•  

    pokaż komentarz

    Nie ma żadnego rynku pracownika w Polsce. Po prostu brakuje ludzi w gówno robotach za gówno wypłatę. Za 14 pln brutto na godzinę jest praca od ręki i od zaraz natomiast za 24 brutto jest kolejka. Mówię oczywiście o pracach produkcyjnych fizycznych albo magazynach. W innych branżach nie wiem ale myślę że jest podobnie. Na niektóre oferty nie zgłasza się nikt na rozmowę wtedy wielki HR szuka frajerów i idzie do agencji pośrednictwa polskich, potem szuka w ukraińskich a jak tam nie da rady to w końcu wielcy "ownerzy" muszą podnieść stawkę o 2,50 brutto za godzinę żeby się trafił jakiś kilka razy trzeźwy w miesiącu pracownik. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Potwierdzam. Jak przeglądam lokalne oferty pracy to pojawia się na zmianę: kasjer, pracownik produkcji, kasjer, pracownik produkcji od święta jakaś ustawiona rekrutacja, albo szukanie inżyniera z pięcioma językami do kserowania dokumentów. Wygodne posadki są już poobsadzane w moim mieście przez ludzi z układami, a kto nie miał układów to jeździ do Niemiec, bo mam do granicy tylko kawałek. Więc po prostu na zakładach robią tak, że jedna osoba obsługuje pięć urządzeń na zmianę, a w supermarketach jedna kasa jest czynna na pięć stanowisk i kolejki aż do lodówek z nabiałem. Jak brakuje na produkcji już tak, że mają nóż na gardle to podnoszą o 70 groszy stawkę za godzinę i Polak jest "hehe" zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: No bo w Polsce są wyłącznie oferty pracy dla prostych robotników. Trzeba umieć montować szybko, jeździć wózkiem widłowym albo biegać ze skanerem. Inne umiejętności są całkowicie nieprzydatne i powinni tylko tych trzech nauczać w szkołach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: To się nazywa w naszym kadrowym języku "zdolności manualne", a ich brak u młodych lub nie wykonywanie pracy w tempie robota nazywa się "dwiema lewymi rękami roszczeniowych millenialsów, którzy nie szanują pracy". Ja z tego co widzę po okolicznych zakładach produkcyjnych to w cenie jest głupek wychowany na sloganach, że "pracę każdą trzeba szanować", który nie zadaje pytań, jest zadowolony, bo jepie na pensje, która pozwala mu przetrwać i iść na piwko i wódeczkę po zmianie, żeby się znieczulić, a nawet na Passata TDI lub stare BMW w ratach starczy, więc jest "hehe...fajnie". I tak do usranej śmierci jepać na przeżycie, a nie na życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz:

      nne umiejętności są całkowicie nieprzydatne i powinni tylko tych trzech nauczać w szkołach.

      No nie przesadzaj. Zapomniałeś o telemarketingu.
      https://www.rp.pl/Rynek-pracy/311279993-W-szkolach-klasy-o-profilu-call-center-Sa-bardziej-potrzebne-niz-klasy-dla-przyszlych-gornikow.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: ale jakie ty bys oferty chcial? Na dyrektora? Takie rzeczy sie robi we wlasnym gronie, jaki sens dawac ogloszenie do gazety skoro tam roboty szuka Janusz z lopata?

    •  

      pokaż komentarz

      @axeliokontent: A jakie może mieć skutki dla firmy poobsadzane całego zarządu i kierownictwa ludzmi bez kompetencji? Wyobraź sobie, że ordynator zatrudnił na oddziale swoich kumpli z piaskownicy bez ukończonej medycyny. Ciekawe ile byś pociągnął. I potem jest Januszexowa rozpacz, bo jego "roszczeniowe darmozjady" które odwalają całą robotę chcą podwyżkę o jakieś grosze i nikt nie chce pracować, a przecież musi z czegoś opłacić imprezowanie na Teneryfie synka i jego koleżków, koks, dziffki etc. I zaczyna się biadolrnie jakie on biedny Janusz ma koszty zatrudniania, i że wy etatowcy nie wiecie co to prowadzić działalność. A dlaczego pracownik ma słuchać tej retoryki? Czy jak pracownicy byli w czarnej doopie to obchodziło to Januszy? Nie, bo mieli "stu na twoje miejsce" a teraz cały świat ma nagle klękać, bo biedny Janusz ma koszty prowadzenia firmy i każdego ma to nagle obchodzić. Wiele Januszowych biznesów było podtrzymywanych na taniej sile roboczej, a teraz nie minęło kilka miesięcy od spadku bezrobocia w 2018 to już setki listów do redakcji Januszy z żalami, że nie ma ludzi do pracy, a są tylko roszczeniowi młodzi, którzy nie chcą orać za minimalną i to jest oburzające, a ta nasza minimalna to połowa niemieckiego zasiłku dla bezrobotnych, gdzie ceny są już porównywalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: Problem z tobą jest taki, że wszystkimi gardzisz i sobie ubzdurałeś że każdy jest debilem i złodziejem. I chcesz tak samo kraść. A że się nie da to "świat jest niesprawiedliwy". Mentalnie tkwisz w PRL-u i czekasz na gwiazdkę z nieba.

      Z resztą chyba wszystko ci się pomieszało, bo networking to jest po to, żeby sobie do firmy nie "sprowadzić" człowieka takiego jak ty. Wiem, że ostro... przykro mi. Sam byś nie dał pracy człowiekowi który nie potrafi nic oprócz nienawidzenia innych. Bo z twoją mentalnością to nie dość, że nic konstruktywnego byś nie zrobił to pewnie jeszcze rozwaliłbyś każdy zespół. I pewnie ci się wydaje, że ci się należy nie wiadomo co skoro pewnie byś potrafił przerzucać pudła na magazynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer:

      a kto nie miał układów to jeździ do Niemiec

      Dobre wykształcenie lub wyuczony zawód też zapewniają dobre posady ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Ale to jest minimum 5-10 lat jakieś tam systematycznej nauki. Żeby sobie ponarzekać na cały zły świat wystarczy odpalić laptopa za którego zapłacił ojciec w mieszkaniu które ogarnia matka :D

      Bo tak się na biednych milenialsów "wszyscy uwzięli" że mogą sobie nic nie robić i narzekać na wszystkich w koło. No tak "majo ciężko w życiu"... że w USA się w wieku 16 lat myśli o jakiejś konstruktywnej pracy a oni się "ogarniają" po 30-tce :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: nie zrozumiales o co mi chodzi (co doskonale pokazuje ze to nie dla ciebie ogloszenia by byly :p), nie biega o to ze stanowiska obsadza sie rodzinka, tylko o to, ze konkursy na dyrektorow i kierownikow organizuje sie wsrod... srodowiska dyrektorskiego i kierowniczego. Naprawde, nie boj sie - jak sie w jakiejs firmie dochrapiesz czegos wiecej, to bedziesz otrzymywal mailem informache o tym, ze taka i sraka firma szuka tego i owego na wyzsze stanowisko. Po prostu najpierw trzeba ZA-PIER-DA-LAC zeby sie wykazac i voila! awansik. Trzeba miec tez umiejetnosci interpersonalne i zdolnosci dyplomacji, czego u nas w cebulandii mocno brakuje - wiekszosc fizoli na przyklad nigdy nie awansuje na cokolwiek, jak w robocie potrafia tylko rzucac k$@!ami na lewo i prawo a szefa o innej orientacji po kryjomu wyzywaja od pedalow. Inna rzecz ze fizol de facto nie ma i NIE POWINIEN miec szansy na awans - wystarczy popatrzec co lud pracujacy zrobil z tym krajem glosujac na idiotow przez populistyczne haselka. Kazda firme by rozj%?@li jakby dorwali sie do wladzy - nagle by sie okazalo ze informatyk dostaje mniej od magazyniera bo "ten se siedzi i w komputyr klyka, co to za praca"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: coś Ci powiem : za 140 PLN za godzinę też jest robota od ręki.
      Problem jest taki, że mało komu się chciało uczyć. Nawet teraz mało kto się chce dokwalifikować.

    •  

      pokaż komentarz

      4000

      @Triptiz: Lista zawodów z największym deficytem od kliku lat jest ta sama - mniej więcej idzie tak:
      1. Kierowcy
      2. Spawacze
      3. Pielęgniarki i lekarze
      4. Pracownicy produkcji wszelakiej
      5. Pracownicy sprzedaży i przedstawiciele handlowi
      6. Pracownicy budowlani
      7. IT wszelakie

      Co nie znaczy, że jak masz lepsze kwalifikacje, nie możesz robić i jako dla przykładu: kurier, który obecnie w większych miastach wyciąga te 3k, co jest skokiem dwukrotnym w ciągu jakiś zaledwie 7 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: totalnie się zgadzam, trafiłeś w samo sedno. Ludziom się nie chce zdobywać nowych kwalifikacji na zawody gdzie zarobki są dużo większe bo to dodatkowy wysiłek na który nikogo nie stać. Za to narzekać każdy potrafi i zawsze znajdzie się winny tylko nie on.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: Zacznij jak to napisales "pic z kim trzeba" i jak sie dobrze zakrecisz sam bedziesz mogl siedziec i nic nie robic za duze pieniadze. Ludzie w Polsce nie doceniaja (a raczej oceniaja negatywnie) kontaktow osobistych a one czesto sa rownie wazne jak kwalifikacje czy doswiadczenie. Popracowal bys za granica do zobaczyl bys ze wszedzie tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: Laptopa z jabłuszkiem. Trzymając w dłoni sojowe latte w Green Caffe Nero. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @axeliokontent: Zdeklarowany - lub zdekonspirowany - fagot nigdy nie powinien być szefem ani kierownikiem w jakiejkolwiek branży ponieważ ten fakt podważa szacunek do niego u normalnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: ty chyba nigdy na fabryce nie byłeś jak śmiesz pisać takie głupoty:

