•  

    pokaż komentarz

    Co za problem wykupić klasę biznes?

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: jeszcze jej nie stać dopiero jak skończy jako gównojad gdzieś na pustyni arabii saudyjskiej

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: siedzieć przez 3 czy 4 godziny przy takim rozwydrzonym bezstresowym wychowaniu , naprawdę nie zazdroszczę i nie winię tutaj dzieci tylko tych którzy nie wykupili im klasy biznes

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: jak nie podoba mi się standard tramwaju to dopłacam do taksówki.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za problem wykupić klasę biznes?

      @EtaCarinae:

      chocby taki, ze jest nie jest dostepna na wszystkich liniach i polaczeniach - wlasciwie wystepuje glownie na tych dluzszych lotach.

      Dodatkowo - jestes pewien, ze zawsze w klasach biznes jest zakaz dla dzieciarni? Lecialem biznes klasa dwa razy i co prawda nie widzialem dzieci, ale nie jestem pewien, czy taki zakaz w ogole obowiazuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawciow88: zawsze można wynająć czarter a jak się nie ma miedzi to zająć miejsce z plebsem.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za problem wykupić klasę biznes?

      @EtaCarinae: A co za problem zająć się odpowiednim wychowaniem gówniarza tak, żeby nie darł japy? Sorry, ale jeśli dziecko drze mordę jak opętane przez większą część lotu, to to nie jest normalna sytuacja, którą otoczenie ma być zmuszone znosić.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: nie każdego stać na taksówkę a i w tramwaju chcę się czuć w miarę komfortowo bo zapłaciłem za bilet a mamusia jak nie potrafi zapanować nad efektem swojego wychowania niech nie lata samolotem

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444 a ja chcę żeby tramwaj jechał po mojej trasie tylko, i chce fotel VIP w nim. Nawet nie próbuje bronić "madek" które nie potrafią ogarnąć dzieciaka.

      Ale już rzygam tym naszym (albo waszym -bo ja w to nie gram) piekiełkiem: temu dzieci przeszkadzają, tamta siedzi z bachorami i w dupie ma jak inni czują się z rozwydrzonymi bombelkami, tu znowu k?#%a pies komuś przeszkadza a tam czyjaś koszulka. Wyj?!$ć, wyp@?$@??ić wszystkich bo mi przeszkadza, bo to debil, bo się nie zgadzam!

      Zero w ludziach jakiejś empatii, chęci do rozmowy, spojrzenia z innej strony i dogadania się, a jak nie da się w indywidualnym wypadku to zareagować odpowiednio.

      Najlepiej generalizować, potwitować (nic nie robiąc) jak to inni nie powinni mieć miejsca w przestrzeni publicznej (wedle tego co lubię). Zbanować. A na forum rodzicielskim jakimś teraz pewnie k?#%y lecą na cholernych singli nie?

      k?#%a i zdziwione towarzystwo później w jakim społeczeństwie i kraju żyje. Serdeczne Ce-Ha wam w De.

      To nie było personalnie do ciebie Józek ale wpasowaleś się w ten schemat.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwuCebulanParawanu: jeżeli dziecko płacze bo coś mu jest a matka robi wszystko aby go uspokoić to taką sytuację jak najbardziej rozumiem ale jak rozwydrzony bachor drze morde , kopie w mój fotel a mamusia nie reaguje to krew mnie zalewa a mam takiego pecha że za każdym razem jak lecę znajdzie się taki jeden bezstresowiec.też jestem człowiekiem i też mam dzieci ale moim dzieciom nie pozwoliłbym na takie szaleństwa w samolocie

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: I co ci zmienia klasa biznes jak siedzenie za toba bedzie rozwydrzony gówniak w klasie ekonomicznej?

      Chyba ze Lufthansa lecisz to co innego

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444 ja bym się do kilku rzeczy przyczepił: "za każdym razem jak lecę" - może to błąd poznawczy albo tak cię to wkurza bo nic nie robisz z tym? Op!@@@@# takiego rodzica kulturalnie - może da efekt. Może nie. Będziesz mieć może satysfakcję że zareagowałeś (i słusznie). Chociaż też rozumiem Cię bo to drażni.

      Bo dochodzi też taka kwestia - nie wszystkie sytuacje są do rozwiązania ad-hoc I nie zawsze jest sweetaśnie. Ludzie w społeczeństwie wchodzą w interakcje i one są różne. Możesz szukać rozwiązania - tak jak unikasz dresów w bramach kamienic tak tutaj leć biznesem - wiem, nie tak łatwo, ale cóż - życie.

      A jak idziesz w klimat że zabronić dzieci w samolocie to poczekaj aż "dzieciaci" będą postulować bykowe - ma to rację bo ich dzieci robią na ZUS (pierwszy argument z rękawa). I wiesz co - oni będą mieli taką samą rację jak ty. A może np jakiś emeryt będzie postulował żebyś ty nie latał samolotem bo np masz ordynarny (wg niego) wygląd?

      I teraz dokąd prowadzą takie postawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat
      Naucz mnie, jak wychować gówniaka, który akurat ma kolki albo inny niezidentyfikowany powód, który psuje mu humor.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: A może tak zajmij się własnym dzieckiem, aby nie utrudniało życia otoczeniu. Zapewniam Cię, że się da. Przećwiczyłam to na własnych. I nie tylko ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: Dobrze, rozumiem. Ale jeśli ktoś jest normalny to nie twierdzi w takiej sytuacji, że "j%?#ć otoczenie, przecież to dziecko" tylko przynajmniej czuje się niezręcznie i próbuje opanować problem, mając świadomość, że męczy otoczenie.

      Na serio nie widziałeś nigdy 7 letniego gnoja drącego się na cały przedział w czasie kiedy matka siedzi z nosem w telefonie?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat
      Nie widziałem ale potrafię sobie wyobrazić. Są dzieci i rodzice, z którymi coś nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      nad efektem swojego wychowania

      @jozek444: tam zaraz wychowania. Mówmy wprost, chuci. A tak poważniej... gro rodziców jest przekonane, że robi to co najmniej dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: to tylko w klasie biznes panuje porządek?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawciow88: nie. Bombelki też mogą śmigać business class.

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz mówisz? a wg mnie i tak ch..j z tego wynika. Tu ze dwa pokolenia muszą "minąć" żeby myślenie się zmieniło.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za problem wykupić klasę biznes?

      @EtaCarinae: a może co to za problem dzieciaka wychować?

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: Nie wiem po co to piszesz, bo to oczywiste

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444 ale p!##?@#isz jak potluczony. to albo latasz i wiesz ze sa takie sytuacje to sobie kupujesz miejsce z przodu bo sa najdrozsze i to cie nie spotyka. albo jestes internetowy troll co to udaje jakie to on rzeczy nie robil a w rzeczywistosci to nawet z domu smieci nie potrafisz wyniesc a dopiero latac, chyba po piwo do sklepu. jakbys latal tak czesto jak mowisz to bys znal zasady latania. i jeszcze p!##?@#i ze ma dzieci ale uzywa formy " nie pozwolilbym" czyli co masz dzieci ale z nimi nie latasz? ciekawe jakbym ja mial dzieci to bym napisal ze "nie pozwalam" ale wiadomo jozek to teoretyk z dupy wyciagnietymi argumentami. jestes troll 100%. a twoj najdalszy lot to chyba jak szef dal ci kopa w dupe z pracy za frustrowanie sie byle gownem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: Miałem już wątpliwe przyjemności lecieć kilka (bliżej 8 niż 2) godzin. Kierunek wycieczkowy (to istotne). A tam m.in. roczne dzieci i płacz przez prawie całą podróż. Cieszyłem się, że mam słuchawki, choć nawet przez nie przebijał się jazgot drenujący kanały słuchowe mocniej niż Morawiecki cudze kieszenie. Zastanawia mnie, co skłania ludzi, aby na urlop zabierać tak małe dzieci. Przecież to jest mieszanina masochizmu ("małe dziecko" i "wypoczynek" raczej nie występują w zdaniu, chyba że jest ono rozłączne) i sadyzmu bądź (oraz?) głupoty (nie przejmowanie się w najmniejszym stopniu innymi ludźmi).

