego barachła. ( Trzeba też zauważyć, że takiemu LGBT z poglądami bliżej do komunizmu niż kapitalizmu ).
      Wspomniałem też o komunizmie dla tego, że jest więcej podobieństw. Innym jest poprawność polityczna potocznie zwana cenzurą. No i przekaz opiera się nie na logicznych przesłankach ale na moralności - popieraj nasze postulaty, a będziesz lepszym człowiekiem. O dziwo w komunizmie też był na to kładziony duży nacisk, aby robić coś dla "dobra". Plus bak samokrytyki.

      A co do badań to nie twierdzę, że wszystkie są złe/zafałszowane ale jeżeli badania mmm jak to powiedzieć, nie są empiryczne, to są na tle prawdziwe na ile ktoś wierzy, że są prawdziwe. A co do lewackiej nauki, to tak nie twierdzę, ale niektóre dziedziny nauki są bardziej podatne na manipulacje od innych.

      No i na końcu, o prawackich patusach, to sam filmik ze znaleziska pokauje, że jednak się tak dzieje. Może jestem upośledzony, może gupi ale to są moje przemyślenia i musze przyznać, że całe życie miałem wyj$@#ne ale nic mnie tak jak LGBT i to całe ustawianie społeczeństwa na nowo w ubranku politycznej poprawności nie wkurza :]

      @satq: No i ta spirala będzie się nakręcać ,aż yebnie. A wygra ten kto będzie u władzy i zastosuje bardziej drastyczne środki. Chociaż bardziej wieże w to, że ta cała ideologia lewicowa w pewnym momencie będzie miała za dużo władzy i sama spadnie z rowerka. Wnoszę po tym, że jest o wiele wieksza szansa, żeby jakiś "ekscentryczny" lewak dostał władzę, niż "nawiedzony" prawak.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: Z tego wychodzi że do neuropy należy większość ludzi udzielających się w polityce na wykopie niezależnie od poglądów.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja to widzę tak - czy ruch LGBT występuje w polityce ? - Tak ( czyli jest narzędziem politycznym ) . Czy ruch LGBT posiada swoją ideologie ? - Jak najbardziej, pokazuje to będąc w mocniej opozycji do wielu "prawicowych norm".

      @rifraw: LGBT to ludzie - osoby homoseksualne (geje, lesbijki), osoby biseksualne, osoby transpłciowe. W około 70 krajach osoby lgbt nadal są karane prawnie (dzięki edukacji i większej świadomości międzynarodowej ta liczba zmalała z 90 krajów w ciągu ostatnich kilkunastu lat). Aktywiści równych praw człowieka osób lgbt muszą się udzielać medialnie i politycznie, aby zmienić tę sytuację. Ważny jest również temat równości małżeńskiej - rodziny jednopłciowe nie powinny być dyskryminowane w kwestii prawnych.

      I tu się pojawiają autorytety "naukowe" które się tym zajmują. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu identycznie postępowano w komunizmie gdzie też sowieccy "naukowcy i profesorowie" mieli niepodważalne tezy na temat komunizmu i innego barachła.

      @rifraw: To co robisz to zwyczajna manipulacja. Sprowadzasz kwestie seksuologii i obecnej wiedzy medycznej w temacie seksualności do tez ekonomicznych dotyczących komunizmu. Typowe mieszanie tematów - słaba metoda retoryki.

      Wróćmy jednak do tego co napisałeś na początku: "A jak nie ma siły argumentu to wpada @artpop z badaniami pokroju, ślimak to ryba i promień skrętu jadalnych bananów."

      Nie dałeś żadnych dowodów, że "wpadam z badaniami pokroju ślimak to ryba". Czy dodawanie badań i stanowisk naukowych to "brak siły argumentu"? Czym jest wtedy dobry argument według ciebie? "Logika"?

      ale nic mnie tak jak LGBT i to całe ustawianie społeczeństwa na nowo w ubranku politycznej poprawności nie wkurza :]

      @rifraw: Czyli masz personalne odczucia do tematu osób lgbt. Brak dyskryminacji i nie obrażanie innych to "poprawność"?

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: Hmmm niech pomyślę prawacy robią dokładnie tak samo XD

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: On zwołuje ziomków do Twojego komentarza. Żenada wybiła poza skalę

      źródło: art67.png

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystkie te punkty widać też dobrze w mediach społecznościowych , czy tez zwykłych mediach i społeczeństwie. Niestety tak się próbuje kreować rzeczywistość. Także #bekazlewactwa motzno.

