•  

    pokaż komentarz

    Za taki wyczyn grozi do 5 tysięcy złotych grzywny.
    Do tego dowalić kilka punktów karnych za utrudnianie przejazdu karetce, bo skąd mamy wiedzieć, że się nie zbliża.
    Niezastosowanie się do jakiś przepisów, pewnie się nie jeden znajdzie, uzbierać tego jak najwięcej i odbierać prawa jazdy.
    I kierować na nowy kurs prawa jazdy razem z teorią, niech na nowo się nauczą.
    Jak zmarnuje 1.5k na kurs i miesiąc łażenia tam, do tego 5k za mandat to się w końcu jeden czy dwóch nauczy

    Ewentualnie jak nie uzbiera się wystarczająco punktów, to na wyjeździe powinien być wóz i sprawdzać stan techniczny i zabierać dowód rejestracyjny a auto lawetą na koszt debila

  •  

    pokaż komentarz

    Z kierowcami jak z dziećmi, trzeba być konsekwentnym bo się nie nauczą. Każdy jeden 5000 zł kary

  •  

    pokaż komentarz

    Za nim jechały samochód na warszawskich

    Co za zaskoczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skoda w leasingu + przedstawiciel handlowy, hehe

  •  

    pokaż komentarz

    W Polsce jedyna kara, której ktoś się boi to utrata prawka za przysłowiową 100 w mieście. Reszta te punkciki czy mandaty po 200-300zl to jest śmiech na sali. Do czasu aż mandaty nie będą konkretnie DOp?!##%@ONE to się nic nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: Znasz jakieś przysłowie o 100 w mieście?

    •  

      pokaż komentarz

      @ssslash: Kto smiga stówe w miescie
      posadzi dupe w areszcie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: dla niektórych 300zł to już jest dop%@?@@#enie, a jak chcesz dawać mandaty po 10-20k to niektórzy wpadną na długi do końca życia. Moim zdaniem o wiele lepszym rozwiązaniem jest kiedy taka osoba musi płacić czasem, zwłaszcza osoba, która dużo zarabia, prace społeczne, wolontariat przy wypadkach, obowiązkowa edukacja itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: bo nasi politycy twierdzą, że "to i tak nic nie da"... a taki janusz jak tylko przekroczy granicę Czech to od razu spokojniejszy bo na ewentualny mandat musiałby kredyt brać ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Soothsayer: Jeśli kary będą wysokie to dzbany pomyślą dwa razy zanim złamią prawo. Chociaż osobiście uważam, że stanowienie surowego prawa nie jest najefektywniejszym sposobem prewencji, jednak w tym przypadku myślę, że ilość łamania przepisów drogowych znacząco by zmalała, a co się z tym wiąże, wzrosło by bezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Soothsayer: Dlatego rozwiązaniem są mandaty proporcjonalne do zarobków, żeby każdego bolało tak samo. Tylko podkreślmy - mandaty musiałyby na prawdę zacząć boleć. Obecnie praktycznie nikogo nie bolą - dla zdecydowanej większości 300zł dzisiaj to nie jest żaden dramat, a ci dla których jest jeżdżą spokojnie i się pilnują.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli kary będą wysokie to dzbany pomyślą dwa razy zanim złamią prawo.

      @timek1119: Wydaje mi się, że w wielu sytuacjach ludzie nie wiedzą, że stwarzają zagrożenie i na początku powinniśmy edukować, karać pracą dopiero później mandatem lub nawet pozbawieniem wolności. Uważam też, że kary powinny być mocno spersonalizowane oraz wykrywalność powinna być bardzo wysoka, ale to już temat rzeka.

      Dlatego rozwiązaniem są mandaty proporcjonalne do zarobków,

      @xUnf: I jak obliczysz zarobki osoby, która nie jest na UOP?

      Tylko podkreślmy - mandaty musiałyby na prawdę zacząć boleć.

      @xUnf: weźmy przykład z trochę innej beczki, graficiarze malujący po pociągach. Jak dostanie taki 10.000 kary i będzie to spłacał 3 lata to myślisz, że czegoś go nauczysz? Wyrośnie jeszcze większy zwolennik JP i bojownik o ch@% wie co. A gdyby taką osobę spróbować nauczyć poszanowania cudzej własności? Niech myje wagony przez pół roku, niech zobaczy jak to jest kiedy po skończonej pracy ktoś przychodzi i mu ten wagon up!%$?!#i od nowa. Niech się nauczy, że on ze swoich podatków płaci na utrzymanie składu w czystości i tak naprawdę malując po nim sam rucha się w dupę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Soothsayer Też jestem zdania, że należy wdrożyć jakieś programy edukacyjne co w długiej perspektywie byłoby najlepszym rozwiązaniem. Jednak byłby to proces długotrwały. Radykalne zwiększenie mandatów pozwoliłoby dosyć gwałtownie zmiejszyć ilość zachowań niebezpiecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      I jak obliczysz zarobki osoby, która nie jest na UOP

      @Soothsayer: Nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      weźmy przykład z trochę innej beczki, graficiarze malujący po pociągach. Jak dostanie taki 10.000 kary i będzie to spłacał 3 lata to myślisz, że czegoś go nauczysz? Wyrośnie jeszcze większy zwolennik JP i bojownik o ch?% wie co. A gdyby taką osobę spróbować nauczyć poszanowania cudzej własności? Niech myje wagony przez pół roku, niech zobaczy jak to jest kiedy po skończonej pracy ktoś przychodzi i mu ten wagon up!!$#??i od nowa. Niech się nauczy, że on ze swoich podatków płaci na utrzymanie składu w czystości i tak naprawdę malując po nim sam rucha się w dupę.

      @Soothsayer: Widzę kolega idealista i fan resocjalizacji. Otóż po pierwsze - to takich ameb niczego nie nauczy, skoro sami z siebie nie wiedzą że czegoś nie wolno robić to takie "nauki" ich też nie zmienią. Zwłaszcza, że nie rozmawiamy o 4 latkach.

      A po drugie pomyśl jak to by miało być rozwiązane? Kto by go doprowadził do tego wagonu? Kto by płacił za mopa? Kto by go pilnował przy tym myciu żeby nie uciekł? Kto by oceniał i na jakiej podstawie, że już jest dobrze umyte? To by była jakaś paranoja.

      Debili trzeba karać prosto - zarabia 2000 netto to mandat 800zł. Nie ma z czego zapłacić? To komornik na konto i sam sobie pobierze przy kolejnych wypłatach. Kara ma być nieuchronna i dotkliwa, inaczej to wszystko jest zbędne.

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: Możliwe, że jestem idealistą. Ale identyfikując się z większą liczbą grup społecznych można spojrzeć na świat z szerszej perspektywy, często można być nawet nieświadomym, że coś robi się źle. Ja przechodziłem podobny proces związany np. z kolarstwem, kiedy zaczynałem 10 lat temu to byłem typowym pedalarzem w obciślaku, myślisz, że jakiś mandat robił na mnie wtedy wrażenie? Tylko zwiększał moją nienawiść do policji bo przeszkadzają mi w mojej pasji, ja byłem najważniejszy i liczyło się tylko moje zap#!?%##anie. Jak zrobiłem prawko i zacząłem widzieć świat z perspektywy kierowcy to zaczęło się to zmieniać, kiedy widziałem jaki korek powoduje taka osoba, albo jak ciężko dostrzec zap#!?%##ającego rowerzystę na przejeździe rowerowym, przykładów znalazłoby się mnóstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego rozwiązaniem są mandaty proporcjonalne do zarobków

      @xUnf: To nic nie da, bo niektórzy wg papierów "zarabiają" marne gorsze. Ja bym to zrobił tak: % od wartości samochodu z tabel ubezpieczeniowych lecz nie mniej niż X pln (to dla tych co mają samochody za 500pln)

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf: i dlatego większość jeździ 80-90

    •  

      pokaż komentarz

      @xUnf problemem nie jest wysokość kary tylko jej nieuchronność.
      Za mało policji na drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop proste. Jeśli zarabia grosze (lub wcale) to wtedy tabelka z mandatami.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego rozwiązaniem są mandaty proporcjonalne do zarobków, żeby każdego bolało tak samo.

      @xUnf: To może jeszcze kary więzienia uzależnijmy od szacunkowej pozostałej długości życia? W końcu rok w pierdlu bardziej boli 70-latka niż 20-latka.

      Po to wymyślono punkty karne, żeby każdego bolało tak samo. Moim zdaniem to groźba utraty uprawnień powinna być realna. Kasa z mandatów to tylko dodatek, zwykła opłata administracyjna/podatek.

      To co każdego boli tak samo to utracony czas.

      Poza tym uzależnienie mandatu od zarobków jest nierealne bo i tak skupiłoby się tak naprawdę na klasie średniej, która u nas jest już wystarczająco dymana. Biedny dostanie mało albo zarabia na tyle niewiele, że nawet komornik z niego tego nie ściągnie. Wśród ludzi zarabiających lepiej rzadko kiedy jest coś takiego jak "zarobki". Ludzie myślą, że jak ktoś robi parę baniek miesięcznie to to gdzieś na pitach jest wypisane xD

  •  

    pokaż komentarz

    "Za taki wyczyn grozi do 5000 zł grzywny". Proponuję zamienić 'do' na 'od' i sprawa się rozwiąże sama.

    •  

      pokaż komentarz

      @personifikator: Musi być wniosek do sądu i sprawa w sądzie
      Najwyższą karą finansową, za pojedyncze wykroczenie drogowe, przewidzianą w obecnie obowiązującym taryfikatorze, jest mandat w wysokości 500 zł. – Funkcjonariusz ma jednak prawo do wystawienia mandatu na łączną, nieprzekraczalną kwotę 1000 zł, ale jedynie w przypadku dopuszczenia się przez kierowcę kilku wykroczeń drogowych na raz