      Taka @EtaCarinae powie - "było sobie byznesklasę wzionć!". Szkoda, że przy takich lotach nie wchodzi to w grę. A nawet gdyby wchodziło, to nie daje to żadnej gwarancji spokoju*. Zdarzało mi się siedzieć w pierwszym rzędzie (nie lecąc na wakacje), ale cóż z tego, skoro kilka rzędów za mną jest dziecko, które wręcz wyje. W wieku przedszkolnym. Jak się leci czymś o wiele mniejszym od 747 (chociażby Embraer 175), to dopłata na niewiele się zda. Jedyny plus taki, że hałas dobiega tylko z tyłu, ale żeby go nie słyszeć/wytłumić, i tak trzeba użyć słuchawek. Kwestią mocno dyskusyjną jest to, czy warto dopłacać do czegokolwiek, skoro niewiele (lub nic) to nie zmienia.

      *Poza tym czy należy uznać darcie mordy przez dzieci za nowy standard, a osoby chcące tego uniknąć, mają dopłacać, czy może łatwiej by było zmusić rodziców, żeby zaczęli przykładać się do wychowania swych pociech? Z którego rozwiązania większość ludzi byłaby bardziej zadowolona?

      Znieczulica jest straszna. Obsługa często nie reaguje, a jak człowiek się odezwie, to najczęściej się potwierdza przypuszczenie, że ma się do czynienia z typową madką, gotową oczy wydłubać przy delikatnym zwróceniu uwagi, że mogłaby swojego 5-latka uspokoić, bo zostało kilka godzin lotu, a ktoś ma czelność chcieć się zdrzemnąć albo po prostu zebrać myśli.

      Nigdy w życiu nie wpadłbym na pomysł, żeby bardzo małe dzieci gdziekolwiek transportować samolotem z wymienionych wyżej powodów, zaś gdybym miał cokolwiek do powiedzenia w tym temacie, to wprowadziłbym kary za niepilnowanie nieco większych dzieci. Jak w autobusie śmierdzi, a komuś się nie spieszy, może poczekać na następny. Lub wybrać inny środek transportu. W samolocie jest się skazanym na przebywanie wśród współpasażerów po kilka godzin, czasem pół doby.

      Ktoś, kto nie spędził przynajmniej kilku godzin wśród gromady zdzierających sobie gardło, kopiących w siedzenia dzieci, których rodzice nie wykazują zainteresowania, aby je uspokoić, nie zna życia. Zresztą... raz do roku to i taki kałszkwał da się znieść. Jak ktoś lata częściej i cyklicznie ma w samolocie taki "pestfest", to widok dzieci pod gate'em wywołuje najróżniejsze uczucia, wśród których z pewnością nie ma radości.

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: Wlasnie z takim podejsciem moge stwierdzic ze dzieci nie masz. Nie trzeba jak to stwierdziles - stresowego wychowania zeby dzieci nie plakaly w samolocie. Roznie bywa. Moze ma uszko zatkane albo sie nudzi. Ale co ja ci bede tlumaczyl. Zapytaj rodzicow jaki byles.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: fajnie, tylko ch%! mnie to obchodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: ja kiedyś kupiłem sobie bilet na 1 klasę w Intercity. Trafiłem na 6 osobową rodzinkę ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae wydaje mi się ze nie chce siedziec obok Ciebie..

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Tak, bo jak np półtoraroczne dziecko płacze to jest niewychowane xd skąd Wy się ludzie bierzecie. Dzieci tez złe znoszą zmianę ciśnienia, płaczą tez jak są zmęczone. Sam z dzieckiem sp samolotu się nie pakuje, ale różne sytuacje są i rodzice mogą nie mieć wyboru. Albo dziecko zawsze dobrze znosi podróż, akurat raz bedzie płakać. Wiele razy latałem w samolocie, gdzie były rodziny z dziećmi. Dziecko popłacze przy starcie, przed ładowaniem, przy dłuższych lotach gdzieś w trakcie przez kwadrans. Trochę empatii. Potem płacz ze społeczeństwo się starzeje a dzieci traktujecie jak gowno.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: sporo mogłyby zrobić linie lotnicze - przy zakupie biletu dla gowniaka w wieku dracym ryja dawać do wyboru np. Miejsca tylko na samym końcu samolotu - wtedy ew gowniaki będą tylko z tyłu a nie rozproszone po całej długości.

      Parę dni temu wracałem z takim diabłem, pilowal ryja przed startem nawet, wylot z Grecji. Dzieciak ewidentnie darl ryja z przegrzania, a ojciec trzymał go bezpośrednio na brzuchu dogrzewajac sobą zapewne. Sytuacja uspokoiła się moment po starcie jak odpaliła się klima porzadnniej

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat Oj grzybku, mam nadzieję że ty będziesz tak zajebistym rodzicem, że twoje dziecko wyskoczy już z macicy wychowane, a że jest głodne lub zmoczylo pieluchę będzie sygnalizować po lordowsku, skinieniem ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasa: czytaj co napisałem, aż zrozumiesz

    •  

      pokaż komentarz

      Może zmiana ciśnienia powoduje dyskomfort np. ból ucha...

      @Xaveri: wypowiadaja sie Ci co lecieli raz może dwa razy w zyciu... z tym punktem zgadzam sie kompletnie... sam rok temu mialem taka przygode.... zasnalem przed startowaniem, przy ladowaniu myslalem, ze bede wyl z bolu, przy kolejnym locie 2h pozniej bylo jeszcze gorzej... niewyobrazalny bol... kop w klejnoty to mile pieszczoty przy tym... rodzice bardzo czesto nie rozumieja na co narazaja dzieci...

    •  
      TheNewGuy

      +10

      pokaż komentarz

      Co za problem wykupić klasę biznes?

      @EtaCarinae: nie rozumiem ludzi co zabierają małe dzieci do samolotu. Kto tego nie przeżył ten nie zrozumie. Mały dzieciak jak mu się uszy zatkają to wrzeszczy całą drogą. Powinny być jakieś dźwiękoszczelne kabiny dla dzieci jak już je zabierają linie, albo wprowadzony minimalny wiek pojmowania. Gdzieś z 5 lat, takiemu już wytłumaczysz, że mu głowa nie wybuchnie. Młodsze jest zwyczajnie torturowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: np widać twoi rodzice wychowali egoistycznego gówniarza, bez kultury i empatii, najprawdopodobniej małego inteligentnego. Powiedz mi geniuszu jak chcesz uspokoić 2 letnie dziecko, które jest przerażone zmianami ciśnienia, zaburzeniami błędnika itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: nie wpadłbyś, żeby dzieci transportować samolotem, czyli trzymajmy dzieci w piwnicy bo one hałasują, ewentualnie wyjście z domu jedynie na plac zabawy :) Dzieci im szybciej nabiorą doświadczenia, tym szybciej dla nich samolot będzie normalności. Masz myślenie wielkoświatowego piwniczkaa z Warszawy,którego rodzice nie pokazywali światu do 15 roku życia, jeszcze mogłeś napisać jak codziennie jesz w drogich restauracjach i madki Ci cyce wywalają w talerz krem z białych warzyw.

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: A spróbowałeś powiedzieć matce i dziecku, że Ci to przeszkadza, czy zabrało ci głos? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bleebus: Wystarczy że będziesz rozumiał że dla dziecka zmiana ciśnienia i zaburzenia błędnika to ból i stres nie do opisania. Wtedy zrozumiesz że twoim zasranym obowiązkiem jest dbać o dziecko a nie zabierać go na wycieczkę w 40 stopniowe tropiki

    •  

      pokaż komentarz

      @Koliat: Tylko że tworzenie swojego rodzaju "getta" w samolocie nijak problemu nie rozwiązuje. Ostatnie rzędy siedzeń to nie jest jakaś magiczna strefa, oddzielona od reszty samolotu czarem "sonicznej pustki", że nagle przestaje być słychać, jaki rozgardiasz się tam dzieje. Ktoś np. przy locie dopłaca za miejsca przy wyjściach awaryjnych, które wcale nie są całkiem z przodu, a później się okazuje, że lepiej było trzymać kolana przy uszach na przodzie samolotu. I tak dalej, i tak dalej.

