•  

    pokaż komentarz

    "Tak było w jednym z warszawskich liceów, w którym w pierwszej klasie z matematyki pozostaniem na drugi rok zagrożona była połowa uczniów." no to chyba jednak c?$%@wy nauczyciel, jak w pierwszej klasie uwala połowę uczniów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: no to nie wina tych bombelków, że się dostali, tylko dyrektor postawił takie wymagania. A jak dzieciaki są za słabe z matmy, to trzeba dostosować do nich poziom przedmiotu, zrobić wyrównawcze itp. i pogodzić się z tym, że zdadzą pewnie maturę na 50-60% zamiast 80-90%. To już byłby sukces.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Jeśli dostałeś się do liceum i nie nadążasz z materiałem to znaczy, że są to za wysokie progi i powinieneś zmienić szkołę na zawodówkę, a nie obniżać poziom, bo ktoś nie daje rady. Każda szkoła ma zajęcia wyrównawcze, ale co zrobić jak guwniak nie chce się uczyć? Nagradzać czy karać? Roszczeniowość rodziców i uczniów jest obecnie największym rakiem edukacji w Polsce i powinno się z tym walczyć. Postawić twarde i wysokie ramy programowe i spuszczać uczniów, którzy sobie z nimi nie radzą.

    •  

      pokaż komentarz

      Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

      @arekb81: To jeszcze powinien być jakiś system weryfikacji przed przyjęciem takiego ucznia.
      Kiedyś były egzaminy, przeprowadzane przez poszczególne szkoły.

      Samo to pozwalało już na jakiś rodzaj specjalizacji - do dobrych szkół było się trudno dostać.

      Niemniej raczej nie dochodziło do sytuacji gdy połowa uczniów miała być zagrożona powtarzaniem klasy - taka statystyka raczej pokazuje że jest coś nie tak się dzieje w tej szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination dlaczego mamy poziom szkolnictwa równać do tych najsłabszych jednostek, zamiast go ciągle rozwijać i podnosić? Jak przyjmiemy twoją teorię to niedługo poziom wiedzy licealistów będzie na poziomie gimnazjalisty... o ile już nie jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Moim zdaniem lepiej po półroczu wszystkich wypierniczyć ze szkoły, niech układają kafelki, albo malują paznokcie. jeżeli taki debil zda maturę, to istnieje cień szansy, że zostanie kimś ważnym w jakimś urzędzie. Bez matury debil nie będzie miał szans. Szkoły powinny selekcjonować ludzi i kierować ich do zawodów dostosowanych do możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      jak dzieciaki są za słabe z matmy, to trzeba dostosować do nich poziom

      @Abomination: No k!$%a IKS DE

      Tak się właśnie robi w większości szkół, które nie mogą sobie pozwolić na komfort wyboru uczniów. Obniża się poziom, bo bombelki mają w dupie naukę. A potem jest narzekanie, że nauczyciel nie nauczył. No ale jak się równa w dół, to czego się dziwić.

      Kwintesencja tego, dlaczego polska edukacja jest w dupie. Poziom obniżamy, bo lenie się nie uczą. Jak są złe oceny, to wina nauczyciela. Roszczeniowi rodzice składają skargi i protesty, twierdząc że nauczyciel nie uczy. Dyrektor boi się kuratorium, nauczyciel dyrektora. Koniec końców stawia się oceny za cokolwiek i przepycha bombelki byle szybciej. Na koniec oczywiście winny jest nauczyciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: tyle że najpewniej tym warszawskim liceum z 50% zagrożonych był słynny staszic xD
      na prowincji mają w dupie i dają wszystkim piątki, a w dobrych liceach dają materiał wielokrotnie przekraczający podstawę programową
      i nie ma to nic wspólnego z tępymi uczniami i c@??!wymi nauczycielami

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: @PogromcaPatusow: @arekb81: @dj_sasek: Poziom nauczania to jedno, drugie ja sam pamiętam, że w gimbazie moja klasa dostała nową nauczycielkę od polskiego. Była świeżym nauczycielem.

      Nie umiała nic nauczyć, musiałem na korki z polaka chodzić.
      Krytykował ją nawet najlepiej uczący się jeden z moich kolegów z klasy.
      Wydała na koniec takie same oceny, jakie mieliśmy rok wcześniej.

      Korepetytorka z Polaka była już emerytowaną polonistką. Miała duże zasługi na swoim koncie. Nawet jej syn był kiedyś znanym raperem w Polsce. Inteligencka rodzina.

      Moje wypracowania u innej polonistki zawsze były na pięć, u tej świeżej na trzy. Oceniała wedle zeszłorocznych ocen.

      Nawet średnia na sam koniec, a miałem dużo trójek i piątek i średnia wychodziła jakieś 3,8. I tak dostałem tróję.
      (działo to się w drugiej klasy gimbazy)

      Kumpel jeden z klasy. Miał same czwórki, jedną piątkę i jedynkę. Dostał trzy na koniec. Tak się wk%%$ił, że poszedł do pokoju tej nauczycielki. Nauczycielka ta była nieustępliwa, powiedziała, że da mu trzy. Powiedział do niej ,, to się pierdol''.

      Dopiero w trzeciej klasy gimbazy dostaliśmy tak ogarnięta nauczycielkę, że największych głąbów umiała nauczyć, miała gadane. U niej bez problemu dostałem czwórkę na koniec.

    •  

      pokaż komentarz

      zajęcia wyrównawcze,

      @PogromcaPatusow: U mnie na studiach były takie zajęcia. Tylko, że chodzenie na nich był nonsensem, bo każdy z innej grupy miał inny materiał, na zajęciach wyrównawczych było jeszcze co innego ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Zgadzam się tylko problemem jest to że obecnie tylko liceum i studia dają gwarant na normalne życie. Normalne, czyli nie egzystowanie od 10 do 10tego za psie pieniadze na lasce Janusza.