      @rifraw: Mehh, jako osoba, która się stara być dosyć neutralna publicznie to wszystko co wymieniłeś w zasadzie również widać u konserw. To raczej metody radykałów niż po prostu prawaków czy lewaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @dom_perignon: Gdyż zwróciłem uwagę na to, że jego komentarz jest bardzo stronniczy, a metody, o których pisze, są używane przez rożne osoby niezależnie od poglądów politycznych? "Brak siły argumentów" to pokazywanie stanowisk naukowych?

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: Gdyż zamiast tutaj, zwróciłeś uwagę na to w osobnym wpisie, którego on nie widzi i na ktorego nie może odpowiedzieć. W dodatku zrobiłeś to pod specyficznymi tagami (co tam robi tag lgbt?), które jest kółkiem adoracji pewnego środowiska, do którego należysz.

    •  

      pokaż komentarz

      z badaniami pokroju, ślimak to ryba i promień skrętu jadalnych bananów.

      @rifraw: Kolejny konserwa który ma problemem z tym, że nauka nie pasuje do jego ograniczonego światopoglądu -_-

      A i żadnych takich badań nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: W erze globalizacji i informatyzacji badania naukowe są w bardzo prosty sposób falsyfikowalne. Oczywistym jestem, że badacz tworzący daną pracę naukową może mieć określone poglądy, które w jakimś stopniu ograniczają jego obiektywizm. Jednak w tym momencie wchodzi system peer-review, meta-analiz, badań z wykorzystaniem podwójnej ślepej próby, zestawień z badaniami z drugiego końca świata i w świetle takiego porównania możemy już stwierdzić z duża dozą prawdopodobieństwa, czy dana hipoteza jest na tyle zgodna z rzeczywistością, aby znieść ewentualną krytykę i zderzenie z innymi środowiskami.

      Na takiej podstawie tworzy się pewien konsensus naukowy, który podważyć mogą tylko mocno rewolucyjne badania. Tylko, że te badania muszą przejść tę samą drogę weryfikacji co wcześniej wymienione. Jeśli ktoś za argument podaje "burzące ustalony konsensus" badania, które w żaden sposób nie dają się potwierdzić wyżej wymienionymi metodami (jako przykład mogę podać badania Wakefielda nad związkiem szczepionki MMR z autyzmem), to takie badanie jest odrzucane własnie z takiego powodu, a nie dlatego, że nie wpasowuje się to w lewacki światopogląd.

      Wracając jednak do kwestii zakopywania - ja zakopywałem te znaleziska, które okazywały się nieprawdą, ponieważ po dotarciu do pierwotnych źródeł okazywało się, że albo słowa zostały przekręcone w procesie tłumaczenia, albo wystąpiły bardzo istotne czynniki, o których OP nie wspominał, albo też żadnych źródeł zwyczajnie nie było, a niestety ze strony #4konserwy takich znalezisk było już bardo bardzo wiele.

      W kwestii drwiny - niestety, ale przedstawiasz tutaj po prostu działanie typowe dla trolli, a tych znajdziesz po obu stronach barykady światopoglądowej. Z prawej strony masz dokładnie to samo - wyzywanie od "głupich lewaków", zatykanie uszu w stylu "i tak wiem swoje" gdy brakuje argumentów, liczne wyzwiska, pisanie że "ten argument to żaden argument" no i wreszcie ulubione po konserwatywnej stronie chochoły i stosowanie odpowiedzialności zbiorowej w stylu "wy lewaki to twierdzicie, że", choć akurat dany "lewak" nic takiego nie twierdził. Poziom dyskusji nie może być mierzony samymi poglądami, a raczej sposobem argumentowania, co idealnie przedstawia poniższa piramida.

      źródło: comment_m1j5HkKr60DiksyIOdv4PlUjfItbdaMS.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: poszedleś zawołać kumpli, żeby przyszli ci pomóc w dyskusji? xD Śmiechłem.

    •  

      pokaż komentarz

      1.Omission - Pominięcie - Na wykopie to widać przez zakopywanie znalezisk.

      @rifraw: zgadza się, płaska ziemia, szczepionki, autyzm i 5G - lewactwo zakopuje prawdę :(

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: A nie widzisz politycznej poprawności w prawackich urojeniach dotyczących obrażania uczuć religijnych?

    •  

      pokaż komentarz

      (co tam robi tag lgbt?)

      @dom_perignon: Autor komentarza ma czystą awersję do tematu lgbt, co pokazał w swoich komentarzach. Umieścił mnie w komentarzu pisząc "to wpada @artpop z badaniami pokroju, ślimak to ryba" - na wykopie główne badania/stanowiska, które dodaje dotyczą tematu lgbt, więc ten tag jak najbardziej pasuje do tego wpisu.

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: osoba powołująca się na gejowskie pisma pornograficzne śmie cokolwiek mówić o nauce? xDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      na gejowskie pisma pornograficzne śmie cokolwiek mówić o nauce?

      @Bezglutenu: Jakie gejowskie pisma pornograficzne?

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyż zwróciłem uwagę na to, że jego komentarz jest bardzo stronniczy, a metody, o których pisze, są używane przez rożne osoby niezależnie od poglądów politycznych?

      @artpop: Problem w tym ze 99% mainstreamowych mediow na swiecie stosuje te metody TYLKO w stosunku do pogladow jakie reprezentuje @rifraw (i nie tylko on). Problemem jest brak rownowagi a nie to kto jakie stosuje metody.
      Wykop jest jednym z ostatnich miejsc gdzie nie ma jeszcze silnej przewagi #neuropy. Dlatego warto walczyc o jego "niezaleznosc", o ile tak to mozna wogole nazwac.

    •  

      pokaż komentarz

      Wykop jest jednym z ostatnich miejsc gdzie nie ma jeszcze silnej przewagi #neuropy.

      @joannadeli: Biorąc pod uwage moderacje, neuropki są w moderacji i tepią z góry wylewając własną frustracje bo w polemice na wykopie są bez szans więc promują swoje wpisy i cenzurują wpisy innych, te niewygodne. Z jednej strony pozwalają na bezkarną mowe nienawiści i przemoc psychiczną, ciągłe wulgarne ataki personalne a z drugiej dają bana za wygwiazdkowane słowo.

    •  

      pokaż komentarz

      Szanowny @artpop:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: tak, tak. Straszna neuropa rządząca wykopem was zagłusza. Co tam, że główna wykopu to od lat prawicowy schizofrenik pełny fake newsów a administracja udaje, że z tym walczy robiąc raz na ruski rok pokazówkę a tak naprawdę cieszy się, bo ma z tego pieniądz.

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop:

      Nie dałeś żadnych dowodów, że "wpadam z badaniami pokroju ślimak to ryba". Czy dodawanie badań i stanowisk naukowych to "brak siły argumentu"? Czym jest wtedy dobry argument według ciebie? "Logika"?"

      No to już daje dwa i pół argumentu. Homoseksualizm jako dewiacja uważam za zbyt mocne, moim zdaniem jest to zaburzenie. Dla czego tak myślę ? A więc na taki chłopski rozum przyjmijmy, że za wzór normalności weźmiemy człowieka, hetero bez zaburzeń psychicznych. I o ile mówimy o większej społeczności, człowiek homoseksualny może być jej częścią bez problemu, może ją nawet budować ( społeczność ) ulepszać etc. w krótkotrwałym okresie gdyż z założenia homoseksualista nie może dalej przekazać swoich genów. Więc nie jest fundamentem społeczności sam w sobie.

      Teraz argument opierający się na badaniach. W środowisku homoseksualnym o wiele częściej dochodzi do samobójstw i prób samobójczych. Co potwierdzają różne badania i ten wskaźnik nie zmienia się nawet w krajach gdzie homoseksualizm jest powszechnie akceptowany. Więc nawet jeżeli przyjąć, że homoseksualizm nie jest zaburzeniem to do takowych prowadzi w sporym przypadku. I dla tego uważam, że to zaburzenie, co nie zmienia tego, że mam wywalone na to czy homoś czy introwertyk czy członek stowarzyszenia forda fokusa żyje obok mnie o ile jest przystępnym człowiekiem.

      A tu cytat z wiki jak się uchwala/ło czy coś jest czy nie jest.

      Decyzja Komitetu Nazewnictwa APA
      Pod koniec czerwca Henry Brill w liście do Waltera Bartona, dyrektora medycznego APA, informował, że Komitet Nazewnictwa APA jest „całkowicie podzielony” w sprawie wykreślenia homoseksualizmu z klasyfikacji zaburzeń psychicznych – część psychiatrów jest przeciwko, jeden do dwóch członków popiera szybkie usunięcie, a reszta jest niezdecydowana. Przewodniczący Komitetu Nazewnictwa wyraził w liście swoją opinię: „Pod względem społecznym wydaje się, że mocne argumenty przemawiają na korzyść wykreślenia homoseksualizmu z podręcznika, ale z medycznego i psychiatrycznego punktu widzenia sprawa w żadnym razie nie jest oczywista”. Brill zasugerował też przeprowadzenie sondażu na warstwowej próbie członków Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Jego propozycja została odrzucona przez władze Towarzystwa. Russell Monroe, przewodniczący Rady ds. Badań i Rozwoju określił ją jako „niedorzeczną”, stwierdzając, że nie można opracowywać nomenklatury przez głosowanie.