      Edukować i (niestety) karać. W dzisiejszych czasach, gdy zwrócenie komuś uwagi może się skończyć awanturą w samolocie i przedwczesnym lądowaniem, gdy za wyrażenie dezaprobaty ryzykuje się obiciem gęby, a ogólne "wdupiemanie" innych ludzi to ciche przyzwolenie na dane zachowanie, nie można oczekiwać, że ludzie będą wiecznie znosić tego typu sytuacje z godnością.

      Im prędzej się to naprostuje, tym lepiej, bo tego typu patologie prowadzą do sytuacji, w jakiej obecnie są "pincetplusy" (czytaj: rodzice dzieci). Czy ktoś głosował za daną opcją polityczną, czy nie. Czy pobiera tę kasę, czy nie. Czy to typowa "madka", czy nie. Rośnie niechęć/wrogość/nienawiść do danej grupy społecznej, która powinna być traktowana neutralnie (w najgorszym wypadku) lub z sympatią (dzieci bywają ekstremalnie irytujące, ale jeśli nie wynika to z niewychowania, a ciekawości świata czy... głupoty takiego małego człowieka, to dużo łatwiej to wybaczyć).

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan Tak się składa, że latam bardzo dużo i nigdy by mi nie przyszło do głowy to o czym mówisz...Podczas każdej podróży są dzieci, jedne mniej inne bardziej głośne. Co w tym dziwnego? Mają siedzieć cały czas cicho? Przecież dla wielu dzieci taka podróż jest bardzo ekscytująca i ciekawa a głośniejsze reakcje są dla dzieci naturalnym odruchem. A i wysiedzieć w jednym miejscu też ciężko. I co w tym dziwnego, że ludzie podróżują z dziećmi i chcą im pokazać świat? Mam masę bardzo mądrych i wykształconych znajomych którzy zwiedzili z dziećmi pół świata - broń boże nie są masochistami ani samolubnymi "madkami". P.S. nie mam dzieci. Ty pewnie też nie. Jeśli będziesz je mieć, to szczerze im współczuję...

    •  

      pokaż komentarz

      A co za problem zająć się odpowiednim wychowaniem gówniarza tak, żeby nie darł japy? Sorry, ale jeśli dziecko drze mordę jak opętane przez większą część lotu, to to nie jest normalna sytuacja, którą otoczenie ma być zmuszone znosić.

      @grzesiek-bat: taaaaa, ludzie lecą z dziećmi poniżej 2 lat. Rozumiem że wychowaniem takiego brzdąca trzeba się zająć jeszcze przed wytryskiem. Dla takich bobasów zatykanie uszu zapewne nie jest problemem i wystarczy im tylko wytłumaczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) ...że to z powodu wysokości i za dwie godziny przejdzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Dziecko sie sie drze zawsze przy starcie i ladowaniu ze wzg na cisnienie i jak widzisz to nie kwestia wychowania

    •  

      pokaż komentarz

      A co za problem zająć się odpowiednim wychowaniem gówniarza tak, żeby nie darł japy? Sorry, ale jeśli dziecko drze mordę jak opętane przez większą część lotu, to to nie jest normalna sytuacja, którą otoczenie ma być zmuszone znosić.

      Zdarza mi się podróżować samej, więc w samolocie zazwyczaj jakoś system dorzuca mnie do zakupionej pary biletów. I ]%]#]?]%]% zawsze musi to być jakaś karyna z bękartem. Ostatnim razem mamuśka zdążyła zasiąść, zapiąć pasy i założyła słuchawki i miała wyjebongo, a dzieciaka posadziła na złość między nami. 3 godziny, ponad 3 godziny dziecko darlo mordę jak poparzone, kopało to mnie, to matkę, dziecko nie reagowało na moje zjebki. Matka nie reagowała na dziecko w ogóle.
      I w ten sposób oduczyłam się jakiejkolwiek empatii wobec tej grupy podróżnych, a widząc na peronie rodzinę z dzieckiem aż mnie trzęsie.
      Jeśli ktoś mówi, że każdy ma takie samo prawo do korzystania z transportu zbiorowego to tak sobie myślę, że jednak tak być nie powinno. Sorry: nie szanujesz jakichkolwiek zasad życia w grupie to ogranicz uprzykrzanie życia innym.

    •  

      pokaż komentarz

      @piter-forfiter: piwniczku, widać dla Ciebie podróż samolotem to dla Ciebie raz w roku w lutym last minute do Hurghady all inclusive. Zrozum, że samolot to też normalny środek transportu, z punktu widzenia społeczeństwa najbardziej pozadany, bo też najszybszy, czyli najkrotszy kontakt masz z dziećmi. Geniuszu, nie przesadzaj z tym bólem nie do opisania, dzieci przez płacz wyrażają emocje nad którymi nie panują i nie potrafią inaczej okazać. Zaskujace co? nie musisz zadać dziecku bólu, aby płakało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn Płacz w samolocie nie jest kwestią wychowania. Ciągłe zmiany ciśnienia powodują dyskomfort, ból ucha. Małe dziecko nie rozumie skąd to się bierze. Pod kwestię wychowania należy podciągnąć kopanie w fotel czy granie w gierki z dźwiękiem włączonym na full, ale nie płacz z powodu oczywistego dyskomfortu.

    •  
      TheNewGuy

      +4

      pokaż komentarz

      jeżeli dziecko płacze bo coś mu jest a matka robi wszystko aby go uspokoić to taką sytuację jak najbardziej rozumiem ale jak rozwydrzony bachor drze morde , kopie w mój fotel a mamusia nie reaguje

      @jozek444: nie wiem co się teraz dzieje. Mam może grubo po 30, ale doskonale pamiętam jak miałem 5-6 lat i do głowy by mi nawet wtedy nie przyszło, żeby zaczpiać kogoś obcego i robić wokół siebie zadymę. Pamiętam, nawet jak się jechało pociagiem nad morze. Całą noc podróż, pociąg przepełniony i jakoś się dało normalnie zachowywać.
      A teraz tak te dzieci hodują (powiedzieć wychowują to za dużo) że się im pozwala na wszystko. Powinny być traktowane jak dorosły. Co by zrobili z dorosłym facetem jak by całą drogę darł ryja? Lądowanie na jego koszt po drodze i wysiadka.
      Dzieci którym nie idzie wytłumaczyć, bo mają rok, dwa, nie powinny być wożone samolotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: leciałeś kiedyś z dzieckiem? Swoim? Nie zawsze jest tak kolorowo. Nie zmusisz dziecka do siedzenia cicho jeżeli je coś boli, np. ucho albo głowa od zmian ciśnienia. Nawet dorośli czasem cierpią, wliczając w to mnie samego a co dopiero małe dzieci, dla których czasem to zupełnie nowe doznanie. Uwierz Mirku, nie mając dzieci sam byłem nastawiony do podróżowania w ich towarzystwie bardzo negatywnie ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Trochę empatii.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleebus: Przeczytałeś, ale kompletnie nie zrozumiałeś. Pozwól, że uproszczę. Weźmy roczne dziecko do samolotu. Mamy start, wznoszenie, zmianę ciśnień i płacz, bo dzieciak kompletnie nie ogarnia co się dzieje, bo czuje ból w uchu. Nie wyjaśnisz, jak ma sobie z tym poradzić. Nie wykonasz nawet próby Valsalvy. Cierpi dzieciak, cierpi co bardziej rozgarnięty rodzic, cierpią współpasażerowie.

      Wycieczek osobistych nie mam zamiaru komentować.

      @nerkowiec: Tu nie chodzi o gwar, ale jazgot. Pisk, ryk, zanoszenie się przy płaczu, bo np. dziecko nie może pobiegać w tę i z powrotem po samolocie. Kopanie w siedzenia, bo dzieciak nie umie usiedzieć na miejscu.
      I nie mam nic przeciwko temu, że ktoś ma kaprys, i stać go na ciągnięcie dzieciaka przez pół świata. Ale nie mam obowiązku ani ochoty znosić dyskomfortu podczas podróży, który takiemu "widzimisię" towarzyszy. Nie mój cyrk, nie moje małpy. I to działa ze wszystkimi tego konsekwencjami.

      A argument "będziesz miał, to zrozumiesz" przeczytałem tyle razy, że aż mnie bawi. Bardzo ciekawym jest przy tym fakt, że przy ostatniej dyskusji tutaj nt. knajp z zakazem wstępu dla dzieci, naprawdę bardzo pozytywnie o takiej propozycji wypowiadali się właśnie ci, którzy dzieci mają, zaś argument o nietolerancji był podnoszony głównie przez osoby bezdzietne. Cóż za ironia.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: kiedy ostatnio leciałeś samolotem ?

    •  

      pokaż komentarz

      @kasa:

      Potem płacz ze społeczeństwo się starzeje a dzieci traktujecie jak gowno.
      ze niby kiedys - gdy spoleczenstwo sie nie starzalo - to dzieci sie lepiej traktowalo?
      Przypominam, ze jeszcze z 20 lat temu gowniak ktory darlby ryja w transporcie publicznym najpewniej dostal by plaskacza od ktoregos z rodzicow na uspokojenie i temat by sie skonczyl. Nie wspominajac o tym, ze wtedy nie do pomyslenia byla sytuacja gdy dziecko w autobusie siedzi, a dorosli musza stac, a dzis wpadaja do autobusu madki i domagaja sie od doroslych, starszych ludzi ustapienia miejsca dla jej 8-letniego bombelka "bo nie lubi stac, a poza tym moze sie wywrocic i krzywde zrobic"

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: Wybacz leciałaś kiedyś samolotem? czy tylko PKS? to wyobraź sobie usiąść w ciasnej przestrzeni z płaczącym dzieckiem....albo tak jak ja ostatnio na rodzinke z trójką dzieci wychowywanych bezstresowo, z których każde odpaliło tablet z debilnymi grami/muzyczką na cały regulator, dodam że debilną bo powtarzająca się w zapętleniu sekwencją prostych dźwięków, i rodzice nie reagujący na uwagi? dopiero po stwierdzeniu do Ojca że jeszcze chwila i dostanie po twarzy, wyłączyli. albo w fotelu za sobą Madkę z dzieckiem na kolanach które kopie w Twój fotel aż podskakujesz i nie reaguje na uwagi bo ona ma prawo? - więc tak od tamtego momentu popieram tą modelkę dzieci do PKS albo luku bagażowego - i to nie brak empatii, tylko stanowisko do którego doprowadzili rodzice wychowujący dzieci jak by byli sami na świecie, bezstresowo

    •  

      pokaż komentarz

      Nyan

      @NyanNyan: akurat Ty wspomniałeś o niewpadnięciu transportu dzieci samolotem, później o wychowaniu dzieci, bzdurny komentarz zasługiwał w tym przypadki na odpowiedź niskich lotów .

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawia mnie, co skłania ludzi, aby na urlop zabierać tak małe dzieci. Przecież to jest mieszanina masochizmu....

      @NyanNyan: 100% racji, mam już niemałe dzieciaki ale każda podróż jaką pamiętam to było wyzwanie. Z tego też powodu nigdzie dalej sie nie wybierałem wiedząc jaka to jest męka dla rodziców dzieci i otoczenia. Moje się słuchają ale nie zawsze da się je opanować ale jak patrze na inne bachory i podejście ich starych to nóż w kieszeni, i to nie ważne czy jedynaki czy nie...

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: Tu często nie chodzi o wychowanie tylko dzieciaki ciężko znoszą podróż samolotem. Głównie przez ciśnienie i zatkane uszy. Nie ogarniają i drą jape cała drogę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty wspomniałeś o niewpadnięciu transportu dzieci samolotem

      @bleebus: Że co proszę?

      bzdurny komentarz zasługiwał w tym przypadki na odpowiedź niskich lotów .

      @bleebus: Człowiek inteligentny ma to do siebie, że jak nie ma nic mądrego do powiedzenia, to się nie odzywa. Ludzie po drugiej stronie krzywej Gaussa wręcz przeciwnie.

      @sir-greg: A wystarczy odrobina empatii w stosunku do innych ludzi i (nieco) logicznego myślenia. Niestety w dzisiejszych czasach wymaganie od kogoś czegoś tak podstawowego, jest uznawane za bezczelność i chamstwo. To się w końcu zemści.

    •  

      pokaż komentarz

      @cbsh: ty lotnik następnym razem po prostu chwyć swój nos palcami tak żeby zatkać i spróbuj dmuchnąć, od razu ci te całe ciśnieniowe bole przejdą. W ten sposob wyrównają się ciśnienia w uchu i będziesz jak nowka. Nie dziękuj

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: lubię ludzi, którzy używają frazesów, typu milczenie jest złotem, krzywa gausa, , odpowiem również na twoim poziomie nie kłóć się z głupim bo sprowadzi cię do swojego bpoziomu i pokona doświadczeniem. Ps. Najpierw sprawdź , po której stronie Gaussa jesteś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: do miejsc klasy biznes przyprowadzają gówniaków żeby rozprostowały kości podczas długiego lotu bo w klasie ekonomiecznej nie mają miejsca na to biedaki XD obsługa nic sobie z tego nie robi bo równie biednie wyglądają XD siadają obok jak pasażer poszedł do toalety i czują się jak królowie podziwiając ile gówniaków narobili biegających po samolocie XD
      https://www.wykop.pl/link/4996609/ue-chce-nowego-podatku-lotniczego-ceny-biletow-moga-wzrosnac/

      źródło: img.wiocha.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @bleebus: na Twoim przykładzie świetnie widać, że droga do dyskutowania bez jednoczesnego obrażania interlokutora usłana jest m.in. kartami słownika języka polskiego. Jak dobrze, że istnieje tutaj czarna lista.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: oj jaki ty bogacz, jak się nie podoba to wynajmuję taksówkę albo wykupuję klasę biznes oj oj. k#$@a wyjdź z domu to zobaczysz, że te rzeczy nie są za darmo. Idiota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: nie. Dawno juz wskoczyłem na trzycyfrowa ilośc lotów i owszem - dzieci czasem nie wiedza, czasem sie boja itp - i odpowiedzialny rodzic potrafi zareagować. Bardzo rzadko taka reakcja nic nie daje i dziecko dalej drze ryja - ale jak widzisz ze rodzic sie stara, a czasem po prostu przeprosi wspolpasażerów - to trzeba byc wyjątkowa świnia zeby sie czepiać.
      A co do dzieci w biznes klasie... nie spotkałem usadowionych, ale zdarzyło sie pare razy mieć wizytę - bo ktos uznał, ze puścić dziecko w samopas po wielkim samolocie to super sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan z małymi dziećmi da się podróżować, roczne dziecko potrafi bardzo fajnie przetrwać podróż samolotem, na pewno nie zawsze jest to łatwe, ale zapewniam Cię, że się da i ludzie mający takie maluchy jadą na wakacje wypocząć tak jak inni. Przy rocznym łatwiej wypocząć niż przy 2-3-latku.

      Sprawa madek to już osobny temat. Ludzie nie przystosowani społecznie są wokół nas na każdym kroku :(

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: jak komus sie bahor drze pietro wyzej to ma kupić chate wolnostojaca?

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: Na interkontynentalnych nie ma różnicy niestety. Tylko kotarka

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: No wlaśnie, jak ktoś lata cyklicznie. Bardzo dobra uwaga kolego, reszta jakoś zapomniała, że niektórzy latają do pracy. Dopłacać za każdym razem do biznes klasy ? Jasne, tylko w niektórych przypadkach wyszedłbym na minus :) Zmieniać miejsca ? Pewnie że można, ale nie jak się lata najtańszym możliwym połączeniem, z przesiadkami, które zawsze są zawalone co do miejsca :) A bachory potrafią czasami tak zatruć życie, że człowiek patrzy się na drzwi i zastanawia się, czy warto zabić siebie i wszystkich... żeby tylko... raczej warto :D Całe szczęście, ten etap zostawiłem za sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: rozpoczęcie używania wyszukiwanego słownictwa , świadczy jedynie o desperacji intelektualnej. Nie potrafiles rzeczowo odnieśc się do żadnych z moich kontrargumentow. Finito ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: tu nie chodzi o plebs, tu chodzi o niewychowane bachory tępych rodziców. Wcale się jej nie dziwię, wolał bym mieć świnię na fotelu obok niż rozpuszczonego dzieciaka, świnia przynajmniej ma trochę kultury i wie jak się zachować rozpuszczone bachory nie.

