•  

    pokaż komentarz

    Kurła, kiedyś to lódzie byli mundży, tyraz młodzierz to debile, za muich czasuw matóra była worta wiencej niż dzisiejsze stódia.

  •  

    pokaż komentarz

    Wina czasów znam rodziny w których już 3 letnie dzieci mają nosy w smartfonach bo rodzice mają spokój, potem zdziwienie że dziecko ma problemy w przedszkolu z emocjami widać to na grupach. Gdzie matki opisują że dziecko nie chce chodzić do przedszkola bo panie zabierają mu telefon. Potem taka osoba która naogląda się wyidealizowanego świata poprzez monitor chce mieć takie same życie a nie może tego uczynić, i potem mamy depresję i wypalenie emocjonalne.
    I nie tylko w śród młodych takie coś się obserwuje ja mam facebooka i widzę jak ludzie kreują tam sztuczne życie nie mówię że wszyscy ale, branie chwilówek na wczasy żeby każdy zobaczył jak mam za... w życiu a potem słyszysz po znajomych że te małżeństwo się rozpadło. Dzisiaj jest nam wciskane zewsząd że masz żyć w rozmachu i przepychu bo inaczej jesteś szarą myszką na którą nikt nie zwróci uwagi!
    Sam już wchodzę tylko na ten portal żeby pogadać z ludźmi a nie oglądać wyidealizowane życie innych gdzie najczęściej czas to wszystko weryfikuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Pomijając fakt że @wojna_idei jest bardzo jednostronnym kanałem, praktycznie nie pozostawia widzowi miejsca do wyboru własnego poglądu a przedstawia tylko pogląd twórcy poparty kilkoma pochlebnymi mu źródłami, to nie zgodzę się z tym że pokolenie można nazwać głupszym, to jest błąd powielany przez masę ludzi, łatwe nazwanie pokolenia czy kogoś głupim, tylko przez to że środowisko danego pokolenia lub osoby się drastycznie zmienia. I widać to nie tylko na pokoleniu czy danej grupie społecznej, a nawet ja poszczególnych narodowościach. Najbliższy mi przykład to ludzie którzy mnie codziennie otaczają - Irlandczycy, jadąc tu do kraju słyszałem od wielu Polaków jacy to oni głupi i nie zaradni, a jednak oni po prostu nie posiadają pewnych cech które nam narzucił blok wschodni, że u nich nie umieć czegoś zrobić to znaczy że trzeba komuś za to zapłacić a nie robić samemu. Nie mają wielkiej filozofii na temat siebie i ego że muszą być od wszystkiego - I o tym właśnie piszę, to nie głupota a różnica otoczenia i doświadczeń, tak samo jest z każdym pokoleniem, społeczeństwem i jednostką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Seishin: IQ rośnie rocznie o 0.3 więc ja nie wiem jak oni stwierdzili, że młodzież jest coraz głupsza.

    •  

      pokaż komentarz

      Pomijając fakt że @wojna_idei jest bardzo jednostronnym kanałem, praktycznie nie pozostawia widzowi miejsca do wyboru własnego poglądu a przedstawia tylko pogląd twórcy poparty kilkoma pochlebnymi mu źródłami

      @Seishin: Każdy film z tego kanału który pamiętam ma w tytule znak zapytania a Ty twierdzisz że daje jakieś jednoznaczne odpowiedzi. Nawet ten nie zaczyna się od informacji że każde pokolenie narzeka na nowe a kończy kilkoma ciekawymi danymi że może jednak coś w tym jest.

      tylko przez to że środowisko danego pokolenia lub osoby się drastycznie zmienia. I widać to nie tylko na pokoleniu czy danej grupie społecznej, a nawet ja poszczególnych narodowościach....
      Tylko teraz zastanów się w jakim kierunku się zmienia. Z wykresów - mniej robi prawko, wchodzi w interakcje z równieśnikami, interesuje się płcią przeciwną czy nawet chce sobie zarobić w wakacje. Ja tu nie widzę żadnego pozytywnego trendu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4 ale czym jest ten "pozytywny trend" o którym wspominasz? Zapewne jest to twoje założenie jak powinna wyglądać przyszłość danego pokolenia oparta na twoich doświadczeniach która niekoniecznie ma poparcie w rzeczywistości.

      Tak btw... Wiesz co to statystyka?

      Mniej osób robi prawko - I co w tym dziwnego? Do 2030r 60% populacji ŚWIATA będzie mieszkać w obszarach miejskich (raport ONZ) po co im prawko? Żeby stać w korku? Przy tak rozwiniętej komunikacji miejskiej w wielu dużych miastach nie widzę sensu mieć prawka za te 10-15lat. Sam zamiast drugiego auta kupiłem hulajnoge elektryczną, bo nie muszę ubezpieczać, robić przeglądu, wezmę ją wszędzie, a dziewczyna do pracy dojedzie tak szybko jak samochodem. A trend małych pojazdów elektrycznych rośnie, i raczej końca nie widać.

      - zarabianie w wakacje - a po co dzieciaki maja zarabiać w wakacje? Serio przy tak debilnym systemie nauczania jaki jest w Polsce, takiej tyranii, dzieciaki maja jeszcze zapierdal*ć w pracy? Żart. Sam przez to przechodziłem i nie życzę młodszym pokoleniom. Wakacje są od odpoczynku, a nie od zarabiania. Potem się dziwić że tyle osób ma depresję, i rzuca się na linę, a jak zapytać o wakacje to nie pamiętają kiedy byli ostatnio. Człowiek to nie maszyna, trzeba kiedyś odpocząć a wielu ludzi o tym zapomina.

      Dalej mam wymieniać?

      Wojna idei robi kontent który dla mało świadomego widza wydaje się być bez dyskusyjną prawdą, nie podając przy tym ani trochę miejsca na konfrontację argumentów z innych stron.

    •  

      pokaż komentarz

      Mniej osób robi prawko - I co w tym dziwnego? Do 2030r 60% populacji ŚWIATA będzie mieszkać w obszarach miejskich (raport ONZ) po co im prawko? Żeby stać w korku? Przy tak rozwiniętej komunikacji miejskiej w wielu dużych miastach nie widzę sensu mieć prawka za te 10-15lat. Sam zamiast drugiego auta kupiłem hulajnoge elektryczną, bo nie muszę ubezpieczać, robić przeglądu, wezmę ją wszędzie, a dziewczyna do pracy dojedzie tak szybko jak samochodem. A trend małych pojazdów elektrycznych rośnie, i raczej końca nie widać.

      @Seishin: No to powodzenia zatem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Żadne miasto w Polsce nie ma tak rozbudowanej komunikacji aby można było całkowicie zrezygnować z samochodu. No chyba że jesteś piwniczakiem. Już nie mówię o USA gdzie jest namiastka komunikacji jak w Europie a wszędzie jest daleko.

      - zarabianie w wakacje - a po co dzieciaki maja zarabiać w wakacje? Serio przy tak debilnym systemie nauczania jaki jest w Polsce, takiej tyranii, dzieciaki maja jeszcze zapierdal*ć w pracy? Żart. Sam przez to przechodziłem i nie życzę młodszym pokoleniom. Wakacje są od odpoczynku, a nie od zarabiania. Potem się dziwić że tyle osób ma depresję, i rzuca się na linę, a jak zapytać o wakacje to nie pamiętają kiedy byli ostatnio. Człowiek to nie maszyna, trzeba kiedyś odpocząć a wielu ludzi o tym zapomina....
      Co ma system nauczania do tego xD. Praca uczy wartości przedmiotów i odpowiedzialności. Depresja bo pójdzie ulotki poroznosić aby sobie grę kupić xD Widzę nie bez powodu rośnie liczba dorosłych będących na utrzymaniu rodziców

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4 nie no system nauczania nie ma nic kompletnie do tego że dzieciaki muszą siedzieć w książkach żeby zrobić durne zadania domowe, albo ryją na blachę jakieś śmieszne przedmioty które za nic im się nie przydadzą w życiu dorosłym. Zresztą jakich geniuszy nauczania mamy w szkołach dobrze było widać parę tygodni temu podczas strajków. Gdzie nagle można było się dowiedzieć że nauczyciele to Mesjasze narodu.

      A co do przemieszczania się w mieście, wcześniej pisałem o przyszłości i tego jak rozwija się ten sektor życia codziennego, poczekaj parę lat i wtedy możesz mnie zanegować lub przyznać rację ;)

    •  

      pokaż komentarz

      nie no system nauczania nie ma nic kompletnie do tego że dzieciaki muszą siedzieć w książkach żeby zrobić durne zadania domowe, albo ryją na blachę jakieś śmieszne przedmioty które za nic im się nie przydadzą w życiu dorosłym. Zresztą jakich geniuszy nauczania mamy w szkołach dobrze było widać parę tygodni temu podczas strajków. Gdzie nagle można było się dowiedzieć że nauczyciele to Mesjasze narodu.

      @Seishin: Ale co to ma wspólnego z tematem?

      A co do przemieszczania się w mieście, wcześniej pisałem o przyszłości i tego jak rozwija się ten sektor życia codziennego, poczekaj parę lat i wtedy możesz mnie zanegować lub przyznać rację ;)....
      Nie przyznam bo to się nie zmieni. Większość Polaków mieszka na prowincji a nie w kilku największych miastach w których teoretycznie można by się obejść bez samochodu. A co dopiero w takim teksasie gdzie farmy mają po dziesiątki kilometrów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4 najpierw odnosisz się do mojego komentarza, potem ja odnoszę się do twojego a ty pytasz co to ma wspólnego z tematem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Dobrze, w takim razie masz rację że się to nie zmieni, masz rację co do wszystkiego. (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Seishin: Tylko nigdzie nie poruszałem tematu edukacji

    •  

      pokaż komentarz

      @PanDomestos: bo populacja szybciej rośnie więc nie starcza po równo dla wszystkich( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    To jest tak zwane 'starcze pierdolenie'.

    Już w czasach antycznej Grecji mówiono, że kolejne pokolenie jest głupsze od poprzedniego. Dziwnym trafem, to zawsze to starsze pokolenie widzi swoje jako 'ostatnie dobre', 'ostatnie niezidiociałe' - prawda jest taka, że jesteście tacy sami, a dopiero teraz widzicie to jak wyglądaliście dla starszych za młodu.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest odwrotnie, młodsze pokolenia mają coraz większe średnie IQ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gigamesh: Być może dlatego, że przyswajamy coraz więcej informacji. Z filmy wynika, że gorzej jest z inteligencją emocjonalną i będzie coraz gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeczkens: Raczej wynika to z faktu, że ludzie stają się lepsi w dziedzinach branych pod uwagę przy uwzględnianiu poziomu IQ.

      Ogólnie wszystkim niedowiarkom polecam przejrzeć poniższe pozycje, bo oczywiście fajnie jest myśleć o sobie jako osobie lepszej, ale to że ktoś jest mądrzejszy tylko ze względu na wiek, przeminęło i to ponad 100lat temu, więc radze wszystkim malkontentom się obudzić i wyjąć głowę z przysłowiowych czterech liter.

      Macie tutaj parę linków na potwierdzenie:

      https://reason.com/2015/06/01/average-iq-scores-have-risen-30-points-d
      https://www.eurekalert.org/pub_releases/2015-06/uov-cit060115.php
      https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/1745691615577701
      https://en.wikipedia.org/wiki/Flynn_effect

    •  

      pokaż komentarz

      @Gigamesh: serio uważasz, że dopasowanie 'znaczków' ma wpływ na inteligencję i życiowość?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gigamesh: Mówisz tylko o jednostkach które mają dostęp do informacji i właściwie jej używają, reszta to niestety imbecyle

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeczkens: Tu nie chodzi o przyswajanie informacji, ten efekt jest zauważalny od stu lat. Co kilka lat przeskalowuje się testy inteligencji.

      @polaczenieszyfrowane: Serio uważasz, że testy IQ ograniczają się jedynie do dopasowywania obrazków? Prawda jest taka, że to ludzie po czterdziestce są zajebiście nieprzystosowani do współczesnego życia. Jak zwykle zresztą, bo średnio co dwadzieścia lat jest ten sam problem.

      Dwadzieścia lat temu jak do Polski Internet wlał się razem z Neostradą TP, tak wszyscy go traktowali jako zabawkę dla dzieci. Dopiero dziesięć lat temu ludzie zaczęli na tym Internecie zarabiać poważne pieniądze, a dzisiaj to jest zupełnie normalne. Mało tego, to nieprzystosowanie starszych osób do życia jest tutaj usprawiedliwiane jak się tylko da.

      Codziennie na Wykopie jest dziesięć znalezisk o biednej pani Krysi, którą wyj%#$li z roboty przed emeryturą, a która przez całe swoje życie strugała ziemniaki na szkolnej stołówce. Jeśli to nie jest nieprzystosowanie do życia, to ja nie wiem, co nim jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Dobrze tylko, że te Panie Krysie to popłuczyny po PRL-u. Weź pod uwagę Niemców, Francuzów, Anglików czy amerykanów XXwiecznych. Popatrz na ich inżynierów, którzy potrafili zaprojektować nowatorskie konstrukcje takie jak samochody, ale nie tylko bez użycia AutoCada. Którzy inżynier przed 40 tak potrafi? Założę się, że żaden. Ktoś powie, no ale tam nie było elektroniki itd. stara śpiewka, świetnie tylko jak dobierali np. optymalną wysokość amortyzatorów. Niestety, czy tego chcemy czy nie, ale postęp ogłupia. Kolejny przykład nieco z mojej branży. Osobiście nie wyobrażam sobie jak starsi prawnicy radzili sobie nie korzystając z Lex-a. Ba mój wykładowca z prawoznastwa z I roku który ma dzisiaj bodajże 45 lat sobie tego nie wyobraża. Nie oszukujmy się poprzednie pokolenia miały gorzej przez co musieli robić i myśleć o wiele więcej niż my. Dzisiejszy świat to niestety równia pochyła. Niedlugo będziemy mieć samochody bez kierownicy? Czy to dobrze. Nawet pokolenie urodzone w latach 90 mówi że nie. Na zachodzie takich Pani Krysi nie ma wiele, tam juz od lat 60 takie prace wykonują gastarbeiterzy, jak myślisz czemu? Z drugiej strony, patrz jaką niemieccy emeryci w wieku 75+ mają awersję do skrzyń automatycznych nieraz. Jeszcze w przypadku BMW E39 i Mercedesa W210 masowo występowały manuale, dzisiaj już chyba nie ma w ofercie skrzyń manualnych w tym segmencie. Dlaczego tak się dzieję skoro w USA gro sprzedaży już w latach 50 to automaty. A no właśnie taki emeryt po 65 całe życie wajhował i nie zmieni przyzwyczajeń mimo reumatyzmu itp. , jak jeszcze pamięta okres powojenny to automat będzie mu sie kojarzył tylko z amerykanami. Pomimo, że mógłby bardzo mu usprawnić życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: 1) Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Jeżeli typ pisze takie rzeczy, to niech przedstawi badania, na które się powołuje, albo niech pisze, że to jego opinia.
      2) Tematu ++40sto latków nie poruszałem, jednak to niedostosowanie się (o którym myślę, że piszesz) wynika prawdopodobnie z czegoś innego. Mianowicie zmiany systemu. Zauważ, że neostrada o której piszesz, o tyle co wchodziła jako zabawka, tak nasi rodzice (przynajmniej moi) nie mieli do tego dostępu. Zresztą, każda elektronika jeżeli jest możliwość (odróżniamy tutaj rzeczy w stylu pralka/zmywarka/toster od tabletów/komputerów/telefonów) jest stosowana RACZEJ jako zabawka, nawet teraz. Nie chcesz wierzyć? Porównaj sobie ilość osób która gra na telefonie w gierki do np. czytania e-booków, bądź przejawów jakiegokolwiek uczenia się. 10 znalezisk o 'biednej pani Krysi' nie widziałem na przestrzeni miesiąca, Poza tym chciałbym łaskawie zauważyć, że 'nieprzystosowanie do życia' może występować na różnych płaszczyznach, bo może być to równie dobrze nieumiejętność przygotowania czegoś więcej, niż zupki chińskiej, a można być zajebistym kucharzem, a nie umieć sobie uprać cottonworldów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeczkens: bez przesady w takiej Polsce ludzie ktorzy nie potrafia nawiazywac kontaktow w swiecie realnym to margines, prawie wszyscy sa na tagu przegryw

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Dobrze tylko, że te Panie Krysie to popłuczyny po PRL-u.

      @patryk-hukalowicz: Nie tylko. I nie tylko w Polsce. Na Zachodzie również masz ludzi kompletnie nieprzystosowanych do życia, z tym że państwo się tam nimi zajmuje. Też masz Billy'ego mleczarza, który przez trzydzieści lat swojego życia wstawał o trzeciej nad ranem i tylko jeździł po okolicy. Po prostu tak kiedyś było, że ludzie pracowali przez całe życie w jednym zakładzie, a kiedy czasy się zmieniają, to nagle lądują na bruku. Szczególnie po 2008 było to zajebiście zauważalne.

      Weź pod uwagę Niemców, Francuzów, Anglików czy amerykanów XXwiecznych. Popatrz na ich inżynierów, którzy potrafili zaprojektować nowatorskie konstrukcje takie jak samochody, ale nie tylko bez użycia AutoCada.

      U nas też tak było, produkowaliśmy akurat całkiem sporo. Sporo też szło na eksport, sami sprzedawaliśmy też licencje na całym świecie. Po prostu to zdechło i tyle.

      Którzy inżynier przed 40 tak potrafi? Założę się, że żaden.

      O ile się założysz? XDDDDDD

      Od razu widać, że nigdy żeś nigdy nawet nie używał ACADa. To jest taki inżynierski Paint, on za Ciebie nic nie zrobi. Zasady konstrukcji i rysunku technicznego nie zmieniły się za bardzo od stu lat, AutoCAD tak naprawdę jest środowiskiem nie do samej konstrukcji, a do zarządzania dokumentacją.

      Poza tym w tych dziedzinach, o których piszesz, znacznie częściej korzysta się z programów do modelowania 3D (AutoCAD ma moduł 3D, ale niesamowicie prymitywny, co najwyżej budowlańcy się mogą nim zainteresować). I większość tych programów popełnia strasznie kretyńskie błędy podczas przygotowywania draftów, więc trzeba po nich poprawiać.

      Ułatwiło to jednak kształtowanie złożonych modeli, jak np. złożonych powierzchni. Porównaj sobie karoserie samochodów z lat 70. i współczesnych.

      Ktoś powie, no ale tam nie było elektroniki itd. stara śpiewka, świetnie tylko jak dobierali np. optymalną wysokość amortyzatorów.

      Dobierało się to tak samo, jak dzisiaj. Tylko korzystano najczęściej z elementów liniowych, bo takie się łatwiej liczy. Dzisiaj nie jesteś ograniczony złożonością obliczeniową - nie musisz liczyć takiej turbiny jako złożenia trzydziestu izentrop. Nie musisz się bawić w jakieś uproszczenia.

      Kiedyś po prostu bardzo wiele prototypowano, budowano wiele konstrukcji, które nie nadawały się do niczego. Szczególnie w lotnictwie - do dzisiaj korzysta się tam z danych wyznaczonych empirycznie w latach 50.

      Osobiście nie wyobrażam sobie jak starsi prawnicy radzili sobie nie korzystając z Lex-a. Ba mój wykładowca z prawoznastwa z I roku który ma dzisiaj bodajże 45 lat sobie tego nie wyobraża.

      Za czasów Twojego wykładowcy nie produkowało się tysięcy stron aktów prawnych rocznie. Dzisiaj jest technika, która pozwoliła tyle takich aktów tworzyć, musiała więc powstać jakaś odpowiedź na to.

      Nie oszukujmy się poprzednie pokolenia miały gorzej przez co musieli robić i myśleć o wiele więcej niż my. Dzisiejszy świat to niestety równia pochyła.

      A to niby dlaczego? Jest wręcz odwrotnie. Nawet w przypadku tych inżynierów - kto w latach 70. w automotive przejmował się jakimiś powierzchniami klasy A? Jak będzie krzywo, to się młotkiem wyj%%!? na drugą stronę i elo. A dzisiaj są nawet specjalni konstruktorzy, którzy zajmują się designem takich rzeczy.

      Z drugiej strony, patrz jaką niemieccy emeryci w wieku 75+ mają awersję do skrzyń automatycznych nieraz. Jeszcze w przypadku BMW E39 i Mercedesa W210 masowo występowały manuale, dzisiaj już chyba nie ma w ofercie skrzyń manualnych w tym segmencie. Dlaczego tak się dzieję skoro w USA gro sprzedaży już w latach 50 to automaty.

      Z różnych powodów. Głównie chodzi o to, że były bardzo drogie w serwisie. Poza tym samochody z manualami więcej paliły, tak było nawet do niedawna. Poza tym bardzo trudno było o automat w większości europejskich samochodów, w szczególności z napędem na przód. W przypadku zacytowanych samochodów, to automaty przecież były montowane masowo, po prostu te samochody nie trafiały do Polski. Ba, automaty montowano nawet w Passatach B3.

      Niemieckie kilkusprzęgłowe automaty to zupełnie inna bajka, niż te amerykańskie współosiowe graty z lat 50. XD

      jak jeszcze pamięta okres powojenny to automat będzie mu sie kojarzył tylko z amerykanami. Pomimo, że mógłby bardzo mu usprawnić życie.

      Nie chcę Ci rozp##$#!%ać światopoglądu, ale we wojsku Amerykanie korzystali tylko z manuali. Więc starym Niemcom to właśnie manual powinien się kojarzyć z okupacją, wojną, czy czym tam jeszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: 1) Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Jeżeli typ pisze takie rzeczy, to niech przedstawi badania, na które się powołuje, albo niech pisze, że to jego opinia.

      @polaczenieszyfrowane: A inteligencja nie ma żadnego wpływu na życie? Ba, z definicji inteligencja jest cechą, która świadczy o umiejętności rozwiązywania problemów. Jeśli ktoś jest głupi, to będzie mieć problemy zawsze.

      2) Tematu ++40sto latków nie poruszałem, jednak to niedostosowanie się (o którym myślę, że piszesz) wynika prawdopodobnie z czegoś innego. Mianowicie zmiany systemu. Zauważ, że neostrada o której piszesz, o tyle co wchodziła jako zabawka, tak nasi rodzice (przynajmniej moi) nie mieli do tego dostępu.

      Ale co to zmienia? W 2005 mogli to sobie kupić, o ile nie stwierdzili, że Internet to to gówno i po ch?! im to.

      Zresztą, każda elektronika jeżeli jest możliwość (odróżniamy tutaj rzeczy w stylu pralka/zmywarka/toster od tabletów/komputerów/telefonów) jest stosowana RACZEJ jako zabawka, nawet teraz. Nie chcesz wierzyć? Porównaj sobie ilość osób która gra na telefonie w gierki do np. czytania e-booków, bądź przejawów jakiegokolwiek uczenia się.

      Telefon też nie jest do czytania e-booków. Jest do dzwonienia. A współczesne komórki, skoro mają takie a nie inne możliwości, to dlaczego z nich nie korzystać? Polskie dzieci w latach 70. miały możliwość budowania okrętów z drewna, ale wolały się nap%@@###ać kijami, niż cokolwiek budować.

      10 znalezisk o 'biednej pani Krysi' nie widziałem na przestrzeni miesiąca,

      To była tzw. hiperbola. Pani Krysia też jest zmyśloną postacią. Bardzo często pojawiają się tutaj znaleziska w rodzaju "pan Roman jest kuśnierzem i nie ma co jeść, prośba o wykopefekt".

      Poza tym chciałbym łaskawie zauważyć, że 'nieprzystosowanie do życia' może występować na różnych płaszczyznach, bo może być to równie dobrze nieumiejętność przygotowania czegoś więcej, niż zupki chińskiej, a można być zajebistym kucharzem, a nie umieć sobie uprać cottonworldów.

      Nieprzystosowanie do życia oznacza tyle, że nie jesteś samowystarczalny. Że stoją nad Tobą rodzice, dziadkowie, ch?! wie kto jeszcze i muszą Ci palcem pokazywać, co masz w życiu zrobić, bo jeśli tego nie zrobisz, to z głodu zdechniesz, albo po prostu rozp$?@!%@isz sobie życie.

      A ludzie po czterdziestce mają zajebiste tendencje to tego. Taki gość może przez dwadzieścia lat prowadzić warsztat stolarski, ale ma problem z wypełnieniem PITów i gdyby nie dzieci, to zwaliłby sobie na łeb komornika.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Wiem, że AutoCAD to "inżynierski Paint" nie jestem z wykształcenia techniczny, ale proste modele faktycznie można w CADzie tworzyć. Wiem, ze do skkonstruowania samochodu CAD nie wystarczy, temu KTN samochodowe mają własne programy, często tworzone pod zamówienie.

      No patrz nie zwracano uwagi na takie rzeczy typu odbicie światła od powierzchni, ale jakos od lat 70 do początkow 2000 łańcuchy rozrządu wytrzymywały pół miliona i więcej. Jeżeli chodzi o automotive to sporo wymogła też UE. Patrz chociażby na głupie normy emisji spalin. Na temat testów zderzeniowych niewiele wiem, tak więc się nie wypowiem. Niemniej jednak patrz na taką Calibrę która ma Cx=0,26 i pomyśl jak ciężko było ją zaprojektować w latach 80. Tak więc "młotkiem się pierdolnie" to spore uproszczenie no chyba że mówimy o ZSRR. Idziemy dalej, Citroen DS, toż w latach 50 to była petarda.

      Automaty były od lat 70 już stosowane w większości aut, nawet tych małych. A czy ja powiedziałem, ze w wojsku się używało automatów? Po prostu już wtedy było to rozwiązanie popularne w autach w USA, które do dzisiaj pomykają na Kubie, aczkolwiek czy któryś z nich ma oryginalną skrzynię? Nie powiem, bo nie wiem, ale podejrzewam, że by się znalazł.

      Co takiego u nas produkowano? Właśnie to my byliśmy większym licencjonobiorcą niż licencjonodawcą. PRL to jedna wielka inwestycja w przemysł ciężki, który nie był wcale innowacyjny. W przemyśle lekkim np. elektronice domowej która jako tako trzymała europejski poziom to zdecydowana większość produkcji to licencje, przykładowo wzmacniacze chyba wszystkie były oparte na scalakach na licencji Sanyo. Jedyna w miarę przyzwoita konstrukcja to motocykl Junak, aczkolwiek specjaliści doszukiwali się tu podobieństw do Nortonów. Średnio znam temat tak więc się nie wypowiem. Prawdę mówiąc nawet ZSRR miał więcej wlasnych konstrukcji z których korzystała i korzysta nadal także nasza zbrojeniówka.

      Mówisz stricte o Wielkiej Brytanii i popłuczynach po "imperium nad którym, nigdy nie zachodzi słońce"? W takim razie masz rację, bo mówiąc zachód nie precyzowałem kraju konkretnego. Tak to prawda, że ludziom urodzonym przed wojną tam od małego wmawiano, że są obywatelami imperium i bez względu na to co robią zawsze będą "wyżej niż reszta świata". Nawet, jak wożą mleko. Zresztą chyba znasz serial "Co ludzie powiedzą ?" Świetna parodia ichniejszej mentalności niskich warstw urodzonych przed wojną. Nawet w żartach Clarksona pomimo faktu, że jego programy należy brać z dystansem widać nieco czucie się lepszym od innych nacji, pomimo że na wysrywach typu Morris Marina nie zostawiał suchej nitki. W sumie przez ludzi tego pokroju padł cały brytyjski przemysł motoryzacyjny, potrafili zrobić strajk, bo nie podobał im się kolor ubrania roboczego. A warto pamiętać, że przed wojną byli kilkukrotnie większą potęgą samochodową niż Niemcy. To samo działo się w górnictwie i paru innych branżach. W latach 80 Thatcher próbowała to ukrócić, kiedyś popierałem jej rządy, ale teraz uważam, że było to trochę przejście ze skrajności w skrajność. I wbrew pozorom u nich taka mentalność nie wiąże się z podziałem na lewicę i prawicę. Po prostu nam się należy bo my to imperium i tyle. Ale czy w Niemczech, albo Skandynawii są ludzie o takiej mentalności? No powiem szczerze, że nie zauważa się. Nie byłem nigdy w UK, w DE i Skandynawii wielokrotnie i powiem szczerze, że kraje te imponują mi swoją czystością. A na zdjęciach z UK widziałem bardzo brudne ulice itp. I nawet nie mówię tu o dzielnicach imigranckich.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: Wiem, że AutoCAD to "inżynierski Paint" nie jestem z wykształcenia techniczny, ale proste modele faktycznie można w CADzie tworzyć. Wiem, ze do skkonstruowania samochodu CAD nie wystarczy, temu KTN samochodowe mają własne programy, często tworzone pod zamówienie.

      @patryk-hukalowicz: Ale co z tego, że mają jakieś programy tworzone pod zamówienie? XD Nadal w konstrukcji się liczy, tylko liczy się znacznie bardziej złożone modele. Liczy się też elementy z materiałów o kierunkowych własnościach - w latach. 70. nikt nie liczył blachy karoseryjnej jako anizotropowej, tylko zakładał liniową izotropową ramę.

      Są takie programy jak Ansys, czy Abaqus, które są całymi pakietami obliczeniowymi, ale tak czy siak do ich obsługi trzeba mieć zajebiście wielką wiedzę. Musisz znać metody numeryczne, ich zalety, wady, ograniczenia, musisz potrafić takie metody numeryczne wykorzystać. W dodatku cały preprocessing jest dość złożony, musisz wiedzieć jak kształtować siatki, jakie siatki i dlaczego, do jakiego materiału, dla jakiej technologii. Jaki to ma wpływ na obliczenia.

      Ponadto musisz zinterpretować wyniki tych analiz i symulacji - to nie jest tak, że pokażą CI się kolorki i tam gdzie czerwony, tam są wysokie naprężenia XDDDDD

      No patrz nie zwracano uwagi na takie rzeczy typu odbicie światła od powierzchni, ale jakos od lat 70 do początkow 2000 łańcuchy rozrządu wytrzymywały pół miliona i więcej.

      Od razu widać, że nie wiesz o czym mówisz.

      1 - łańcuch jest elementem znormalizowanym, jego się nawet nie liczy - dobiera się go z katalogu według obciążenia nominalnego, albo nawet na oko;

      2 - niezawodność starych samochodów to mit, przeplatany z jakimś debilnym sentymentem; w starych samochodach miałeś takie sytuacje, że zaraz po wyjeździe z fabryki miałeś up%??@%!one synchronizatory, albo nawet całe biegi - w takich Maluchach, czy Trabantach (ale w starych Escortach czy BMW) niekiedy się ruszało z dwójki, bo jedynki nie było. Nie mówiąc już o rytuałach grzania silnika, czy zabaw z gaźnikiem. Nie mówiąc już o elektryce i jakichś rozruchach zimą, bo w latach 70. nie było na świecie samochodu, którego nie trzeba było zimą pchać.

      Jeżeli chodzi o automotive to sporo wymogła też UE. Patrz chociażby na głupie normy emisji spalin. Na temat testów zderzeniowych niewiele wiem, tak więc się nie wypowiem.

      Nie ma to nic do rzeczy w kwestii konstrukcji.

      Niemniej jednak patrz na taką Calibrę która ma Cx=0,26 i pomyśl jak ciężko było ją zaprojektować w latach 80. Tak więc "młotkiem się pierdolnie" to spore uproszczenie no chyba że mówimy o ZSRR. Idziemy dalej, Citroen DS, toż w latach 50 to była petarda.

      Tak było wszędzie. Jak było krzywo, to się z drugiej strony przykładało dechę i waliło młotkiem zawiniętym w szmatę. Cx odnosi się jedynie do przekroju poprzecznego, a takie rzeczy uzyskuje się w tunelach aerodynamicznych, nawet w skali. A jeden jak i drugi samochód ma zajebiście prostą linię nadwozia.

      Automaty były od lat 70 już stosowane w większości aut, nawet tych małych. A czy ja powiedziałem, ze w wojsku się używało automatów? Po prostu już wtedy było to rozwiązanie popularne w autach w USA, które do dzisiaj pomykają na Kubie, aczkolwiek czy któryś z nich ma oryginalną skrzynię? Nie powiem, bo nie wiem, ale podejrzewam, że by się znalazł.

      Ale co to ma do tematu? XD

      Co takiego u nas produkowano? Właśnie to my byliśmy większym licencjonobiorcą niż licencjonodawcą. PRL to jedna wielka inwestycja w przemysł ciężki, który nie był wcale innowacyjny.

      Całkiem sporo. Produkowaliśmy gigantyczną liczbę okrętów, silników okrętowych, produkowaliśmy tabor kolejowy (nawet na zamówienie), u nas działały też fabryki sprzętu elektronicznego. Licencjonowaliśmy takiego Żuka chociażby. W wielu krajach III świata do dzisiaj jeżdżą polskie Stary i cała masa polskiego sprzętu. Produkowaliśmy też broń. Tekstylia. Sporo tego było. Wiepofama do dzisiaj produkuje obrabiarki. Produkcja obrabiarek, silników i broni świadczy o jakimś tam poziomie technicznym danego kraju.

      Mówisz stricte o Wielkiej Brytanii i popłuczynach po "imperium nad którym, nigdy nie zachodzi słońce"?

      Albo o USA. Albo o Niemczech. Albo wszędzie indziej. W Niemczech też znajdziesz Hansa, który od 1978 pracuje jako ogrodnik i codziennie dojeżdża do pracy na rowerze.

      Ale czy w Niemczech, albo Skandynawii są ludzie o takiej mentalności? No powiem szczerze, że nie zauważa się. Nie byłem nigdy w UK, w DE i Skandynawii wielokrotnie i powiem szczerze, że kraje te imponują mi swoją czystością. A na zdjęciach z UK widziałem bardzo brudne ulice itp. I nawet nie mówię tu o dzielnicach imigranckich.

      W Londynie jest zajebisty syf, do tego stopnia, że tam szczury po ulicach biegają. Ale na brytyjskiej wsi i w małych miastach jest czysto. Zresztą, co to ma do rzeczy? XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: USA to zbieranina hołoty z całego świata, tak więc to akurat średnio trafione. Niemiecki Hans raczej by miał swoją furę, co innego taki niemiecki millenias który zwykle jest proekozielony i jeździ na rowerze, albo zbiorkomem po metropolii typu Hamburg. Ja osobiście tyle na ile poznałem Niemców to zauważam, ze mają ogromny pęd do wiedzy. Przykładowo widziałeś żeby rodowity Niemiec wyrywał szparagi? Patrz, że w tym kraju nawet socjalizm działał o wiele lepiej niż PRL. Pewnie zaraz ktoś powie "ahahahhaha, ale oni nie opracowali czterosuwa" XDD Nie opracowali, ale zawsze mieli pełne półki, a wokół tego czemu nie opracowali też krąży wiele teorii z czego najsłynniejsza z nich mówi, że wielki brat zlecił im zaprojektowanie wankla.

      Mit? To patrz na te audice z milionowymi przebiegami, E34 co po 500 tysiącach ma oryginalny łańcuch i wiele innych. No akurat Escort wypadał blado na tle takiego w123 fakt. Oczywiście nie miałem na myśli tu trabantów, maluchów i innej komuny, która do remontu potrafiła 100 tysięcy nie dojechać. Co jest głównym powodem kręcenia liczników w Polsce. Ale nie wmówisz mi, że auta zachodnie auta z lat 70 i 80 ofc poza tanimi produktami typu 2CV, Garbus, czy wspomniane Morrisy robiły mniejsze przebiegi niż dzisiejsze TSI. Wiem, że rdzewiały szybciej, ale cóż można konserwować. Patrz ile beczek jeździ do dzisiaj w Maroko, czy Albanii. Mówie oczywiście o latach tak po 1970, wcześniej z trwałością było gorzej i na zachodzie, no ale wracając do tych kubańskich autek, no patrz no do dzisiaj jeżdżą, ofc wiem, że niektóre mają silniki z Łady itp. Grzanie świec to domena diesli z lat 70, wtedy wśród cywilnych aut nie był to jeszcze popularny napęd, raczej większośc klientów to byli taksówkarze i inni co autem zarabiali. W Polsce lat 80 diesel był świętym graalem ze względu na możliwość tankowania bez kartek, ale dopiero od czasu pojawienia się turbo, a zarazem osiągów porównywalnych do benzyn diesle stały się masowo obecne także w osobówkach.

      Na okrętach się nie znam, ale tak lokomotywy to wyroby licencyjne m.in. od włochów i brytyjczyków jak np. EU07. Kraje trzeciego świata no tak jest czym się chwalić. Zobacz sobie na Volvo FL7 wypuszczone na rynek w 1985 i porównaj to ze Starem 1142 wypuszczonym rok później. Dalej nie będę komentował. Żuk jak na swoje lata spełniał swoje zadanie fakt, wiem, że był produkowany w Egipcie, no ale co to zmienia, jak był produkowany całe 40 lat, a w momencie zakończenia produkcji dostępny był już Sprinter mkI i VW T4, a także druga generacja jumper/ducato/boxer. Co do bronii to większość zbrojeniówki jak wspomniałem powstało na bazie projektów radzieckich.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: USA to zbieranina hołoty z całego świata, tak więc to akurat średnio trafione.

      Aha XD

      Niemiecki Hans raczej by miał swoją furę, co innego taki niemiecki millenias który zwykle jest proekozielony i jeździ na rowerze, albo zbiorkomem po metropolii typu Hamburg. Ja osobiście tyle na ile poznałem Niemców to zauważam, ze mają ogromny pęd do wiedzy. Przykładowo widziałeś żeby rodowity Niemiec wyrywał szparagi?

      @patryk-hukalowicz: Tak, widziałem. Jak pracowałem w Niemczech na szparagach, to pracowało ze mną dwóch starych i trzech młodych Niemców. Anegdota ma tutaj niewiele do rzeczy.

      Patrz, że w tym kraju nawet socjalizm działał o wiele lepiej niż PRL. Pewnie zaraz ktoś powie "ahahahhaha, ale oni nie opracowali czterosuwa" XDD Nie opracowali, ale zawsze mieli pełne półki, a wokół tego czemu nie opracowali też krąży wiele teorii z czego najsłynniejsza z nich mówi, że wielki brat zlecił im zaprojektowanie wankla.

      Co? XDDD

      Mit? To patrz na te audice z milionowymi przebiegami, E34 co po 500 tysiącach ma oryginalny łańcuch i wiele innych.

      I wiele innych, których dziwnym trafem nawet na Otomoto nie ma. Nie ma, bo są dawno zezłomowane. W tych niemieckich najczęściej rozp?@@$!?ały się układy rozrządu i wtryski. No i zdarzało się wał upierdolić.

      Ale nie wmówisz mi, że auta zachodnie auta z lat 70 i 80 ofc poza tanimi produktami typu 2CV, Garbus, czy wspomniane Morrisy robiły mniejsze przebiegi niż dzisiejsze TSI. Wiem, że rdzewiały szybciej, ale cóż można konserwować. Patrz ile beczek jeździ do dzisiaj w Maroko, czy Albanii.

      Ile jeździ? Konkretnie, ile? Tysiąc? Na milion wyprodukowanych? I tak, taki Garbus robił mniejsze przebiegi niż dzisiejsze TSI. Garbusy były produkowane z gówna, podobnie jak polskie samochody za komuny. Poza tym miał znacznie mniejszą moc, a przy okazji nie miał praktycznie żadnego obciążenia poza samym napędem kół.

      Mówie oczywiście o latach tak po 1970, wcześniej z trwałością było gorzej i na zachodzie, no ale wracając do tych kubańskich autek, no patrz no do dzisiaj jeżdżą, ofc wiem, że niektóre mają silniki z Łady itp. Grzanie świec to domena diesli z lat 70, wtedy wśród cywilnych aut nie był to jeszcze popularny napęd, raczej większośc klientów to byli taksówkarze i inni co autem zarabiali. W Polsce lat 80 diesel był świętym graalem ze względu na możliwość tankowania bez kartek, ale dopiero od czasu pojawienia się turbo, a zarazem osiągów porównywalnych do benzyn diesle stały się masowo obecne także w osobówkach.

      Diesle były kiedyś zajebiście popularne. A starych diesli nigdzie nie zastaniesz na ulicy, bo dzisiaj większość z nich jest przerobiona na żyletki. Takie były niezawodne. Chociażby słynne beki, w których padają całe układy zasilania, od wtrysków, aż do pompy (a które są droższe od reszty samochodu) XD

      Na okrętach się nie znam, ale tak lokomotywy to wyroby licencyjne m.in. od włochów i brytyjczyków jak np. EU07. Kraje trzeciego świata no tak jest czym się chwalić. Zobacz sobie na Volvo FL7 wypuszczone na rynek w 1985 i porównaj to ze Starem 1142 wypuszczonym rok później. Dalej nie będę komentował. Żuk jak na swoje lata spełniał swoje zadanie fakt, wiem, że był produkowany w Egipcie, no ale co to zmienia, jak był produkowany całe 40 lat, a w momencie zakończenia produkcji dostępny był już Sprinter mkI i VW T4, a także druga generacja jumper/ducato/boxer.

      Ale ogromną część tego wszystkiego produkowaliśmy na eksport, również na Zachód.

      Co do bronii to większość zbrojeniówki jak wspomniałem powstało na bazie projektów radzieckich.

      Nie zmienia to faktu, że produkowaliśmy masę uzbrojenia, co świadczy o zdolnościach produkcyjnych. Szczególnie chodzi o odchyłki. Jeśli da się gdzieś produkować broń, to już krótka droga do obrabiarek, automatów i całej reszty.

      Tak w ogóle co to ma do rzeczy? Co to ma do tego, że młodzi ludzie rzekomo nie myślą lub myślą mniej, niż ich ojcowie/dziadkowie? XDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: No , a na ile łącznie pracowników? Magazyny, taśmy itp. na zachodzie są opanowane przez imigrację z nowej Unii i Azjatów.

      Jak już mówiłem, może nie dosłownie, ale beczki itp. wykończyła RDZA, a nie fakt, że auto nie było w stanie już jechać. Po prostu n-ty właściciel który zapłacił za auto 5% albo mniej wartości początkowej, miał wyj%@!ne w rzeczy typu konserwacja, auto miało jeździć i tyle, a jak się złamało to na złom. Zupełnie odwrotnie będzie z dzisiejszymi autami, ba już jest. Popatrz chociażby na W220, Audice 2,5 TDI V6 i parę innych.

      No tak pompy padały, ale po jakim rzeczywistym przebiegu? 500000? Wpisz sobie na youtube bmw e39 tds milion kilometer. Zresztą było tu na wykopie kiedyś. I zobacz jak wyglądał TDS po milionie kilometrów, gdzie wyglądał jak wyciągnięty ze złomowiska, ale dalej jechał, a elementy nośne karoserii nie były zgnite, rdza jedynie powierzchowna. A w Polsce TDS? Łolaboga to sie psuje, pompa pada, zaciera i wogle.

      Garbusy na pewno nie były gorsze od polskich samochodów. Patrz jaką się estymą je darzyło w PRL. W "co mi zrobisz jak mnie złapiesz" to pojazd dyrektora. Ale na tle innych zachodnich samochodów wypadały słabo i to jasne, w końcu to jedne z najtańszych samochodów o ile nie najtańsze ówczesnej zachodniej Europy.

      Ma to do rzeczy pod tym względem, że życie mają dzisiaj o wiele bardziej ułatwione niż ich ojcowie, nie oszukujmy się.

    •  

      pokaż komentarz

      I wiele innych, których dziwnym trafem nawet na Otomoto nie ma

      @mecenas_z_piaseczna: są tylko mają 180-220 tysięcy przebiegu w ofercie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: cale szczescie, chociaz nasze prawnoki i tak beda zdolniejse od nas to moze.przynajmniej nie beda nas okradac na wnuczka. xd