      To co sie odj%%$lo ze szkolnictwem zawodowym to jest jakies mocne nieporozumienie. Z zawodowek zrobiono przechowalnie skrajnej patoli, nic dziwnego ze nawet jesli ktos chcialby ogarnac fach to nie wybierze zawodowki jesli ma poukladane w glowie bardziej niz tamtejsi sebixy i karyny. No i presja otoczenia - no jak to nie liceum? Chcesz byc nikim? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: To jeszcze powinien być jakiś system weryfikacji przed przyjęciem takiego ucznia.
      Kiedyś były egzaminy, przeprowadzane przez poszczególne szkoły.


      @hellfirehe: Egzaminy wstępne to był dopiero rak edukacyjny. Gdybyś musiał takie egzaminy zdawać, dopiero wtedy byś się dowiedział, czym jest korupcja i wał XD

      Dobrze, że jest jeden centralny system oceny uczniów i niech tak pozostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

      @arekb81: No tak, połowa to głąby. Nie ma żadnego związku ze słabym nauczycielem. xD

    •  

      pokaż komentarz

      "Tak było w jednym z warszawskich liceów, w którym w pierwszej klasie z matematyki pozostaniem na drugi rok zagrożona była połowa uczniów." no to chyba jednak c%!%@wy nauczyciel, jak w pierwszej klasie uwala połowę uczniów.

      @Abomination: niczym na pierwszym roku studiów xD

      Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

      @arekb81: to fakt, ale szkolnictwo zawodowe też polikwidowali, teraz każdy debil musi mieć maturę. Licencjaty i magisterki na kierunkach humanistycznych to za darmo też często rozdają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

      @arekb81: No tak, połowa to głąby. Nie ma żadnego związku ze słabym nauczycielem. xD

      @ASLR: mi się przypominają lata studiów xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination No tak. Nasze bombelki są przecież genialne xD

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: ja byłem w takim liceum zawodowym ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: ": To jeszcze powinien być jakiś system weryfikacji przed przyjęciem takiego ucznia.
      Kiedyś były egzaminy, przeprowadzane przez poszczególne szkoły."
      No i to masz przedsmak dorosłości. Jak sie pchasz w za wyskokie progi to zmarnujesz sobie rok. Witamy w dorosłym życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: U mnie w liceum dyrektor-matematyk lubił stawiać max. 3 za wszystko. A potem z samych 2 i 3 wychodziły mu oceny 5 i 6. Kiedyś się przyznał, że według niego jak dobry uczeń dostanie 2 lub 3 to się bardziej zmotywuje do dodatkowej pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Czy ja wiem. Ludzi często to takie betony z matmy że hej. Jak studiowałem na polibudzie to 80% oblało matmę na pierwszym roku:) I żeby było śmiesznie nie mało wśród nich było absolwentów renomowanych liceów i żeby było całkiem zabawnie to o profilu matematyczno-fizycznym:) Oczywiście tam mieli swoje piątki i czwórki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination pamietam jak w liceum pewna klasa miała 23 zagrożenia z jezyka niemieckiego na 25 osob w klasie xD przez cały semestr nauczyciel wymagał cudów i perfekcyjnego języka nawet od tych co wczesniej mieli tylko angielski.. sprawdziany czy odpowiedzi konczyly się jedynkami bez mozliwosci poprawy. Wszystko po to aby na koniec zrobić 3 kartkówki z słówek na zaliczenie przedmiotu bo juz nie bylo innego ratunku xD i tak przez całe 3 lata. Z tego co pamietam to nikt z tamtej grupy nie podchodził do matury z niemca

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: A to zawodówka to jakaś gorsza? Szkoła szkole nierówna, dużo zależy od kadry. Wychwalanie liceum powinno minąć już z dobre kilka lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadzam się tylko problemem jest to że obecnie tylko liceum i studia dają gwarant na normalne życie. Normalne, czyli nie egzystowanie od 10 do 10tego za psie pieniadze na lasce Janusza.

      @slozubn: Gwarant czego? Chyba Większego bólu dupy że sie dodatkowe 5 lat straciło. Robiłem projekty aktywizacyjne EFS za miliony monet .Pracowałem na uczelni mając ledwo technika .Przez moje drzwi przeszło 360 bezrobotnych ponad 70% to ludzie z wyższym którzy nigdy żadnej roboty poza "pracownik niewykwalifikowany" nigdy nie dostali i im prace lepszą znajdywałem znacznie trudniej. Sam Zaczynałem po gimnazjum projektując wykrojniki odzieżowe u Prywaciarza który serio nazywał sie Janusz. Wtedy dostawałem około 4600 a rękę. Jako spawacz podobnie wyciągałem. Po studiach jako Oracle SQL dev zaproponowano mi 3200. Dziekuje postoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: zawodówki mają taką renomę. Dzisiaj osoba po zawodówce budzi złe skojarzenie chociaż byłaby osobą ogarniętą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Renifer60: Ta renoma minęła ~5 lat temu, kiedy do zawodówki wymagania się podobne jak do liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: Gdzie ty takie zawodówki masz XDDDD Sam z ciekawości jak szedłem do lo to zaglądałem na progi do zawodówki. W moim lo do najgorszych klas zaczynały się od 100 punktów a tam z reguły próg był 30-40

    •  

      pokaż komentarz

      Obniża się poziom, bo bombelki mają w dupie naukę.

      @jamtojest: w praktyce nie da się inaczej, u mnie w szkole wychowawczyni podjęła próbę klecenia "lepszej' klasy poprzez dobór wyróżniających się uczniów i eliminowania "plugawych". Awantur o to ze strony rodziców było co nie miara, z powiadamianiem kuratorium i groźbą pójścia do mediów włącznie. W naszym przypadku babeczka nie pękła i jakoś się udało, ale mogę się domyślać, że większość nauczycieli nie chce mierzyć się na własne życzenie z takimi nieprzyjemnościami. Nawet już nie mówią o tworzeniu całkiem elitarnej klasy, tylko np wewnątrz klasy podział na lepszą i gorszą grupę językową. zaraz będzie wrzask że co jak co ale mój syn to na pewno nie może chodzić do tej gorszej :D Zwykłe BHP ze strony nauczycieli, lepiej iść na ugodę z drącymi się rodzicami to będzie milej się pracowało

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow:
      może jednak poziom za wysoki, albo nauczyciel źle przekazuje, albo źle konstruuje sprawdziany, jednak to liceum OGÓLNOniszczące a nie studia

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination:

      Tylko pamiętajcie ocena na świadectwie nic nie znaczy za 10 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow:
      tak się zastanawiam do czego dąży ta cywilizacja, niedługo poziom będzie tak skomplikowany, że będzie trzeba profilować dzieci już w 6 klasie podstawówce, Na przykład profil matmatyczny 60%matmy i 40% na reszte. W średniej szkole już 80% na matmę i 20% na resztę. W sumie może to i niegłupie by było.

    •  

      pokaż komentarz

      to chyba jednak c%$#?wy nauczyciel, jak w pierwszej klasie uwala połowę uczniów

      @Abomination: Może on należy tej grupy nauczycielskiej, która oblała swój własny przedmiot?

      źródło: bi.gazeta.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Kazik śpiewał, ze „siła mozesz mi zabrać wiele ale siła nie mozesz mi niczego dać” - tutaj tak samo. Jak ktos nie chce, to do głowy mu nie wsadzisz przemocą

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: @jamtojest: ale pyerdolenie jak zwykle uczeń winny. 3 lata do matury przygotować to nie jest żaden wyczyn społeczny. Jak jest jednostka jakaś wyjątkowo toporna to się ją uwala i siedzi rok. Ale nigdy się nie zdarzy tak, żeby pół klasy było toporne i musiało siedzieć rok. Mogą na tych trójkach jechać jak są inteligentni ale leniwi. Żeby 3 dostać trzeba do szkoły chodzić i słuchać co było na lekcjach i to powtórzyć i nic więcej. Jak nauczyciel nawet tego nie potrafi uczynić to powinien być z automatu do wyebania, bo najwyraźniej nic ciekawego na tych lekcjach nie ma do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination obniżanie poziomu do poziomu najglupszych haha dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow: gdyby te ramy programowe znaczyły coś w dorosłym życiu...

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: @jamtojest:plus poziomu nikt nie obniża, bo muszą jechać z materiałem dalej. Praktycznie do niego nikt już nie wraca co jest zazwyczaj gwoździem do trumny dla dzieciaków, które chciałyby ale nie nadążają. Także już przestańcie pyerdolić o tym zaniżonym poziomie, bo zaraz ja was z potopu, lalki, cumulusów, komórek i chemii przepytam - zobaczymy kto co pamięta;)

    •  

      pokaż komentarz

      Może on należy tej grupy nauczycielskiej, która oblała swój własny przedmiot?

      @videon:

      to zalezy, czy zero uznasz za liczbe parzysta czy nie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81

      p@?$?@#enie starego dziada. Po to jest egzamin gimnazjalny, żeby takich ludzi odsunąć, jednak takie wybitne jednostki się zdarzają, ale to jest śladowa ilość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Spoko... ja w pierwszej liceum z dobre 10 lat temu podobna sytuacja. Może nie połowa ale 6 osób miało zagrożenie, a w tym ja tak z dupy. Potem stwierdziła, że nas wszystkich warunkowo przepuszcza :D

    •  

      pokaż komentarz

      @dj_sasek już bardzo blisko konkursy pisane 40 lat temu na podstawe programowa teraz wychodzą poza materiały do których ma dostęp 90 proc uczniów (liga zadaniowa)

    •  

      pokaż komentarz

      @ale-fruwa-kosmonauta: co ci da egzamin gimnazjalny jak wiecej punktow dostajesz za oceny ze swiadectwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @slozubn liceum i studia dają gwarant? Liceum jednak niczego nie uczy. Najlepszym połączeniem jest technikum z konkretnym profilem i studia techniczne. Co prawda do technikum często chodzi elita polskiej patologii, ale gdybym teraz miał wybierać raz jeszcze wolałbym pójść do technikum. Po szkole masz już zawód do tego dużo praktycznieksze nauczanie co nawet na studiach bardziej doceniają wykładowcy. Jak zaczynałem studia wykładowcy pytali kto technikum a kto liceum i od razu mówili że licealiści będą musieli nieco nadrobić. Chyba ze mówimy o jakichś humanistycznych kierunkach wtedy może i liceum ze studiami to dobre wyjście

    •  
      TheNewGuy

      0

      pokaż komentarz

      Niemniej raczej nie dochodziło do sytuacji gdy połowa uczniów miała być zagrożona powtarzaniem klasy - taka statystyka raczej pokazuje że jest coś nie tak się dzieje w tej szkole.

      @hellfirehe: taka sytuacja pokazuje jedynie, że jest za dużo szkół. Ilość liceów nie zmieniła się jakoś bardzo od 20 lat, a ilość uczniów spadła o połowę. Więc biorą jak leci wszystkich chętnych, żeby się hajs w szkole zgadzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Kolego, prawdę mówisz.
      Mnie na siłę przepchano przez liceum, na studia poszedłem z przymusu- żadnych nie ukończyłem.
      Pytam siebie czasami,gdzie bym był teraz gdybym pracował normalnie te 8-7 lat temu? Nawet jako tokarz czy kładł płytki. Nie jestem wybitny intelektualnie, nie nadaję się do pracy jako programista. Ale każdy chce zarabiać godnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @patriota-gospodarczy: niech idą do technikum. Zrobią zawód, pójdą do pracy i jak chcą to na studia zaoczne. Nie każdy musi kończyć liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @videon: co ty chciałeś właściwie wnieść do dyskusji tym niepopartym żadnym źródłem, na wręcz oślepiająco oczywistym fejkiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @R2D_Z_Chicago: niestety znaczy bo często decyduje gdzie się dostaniesz do liceum albo na studia. Albo sortowanie Amazona albo RND Amazona.

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow: Nie zgadzam się, miałem nauczycielkę programowania w technikum która ewidentnie wyżywała się na nas, waliła kapy za byle co chociaż każdy spinał dupę na lekcjach i pokazywał że ma chęci. Skończyło się tak że w końcu opowiedziałem matce która jest nauczycielką bo skończyły mi się pomysły co mam robić (nawet przychodzenie po lekcjach i proszenie o wytłumaczenie lub możliwość poprawy oceny były zlewane bo 'mi za to nie płacą'). Jak mama tylko o tym usłyszała poleciała do kuratorium a potem z kuratorem do dyrektora, po rozpatrzeniu sprawy babka została zwolniona (polubownie) ale z darciem ryja że powinna wylecieć za mobbing. Potem dostaliśmy spoko gościa który chciał nas zarazić pasją i organizował nam gry planszowe po lekcjach żeby się z nami zaprzyjaźnić przy czym był wymagający ale każdy odetchnął z ulgą bo ten koleś po prostu chciał nauczać a nie wyżywać się na kimś za swoje porażki życiowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @iddqd: Aha, a co znaczą oceny na świadectwie maturalnym 10 lat od zdania matury?

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Tylko teraz ponad 50% uczniów w klasie ma orzeczenia o ogólnie pojętej dysmózgii, bo tak jest łatwiej wytłumaczyć jego nieróbstwo, lenistwo czy brak zainteresowania jakimikolwiek dziedzinami nauki. I nie jest możliwe dostosowanie programu nauczania przez nauczyciela indywidualnie do każdej tej "upośledzonej" jakąś dysfunkcją jednostki. Teraz wszystko za te dzieciaki robią rodzice. Tak jak w artykule - wypracowania, zadania, prace plastyczne. Dzieciak jest przyzwyczajony do tego, że nie musi robić nic i 4 ma w kieszeni i wszystko za niego robią rodzice. I jak nauczyciel będzie próbował wystawić gorszą ocenę to rodzic zacznie szczekać, że jak to, dziecko ma przecież dysfunkcję i nauczyciel nie dostosował metod nauczania. Rodzice to największy rak i nie dają się dzieciom samodzielnie rozwijać i uczyć życia, z czego potem rośnie pokolenie j?#%nych bananów, które myślą, że wszystko im się należy i nie trzeba nic, i potem są k!#%a zdziwieni, że w życiu ktoś czegoś od nich w ogóle śmie wymagać. Spotykam na swojej drodze ludzi w różnym wieku - i jeżeli chodzi o obecnych licealistów to nie mają czym błyszczeć nawet. Nie znają się na niczym, przy prostych rzeczach na tematy ogólne do pogadanki jedyne co to patrzą tą tępą miną człowieka nieskalanego myślą. Jest tak też w wielu przypadkach studentów, kiedy to uczelnie powinny być ostoją nauki i wiedzy, ale tak to jest, jak się na studia idzie na melanż, bo "hehe, w końcu nie mieszkam ze starymi to można, hehe, zaszaleć" i to na humanistyczne, bo tam nie trzeba nic robić. Potem są ludzie, którzy szczycą się wyższym wykształceniem i są źli na cały świat, bo dalej nie wiedzą i nie umieją nic robić, ale chcą za wszystko zbierać laury.
      Jeżeli poziom licealistów wygląda tak jak to jest przedstawione w popularnym, humorystycznym programie "Matura to bzdura", gdzie ludzie nie kiedy nie potrafią wykonać prostego działania matematycznego na poziomie 3/4 klasy podstawówki, nie znają prostych zasad fizyki, której podlegają na co dzień, nie znają języka, którym się codziennie posługują, albo kilka dosłownie najważniejszych faktów z historii własnego kraju, to ja się nie dziwie, że nauczyciele są tacy sfrustrowani swoją bezsilnością i bezradnością. Z gówna bicza nie ukręcisz, a z pustego to nawet Mahomet nie naleje, jak to mówią, więc choćby skały srały i nauczyciel był najlepszy na świecie, to nie nauczy ucznia, który uczyć się nie chce i nie zamierza i wszystko za niego robią rodzice. Rodzice już szkołe skończyli, więc to ich bombelki pownny się teraz uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81

      @Abomination Niekoniecznie. Do liceum często idą uczniowie, którzy co najwyżej do zawodówki się nadają.

      No to w takim razie c%$@@wa jest cała rada pedagogiczna skoro takich uczniów przyjmują do liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination uczę matmy, prv. Szkoły nie tykam o nie zamierzam. Uwierz mi, że oni i tak mają oceny zawyżane przez większość nauczycieli.
      W jednej klasie dwóch mialo 4 i 5, dwóch 2, poprawiało w ostatnim momencie 25 osób.
      Zlitowała się, bo powinna uj%?$c easy 20

    •  

      pokaż komentarz

      @PogromcaPatusow

      @Abomination: Jeśli dostałeś się do liceum i nie nadążasz z materiałem to znaczy, że są to za wysokie progi i powinieneś zmienić szkołę na zawodówkę, a nie obniżać poziom, bo ktoś nie daje rady.

      Jeśli ktoś się dostał do liceum to znaczy że te progi niebyły jednak za wysokie, a poziom obniża sobie sama szkoła (czyt. Dyrektor i rada pedagogiczna) że takich uczniów przyjmuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dj_sasek

      @Abomination dlaczego mamy poziom szkolnictwa równać do tych najsłabszych jednostek, zamiast go ciągle rozwijać i podnosić? Jak przyjmiemy twoją teorię to niedługo poziom wiedzy licealistów będzie na poziomie gimnazjalisty... o ile już nie jest...

      Poziom szkolnictwa jest taki jaki jest poziom wiedzy uczniów, a ten zależy od umiejętności i chęci nauczycieli do przekazywania go uczniom. Jak chcesz podnosić poziom szkolnictwa, to musisz podnieść poziom wiedzy wśród uczniów. Innej możliwości niema.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cymesowy: najlepsze jest isc do dobrego technikum uczyc sie tak na 3 a po szkole rozwijac to co nas interesuje a potem studia zaoczne i jakas pracka dla juniora. ci co mowia że w technikum siedzi patola to nie zwracaja uwagi że słabe liceum tez gówno daje

    •  

      pokaż komentarz

      @elo490500: po jaką cholerę tracić czasu na technikum zamiast iść do krótszego LO?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:

      Tylko teraz ponad 50% uczniów w klasie ma orzeczenia o ogólnie pojętej dysmózgii

      Gratulacje odkrycia fakt, że ludzie nie zawsze rodzą się zdrowi i nie są jednakowi. Sama miałam to orzeczenie, bo zamieniałam t na d w wyrazach takich jak obiad (pisałam obiat) nawet teraz gdzie po 20 latach wiem, że pisze się obiad to i tak zamieniam nieświadomie przez co muszę często wracać do tekstu i go poprawiać. Mój mózg widzi t jako d i nie ważne czy piszę po angielsku/japońsku/polsku te literki mi się pyerdolą. Nie widzę sensu dyskutować z kimś kto nie rozumie takiej podstawowej rzeczy - tak ludzie są różni. Trzeba nad sobą pracować żeby nie robić błędów ale jak ktoś ma to orzeczenie i zdarzy mu się wpadka raz na 2-3 strony to naprawdę nie trzeba go od razu wyzywać od bezmózgów. Nawet nie wiesz jaki to jest problem na początku szkolnictwa, bo od razu bagatelizujesz sprawę. Bardzo fajnie, że ty nie masz takich problemów. Ale to nie znaczy, że wszyscy nie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:

      Teraz wszystko za te dzieciaki robią rodzice.

      Nikt niczego za mnie nie robił, chciałam się czegoś uczyć to na własną rękę, a starzy woleli mnie posłać na korki z matmy niż usiąść ze mną przy książkach. Dalej nawet nie czytam, bo bredzisz tak, że się czytać tego nie da. Wnioski wysunięte na podstawie jakiś wyjątków wrzucasz jako przykład całego rocznika. Dobre sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC wnioski wysunięte tylko na własnym przykładzie, bredzisz, więc dalej nie czytam ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon: Czyli się potwierdza, ignorant i bajarz

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC krytyk i ignorant z zamiłowania - zjechać potrafi, ale podać przykładu poza swoim własnym nie potrafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:

      Tylko teraz ponad 50% uczniów w klasie ma orzeczenia o ogólnie pojętej dysmózgii
      z czego potem rośnie pokolenie j?#%nych bananów


      To nie jest krytyka. To jest chamstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC to jest akurat fakt, a nie krytyka. I jest to informacja z pierwszej ręki. Pani/Panu już podziękujemy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:

      Wspominasz coś o

      z czego potem rośnie pokolenie j?#%nych bananów

      a kulturalnie jesteś na tym samym poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC argument ad personam. Zatem podziękujemy Pani/Panu i już wiemy z kim nie dyskutować

    •  

      pokaż komentarz

      @Aureilon:

      z czego potem rośnie pokolenie j?#%nych bananów

      gdzie tu masz argument ad persona? Wiesz w ogóle co to znaczy? Wyzywać potrafisz to już mi zaprezentowałeś ale jak Ci ktoś zwraca uwagę na chamstwo w twojej wypowiedzi to nie potrafisz się nawet przyznać do błędu? Wymagasz kultury od innych samemu jej nie reprezentując.

      Tylko teraz ponad 50% uczniów w klasie ma orzeczenia o ogólnie pojętej dysmózgii

  •  

    pokaż komentarz

    Generalnie oceny w podstawówce to pic na wodę. Sztuczne podwyższanie ocen za nic (np. wpisywanie szóstek z wagą 5 za aktywność zaraz przed wystawieniem końcowej oceny), niezwracanie uwagi na oceny końcowe z pierwszego semestru przy wystawianiu ocen na koniec roku, oceny za UDZIAŁ w konkursach, itd itp.
    Szóstki jako pojedyncze oceny powinny być tylko za rzeczy ponadprogramowe (jak z resztą jest w statutach szkół + kartkach informacyjnych od nauczycieli), tymczasem masa uczniów ma szóstki z takich bezużytecznych przedmiotów jak plastyka, muzyka czy religia, czy np. szóstki za kartkówki za materiał z lekcji. Same czwórki + kilka takich ocen + kilka sztucznie podwyższonych i mamy pasek.
    Ja wiem, że to dzieci, i one mają z tego radość, bla bla, ale przy takim stanie rzeczy traktować to jak osiągnięcie to kompletny żart.

    •  

      pokaż komentarz

      @MirkoManx: szóstki i jedynki tylko poszerzyły skalę. Nie mają w ogóle sensu.

      Skala mogłaby być prostsza: 1 - nic nie umiesz, 2 - umiesz średnio, 3 umiesz wszystko, 3+ umiesz więcej niż wymagane. Dopisać do tego skalę procentową i gotowe. A w podstawówce to chyba w ogóle ocen nie powinno być, ani przedmiotów - w Finlandii wprowadzają coś takiego?

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: W Finlandii od dawna jest coś takiego. Poza tym ten system średnio się nadaje do zastosowania w dużych krajach - bo ten system fiński jest kalką systemu sowieckiego z lat 70. A Ruskie z niego jednak nie bez powodu zrezygnowały.

      Poza tym ten fiński system znowu taki dobry nie jest. Ani dla społeczeństwa, ani dla jednostek. Wszak nie ma za wielu fińskich noblistów, a bezrobocie w bogatej Finlandii jest większe niż w biednej Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      oceny za UDZIAŁ w konkursach, itd itp.

      @MirkoManx: takie kwiatki są nawet u nas na studiach. konkretnie w poradzieckich pozostałościach, a konkretnie w WFie (tak, na studiach xD). udział w wycieczce = zaliczenie z WFu. najzabawniejsze jest, że polaczki mają na gównouniwerkach WF 2 razy - raz na licencjacie i raz na magisterce. szkoda, że na doktoracie nie ma. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MirkoManx: @olszus: @mecenas_z_piaseczna: Piątka w jednej szkole może odpowiadać w innej trójce( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MirkoManx jak ja bylem w podstawowce aby to juz z jakies 18 lat temu to jedna dziewczyna miala srednia 6,0. Teraz okazuje sie ze corka kolegi z pracy ma tak samo. Zastanawiam sie na ile to jednostki wybitne a na ile wypompowane oceny.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie oceny w podstawówce to pic na wodę. Sztuczne podwyższanie ocen za nic (np. wpisywanie szóstek z wagą 5 za aktywność zaraz przed wystawieniem końcowej oceny), niezwracanie uwagi na oceny końcowe z pierwszego semestru przy wystawianiu ocen na koniec roku, oceny za UDZIAŁ w konkursach, itd itp.

      @MirkoManx: Ja Ci przytoczę patologię ode mnie z miasta rodzinnego - dzieci ze wsi (tudzież jeszcze mniejszych miast) idąc do liceum miały mnóstwo 5 i 6 na świadectwie. Ja kończąc "miejskie gimnazjum" miałem 5 i dwie 4 z przedmiotów które się liczyły do rekrutacji. (nadmieniam, że połowa punktów przy rekrutacji była za test gimnazjalny a druga połowa za oceny)

      Efekty ? Ja byłem około ~20 miejsca na liście przyjętych do klasy (na około 30 osób), natomiast młodzież ze wsi wszelakich miała bardzo dużo punktów za oceny i mnie wyprzedzała (otwierając listy przyjętych)... natomiast na zajęciach już w trakcie nauki osoby które miały teoretycznie 5 i 6 z przedmiotów kierunkowych (klasa ścisła z m.in rozszerzoną matematyką) tarły brzuchami po dnie w niektórych wypadkach - ludzie z takimi ocenami mieli problem rozwiązywać jakieś nieskomplikowane równania matematyczne czy proste zadania z geometrii, które były normą już u mnie w gimnazjum. Osoby przychodzące z 5-tkami nieraz miały na koniec roku 2 z przedmiotu...

      Dopiero na studiach poziom przyjętych mniej-więcej zależał od punktów w trakcie klasyfikacji, bo chyba 90% punktów było do nabicia przez wyniki maturalne. (reszta to jakieś konkursy, prace uhonorowane na poziomie wojewódzkim etc. co dotyczyło i tak ułamka osób)

    •  

      pokaż komentarz

      z takich bezużytecznych przedmiotów jak plastyka, muzyka

      @MirkoManx: Ale sztukę to Ty szanuj. Bagatelizuje się przedmioty, które uwrażliwiają na otaczającą przestrzeń, a potem wkoło wizualna sraczka a radio to strach włączyć bo puszczają tylko to przy czym pół kraju przytupuje nóżką.

    •  
      John_Steinbeck

      -1

      pokaż komentarz

      @ASLR: WF... na studiach?!

    •  
      John_Steinbeck

      +4

      pokaż komentarz

      @JanHochwander: Ale w szkole to wyglądało tak, że masz parę obrazów, ucz się na pamięć. Podobnie z muzyką. Puszczane były utwory klasyczne, napisz ich nazwę. To tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus chyba trochę przespales szkołę, bo oceny od 1 do 6 określone są w skali procentowej, od 2 do 5 też

    •  

      pokaż komentarz

      @MirkoManx: ten pic daje połowę punktów przy rekrutacji do szkoły ponadpodstawowej. Nic dziwnego, że rodzice świrują.

      Poza tym, oceny można by zlikwidować a przynajmniej dać sobie spokój z paskami i porównywaniem średniej, bo jakaś bieżąca informacja o postępach, wyrażana stopniami czy procentami, daje zainteresowanym rodzicom wskazówki, czy nie warto przypilnować nauczenia się paru słówek czy odświeżenia tabliczki mnożenia. Ale wymaganie od dziecka, żeby było takim samym orłem z równań chemicznych, budowy grzyba i sonetów krymskich, to już przegięcie. Tym niemniej system promuje takie zakuwanie wszystkiego, bez różnicowania na ciekawe i nieciekawe dla ucznia.

    •  

      pokaż komentarz

      natomiast na zajęciach już w trakcie nauki osoby które miały teoretycznie 5 i 6 z przedmiotów kierunkowych (klasa ścisła z m.in rozszerzoną matematyką) tarły brzuchami po dnie w niektórych wypadkach

      @Ilythiiri: chyba chodziliśmy do jednej klasy... Tak serio cała moja klasa to były osoby z miasta >100k, poza tym reszta może nie aż w tak skrajny sposób, ale się zgadza. Osoby, które przychodziły z 6 z gimnazjum, w liceum były przeciętniakami.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale w szkole to wyglądało tak, że masz parę obrazów, ucz się na pamięć. Podobnie z muzyką. Puszczane były utwory klasyczne, napisz ich nazwę. To tyle.
      @John_Steinbeck: No widzisz a ja robiłem linoryt ,grałem na cymbałach i uczyłem się czym sie różni krok walca od rumby . Ale mieliśmy babeczke co pracowała w teatrze lalkarskim po godzinach

    •  

      pokaż komentarz

      @adibor: Ja przylazłem do liceum z 5 z matematyki i fizyki i jednym z najniższych wyników punktowych w klasie, który zresztą z ocenami się wiązał. Potem się okazało, ku mojego autentycznemu zaskoczeniu, że byłem wśród najlepszej trójki klasy z matmy i fizy, bo w większosci gimbaz dawali 6 za darmo, właśnie "żeby mieć więcej punktów do liceum". Patologia w chuj.

    •  
      John_Steinbeck

      0

      pokaż komentarz

      @DonMirabello: To fajnie miałeś :c
      My musieliśmy kupić flet na lekcję. Kupiliśmy, coś z nim porobiliśmy na JEDNEJ lekcji (nawet nie wiem co, chyba jak trzymać) i to był koniec tematu.

      W sumie się teraz zastanawiam, czy może nie kupię ponownie. Aż sobie to przypomniałem :P

    •  

      pokaż komentarz

      @SNUPPi: u mnie 6,0 miał kolega w liceum, ale serio miał łeb na karku choć został doktorem informatyki i uczy studentów. Na studiach chodziła dziewczyna która jeszcze nie miała matury i też na 5 jechała.

    •  

      pokaż komentarz

      @MirkoManx: przez całą moją edukację, tylko dwóch nauczycieli przy ocenie końcoworocznej patrzyło na ocenę za 1 semestr, z czego u pierwszego doszło do takiej patoli, że pół klasy miało 4 pały (i tylko takie oceny) na drugi semestr i zdali przedmiot z 3 na koniec xD
      A co do oceny 6: Co to znaczy "rzeczy ponadprogramowe". Że jak walnę balet mongolski na matmie to dostanę 6, bo to jest ponadprogramowe? No chyba nie. 6 jest za wzorowe opanowanie materiału, a nie za jakieś rzeczy których w programie nie ma. Bo ponadprogramowe to może być wszystko. U mnie w technikum się chcieli pobawić w stawianie 6 za rzeczy, których nie było w programie, to po roku musieli znowu zmieniać statut, bo poszły donosy do kuratorium xD. I z tego co wiem, to według zarządzenia ministerstwa, to od dawna za kartkówki nie można stawiać 6. Jeśli stawiają, to wiń upośledzoną dyrekcję, a nie strzelaj bezpośrednio w system. To, że nauczyciele naginają te rozporządzenia i zasady "macie już 3 sprawdziany w tym tygodniu? To to nie będzie sprawdzian, a kartkówka" "A jednak to nie kartkówka, a sprawdzian" to już wina dyrekcji i uczniów, że to tolerują

    •  

      pokaż komentarz

      WF... na studiach?!

      @John_Steinbeck: No a co w tym dziwnego, na pierwszym roku miałem z tego co pamiętam WF o 6:30 :D Do tego basen przez semestr czy dwa.

      wpisywanie szóstek z wagą 5 za aktywność zaraz przed wystawieniem końcowej oceny

      @MirkoManx: To w polskich szkołach są oceny z wagą?

    •  
      John_Steinbeck

      0

      pokaż komentarz

      @Majestic12: Tak, są oceny z wagą. Z reguły 1 za aktywność i kartkówki zapowiedziane, 2 za niezapowiedziane, 3 za sprawdziany.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie oceny w podstawówce to pic na wodę. Sztuczne podwyższanie ocen za nic (np. wpisywanie szóstek z wagą 5 za aktywność zaraz przed wystawieniem końcowej oceny), niezwracanie uwagi na oceny końcowe z pierwszego semestru przy wystawianiu ocen na koniec roku, oceny za UDZIAŁ w konkursach, itd itp.
      Szóstki jako pojedyncze oceny powinny być tylko za rzeczy ponadprogramowe (jak z resztą jest w statutach szkół + kartkach informacyjnych od nauczycieli), tymczasem masa uczniów ma szóstki z takich bezużytecznych przedmiotów jak plastyka, muzyka czy religia, czy np. szóstki za kartkówki za materiał z lekcji. Same czwórki + kilka takich ocen + kilka sztucznie podwyższonych i mamy pasek.
      Ja wiem, że to dzieci, i one mają z tego radość, bla bla, ale przy takim stanie rzeczy traktować to jak osiągnięcie to kompletny żart.


      @MirkoManx: Rozumiem, że za "udział" można dostać jakieś tam plusy, które po zebraniu danej ich ilości zamieniały się w piątke z aktywności czy coś, ale 6? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szóstka powinna być dla osób, które w konkursach zajmują jakieś lokaty. Dla osób, które wyróżniają się znacząco wiedzą czy umiejętnościami, reprezentują szkołę i zdobywają podium np.: na zawodach sportowych, albo dla uczniów, którzy wykazują własną inicjatywę i często zgłaszają się do dodatkowych rzeczy, odrabiają te mityczne "zadania tylko dla chętnych" ( ͡° ͜ʖ ͡°) itp.

      @Majestic12: Niektóre szkoły (przynajmniej te, do których chodziłem) stosowały średnią ważoną, nie wiem jak teraz jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @JanHochwander: Ja myślę, że jak młody człowiek w domu nie nasiąknie dobrą muzyką, literaturą itp, to mała szansa że szkoła to zmieni.
      Sztuka wysoka, zawsze była niszowa i chyba nie ma szans na to, by była ceniona przez większość.

    •  

      pokaż komentarz

      Sztuka wysoka, zawsze była niszowa i chyba nie ma szans na to, by była ceniona przez większość

      @ohydus: Myślę, że w wielu polskich domach ma się na wiele rzeczy wywalone a szkoła mogłaby zarażać pasją co wrażliwsze jednostki. Żyję nadzieją, że gdyby chociaż osoby odpowiedzialne ze kreowanie przestrzeni trochę więcej nasiąknęły tematem to wkoło byłoby po prostu przyjemniej. Generalnie temat jest złożony, znam wielu nauczycieli z pasją, niestety plastyka często jest prowadzona przez przypadkowe osoby, którym brakowało godzin do etatu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    I to wszystko po to żeby później, po maturze poszedł na niepotrzebne studia, a po studiach przykre zderzenie z rzeczywistością...
    Ludzie nie płacą za edukację, toteż jej nie szanują.

  •  

    pokaż komentarz

    Najzabawniejszy jest ten moment, kiedy zaczyna się normalne życie i okazuje się, że od tych ocen, świadectw ważniejsze jest to czy regularnie myłeś zęby i czy mama nie zabraniała spotykać się z ludźmi.

  •  

    pokaż komentarz

    "Z powodu strajku wielu dzieciom zabrakło czasu na poprawianie ocen na bieżąco. Dlatego czerwiec upłynął pod znakiem poprawiania średniej." - p!%@%??enie o Szopenie. Kto uczył się na bieżąco, ten nie musiał budzić się z ręką w nocniku w czerwcu. Poza tym, co z majem? Nagle wyparował? Zresztą, nauczyciele to też imbecyle. Przez cały rok robią tyle co nic, narracja 'poprawy na koniec roku' po czym idą na strajk i później rżną głupa, że nie wiedzą, o co chodzi. Poza tym, wiadomo. To była spontaniczna odgórna decyzja i na pewno nie był to strajk polityczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: Przykład mój - czwarta klasa technikum. Nauczycielka robi trzy sprawdziany w tydzień zamiast trzy sprawdziany przez trzy tygodnie. Wchodzą trzy pały, cała klasa uj!%#na. Na szczęście udało się i pisaliśmy poprawy tych sprawdzianów w piątek, tuż przed strajkiem. Kolega w niższej klasie po strajku nie miał z niektórych prawie żadnych ocen. Hurr, durr - p#???%#enie o szopenie. A weź k@%#a gościu zachoruj, i masz przep#???%#one jeśli złoży ci się taka seria wydarzeń jak twoja choroba + strajk + skrócenie roku szkolnego + choroba nauczycielki.

    •  

      pokaż komentarz

      To była spontaniczna odgórna decyzja i na pewno nie był to strajk polityczny

      @polaczenieszyfrowane: Tak było ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PiesLat2230: Kolego, doskonale wiemy, że technikum to jest chyba oddzielny temat, prawda? Prawie wszycy macie wyj@$#ne jaja na naukę, nie licząc przedmiotów.. jak one się tam nazywają? Nazwę je 'technicznymi' - będziesz wiedział o co chodzi. Więc już się tak nie gotuj, bo powiedzmy, że znam realia z pierwszej ręki, niekoniecznie będąc uczniem technikum.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane:

      Prawie wszycy macie wyj@$#ne jaja na naukę
      No nie do końca. Jeśli tak uważasz to na serio nie znasz realiów. Faktycznie, masz przedmioty techniczne. Ale też musisz nap$@@!?#ać matematykę, fizykę i inne przedmioty licealne. Po technikum nie masz nic - więc wypada maturę dobrze zdać. A by ją dobrze zdać, musisz się nieźle uczyć. Mało osób widziałem które miało wyj#!!ne jaja na naukę, w mojej klasie było ich z trzy. A i tak wszyscy odpadli przez pierwsze dwa lata.

      Kto uczył się na bieżąco, ten nie musiał budzić się z ręką w nocniku w czerwcu.
      No też nie do końca, jak podałem wyżej - jedno technikum w moim mieście ma tak zwalonych nauczycieli że uczniowie do momentu rozpoczęcia strajku mieli jedną ocenę z wymaganych 4-5. (ilość lekcji w tygodniu + 1)

    •  

      pokaż komentarz

      @PiesLat2230: No to ja nie rozumiem. Najpierw mówisz, że 3 osoby miały wyj!$@ne jaja w naukę, po czym i tak wszyscy odpaldli przez dwa lata? ¯\_(ツ)_/¯ Poza tym, jak to nie masz nic po technikum? Przecież po technikum nie dość, że masz maturę, to jeszcze technika w zależności od tego, gdzie się kto uczy. Trzy - to, że te przedmioty są jako zajęcia - ok. Druga sprawa, kto się tego uczy? Jeżeli jesteś klasą czwartą technikum to doskonale wiesz (przynajmniej powinieneś wiedzieć, bo powinno Cię to interesować), że statystycznie technikum wypada gorzej niz LO. Zapraszam do lektury:

      https://cke.gov.pl/images/_EGZAMIN_MATURALNY_OD_2015/Informacje_o_wynikach/2018/sprawozdanie/Sprawozdanie%202018%20-%20Ogólne.pdf

      Ale co ja tam wiem, głupoty opowiadam itp. To, że pracuję w edukacji, w sektorze prywatnym od 10 lat też nie ma żadnego znaczenia.

      Poza tym, przecież wyraźnie napisałem, że ci pseudo nauczyciele to debile, więc w czym problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane:

      Najpierw mówisz, że 3 osoby miały wyj!$@ne jaja w naukę, po czym i tak wszyscy odpaldli przez dwa lata? ¯_(ツ)_/¯

      " Mało osób widziałem które miało wyj#!!ne jaja na naukę, w mojej klasie było ich z trzy. A i tak wszyscy odpadli przez pierwsze dwa lata."
      Te trzy osoby które miały wyj#@$ne, odpadły w ciągu dwóch pierwszych lat nauki.

      Druga sprawa, kto się tego uczy? Jeżeli jesteś klasą czwartą technikum to doskonale wiesz (przynajmniej powinieneś wiedzieć, bo powinno Cię to interesować), że statystycznie technikum wypada gorzej niz LO.

      No w sumie, to 30 osób z mojej klasy nie olewało zajęć, i uczyliśmy się dosyć mocno. Z matematyki każdy się uczył, z języka polskiego głównie na sprawdziany i pod kątem matury (czyli lektury).
      To że technikum wypada od LO na egzaminie maturalnym jest mi znane, ale od tej reguły istnieją wyjątki. Moje technikum było dosyć zbliżone pod kątem wyników do wyników uczniów licealnych.

      Poza tym, przecież wyraźnie napisałem, że ci pseudo nauczyciele to debile, więc w czym problem?

      Problem w generalizacji. Nawet jeśli uczysz się na bieżąco, możesz zostać up@%!%@@ony z jakiegoś przedmiotu przez po prostu zbieg wydarzeń. Uczniowie nie mieli wpływu na strajk, a nauczyciele nie popisali się jak chodzi o systematyczne ocenianie zdolności ich podopiecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: ty no nie wiem, w maju to może musieli robić te sprawdziany co by normalnie robili w maju + te co powinni zrobić w kwietniu jak był strajk?

    •  

      pokaż komentarz

      @polaczenieszyfrowane: To były czasy. Technikum skrócono z 5 do 4 lat. Oprócz przedmiotów ogólnych, których nie jest jakoś specjalnie mniej niż w LO (wiem, bo miałem zespół szkół technikum + LO) są przedmioty zawodowe, których jest w p#$$u i jeszcze trochę (zależy od kierunku kształcenia) I tak jak pedałki z LO kończyły swoje lekcje o 13 tak my wychodziliśmy najwcześniej o 15 a często też o 17-18. Pod względem zdobytych papierów i rzeczywistej wiedzy/umiejętności technikum daje najwięcej spośród szkół ponadpodstawowych, ale cwaniaczki z ogólniaków nadal p#!%@@@ą farmazony, że w technikach to są przyszli recydywiści i margines społeczny - tak jak w zawodówkach, podczas gdy w większości to absolwenci klas LO mieli największy problem ze znalezieniem pracy lub dostaniu się na te studia, które chcieli w 1 kolejności.
      Racja, że w technikum (przynajmniej u mnie) nauczyciele przedmiotów ogólnych byli świadomi, że jesteśmy ukierunkowani na przedmioty zawodowe i matematykę/fizykę, które były traktowane priorytetowo, więc było trochę luźniej i można było czasem wyj?##ć jajca, ale żeby dostać więcej niż 2 to trzeba było na te lekcje chodzić, uczyć się, zaliczać wymagane sprawdziany i odrabiać zadania domowe.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna