•  

    pokaż komentarz

    Dlaczego duże firmy się nie wezmą za ekologie? tylko słyszę że to ja mam coś zrobić dla środowiska. Jak będzie milion plastikowych słomek mniej to super, ale ja nie widzę większej korzyści z tego.

    Duża firma(np. galeria handlowa) która zainwestuje w panele słoneczne na dachu(1000m2) to już jest większa korzyść dla klimatu.

    Położenie paneli na powierzchni 1000m2 to koszt ok 700 000 zł. Szacunkowa roczna wydajność ok 171 000 kWh, nawet niech wydajność będzie na poziomie 50% to i tak jest dużo, dużo mniej węgla.

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu swoimi działaniami wywierasz presję na firmy/rządy by robiły określone rzeczy. Czy to przykład gier komputerowych (hejt na EA za lootboxy) czy np piw kraftowych (popularność piw bezalkoholowych). Im więcej osób wie o danym problemie tym robi większy szum. Firmy łączą szum z pieniędzmi, a politycy z głosami

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: masz rację
      @MalyBiolog: tylko 100 firm odpowiada za 71% emisji zanieczyszczeń (między innymi koncerny paliwowe) także z tą presją to byłbym realistą i nie uważał że coś by dała a nawet jeśli to z jedną firmą a to i tak niewiele zmieni (https://www.theguardian.com/sustainable-business/2017/jul/10/100-fossil-fuel-companies-investors-responsible-71-global-emissions-cdp-study-climate-change)

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: oczywiście, masz rację z tym, że duże firmy odpowiadają za emisję zanieczyszczeń.

      Tylko tutaj pojawia się problem natury politycznej (przynajmniej dla niektórych). Wszystkie formy nacisku na firmy takie jak dodatkowe opłaty za emisję zanieczyszczeń powodują wielki sprzeciw dużej grupy wyborców, którzy nazywają to socjalizmem czy wręcz komunizmem. Bywa tak, że zachodni politycy boją się użyć słowa "podatek", bo od razu ściągają na siebie gniew przeciwników.

      Bez wywierania nacisku ze strony państw (i to globalnego) czeka nas raczej katastrofa. Każdy dzień zwłoki to coraz mniejsza szansa na zahamowanie tych procesów.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: otóż to, osobiście widzę trend że politycy coraz bardziej są na sznurkach korpo i dlatego jak nie będą wybierani ogarnięci ludzie którzy złapaliby ich za jaja to w końcu to j@bnie

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: Slavoj Zizek kiedyś o tym mówił. Większość pomysłów na "ekolgiczne rozwiązania" jest przerzucana na zwykłych ludzi, żeby korporacje mogły dalej czerpać zyski, a ludzie w tym czasie myśleli, że coś mogą zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      Duża firma(np. galeria handlowa) która zainwestuje w panele słoneczne na dachu(1000m2) to już jest większa korzyść dla klimatu.

      @zieciu: BRAK centrum handlowego to korzyść dla klimatu, a nie jakieś panele.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Podałem przykład, dach dużego PGRu też można wykorzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: nie, to aż takiego znaczenia nie ma.

      ten twój dach 1000m2, będzie miał moc około 1,3-1,5 MWp, co przekłada sie na roczną produkcję w Polsce na poziomie 1300-1500 MWh.
      Koszt tego prądu nie jest istotny w łącznym rachunku energetycznym centrum - zwłaszcza porównując do wartosci inwestycji.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystkie formy nacisku na firmy takie jak dodatkowe opłaty za emisję zanieczyszczeń powodują wielki sprzeciw dużej grupy wyborców, którzy nazywają to socjalizmem czy wręcz komunizmem.

      @MalyBiolog: W tej postaci to np. zmuszanie firm do oczyszczania ścieków też byłby podatkiem. W sumie całe szczęście, że te przepisy wdrożono zanim ludzie przestali rozumieć czym się różnią podatki od kar za tworzenie kosztów zewnętrznych...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: > Koszt tego prądu nie jest istotny w łącznym rachunku energetycznym centrum - zwłaszcza porównując do wartosci inwestycji.

      To koszt tego prądu jest ważny czy nie? bo porównując go do wartości inwestycji to jednak jest.

      Tak jak napisałeś 1300 MWh * 365 zł (cena z URE) = 474500 zł. To chyba coś nie tak, bo by wychodziło, że zwróci się po 1,5 roku. Gdzie przeważnie koszt instalacji zwraca się po 11 latach.

      Inwestycja i tak by się zwróciła po jakimś czasie.

      Czy chodzi Ci o to, że koszt wyprodukowania tych paneli wytworzy więcej CO2 niż uda się ograniczyć? Technologia się rozwija.

    •  

      pokaż komentarz

      @JozefRetinger: Ciekawe, poczytam o tym Panu. Tylko zastanawia mnie to, że dla takich korporacji to w sumie byłby zysk posiadania takich instalacji, mniejsze koszty prądu i ewentualny zysk ze sprzedaży nadwyżki. No ale jednak musieliby zainwestować. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: może koszt pomyliłeś?
      Bo zasada jest prosta
      1kwp produkuje 1000kwh na rok

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu bo u nas nie ma korzystnych przepisów zeby tej galerii sie to opłacało... mamy rząd który jest anty OZE...

    •  

      pokaż komentarz

      tylko słyszę że to ja mam coś zrobić dla środowiska.

      @zieciu: no straszne rzeczy, że ktoś coś od Ciebie chce , biedny Ty xD

      Tak, duże firmy powinny i jestem za tym by je zmusić ( jak np Sąd Najwyższy w Argentynie ), ale nie marudź, że od Ciebie też się coś wymaga

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Znalazłem największą instalacje dla zwykłych zjadaczy chleba.

      https://www.kolektory.com/instalacje-fotowoltaiczne-ceny/instalacje-fotowoltaiczne-ceny/zestaw-o-mocy-9-72-kw.html

      faktycznie pomyliłem parametry tych dwóch modeli, przeliczam jeszcze raz: 1000m2/51m2= ~19 sztuk * 10100 kWh(szacowana) =191900 kWh w ciągu roku.

      19 sztuk * 42490 = 807 310 + 3000(koszt montażu).

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: Firmy są zajęte promocją ideologii LGBT.

    •  

      pokaż komentarz

      @alex-fortune: Nie marudź, że marudzę :) ja nie mówię, że muszą, ale niech też się dokładają do tej całej ekologi, mają o wiele większy wpływ na środowisko niż ja.

    •  

      pokaż komentarz

      otóż to, osobiście widzę trend że politycy coraz bardziej są na sznurkach korpo i dlatego jak nie będą wybierani ogarnięci ludzie którzy złapaliby ich za jaja to w końcu to j@bnie

      @nbhd: to nie wina korpo. Korpo dziala zawsze tak ze koszt przerzuca zawsze na odbiorce koncowego. Korpo zawsze bedzie na plusie tylko ceny produktow wzrosna. Tutaj jest problem taki ze firmy zeby przetrwac musza konkurowac z produkcja przeniesiona do chin przykladowo. A tam limity juz sa kompletnie inne niz w europie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego duże firmy się nie wezmą za ekologie?

      @zieciu: przecież właściciele dużych firm nie będą cierpieć przez ocieplenie klimatu. Ty tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: zainstaluj sobie darmowy program Retscreen i zobacz ile to kosztuje xD program jest dosyć intuicyny

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic: Jak to nie? To właścicielami są boty? To oni żyją na jakiejś innej planecie? W efekcie zmian klimatu nie stracą klientów?

      Już nawet pomijając to, pytanie brzmi czy nie chcą nowych źródeł dochodu z produkcji energii i obniżenia kosztów utrzymania?

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: Poproszę o dane tep. z ostatnich 500 lat
      tylko nie wyliczone a zamierzone.

    •  

      pokaż komentarz

      @R2D_Z_Chicago: Nie bardzo rozumiem, chodzi ci o dane średniej temperatury z ostatnich 500 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: Z prostej przyczyny: nie kalkuluje im się to, a nie ma zachęty ze strony rządu. W skrócie to wina najgłupszego systemu władzy w historii - demokracji

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: po części masz racje, demokracji to bym już w to nie mieszał. Wystarczyłby przepis budowlany dla obiektów o powierzchni dachu powyżej 2000m2 aby połowę wykorzystać na OZE i dofinansowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zieciu: Oczywiscie że to wina demokracji. Dwóch głupków przegłosuje jednego rozsądnego i masz 500+ zamiast OZE

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN: Jednak jakieś dofinansowanie do tego OZE jest, tylko że dla osób indywidualnych. Jednak lepsze by było dofinansowanie dla bardziej "przemysłowych" rozwiązań.

      500+ to już trochę odejście od tematu. Chociaż też uważam że ta kasa mogłaby być wydana na bezpieczeństwo energetyczne kraju (długookresowe), właśnie przez obniżenie cen prądu i przez to jednocześnie na konkurencyjność rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: I co w związku z tymi zmianami, na obecnym poziomie gospodarki Polska nie jest w stanie zredukować emisji. Z resztą my sami mamy może wpływ a emisje w 1%. Jak będziesz chciał zredukować emisje to zmniejszysz wzrost gospodarczy co doprowadzi do kryzysu i śmierci milionów ludzi.

      Rozwiązaniem jest pewnie większe podatki, jak robią to od lat. I średni obywatel Polski dostanie jeszcze bardziej po dupie, bo zachód już się wzbogacił i przez lata nieskrępowanej ekspansji są do przodu. Za to małe kraje zostaną uwięzione w pułapce limitów emisji i wysokich podatków limitując ich rozwój i możliwości przeciwdziałania wysokim emisjom.

      Zamiast lobbować za zniesieniem podatków na panele i energooszczędne rozwiązania to co lato wrzucacie te sam nic nie znaczące wykresy. Wrzuć jeszcze to: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_carbon_dioxide_emissions

      W tym momencie każdy kto jeździ starym samochodem jest bardziej ekologiczny od osoby która kupi elektryka, bo jego wpływ na produkcję CO2 jest mniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      I średni obywatel Polski dostanie jeszcze bardziej po dupie, bo zachód już się wzbogacił i przez lata nieskrępowanej ekspansji są do przodu.
      @j3sion: Jesteś pewien, że sam nie podpadasz pod tę definicję? W krajach mniej rozwiniętych od Polski żyje ok. 85% ludności świata, skumulowane historyczne emisje Polski plasują nas w okolicach 10-12 miejsca (w zależności kto i jak liczy) na ok. 200 krajów świata...

      Zamiast lobbować za zniesieniem podatków na panele i energooszczędne rozwiązania to co lato wrzucacie te sam nic nie znaczące wykresy.
      Nie wiem czy rolą klimatologów powinien być lobbing, ale gdy już wypowiadają się na takie tematy to zwykle właśnie wspierają rozwiązania bezemisyjne, czyli m. in. właśnie rozwój OZE.

      W tym momencie każdy kto jeździ starym samochodem jest bardziej ekologiczny od osoby która kupi elektryka, bo jego wpływ na produkcję CO2 jest mniejszy.
      Na ten temat to zdaje się zdania są podzielone, ale z tego co widziałem to w najgorszym wypadku zależy to od kraju.

      Jak będziesz chciał zredukować emisje to zmniejszysz wzrost gospodarczy co doprowadzi do kryzysu i śmierci milionów ludzi.
      W jaki sposób np. budowanie elektrowni atomowych, inwestowanie w OZE czy - w ostateczności i tymczasowo - gaz zamiast w węgiel doprowadzi do kryzysu i śmierci milionów? Wiadomo, że redukcja nie odbędzie się bez kosztów, ale technologie już istnieją, a im szybciej się zmieni sposób myślenia tym te koszty będą niższe. Tymczasem Polska rozpoczyna budowę nowego bloku na węgiel, a inwestycje w OZE utrudnia...

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Niemcy też otwierają nowa elektrownię węglową jednocześnie zamykając atomową.

      Co do elektryków, to każde kupno nowej rzeczy jeśli stara nadal działa jest powodem emisji co2. Postarzanie produktów także. Jakoś nikt z tym nie walczy.

      Lobbuja za oze firmy które mogą się na tym wzbogacić. Dlatego ograniczano przez lata import pv z Azji mimo kilkukrotnie tańszych paneli. Poza tymi wykresami nie widzę żadnego rozwiązania problemu.
      Zamknięcie fabryk w Europie i przeniesienie ich do innych krajów nie rozwiązuje problemu.

      Rozwój gospodarczy jest związany z emisjami, zatrzymasz emisje, zatrzymasz rozwój i doprowadzi do kryzysu.

      Zamiast tego powinno się inwestować w formy przeciwdziałania skutków. Czyli budowa retencji, systemów odsalania i rurociągów rozprowadzających wodę.

    •  

      pokaż komentarz

      Niemcy też otwierają nowa elektrownię węglową jednocześnie zamykając atomową.
      @j3sion: Nie podoba mi się niemieckie odchodzenie od atomu (oni nie zamykają jednej atomowej tylko wszystkie!) ale jedyną elektrownię węglową jaką budują jest ta w Datteln i zaczęto ją budować ponad 10 lat temu. Od tego czasu udział OZE w Niemczech zwiększył się z 15% do 35%, a udział i ilość energii produkowanej z węgla w Niemczech spadły do poziomów najniższych od kilkudziesięciu lat, mimo zamknięcia już połowy bloków atomowych.

      Co do elektryków, to każde kupno nowej rzeczy jeśli stara nadal działa jest powodem emisji co2.
      Pewnie. Ale ciężko liczyć emisję związaną z wymianą samochodu na "konto" elektryków jeżeli alternatywą jest, że ten sam kierowca kupiłby nowy samochód z silnikiem spalinowym. Bo ze zjawiskiem złomowania sprawnych samochodów spalinowych tylko po to aby kupić auto elektryczne się nie spotkałem.

      Postarzanie produktów także. Jakoś nikt z tym nie walczy.
      Co to znaczy nikt? Np. kilka miesięcy temu w UE uchwalono "prawo do naprawiania", które ma być krokiem przeciw temu.

      Lobbuja za oze firmy które mogą się na tym wzbogacić. Dlatego ograniczano przez lata import pv z Azji mimo kilkukrotnie tańszych paneli.
      Teraz ceł antydumpingowych już nie ma ale jakiegoś dramatycznego spadku cen od tego czasu nie zauważyłem. A za instalacją fotowoltaiki w Polsce to lobbują ostatnio nawet Polskie Sieci Energetyczne, bo to podobno najtańszy sposób na zaradzenie letnim kłopotom polskiej energetyki.

      Poza tymi wykresami nie widzę żadnego rozwiązania problemu.
      Znajdziesz je w innych miejscach. Tu są "tylko wykresy", bo niektórzy wciąż twierdzą, że nic nietypowego się nie dzieje.

      Zamknięcie fabryk w Europie i przeniesienie ich do innych krajów nie rozwiązuje problemu.
      Dlatego potrzebne są globalne porozumienia, a być może też cła węglowe. Najpierw był Protokół z Kioto, teraz mamy Porozumienie Paryskie. Wszystkie one są dosyć słabe, ale jednak generalnie sygnatariusze (a są nimi prawie wszystkie kraje świata) zgodzili się z ogólnym celem i złożyli swoje deklaracje.

      Rozwój gospodarczy jest związany z emisjami, zatrzymasz emisje, zatrzymasz rozwój i doprowadzi do kryzysu.
      Największy udział w emisjach ma produkcja energii elektrycznej oraz ogrzewanie. A to akurat potrafimy robić bez emisji od czasów wynalezienia energii atomowej. Potem jest transport i tutaj liczymy na zmianę w następnych dekadach (a przy okazji uniezależnienie się od ropy).

      Zamiast tego powinno się inwestować w formy przeciwdziałania skutków. Czyli budowa retencji, systemów odsalania i rurociągów rozprowadzających wodę.
      Jednak raporty na ten temat mówią, że dużo taniej jest teraz inwestować w ograniczenia emisji niż nie robić nic z emisjami tylko ponosić koszty adaptacji.

    •  

      pokaż komentarz

      a być może też cła węglowe.

      @btr: czyli standard, dodatkowe podatki gdzie najbiedniejsi dostaną najbardziej po dupie. Było cię stać na auto w 2019 już w 2025 będziesz mógł kupić tylko elektryka za 200k zł.

      taniej jest teraz inwestować w ograniczenia emisji niż nie robić nic z emisjami tylko ponosić koszty adaptacji.

      jeżeli wpadliśmy w sprzężenie pozytywne a i takie raporty już są. Uwalnianie metanu z wiecznej zmarzliny i CO2 które produkują bakterie rozkładające wcześniej niedostępne pokłady biologiczne, sprawią że ocieplenie w niedługim czasie osiągnie swój najwyższy poziom. Te inwestycje się nie zmarnują, a bez nich będziemy cierpieć. Niektórzy już to robią, przez brak wody w kranach.

      Faktem też jest że przez globalne ocieplenie ziemia zielenieje, bardziej niż była. https://www.iflscience.com/environment/rising-carbon-dioxide-greening-earth-it-s-not-all-good-news/

      Stajemy się globalną szklarnią, więc można założyć że w przyszłości będziemy mieli mniej gatunków ale za to więcej tych co już istnieją.

      Co do złomowania sprawnych samochodów to przodują w tym Niemcy i ich zachęty do 8k€ gdy zezłomujesz stare auto.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli standard, dodatkowe podatki gdzie najbiedniejsi dostaną najbardziej po dupie. Było cię stać na auto w 2019 już w 2025 będziesz mógł kupić tylko elektryka za 200k zł.
      @j3sion: Cło węglowe to cło które nakłada się na produkty z krajów które nie mają tak restrykcyjnej polityki klimatycznej aby wyrównać szanse rodzimego przemysłu. Może być wprowadzony tak aby był neutralny dla budżetu i konsumentów, jak np. podatek węglowy w Kanadzie, który jest zwracany mieszkańcom (równie dobrze, choć może gorzej PRowo, można obniżyć w zamian inny podatek). W Europie w sumie już mamy mechanizm "antyucieczkowy": czyli przemysł narażony na ucieczkę dostaje bezpłatne uprawnienia w ilości wystarczającej dla najbardziej efektywnych instalacji. Ale - abstrahując od oceny tego jak się to sprawdza - nie chroni to przed ucieczką przemysłu tam gdzie np. koszty pracy są wyraźnie niższe albo regulacje dotyczące lokalnych zanieczyszczeń są mniej restrykcyjne.

      jeżeli wpadliśmy w sprzężenie pozytywne a i takie raporty już są. Uwalnianie metanu z wiecznej zmarzliny i CO2 które produkują bakterie rozkładające wcześniej niedostępne pokłady biologiczne, sprawią że ocieplenie w niedługim czasie osiągnie swój najwyższy poziom.
      Pozytywne sprzężenia zwrotne to działają od samego początku, np. para wodna, ale są one z gatunku "wygasających", więc nie mamy efektu "kuli śnieżnej", tylko nowy punkt równowagi, o wyższej temperaturze. Z tego co wiem, to przewiduje się, że będą dochodzić kolejne, ale że żadne z nich nie będzie z gatunku takich niewygasających (gdzie skutek jest silniejszy od przyczyny) jak to być może zdarzyło się na Wenus.

      Te inwestycje się nie zmarnują, a bez nich będziemy cierpieć. Niektórzy już to robią, przez brak wody w kranach.
      Nie zmarnują się, ale bilans zysków i strat będzie mniej korzystny jeżeli zastąpimy nimi redukcje emisji.

      Faktem też jest że przez globalne ocieplenie ziemia zielenieje, bardziej niż była. https://www.iflscience.com/environment/rising-carbon-dioxide-greening-earth-it-s-not-all-good-news/
      Jest tam też napisane:

      Regardless, it is clear that the benefits of a greening Earth fall well short compared to the estimated negative impacts of extreme weather events (such as droughts, heat waves, and floods), sea level rise, and ocean acidification.
      Co do złomowania sprawnych samochodów to przodują w tym Niemcy i ich zachęty do 8k€ gdy zezłomujesz stare auto.

      Ale co to ma wspólnego z elektrykami i ich wpływem na emisje? Tam zachęty dają sami producenci samochodów, którzy liczą na to, że uda im się zmienić złą ostatnio reputację diesli i ochronić je przed zamykaniem dla nich niemieckich miast, które wzięły się ostatnio za zanieczyszczenia z transportu.
      Swoją drogą to ciekawe jak stare musi być auto aby przy obecnym poziomie recyclingu części uzyskać sumarycznie pozytywny efekt środowiskowy z wymiany połączonej ze złomowaniem...

    • więcej komentarzy(24)

  •  

    pokaż komentarz

    brakuje jednego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: gw-temperature-change.png

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: spoko wykres, ale trochę nieaktualny. Już przekroczyliśmy 400 ppm CO2.
      Może zajrzyj do znaleziska zamiast zakopywać w ciemno ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Stężenie CO2, mierzone w obserwatorium Mauna Loa, po raz pierwszy w historii człowiekowatych (co najmniej od czasów Australopiteków), przekroczyło 415 cząsteczek na milion cząsteczek powietrza (ppm), rosnąc w ostatnich kilku latach w wyjątkowo szybkim tempie ok. 2,5 ppm rocznie, a od maja 2017 do maja 2018 o 3,5 ppm.

      źródło: naukaoklimacie.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: racja, zakop cofnięty (zrobiłem to przed wypiciem kawy xd), aczkolwiek warto zaznaczyć że ten cykl trwa od zawsze i bez nas też by było ocieplenie (my je tylko przyspieszamy)

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: naturalne zmiany zachodzą powoli i spokojnie można im przeciwdziałać. Jeśli dobrze kojarzę, to właśnie teraz powinno być naturalne ochłodzenie (ta faza cyklu), ale to musiałbym sprawdzić.

      Problem jest taki, że obecne zmiany są wywoływane przez nas i są o wiele za szybkie by się do nich przystosować. Problem mają zwierzęta, rośliny i ludzie - postępujące susze i problemy w rolnictwie sprzyjają niepokojom społecznym i kolejnym rewolucjom w stylu arabskiej wiosny.

      Najgorsze jest to, że mamy możliwość przeciwdziałania tym procesom. Możemy globalnie przejść na OZE + atom, tylko wymaga to woli politycznej. Tak jak pisałeś wyżej, nie ma za wielu polityków, którzy potrafią grać ostro z korporacjami, więc jesteśmy chyba skazani, jako cywilizacja, na zagładę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: I głównym problemem jest skala tego przyspieszenia. To wykres pokazujący temp. od 12 tys. lat temu do 20 lat temu. Przez te 20 lat ociepliło się o kolejne 0,4°C. Tempo ocieplenia jest teraz tak wysokie, że nawet gdyby zaczęła się epoka lodowa jak na twoim górnym wykresie - nawet byśmy nie zauważyli za bardzo bo to by spowolniło obecne ocieplenie o... 3%...

      źródło: Marcott.png

    •  

      pokaż komentarz

      nas też by było ocieplenie (my je tylko przyspieszamy)

      @nbhd: I wzmacniamy, i uatrakcyjniamy cała tablicą mendelejewa.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd: Jeśli faktycznie jesteś dociekliwy, to polecam książkę "nauka o klimacie". Z niej dowiesz się o wielu mitach w tym o tym dlaczego Twój wykres nie ma sensu w tym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      spoko wykres, ale trochę nieaktualny. Już przekroczyliśmy 400 ppm CO2.
      Może zajrzyj do znaleziska zamiast zakopywać w ciemno ( ͡º ͜ʖ͡º)


      @MalyBiolog: dlaczego nieaktualny? On nie pokazuje MAKSYMALNEGO stezenia CO2 tylko SREDNIE. Oznacza to ze w historii stezenie moglo byc na przyklad 800 ppm. Tego nie wiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      arabskiej wiosny

      @MalyBiolog: Coś mi się wydaję, że arabska wiosna nie ma wiele wspólnego z klimatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorneta_z_meduza łap analizę po polsku pewnej publikacji https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/raport-globalnie-ocieplenie-a-rewolucja-w-syrii-82

      Fragment:

      Dotkliwość suszy z lat 2006-2010, połączona z brakiem skutecznego wsparcia poszkodowanych ze strony reżimu Baszszara al-Asada, nasiliła inne napięcia, począwszy od wysokiego bezrobocia przez rozbuchaną korupcję po narastające nierówności, co łącznie doprowadziło do wybuchu społecznego niezadowolenia, jako części Arabskiej Wiosny.

      Nie twierdzimy, że sama susza, czy nawet sama antropogeniczna zmiana klimatu, wywołały rewolucję. Stwierdzamy jedynie, że długoterminowy trend spadku opadów i wzrostu temperatury w regionie przyczyniły się do jej wybuchu, bo uczyniły suszę tak poważną.

    •  

      pokaż komentarz

      xD GLOBALNE OCI******

      źródło: racjonalista.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @BeQuickk: piękny wykres ze skalą od bardzo ciepło do bardzo zimno. Co się może nie zgadzać.

      No i źródło - racjonalista.pl xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: Jeżeli obrazek jest z pracy "A Reconstruction of Regional and Global Temperature for the Past 11,300 Years", Marcott et al., 2013 z Science. to ona do porównywania tempa zmian w skalach stulecia lub dwóch nie za bardzo się nadaje. Metoda, której użyli autorzy, usuwa składowe zmienności o skalach czasowych poniżej 300 lat:

      The results suggest that at longer periods, more variability is preserved, with essentially no variability preserved at periods shorter than 300 years, ~50% preserved at 1000-year periods, and nearly all of the variability preserved for periods longer than 2000 years (figs. S17 and S18).

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: No i jest ten wykres.... Tylko na to czekałem. Jest on NIEPOPRAWNY już na etapie samej matematyki. Albo robimy średnie kroczące na całym wykresie, albo nie robimy ich wcale. Lata poprzednie mają użyty filtr rzędu 100 lat (siłą rzeczy tak jest, bo to dane rekonstruowane). Obecne lata NIE SĄ uśrednione. Jest to manipulacja. Temperatura w latach -10000 ... 1900 (przyjąłem umownie) miała zarówno piki w górę i w dół i wynika to z samego faktu, iż klimat (w tym: pogoda) są narażone na spory szum. Wystarczy spojrzeć na dane anomalii temp. w Polsce poniżej na wykresie (źródło: również naukaoklimacie). Tak naprawdę takie piki w przeszłości również były i zdarzały się okresy, gdzie temp. średnia rosła bardzo szybko w okresie np 30 lat, tylko nie widać tego z powodu sporej średniej kroczącej wynikającej z braku dokładnych danych.

      Gdyby więc uśrednić również ostatnie lata, to nie byłoby tak spektakularnego piku w górę...

      źródło: 5697b716d782a_globcio-pl.png

    •  

      pokaż komentarz

      @nbhd:
      tak wysokie stężenie CO2 było najprawdopodobniej najwcześniej w okresie kambryjskim.

      mówieniu o cyklu, gdy jest jego dramatyczne zaburzenie, to jakiś żart...

    • więcej komentarzy(5)

  •  

    pokaż komentarz

    Trump oficjalnie wysmiewa globalne ocieplenie (ktos policzyl, ze bylo 115 tweetow na ten temat)
    Nowy ultraprawicowy prezydent Brazylii Bolsanero zwiekszyl wycinke puszczy amazonskiej do poziomu najwyzszego w historii.
    PiS rozpoczal rzady od uwalenia energii wiatrowej i skupienia sie wylacznie na weglu.

    Pan wyrazinie powiedzial, ze mamy sobie podporzadkowac ziemie, a reszta to lewacki wymysl. #pdk

    źródło: lh6.googleusercontent.com

  •  

    pokaż komentarz

    Ile jeszcze trzeba badań, debat, dowodów aby wprowadzić surowe nakazy/zakazy? Ludzie wyłącznie myślą o zyskach. Unia czy inne organy wyniszczają dobra natury tylko i wyłącznie dla zysku który źle dysponowany doprowadzi do naszej zagłady,brzmi śmiesznie,ze mamy sami się wyniszczyć.

  •  

    pokaż komentarz

    prędzej niż zaczniemy, jako ludzkość, wdrażać jakieś metody zapobiegawcze, np. zatrzymywać emisję gazów cieplarnianych, podejrzewam że rozpocznie się nasilenie jakiś ruchów religijnych przygotowujących nas na koniec świata. Obecnie, jak mi się wydaje na podstawie rozmów z ludźmi i lektury np. niektórych portali prawicowych, świadomość zagrożenie klimatyczną zagładą jest bardzo niewielka, ale będzie rosła, bo zmiany klimatyczne będą coraz bardziej zauważalne. Mimo wszystko i tak nikt z tym nic nie zrobi, bo przecież rozwój jest najważniejszy, ekonomiczny, gospodarczy, więc musimy konsumować coraz więcej, bo taką mamy idiotyczna mentalność jako ludzie. Jeśli to co przepowiadają naukowcy jest faktem, a chyba jest - nie ma dla nas nadziei

    •  

      pokaż komentarz

      @Krusoe: Nie wierzę w ani jedno słowo w sprawie wpływu człowieka na klimat - zbyt dużo pieniędzy jest z tym związanych, zbyt duża władza ekonomiczna mocnych nad słabymi, bogatymi nad biednymi, więc....zakop

    •  

      pokaż komentarz

      @Krusoe: Kiedys negowali szkodliwosc papierosow, dzis neguja globalne ocieplenie, ludzie to polglowki ktorzy wierza tylko w to w co im wygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krusoe: przecież u prawicowców można się dowiedzieć że te zmiany klimatu to kara boga za sodomię.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wierzę w ani jedno słowo w sprawie wpływu człowieka na klimat

      @oniryczny: Mógłbyś postarać się uargumentować, dlaczego właściwie odczuwasz potrzebę opierania istnienia łatwo weryfikowalnych danych na wierze? Myślałeś np. kiedyś, by po prostu zapoznać się z danymi naukowymi, zamiast wierzyć lub nie wierzyć w ich istnienie? Czy w grawitację np. też wierzysz, czy przyjmujesz jako fakt jej istnienie?

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli to co przepowiadają naukowcy jest faktem, a chyba jest - nie ma dla nas nadziei

      @Krusoe: Nadzieja jest, ale zanim zostaną wdrożone (a zostaną, tylko za późno) globalne działania zginie setki milionów, a miliardy odczują skutki wypierania problemu przez garstkę osób decyzyjnych. Ludzie jeszcze nie zdają sobie sprawy jak drastycznie zmieni się świat w okresie najbliższych 20 lat. Lokalne konflikty o dostęp do wody pitnej i powiązana z tym masowa migracja ludności to będzie wierzchołek góry lodowej. To samo ucieczka od wybrzeży w strefach występowania huraganów. Z tym się już nic nie zrobi, klamka zapadła z 20-30 lat temu – po prostu efekt cieplarniany na "opóźniony zapłon". Obecnie obserwowane ocieplenie jest wynikiem emisji lat 80. W najbliższe dekady będziemy widzieli efekty emisji ostatnich 30 lat i będą one katastrofalne. W sensie, ONZ w swoich raportach posługuje się terminologią "scenariusz katastrofalny" i on jest nie do uniknięcia (taki jest konsensus). Walka będzie toczyć się o uniknięcie tzw. "scenariusza apokaliptycznego" (+4 stopnie).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wierzę w ani jedno słowo w sprawie wpływu człowieka na klimat

      @oniryczny: równie dobrze możesz pisać publicznie, że ziemia jest płaska - robisz z siebie takie samo pośmiewisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Nie wierzę w bezstronne dane, mając na uwadze gigantyczne pieniądze zarabiane na rzekomym ociepleniu wątpliwośc moja wzrasta. W USA od kiedy panują srogie zimy nie mówi sie już o ociepleniu, a o zmianach klimatu spowodowanych przez człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghostface: > równie dobrze możesz pisać publicznie, że ziemia jest płaska - robisz z siebie takie samo pośmiewisko.

      @ghostface: @ghostface: Nie wiem, czy Ziemia jest kulą czy jest płaska - nie potrafię tego udowodnić, i Ty pewnie też nie potrafisz, twoja niezachwiana wiara w kulistość Ziemi opiera się na informacji z którą wzrastałeś i każda inna mozliwość wydaje Ci się śmieszną, jednak jest to prawdopodobnie jedynie wiara, bo - tak jak już o tym pisałem - nie wiesz tego na pewno. Dla mnie to bez znaczenia - może być Ziemia i graniastosłupem, jednak z wpływem człowieka na rzekome ocieplenie klimatu już tak nie jest, bo wymaga się ode mnie pewnych działań które mają znamiona przymusu z którym się absolutnie nie zgadzam - nie wierzę w dobre intencje ludziom którzy sięgają do mojego portfela

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wierzę w bezstronne dane, mając na uwadze gigantyczne pieniądze zarabiane na rzekomym ociepleniu wątpliwośc moja wzrasta.
      @oniryczny: Ale już udowodniony lobbing Exxon Mobil, dziewiątej największej firmy świata, która w jawny i niejawny sposób lobbowała przeciw podpisywaniu przez USA protokołu z Kioto oraz wspierała sceptyczne think-thanki, nie jest dla Ciebie w ogóle podejrzany?

      W USA od kiedy panują srogie zimy nie mówi sie już o ociepleniu, a o zmianach klimatu spowodowanych przez człowieka.
      Używa się obu terminów bo mają różne znaczenie: gdy 30 la temu zakładano międzynarodową instytucję tym się zajmującą to nazwano ją IPCC - Intergovermental Panel on Climate Change, a nie IPGW.