    •  

      pokaż komentarz

      jeszcze jej nie stać dopiero jak skończy jako gównojad gdzieś na pustyni arabii saudyjskiej

      @Gabaryt: Można powiedzieć, że gówno praca, gówno zarobki to i gówniane miejsce w samolocie w klasie ekonomicznej :) Takie lajf! Może jak już będzie na etapie złotej kupy to i na biznes klasę starczy albo choćby na ekonomiczną premium? Who knows?

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae w wielu liniach lotniczych klasa biznes jest dostępna dla dzieci, np. Qatar Airways

    •  
      TheresNoGodButMe

      +1

      pokaż komentarz

      za każdym razem jak lecę

      @jozek444: to nie kupuj last minute all inclusive na wczasy dla rodzin lol. Może nie jestem jakimś wielkim podróżnikiem, ale w zeszłym roku leciałem tylko 20 razy i ani razu nie trafiło mi się płaczące dziecko na pokładzie

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444 bla bla bla besthesowe wy@##wanie bla bla bla

      1. Nie jest napisane w jakim wieku jest dziecko, jak ma kilka czy nawet kilkanaście miesięcy to może płakać z miliona powodów, w samolocie nawet z powodu bólu głowy z powodu różnicy ciśnienia. Gdzie tu miejsce na "bezstresowe wychowanie"?

      2. Bezstresowe wychowanie =/= brak wychowania ale wypoki tego nie rozumieją, dla was świat sprowadza się do prostych stereotypów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri jakiej empatii, dla kogo? 1 roczne dziecko na urlop samolotem:) brawo, na pewno wiele zapamięta a, że 3-4 godziny w jedną stronę będzie płakać i się denerwować to raczej niewielka cena za fajne foty na fejsie. Rodzice przeżyją a resztę mają w dupie.

    •  
      TheresNoGodButMe

      -1

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku:

      Bezstresowe wychowanie =/= brak wychowania ale wypoki tego nie rozumieją, dla was świat sprowadza się do prostych stereotypów.
      +1 Przecież jak nie op#$#@@!asz dzieciaka za wszystko albo nie nap#$#@@!asz to nie wychowujesz. A pryszczaty nastolatek lepiej niż rodzic wie, czy dzieciak się szybciej uspokoi jak się będzie z nim walczyć, czy ignorować.

    •  

      pokaż komentarz

      @kultywator: Rozumiem. Nigdzie nie stwierdziłem, że to jest coś niewykonalnego, acz ze względu na niemożność wyrównywania ciśnienia i brak możliwości wytłumaczenia / naprostowania sytuacji, gdy samolot zmienia pułap, to największy problem. Co do wypoczynku - jak berbeć śpi, to w porządku. Tylko co innego lot do Hiszpanii wiosną i odpoczynek na plaży w umiarkowanych temperaturach, a co innego pchanie się za zwrotnik w środku lata. To wręcz zahacza o narażanie dziecka na utratę zdrowia lub życia. A o wypoczynku to raczej nie ma co mówić.

      @PaluszkiLajkonik: Głodny sytego nie zrozumie. Tacy zawsze powiedzą "trzeba było dopłacić i X", "trzeba było wybrać inny samolot", "trzeba było Y". Nigdy nie widzą problemu w sobie czy swoim niewychowanym dziecku, tylko w innych i tym, że ktoś ma czelność im zwrócić uwagę. No ale tak to jest, jak grupa zaczyna być uprzywilejowana ponad miarę kosztem innych ludzi - rodzą się patologie, dosłownie i w przenośni.

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: Doskonale dziewczynę rozumiem, bo też wolę 10 ujadających psów od jednego rozdartego bachora.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae dlaczego ja mam się dostosować do kogoś kto jest uciążliwy?
      Przecież to nie pijany żul w tramwaju tylko rozumni, dorośli rodzice. Zadałbym jeszcze pytanie po ch!! z takim małym dzieckiem ale to byłoby naiwne:)

    •  

      pokaż komentarz

      @ryba_twojej_mieczty: tylko odróżnijmy te dwie rzeczy. Poza tym nie rozumiem dlaczego nie zrobić strefy normalnej i strefy ciszy?

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon a gdzie jest napisane cokolwiek o wakacjach? Kolejny wypoczek: co nie doczyta to sobie odpowie, resztę plusami zasypią od takich samych mądrych.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za problem wykupić klasę biznes?

      @EtaCarinae: Ona jest dopiero początkującą "modelką" i trudno znaleźć ją na instagramie dlatego nie znalazła jeszcze sponsora z Dubaju.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: leciałem wiele razy na dłuższych trasach i kilka razy zdarzyło mi się lecieć z parami z bobasami. najczęściej pierwszy rząd (miejsce na stojak na dziecko), więc jak już inwestować w taki komfort to zawsze polecam gdzieś dopiero od 4-5 rzędu.

      wykupienie biznes niczego nie gwarantuje, jedynie potęguje twój wk!$? że i tak się nie wyśpisz mimo że zapłaciłeś więcej niż economy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku no tak bo takimi małymi dziećmi to tylko na biznes tripy i wieczory kawalerskie...
      Wyobraź sobie jaki jest wśród tych dzieci odsetek lecący np do lekarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon coś ci się pomyliło, ja nie szkaluje podróży z dziećmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae a co za problem zostawic dzieciaka pod opieka i wybrac sie na wakacje w spokoju?

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku ja też nie szkaluje ale z tymi najmniejszymi wypady na wakacje to koszmarna podróż. Ostatnio coś tam zwiedzałem i trafiły się 2 pary z dziećmi które jeszcze trzeba było nosić, płakały prawie idealnie na zmianę. Wtedy właśnie się zastanawiałem na ch$# ci ludzie brali 1 roczne dziecko do średniowiecznego zamku?

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan na start/lądowanie świetnie nadają się musy owocowe, wymuszają odruch przełykania, a dzieci je uwielbiają. U dorosłego pomaga guma do żucia lub picie czegoś, u dziecka najlepiej się nam ten sposób sprawdził. Czasem rodzice sami nie ogarniają co zrobić niestety.

      Może z czasem powstaną loty 18+ jak ma to miejsce choćby w przypadku hoteli czy restauracji. Wg mnie spoko opcja.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon: Wszystko pasuje czytajac komentarze, ten sam poziom wiekszosci tutaj xD

      źródło: comment_jlPMuKtNVGqSudhEUb6Zyhw8kfYOB8a9,w400.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon bo też chcą mieć życie poza domem. Zwiedzanie zamku to faktycznie, nie dla ludzi z małymi dziećmi, ale tu jest wina rodziców a nie dziecka, że się nudzi (bo pewnie do tego się to sprowadzało).

    •  

      pokaż komentarz

      @kultywator: Pełna zgoda. Jednakże ciężko karmić dzieciaka, który już się rozpłakał. Nie każdy się uciszy i zacznie wcinać coś słodkiego, czując rozrywający bębenki ból. Z drugiej strony czego wymagać, jak część ludzi nie ma pojęciu o "przedmuchiwaniu uszu" (bo z takim pojęciem się spotkałem), a mieliby wiedzieć, co należy zrobić z dzieckiem, które płacze.

      A w loty 18+ to nie uwierzę. Musiałby być na to spory popyt. Odsianie części klienteli = potencjalny spadek wpływów = zwiększenie bazowych cen biletów za przelot. Nie ma darmowych obiadów. A wielu ludzi (w tym pracodawców, wysyłających pracowników na delegacje) się zwyczajnie na takie dopłaty nie zgodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_roku dziecko się męczy: w samolocie trzęsie i zmienia się ciśnienie.
      W zamku raz ciemno, raz zimno, pewnie też się męczy

      Pierwsze 2-4

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: pi co zniżać się do pospólstwa biznesowego? Przecież to nie problem dla modelki lecieć klasa privet.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: bordo powiedział co wiedział, a nie był dalej od swojej piwnicy niż w osiedlowym monopolowym coby zapić smutki bycia pospolitym piwniczakiem spod znaku #przegryw Jak ci kiedyś matka kupi bilet na samolot na jakiejś dłuższej trasie to życzę ci siedzenia obok czyjegoś małego gnoja, który drze mordę w niebo głosy. Oczywiście sp@??#!$one madki mają wyj!#!ne na bachora bo to przecież taki dzieciaczek kochany. Powinny być wszędzie specjalne strefy na drące ryj małe, roszczeniowe gówniaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolorofon pierwsze 2-4 lata można wyhamować z urlopami. Poza tym drogie i wypasione takie żeby nie było wstydu na fejsie można znaleźć też w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      A co za problem zająć się odpowiednim wychowaniem gówniarza tak, żeby nie darł japy?

      @grzesiek-bat: wychować małe dziecko by nie płakało? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Gabaryt: Dziewcze zap!@%?@@a całe życie jak wół - oczy bolą od aparatu a mózg nie radzi sobie z fejmem na insta więc domaga się spokoju. Dupa co raz wyżej bo przecież tyle w życiu osiągnęła i jej opinia ponad wszystkie. Dziecko mogło być chore i lecieć na leczenie ratujące życie do innego kraju (nigdy nie wiesz). W Arabii op?$!!!?i kilka benów za ochłapy i taka kariera modelki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444

      @EtaCarinae: siedzieć przez 3 czy 4 godziny przy takim rozwydrzonym bezstresowym wychowaniu , naprawdę nie zazdroszczę i nie winię tutaj dzieci tylko tych którzy nie wykupili im klasy biznes

      Dzieci to mały problem. Leciałeś kiedyś w samolocie pełnym żydów? Oni zachowują się dużo gorzej niż dzieci

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444

      @EtaCarinae: siedzieć przez 3 czy 4 godziny przy takim rozwydrzonym bezstresowym wychowaniu , naprawdę nie zazdroszczę i nie winię tutaj dzieci tylko tych którzy nie wykupili im klasy biznes

      Skąd wiesz że dane dziecko płacze bo jest rozwydrzone? Może po prostu się boi, albo coś go boli. Jest wiele możliwości, ale ty już wiesz że to przez bezstresowe wychowanie geniuszu.
      Ps. Jak dziecko płacze, wrzeszczy to się też stresuje, a więc nie jest to bezstresowe wychowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Sorry, ale jeśli dziecko drze mordę jak opętane przez większą część lotu, to to nie jest normalna sytuacja, którą otoczenie ma być zmuszone znosić.

      @grzesiek-bat: no to ja mam dwójkę dzieci, jedno parę miesięcy drugie prawie trzy lata. Latamy bardzo często, dzieci lubią latać i nie płaczą w ogóle.
      No ale są dzieci, któe płączą i w wielu przypadkach nie jest to kwestia wychowania.

      Chociaż rozumiem, że dzieciakowi 2+ jestem w stanie już wytłumaczyć to i owo i zająć go czymś podczas lotu tak aby nie płakało to powiedz mi panie specjalisto od wychowywania dzieci jak to mam zrobić z z dzieciakiem czteromiesięcznym na przykład? Taki mały dzieciak nie zawsze da się czymś zająć aby przestał płakać, nie zawsze jest też możliwość zaplanowania tak dnia (czy czasem nocy) kiedy jest lot aby dzieciak nie był zmęczony, nie zbudzyło to jego normalnego planu dnia.

      Fajnie się p?!@$$!i takie farmazony jak Ty i większość wykopków tutaj jak się siedzi cały dzien w piwnicy z niewielką szansą na jakikolwiek związek w przyszłości. Dorośniesz, będziesz miał dzieci to zrozumiesz.
      Nie zdziwię się, że zaraz wypalisz, że z dziecmi to się w domu siedzi a nie lata samolotem. Jasne, w ogole się z dziecmi do 8 roku życia nie powinno wychodzić z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @buci007: Naprawiłem Ci ten obrazek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: fixd.png

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: Wykupili dzieciom klasę biznes? Winić można brak wychowania takiego dziecka a nie brak wykupienia im klasy biznes.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: masz trochę racji, ale... czy Ty porównujesz zachowanie rocznego dziecka do 5-letniego (bo raz piszesz o takim, raz o takim) i uważasz, że tak samo można je "wychować" i przemówić? xD

      Tak, 5-latek który szaleje to wina rodziców, nie, roczny niemowlak, który płacze nie jest niczyją winą.

      Nawet nie powie co go boli, lub co mu nie pasuje.

      Tak więc łajajmy rodziców, którzy nie wychowali 5-latka, bo czasu było na to sporo, jesli nie reagują na rozrabianie dzieciaka, ale ktoś z rocznym niemowlakiem ma dużo bardziej ograniczone możliwości, a czasem po prostu MUSI lecieć i nie ma wyboru.

      Pewnie, masz rację że z kierunkiem wycieczkowym dobrze przemyśleć, czy taka podróż ma sens. Zwracam tylko uwagę że nie zawsze jest to kwestia wyboru.

      Każdemu przydałoby się nieco więcej empatii, i rodzicom takich gówniaków, i współpasażerom nie znającym kontekstu podróży i poziomu rozwoju dziecka w zależności od jego wieku.

      Pozdrawiam i życzę spokojnych podróży, mi na razie dopisywała cisza nawet jak były dzieci na pokładzie ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawia mnie, co skłania ludzi, aby na urlop zabierać tak małe dzieci.

      @NyanNyan: Ciebie najwyrazniej rodzice nigdzie nie zabierali, trzmali na lancuchu w budzie z psem zebys im nie przeszkadzal odpoczywac - no i skonczyles na wypok.ru..

    •  

      pokaż komentarz

      rodzice wychowujący dzieci jak by byli sami na świecie, bezstresowo

      @D_Prz: ale wiesz ze wychowywanie bezstresowe to zwyczajnie organicznie autorytarnej roli rodzica i uznanie podmiotowości dziecka?

      a nie ze mu się pozwala na wszystko tym bardziej ignoruje...

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444:

      siedzieć przez 3 czy 4 godziny przy takim rozwydrzonym bezstresowym wychowaniu

      @grzesiek-bat:

      A co za problem zająć się odpowiednim wychowaniem gówniarza tak, żeby nie darł japy?

      Co wy p?@??!?icie xD
      Jeśli chodzi o małe dzieci, niemowlaki i bombelki powiedzmy do lat trzech, to bywa, że mimo szczerych chęci i wszelkich wysiłków c$@?# można zrobić gdy dziecko się drze. O jakim wychowaniu mowa w przypadku kaszojada który ma np. roczek, lol?

      Linie lotnicze już dawno powinny pójść po rozum do głowy i podczas zakupu biletu dawać opcję do zaznaczenia, że leci się z purchlem, a potem wszystkie purchle umieszczać w samolocie w jednym miejscu - np. na końcu.
      Całkiem problemu to może nie wyeliminuje ale by go chociaż minimalizowało.

    •  

      pokaż komentarz

      ty lotnik następnym razem po prostu chwyć swój nos palcami tak żeby zatkać i spróbuj dmuchnąć

      @pan_welniak: znam ten numer i jeśli lecisz z zapaleniem zatok i zaśniesz przy starcie to nic to nie da specjalisto... ile lotów miałeś w tamtym roku ?

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: @Gabaryt: eh te wykopowe incelo dzbany ( ͡° ͜ʖ ͡°) gdyby to byłą zwykła szara myszka to by nie było takich komentarzy. Ale, że jest to modelka to trzeba obrzucać gównem (może dosłownie).

    •  

      pokaż komentarz

      @MrocznaKapibara: no niestety u Polskiego rodzica - pozwala na wszystko co chce

    •  

      pokaż komentarz

      A teraz tak te dzieci hodują (powiedzieć wychowują to za dużo) że się im pozwala na wszystko.

      @TheNewGuy: Hodowla polega na celowym krzyżowaniu i selekcji osobników w celu uzyskania lepszego potomstwa,[nowych odmian roślin/ras zwierząt] tak więc to o czym ty mówisz nie jest hodowlą ale chowem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @D_Prz: To zwyczajny brak wychowania... zwłaszcza gdy dziecko jest trudne p najbardziej plusowany filmik w powiązanych to filmik z dzieckiem ze spektrum autyzmu a takie zwyczajnie samolotem latać nie powinno

      Dlatego że już podczas normalnego trybu dnia jego postrzeganie rzeczywistości jest tak atypowe że jest mu ciężko a co dopiero w samolocie

      A mimo to na znalezisko znaleźli się janusze wychowania którzy by mu chcieli tak no nap@%$$%!ić by się uspokoiło XD

      Obecnie istnieje masa innych fajniejszych i przyjaznych bąbelkom sposobów poruszania się pomijam sytuacje skrajne gdzie bombelek leci za może bo jakaś operacja czy uje wie co

      wgl wszystkie poradniki odradzają zabierać bąbelki do samolotu do x lat

    •  

      pokaż komentarz

      Co wy p?#%@$%icie xD

      @szpongiel: Resztki tego co zostało z twojej dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @BeSmarter: nie chcę mieszać 2 rodzajów dzieci (a ciężko też dopisywać przy każdym zdaniu o co chodzi - zdaję się tutaj na rozsądek osoby czytającej dany komentarz); dobrze podsumowujesz tutaj różnice, acz moje zdanie jest takie, że branie bardzo małego dziecka w wielogodzinny lot to bardzo zły pomysł i mnie przy tak małym dziecku do głowy by nie wpadło, żeby lecieć hen daleko.

      Już nawet abstrahując od ryku podczas lotu, kwestia "złapania czegoś". Łatwiej zrezygnować z wyjazdu w kraju czy w przypadku dojazdu prywatnie i wrócić do domu z chorym dzieckiem, niż gdy się leci przez pół świata. O tym, że bardzo małe dzieci niekoniecznie dobrze znoszą upały w ciepłych krajach, wspominać nie trzeba. A ilu ludzi się tym nie przejmuje, a później płacz.

      Nie do końca rozumiem o co chodzi, z tym że ktoś >musi< lecieć na urlop z rocznym dzieckiem. Wylot (chociażby) do rodziny to jedno (wiadomo, że lepiej się przemęczyć 3-4h w samolocie niż 20 godzin w aucie), ale argumentacja, że "ktoś musi lecieć na wakacje i musi zabrać roczne dziecko" do mnie zwyczajnie nie trafia.

      Empatii zaś u mnie pod dostatkiem, wystarczy tylko, że widzę, że osoba opiekująca się dzieckiem nie ma go w poważaniu.

      @joannadeli: Powiedz mi proszę coś więcej o sobie. Chciałbym utworzyć sobie jakiś obraz człowieka, który tworzy takie komentarze wypełnione jadem i nienawiścią, bo (o zgrozo!) ktoś ośmielił się mieć inne zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cbsh: ze 20, z czego połowa do Ameryki N

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz mi proszę coś więcej o sobie. Chciałbym utworzyć sobie jakiś obraz człowieka, który tworzy takie komentarze wypełnione jadem i nienawiścią, bo (o zgrozo!) ktoś ośmielił się mieć inne zdanie.

      @NyanNyan: To byl sarkazm, proba skondensowania idei jakie wykopki w tym watku maja na temat dzieci i obchodzenia sie z nimi. Moglam dodac ;) albo ( ͡~ ͜ʖ ͡°), ale myslalam ze bycie na wykopie juz samo w sobie wymaga posiadania pewnego dystansu do tego co pisza inni.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Dystans dystansem, ale jeśli bez powodu ktoś tworzy hejtujący komentarz w odpowiedzi na jakieś merytoryczne stanowisko, to ciężko uznać to za coś zabawnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: Nie pozwalaj też obcym. Za dzieciaka odpowiada stara/stary, jak się im nie chce zająć - prośba do załogi pokładowej od ogarnięcie "rodzinki", a jak dalej nie skutkuje, to... cóż... możesz sam spróbować nadgonić stracone wychowanie gówniaka robiąc mu musztrę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      w odpowiedzi na jakieś merytoryczne stanowisko

      @NyanNyan: Nie nazwala bym tego merytorycznym "Zastanawia mnie, co skłania ludzi, aby na urlop zabierać tak małe dzieci.". Co maja zrobic rodzice malego dziecka - nie jezdzic na urlop, jezdzic bez dzieci ? Wykopkom wydaje sie ze oni sami urodzili sie od razu jako nastolatkowie i to z wyrobionymi manierami i wychowaniem...

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: Ale w biznesie dzieci tez moga latac.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Dwulatka? Niemowlę? Nie masz dzieci prawda? Dzieci wyją w samolotach z powodu uszu, różnice ciśnień. Wytłumacz małemu dziecku, że ma nie płakać, jak go bolą uszy, życzę powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan: > Nie do końca rozumiem o co chodzi, z tym że ktoś >musi< lecieć na urlop z rocznym dzieckiem. Wylot (chociażby) do rodziny to jedno (wiadomo, że lepiej się przemęczyć 3-4h w samolocie niż 20 godzin w aucie), ale argumentacja, że "ktoś musi lecieć na wakacje i musi zabrać roczne dziecko" do mnie zwyczajnie nie trafia.\

      Nie mam bombelków, ale myślę, że wolałabym przemęczyć się w samolocie 3 godziny niż jechać autem 400 km (nie zawsze po autostradzie). Poza tym, do cholery, jak lecę samolotem to często trafiam na sytuację, że dorośli nie potrafią się zachować - głośno rozmawiają i się smieją (wręcz krzyczą), muza mimo, że na słuchawkach to i tak wszystko słychać, lecące wyzwiska i głupie komentarze, też potrafią stukać w mój fotel, niektórzy często śmierdzą. A to są dorośli. Teoretycznie powinni wiedzieć jak sie zachować. Ale to dygresja, przechodzę do meritum. Serio, uważasz, że jak urodzę dziecko to generalnie prawie nic nie mogę? Nawet lecieć na wakacje - często za granicą masz taniej, mniej tłoczno i do tego lepsze warunki. Lekarze też są więc jak dziecko mi zachoruje to się nic takiego. Jaki tu jest rak w komentarzach. Czytając wykop dochodzę do wniosku, że matka przez min. 5 lat od urodzenia dziecka powinna siedzieć w piwnicy i nie pokazywac się społeczeństwu. A jak już się gdzieś pokaże to ma udawać niewidzialną i przepraszać, że żyje. Żyjemy w społeczeństwie do cholery. Musimy jakoś spróbować funkcjonować obok siebie.
      Też mnie wk%$%iają wrzeszczące bachory. ALe jeśli widzę, że rodzic stara się zareagować no to trudno. Co on ma niby zrobić? Miałeś kiedyś styczność z rocznym dzieckiem? Oczywiście mowa tu o małym dziecku do ok 2 lat. Starsze powinny już (tak myślę) umieć się zachować. Więc empatia i starania po dwóch stronach.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Co mają zrobić? Nie lecieć pół świata z małym dzieckiem. Ja wiem, że dla niektórych jest to rzecz niewyobrażalna, jak można nie polecieć w danym roku się smażyć w Egipcie czy innej Grecji (bo przecież nie będzie się czym pochwalić przed znajomymi (-‸ლ) ), targając z sobą to biedne dziecko, ale tak to już bywa, że czasem trzeba się poświęcić. Dziecko to nie choroba, ale w pierwszych dwóch latach jego życia, naprawdę można sobie odpuścić i pojechać gdzieś w kraju nad jezioro bądź morze. Berbeciowi to jest i tak wszystko jedno, a obecne polskie lato wygląda nie gorzej niż to, za co się płaci krocie w biurach podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      @adadada90: Z małymi dziećmi jest ten plus, że dużo śpią. Wiele z nich dźwięk silnika i szum powietrza usypia. 400km nawet po drogach krajowych to nie jest jakiś dystans z kosmosu, którego przejechanie zajmuje 2 dni.

      A że dorośli zachowują się, jak się zachowują... To już zupełnie inny temat, acz tutaj masz tylko 1 ogniwo - kierujesz się bezpośrednio i albo ktoś Twoje pretensje uszanuje, albo nie. W przypadku dziecka (mowa o takim, wspominanym wielokrotnie, pięciolatku), masz dwa ogniwa - dziecko i rodzic, z czego niewychowane dziecko będzie mieć Cię w nosie, co powoduje, że szansa na wyperswadowanie rodzicowi, że jego dwunożny, drący japę potwór, powinien się uspokoić, niebezpiecznie zbliża się do zera.

      Co do tego stwierdzenia:

      Serio, uważasz, że jak urodzę dziecko to generalnie prawie nic nie mogę?

      Napisałem gdziekolwiek coś takiego? Wg mnie nadinterpretujesz i piszesz kontrę pod interpretację tekstu, który nic z moim zdaniem nie ma wspólnego. Ciężko się do tego ustosunkować.

      ALe jeśli widzę, że rodzic stara się zareagować no to trudno.

      O tym też pisałem wyżej, więcej niż raz. Mowa była o tych opiekunach, którzy "mają wyjebane", a dziecko sieje chaos.
      I tak, miałem z małymi dziećmi kontakt, na palcach dwór rąk nie zliczę. Dlatego wyznaję zasadę "żyj i daj żyć innym" nie zaś "dzieci do piwnicy", co niektórzy pewnie chcieli by mi tu udowodnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: największą mam bekę, że wykop przyp#??$$#a się do tego, że ktoś śmiał zabrać swoje dziecko a wszyscy nawet jak kiedyś byli tymi dziećmi to same kryształy.

    •  

      pokaż komentarz

      @qbabababa: to domnie? Ja wyraziłem opinię, że jak ktoś chce podróżować wygodniej to powinien dopłacić do wyższej klasy.

    •  

      pokaż komentarz

      a wszyscy nawet jak kiedyś byli tymi dziećmi to same kryształy.

      @EtaCarinae: Niektorzy po prostu urodzili sie od razu madrzy nastolatkowie z fura i komora.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Lufthansa na europejskich trasach to zwykly PKS, pierwsze kilka rzedów siedzeń to byznesklas, następnie przepierzenie i zwykła klasa. Są trasy na których są tańsi niż rajanery. Więc nie demonizujmy, że klasa businessowa to z automatu luksusowe warunki. W podrózy jak to w podrózy, raz drze się jakiś dzieciak, innym razem awanturuje jakis pijak, albo jakies turbulencje lub zostały tylko kanapki z tuńczykiem, a boarding opoźnił się o 10 minut. A jak nic się nie dzieje, to narzekanie że podróż była nudna.

    •  

      pokaż komentarz

      Lufthansa na europejskich trasach to zwykly PKS, pierwsze kilka rzedów siedzeń to byznesklas

      @MiszczZakonu: ej no nie przesadzaj czasami odgrodzone zasłoną ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: albo wywalić z samolotu za zakłucanie spokoju. Koszt chyba mały? wywalenie nieodpowiedzialnego dorosłego z bachorem a profit ma cała reszta. Niby dlaczego przez idiotę mają wszyscy cierpieć? jak demokracja to demokracja

    •  

      pokaż komentarz

      @macialek: kilka razy prosiłem o zwrócenie uwagi dziecku o to by nie kopało w fotel na którym siedzę,reakcje były różne,raz o mało tatuś mnie nie pobił( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @jozek444: I super. A jak tatuś albo matka robią się agresywni, cóż, masz obsługę samolotu. Swoją drogą, chyba często latasz, do tego na kierunkach turystycznych. Taka praca, czy wieczny urlop?

    •  

      pokaż komentarz

      @EtaCarinae: ma prawo miec wlasne zdanie. Jeden woli usmiech bombelka, inny usmiech pieska.

    •  

      pokaż komentarz

      @macialek: i praca i urlop( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MarkZark Nienawidze dzieci. Nie znosze, do szpiku kosci. Wk%%$iaja mnie i szybko trace cierpliwosc kiedy dra morde i rozrabiaja. Czasem musze sie powstrzymywac zeby takiemu nie przywalic w liscia na oprzytomnienie. Ale ostatnio nawet sie usmialem. Rodzice zabrali na poklad "bombelka". Nawet nie byl niegrzeczny, troche darl morde jak to te poczwary maja w zwyczaju. Po godzinie lotu nagle cos zaczelo j#%#c gownem, ale to tak na caly samolot. Po chwili spanikowani rodzice zaczeli procedure wstepnej oceny szkod. Nie wiem co mu bylo (bombelkowi), ale jeb**y sie obsral po uszy. Zasral wszystko wlacznie z rodzicami, dwa worki na smieci gowna wyniesli. Ale szkod nie dalo sie juz naprawic, i rodzice we wstydzie, smrodzie i gownie konczyli lot. Smialem sie jak poj#%#ny. Oby wszystkie bombelki odwalaly taka akcje rodzicom podczas lotu. Założę sie ze po jednej takiej akcji, rodzice 10 razy sie zastanowia zanim zabiora kreature na poklad :D

    •  

      pokaż komentarz

      @januszbiznesow: nawdychasz sie gowna a oni i tak dalej bedą robili swoje bo cham kultury nagle sie nie nauczy. Oni pewnie juz tego gowna nawet nie czuja w nozdrzach, bo sa przyzwyczajeni

    •  

      pokaż komentarz

      @terwer358: Wszystko zależy od wychowania, oczywiście też jest stadium, w którym do dzieciaka nie trafia mowa. Ale takie od 2 lat w góre, doskonale już wiedzą co się do nich mówi i tu zachowanie jest podyktowane wychowaniem. Jeśli gowniak w domu robi co chce, to w każdym innym miejscu będzie tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @lolo1976: Ciekawe miałeś dzieciństwo...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantagruelion: Kolejny geniusz. Osobiście otwarcie mówię o swojej niechęci (wręcz obrzydzeniu) do dzieci, i najśmieszniejsze (dla mnie) jest to, że w 9 na 10 przypadków taka odpowiedź jest pewna, i jest tylko kwestią czasu.
      Za każdym razem kiedy piszę o swojej niechęci do malutkich dzieci, zaraz ktoś napisze "też byłeś dzieckiem".
      No i co z tego, geniuszu ?
      Każdy był dzieckiem, czy to cokolwiek zmienia?
      No nie, więc brawo za super trafne spostrzeżenie Cpt. Obvious :)
      Tak, byłem też dzieckiem, pewnie też darłem japę i srałem pod siebie, i bywałem niegrzeczny.
      Ale w przeciwieństwie do Brajanków, kiedy ja byłem dzieckiem, przewożono mnie w wózku, czasem samochodem marki Fiat. Nie zabierano mnie do pociągu, a samolot to widziałem na ekranie telewizora (czarno białego).
      Tak więc podróżni nie mieli "przyjemności" obcować ze mną. Taka jest to różnica :)

    •  

      pokaż komentarz

      @januszbiznesow: Większość nas irytuje głośne dzieciaki . Ale to ewolucyjnie wypracowane zjawisko . To ,że ich głos jest tak nie znośny.. po to żeby nie mógł być łatwo zignorowany. Oczywiście są rozpieszczone ledwo chodzące dzieci co terroryzują wszystkich ale wtedy to pretensje do slabego wychowania czyli rodziców ale nie dzieci samych w sobie.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież ma rację. Rodzice nie potrafią wychować dzieci i zająć ich czymś sensownym podczas lotu i te robią sobie z samolotu plac zabaw, wk%@#iając wszystkich dookoła.

  •  

    pokaż komentarz

    Doplacilbym do biletu, byle siedziec jak najdalej od rodzin z dziecmi.

1 2 3 4 5 6 7 ... 33 34 następna