•  

    pokaż komentarz

    Mi to zwisa - niech się zadłużają, niech banki egzekwują zaciągnięte u nich długi, kogo to obchodzi? Tylko żeby później ratowania debili i banków z budżetu państwa nie było. Poza tym - nie moja umowa, nie moja sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ertrzytrzyjeden: Później tacy bankruci domagają się redystrybucji dóbr i krzywo patrzą na zaradnych i bogatszych.

      @Cyjanek_i_Szczescie: ludzi myślących to obchodzi bo potrafią przewidzieć jakie to niesie dla nich zagrożenia

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Trochę Cię obchodzić powinno. Bo już w tej chwili mamy 500+ bo ludzie nie umieją robić pieniędzy, więc państwo im pomaga, więc wszyscy płacą większe podatki. Wartość złotówki nie rośnie też dzięki takiemu podejściu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarseth: Tak jak napisałem:

      Tylko żeby później ratowania debili i banków z budżetu państwa nie było.
      Przy zdrowo działającym państwie zasasniczo powinienem mieć to w..
      Co najwyżej mogę oczekiwać drobnego wysypu tańszych mieszkań co jakiś czas na rynku, z niespłaconych kredytów.
      W państwie Kaczyńskiego.. cóż, połowa rzeczy stoi na głowie, więc, nie tylko o to można się martwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarseth: a jak ludzie nie dostawali 500+ to potrafili zarabiać? Jakie podatki TY płacisz większe?

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko żeby później ratowania debili i banków z budżetu państwa nie było.

      @Cyjanek_i_Szczescie: Dokładnie to się stało w Europie i USA po kryzysie z 2007 roku. Banki ratowane z pieniędzy podatnika. I dokładnie to samo planuje się zrobić przy nadchodzącym kryzysie. Nie tak dawno NBP również stwierdził, że w sytuacji kryzysowej wprowadzi podobne rozwiązania (QE).

    •  

      pokaż komentarz

      @Miszka_Fisznan: No - fatalny błąd.
      A jeżeli chodzi o ten kryzys, to tam błąd został popełniony dużo wcześniej - państwo dało gwarancje bankom, że nie ponoszą ryzyka, więc one zaczęły dawać kredyty na lewo i prawo i to doprowadziło do kryzysu. Jeżeli te banki byłby zdane tylko na własną ocenę ryzyka i ryzykowały tylko własnymi pieniędzmi, to do kryzysu prawdopodobnie by nie doszło.
      Tu jest to fajnie pokazane, tak od 2:54 jest myślę meritum:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper: 1) Nie, magicznie to nie odebrało tej umiejętności. Ale mam wrażenie że pogłębia to - kredyty biorą co niektórzy na ten dochód (tak, wina jakiegoś podłego banku też tu jest)
      2) Nie mam kwoty wolnej od podatku już w ogóle. Zaraz 30-krotność ZUS zostanie też zabrana. Pośrednio jest tego pełno, każdy podatek nałożony na jakąś instytucję,firmę zwiększa cenę jej produktów - więcej płacę wtedy im, a do tego vacik też sprytnie rośnie bo od większej kwoty jest liczony. obietnice obniżenia akcyz czy opłat paliwowych też się nie spełniły..
      bonus - podatek musi być i to nie mały, ale niech wzmacnia to państwo

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarseth: tyle tekstu a zero konkretów :) zasugerowałem że przez 500+ wszyscy płacą większe podatki. A gdy zapytałem jakie Ty płacisz większe to zaczyna się wymyślanie. Potęga rośnie mimo rozdawnictwa państwa. Też mi się to nie podoba że tyle wydajemy na sociale ale nie przesadzam i nie tłumacze tego większymi podatkami bo to iluzja. Jesteśmy 4 najszybciej rozwijającym się krajem ŚWIATA, nasza produkcja rośnie, bezrobocie maleje itd. serio nie jest tak źle a głupi ludzie byli i będą. Dodam jeszcze że konsumpcjonizm rośnie i jeśli jakaś forma płaci większe podatki to często ma też większe zyski wynikające z tego że ludzi stac na coś więcej niż wykarmienie dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyjanek_i_Szczescie: Dobry filmik. Cały kanał wydaje się interesujący. Pozostaje pytanie jaki wpływ na kryzys miała gwarancja rządowa, a jaki wpływ miało obniżenie stóp procentowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper podatki sa podnoszone w formie zakamuflowanej. Np moglem odliczac 100% kosztow za leasingowany samochod, teraz moge 75%. Moglem sobie kupic volvo xc90 i odliczyc go w pelni, teraz mamy limit do 150k.
      Tak to wlasnie wyglada.

    •  

      pokaż komentarz

      @borjaki: właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło. Same pierdy. Forma zakamuflowana? To pojęcie naukowe? :D
      Nigdzie nie napisałem że nie podnieśli podatków bo nieznacznie kilka podnieśli a kilka obniżyli. Właściwie jeśli wy mówicie że podnieśli to ja mogę powiedzieć że obniżyli bo coś tam obniżyli. Mówcie prawdę. Z tych podatków nie opłacili 500+
      A tak btw to siła waszych argumentów jest tak mała że aż smieszna. Zdajesz sobie z tego sprawę?

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper ale co Cie tak smieszy? Chciales konkrety to Ci podaje. Majac np rate leasingu 2.5k tyle wrzucales w koszty, teraz wrzucam 1875 . Piszac zakamuflowana mialem na mysli to ze polowa polakow ma niewielkie pojecie o finansach i oni nie widza takich zagrywek.
      Powiedz mi jakie to podatki PiS obnizyl, bo ja Ci pisze konkret a Ty piszac " cos tam obnizyli cos tam podwyzszyli" sie osmieszasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @borjaki: pisząc "jakieś tam" chciałem pokazać sposób argumentowania waszej strony. Wcale nie twierdzę że obniżył bo ogólny bilans wzrósł. Chodzi mi o to że lamentujecie o wielkich podatkach które ma utrzymać 500 + a wcale tak nie jest. Rząd ukrócił leasing tylko tym którzy mają samochody prywatno firmowe bo te tylko firmowe można odliczyć w 100%. Płacąc 2,5k leasingu musisz być bogaty, serio leży Ci te parę stówek?

    •  

      pokaż komentarz

      Rząd ukrócił leasing tylko tym którzy mają samochody prywatno firmowe bo te tylko firmowe można odliczyć w 100%. Płacąc 2,5k leasingu musisz być bogaty, serio leży Ci te parę stówek?

      @agent-cooper no widzisz problem jest taki, ze rzad chce by ludzie ktorzy sa po prostu w klasie sredniej byli postrzegani jako bogaci.
      Ktos kto umie liczyc nie bedzie machal reka na "kilka stowek". Dobrobyt wypracowuje sie szacunkiem do pieniadza.
      Bo tak to wiesz kilka stowek tu, kilka stowek tam a potem robisz bilans roczny i mozesz sie zdziwic ile kasy Ci ucieklo.
      500+ mozna by dystrbuowac w duzo tanszy sposob i tez odciac je od ludzi ktorzy wcale nie pracuja. Wystarczyloby te 6000 rocznie dodadac do odliczenia od PIT na kazde dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @borjaki: to prawda, odliczenie od pit jest lepszym rozwiązaniem. O tych kilku stowach powiedziałem tak z humorem. Jestem zwolennikiem wolnego rynku i też byłem przeciwny 500+. Chodzi o to że rząd nie finansuje tego z podniesienia podatków jak to zawsze piszą na wykopie. Zrobili kawał dobrej roboty i z tych samych podatków potrafili opłacić tak duży social. To pokazuje jak poprzednia władza nas dymała i nikt nie protestował. (Nieliczni)

  •  

    pokaż komentarz

    ROBOTA k?#$A W KORPORACJI I KARTA Z DEBETEM

  •  

    pokaż komentarz

    Później tacy bankruci domagają się redystrybucji dóbr i krzywo patrzą na zaradnych i bogatszych.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: comment_a1UWGS3OdlJUv0Be08s2wYhmOsY0XYjc.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem, ludzie którzy się zadłużają, nie chcą żyć ponad stan, tylko chcą żyć jak normalni ludzie i korzystać z życia. W polsce gospodarka jest tak rozje#$%^ ze nawet tak podstawowe rzeczy jak ubiór, to luksus na który nie każdy może sobie pozwolić. Nie mowie tutaj o jakis bluzach z rynku za 20zł, bo nie ukrywam ze wstydzilbym sie w czyms takim chodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi: Wstyd to jest kraść,a nie chodzić w bluzach z rynku za 20zł.Co do reszty w pełni się z Tobą zgadzam,i nie dziwię,się ludziom,że chcą zasmakować choć trochę lepszego życia.Sam nie jestem inny,ale robię to z umiarem,bo przy moich zarobkach,gdybym się zbytnio rozpędził z życiem ponad stan-szybko skończyłbym pod mostem :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi: jeżeli ty wstydziłbyś się pokazać w bluzie za 20zł, a nie wstydzisz się tego pisać publicznie to znaczy, że ktoś tu ma mega sp@@?#@#ony mózg :) Kolejna rzecz, twierdzisz, że zadłużanie się żeby kupić coś, na co normalnie człowieka nie stać to nie jest życie ponad stan? LOL :D

    •  

      pokaż komentarz

      @zichenbaum: Nie odbieraj tego byt doslownie.
      Skoro twoich znajomych, czy ludzi ktorych mijasz na codzien, jest stac na coś, a ciebie nie, nie czulbys sie gorszy? Nie chodzi mi tutaj akurat tylko o ciuchy, bardziej o poziom życia.

      Nie robiloby ci roznicy, to ze wsyscy maja fajne telefony, stac ich na częste wyjścia na miasto, a ciebie nie?
      Moim zdaniem wlasnie taki kompleks mają młodzi ludie względem zachodu. Wiedzą jak tam się żyje, ale nie moga powolic sobie na takie zycie bo ich najwyczajniej nie stac

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi:

      Nie robiloby ci roznicy, to ze wsyscy maja fajne telefony, stac ich na częste wyjścia na miasto, a ciebie nie?

      często chodzi o to, że ich też nie stać - i tak się ta spirala udawania budowana na kredycie napędza

    •  

      pokaż komentarz

      @byisk: Zadłużanie się to nie jest żaden sposob na życie. Nawet nie przeszlo mi przez mysl zeby w jakikolwiek sposob usprawiedliwiac tego typu zachowanie. Po prostu rozumiem po czesci co prowadzi do takich decyzji

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi

      W polsce gospodarka jest tak rozje#$%^ ze nawet tak podstawowe rzeczy jak ubiór, to luksus na który nie każdy może sobie pozwolić. Nie mowie tutaj o jakis bluzach z rynku za 20zł, bo nie ukrywam ze wstydzilbym sie w czyms takim chodzić.

      Tak i dlatego codziennie w każdym centrum handlowym ludzi jest od zaje*ania, a kolejki do kas w sieciówkach kilometrowe. I mówię tu też o mniejszych miejscowościach, bo bywam czasem w takich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi: czułbym się gorsze może mając 15 lat, max 20. W późniejszym wieku należy wydorośleć i być odpowiedzialnym i roztropnym. Czyli podsumowując: nie, nie byłoby mi wstyd i nie miałbym żadnych kompleksów z tego powodu. Uważam takie coś za strasznie prymitywną postawę, dla nizin społecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi: zadluzanie ma sens, jesli celem jest inwestycja, czyli wydatek ktory otwiera droge do zysku. Od razu odetne spekulacje, samochod do uzytku prywatnego, smartfon, komputer do gier to nie sa inwestycje. Rozumiem kupno mieszkania, po prostu przy tych kwotach niewielu stac na zfinansowanie takiego zakupu wlasnym sumptem, tak sie dzieje rowniez w krajach rozwinietych.

      Dobrym zwyczajem jest dostosowywanie swoich wydatkow i potrzeb do bierzacej sytuacji materialnej. Kiedy cos kupuje nie licze na to ze w przyszlym roku dostane podwyzke i dzisiaj moge sobie na to pozwolic.

      Naprawde dobrze sobie zadac pytanie dlaczego ludzie bogaci sa bogaci i dokladnie przyjrzec sie ich nawykom zakupowym. Naturalnie nie interesuje nas skrajne 5% z obu stron dzwona i Ci ktorzy z bogactwem sie urodzili. Ludzie bogaci staja sie bogaci bo rozsadnie dysponuja srodkami, jest pewna grupa ktora po prostu podjela nadmierne ryzyko ale sie udalo ale podejrzewam, ze rozklad bedzie podobny jak w Forexie, 6% zarabia, 94% odnosi straty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mariusz_Drugi: Mocno przesadzasz.Pewnie jakaś polowa globu żyje gorzej od nas, ale twierdzisz ze to my mamy rozj@@#na gospodarkę ? Pewnie jezeli sie chce zyc jak w hollywodzkich filmach(mieszkanie za miastem, wypasiona fura etc.) to tak to wyglada.Porównaj sobie jak wygladała Polska 20 lat temu.W naszym kraju można życ całkiem niezle.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro twoich znajomych, czy ludzi ktorych mijasz na codzien, jest stac na coś, a ciebie nie, nie czulbys sie gorszy?

      @Mariusz_Drugi: jest to imo myślenie ale raczej infantylne. Ja przyznaję, czułam się gorsza ale to było jak miałam kilka i kilkanaście la,t bo myślałam jak dziecko i przez dzieci byłam wyszydzana. Teraz jestem dorosłym człowiekiem i chociaż mnie stać, to mimo to nie kupuję markowych rzeczy bo dawno zrozumiałam, że jak ludzie ze mnie drwią to nie warto dla nich żyć tylko dla siebie. A mnie najlepszy sprzęt, markowe ciuchy nie są tak bardzo potrzebne (kupuję dla jakości i/albo wyglądu nie dla metek) , wolę mieć zapas na czarną godzinę a resztę wydać na to co lubię robić, zwłaszcza, że w miarę ładnie można się ubrać nawet na bazarze czy najtańszym butiku. Jeżeli ktoś mnie ocenia przez pryzmat tego jakiej marki mam bluzę to wiem, ze to nie jest znajomy dla mnie. Wstyd to byłby dla mnie chodzić w brudnych pochlastanych ciuchach albo żyć na czyjś koszt, a jak gdzieś dają ładną bluzę za 20 zł to biorę dwie bo mnie w końcu stać ( ͡~ ͜ʖ ͡°).