      A przecież to poszło dalej i niedawno zdjęli jeszcze gender dysphorie :]

      Ale mam taki eksperyment myślowy na koniec, jeżeli homoseksualizm etc. przyczynia się w jakimś sensie do depresji i samobójstw to czy jeżeli wynaleziono by pigułkę która okazało by się, że działa tak ,że zmienia się orientacja na hetero ale ryzyko wystąpienia depresji czy popełnienia samobójstwa malało by praktycznie do zera. I była by ona ogólnie dostępna czy popierał byś jej promowanie ? Albo jeżeli okazała by się być droga w produkcji to czy był byś za tym, żeby np. państwo ją dofinansowywało. Oczywiście była by dobrowolna.

    •  

      pokaż komentarz

      w krótkotrwałym okresie gdyż z założenia homoseksualista nie może dalej przekazać swoich genów. Więc nie jest fundamentem społeczności sam w sobie.

      @rifraw: Może i przekazuje. Homoseksualizm nie koreluje z niepłodnością. Sporo osób homoseksualnych wychowuje własne biologiczne dzieci. Niekoniecznie musi to wynikać z pseugo-htero związku zaweiranych przez takie osoby. Są takie opcje jak in-vitro lub surogatki.

      Teraz argument opierający się na badaniach. W środowisku homoseksualnym o wiele częściej dochodzi do samobójstw i prób samobójczych. Co potwierdzają różne badania i ten wskaźnik nie zmienia się nawet w krajach gdzie homoseksualizm jest powszechnie akceptowany.

      Co do krajów, w których istnieje systemowa lub "kulturowa" dyskryminacja i brak akceptacji tu się zgodzimy. Nie widziałem jednak definitywnych badań na duża skalę w krajach, w których już od dłuższego czasu miała miejsce ogólna społeczna akceptacja homoseksualizmu lub w których związek pomiędzy brakiem akceptacji a wspomnianymi skłonnościami zostałby choćby hipotetycznie odrzucony. Jest za to wiele badań, które na taki związek wskazują, np. poniższ e badanie z zeszłego roku:

      https://psychcentral.com/lib/higher-risk-of-mental-health-problems-for-homosexuals/

      Co do rzekomego głosowania, to było ono wynikiem przedstawienia wielu dowodów na brak ekskluzywnego negatywnego wpływu orientacji homoseksualnej na zdrowie psychiczne i fizyczne. Ponadto wykazano kompletny brak efektów prób "wyleczenia homoseksualizmu". Brak innych klinicznych objawów oraz brak negatywnego wpływu na funkcjonowanie był właśnie przyczyną, dla której homoseksualizm nie figuruje już w DSM.

    •  

      pokaż komentarz

      @shiromaru: Najnowsze dane (2009) z Danii pokazują, że (przynajmniej wśród homoseksualistów pozostających w legalnym związku) samobójstwa są znacząco częstsze niż wśród mężczyzn heteroseksualnych.
      Studium wykazało, że homoseksualiści pozostający w związkach partnerskich popełniają samobójstwo ośmiokrotnie częściej niż żonaci mężczyźni heteroseksualni. W przypadku lesbijek prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa jest podwyższone, jednak tendencja ta nie jest istotna statystycznie (7).

      https://www.homoseksualizm.edu.pl/co-mowi-nauka/34-psychologia/183-dlaczego-homoseksualici-tak-czsto-popeniaj-samobojstwa

      cos takiego znalazłem ale nie szukałem długo. Chociaż jakiś czas temu czytałem o badaniach robionych niedawno w amerykańskich szkołach odnośnie dzieciaków właśnie które albo maja odmienna orientacje, albo nie umieją się sklasyfikować etc. to odsetek depresji był też wysoki w takim środowisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: was to nawet wielowiejska, lis, schetyna i biedroń by się wstydzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @satq: No nie dziala tak samo w obie strony. Jest cenzura w obecnych czasach zwana moderacja. Jakby jej nie bylo to bym sie zgodzil w 100% z Toba.

    •  

      pokaż komentarz

      No to już daje dwa i pół argumentu.

      @rifraw: Zacznijmy od tego, że nie dałeś w swoim komentarzu żadnych rzeczowych argumentów. Gdzie te dowody, że wklejam badania „pokroju ślimak i ryba”?

      moim zdaniem jest to zaburzenie. Dla czego tak myślę ? A więc na taki chłopski rozum

      @rifraw: Idealnie podsumowałeś swój poziom argumentów. Chłopski rozum. Homoseksualność to normalna i prawidłowa orientacja seksualna.

      gdyż z założenia homoseksualista nie może dalej przekazać swoich genów. Więc nie jest fundamentem społeczności sam w sobie.

      @rifraw: Osoby homoseksualne nie są bezpłodne i jak zechcą mogą mieć dzieci. Mój chłopak ma ich dwójkę. Istnieje inseminacja, surogacja, invitro, lub stosunek bez pociągu. Adopcja jest również ważna dla społeczeństwa. Dzięki wprowadzeniu małżeństw jednopłciowych więcej par jednopłciowych decyzuje się na posiadanie dzieci.

      Teraz argument opierający się na badaniach. W środowisku homoseksualnym o wiele częściej dochodzi do samobójstw i prób samobójczych. Co potwierdzają różne badania i ten wskaźnik nie zmienia się nawet w krajach gdzie homoseksualizm jest powszechnie akceptowany.

      @rifraw: To nie jest prawda. Nawet w krajach uważanych za przyjazne jest homofobia, nadal jest homofobia w rodzinach, w mediach, w internecie. Nie ma żadnego dowodu, aby sama w sobie orientacja seksualna (w tym wypadku homoseksualna) była powodem depresji czy myśli samobójczych.

      Homoseksualizm został usunięty przez APA w latach 70 na podstawie badań naukowych. Głosowanie odbyło się z powodu psychoanalitycznej części APA, za lub przeciw decyzji APA Board. Został wpisany na te listę w latach 50 nie z powodu rzetelnych badań, a uprzedzeń.

      Ale mam taki eksperyment myślowy na koniec, jeżeli homoseksualizm etc. przyczynia się w jakimś sensie do depresji i samobójstw to czy jeżeli wynaleziono by pigułkę która okazało by się, że działa tak ,że zmienia się orientacja na hetero ale ryzyko wystąpienia depresji czy popełnienia samobójstwa malało by praktycznie do zera.

      @rifraw: Orientacja homoseksualna nie przyczynia się do depresji czy samobójstw. Nie ma żadnych dowodów, że tak jest. Samo to, że wśród osób lgbt jest więcej osób z depresją i myślami samobójczymi nie oznacza, że sama w sobie orientacja jest tego powodem. To co piszesz na temat pigułki to świat fantazji.

      Homoseksualizm edu to nie jest żadna strona edukacyjna, a strona pełna konserwatywnej i religijnej propagandy, która promuje niebezpieczne metody „leczenia” z orientacji. Badanie z Danii, które dodałeś, wcale nie pokazuje, że sama w sobie orientacja jest powodem depresji czy samobójstw.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: ciekawe badania.

      Z jednej strony rzeczywiście potwierdzają one wysoki wskaźnik samobójstw wśród homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn w stosunku do heteroseksualnych:

      Whether this finding extends to all men with minority sexual orientation is currently unanswerable given the limits of available mortality data. However, our findings support longstanding concerns that suicide is a critical mental health issue for the gay men and bisexual men [2, 32].

      z drugiej jednak strony (co sam zauważyłeś) nie ma żadnego wzrostu w tym samym zestawieniu dla homoseksualnych i biseksualnych kobiet:

      In marked contrast, we failed to observe a similar elevation in risk for suicide mortality among women who are likely to be lesbian or bisexual.

      Wychodzi więc na to, że orientacja homoseksualna jako choroba wybiera sobie za cel wyłącznie mężczyzn, a kompletnie omija kobiety, albo (co raczej jest bardziej prawdopodobne) sytuacja ta wynika z innych czynników. W przeciwnym razie musielibyśmy stwierdzić, że tylko homoseksualni i biseksualni mężczyźni są osobami zaburzonymi, natomiast homoseksualne i biseksualne kobiety już nie.

      Ponadto sam artykuł przeczy Twoim tezom, jakoby homoseksualiści nie byli w Danii piętnowani:

      Both gay men and lesbians in same-gender relationships experience considerable cultural antipathy toward same-sex marriage and domestic partnerships, even where they are legally endorsed [33]. While attitudes toward homosexuality are more tolerant in Northern Europe than in the United States [34], heterosexual marriage remains the ideal in Denmark [35]. Both lesbians and gay men also frequently experience anti-gay stigma and consequent adversity in their daily lives [36, 37], the presumed mechanism that leads to the somewhat elevated risk for psychological morbidity that has been observed in this population [21]

      Tak więc, biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z jednym badaniem, które jednak w żaden sposób nie potwierdza związku orientacji samej w sobie z wyższym wskaźnikiem depresji i samobójstw i nie przeczy w żaden sposób poprzednim badaniom wyraźnie wskazujących raczej na związek z dyskryminacją i alienacją społeczną, śmiem twierdzić, że Twoje podejście do tematu nie jest jednak oparte o naukowe dowody.

    •  

      pokaż komentarz

      @shiromaru: > W erze globalizacji i informatyzacji badania naukowe są w bardzo prosty sposób falsyfikowalne. Oczywistym jestem, że badacz tworzący daną pracę naukową może mieć określone poglądy, które w jakimś stopniu ograniczają jego obiektywizm. Jednak w tym momencie wchodzi system peer-review, meta-analiz, badań z wykorzystaniem podwójnej ślepej próby, zestawień z badaniami z drugiego końca świata i w świetle takiego porównania możemy już stwierdzić z duża dozą prawdopodobieństwa, czy dana hipoteza jest na tyle zgodna z rzeczywistością, aby znieść ewentualną krytykę i zderzenie z innymi środowiskami.

      I tak i nie. Z jednej strony jest łatwiej, z drugiej... nikt tego nie robi. Nie umiem teraz znaleźć odpowiedniego linka, ale były badania, że tylko niewielki wycinek prac naukowych jest weryfikowany, ponieważ po prostu nie ma ma komu tego robić, bo: jest zbyt dużo badań, nie przynosi zysków, etc.
      Aby zobaczyć jak to wygląda ciekawy przykład:
      https://phys.org/news/2018-10-real-fake-hoodwinks-journals.html

    •  

      pokaż komentarz

      @loki_the_prankster: zgadzam się z Tobą - metoda naukowa nie działa w 100% i błędy się zdarzają. Niemniej jednak to właśnie te, nieidealne badania są wciąż najbardziej obiektywnym i odpornym na przekłamania źródłem informacji. Odrzucając naukę tylko dlatego, że nie jest doskonała, że weryfikacja nie zawsze działa oraz dlatego że czasem prowadzi do błędnych wniosków, mamy do wyboru w zasadzie jedynie tzw. chłopski rozum, ewentualnie dogmaty religijno-ideologiczne lub teorie spiskowe. Dla mnie wybór jest oczywisty.

      Na marginesie, jakoś nie dziwię się, że ten eksperyment z Twojego przykładu dotyczył akurat gender studies. To dość specyficzna dziedzina i pomijając oczywiste żarty z nią związane, trzeba uczciwie dodać, że jeszcze zupełnie nieugruntowana. Nie ma się więc co dziwić, że przyjmuje się tam różne dziwne teorie. Specem od gender nie jestem, ale wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy bliżej jej raczej charakterem do filozofii niż do nauk przyrodniczych lub społecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rosolis:... No i moderacja to właśnie ten pierwszy punkt - ukrywanie

    •  

      pokaż komentarz

      @satq: Teraz to masz moj pelny aplauz.

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop: @shiromaru: Wpadłem na pewien pomysł, jeżeli mówicie, że homoseksualiści są tak mocno dyskryminowani, pomyślałem o subkulturze i wpadli mi do głowy metale. Zapytałem google o samobójstwa w tej grupie i... okazało się, że są 5 razy częstsze niż normalnie. A tacy metale może nie są powszechnie lubiani w końcu nazywa się ich "brudasami" no i jak żyli skini i punki to też nie mieli łatwo.

      https://www.telegraph.co.uk/science/2018/04/04/young-heavy-metal-fans-five-times-likely-self-harm-attempt-suicide/

      Badania nie wykazały , że to sam metal ma podłoże przy depresjach i samobójstwach ( ani, że ich nie ma ) ale jeżeli są dwie podobne grupy, mające te sam problem można się pokusić o wyciagnięcie wniosków na podstawie cech wspólnych. Jeżeli więc nie można udowodnić do końca, że homoseksualizm ma wpływ na depresje ani, że go nie ma ( pewnie do czasu rozpracowania jak powstaje ). Pozostają dwa czynniki, środowiskowy ( czyli otoczenie etc. ) i grupowy ( hmm no nie wiem system wartości reprezentowanych w takiej grupie ). Lub też może istnieć taka możliwość, że osoby z wrodzonymi predyspozycjami do depresji etc. lgną do takich środowisk, ale to by nie pasowało z tym, że homoseksualistą można się urodzić, pytanie też jest takie od jakiego wieku człowiek wie, że jest homo. I jaki jest współczynnik depresji samobójstw w takich środowiskach u osób w stałych związkach w obu grupach. We współczynnik środowiskowy jakoś ciężko mi uwierzyć, bo wiele osób ma ciężej niż metale i homoseksualiści razem wzięci, a jeżeli tak to wychodzi na to, że są takie grupy są podatne psychicznie ( mówie tu o Europie, Ameryce, a nie bliskim wschodzie ). To może dziwnie zabrzmi ale prydaly by się takie badania grup mocno prawicowych ONRY itp. ministrantów i np. uczniów, uczennic szkoł zawodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: Homoseksualiści to nie jest grupa ideologiczna ani fanklub. Tak samo jak w przypadku hetero, są to rożne osoby o rożnych poglądach i zamiłowaniach, a łączy ich jedynie orientacja. Trudno więc przyjąć analogię do subkultury za sensowny punkt zaczepienia w takiej analizie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rifraw: To jest strategia lewicy nakreślona jeszcze przed 2 wojną światową.

      Prawica ma tolerować lewicę i jej ideologicznych aktywistów (mniejszości seksualne, rasowe, religijne)

      Lewica natomiast NIE BĘDZIE tolerować prawicy - tradycyjnego podziału na mężczyznę i kobietę, tradycyjnego małżeństwa, rodziny.

      To że teraz jeszcze jest znośnie nie oznacza, że np. za 5 lat rodzina zacznie być drastycznie atakowana jako

      represywny relikt seksualnego uciskania przez biały patriarchat, gdzie mężczyzna ma władzę nad kobietą i biednymi dziećmi

      Czemu? Ponieważ rodzina jest ostatnim suwerennym miejscem, gdzie człowiek jako jednostka może uciec.

      Poza tym jest już tylko omni-potentne państwo - komunistyczny wielki brat.

      Komunistyczne państwo to cel Unii Europejskiej zapisany w Białej Księdze EU i Manifeście z Ventotene.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak więc, biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z jednym badaniem, (...) śmiem twierdzić, że Twoje podejście do tematu nie jest jednak oparte o naukowe dowody.

      @shiromaru: Kwintesencja stwierdzania "Jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus: do którego roku Unia Europejska ma uspołecznić środki produkcji?

    •  

      pokaż komentarz

      ma uspołecznić środki produkcji?

      @Haramb3: Kolega 50 lat w hibernatorze przespał? Na sztandarach nie noszą też również krwistej czerwieni.
      Eksperyment "realnego socjalizmu" udowodnił, że uspołecznienie środków produkcji było kompletnym niewypałem. Obecnie lewica wspiera całym sercem prywatną inicjatywę w zamian za podział zysków z owoców pracy w postaci podatków. Upadek jakiegoś przedsiębiorstwa nie obciąża politycznie, niezadowolenie społecznie nie jest skierowane do organizacji politycznej, a spada na barki właścicieli. Udział poprzez podatki VAT, PIT jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem i nie zmusza do niepewnego inwestowania w jakąś działalność. Społeczeństwo zapłaci za realizację ich lewicowych programów. To jest ten trik.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolega 50 lat w hibernatorze przespał? Na sztandarach nie noszą też również krwistej czerwieni.

      @videon: fajnie by było, ale nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po prostu sprawdzam, czy wykopki znają znaczenia trudnych słów, których notorycznie używają. Filarem komunizmu jest uspołecznienie środków produkcji wywodzące się z doktryny marksistowskiej i nie ma z tym nic wspólnego redystrybucja dochodu, która w komunizmie nie może istnieć. Nie obchodzi mnie również wykopkowa filozofia i próby wytłumaczenia, czemu ten konkretny termin oznacza akurat na wykopie co innego. I nie jestem również zwolennikiem rzucania na prawo i lewo "faszyzmem" i "nazizmem", bo to też są bardzo często źle, emocjonalnie wykorzystywane terminy.

    •  

      pokaż komentarz

      Filarem komunizmu jest uspołecznienie środków produkcji

      @Haramb3: Nie jest, a było. Lewica obecnie nosi wrzosowe lub tęczowe sztandary, myśl doktryny marksistowskiej jest od dawna na śmietniku historii, obecna klasa robotnicza jest ich największym wrogiem. Nie wiem, czy mam dalej pisać, bo widzę, że clue Twojego problemu to nie jest rozwikłanie obecne stosowanej terminologi, a wykopowe szufladkowanie przewiających się tu opinii. Obecnie tu stosowane pojęcie faszyzm już dawno temu ładnie podsumował Orwell:

      Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków

    •  

      pokaż komentarz

      @videon

      Rozumiem, że resztę cytatu, czyli fragment

      które jednak w żaden sposób nie potwierdza związku orientacji samej w sobie z wyższym wskaźnikiem depresji i samobójstw

      pominąłeś zupełnie przez przypadek? Pytam z lekką nutką nadziei na uczciwość z Twojej strony, bo zawsze liczę na odrobinę dobrej woli ze strony rozmówcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @shiromaru:

      >W erze globalizacji i informatyzacji badania naukowe są w bardzo prosty sposób falsyfikowalne. Oczywistym jestem, że badacz tworzący daną pracę naukową może mieć określone poglądy, które w jakimś stopniu ograniczają jego obiektywizm. Jednak w tym momencie wchodzi system peer-review, meta-analiz, badań z wykorzystaniem podwójnej ślepej próby, zestawień z badaniami z drugiego końca świata i w świetle takiego porównania możemy już stwierdzić z duża dozą prawdopodobieństwa, czy dana hipoteza jest na tyle zgodna z rzeczywistością, aby znieść ewentualną krytykę i zderzenie z innymi środowiskami

      Śmiem się nie zgodzić. O ile mówimy o fizyce czy matematyce - ok, natomiast jeśli chodzi o nauki społeczne, to zupełnie inna sytuacja.
      Obecnie artykuły naukowe w obszarach nauk społecznych to niemalże masowa produkcja - jeśli wiesz jak pisać, jesteś w stanie stworzyć kilkadziesiąt prac rocznie. Jeśli płyniesz z głównym nurtem i w zgodzie z aktualną propagandą (zwłaszcza jeśli już z samej nazwy wynika odpowiednia ideologia) jesteś w stanie przepchnąć niemal wszystko - i nie, nikt nie będzie ryzykować kariery naukowej (stypendiów/dotacji/pozycji w katedrze), by wykazywać jawne błędy i manipulacje - dopiero po zakończeniu kariery często naukowcy zaczynają mówić to co cisło się na usta przez lata (za przykład może posłużyć chociażby prof. James Watson).
      Obecnie nie ma już miejsca na publiczna polemikę i obronę na łamach czasopisma naukowego, nikt tego nie opublikuje - chociażby zdyskredytowało całe badanie.
      A tutaj przykłady, jak trzech naukowców zakpiło z funkcjonującego systemu (notabene będącego kpiną samą w sobie):
      https://thewest.com.au/news/world/fake-academic-scandal-adolf-hitlers-mein-kampf-words-used-in-embarrassing-journal-hoax-ng-b88979974z

    •  

      pokaż komentarz

      @shiromaru: Nie, nie pominąłem przez przypadek. Każda teza na początku prezentuje założenie, a na końcu zaś jej podsumowanie. Środek zawiera zawsze argumentację, która prowadzi do podsumowania. Powinienem się spodziewać innego szyku w Twojej wypowiedzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pragmat:

      możesz analizować teksty z dziedziny nauk społecznych i na podstawie twardych dowodów wytykać konkretne błędy

      albo

      możesz metodą tl;dr wrzucić całość dorobku danej dziedziny do jednego wora i z wyższością stwierdzić, że to się do niczego nie nadaje, a cała nauka to wylęgarnia politycznej poprawności, jako dowód podając anegdotyczny przykład, w którym ktoś ośmieszył jeden wydział zajmujący się gender studies.

      Gdybyś wybrał pierwszą opcję uznałbym to za konkretny argument, na który czułym się zobowiązany odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      Czym jest wtedy dobry argument według ciebie? "Logika"?

      @artpop: Chłopski rozum nieskalany myślą.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @artpop

      Badania i stanowiska naukowe, które dodaje, mają jasne źródła i autorów.

      Niech zgadnę, autorów gejów i ludzi z fundacji lgtbqwerty, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs:

      Niech zgadnę, autorów gejów i ludzi z fundacji lgtbqwerty, tak?

      Zgadywanie jest właśnie powodem głupich uprzedzeń. Możesz łatwo prześwietlić tych autorów - internet nie gryzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @shiromaru Tylko że ja nie zgaduję. Ja wiem.

  •  

    pokaż komentarz

    PragerU dla mnie stracił jakąkolwiek wiarygodność przez to że manipulowali w innych filmikach - a skoro robili to bez problemu w innych tematach, to dlaczego nie mieliby i w tym? Sam łykałem kiedyś ich propagandę, dopóki nie zobaczyłem jak jawnie jadą w chuja.

  •  

    pokaż komentarz

    Opisales zachowania radykalow, niezaleznie czy z lewej czy z prawej strony. Wysil sie troszke, stan po drugiej stronie i zobacz co robi prawa strona na wykopie: nie ma szyderstwa, drwiny, szufladkowania? No prosze cie... wydostan sie z cognitive bias. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    kto ma konto na mastodoncie a kto ma na twitterze?
    ludzie sami siebie ograniczaja. A przeciez nie trzeba nawet porzucac twittera mozna miec oba!

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora