•  

    pokaż komentarz

    Nie wprowadzili np. jeszcze licencji dla amatorów z wykrywaczem? Upewniliby się, że wiedzą jak się zachować w danych sytuacjach, by nie zniszczyć potencjalnych stanowisk archeologicznych lub też dać informacje odpowiednim instytucjom, by takie powstały (przy znalezieniu czegoś grubego), a także by nie zniszczyć eksponatów podczas wykopków, które obowiązkowo będą musieli oddać państwu (a w zamian dostać ew. jakiś świstek jako 'trofeum), itd. Nie rozumiem co stoi za przeszkodą (nie znam się) by czegoś takiego nie było.

  •  

    pokaż komentarz

    Nazywanie złodzieja hobbystą tylko w Polsce.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest zgodne z polityką obecnego u poprzedniego rządu.
    Ot przygotowanie Polski do zgarnięcia przez sąsiadów.
    Polakom nie wolno ruszyć nic co jest w ziemii.
    Szukać zabytków, złóż naturalnych, a nawet ścinać drzewa na własnej działce.

    Wszystko już obiecane Niemcom i Rosjanom gdy Kaczor z Tuskiem będą się pakować do Francji zakładać rząd na uchodźctwie.

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł wyjątkowo tendencyjny.
    Generalnie racja, że prawo jest złe. Interwencja policji na zasadzie donosu też jest karygodna.
    Niemniej zarzucanie Państwu tego że niszczy zabytki i w ten sposob usprawiedliwianie szabrowania dziedzictwa kulturowego jest co najmniej zaskakujace. To że moneta Piusa kosztuje 50 zl na rynku nie ma wielkiego znaczenia. W archeologii najważniejszy jest kontekst, ktory za sprawą takich hobbystów nieodwracalnie tracimy. Takie znaleziska to nie są grzyby, które odrosną. Trafiły do ziemi z różnych przyczyn, o których juz sie nie dowiemy.
    Autor pisze ze gdyby nie ten hobbysta to moneta by gniła w ziemii. Gniła już prawie 2000 lat i mogla by pognić w spokoju dłużej.

    •  

      pokaż komentarz

      @OttoWachter:
      Zwłaszcza wtedy gdy archeolodzy zrywają warstwę wierzchniej gleby, która nie ma dla ich wykopalisk zupełnie żadnej wartości a często jest tego tyle, że dostępne dla hobbysty wykrywacze i tak głębiej nie sięgają.
      Zresztą piszemy o stanowiskach archeo a problem dotyczy praktycznie wszystkich terenów włącznie z polami ornymi, które i tak są systematycznie przekopywane przez maszyny rolnicze czy terenami, gdzie w ziemi idą instalacje (ciepłownicze, energetyczne, wodne itp.) - tam też pod 30 cm warstwą ziemi znajdziesz ślady grodu Lechosława I czy innego Ottona Wachterera?

    •  

      pokaż komentarz

      Interwencja policji na zasadzie donosu też jest karygodna.

      @OttoWachter: ŻART?

    •  

      pokaż komentarz

      @123tomek: Masz rację. Tu przykładowy filmik gdzie chop przekopuje hałdy wywiezione z rynku gdzie coś robili.
      Ma kilka filmików gdzie znalazł sporo rzeczy, a jakby nie przekopał, to te wywiezione hałdy użyte byłyby do wyrównania terenu. Teraz pytanie, czy kopiąc w tym łamie się prawo, czy nie. Oczywiście retoryczne, bo łamie się, bo przecież zabytki, a tak naprawdę archeo ma wywalone co stanie się z tym urobkiem i potencjalną jego zawartością. No, ale nie możesz kopać, bo jesteś złodziejem historii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Brawo policja, od razu czuje się bezpieczniej (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)