•  

    pokaż komentarz

    Z tego, co się dowiedziałem - system ubezpieczeń zdrowotnych w USA nie jest idealny. Z kilku powodów.

    1) Ubezpieczenia zapewniające świadczenia na poziomie naszego NFZ są NIESAMOWICIE drogie. Pamiętacie film "Johnny Q"? No właśnie. W "Rodzinie Soprano" też był taki motyw - Tony'emu zależało na fikcyjnym zatrudnieniu, bo wtedy miał opłacane przez pracodawcę dobre ubezpieczenie zdrowotne. Potem mu to życie uratowało (leczyli go w lepszym szpitalu). No i naczelny przykład: "Breaking Bad". Takie "w miarę dobre" ubezpieczenie to koszt minimum 600-800 dolarów miesięcznie. Przy czym módl się, żeby Cię coś poważniejszego nie trafiło, bo będzie pozamiatane.
    Tyle dobrego, że pracodawcy w firmach powyżej 50 pracowników fundują pracownikom pakiety ubezpieczeń - tzn. zwracają część ich kosztów. 50%, czasem nawet 80%, nigdy całość.

    2) Ubezpieczenia są trochę posrane. Tzn. w zależności od miejsca zamieszkania możesz mieć jednego ubezpieczyciela do wyboru, a możesz ich mieć i kilkunastu. Każdy oferuje inne stawki i inny zestaw usług, wizyt, badań... Trudno się w tym połapać i wybrać idealny pakiet. Oczywiście obowiązuje stała zasada: więcej (i lepiej) znaczy drożej.

    3) Nawet jeśli masz polisę, to... i tak chorowanie będzie Cię słono kosztować. W zależności od wybranej polisy/pakietu masz różne "deductible" i "copayment".
    "Deductible" to kwota minimalna, od której ubezpieczyciel zaczyna płacić za Ciebie. Czyli najpierw płacisz za wszystko sam i dopiero od pewnego pułapu przejmuje to polisa.
    "Copayment" czyli współpłatność to kwota/procent, którą i tak będziesz musiał zapłacić. Czyli: ubezpieczyciel pokrywa określoną sumę albo procent zabiegu, resztę płacisz Ty. Wizyta u lekarza to pokazanie polisy, zapłacenie iluś tam dolarów - i dopiero wtedy możesz iść na wizytę.

    4) Ceny zabiegów i pobytu w szpitalach potrafią przyprawić o zawał. O bankructwo zresztą też, jak widać w wykopywanym artykule.
    Na wykopie 6 lat temu pokazywano 15 przykładowych rachunków ze szpitala. Ceny takie, że ja cię kręcę. Kilkudniowy pobyt, niby nic szczególnego i 22 tysiące dolców w dupę.
    Na Reddicie można przeczytać sporo wątków o kosztach leczenia - LINK
    Najdroższe są wizyty u specjalistów, zabiegi, badania - i oczywiście lekarstwa. Np. rentgen nogi kosztuje 1200 dolców, operacja zaćmy 6000...

    5) Są dość głupio rozwiązane systemowo. Np. możesz kupić polisę tylko raz w roku: od połowy listopada do połowy grudnia. Nie zdążyłeś? To spadaj na drzewo.
    I tutaj trzeba uważać, bo nie wystarczy co roku przedłużyć pakiet. Trzeba uważać na stawki (zmieniają się) i warunki/zestawy usług (też się zmieniają).

    A to tylko było powierzchowne liźnięcie tematu. Nadal myślicie, że Ameryce jest tak fajnie?? Może i jest - jeśli jesteś młody, zdrowy i silny. Ale jeśli masz w życiu pecha - ciężka/przewlekła choroba - lub nie polosowało dobrze na loterii genetycznej, to jest naprawdę niefajnie. Okolicznościowe życzenia zdrowia mają tam pewnie mocniejsze znaczenie, niż w Polsce XD

    Aha - i nie mówcie "tak działa wolny rynek", bo niestety system ubezpieczeń w USA ma w sobie sporo cech zmowy, ceny zabiegów i leków są sztucznie zawyżone, a warunki polis znacznie gorsze, niż mogłyby być.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: tak się kończy prywatyzacja sektorów które nie powinny być prywatyzowane, wbrew temu co sadza kuce. Kolejnym przykładem nieudanej prywatyzacji jest transport publiczny w UK który jest koszmarnie drogi i do tego o czymś takim jak kilmatyzaxja w pociągach czy metrze nie ma mowy, no bo w sumie po co takie udogodnienia, liczy się zysk. A najlepszy zysk jest tam gdzie masz monopol.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Po pierwsze to usługi medyczne w USA są najbardziej zmonopolizowanym i ograniczonym rynkiem na świecie. Dyplomy z Europy czy Japonii są bezwartościowe i nostryfikacja wiąże się z robieniem studiów praktycznie od zera (koszt $200k - $500k).
      Jest wysoki popyt i niska podaż więc ceny są kosmiczne, a zarobki lekarzy są dużo wyższe niż w IT (nawet $600k rocznie).
      Nie mówiąc już, że na szkła kontaktowe czy zwykły Nizoral potrzebujesz receptę - więc musisz iść do lekarza po pozwolenie i zapłacić. Leki mają imienne opakowania i przekazanie leku osobie trzeciej jest przestępstwem federalnym (dostajesz zawsze odliczoną ilość tabletek). Ubezpieczenie jest obowiązkowe - trochę tak jak OC w Polsce (za brak każe urząd skarbowy).

      A co do ogłaszania bankructwa - jeżeli nie masz ziemi / domu i masz komu przekazać kasę (żona/dzieci) to można na tym dużo ugrać i chyba tylko w Polsce kojarzy się to z bezdomnością.

      Najgorsze jest to, że proponowane rozwiązanie problemu przez demokratów (lewicę) to jeszcze większe uregulowanie tego rynku (np. limit cen itp) co spowoduje, że kolejki wystrzelą w kosmos. Zamiast np. otworzyć rynek na lekarzy z reszty świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: o ile problem jest skomplikowany, to NIE MA SZANS żeby znacząco obniżyć ceny przy tak absurdalnie wysokich zarobkach lekarzy

    •  

      pokaż komentarz

      @villager: Gigantyczne zarobki lekarzy są spowodowane drogimi studiami, które natomiast są drogie, bo lekarze dobrze zarabiają (i tak w koło). Dlatego według mnie jedyny sposób to wpuścić lekarzy z zagranicznymi papierami (Japonia, UE, itp) aby zrobić trochę konkurencji na rynku. Tak, wiem podniósłby się lament pt "Ale ja zapłaciłem tyle za studia i co teraz?", jednak lepiej już żeby rząd jednorazowo spłacił te zobowiązania niż ten rak miałby się dalej rozrastać. I o ile lekarze w USA sprzęt mają najwyższej klasy, to wiedzą i doświadczeniem daleko im do naszej zwykłej piguły z Pcimpcia Dolnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: ale te $800 to dla Amerykanina to takie samy koszt jak dla Polakow 400zl za NFZ

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Zmowy cenowe itp doprowadza właśnie wolny rynek..

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau:

      Aha - i nie mówcie "tak działa wolny rynek", bo niestety system ubezpieczeń w USA ma w sobie sporo cech zmowy [...]
      bo tak działa wolny rynek

    •  

      pokaż komentarz

      Jest wysoki popyt i niska podaż więc ceny są kosmiczne

      @k_suchy: Tyle, że służba zdrowia nie może działać w mechanizmie wolnorynkowym - to patologiczna sytuacja gdy obywatel musi zapłacić horrendalne pieniądze za leczenie, ponieważ akurat taka jest sytuacja rynkowa (podaż/popyt). Kapitalizm jest nastawiony na zysk, w pewnych sektorach po prostu się nie sprawdza.

    •  

      pokaż komentarz

      Gigantyczne zarobki lekarzy są spowodowane drogimi studiami

      @k_suchy: To jest bardziej poj??%ne. Zaczyna się od odpowiedzialności lekarzy za błędy i kwot zasądzanych. Lekarz w Kaliforni płaci nawet 100 tys. dolarów ubezpieczenia rocznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Z drugiej strony mam dość dalekiego krewnego (kuzyn ojca) w USA który jest chirurgiem naczyniowym i facet jest multimilionerem. Nic dziwnego, że służba zdrowia jest chora skoro taki gość zarabia po kilkadziesiąt tysięcy dolarów miesięcznie. Skądś te pieniądze muszą być.

    •  

      pokaż komentarz

      @villager: @k_suchy: koszt studiów to jedno, a drugie to absurdalnie wysokie stawki ubezpieczeń od błędów lekarskich. Ameryka jest kolebka procesów o byle gówna, olbrzymich odszkodowań, więc każdy lekarz tam ma ubezpieczenia za które płaci kilka do kilkunastu tysięcy dolarów (w zależności od specjalizacji, doświadczenia, dotychczasowej "awaryjnosci"). Nie zapłacisz im mniej, bo nikt nie będzie ryzykował za psie pieniądze.
      Pomijając fakt, że jednak za np dłubanie w ludzkich mózgach należy się trochę wyższa kasa niż średnia krajowa.

    •  

      pokaż komentarz

      ale te $800 to dla Amerykanina to takie samy koszt jak dla Polakow 400zl za NFZ

      @jaktrwogatonawykop: 20 tys. dolarów za operację to jak 0 zł dla Polaków, bo na NFZ, a nie wykluczona jedną z dziesiątek gwiazdek w warunkach polisy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jaktrwogatonawykop: 400 zł składki NFZ to pensja powyżej średniej krajowej (w uproszczeniu, pomijam fakt że składka zdrowotna jest odliczana w PIT, czyli de facto płacimy znacznie mniej). Dodatkowo u nas za te 400 zł masz też w ubezpieczeniu niepracującą żonę i dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: mnie jakis czas temu najbardziej rozwalil rachunek z USA( via #reddit) , ze szpitala za ukaszenia zmiji. Ponad 120 tysiecy USD, kto do cholery ubezpiecza się na ukąszenie od zwierzęcia.

      Z tego co pamietam

      - przejazd ambulansem -18k ( juz widze w Polsce, co rozne osoby traktuja karetke jako darmowy przejazd do szpitala/przychodni , zupelnie nie uzasadnione. Przy 18k by troche ochlodzilo zapal do korzystania

      - surowica kosztowala 55k-70k z tych widelelek

      - hospitalizacja w szpitalu 7,5k doba

      - pain killer( ichnieszy Apap) 200dolarow za tabletke , dodatkowo kubeczek z woda do popicia 25 USD

      Prywatny rynek ubezpieczen doprowadzil to takiej patologii , ze placi sie 200 dolarow za tabletke apapu/paracetamolu

      Przykład innego rachunku ponizej

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny:

      Tyle, że służba zdrowia nie może działać w mechanizmie wolnorynkowym

      Jeśli się nie sprawdza to dlaczego służba zdrowia w USA oferuje najwyższy standard opieki? Jak ktoś w Polsce zachoruje na rzadka chorobę to organizuje się zbiórki na leczenie właśnie w USA. Wszystkie problemy które targują tamtejszą służba zdrowia to regulację, które upośledzają działanie wolnego rynku

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: Tak ale na to za darmo czeka sie 4 lata, ja mieszkam w Holandii place 120€/mies (czyli podobnie jak ubezpieczenie NFZu 400zl, ktore ponprzerwie w ubezpieczenie trzeba je do tylu zaplacic, dotyczy to tez osob takich Jak ja mieszkajacych za granica, jakbym jutro przyjechali do Polski I chcial sie ubezpieczyc to place ok 17000zl +400zl co miesiac ) operacje w Holandiimam do dwoch-czterech tygodnii, w Polsce oplaca sie byc tylko bezrobotnym.
      Jak masz nadwiar darmowych 400zlotowek to wyslij mi na moje konto bankowe

    •  

      pokaż komentarz

      @SharpEdges: Co z tego, że oferuje, jak większości na niego nie stać?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak ale na to za darmo czeka sie 4 lata

      @jaktrwogatonawykop: jest operacja jest ratowania życia - nie czekasz. Choćbyś był w stanie krytycznym, zawsze jesteś ratowany. Służba zdrowia w Polsce jest kiepska, ale w USA jest drogo i gorzej.

      jakbym jutro przyjechali do Polski I chcial sie ubezpieczyc to place ok 17000zl +400zl co miesiac

      Gówno prawda. Możesz mieć dowolne przerwy we wpłatach UZ i nie ma w tym żadnych konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: @ej-no-nie-przesadzaj: @k_suchy: Wszystko można/można było sprywatyzować w katastrofalny sposób. Dla większości wykopków widze, że duża cena = wolny rynek, a prywatyzacja = cały sektor w jednej kieszeni, najwyraźniej opinia o społeczeństwie, które zawsze widzi tylko czarne lub białe, jest jak najbardziej trafna. To na szczęście tak nie działa. W Belgii większość szpitali (o ile nie wszystkie, tu nie mam wystarczającej wiedzy) jest budowana ze środków prywatnych lub przynajmniej przy ich znaczącym udziale, taka infrastruktura jest następnie wynajmowana "służbie zdrowia". Dodatkowo wiele oferowanych usług jest prowadzona przez podmioty zewnętrzne (prywatne).

      Warto również wspomnieć, że w tym kraju 90% ludzi leczy (oczywiście bez hospitalizacji) się w praktykach prywatnych, które współpracują z powszechną służbą zdrowia. Można oczywiście znaleźć np. stomatologa w szpitalu, ale po co skoro na każdym kroku możemy skorzystać z usług oferowanych w domu. To prowadzi do całościowej obniżki cen, bo zawsze znajdą się lekarze oferujący swoje usługi za trochę niższą cenę (brak odgórnego ciśnienia np. w postaci zawyżonych kosztów najmu w klinice). Jeżeli chodzi o rezultaty takich działań, to usługi np. stomatologiczne są tam tańsze niż w Polsce, a zarobki, no cóż...

      Warto dodać, że za każdą wizytę u lekarza trzeba zapłacić, a nasza ubezpieczalnia zwraca nam część wydanej kwoty w ciągu miesiąca.

      Ciekawostka, jako że byliśmy w temacie stomatologii, ubezpieczalnia nie zwróci nam pieniędzy za wizytę u dentysty, jeżeli przez ostatnie 12 miesięcy nie byliśmy na kontroli, państwo zdecydowało się na ten ruch, gdyż wiele osób doprowadzało swoje zęby do stanu agonalnego przez własne zaniedbanie. W tym celu raz na rok dentysta może zrobić nam kompleksową kontrolę (prześwietlenia itd.), którego koszt zostanie pokryty przez państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      W zależności od wybranej polisy/pakietu masz różne "deductible" i "copayment".

      @jagoslau: Są jeszcze kwoty maksymalne, wykluczenia i limity. Limity - np. w ciągu roku możesz wykorzystać max. 2000 USD na dajmy na to usługi dentystyczne. Ponad to płacisz sam. Wykluczenia - płacimy za leczenie zawału, ale za wstawienie by-passów już nie. I kwoty maksymalne - to po prostu maksymalna kwota, jaką firma ubezpieczeniowa zgadza się pokryć w przypadku leczenia takiego czy innego schorzenia. Np. złamałeś nogę, ale w kilku miejscach i rachunek wyszedł $60000? Sorry Winnetou - musisz zapłacić $30000, bo firma płaci za takie leczenie max. $30000.
      Ogólnie warunki ubezpieczenia które dostajesz wraz z podpisaniem umowy to często księga na kilkaset stron. Pewnie niewielu jest takich, co to przeczytało i jeszcze mniej takich, co zrozumieli.
      W miarę sensowne ubezpieczenie, takie dla typowego człowieka który nie choruje zbyt często i nie ma żadnych problemów zdrowotnych to koszt. ok. $1000-$1200 na miesiąc. Masz szczęście, jak pracujesz w jakimś dobrym miejscu, gdzie pracodawca pokrywa większą część. Wtedy musisz zapłacić $100-$200 na miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejnym przykładem nieudanej prywatyzacji jest transport publiczny w UK który jest koszmarnie drogi i do tego o czymś takim jak kilmatyzaxja w pociągach czy metrze nie ma mowy, no bo w sumie po co takie udogodnienia, liczy się zysk.

      @markaina: poruszyłeś ciekawą rzecz. 1 raz widzę by ktoś o tym wspominał. +

    •  

      pokaż komentarz

      @nobrainer: orientujesz się czy oni to płacą, czy od razu upadłość?

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?

      1. Dobra jakość
      2. Dobra dostępność
      3. Dobra cena

      Trzy cechy slużby zdrowia z których JEDNOCZEŚNIE mogą występować TYLKO DWIE.

      1+2 równa się bankructwo dla systemu nawet jeśli część kosztów poniesie pacjent.

      2+3 szybko i tanio czyli wiadomo jak

      1+3 najlepsza z możliwych kombinacji. Jednak nie dostępna dla wszystkich więc odrazu jest jazgot lewactwa.

      Dzisiaj w każdym państwie cywilizowanym jest 1+2+3 i jak jest to wiadomo i nie ważne czy to polska czy UK czy Naziland czy USA wszędzie jest lipa.

    •  

      pokaż komentarz

      pain killer( ichnieszy Apap) 200dolarow za tabletke , dodatkowo kubeczek z woda do popicia 25 USD

      @nobrainer: to jest główna przyczyna, dlaczego koszty leczenia w USA strzelają w kosmos. Absurdalne ceny usług medycznych i farmaceutyków. W dodatku często komuś, kto przychodzi ze zwykłym bólem dupy bo ma hemoroidy zleca się kosztowne i niepotrzebne badania wszystkiego - od MRI całego ciała do badania krwi na obecność antygenów gruźlicy tropikalnej. Nawet na tym rachunku jest nie wiadomo po jaki ch#! radiologia. Prześwietlenia robili po ugryzieniu żmiji?
      A jakość usług medycznych - i tu się zdziwicie - wcale nie jest lepsza niż w Polsce. Wiem, sprawdziłem kilkakrotnie na sobie. Raz o mało amerykańska służba zdrowia nie posłała mnie na tamten świat. I tu kolejna niespodzianka - o odszkodowanie za błąd medyczny wcale nie jest tak łatwo jak się wydaje, batalia jest długa, kosztowna i najczęściej przegrana. Miliony dolarów wygrywa się tylko w filmach o prawnikach z Wall Street :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli się nie sprawdza to dlaczego służba zdrowia w USA oferuje najwyższy standard opieki?

      @SharpEdges: Standard nie ma znaczenia, jeśli musisz ukrywać chorobę przed bliskimi, bo nie stać Cię na leczenie. Ten argument nie ma sensu. Na takiej samej zasadzie, w jaki sposób budowanie nowiutkich apartamentowców w Polsce ma wpływ na szarego Kowalskiego, którego nie stać na wykupienie mieszkania?

      Wolny rynek nie prowadzi do obniżki cen, ale do zysku osób prowadzących jakąś działalność.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Jeszcze "in network" - czyli może się okazać, że twoje ubezpieczenie nie obejmuje tego konkretnego szpitala/lekarza, do którego zawiózł cię właśnie ambulans za marne 5-10 tysięcy dolarów. W momencie, gdy jesteś np. w wypadku, raczej nie możesz zaprotestować i lądujesz z rachunkiem na 6-cyfrową kwotę.

    •  

      pokaż komentarz

      rentgen nogi kosztuje 1200 dolców

      @jagoslau: Przecież to wyraźne naciąganie, u nas rezonans magnetyczny prywatnie kosztuje ułamek takiej kwoty. Te urządzenia nie są droższe w US, prąd jest tańszy. Niby kapitalizm w US, a prywaciarzy nie ma którzy zrobią to taniej?

    •  

      pokaż komentarz

      tak się kończy prywatyzacja sektorów które nie powinny być prywatyzowane, wbrew temu co sadza kuce

      @ej-no-nie-przesadzaj: W USA nie ma prywatnej służby zdrowia. To system korporacyjny, finansowany przez rząd.

    •  

      pokaż komentarz

      Najdroższe są wizyty u specjalistów, zabiegi, badania - i oczywiście lekarstwa. Np. rentgen nogi kosztuje 1200 dolców, operacja zaćmy 6000..

      @jagoslau @albertbranka: : Co za kłamstwo. Przykład z Chicago:

      https://www.mdsave.com/p/amita-adventist-medical-center-glenoaks-imaging-amp-radiology

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny:

      Wolny rynek nie prowadzi do obniżki cen, ale do zysku osób prowadzących jakąś działalność.
      Wolny rynek prowadzi do obniżki cen jeśli się go nie reguluje. Na obszarach gdzie państwo wprowadza swoje trzy grosze - energetyka, górnictwo, służba zdrowia, edukacja, transport - rosną ceny. Więc nie tyczy to wyłącznie służby zdrowia. Tam z kolei, gdzie państwo nie potrafi nic zrobić to ceny spadają: technologia, elektronika. Nie widzisz tu zależności?

    •  

      pokaż komentarz

      @SharpEdges: To nie do końca tak. USA ma dobrych specjalistów, to fakt. To, że ludzie w Polsce zbierają kasę na wyjazd do USA w celu leczenia związany jest przeważnie z tym, że u nas nikt się nie podejmie takiej operacji ze względu na wysokie ryzyko. Tam nie mają z tym problemów nawet jeśli operacja kończy się zgonem pacjenta. Dlaczego się zgadzają? Z różnych powodów: kasa, prestiż jeśli to wyjątkowo trudna sprawa, czasami faktycznie lepsze metody.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Częściowym rozwiązaniem problemu byłoby odgórne przygotowanie kilku różnych pakietów ubezpieczeń z konkretnymi przedziałami cenowymi (zawierających podstawowe usługi medyczne + dodatki) co by częściowo wyeliminowało pazerność ubezpieczycieli, ustalenie stałych stawek za procedury medyczne dla wszystkich podmiotów medycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlueGryf: Przede wszystkim w USA są warunki i sprzęt by przeprowadzać takie operacje. A tego w Polsce nie ma, bo państwowy system nie ma potrzeby unowocześnienia, a wynika to z faktu braku presji rynkowej - konkurencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL:

      1+3 najlepsza z możliwych kombinacji. Jednak nie dostępna dla wszystkich więc odrazu jest jazgot lewactwa.

      Dlaczego zaraz lewactwa? Raczej tej (dużej) grupy ludzi którzy tej dostępności mieć nie będą.

      Jedyna odpowiedź to "ale dlaczego nie jesteś bogaty? patrz, ja jestem bogaty i stać mnie, to czemu ty nie?". Nie jest to może najlepsza odpowiedź ale do tego się to redukuje, to jedyne co można powiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @YourDoom: u prywaciarza na spokojnie moze zrobisz za 200 ale w szpitalu jak Cie zgarna zrobia za 1200

    •  

      pokaż komentarz

      @SharpEdges: Wole chyba polski brak presji...

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau @albertbranka: inny przykład:

      https://www.cheapcolonoscopy.com/Cities/Chicago_IL_colonoscopy.html

      Kolonoskopia w Chicago z uśpieniem, usunięciem polipów, biopsją, opisem, opłatą za szpital itd. 1075 dolarów.

      Kolonoskopia w Polsce. Pierwszy lepszy przykład Tychy:

      https://htcentrum.pl/wp-content/uploads/cennik-htcentrum.pdf

      POLIPEKTOMIA W TRAKCIE GASTROSKOPII
      LUB KOLONOSKOPII
      (obejmuje koszt badania endoskopowego oraz oceny
      histologicznej do 3 zmian)
      - POLIPY DO 1 CM 720,00,-
      - POLIP 1-2 CM 1.230,00,-
      - POLIP powyżej 2 CM od 2.030,00,-

      Czyli w najlepszym wypadku pacjent w Polsce zapłaci 720 zł, a w najgorszym ponad 2 000 zł za to samo badanie, co w Chicago.

      Mediana zarobków w USA:

      https://wallethacks.com/average-median-income-in-america/

      "to be in the top half (50%) of all earners you need to earn more than $29,999.99 a year. The number of people earning less than $30,000 accounts for 48.06% of the population".

      50% Amerykanów zarabia więcej niż 30 000 USD rocznie.

      W Polsce mediana wynosi:

      https://forsal.pl/artykuly/1105759,srednia-pensja-mediana-i-dominanta-wynagrodzen-w-polsce-ile-naprawde-zarabiamy.html

      Czyli około 11 000 USD rocznie przy obecnym kursie. Prawie 3 razy mniej, a podane wyżej badanie jest tylko 2x tańsze niż w USA (choć może być tańsze zaledwie 1.5x).

    •  

      pokaż komentarz

      Wolny rynek prowadzi do obniżki cen jeśli się go nie reguluje.

      @SharpEdges: No to jest nieprawda, jeżeli mówisz ogólnie. Obrazuje to paradoks Giffena: https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Giffena

      Innymi słowy, możesz mieć dobra, których ceny wzrastają, a jednocześnie popyt będzie również wzrastać. Takie dobra to m.in. chleb, na które nie ma substytutu. Niektórzy kłócą się, że mieszkania mogą być takim dobrem. Moim zdaniem służba zdrowia również. Bo jaki będzie substytut operacji sercja?

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny:

      Bo jaki będzie substytut operacji sercja?
      Hmm operacja serca w tańszy sposób? Wolny rynek w celu maksymalizacji zysku musi poszukiwać tańszych alternatyw. Czyli wymyślać sposoby, które będą tańsze i bardziej skuteczne. Czyli z wykorzystaniem nowych technologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Ja nie jestem bogaty a mimo to posiadam ubezpieczenie prywatne ponieważ nie mogę sobie pozwolić na 3 mięsiące czy pół roku czekania do specjalisty.
      Przykład przepuklina lędźwiowa niewymagająca operacji 3 miesiące czekania do neurologa a prywatnie 2 dni. Wizyta, prześwietlenie, zastrzyki i 14 zabiegów laserowych wszystko w ramach pakietu.
      Pisałem o lewactwie Ci ludzie mają mentalność "należy się", należy to się psu buda i tyle. Każda wizyta u lekarza powinna być płatna tak jak drobne zabiegi prześwietlenia itd. Natomiast poważne i drogie zabiegi powinny być finansowane z budżetu NFZ.

    •  

      pokaż komentarz

      @TS89PL:

      Pisałem o lewactwie Ci ludzie mają mentalność "należy się", należy to się psu buda i tyle. Każda wizyta u lekarza powinna być płatna tak jak drobne zabiegi prześwietlenia itd. Natomiast poważne i drogie zabiegi powinny być finansowane z budżetu NFZ.

      Heh, pkt widzenia zależy od pktu siedzenia, w USA za napisanie czegoś takiego większość prawicy nazwałaby cię komuchem.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Nie istnieje coś takiego jak darmo. Wszyscy pracujący składają się na NFZ jednak nie wszyscy z tego korzystają. NFZ powinien być buforem bezpieczeństwa dla wszystkich którzy się na niego składają w razie nieszczęścia i kosztownego leczenia.
      Nie znaczy to jednak że z byle kaszlem czy bólem paznokcia lecimy ZA DARMO do lekarza.
      Służba zdrowia nie może funkcjonować na zasadzie pełnej odpłatności choćby z tego powodu że firmy które wkładają miliardy w rozwój leków chcą później na nich zarabiać i zwykły obywatel który bedzie ich potrzebował nie bedzie w stanie ich kupić i potrzebny jest ten bufor NFZu.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykład innego rachunku ponizej

      @nobrainer:

      "The other reason hospitals charge so much [outside of the problems caused by pharmaceutical monopolies] is the byzantine negotiating process that happens between hospitals and insurance companies to determine the final payout amount. In the case of the $143,000 snakebite in 2012, for instance, Scripps Hospital in San Diego explained that “it is important to understand that these charges are not reflective of what Scripps will be paid. […]

      In many cases, a hospital bill isn’t actually a bill, but essentially an instrument in a complex negotiation between insurers and caregivers, with bewildered patients stuck in the middle. It’s difficult to know which charges are real and which ones aren’t, and which bills to pay and which ones to ignore".

      W skrócie on nie zapłaci takiego rachunku.

      Druga sprawa:

      "There’s currently [at the time of writing in 2015] only one commercially available antivenin for treating venomous snakebites in the United States — CroFab, manufactured by U.K.-based BTG plc"

      Czyli jest jeden środek do leczenia ukąszeń węży w USA i pochodzi on z UK.

      Reszta:

      https://www.snopes.com/fact-check/did-man-receive-153000-bill-rattlesnake/

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Masz na myśli całe UK, czy jakiś konkretny region? Np. w Szkocji ceny są faktycznie wysokie (w przeliczeniu na zarobki, mniej więcej takie same jak w Polsce), ale jest też lepsza jakość tego transportu. Darmowe WiFi, częste połączenia, nowe pojazdy, zawsze są miejsca siedzące w autobusach (przez lata mieszkania tutaj dosłownie 3 razy nie było gdzie usiąść). Tak samo jest w pociągach mieskich (funkcjonują tu jak tramwaje w Polsce).

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajch: > Tyle, że służba zdrowia nie może działać w mechanizmie wolnorynkowym - to patologiczna sytuacja gdy obywatel musi zapłacić horrendalne pieniądze za leczenie, ponieważ akurat taka jest sytuacja rynkowa (podaż/popyt). Kapitalizm jest nastawiony na zysk, w pewnych sektorach po prostu się nie sprawdza.

      @johny-kalesonny: Ale przecież i tak obywatele za to zapłacą. Skąd weźmie rząd na leczenie ludzi? Ściągnie w podatkach albo zadłuży kraj i będą musiały to spłacać przyszłe pokolenia.
      W każdym sektorze się to sprawdza. Jednak mówienie, że w USA służba zdrowia działa na wolnorynkowych zasadach jest absurdalne.

      Opieka medyczna to nie jest prawo, lecz przywilej. Jeżeli osłabi się monopolizm rządu, wówczas np. kościoły będą mogły pełnić znów swą dawną funkcję i pomagać tym najbiedniejszym, zapewniając im opiekę medyczną. Tak to działało zanim jakiś idiota wymyślił państwowe ubezpieczenie i służbę zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale przecież i tak obywatele za to zapłacą

      @YourDoom: Ale nie zapłacą ceną rynkową. Problemem kapitalizmu jest nastawienie na zysk, a to nastawienie sprawia, że ceny wielu rzeczy są sztucznie pompowane przez rynek. Koszty leczenia w USA dla przykładu są tak sztucznie pompowane.

      Jak upaństwawiasz jakiś sektor gospodarki, to oczywiście ma swoje osobne problemy (pozdrawiam górników), ale przede wszystkim likwidujesz ceny rynkowe, co jest czymś bardzo dobrym jeśli chodzi o dostępność.

      Jednak mówienie, że w USA służba zdrowia działa na wolnorynkowych zasadach jest absurdalne.

      W jaki sposób system w USA nie jest prywatny i nie działa na zasadach wolnorynkowych? Wpływ rządu tam jest minimalny, a korporacje to są przecież prywatne przedsiębiorstwa.

      Taka jest też cecha rynku bez regulacji - tworzą się korporacje i monopole, które w końcu same wprowadzają regulacje. Wolny rynek jest trochę jak komunizm - jeżeli nie działa, to znaczy, że to nie był prawdziwy wolny rynek, prawda? :). A jak świat szeroki, tak masa przykładów patologii tego systemu

      Opieka medyczna to nie jest prawo, lecz przywilej.

      Nie. Prawo do ochrony zdrowotnej w Polsce dla przykładu jest prawem konstytucyjnym. W każdym nie-dzikim kraju prawo do ochrony zdrowotnej jest prawem obywatela.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: w Brudnej Forsie - taki dokument kilkuodcinkowy fajnie wyłożono kwestie firmy farmaceutycznej produkującej leki, kiedyś kosztowały kilka $ a teraz niektóre produkty w ich asortymencie po kilaset tys. $. za roczny zestaw. (przejęcia fuzje, dziki kapitalizm i chęć robienia coraz większej kasy)

    •  

      pokaż komentarz

      Aha - i nie mówcie "tak działa wolny rynek", bo niestety system ubezpieczeń w USA ma w sobie sporo cech zmowy, ceny zabiegów i leków są sztucznie zawyżone, a warunki polis znacznie gorsze, niż mogłyby być.

      @jagoslau: Ależ właśnie tak działa "wolny rynek"(*) w takiej sytuacji:
      - asymetria informacji - klient wie i może dużo mniej niż ubezpieczyciel i szpital
      - niespójne cele - mamy trzy strony rynku, jedna (klient) chce dostać jak najlepszą usługę, szpital chce zarobić jak najwięcej, a ubezpieczyciel chce wydać jak naj mniej. istnieje teoria ekonomiczna, która mówi że takie układy nie zadziałają.

      * - wolny rynek w sensie: puśćmy wszystko w żywioł bez kontroli i zasad. Po to jest właśnie państwo w takich sytuacjach aby reprezentować słabszą stronę rynku (klientów) i wyrównywać go. Rynek może być ale musi być silnie kontrolowany.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest główna przyczyna, dlaczego koszty leczenia w USA strzelają w kosmos

      @slx2000: Przyczyn jest od groma, bo rachunek nabija się z niemal każdej strony. Jednak nie byłoby aż tak drogo, gdyby bardzo niezdrowa relacja na linii służba zdrowia - ubezpieczyciele, która zwielokrotnia koszty. Służba jako podstawę rozliczenia obiera sobie stawki dla ubezpieczyciela, a nie realną kwotę rynkową dla pacjenta. Tak sobie rośnie co roku. Ubezpieczyciele za to muszą podnosić podstawę składek, żeby się to spinało i tak w kółko. I taki szpital nabijając rachunek za usługi ubezpieczalni, nabija też chcąc nie chcąc nieubezpieczonym, czy tym mającym wąski zakres.

      Z tego wynika duży rachunek za zwykłą hospitalizację i durną tabletkę w szpitalu. Bo nawet jeżeli jakąś usługę leczenia (rzadko w pakietach) mają w placówce w cenie "normalnej", to całość rośnie od dołu i i tak wygląda horrendalnie. Bo możesz komuś specjalistyczny lek w dobrej cenie, ale już leki wspomagające, prześwietlenie itp w rynkowych nie są. Na durnia wychodzą tylko i wyłącznie klienci dający coraz więcej w obu miejscach. Ceny edukacji, wartość sprzętu, procesy sądowe i odszkodowania to tylko niewielka część, która z dolara podniosłaby koszt tabletki ibupromu w szpitalu na 2/3 dolary, a nie kilkaset. Zamknięte koło, które też przez to jak wysokie pieniądze krążą - zmonopolizował się i stworzyła się skrajnie niekorzystna dla pacjenta koegzystencja służby zdrowia z ubezpieczalniami. A gdzie jest taka kasa, tam zbyt duże lobby przeciwko zmianom, więc jakiekolwiek zmiany są tylko teoretyczne. Tam trzeba srogiego tąpnięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @SharpEdges: Nieregulowane szkolnictwo i opieka medyczna... sen każdego kuca, zmora każdego cywilizowanego kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny Dlatego lekarze powinni pracować dla idei. XD

    •  

      pokaż komentarz

      @KappaLUL: Dla pieniędzy. Ale nie powinieneś płacić 500 tysięcy złoty za leczenie po ugryzieniu żmii. Pensja lekarzy nie jest tu problemem, tylko wolnorynkowe mechanizmy, które stwrzają patologiczny system służby zdrowia w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: Jeśli chodzi o nostryfikację uprawnień to Stany Zjednoczone mają moim zdaniem najlepiej zorganizowane to na świecie. I to całkowita nieprawda, że potrzeba robić studia od nowa. Wystarczy zdać ich egzaminy (które są najlepiej skonstruowanymi egzaminami medycznymi na świecie), zrobić w paru miejscach praktyki i można zaczynać specjalizację. Specjalizacji robionych za granicą, nie uznają- to fakt. I wcale się temu nie dziwię.

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny nie wydaje mi sie, żeby w USA działały wolnorynkowe zasady. Cała branża jest uregulowana po pachy. Wy chcecie wmówić, że lepszym rozwiązaniem jest klientubezpieczalniaurzędnikszpital zamiast
      Klient
      szpital. W cenie wykonywanej usługi jest opłata ludzi, ktorzy nie mają wiele wspólnego z leczeniem przez co klient drogo płaci, a lekarz mniej zarabia. Lepiej mieć kilkanaście mniejszych szpitali, niż kilka dużych w wiekszej aglomeracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @kraggthegrimm: Dobrze to wiem i nie trzeba tutaj teorii ekonomicznych - wystarczy obserwacja życia. Zwykły, pracujący człowiek zwyczajnie nie ma czasu ani ochoty, by dokładnie czytać wszystkie umowy (nie mówiąc o ich zrozumieniu), śledzić wiadomości i doniesienia branżowe (dzięki czemu brudne zagrywki np. nVidia czy Intela przechodzą bez echa). No i dodatkowo pada ofiarą mylących informacji oraz reklam.

      Dlatego całe to korwinowskie gadanie o "głosowaniu portfelem" uważam za idiotyzm, to się sprawdziło dotychczas w bardzo niewielu przypadkach - potrafi też potężnie zaszkodzić uczciwemu producentowi, który oberwał "złą prasą" lub został przemilczany. Ile jest fantastycznych, a niedocenionych gier i filmów? Ile produktów zniknęło z rynku, bo chociaż były dobre i tanie, to jednak nie zostały rozreklamowane albo nieuczciwie zrecenzowane. Ot taki przykład: Wiedźmin 3 na gry-online dostał 8.5/10 i psy na nim wieszali za błędy XD. Tymczasem wcześniej ledwo grywalny i fatalnie zoptymalizowany AC: Unity dostał 9/10, a w minusach dali "drobne błędy wymagające poprawy" XD.

      Od dawna też powtarzam, że całkowity wolny rynek jest tak samo złym pomysłem, jak każda inna skrajność. Całkowita jazda bez trzymanki, maszynka do mielenia ludzi, gdzie trzeba sobie wszystko zębami i pazurami wyszarpać, a silny i zasobny ma gigantyczną przewagę na starcie? Podziękuję. Recepta jest gdzieś pośrodku, a sztuką jest znalezienie idealnej mieszanki. Z tym, że zawsze trafi się ktoś, komu to nie pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      klientubezpieczalniaurzędnikszpital zamiast Klientszpital.

      @KappaLUL: Przecież aktualnie jest klientubezpieczalniaszpital w USA

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny Czy przypadkiem nie ma przymusu ubezpieczenia? Jeśli tak to zapewnie jest też w tym kręgu urzędnik, który np. kontroluje sytuacje kto płaci, a kto nie. Wiec on też musi otrzymywać pensje, a jest zbędny. No ale to nadal jest źle bo część kosztów związanych z leczeniem pobiera ubezpieczalnia. Przecież te ubezpieczalnie za darmo nie pracują...

    •  

      pokaż komentarz

      @jaktrwogatonawykop: trzeba było zatrudnić się na jakiekolwiek staniwisko, po miesiącu zwolnić i wtedy kontynuować opłacanie dobrowolne składki. kiedyś się interesowałem tematem i z tego co pamiętam to był sposób na ten bubel prawny.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_suchy: bdb komentarz. Niezłego pajacyka sobie wystrugali przez te ograniczenia. Szkody dla całego narodu a zyski dla jednej grupy (lekarzy i przede wszystkim uczelni lekarskich) .
      U nas jest podobnie z prawnikami i notariuszami, też zawód regulowany i też cena nieadekwatna do jakości. Podobnie było z taxi ale na szczęście rozwalił to uber.

    •  

      pokaż komentarz

      @johny-kalesonny:

      Bo jaki będzie substytut operacji sercja?

      Hmm operacja serca w tańszy sposób? Wolny rynek w celu maksymalizacji zysku musi poszukiwać tańszych alternatyw. Czyli wymyślać sposoby, które będą tańsze i bardziej skuteczne. Czyli z wykorzystaniem nowych technologii.

      @SharpEdges: Wolny rynek tak nie działa. Wolny rynek prowadzi do status quo i wyjebongo. Najlepszym przykładem jest amerykańska motoryzacja i amerykańska telewizja. Amerykańska motoryzacja to wielkie, ciężkie graty na ramach jak w demoludach, z kiepskimi silnikami, jeszcze gorszymi zawieszeniami i bez hamulców. I dopiero gdy na ten rynek weszły państwowe niemieckie i japońskie firmy i państwowe regulacje, to w USA zaczęło się coś zmieniać.

      Identycznie było z telewizją. Od strony technicznej amerykańska telewizja to był największy syf na świecie, który nawet nie trzymał synchronizacji kolorów. Gorzej jak w polskich Neptunach na SECAM. Dopiero jak weszły regulacje, a na amerykański rynek weszły japońskie firmy, to się w tej kwestii coś zmieniło.

      W pełni wolny rynek zawsze prowadzi do wyj%#%nia gigantycznych korporacji, które zabijają wszystkich potencjalnych konkurentów. I tak naprawdę udogodnienia techniczne trzeba wymuszać prawem. Chyba że hamulce w samochodach to tylko zbędny bajer.

    •  

      pokaż komentarz

      tak się kończy prywatyzacja sektorów które nie powinny być prywatyzowane
      @ej-no-nie-przesadzaj: Przecież sektor medycyny w USA wcale nie jest prywatny, właśnie dlatego jest taki drogi.

      Sto lat temu, kiedy rzeczywiście był prywatny, amerykańska partia socjalistyczna domagała się upaństwowienia medycyny, bo ceny były tak niskie, że według nich lekarze były wyzyskiwani i za mało zarabiali. Dziś swój cel osiągnęli, lekarz specjalista jest jednym z najlepiej opłacanych zawodów. Oczywiście kosztem pacjentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @SharpEdges: wolny, nieregulowany rynek prowadzi do powstawania monopoli, zmów korporacji i w konsekwencji podwyższenia cen. Te bzdury o całkowicie wolnym rynku który jest prokonsumencki to tylko czcze gadanie

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm operacja serca w tańszy sposób?

      @SharpEdges: No po prostu ja p$@?#@?e. Nie mam słów...

    •  

      pokaż komentarz

      @postacie: https://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/zalatw-sprawe-krok-po-kroku/jak-ubezpieczyc-sie-dobrowolnie/
      krok 5, płacisz wstecz :D


      @jaktrwogatonawykop: tylko jak sobie wymyślisz że jesteś wolnym ptakiem i ubezpieczasz się ot tak w NFZ. Wystarczy że zatrudnisz się gdziekolwiek choćby na miesiąc, założysz DG, podpiszesz umowę-zlecenie... i nie ma płacenia wstecz. Generalnie to cały ten sposób z prywatnym płaceniem za NFZ to nie bardzo wiadomo dla kogo jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      krok 5, płacisz wstecz

      @jaktrwogatonawykop: Nie. Jak jesteś ubezpieczony za granicą (nie pracujesz na czarno) to niczego nie płacisz. Spróbuj zrobić wypadek samochodowy w rzeczonej Holandii nie będąc ubezpieczonym i pójść do szpitala. Powodzenia.

      @enron: ma straszyć ludzi pracujących na czarno całymi rodzinami. Jak ktoś pracuje to może wciągnąć ojca, matkę, brata, siostrę i córkę na swoje ubezpieczenie. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      tak się kończy prywatyzacja sektorów które nie powinny być prywatyzowane, wbrew temu co sadza kuce.

      @ej-no-nie-przesadzaj: Przecież medycyna w USA jest bardzo regulowana i kontrolowana. Kolejne projekty społeczne jak obama care tylko pogarszają sytuacje. Kiedy medycyna była wolnorynkowa, konkurencja była większa i ceny były niższe.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal myślicie, że Ameryce jest tak fajnie??

      @jagoslau: od dawna nie myślę o Ameryce że tam jest fajnie: totalitaryzm LGBT, groźba posądzenia o pedofilię/rasizm za krzywe spojrzenie, brutalność policji, duża szansa na zarobienie kulki w łeb jak policjant uzna że zagrażasz bezpieczeństwu, 50 mln bezrobotnych, feminizm zdominował opinię publiczną.Ten kraj na pewno już nie jest normalny jak w latach 80'-90'.

    •  

      pokaż komentarz

      @sekaszy: Co tam krzyczysz socjalisto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Dyplomy z Europy czy Japonii są bezwartościowe i nostryfikacja wiąże się z robieniem studiów praktycznie od zera (koszt $200k - $500k).

      @k_suchy: daj tego podstawe

      pain killer( ichnieszy Apap)

      @nobrainer: ketonal jest standardem w po-opie...

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: do tego nie jest tak łatwo mieć ubezpiecznie jak ma się poważną chorobę, czy nawet raka.
      Pre-existing condition, słowo klucz

  •  

    pokaż komentarz

    Bo ajfona kupią, na Miami Beach pojada, ale heathcare insurance nie wykupią.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:

      ajfona kupią
      ajfon nie jest w USA jakimś uberluksusem, jest telefonem z wyższej półki, ale nie luksusem, also przecież telefonu nie kupuje się co miesiąc więc co ma to do rzeczy xD

      na Miami Beach pojada
      większość Amerykanów nie stać na wakacje albo nie mają na nie czasu, Amerykanie to notoryczni pracoholicy

      ale heathcare insurance nie wykupią
      W 3/4 przypadków bankruci byli ubezpieczeni.

    •  

      pokaż komentarz

      W 3/4 przypadków bankruci byli ubezpieczeni.

      @ramzes8811: to dlaczego zbankrutowali? Masz może statystyki, pokazujące jak kształtowały się koszty ubezpieczeń zdrowotnych w budżecie przeciętnego mieszkańca na przestrzeli ostatnich lat ?

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek:

      to dlaczego zbankrutowali?
      Bo prywatne ubezpieczenia to ch00y oszustwo.
      "More than 75 percent of these bankrupt families had health insurance but still were overwhelmed by their medical debts"
      Jak jesteś szarakiem to nie stać cię na ubezpieczenie "na wszystko", przecież ubezpieczyciel chce na tobie zarobić więc nie będzie na ciebie łożył jak masz np. przewleką albo nieuleczalną chorobę, bo wtedy więcej na tobie straci niż zyska. Większość ubezpieczeń prywatnych w USA pokrywa tylko jakieś pierdołowate choroby. Ewentualnie nie będzie pokrywał wszystkich kosztów, część będziesz musiał płacić sam. A więc tak, chorujesz na jakas przewlekłą chorobę, nie jesteś w stanie pracować, zostajesz zwolniony (i tracisz ubezpieczenie zdrowotne pracodawcy) no i jesteś w dupie. Amerykański sen.

    •  

      pokaż komentarz

      A więc tak, chorujesz na jakas przewlekłą chorobę, nie jesteś w stanie pracować, zostajesz zwolniony (i tracisz ubezpieczenie zdrowotne pracodawcy) no i jesteś w dupie. Amerykański sen.

      @ramzes8811: aha, w Polsce niby jak jest? Chorujesz, czekasz rok albo dwa na zabieg, w miedzyczasie umierasz. Polski sen.

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: a sorry, zapomnialem, jest jeszcze jedna możliwosc:

      źródło: memytutaj.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: i to nie jeden lekarz tak mowi, patrz tu kolejny:

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: ten też:

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek masz poważny wypadek, zabiera cię helikopter medyczny. Szczęśliwie dochodzisz do zdrowia. Przychodzi rachunek za szpital, na szczęście większość pokrywa twoje ubezpieczenie. Następnie przychodzi rachunek za helikopter, 50.000-100.000 dolarów. Ubezpieczenie go nie pokrywa. Szybka ścieżka do bankructwa.

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: nawet ta kobita, niby bardziej wrażliwa, a to samo mowi:

      źródło: icdn.2cda.pl

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego zbankrutowali?

      @badtek: Zapewne doszli do limitu swojego ubezpieczenia.

      Ceny nawet podstawowych usług medycznych w USA są absurdalnie wysokie (jak na nasze warunki).
      A ubezpieczenia to pokrywają ale do jakiejś kwoty.

      Jeśli trafi się choroba którą leczy się długo (nowotwór, WZW, czy inna kardiologia), to raz-dwa limit ubezpieczenia się kończy i najpierw trzeba sprzedać dom żeby przeżyć kolejny rok, potem się zadłużyć, a potem zbankrutować.

    •  

      pokaż komentarz

      Następnie przychodzi rachunek za helikopter, 50.000-100.000 dolarów

      @m1600: no to prosisz rodzinę. A Ty myslisz ze w systemie państwowym to co, te pieniadze się znikad biorą? zawsze trzeba komuś zabrać. Możesz sie ubezpieczyc na wieksza kwote... jesli zdrowie naprawde jest dla Ciebie najwazniejsze...

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli trafi się choroba którą leczy się długo (nowotwór, WZW, czy inna kardiologia), to raz-dwa limit ubezpieczenia się kończy i najpierw trzeba sprzedać dom żeby przeżyć kolejny rok, potem się zadłużyć, a potem zbankrutować.

      @hellfirehe: a potem i tak sie umiera... i to jest wlasnie nonsens, ze w Polsce idzie mase kasy na leczenie, ktore jest nieskuteczne. Szpitale nabijaja rachunki na osobach, których i tak wiedza ze nie wylecza. Dlatego system dziala jak działa. Ludzie mają iluzję darmowej opieki zdrowotnej...

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego zbankrutowali?

      @badtek: Ubezpieczenie nigdy nie pokrywa wszystkich kosztów i nigdy nie jest na wszystkie choroby.

      Ubezpieczenie pokrywa koszty POWYŻEJ pewnego progu, to co poniżej płacisz z własnej kieszeni. Jak masz wiele różnych zabiegów to uzbiera się pokaźna kwota.

      Jest też wiele kruczków w ubezpieczeniach prywatnych. Podobnie jak w PL, w pracy chcieli mi wcisnąć jakieś gówniane ubezpieczenie za 50-150zł. Czytam w warunkach: obejmuje zawał serca (obustronny). Super, tylko tego typu zawał zdarza się niezmiernie rzadko. Normalnie szlak trafia jedną z komór serca a to już nie obejmuje polisa.

      Takich rzeczy jest mnóstwo i jak się chcesz naprawdę porządnie ubezpieczyć w USA to musisz bardzo dobrze zarabiać.

      System europejski jest o wiele lepszy. Wprawdzie masz dłuższe kolejki ale nie jesteś wykluczony z opieki zdrowotnej. Kasa na ubezpieczenie (z podatków) trafia do lekarzy i szpitali a nie prawników i firm ubezpieczeniowych jak w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: nie wstyd ci tak siać głupimi obrazkami, gdy ktoś poważnie z tobą dyskutuje?

    •  
      Taur via iOS

      +109

      pokaż komentarz

      @przeciwko78: On „myśli”, że tymi memami zaorał wszystkich rozmówców ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: wbrew popem NFZ działa naprawdę dobrze jeśli weźmiemy pod uwagę jego koszty. W UK system nie działa lepiej a jest 10 razy droższy. Tez miesiącami czekasz na operacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: masz braki w zdolnosciach poznawczych, ze sie obrazkami stworzonymi przez gimnazjalistów porozumiewasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811 na jakimś bieda-ubezpieczeniu, albo jak pisano wcześniej - niepotrzebne zmiany telefonu co roku itp pierdoły. W mentalności Amerykanów, jeśli stać cię na raty za coś, tzn. że cie stać, i tak żyją do wypłaty. W ubezpieczeniach masz udział własny i nierzadko przy poważnym zachorowaniu wyjdzie 10 czy 20 tysięcy będąc ubezpieczonym. Większość ludzi nie myśli o poduszce finansowej a dodatkowo finansuje dług w najgłupszy możliwy sposób, np. z kart kredytowych.

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego zbankrutowali? Masz może statystyki, pokazujące jak kształtowały się koszty ubezpieczeń zdrowotnych w budżecie przeciętnego mieszkańca na przestrzeli ostatnich lat ?

      @badtek: Dam ci prosty przykład. Kolega pojechał do stanów na delegację. Opowiedział mi jak jego współpracownik dostał zapalenia wyrostka robaczkowe 3 dnia pobytu. Został przyjęty do szpitala o godzinie 18:00. Wyrostek mu wycieli o o godzinie 12 następnego dnia go wypisali.

      W Polsce byś pewnie leżał 3 na obserwacji, bo choć zabieg prosty to zawsze coś się może spieprzyć. Zgadnij Ile mu policzyli za to?

      pokaż spoiler Złodzieje zażądali 50k$!! Ubezpieczenie firmowe pokryło 45k$ a resztę firma, więc finalnie nic nie zapłacił. Kiedyś czytałem że te ceny w stanach są takie wysokie bo ubezpieczalnie negocjowały coraz wyższe rabaty, więc podniesiono ceny dla zwykłch obywateli. Efekt jest taki że gość zapłaciłby własnego wkładu więcej niż de fakto warta była ta operacja, a ubezpieczyciel nie zapłacił nic. Dostał rabat 80%, więc cała kasą jaką dostał szpital pochodziła od niego tj. od firmy w tym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Czytalem kiedys wypowiedz typa ktory stwierdzil ze za koszty operacji kolana w USA rownie dobrze moglby poleciec ze stanow do Hiszpanii zrobic operacje, nastepnie zyc rok nie pracujac i po roku zrobic ta sama operacje ponownie .

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: ta tez tak mowi

      źródło: ss.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod jak dostałem zapalenia wyrostka to byłem w szpitalu o 16 a p o 9 rano następnego dnia dostałem wypis z wyciętym skurczybykiem więc nie pier..... Że 3 dni na obserwacji

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: @kwanty:

      Mój wujek w 2007 roku miał poważny wypadek samochodowy w stanach. Kilka operacji kręgosłupa, rekonstrukcja barku, ponad pół roku rehabilitacji po wszystkim. Ostatecznie kosztowało go to 7k dolców z własnej kieszeni, resztę pokryło ubezpieczenie + pracodawca (z tego co wiem blisko 600k $). Natomiast opieka, diagnostyka i nastawienie żeby wrócił do pełni zdrowia na zdecydowanie najwyższym możliwym poziomie.

      Podobno w Ameryce północnej jest wybór pomiędzy chorowaniem w USA gdzie wszystko jest koszmarnie drogie ale opieka na najwyższym poziomie i szansa, że cie uratują z poważnej choroby kontra Kanada gdzie jest darmowa służba zdrowia jak w EU ale nie masz pewności czy zdążysz się do tego lekarza dostać...

      Innym problemem jest to, że ludzie w USA biorą najtańsze ubezpieczenia (bo są obowiązkowe) i elo. Tam nie ma problemu żeby spłacać odsetki karty kredytowej $500 dolców miesięcznie ale jak trzeba wydać $300 na ubezpieczenie to jest jedno wielkie hurr durr.

    •  

      pokaż komentarz

      @rskk: Jakoś tam ludzie żyją :-) no ale statystyki nie kłamią :-( Ludzie coraz częściej bankrutują z powodu kosztów obsługi kredytów medycznych...

      Twój wujek zapłacił 7k za skomplikowany przypadek, kiedyś był na wykopie gościu który pisał że zwyczajny poród (bez komplikacji) kosztuje 4k. Więc widać, że wszystko tam kosztuje...

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś czytałem że te ceny w stanach są takie wysokie bo ubezpieczalnie negocjowały coraz wyższe rabaty, więc podniesiono ceny dla zwykłch obywateli

      @cwlmod: Tak jest. Ceny usług medycznych w USA są wysokie, bo ten rynek jest mocno przeregulowany. Nie można utrzymywać najwyższej jakości usług dla wszystkich, nie płacąc za to.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek bardzo jesteś odważny. Widać nikt z Twoich bliskich nie chorował na coś poważnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: w niedziele o 22 mnie przyjęli na oddział po przeskoczeniu kolejki na sor a w poniedziałek o 11 mnie kroili (byłem dzieckiem[17lat XD]) potem byłem jeszcze 3 dni na obserwacji. Szpital na Unii Lubelskiej w Szczecinie. Najgorsze co tam było to c!@@#we wyposażenie (tzn łóżka które trzeba było samemu podnosić) i brak komunikacji, bo żeby się dowiedzieć co z tym wyrostkiem, kiedy mogę już iść, itp. to musiałem stać na tej śmiesznej recepcji godzinę. No ale wiadomo za mało ludzi pracuje w służbie zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Wszystko kwestia tego jakie się ma ubezpieczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      Innym problemem jest to, że ludzie w USA biorą najtańsze ubezpieczenia (bo są obowiązkowe) i elo. Tam nie ma problemu żeby spłacać odsetki karty kredytowej $500 dolców miesięcznie ale jak trzeba wydać $300 na ubezpieczenie to jest jedno wielkie hurr durr.

      @rskk: no ale zobacz koszty takiego ubezpieczenia. Jeżeli ktoś zarabia $3000+ to go stać na wysoki pakiet dla rodziny, ale super pakiet, który obejmuje wszystko i płacisz minimum ze swojej kieszeni to nawet 400-500$ miesięcznie.

      Jeżeli pracodawca cię nie ubezpiecza albo cię zwolni w trakcie leczenia to też jest "śmiesznie", do tego dochodzą kruczki prawne w stylu wypowiadania umów ubezpieczeniowych przez ubezpieczycieli. Generalnie to jest temat-rzeka i naprawdę jak jesteś biedny to z leczeniem w USA jest nędza.

      Z resztą w Europie w krajach w których to jakoś funkcjonuje też ta opieka wcale taka tania nie jest, ale za pakiet medyczny w Holandii czy Niemczech płaci się €100-200 maksymalnie i obejmuje naprawdę nowoczesne leczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78: daj mu spokój, on ma z 13 lat i jeszcze wierzy w Korwinizmy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: z kolejkami na pewno jest tak, że są dłuższe? Czechy, Niemcy. Podaje przykłady które znam i które się sprawdzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @m1600: no to prosisz rodzinę. A Ty myslisz ze w systemie państwowym to co, te pieniadze się znikad biorą? zawsze trzeba komuś zabrać. Możesz sie ubezpieczyc na wieksza kwote... jesli zdrowie naprawde jest dla Ciebie najwazniejsze...

      @badtek: Tyle że w USA zastrzyk np. kosztuje np. 200 USD i tyle ci odliczą od twojego ubezpieczenia. Natomaist ta sama firma ubezpieczeniowa rzeczywiście zapłaci za niego 20 USD bo kupują hurtowo od tego szpitala. W rzeczywistości twoje leczenie jest o rząd wielkości niższe niż to, co dają ci na rachunku.

    •  

      pokaż komentarz

      jak trzeba wydać $300 na ubezpieczenie to jest jedno wielkie hurr durr.

      @rskk: ubezpieczenie za $300 miesięcznie pokryje co najwyżej leczenie kataru. Ale jak złamiesz rękę to już będziesz musiał słono dopłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @rskk:

      Podobno w Ameryce północnej jest wybór pomiędzy chorowaniem w USA gdzie wszystko jest koszmarnie drogie ale opieka na najwyższym poziomie i szansa, że cie uratują z poważnej choroby kontra Kanada gdzie jest darmowa służba zdrowia jak w EU ale nie masz pewności czy zdążysz się do tego lekarza dostać...
      jest jeszcze socjalistyczna Kuba z jedną z najlepszych służb zdrowia na świecie

    •  

      pokaż komentarz

      większość Amerykanów nie stać na wakacje albo nie mają na nie czasu, Amerykanie to notoryczni pracoholicy

      @ramzes8811: https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/xfok9kqTURBXy8wYmI2N2VkNDYyOTJmY2JhMTkwNzA5NmI2MmQ1MmU2OC5qcGVnkZUCzQOYAMLDgaEwBQ

      Średni czas spędzony rocznie na pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @geuze nie przesadzaj z tym 100-200€, bo jak się ubezpieczasz samodzielnie bez dochodu to płacisz ~180€.

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo jesteś odważny. Widać nikt z Twoich bliskich nie chorował na coś poważnego.

      @TylkonachwileXXX: tak, to Ci opowiem jak działa Polska slużba zdrowia na przykaldzie mojej rodziny. Ojciec mial komplikacje po operacji na serce, trafil do wojewodzkiego szpitala. Po 2 tygodniach pobytu w szpitalu dostalem telefon ze szpitala, czy wiem jaką ma grupę krwi, bo pasuje przetoczyć. Zmarł kilka dni pozniej. Trzymali pacjenta 2 tygodnie i nie wiedzieli jaka ma grupe krwi.
      Matka moja miala 2 mikroudary w ciagu kilku dni i trafiła na oddział neurologii w jednej z duży krakowskich szpitali. Po 2 dniach lekarze powiedzieli że to nie udary, tylko może jakaś padaczka i wypiszą mamę na nastepny dzien. W nocy mama idac do lazienki dostala rozleglego udaru i paraliżu lewej strony. Do dziś się z nią bujam po rehabilitacjach (oczywiscie prywatnie).
      Moglbym wiecej opowiedziec, o wujku co przez blad lekarza ma arytmie serca, o teściu którego wypisano ze szpitala bez wypisu w złym stanie itp.
      To wy tutaj nie wiecie, jak działa polska służba zdrowia, ale z czasem sie przekonacie, czy da się u nas WYLECZYĆ bezpłatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strahl: przecież €180 mieści się w widełkach €100-200, więc nie rozumiem o co chodzi? W Holandii zupełnie najtańsze ubezpieczenie kosztuje około €80, ale z udziałem własnym €885 rocznie, jeżeli chcesz mieć €385 to wtedy minimum €100. W tym nie masz fizjoterapii dla drobnych dolegliwości czy opieki dentystycznej. Lepszy pakiet to tak około €150.

    •  

      pokaż komentarz

      U nas stawka zdrowotnych to 9%. Z tego co widzę, to w USA roczny pakiet rodzinny ubezpieczenia średnio kosztuje ok 10% rocznych dochodów. A p%!@%#?icie jak by to było 50%.
      @ramzes8811: @oto_jestem: @Strahl: @przeciwko78: @cwlmod: @kwanty:

      źródło: i.snag.gy

    •  

      pokaż komentarz

      No ale co się dziwić, jak żyjemy w kraju gdzie mówi się w szkołach o wprowadzaniu edukacji seksualne a nikt nie mowi o edukacji finansowej. Póżniej rosną tacy ludzie co pojęcia o pieniądzach i liczbach nie mają.
      @ramzes8811: @oto_jestem: @Strahl: @przeciwko78: @cwlmod: @kwanty:

    •  

      pokaż komentarz

      Ten zarzut się niby do nas odnosi? Nie rozśmieszaj mnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: ciekawe jak będziesz szczekał jak ktoś z Twoich bliskich zachoruje albo Ty... albo jesteś dzieciakiem który jeszcze nie zna życia albo totalnym ignorantem

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: W Polsce jest tak, ze jak zachorujesz to jakaś terapie masz. Służba zdrowia w Polsce może nie jest tak nowoczesna niż w USA, ale jednak jest dostępna dla każdego. Jak pracowałem w korpo to miałem pakiet prywatny, teraz nie mam i jestem zadowolony. Miałem tez operacje w publicznym szpitalu i tez było całkiem spoko. W USA firmy ubezpieczeniowe wynajmują detektywów, którzy znajdują zdjęcie jak palisz papierosa w college 40 lat temu, nawet tego nie pamiętasz i oni na tej podstawie wypowiadają ci umowę. Potem zdychasz bez dostępu do środków przeciwbólowych. Naprawdę system w Europie nie jest doskonały, ale jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: ehhh, wybiórcze traktowanie problemu aż boli. Ciężko zrozumieć, że kwestią tutaj nie jest ubezpieczenie samo w sobie tylko koszt zabiegów i opłaty wszystkie na około? Jedna noc na łóżku w szpitalu w US to rzadko kiedy poniżej 1k$, na intesywnej kilka razy więcej, zabiegi nawet proste, które wszędzie na świecie prywatnie kosztują kilka tysięcy zielonych w stanach potrafią być wycenione na 50k i więcej.

      Opieka medyczna w stanach nie działa dla nikogo poniżej poziomu górnej klasy średniej, a Ty się upierasz, że to kwestia złej woli ludzi... Żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      @kogut89: akurat już mi zachorowali i dlatego wiem jak dziala polska bezpłatna służba zdrowia. Wy się jeszcze przekonacie.

    •  

      pokaż komentarz

      Potem zdychasz bez dostępu do środków przeciwbólowych

      @yggdrasil: chlopie bredzisz smenty, ale żyj sobie w tej pieknej świadomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: Ok, rozumiem, że możesz sobie kupić środki przeciwbólowe, które działają na ból onkologiczny w supermarkecie? Zawsze myślałem, że takie rzeczy to w szpitalu pod kontrolą lekarską jak już ktoś wcześniej napisał za ciężki hajs. Skąd to weźmiesz skoro nie masz ubezpieczenia?

      BTW byłeś kiedyś w USA u lekarza? Ja byłem, 200 USD za wizytę plus leki na przeziębienie spowodowane klimatyzacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil: byłeś kiedyś na SOR w Polsce? Moj kuzyn był z zapaleniem pęcherza, wyczekał parę godzin w kolejce, dostał jakiś tani antybiotyk, po którym ma teraz arytmię serca. Ponoć w USA wycofano go ze sprzedaży, ale u nas się stosuje, bo przecież lekarze w praktyce nie maja żadnej odpowiedzialnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: i pomyśl sobie teraz że nie stać cię na leczenie bliskich, nic nie zrobisz bo nie masz takiej kwoty jaka jest dostępna i co zrobisz ? (w przypadku chorób poważnych przewlekłych typu kardiologia albo rak) Ja rozumiem że system jest jaki jest ale zawsze masz szanse na pomoc, a w USA najpierw wypełni druki i pokaż że Cie stać a później operacje itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: Lekarze w Polsce ponoszą odpowiedzialność, są też regularnie skazywani przez sądy. Rozumiem, że masz twarde dane na ten temat?

      Przykro mi z powodu Twojego kuzyna, ale wiedz, że każdy lek ma skutki uboczne, nawet takie w USA. Chociaż w USA kontrola leków jest dużo bardziej restrykcyjna niż w Europie.

      Co do samego SOR, w USA by się najpierw zapytali o ubezpieczenia, jak nie masz to płacisz ciężki hajs. Doprowadza to do tego, że ludzie jeżdżą na SOR uberem, żeby zaoszczędzić na karetce, która kosztuje kilka tysięcy dolarów.

      Ponawiam pytanie i mam nadzieję, że nie zmienisz znowu tematu. Czy byłeś u lekarza w USA? Czy byłeś kiedyś w USA? Czy może po prostu piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia?

    •  

      pokaż komentarz

      ak, to Ci opowiem jak działa Polska slużba zdrowia na przykaldzie mojej rodziny. Ojciec mial komplikacje po operacji na serce, trafil do wojewodzkiego szpitala. Po 2 tygodniach pobytu w szpitalu dostalem telefon ze szpitala, czy wiem jaką ma grupę krwi, bo pasuje przetoczyć. Zmarł kilka dni pozniej. Trzymali pacjenta 2 tygodnie i nie wiedzieli jaka ma grupe krwi.
      Matka moja miala 2 mikroudary w ciagu kilku dni i trafiła na oddział neurologii w jednej z duży krakowskich szpitali. Po 2 dniach lekarze powiedzieli że to nie udary, tylko może jakaś padaczka i wypiszą mamę na nastepny dzien. W nocy mama idac do lazienki dostala rozleglego udaru i paraliżu lewej strony. Do dziś się z nią bujam po rehabilitacjach (oczywiscie prywatnie).
      Moglbym wiecej opowiedziec, o wujku co przez blad lekarza ma arytmie serca, o teściu którego wypisano ze szpitala bez wypisu w złym stanie itp.
      To wy tutaj nie wiecie, jak działa polska służba zdrowia, ale z czasem sie przekonacie, czy da się u nas WYLECZYĆ bezpłatnie.


      @badtek: Albo wymyślasz albo masz jakieś pechowe kombo w rodzinie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rskk: Jakoś tam ludzie żyją :-) no ale statystyki nie kłamią :-( Ludzie coraz częściej bankrutują z powodu kosztów obsługi kredytów medycznych...

      Twój wujek zapłacił 7k za skomplikowany przypadek, kiedyś był na wykopie gościu który pisał że zwyczajny poród (bez komplikacji) kosztuje 4k. Więc widać, że wszystko tam kosztuje...

      @kwanty Nalezy też pamiętać o tym, że na zachodzie czy w USA w sensie prawnym jest dużo łatwiej zbankrutuwac. Tam bankructwo to po prostu niewypłacalności. W Polsce jest dużo trudniej ogłosić bankructwo mimo niewypłacalności. Dlatego mam może się bankructwo kojarzyć z jakas skrajnościa ale tam to aż taka skrajności nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek od kiedy z zapaleniem pęcherza chodzi się na SOR? Czy wymagało to ratowania życia, tak jak wskazuje nazwa oddziału?

    •  

      pokaż komentarz

      @krzemas: to sa bajeczki ktore wymyslil aby poprzec swoje nic nie majace wspolnego z rzeczywistoscia wywody

    •  

      pokaż komentarz

      @krzemas: bedziesz troche starszy, rodzice zaczna Ci chorowac, to też bedziesz miał takie combo.

    •  

      pokaż komentarz

      z kolejkami na pewno jest tak, że są dłuższe? Czechy, Niemcy. Podaje przykłady które znam i które się sprawdzają

      @KrS1: No tak, ale oni wydają znacznie więcej na ubezpieczenie. O ile cena pracy w PL i DE jest różna o tyle sprzęt/leki kosztują bezwzlędnie tyle samo więc u nich nawet za ten sam % podatku można kupić więcej usług.

    •  

      pokaż komentarz

      @badtek: Nie chodziło mi o ilość chorób bo to się zdarza i nie jest niezwykłe, natomiast ten pech twojej rodziny odnośnie działania służby zdrowia, to jest podejrzane.

  •  

    pokaż komentarz

    Wolny rynek. Szpitale są w zmowie z ubezpieczycielami.
    Leczenie kosztuje dużo, aby ubezpieczenia mogły być drogie i można było na nich więcej zarobić.
    Również lekarze muszą być ubezpieczeni, bo pacjenci lubią ich pozywać, więc chcą wyższych płac.

    I tak to se działa w najlepiej rozwiniętym kraju świata.

  •  

    pokaż komentarz

    To w USA byłbym bogaty ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Ostatni raz u lekarza byłem jakieś 15 lat temu

  •  

    pokaż komentarz

    To jest ciekawy temat - ratownicy z ataku na WTC nie otrzymują od państwa wsparcia na leczenie powikłań i chorób po akcji z 9/11. Tym samym zadłużają się na potęgę, umierają, bo nie mają za co się leczyć. W sprawę jest mocno zaangażowany Jon Stewart. Film sprzed dosłownie kilku dni.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: jakie powikłania można mieć po wtc?

    •  

      pokaż komentarz

      @lubiecie: jak kolega @rolerek napisał powyżej - często są to np. nowotwory, zerknij proszę do filmu, to Stewart wspomina m.in., że problemy z oddychaniem u ratowników zaczęły pojawiać się bardzo szybko, ale wmawiano im, że, delikatnie mówiąc, "przesadzają".

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: Stewart walczy o pomoc dla "first responsders" od dawna, a Kongres ma na nich wywalone tak samo, jak na weteranów wojennych. VA (Agencja ds. weteranów) ogranicza prawa do opieki jak tylko się da. Np. kilka lat temu był taki problem, o którym Stewat równiez mówił w The Daily Show, że weterani oczekujący na wizytę powyżej 30 ndi mogli szukać pomocy u specjalisty na własną rękę. Problem taki, że VA uznawało tylko placówki w odległości 40 mil od miejsca zamieszkania - w linii prostej (as the crow flies). Potem to zmienili na trasę z google maps. Korzystają z komputerów z lat 90. i prawie cała dokumentacja jest w formie papieru na biurku. Niestety USA przez ostatnie kilkanaście lat doprodukowało weteranów, a żadna administracja nie umie rozwiązać problemu. Tak naprawdę kłamstwa prezydentów zaczęły się już w 1900 roku... I nikt nie pomógł do dziś. O VA można myśleć tak - "gdyby NFZ chciało mnie zabić". U nas to po prostu indolencja. U nich to celowe działanie.

      Wielu z tych "first responders" już nie żyje lub żyje z powikłaniami. A kupony odcięli już wszyscy, od Giulianiego, po Busha i Kongres.

      źródło: Daily-Show-Zadroga-Panel-750x750.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @khad: Pokaszle pokaszle i umrze. Nikt na pył nie zwraca uwagi. Jak w Czarnobylu na radiacje. Bo nie widać, bo małe.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety USA przez ostatnie kilkanaście lat doprodukowało weteranów

      @red7000: dlaczego niestety? USA jest sojusznikiem Polski tylko na pokaz, poza tym nie jest nim ani ideologicznie, ani gospodarczo, ani wojskowo ani nawet koleżeńsko.

    •  

      pokaż komentarz

      @siepan Ludzi szkoda za decyzje rządu. Irak nie był dobrze prowadzoną wojną.