      Bo tak się na biednych milenialsów "wszyscy uwzięli" że mogą sobie nic nie robić i narzekać na wszystkich w koło. No tak "majo ciężko w życiu"... że w USA się w wieku 16 lat myśli o jakiejś konstruktywnej pracy a oni się "ogarniają" po 30-tce :D

    •  

      pokaż komentarz

      @magicznyfred: tak naprawdę firmy sobie lecą w kulki z pracownikami XD Jest kapitalizm i każdy oszukuje żeby jak najtańszym kosztem zatrudniać. Nieprzychylne opinie o agencjach pracy są usuwane XD Niestety w Polsce jest głęboki PRL gdzie trzeba tyrać na urzędników i ich posadki po znajomości. Ci którzy zostali w Polsce głosują na PiS albo PO i na Wiosne ... Wybory zorganizowano w czasie gdy młodzi ludzie nie mieli czasu bo podczas egzaminów . Reszta młodych ludzi wyemigrowała i to jest ten sukces że pieniądze płyną z zagranicy oraz niskie bezrobocie XD https://www.wykop.pl/link/4993435/najbogatsi-polscy-sportowcy-sa-emigrantami/
      To czy Polacy mogą emigrować jest zależne od polityków, nie ma rynku pracownika bo nie dostajemy wiz do USA ale teraz już jest za późno na emigrację za ocean bo widać kryzys na tamtejszych ulicach.
      Polacy są tanią siłą roboczą i zależni głównie od agencji pracy które zatrudniają na niekorzystnych warunkach często łamiąc przepisy i wykorzystując biedę oraz niewiedzę pracowników XD
      Brak związków zawodowych z prawdziwego zdarzenia więc nie można mówić o rynku pracownika XD

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      Ludziom się nie chce zdobywać nowych kwalifikacji

      @obudzbestie: A jak zdobyć te kwalifikacje? Po 30stce iść na studia informatyczne? xD Kto za to zapłaci? Mówisz "zdobyć kwalifikacje". Jak ktoś ma zdobyć jakieś kwalifikacje, skoro pracuje 5 dni w tygodniu po 8 godzin, często kilka godzin poświęcając na sam dojazd do pracy. Ludzie nie mają czasu się wyspać, a ty o jakiś kwalifikacjach xd W Polsce poza IT jest bieda wszędzie, nawet inżynier zarabia gówniane 4k.

    •  

      pokaż komentarz

      @obudzbestie @d4t4: : powiedz to tysiącom ludzi po bootcampach i kursach programowania wszelakich. Dokwalifikować się to nie to samo to wypalić paczkę fajek. Straconego czasu, braku doświadczenia i znajomości branży nie odrobisz w 3 miesiące.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Jest rynek pracownika tylko zależy gdzie i w jakiej branży. Jak masz gówno do zaoferowania to i gówno Ci zapłacą.
      Przykład z życia firma wykonuje dla nas inwestycję. Praca fizyczna wymagająca wiedzy technicznej i uprawnień. Na start 3000 netto umowa o pracę. Wszystkie składki premia itd. Polska wschodnia.
      Rozmowa ze starszymi pracownikami tej firmy. Mówią że dostali przykaz od kierowników żeby młodych nie ganiać bo się zwolnią i wyjadą.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak zdobyć te kwalifikacje?

      @Rabke: na przykład uczyć sie w wolnym czasie zamist oglądać telewizję.

      Kto za to zapłaci?

      @Rabke: ten kto chce podnieść kwalifikację.

      , skoro pracuje 5 dni w tygodniu po 8 godzin

      @Rabke: tydzień ma 7 dni i w każdym dniu 24 godziny, odejmując sen 16 godzin.

      Typowe wymówki nieudacznika, który nic nigdy ze sobą nie zrobi i będzie siedział i narzekał pijąc piwo przed telewizorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: "ucz się w wolnym czasie" XDDD
      Poza IT, a i to nie zawsze, nikt nie przyjmuje do roboty bez papierów i doświadczenia, chyba że po znajomości. Znam takich, którzy pokończyli kilka kierunków i co z tego mają? Nic : )

    •  

      pokaż komentarz

      a szefa o innej orientacji po kryjomu wyzywaja od pedalow.

      @axeliokontent: ? Po pierwsze: po co się szef afiszował ze swoją orientacją? Ogłaszał ranking przy naborze czy co? Po drugie: chłop sobie nazywa jak chce tę "inność" a to szef ma problem, że to go rusza. W ogóle homoseksualiści strasznie drażliwi są. Jak grubego nazwiesz grubym a chudego sucharem to też ma popełniać sepuku? Co to w ogóle za zarzut jest? A tak już całkiem na koniec określanie prostych ludzi fizolami (czy jak tam to było) niezbyt dobrze o tobie świadczy. Tacy są od zarania dziejów a że język mają nieco inny niż ty (te kurwy) to nie powód do pogardy. Dzieci też umieją mniej niż dorośli- gardzisz dziećmi? Chyba tak - na to wskazuje twoja logika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: kolejne wymówki. To zrób papiery ale i tak musisz się uczyć w wolnym czasie. Jak chcesz się rozwijać to tak to działa. Samo do Ciebie nic nie przyjdzie chyba, że będziesz miał jakiegoś farta i spadek po cioci z rajchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: i dzięki Bogu bo przynajmniej konkurencji nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @magicznyfred: Co do Spawaczy... Zrobiłem kurs, uprawnienia na 3 lata i co słyszę w każdym zakładzie? "Proszę przyjść jak zdobędzie Pan 1,2,3,4,5,10 lat doświadczenia", bądź "Młody przyjmiemy Cię, ale pierwsze dwa/trzy lata siedzisz na szlifierce i o spawaniu zapomnij, a potem zobaczymy czego się nauczyłeś" i zastanów się czego miałeś się nauczyć, jak cały okres szlifowałeś i nic więcej, a potem weź odnawiaj uprawnienia. Idź Pan w chuj. Od tamtego czasu p#%##!#ę zabawę w próby bycia spawaczem, bo w tym kraju bez lewych "wpisów" lub pleców to c@%%! dostaniesz, a nie pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @obudzbestie: Podaj jakie to zawody a ja wyszukam ci w ogłoszeniach z pracą że oferuja w polsce za to minimum, chyba że ktoś nagle ma się obudzić w wieku 35 lat i kształcić na neurochirurga ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pmub: kilka których szukają i znam z autopsji to programista, architekt, grafik komputerowy, administrator sieci, fliziarz, kierowca tira jest tego mnóstwo. W każdym z tych zawodów mam znajomych i żaden nie narzeka na brak kasy a i na naukę nie musieli wiele lat poświęcać. Więc ten tego...

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4 chętnie się dokwalifikuję, dokształcę żeby zarabiać połowę z tego co napisałeś

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: Tylko potwierdzasz to że mam rację, zawsze znajdzie się jakiś powód a to zwykle lenistwo. Żaden z tych powodów które podałeś nie jest żadnym problemem a studia to bujda nie są potrzebne chyba że do koropo...

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93:
      https://www.udemy.com/java-the-complete-java-developer-course/
      Jak to rzetelnie przerobisz w wolnym czasie, zrobisz jakieś repo to pracę znajdziesz a już ludziom z około rokiem doświadczenia płacą 100pln/h

      Tylko trzeba zap??$%#!ać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mars_is_flat a coś innego niż programowanie? Czy to jedyna realna droga 'dokształcenia się' do takich zarobków?

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93: Najszybsza i najpewniejsza. Możesz jeszcze pomyśleć o PM-PO i takie tam ale mniej jest ofert i wolniej dojdziesz do takich zarobków. I też daje możliwość pracy z dowolnego miejsca na świecie z internetem więc warto się zebrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz @Ynfluencer Ale jest coś dziwnego w tym, że niewykwalifikowany pracownik, którego można zastąpić dobrze wytresowaną małpą nie może stawiać warunków?

    •  

      pokaż komentarz

      @SadLostPuppy: Nic dziwnego w krajach trzeciego świata przy najtańszej sile roboczej w regionie mnie nic nie dziwi ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Wy tak na poważnie ? Robota jest - ale fakt trzeba mieć coś w głowie - a jak się nic nie umie i chce się zarabiać to masz racje - tylko minimalna się takowym łepkom należy (ʘ‿ʘ)( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @rysiek___: Ale zdajesz sobie sprawę że w Australii, Szwajcarii, Niemczech czy Skandynawii żeby godnie żyć nie wszyscy mieszkańcy muszą być programistami?
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: To się wyprowadź skoro Polska jest twoim zdaniem krajem trzeciego świata :) Ale skoro tak myślisz to teraz już wiem dlaczego podstawowe prawa ekonomii są dla Ciebie zbyt skomplikowane. Jeśli pracodawca mówi, że brakuje mu niskowykwalifikowanej siły roboczej to ma na myśli brak nisko wykwalifikowanej siły roboczej a nie menadżera czy kierownika. Nikt nie zapłaci za bezmyślnego pracowanika 100zł/h. Dlaczego, postaram się wyjaśnić.

      Powiedzmy, że mam las i sprzedaję drzewo na opał. Jeśli ktoś chce kupić opał to jest pewna cena którą jest w stanie zapłacić za m3 drzewa, powiedzmy 300zł. Ja jako szef tej firmy chcę zarobić 20% z każdego m3 czyli 60zł na czysto, ja ponoszę ryzyko, muszę ponownie zalesić i poczekać aż drzewo wyrośnie, ja muszę ubezpieczyć firmę, zapłacić podatki, ZUSy, SRUSy i inne.
      Mam jednego pracownika który w 5 godzin jest w stanie wyrobić 1m3 drzewa, jeśli zapłacę mu 10zł/h to m3 drzewa kosztuje mnie: 50zł stawki netto, 30zł stawki brutto, 20zł stawki brutto brutto, 56zł VAT, 2zł ubezpieczenia, 2zł ponownego zalesienia, 40zł dostarczenia narzędzi pracy, 40zł opłat za zużyte paliwo, prąd etc i mam swoje 20%. Jeśli zapłacę pracownikowi 20zł na godzinę to już stawka netto wyniesie 100zł, brutto 60zł brutto brutto 40zł. Tym samym albo jestem do tyłu albo muszę podnieść cenę towaru do 400zł a za tyle klient pójdzie do konkurencji (a mój zarobek mimo wyższej ceny pozostanie taki sam). A gdzie pieniądze na inwestycje, ewentualne koszta związane z gwarancją albo niezadowoleniem klienta, marketing, księgowość itp itd?

      Rozumiem, że pracownikom fizycznym (szczególnie młodym) ciężko to zrozumieć ale tak wyglądają realia pracodawców. Nie podoba się? To załóż własną firmę i płać robolom 500zł/h.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: z tym też różnie ja jestem spawaczem ogólnie jak na Polskę miałem dobrą posadę miałem ludzi do pomocy kierowałem praca i sam pracowałem razem z nimi jako specjalista mimo że doświadczenie na papierze tylko 2 lata to umiejętności oraz wiedza na temat działania różnych maszyn czy układów plus logiczne myślenie sprawdzałem się lepiej niż starzy wyjadacze co uczyli się za komuny i ich umiejętności to tylko schematyczne działanie a kasa słaba i szukałem nonstop czegoś innego lepiej płatnego. Wymagania z kosmosu a praca jak każda inna warunki standard młody zespół oto itd wynagrodzenia adekwatne itd... wynagrodzenie lekko ponad najniższa a młody zespół okazuje się ludźmi po 40 gdzie to raczej nie taki młody bo chyba młody

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93:
      pm - project manager
      po- product owner

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie zapłaci za bezmyślnego pracowanika 100zł/h ,Jeśli zapłacę pracownikowi 20zł na godzinę to już stawka netto wyniesie 100zł, brutto 60zł brutto brutto 40zł.

      @SadLostPuppy: Wystarczy 25 netto a nie 100 poza tym pisanie o kimś kto nie skończył jakiś renomowanych szkół albo nie ma jakiegoś elitarnego zawodu "bezmyślny" pokazuje że jesteś dobrym materiałem na Janusza-byznesmena który sam mało wie i w dupie był ale on ma działalność i "myśli". Zazwyczaj myśli jakby mniej płacić skarbówce i pracownikom. A jak ty piszesz że dla ciebie kolosalną stawką jest 20 złotych na godzinę to jesteś zwykłym Januszem który prowadzi nie biznes ale folwark pańszczyźniany za zgodą i pod protektoratem państwa polskiego. Nie wiem ile ty byś płacił ale minimalna stawka to chyba 14,70 przy 20 dla ciebie nie rentowna to znaczy że prowadzisz gówno firmę i gówno na niej zarabiasz i powinieneś ją jak najszybciej zamknąć chyba że wschodnie bractwo na ciebie robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      @Ynfluencer: to się ciesz, że ten się teraz znalazł, a nie, że rzuciłeś robotę i po miesiącu by ci podziękowali, bo by się trafił frajer.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Podałem przykład dla takiego ignoranta jak Ty, to o czym piszę nie przedstawia realnych sytuacji tylko rynkowe prawidła. Ale zdawałem sobie sprawę, że dla kogoś z takim podejściem do życia jak Ty jest to kompletnie niezrozumiałe. Cóż, twój wybór, pozostań sobie robolem do końca życia. Pokazałeś to choćby tym, że zamiast zapytać o moje doświadczenie od razu wymyśliłeś sobie historyjkę która pasuje do twojego żałosnego światopoglądu. Narka

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke:
      1) Nie pisać "30stce", bo to obnaża braki edukacyjne.
      2) Wziąć się za siebie i douczać się wieczorami. Przeżyjesz jak nie obejrzysz przy piwku trudnych spraw. Osobiście znam przypadki ludzi (w tym dziewczyn) po 30, którzy właśnie zaczynają przygodę programistyczną za 3-4k na rękę. Za rok będzie to pewnie 2x tyle.
      Zgadza się, że nie każdy w IT się odnajdzie, ale fakty są takie, że aktualnie w tym są pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @SadLostPuppy: A ja podałem przykład że 3500-4000 netto taka powinna być pensja na dzisiejsze czasy dla tych wg ciebie "bezmyślnych" jeżeli mamy chociaż nadzieję być w ogonie UE i ich kiedyś dogonić. Natomiast dla ciebie stawka 4,5 euro na godzinę jest kolosalna i nierentowna do płacenia pracownikowi. Za tyle w niektórych krajach UE to nawet dzieci nie robią sobie tylko dorabiając albo praktyki mając a co dopiero dorosły mężczyzna czy dorosła kobieta mająca utrzymać swoją rodzinę. Z twoim podejściem nigdy nie będzie w Polsce dobrze tylko stworzycie taką hybrydę USA gdzie dziki kapitalizm w końcu wasz zeżre jak rewolucja ruskich carów. W dzisiejszych czasach żeby Polska padła wystarczy podnieść pensje i wszyscy zagraniczni wyzyskiwacze uciekną bo są tutaj nie dlatego że chcą ale tylko dlatego bo jest najtaniej na świecie (odliczając koszty transportu z odległych azjatyckich krain). Dlatego ten kraj to nadmuchana bańka opierająca się na taniej sile roboczej i niczym więcej. Kolonia robotnicza w której umieszczono infrastrukturę ze względu na tanio opłacane siły tubylcze.

    •  

      pokaż komentarz

      ucz się w wolnym czasie

      @Rabke: 5 dni po 8 godzin pracy to nie jest cały tydzień. Są szkoły wieczorowe i weekendowe, nic trudnego sobie wygospodarować trochę czasu na podniesienie kwalifikacji.

      Znam takich, którzy pokończyli kilka kierunków i co z tego mają? Nic

      @Rabke: wystarczy jeden, ale dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: kolega @Rabke ma tęczowy awatar, czyli coś z lewaka w nim jest. Dla takich niepojętym jest, że trzeba coś samemu zrobić w wolnym czasie, a już zapłata za to ze swojej kieszeni to jakaś abstrakcja. Tracisz (tracimy) czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov: oczywiscie ze gardze dziecmi - sa glupie, dra ryja, smierdza i sa tak slabe ze spuscilbym wp@@@#!? 5 gowniakom jakby sie na mnoe rzucily. Dopiero dorstajac nabieraja jakiejs wartosci. Ale wracajac do sedna - moze to bedzie dla ciebie zaskoczeniem, ale ludzie z nadwaga badz niedowaga nie lubia jak sie na nich mowi "grubasy" albo "chudziny". Tak samo jak geje nie lubia jak sie na nich mowi "pedaly". Jak twoj szef jest homo z nadwaga to dla ciebie nie ma byc "grubym pedalem" tylko SZEFEM. I dopoki sie twoja robolska brac nie nauczy empatii i pokory to bedzie traktowana jak gowno - bo szef se pomysli dokladnie tak samo jak ty: "o, a co on taki delikatny, minimalna krajowa go wzrusza?"... Tak wiec jak cos chcecie od pracodawcy to nauczcie sie najpierw stawac na bacznosc, aportowac, znac swoje miejsce - a znajda sie dla was miejsca nowe i wieksze patyczki do przynoszenia. Moze nawet gryz kielbasy jak sie naprawde postaracie. A dopoki funkcjonujecie jako przyglupy patusy dla ktorych problemem jest to ze szef lubi ssac fiutka i go przez to za plecami obgadujecie, to sie kiscie w swoim sosie prymitywa. Smacznego!

    •  

      pokaż komentarz

      Laptopa z jabłuszkiem. Trzymając w dłoni sojowe latte w Green Caffe Nero.

      @lifeobserver: Dokładnie... a później tylko łeeeeeeeeee, łeeeeeeeeeeee jaki ten świat jest zły. Mam dopiero 38 lat a mame powiedziała że następne jabuszko mam se kupić za własne piniondze. Jak w obozie pracy, wyzysk i niesprawiedliwość. Łeeeeeeeeeee!!!!! :D

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Na jakim stanowisku? Douczę się :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FatZgred: Programista/DevOps/QA, nawet scrum master

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: @Ynfluencer: Bzdura. Jest rynek pracownika w OBECNEJ Polsce jakiego nigdy wcześniej nie było. Zainteresujcie się tematem podkupywania pracowników przez firmy. Proceder zawsze istniał, ale to co się dzieje teraz, to parodia. Dochodzi do takich przepoczwarzeń, że URZĘDY podkupują pracowników z hipermarketów jeśli ci np. wcześniej starali się o pracę w urzędzie lub mają odpowiednie kwalifikacje, ale wcześniej odpadli w rekrutacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL: Jak nie maja spadku Po rodzicach to 3000 netto ich nie zatrzyma

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Z tym podkupowaniem przez urzędy to byłbym ostrożny po prostu nikt nie chce w nich robić bo płacą mniejsze grosze szeregowym pracownikom niż np. w takim Lidlu. Synowi kolegi który w jakiejś Castoramie pracuje za +-2800. Zaproponowali "posadę" w urzędzie, bo kiedyś tam miał staż z UP, za 1800 netto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Wczoraj mówili że brakuje kurierów. 7 tys zł - zus- minus paliwo- minus naprawy- rata auta / przez 50 godzin tygodniowo = brak ludzi do pracy albo co miesiąc inny kurier. I tak się robi biznesy w tym kraju. zamiast dać godne warunki to stosuje się polski menagment. ,, popracuje miesiąc i na jego miejsce weźmieny następnego na miesiąc.Frajer zawsze się znajdzie a jak nie polacy to hindusi.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: No nie dziwię się przecież to nie jest łatwa i przyjemna praca zwłaszcza w taki gorąc albo zimę. A po odtrąceniach zostaną jakieś grosze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mars_is_flat: a poradzę sobie jak się okaże, że jestem powiedzmy średnio pojętny czy trzeba mieć "to coś" albo być umysłem bardzo ścisłym?

    •  

      pokaż komentarz

      5 dni po 8 godzin pracy to nie jest cały tydzień. Są szkoły wieczorowe i weekendowe, nic trudnego sobie wygospodarować trochę czasu na podniesienie kwalifikacji.

      @_komentator_: a wpadłeś na to kucu, że człowiek na tym etapie ma rodzinę i życie prywatne, nie jest aspołecznym piwniczakowym gościem z Aspergerem?

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93: Z takimi amebami się można spotkać w branży, że jeśli jesteś średnio pojętny to w najgorszym wypadku będziesz średni. Takich też potrzeba - najpierw spróbuj niskim kosztem - książka czy ten kurs a nie żadne bootcampy za 10k i będziesz miał odpowiedź ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz @Ynfluencer @axeliokontent @wykop-yolo @magicznyfred @obudzbestie Rolmops887 @Rabke @graf_zero @Vielokont @mandarin2012 @LordSidious : :: w głównej mierze nie procent bezrobocia określa rynek pracownika ! tylko ilosc wolnych wakatów ! Według eurostatu posiadamy tylko 1.1% wolnych miejsc pracy przy bezrobociu 3.5%
      Czechy wakaty 6.4% bezrobocie 2.1%
      Niemcy 3.3 3.3
      Austria 3.1 4.7
      Norwegia 2.7 3.9
      Węgry 2.7 3.7
      GB 2.6 4
      Szwecja 2.1 6.2
      Estonia 1.8 4.6
      Litwa 1.3 6.3
      Słowacja 1.3 6.1
      Rumunia 1.2 3.8
      Polska 1.1 3.5
      Bułgaria 0.9 5.2
      Hiszpania 0.8 14.3
      Grecja 0.4 18.6

      Czyli dla porównania z krajów post-komunistycznych gorzej jest tylko w Bułgari czyli tak samo jak nasze PKB na głowe po upadku żelaznej kurtyny

      W bezrobociu mamy 3 miejsce na 28 krajów

      A w rynku pracownika tzn liczbie wolnych wakatów miejsce ok 20-23 na 28 krajów uni ...

      Na pocieszenie dodam ze jest duzo lepiej niz kiedys i caly czas sie poprawia :)

      tutaj sa dane https://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&plugin=1&language=en&pcode=tps00172
      jezeli komus bardziej ogarniętemu chce sie tam pogrzebac i ladnie wstawic jakis wykres to bardzio dziekuje ( do wyboru do koloru wykresy kołowe , słupkowe wiele ustawien )

      źródło: IMG_20190612_205402.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @obudzbestie: Z Twojego toku rozumowania wynika że albo sam jesteś "tym leniwym" albo już masz świetną posadkę. Bo większość sensownych szkoleń kosztuje od 10k w górę. Pokaż mi kowalskiego którego na to stać. Mieszkam w jednym z większych miast i przeciętna pensja to 2500 -3000 czynsz za kawalerkę to około 2000. Raczej nie odłoży czyli co ? Kredyt nie ? :) No i pięknie się ten system kręci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mars_is_flat: pojętny jestem w miarę, przynajmniej z tego co ktoś o mnie czasem coś powie, natomiast miałem przygodę z nauką programowania w wieku chyba około 10-12lat, byłem najmłodszy na jakimś tam kursie darmowym na prywatnej uczelni i jakby nie wiedziałem czy jestem taki głupi że nic nie kumam czy większość z tam obecnych miała jakąś styczność z tym wcześniej. Także zastanawiam się jaka jest szansa że akurat w temacie dev jestem amebą.
      A jaką książkę polecisz? Bo kursy, tutoriale w internecie sobie poprzepatrzam, natomiast dobrą książkę ciężej utrafić

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93: O serii Head-first (w Polsce rusz głową) słyszałem dobre rzeczy. Tak naprawdę możesz zobaczyć co masz w lokalnej bibliotece aktualnego (takie książki się dość szybko starzeją) sprawdzić opinię i wypożyczyć. Co do np. pythona możesz rzucić okiem na stronkę https://automatetheboringstuff.com/ gdzie masz kurs automatyzacji pierdół z codziennego użytkowania. Na początek odradzałbym większe wydatki bez upewnienia się, że to jest to. A co do wieku to się nie przejmuj bo są ludzie po 50 którym udaje się zmienić branżę. Ważne, że musisz się nauczyć programowania a nie języka bo ten później dość szybko będziesz mógł zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mars_is_flat: no więc od czego zacząć? od tej Javy o której wcześniej wspomniałeś czy od pythona czy od czegoś innego?

    •  

      pokaż komentarz

      a wpadłeś na to kucu, że człowiek na tym etapie ma rodzinę i życie prywatne, nie jest aspołecznym piwniczakowym gościem z Aspergerem?

      @WodzNaczelny: no to tkwij kucu w marazmie i narzekaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Willk: wymówki, wymówki, wymówki szukaj ich dalej a nie wróżę Ci świetlnej przyszłości ale żeby nie było życzę Ci jak najlepiej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @obudzbestie: Jeżeli kompletnie nic nie dostałeś w spadku. Zwłaszcza mieszkania czy domu musisz każdego miesiąca zapłacić haracz (czynsz), który w dużych miastach praktycznie pokrywa się z zarobkami. Żeby to zrozumieć musiałbyś najpierw osobiście stawić czoła podobnym problemom. Najedzony głodnego nie zrozumie.

      Co do mnie... na szczęście (albo i nie) ja dawno się poddałem i żyję poza systemem. Szara strefa nie jest taka zła :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rmk93: możesz za darmo prosty kurs podstaw podstaw sobie zrobić na np.
      https://www.codecademy.com/
      I potem wybrać czy java czy python. Z javą masz łatwiej w szukaniu pracy więc jak jesteś zdeterminowany to po prostu wypożycz w blibliotece aktualną ksiażkę do podstaw javy oraz przerób ten kurs przesłany wcześniej. Na entry level/juniora wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mars_is_flat ok, dzieki, jakbym mial jakies pytanie jeszcze to sie odezwe, jesli wolno :)

    •  

      pokaż komentarz

      no to tkwij kucu w marazmie i narzekaj.

      @_komentator_: po pierwsze, to nie jestem kucem

      Po drugie, to nie tkwię-zwyczajnie nie pracuję w robocie u januszexpoli, tylko przeszedłem na budżetówkę.
      Wolę udawać że pracuję przez 8 godzin dziennie, niż nap@!$$$#ać jak dziki osioł po 15h dziennie i łaskawie cieszyć się, że jaśniepan daje mi głodową stawkę.

      Po trzecie ten "rozwój" c?$$# daje, bo w wieku 35 lat, z rodziną i dzieckiem, załóżmy że będziesz się "rozwijał" i "przebranżawiał", aby zostać w wieku 40-tu lat informatykiem za 15k.... którego nikt nie zatrudni, bo jesteś za stary i wolą młodych, a nie ludzi którzy "zaraz" będą lecieli na emeryturę.

      Kolejna pierdoła dzieciaka który nie zna życia prócz tego co mu Korwin nagadał.

    •  

      pokaż komentarz

      po pierwsze, to nie jestem kucem

      @WodzNaczelny: myślałem, że to zwrot grzecznościowy, bo tak się do mnie zwracałeś

      nie pracuję w robocie u januszexpoli, tylko przeszedłem na budżetówkę

      @WodzNaczelny: ambicje wysokich lotów

      Po trzecie ten "rozwój" c@?%? daje, bo w wieku 35 lat, z rodziną i dzieckiem, załóżmy że będziesz się "rozwijał

      @WodzNaczelny: W szanowanych zawodach 30 lat to początek kariery, w tym wieku ludzi dopiero zdobywają swoje pierwsze uprawnienia do samodzielnego wykonywania zawodu. Mało tego, w poważnych zawodach samorozwój jest niezbędny i kształcą się wszyscy. No ale to nie jest dla wszystkich, trzeba mieć minimum ambicji.

      Kolejna pierdoła dzieciaka który nie zna życia prócz tego co mu Korwin nagadał

      I tu znowu wychodzi twoja miałkość i brak ambicji. Ja ambicje mam i ciągle rozszerzam swoje kompetencje. Dzięki temu pomimo młodego wieku uważany jestem za dobrego i poważanego inżyniera, a z roku na rok moje dochody się powiększają. W budżetówce i z jej pensją bym się chyba udusił w życiu... z racji wykonywanego zawodu mam z takimi styczność. Wiecznie sfrustrowani życiem ludzie. Szkoda mi ciebie. Piwko po pracy przed telewizorem jako sens życia i szczyt marzeń, przykre to jest.

    •  

      pokaż komentarz

      ambicje wysokich lotów

      @_komentator_: Niektórzy chcą mieć czas aby wydawać hajs który zarobią.
      A 99% ludzi i tak nie zrealizuje swoich ambicji pracowniczych, bo (szok dla kuca) NIE KAŻDY MOŻE BYĆ PREZESEM WIELKIEJ KORPO, BO ZAWSZE KTOŚ MUSI BYĆ NA DOLE

      Jeśli idziesz do roboty, to nastawiasz się mając mleko pod wąsem że będziesz na szczycie. Popracujesz trochę i już wiesz, że inne prace to nie McDonald, gdzie po pół roku masz awans jak w banku o ile nie odj%%%łeś jakiejś inby. A zwłaszcza w zawodach specjalistycznych, gdzie ludzi jest mało a "góra" jest zabetonowana.
      Wiesz, że idziesz do pracy po hajs.

      W szanowanych zawodach 30 lat to początek kariery

      Jakich?

      Ile procent ludzi pracuje w tych "szanowanych" zawodach? 3%? 2%?

      Mało tego, w poważnych zawodach

      Znów. Co to są "poważne" zawody? Ile ich jest? 3%? 2%?

      samorozwój jest niezbędny

      Jak słuchasz jakiegoś tam coachingowego gówna to tak. Jak myślisz normalnie to wiesz, że liczy się doświadczenie, a nie jakieś samorozwoje i wychodzenie ze stref komfortu.

      No ale to nie jest dla wszystkich, trzeba mieć minimum ambicji.

      Chłopie, pójdziesz do roboty, zobaczysz jak pięknie potrafi taki januszexpol czy korpo zgasić największy zapał.
      No chyba że rozmawiamy o korposzczurkach, tam to się zwiększa zapał by szczurek gonił za serem, którego nigdy nie dostanie( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A potem jak go wyjebią z roboty to rzuca się i miota, nie wie co ze sobą robić bo całe życie jedyne co potrafił to siedzieć za biurkiem.
      Nie umie rozmawiać, nie umie zawierać znajomości, nie potrafi odpoczywać, relaksować się, wydawać pieniędzy ani nawet robić tak prostych rzeczy jak gotowanie, pranie czy prasowanie, bo przecie korpo miała bufet i pralnię.

      Ja ambicje mam i ciągle rozszerzam swoje kompetencje. Dzięki temu pomimo młodego wieku uważany jestem za dobrego i poważanego inżyniera, a z roku na rok moje dochody się powiększają.

      Ale p?!%@%$isz jak jakiś coach xD
      Tia, inżynier. Po twoich innych komentarzach na wypoku, śmiem twierdzić że jesteś kucem na polibudzie, żyjącym na garnuszku w piwnicy rodziców, mającym wizję świata który nie istnieje.

      Wiecznie sfrustrowani życiem ludzie. Szkoda mi ciebie. Piwko po pracy przed telewizorem jako sens życia i szczyt marzeń, przykre to jest.

      A to pięknie pokazuje, że patrzysz na ludzi przez pryzmat swoich rodziców-typowego Janusza i Grażyny( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy chcą mieć czas aby wydawać hajs który zarobią

      @WodzNaczelny: z pensji w budżetówce?

      A 99% ludzi i tak nie zrealizuje swoich ambicji pracowniczych, bo (szok dla kuca) NIE KAŻDY MOŻE BYĆ PREZESEM WIELKIEJ KORPO, BO ZAWSZE KTOŚ MUSI BYĆ NA DOLE

      @WodzNaczelny:znowu o tych kucach. Wspominałem, że wyglądasz na mocno zakompleksionego? I tak, nie każdy będzie prezesem korpo, ale są wolne zawody, gdzie zarabia się dużo. Ba! Nawet dobry budowlaniec zarobi dużo. Facet co robił u mnie tynki ozdobne zainkasował za kilka godzin pracy prawie 1k złotych. Po podatkach będzie ładnych kilka stówek dniówki. Ale trzeba być dobrym.

      A zwłaszcza w zawodach specjalistycznych, gdzie ludzi jest mało a "góra" jest zabetonowana.

      @WodzNaczelny: jeszcze raz, dobrych wychwytują szybko, trzeba znaleźć swoją nisze i się rozwijać.

      Jak słuchasz jakiegoś tam coachingowego gówna to tak. Jak myślisz normalnie to wiesz, że liczy się doświadczenie, a nie jakieś samorozwoje i wychodzenie ze stref komfortu

      @WodzNaczelny: znowu nie rozumiem, co to ten kołczing i jego gówno? Piszę ze swojej perspektywy. Szkolenia w izbie są regularnie i przychodzą na nie ludzie w różnym wieku, nawet starzy inżynierowie uczestniczą w szkoleniach.

      Tia, inżynier

      @WodzNaczelny: tak się składa, że tak.

      śmiem twierdzić że jesteś kucem na polibudzie

      @WodzNaczelny: już po polibudzie. I tu ciekawostka, potrafiłem połączyć pracę zawodową i szkołę. Egzamin zawodowy zdawałem pół roku po obronie magistra dzięki temu zaoszczędziłem 1,5 roku.

      żyjącym na garnuszku w piwnicy rodziców

      @WodzNaczelny: mam swoje mieszkanie, może nie dużo, bo tylko 3 pokoje, ale na dwie osoby wystarcza. Planuję budowę, też za swoje.

      A to pięknie pokazuje, że patrzysz na ludzi przez pryzmat swoich rodziców-typowego Janusza i Grażyny

      @WodzNaczelny: mamy już nie mam, nie była Grażyną. A tata to nawet piwka nie lubi. Pochodzę z inteligencji, gdzie ceniono wiedzę i ambicję, dlatego taki jestem. Wiem, że dla ludzi z nizin społecznych, takich jak ty, to niepojęte, ale ludzie cenią wiedzę i ambicję. Sami się dokształcają i chcą mieć lepiej. Ale to się wynosi się z domu.

      No i teraz widzisz. Sfrustrowany mały człowiek bez ambicji. Zły na cały świat za swoje niepowodzenia w życiu. Szkoda mi ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      z pensji w budżetówce?

      @_komentator_: nom.
      Zarabiam całkiem nieźle, bo mam papier i wykształcenie.
      Gdzie indziej dostałbym psie pieniądze, a w budżetówce dostaję choć trochę podobne do tego, co oferowaliby mi na zachodzie.

      Wspominałem, że wyglądasz na mocno zakompleksionego?

      Cały czas próbujesz przypiąć mi tę łatkę, jednocześnie określając ludzi którzy nie ryją jak dzikie osły w robocie cytuję:

      Wiecznie sfrustrowani życiem ludzie. Szkoda mi ciebie. Piwko po pracy przed telewizorem jako sens życia i szczyt marzeń, przykre to jest.

      są wolne zawody, gdzie zarabia się dużo

      Ale te "wolne zawody" to ograniczona liczba osób.

      Nawet dobry budowlaniec zarobi dużo.

      Tak, ale nie do końca.

      Facet co robił u mnie tynki ozdobne zainkasował za kilka godzin pracy prawie 1k złotych.

      Bo same materiały tyle kosztują. To już kwestia JanuszexPoli prowadzących hurtownie.

      dobrych wychwytują szybko, trzeba znaleźć swoją nisze i się rozwijać

      I znów to durne p!@@?%!amento a la "American Dream", że "jak będziesz zapieprzać to zdobędziesz szczyty".
      Nie. Nie zdobędziesz.
      Dlatego bo nie ma równych szans. Nigdy nie było. Jeden będzie miał szansę dlatego bo będzie miał znajomości, a drugi nie będzie miał znajomości mimo iż będzie miał umiejętności i nie przebije się.

      Szkolenia w izbie są regularnie i przychodzą na nie ludzie w różnym wieku, nawet starzy inżynierowie uczestniczą w szkoleniach.

      XD
      Nie ma jak to spoglądanie na problem z pryzmatu jednej grupy zawodowej.
      Już widzę jak np. taka sprzątaczka idzie na szkolenie dla sprzątaczek albo górnik na szkolenie w ryciu węgla by zostać sztygarem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pochodzę z inteligencji, gdzie ceniono wiedzę i ambicję, dlatego taki jestem. Wiem, że dla ludzi z nizin społecznych, takich jak ty, to niepojęte

      Czyli jesteś typowym nowobogackim, człowiekiem któremu wmawia się od pacholęcia że ludzie dzielą się na tych którzy są lepsi od innych bo osiągną sukces i ścierwa podludzkie, które nie mają prawa żyć bo są robactwem.
      I ty mi mówisz o tym że to ja niby szerzę nienawiść( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Bo same materiały tyle kosztują

      @WodzNaczelny: materiały były po mojej stronie, mówię o samej robociźnie.

      Już widzę jak np. taka sprzątaczka idzie na szkolenie dla sprzątaczek albo górnik na szkolenie w ryciu węgla by zostać sztygarem

      @WodzNaczelny: tu pokazałem, że jest takie coś jak samokształcenie, ty twierdzisz, że tylko piwko i telewizor, bo przecież trzeba gdzieś te zarobione pieniądze skonsumować

      Czyli jesteś typowym nowobogackim, człowiekiem któremu wmawia się od pacholęcia że ludzie dzielą się na tych którzy są lepsi od innych bo osiągną sukces i ścierwa podludzkie, które nie mają prawa żyć bo są robactwem.
      I ty mi mówisz o tym że to ja niby szerzę nienawiść


      @WodzNaczelny: ludzie są lepsi, nie dlatego, że osiągają sukces, ale dlatego, że mają ambicje i je realizują. Osoby mierne, bez ambicji i chęci do ich realizacji są od nich gorsi. Roszczeniowość nie czyni ciebie lepszym. Ty piszesz, że się nie da, że tobie i innym się nie chce... no to żyj tak jak żyjesz i nie narzekaj, że innym się chce.

    •  

      pokaż komentarz

      jest takie coś jak samokształcenie

      A ja powiedziałem że to niemożliwe.

      ty twierdzisz, że tylko piwko i telewizor, bo przecież trzeba gdzieś te zarobione pieniądze skonsumować

      @_komentator_: nie, jest takie coś jak zainteresowania. I spędzanie czasu z rodziną.

      ludzie są lepsi, dlatego, że mają ambicje i je realizują

      Ale nie każda ambicja jest związana z pracą. Praca to konieczność, nie cel.

    •  

      pokaż komentarz

      @WodzNaczelny: no widzisz mylisz się, dla niektórych praca to nie konieczność i można lubić to co się robi i specjalnie sie nie przejmować że trzeeba jej dużo czasu poświęcić :) i kolega komentator dobrze mówi samorozwój jest bardzo istotny, ja do swojej pozycji dochodziłem sam ciężką pracą i uczeniem się. natomiast nie zawsze kulturę i ambicje wynosi się z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      dla niektórych praca to nie konieczność i można lubić to co się robi

      @rabbit82: ja też lubię swoją pracę, ale nie da się jej lubić jak robisz za psi chuj, albo pod presją. No zrozum to xD
      Trzeba być jakimś gościem ze skłonnościami sadomaso by dostawać erekcji na myśl o tym, że szef będzie Cię wyzywał i groził brakiem wypłaty, a potem po powrocie do domu siedzieć i "uprawiać samorozwój" czyli innymi słowy pracować po pracy.

      samorozwój jest bardzo istotny, ja do swojej pozycji dochodziłem sam ciężką pracą i uczeniem się

      To brzmi jak coachingowe gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @WodzNaczelny: Co post tu szczujesz, siejesz nienawiść i bredzisz o tych "januszach którzy zmarnowali ci życie". Życie zmarnowała ci prawdopodobnie rodzina, która nie potrafiła cię wychować na normalnego człowieka, który potrafi być za cokolwiek wdzięczny i cokolwiek docenić. Oraz środowisko. A reszta to już pewnie w większości nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

      I naprawdę spróbuj się wygrzebać z tego szamba i nienawiści w której tkwisz, zamiast "doradzać" innym jak sp%%$!!%ić sobie życie w ten sam sposób co ty i zrobić z siebie amebę bez ambicji. A samorozwój polega na tym, że po pracy idziesz na kurs tańca, gotowania, siłownię, pograć na gitarze albo pojeździć na rowerze. Ale co ja ci będę gadał przecież ty jesteś na takim poziomie "rozwoju" że życie to dla ciebie tylko "praca której jest wiecznie za dużo, bat janusza i piniondze których jest zawsze za mało" :D

      I nie udawaj że lubisz swoją pracę bo jedyne co potrafisz to napisać jedno zdanie o tym jak to niby "ci dobrze" i jak lubisz obecną pracę a później mamy całą litanię nienawiści, uprzedzeń i projekcji "o januszu" i pretensji do całego świata... bo "on mo wincyj" :D Generalnie by to nie przykuło mojej uwagi gdybyś napisał że ci źle bo mało płacą, dużo obowiązków i są nadgodziny. Ale te twoje projekcje to skrajna nienawiść i chyba najgłębszy wykopowy rynsztok. A takiego odczłowieczania innych ludzi to nie uprawiali chyba nawet propagandyści w Rosji bolszewickiej, bo to jest tak przesadzone, głupie i prymitywne że nikt nie dałby się nabrać.

      Naprawdę chłopie skoro tak ci dobrze to o co się tu wiecznie przyp#%$!!?asz do ludzi którzy żyją inaczej niż ty? Naprawdę jak mam niskie mniemanie o społeczności wykopu to twierdzę, że 90% ludzi tutaj poradzi sobie życiowo lepiej niż ty. Umiesz ty gadać o czymś innym niż o "robocie" (w fabryce) i "piniondzach"... i umiesz napisać jedno zdanie bez nasrania na każdego kto nie siedzi (w większości bezproduktywnie) - w budżetówce?

      I po prostu zachodzę w głowę jak w ogóle taki ktoś może pracować w budżetówce. Taki poziom nienawiści, zawiści i głupoty to w urzędach "wymarł" gdzieś około roku 2000-2005... przynajmniej tak mi się wydawało, że teraz w urzędach kadra prezentuje poziom przeciętnego mieszkańca Europy... a nie najpodlejszego ruskiego betonu który umie tylko szczuć ludzi na siebie.

      @rabbit82: Cóż, to jest po prostu takie niepojęte i nienormalne. Że można lubić co się robi, do pracy chodzić dla funu bo się pracuje z normalnymi ludźmi... a nie za karę oraz zamiast nienawidzić wszystkich - normalnie żyć. Po prostu ty masz jakieś ambicje a nie ubzdurałeś sobie że każdy ma ci obowiązek wszystko dać. Oczywiście to głupota, nieodpowiezialność, asparger i jakiś korwinizm. Bo przecież każdy normalny człowiek wie, że to inni mają dbać o to, żeby tobie było dobrze. Oczywiście ironia... i nie słuchaj tych roszczeniowych bzdur bo skończysz tak jak kolega ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Co post tu szczujesz, siejesz nienawiść i bredzisz

      @wykop-yolo: ja jebe xD
      Rozmowa z Tobą jest jak dyskusja z jakimś NPC. Cokolwiek napiszę i obojętnie jak ułożę swoją wypowiedź, ty cały czas klepiesz to samo( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @WodzNaczelny: Wow skończyłeś stękać o swojej niedoli, złych "januszach", złych wszystkich i piniondzach. Nie ma nawet nic o korwinie. Jest nadzieja :D

    • więcej komentarzy(79)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś miałem rozmowę, nawet fajnie szło, po mnie była jakaś laska. Oczywiście się nie odezwali. Po jakimś czasie zgadałem się z kumplem, że jego przyjaciel jest właścicielem tamtej firmy, więc wypytałem o pracę. Okazało się, że laska w piewszym zdaniu powiedziała, że chce minimalną krajową, więc rozmowa trwała 5 minut. Podobno gość jest z niej meega zadowolony.... ps. w ogłoszeniu było od 3700 brutto, a ona wyszła z propozycją k#%%a minimalnej

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: ale to oznacza że praca nie wymagała kwalifikacji.

      A laska zaraz będzie w ciąży...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: czy nie wymagala kwalifikacji? Ogolnie pracując w korpo widzę, że większość rzeczy tu wykonanych zrobiłaby małpa po krótkim szkoleniu, a jakby odjąć te wszystkie durne mitingi, calle, itd, to i połowę ludzi można by zwolnić, a i tak mieliby czas na siedzenie na wykopie pół dnia. ps. akurat tamto to było tworzenie i optymalizacja kampanii adwords.

    •  

      pokaż komentarz

      akurat tamto to było tworzenie i optymalizacja kampanii adwords.

      @mandarin2012: no to widać pracodawcy nie zależało na tym procesie. Albo nie umiał ocenić umiejętności kandydatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: Kiedys aplikowalem w Polsce do jakiejs firmy HRowej (miedzynarodowej, renomowanej itd.), proces wygladal tak:
      aplikacja
      test online
      rozmowa z polska kierowniczka
      rozmowa z kobieta z oddzialu w Anglii, zeby sprawdzic moj angielski
      kolejna rozmowa po angielsku, tym razem w jakas naczelniczka juz z Polski (WTF w ogole, przeciez mieli feedback od Brytyjki)
      rozmowa na zywo w oddziale we Wroclawiu
      kontakt urwany

      Super firma HRowa bulwo, ze nawet kandydatom, ktorzy doszli do samego konca procesu rekrutacyjnego nie potrafia przeslac odpowiedzi i feedbacku*

      *okazalo sie, ze jednak sie da, ale dopiero po tym, jak wysmarowalem ladnego maila z opisem calej sytuacji do kobiety z UK. Mam szczera nadzieje, ze przynajmniej przez chwile zaczelo sie tam w polskim oddziale komus kopcic pod dupa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: bzdura. To tak nie działa zwłaszcza w korpo. Jakiś dział potrzebuje pracownika. Składa wniosek i dostaje widełki płacowe dla nowego pracownika. Robią sobie rekrutację i w p$?$?ie mają czy będzie on pracował za mininalną czy za 10tys o ile mieści się w budżecie i góra przyklepie pensje. Dla osoby rekrutującej liczą się umiejętności bo ich potrzebuje a nie oszczędności.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: byłem na takich rozmowach - mam to do siebie, że spędziłem 8 lat kierując działami marketingu więc wymagam wyników i sprawnego działania. Firma chciała stworzyć dział zajmujący się kampaniami nastawionymi na wynik. Po rozmowie usłyszałem, że jednak wola kogoś bardziej artystycznego z mniejszym doświadczeniem bo jestem zbyt nastawiony na cele. Gorszej ściemy nie słyszałem. :-)

    •  
      TheresNoGodButMe

      +3

      pokaż komentarz

      Okazało się, że laska w piewszym zdaniu powiedziała, że chce minimalną krajową, więc rozmowa trwała 5 minut. Podobno gość jest z niej meega zadowolony.... ps. w ogłoszeniu było od 3700 brutto, a ona wyszła z propozycją k#@?a minimalnej

      @mandarin2012: gość się przejedzie na tym prędzej czy później. Jeśli rynkowa stawka jest te 3700 to musi być jakiś powód dla którego laska zgodziła się na minimalną i jaki by nie był to laska albo będzie c#?@$wo pracować, albo szybko sp$$%$@!i gdzie indziej, bo jej dadzą te 3,7.

      Jakbym był kierownikiem to by mi się zapaliła wielka czerwona lampka jakbym miał kandydata, który nie umie się cenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: co z tego jak dostanie minimalna na L4 to też nie interes.

    •  

      pokaż komentarz

      ps. w ogłoszeniu było od 3700 brutto, a ona wyszła z propozycją k%%?a minimalnej

      @mandarin2012: Ja na pytanie "ile pan chce zarabiac?" odpowiadam zawsze, zawsze, ze milion.
      Wtedy lala z HR robi wielkie oczy, a ja "no co, a pani nie?". No ile lala mi przyznaje racje.
      To ona wtedy, " ale tak naprawde ile?". Ja: no milion.
      Ona: A minimalnie ile?
      Ja: 2200zl (czy ile tam ta minimalna teraz jest)
      No i widelki mamy ustalone. I na wszelkie dalsze pytania w tej materii odpowiadam w ten sam sposob.
      Zawsze zostawiam sprawe zarobkow w tym stanie po rozmowie. Niech zaproponuja stawke oni a ja sie ustosunkuje.

      jednak wola kogoś bardziej artystycznego z mniejszym doświadczeniem bo jestem zbyt nastawiony na cele.
      @LordSidious: Mysle, ze kazdy po odbyciu kilku rozmow w swoim zyciu ma wieeeele do opowiadania o rekrutacji w Polsce. Niektore kwiatki z moich:
      "Ma pan za duzo doswiadczenia." (nie bylo na tymtym etapie jeszcze rozmowy o pieniadzach),
      "nie przyjmiemy pana bo nie pracowal pan poprzednio dla firmy X" (to po co mnie sciagali na rozmowe, przeciez mieli w cv napisane gdzie pracowalem),
      "czy moglby pan pierwsze trzy miesiace popracowac za darmo a potem damy panu kontrakt?" (bez komentarza).

      Zawsze tez pytam o zwrot kosztow dojazdu na rozmowe przed ustalonym terminem. Jesli pada odpowiedz, ze nie zwracaja, to nie pojawiam sie na umowiony termin i godzine po terminie wysylam odpowiedz, ze nie mam jak dojechac jesli mi nie zwroca kosztow.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: Ewentualnie laska typu: chłopak/mąż trzepie tyle kasiory, że jej nie zależy a do roboty poszła dla ubezpieczenia zdrowotnego/ namiastki emerytury tudzież po to aby nie siedzieć bezczynnie na dupie w domu. A jeśli młoda to opcja z ciążą to kwestia czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ethics: o ile się mieści w budżecie. Moja rozmowa moja kwota oni: nie mamy tyle w budżecie. Ja: nie interesuje mnie to. To niestety nie będziemy mogli pana zatrudnić. No i mijają 2 tyg i pytanie czy dalej jestem zainteresowany. Jak nikogo nie ma to firma podnosi budzet. A i jeszcze polecam samemu dzwonić po zagranicznych HR. Ciekawych rzeczy się można dowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ethics: piszesz mi bzdura o sytuacji, ktora mnie spotkala, ktora znam z wlasnego doswiadczenia??? swietnie. mam nadzieje ze masz wysokie stanowisko, bo zapewne widzisz wiecej niz inni, a to wazna cecha. tamto to byla mala firma, a widelki w obecnej korpo tez jakos nie dzialaja. sa ludzie na tym samym stanowisku w obecnym korpo1 zarabiajacy od 2500 do 4000 netto wiec co to sa za widelki???? ja ja negocjowalem to mi powiedzieli ze nie ma szans, max na stanowisku to xxx,xx, kolega miesiac pozniej chcial 500 miesiecznie wiecej i dostal, bo byl mus i wzieli. ale mowimy o wielkim it corpo a nie firemce co szukala goscia od adwordsow, ktoremu przy okazji dowali sie te rozne fejsbuki, czy tam co sie w internetach jeszcze robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: Bo wszędzie się wmawia młodym ludziom, że są roszczeniowi, że za dużo chcą, że trzeba zaczynać od zera i takie tam. Widziałam pełno aplikacji od ludzi, którzy piszą w LM, że będą pół roku pracować za darmo byle tylko dostać się na "wymarzoną" posadę, która tak naprawdę daje tylko i wyłącznie prestiż związany z nazwą firmy czy nawet nazwą stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @mandarin2012: ja byłem na w zeszłym roku na rozmowie, 10 lat doświadczenia w naprawianie maszyn cnc, podałem stawkę, na co mi kierownik z którym rozmawiałem: wiesz, tutaj starzy pracownicy tyle nie mają. A. Chciałem tylko skromne 4k PLN za 160h pracy, wolne weekendy, bez zmianowosci. Nie bo jesteś za drogi... A firma ma kontrakty w całej Europie, maszyny za grube miliony, ale na wykwalifikowanych pracownikach to trzeba oszczędzać.

    •  

      pokaż komentarz

      10 lat doświadczenia w naprawianie maszyn cnc

      @DoItAgain: To chyba dość konkretny fach, pogratulować umiejętności :)

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze tez pytam o zwrot kosztow dojazdu na rozmowe przed ustalonym terminem. Jesli pada odpowiedz, ze nie zwracaja, to nie pojawiam sie na umowiony termin i godzine po terminie wysylam odpowiedz, ze nie mam jak dojechac jesli mi nie zwroca kosztow.

      @BigArtoo: To pewnie dlatego w żadnej z tych firm nie chcą Cię zatrudnić.

    • więcej komentarzy(7)

  •  

    pokaż komentarz

    @fishchip a kto ci taką informację przekazał? W razie niepowodzenia mam w planie ewakuację z tego tonącego okrętu, bo rząd już podnosi minimalną o 200, więc koszty życia skoczą znów gdzieś o 400. Pozdrawiam tych, którzy zostaną. Paliwo macie wkrótce po 6 zeta jak w banku. Chleb też.

  •  

    pokaż komentarz

    Wątpię by rynek pracownika był kiedykolwiek. Po prostu pracodawców jest mniej niż pracowników, więc zawsze oni będą w lepszej pozycji negocjacyjnej.
    Teraz jest tajemnica pensji i ludzie nie mówią ile zarabiają więc młodzi nie wiedzą ile żądać. Albo żądają za dużo, albo za mało.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli chcesz dobrze zarabiać to musisz:
    1. Poświęcić x godzin za zdobycie umiejętności
    2. Poświęcić x godzin na szlifowanie umiejętności
    3. Monetyzowanie swoich umiejętności

    Ludzie całą młodość marnują na zabawę i głupoty a później się budzą, że się do niczego nie nadają.
    Umiejętności dają znajomości, znajomością dają możliwości. Jeśli nie posiadasz umiejętności to jesteś do zastąpienia przez frajera, jeśli jesteś dobry to ciężko cię zastąpić.

    Jeśli szukasz pracy a na rozmowie rekrutacyjnej nie wiesz co o sobie powiedzieć bo młodość spędziłeś na zabawie to TWOJA WINA, bardzo mi przykro. Kompetencje nie biorą się znikąd, oczywiście łatwiej jest pić browar z kumplami ale trudy przynoszą zaszczyty i to tylko twoje tysiące małych decyzji decyduje o twoim życiu.

    pokaż spoiler Trochę bełkot pseudo kołcza ale taka jest prawda, umiejętności i kompetencje nie biorą się znikąd.
    Chirurgiem nie zostajesz w weekend, dobrym mechanikiem nie zostajesz w 2 miesiące, to są lata nauki i pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: No i tu złamie Twoje argumenty, ale zdecydowana większość z nich którzy się bawią i szaleją za młodu zdobywają ZNAJOMOŚCI i później z polecenia dostają dobrą robotę mimo przeciętnych umiejętności. Nadal tak to działa w Polsce.

      Nie mówię o osobach, które totalnie nic nie potrafią

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: gówno prawda z tą zabawą.
      Ja całą młodość spędziłem na nauce po 16 godzin na dobę a teraz jestem trwałe bezrobotny.
      Taj naprawdę wszystko zależy od tego jakich masz rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      @conTEq: ale to bardziej i tak na nisko płatne stanowiska pracy... żadna firma nie da np 8k netto miesięcznie za nic nie robienie albo przepisywanie cyferek do excela

    •  

      pokaż komentarz

      @conTEq: serio , ciekawe jaką to dobrą robotę masz na myśli, tam gdzie trzeba specjalnych umiejetności to nie zastapi się tego układami, w innym wypadku te umiejetności nie były faktycznie potrzebne

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: wszystko zależy od brania odpowiedzialności na siebie a nie szukania winnych dookoła

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: No to najwidoczniej nie umiesz wykorzystać wiedzy, jaką zdobyłeś (i tu też leży problem).
      Jeśli uczyłeś się 16h na dobę rzeczy, których się wszyscy uczą to się nie dziw że nie jesteś kimś z wyjątkowymi kompetencjami.
      Jeśli umiesz się nawet wspinać po budynkach to prędzej czy później na tym zarobisz, też trzeba wliczyć w to czas.

      @conTEq: Nie spotkasz na melanżach wartościowych ludzi, oczywiście czasami się zdarzy jakiś rodzynek ale zazwyczaj to ludzie bez perspektyw (dlatego marnują czas). Znajomości stworzone przez imprezy też nie są tak trwałe, jak znajomości zbudowane przez wyświadczanie sobie usług. Musisz mieć coś do zaoferowania, inaczej jesteś osobą do zastąpienia przez frajera.

      Nie wiem kto to minusuje moją wypowiedź, ale taka jest prawda. Trzeba poświęci x czas w teraźniejszości żeby przyszłość była lepsza. Jeśli ktoś poświęca teraz na przyjemności to nic dziwnego, że w przyszłości będzie lipa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: mi daje, ale te cyferki wiążą się z podejmowaniem decyzji strategicznych, negocjacjami etc. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      mi daje, ale te cyferki wiążą się z podejmowaniem decyzji strategicznych, negocjacjami etc. :-)

      @LordSidious: no ale wiąże się to z umiejętnościami jakimiś a nie że zabrali Cię z ulicy i mówią "podejmuj decyzje" :D

    •  

      pokaż komentarz

      Ja całą młodość spędziłem na nauce po 16 godzin na dobę
      zdobywają ZNAJOMOŚCI i później z polecenia dostają dobrą robotę
      1. Poświęcić x godzin za zdobycie umiejętności 2. Poświęcić x godzin na szlifowanie umiejętności 3. Monetyzowanie swoich umiejętności


      @IsDaddyHome: @ArseneWengerTheAnimatedSeries: @aardwolf: Wszyscy macie rację po prostu, sukces wielu ma ojców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      TheresNoGodButMe

      +8

      pokaż komentarz

      decydowana większość z nich którzy się bawią i szaleją za młodu zdobywają ZNAJOMOŚCI i później z polecenia dostają dobrą robotę mimo przeciętnych umiejętności. Nadal tak to działa w Polsce.

      @conTEq: I słusznie, bo nawet w mocno merytokratycznym IT wolę pracować z kimś, kto jest słabszy technicznie (ale nadal na jakimś poziomie) za to społecznie ogarnięty, pójdzie i zagada do kogo trzeba niż zakopie się i wykodzi coś w piwnicy co będzie świetne, ale nikomu do niczego nie potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf jak za mlodu j?%@les po 16godz to slaba miales mlodosc

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: A pierdniczysz jakbyśmy żyli w jakiejś utopii. Ta, bo młodość to tylko na zabawę można zmarnować, w ogóle nie bierzesz pod uwagę ludzi niepełnosprawnych, gdzie młodość spędzili w kolejkach do lekarzy czy mając nauczanie w domu, nigdy nie będą tak sprawni jak zdrowi ludzie i masz jeszcze czelność pisać o nie wykorzystanych szansach. No sorry cie bardzo, nie każdy rodzi się zdrowy. Z różnych powodów różni ludzie mają różne wykształcenie, które i tak nie zawsze przekłada się na zawód, bo idziesz tam gdzie jest robota i pieniądze.
      Co z tego, że znasz np języki obce np chiński jak żyjesz w pińciu dolnym i robotę masz na fabrykach/w stonce.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: >sugerowanie, że trzeba wychodzić z domu aby nabyć jakąś umiejętność
      przed chwilą pisałem z księgową, która wszystko prowadzi online, wczoraj gadałem z kumplem na komunikatorze głosowym, który jest strimerem i gra sobie w gry, ja też wszystkie swoje kompetencje zdobyłem nie wychodząc z domu więc dla mnie to wymówka.

      Oczywiście nie atakuje niepełnosprawnych. Zawód nie zawsze koreluje z zarobkami i kompetencjami, a nawet bym powiedział, że jak jesteś dobry to musisz porzucić szkołę na rzecz kariery.

    •  

      pokaż komentarz

      @LordSidious: co do brania odpowiedzialności za siebie tutaj średnio się mogę zgodzić. Z jednej strony człowiek który coś robi zawsze będzie popełniać błędy bo nie myli się ten co nic nie robi, ale ten inteligenty przyzna się do winy, a ten głupi zawsze będzie mówił że to wina drugiego łatwo stać się potem kozłem ofiarnym z debilami nie wygrasz mają przewagę liczebną pamiętaj o tym. Raz coś zepsujesz i potem zawsze ta zepsuta rzecz to twoja wina. Też trzeba brać odpowiedzialność z głową

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: podasz linka do tego streamera? Ile taki no-name może zarabiać?

    •  

      pokaż komentarz

      @smallboobslover: bubnik2, praca strimera zależy od ilości godzin w miesiącu, stawek za reklamy, już na spokojnie na 100-200 widzach (na twitchu) możesz zarabiać. No ale musisz mieć charyzmę czy coś i przebić się przez monopol aktualnych strimerów (co nie jest łatwe)

    •  

      pokaż komentarz

      @smallboobslover: no-name nic nie zarabia ewentualnie jak mu coś wrzucą z donejtów ale u no-name liczyć donejty w exelu sensu większego nie ma. Zarabia się na komentatorce, reklamach produktów, czasem na poradnikach ale to musisz wiedzieć co mówisz, żeby się nie okazało, że IQ/skill widowni/>twoje. Nervarien, (yt/stream) Izak (stream), Gimper (yt)

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      Ja całą młodość spędziłem na nauce po 16 godzin na dobę a teraz jestem trwałe bezrobotny.

      @aardwolf: może się jakiś głupot uczyłeś

    •  

      pokaż komentarz

      Ja całą młodość spędziłem na nauce po 16 godzin na dobę
      zdobywają ZNAJOMOŚCI i później z polecenia dostają dobrą robotę
      1. Poświęcić x godzin za zdobycie umiejętności 2. Poświęcić x godzin na szlifowanie umiejętności 3. Monetyzowanie swoich umiejętności


      Wszyscy macie rację po prostu, sukces wielu ma ojców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @krzemas: A porażka jest sierotą ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: Przede wszystkim trzeba wybrać odpowiednią dziedzinę nauki i to na etapie, kiedy po pierwsze, jesteśmy młodzi i gówno wiemy o życiu. A po drugie, nie wiadomo która branża będzie dochodowa za X lat.
      Jak ktoś dobrze trafił z wyborem i np. 15 lat temu zaczął kształcić się na programistę, to dziś trzepie dużą kasę. A jak ktoś wybrał np. biochemię, to dziś siedzi gdzieś w laboratorium za 2,5k.
      Nawet, jeśli włożyli tyle samo wysiłku w zdobywanie swoich kwalifikacji. Oczywiście zawsze można się przekwalifikować, ale lata lecą, młodość ucieka, coraz trudniej uczyć się nowych rzeczy, firmy zawsze chętniej zatrudnią młodszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: Wykopki po prostu myślały, że rynek pracownika polega na tym, że nawet miernota bez żadnych ambicji będzie mogła zarabiać średnią krajową.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: Czasami mam już umiejętności i doświadczenie ale wolą wziąć kogoś do przyuczenia za minimalną i się z nim męczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: Chyba lepiej się już bawić niż być bordo na wykopie i mieć wyprany kapitalizmem mózg =)

    •  

      pokaż komentarz

      @ArseneWengerTheAnimatedSeries: @conTEq: ja tez znam takich którzy będąc w liceum tylko chodzili na imprezy i obracali panienki . I co ? Mają dosyć fajne prace za około 2500-2800 na rękę po studiach typu ''Turystyka i rekreacja'' i dalej obracają panienki . Ja przez to ze jestem zbyt spokojny i naiwny nawet dziewczyny znalexc nie mogę w tym kraju bo one tylko na super cwanych przystojniaczków lecą którzy mają rodziców co zawsze robotę załatwią. przy czym ja muszę błagać o jakąś gówno robotę w banku za 1 800 zł po studiach Finanse i Rachunkowość i nawet nie chcą odzwonić po przesłaniu cv . . Nie wiem jak jest w duzych miastach ale mieszkam nieopodal małego miasta gdzie praca jest głównie po znajomości .Mój wujek sam dostał pracę przy jakiś tajnych papierach bo zna bardzo dobrze kogoś w Policji . Konkursy więc czesto są z góry ustawione. Zdarza się ze na rozmowe przychodzą ludzie od 30 do 50 roku zycia z duzym doswiadczeniem, kwalifikacjami i wiedzą a konkurs wygrywa jakaś ...18/19 latka która skończyła ledwie liceum i zdała maturę xd Bo niby tak dobrze odpowiadała na pytania dotyczące specjalistycznej wiedzy której w liceum raczej prózno szukac xd Takie kwiatki u nas są. Oczywiscie stwierdzial po jakimś czasie ze to za duzo roboty dla niej i za mała pensja i ona robić nie bedzie więc sobie poszła bo pewnie rodzice zalatwili jej jeszcze lepszą posadkę.

    •  

      pokaż komentarz

      16

      @aardwolf: Czasami zastanawiam się, czy wykopki kłamią o swoim życiu by poprzeć swój tok rozumowania. Tutaj jest przykład kłamstwa, nie ma opcji, że spędzałeś 16 godzin na dobę ucząc się. No chyba, że przez 55 min oglądałeś bajki a przez 5 min się uczyłeś i tak przez 16 h dzień w dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustex2: na pierwszym roku studiów chodziłem raz w tygodniu w sobotę na salę telewizyjną obejrzeć film a poza tym wyłącznie się uczyłem.
      W klasie maturalnej nie znajdowałem nawet 2 godzin w tygodniu żeby chodzić na basen, cały czas zajmowała nauka.
      Pamiętam jak raz w 3 klasie liceum zamiast się uczyć poszedłem do kina - oczywiście dostałem pałę następnego dnia.
      Fakt, podczas wakacji uczyłem się znacznie mniej bo tylko języków, a na drugim roku studiów znalazłem dziewczynę, więc na nią też trochę czasu szło.
      Cholera, jak chyba jeszcze w podstawówce odwiedziłem Babcię i jej się wysypał groch z worka, to po tym jak pomogłem jej go pozbierać to zostałem zwyzywany przez Matkę że mam się uczyć a nie groch zbierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Edenes po firze praca w biurze rachunkowym za 2000 netto na start nawet w średnim wielkości mieście jest na luzie do ogarnięcia tylko tam trzeba zap$???$$ac a nie kawkę pić z klientami. Ew. na infoliniach banków, towarzystw ubezpieczeniowych, windykacji, parabanków można też spoko pensje na start przygarnąć. Na sprzedażowce 2300-4000 ziko. Na informacyjnoobslugowych czyli tych bardziej moralnych 2300-2800 ziko. Po nagraniu doświadczenia możesz startować do backofficu i tam ok. 3000zł da się wyciągnąć. W oddziale banku to praca tylko dla masochistów już lepiej iść do urzędu.

    • więcej komentarzy(18)

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna