•  
    T.......y

    +56

    pokaż komentarz

    Z opisu na youtube

    Jeżeli było ich 6 milionów i zostali wymordowani w tej blisko liczbie, to ile być ich powinno po zakończeniu II Wojny Światowej O co zatem chodzi, dowiesz się kiedy zobaczysz film, który przedstawia archiwalne gazety, takie jak: „The Sun” New York, „New York Times” i inne, które piszą o liczbie 6 milionów Żydów ?

    Analiza prasy - do rzeczowej oceny historycznej prawdy wg dziennikarzy śledczych z Wywiadu Enigma GS - Dziennikarskiego Biura Śledczego

    Według gazety „The Sun” New York z 6 czerwca 1915 roku - 6 milionów Żydów stanowiło połowę ich populacji na Ziemi i mieszkali w Rosji, gdzie byli okrutnie traktowani, a nawet mordowani ! Według informacji tej gazety wnioskujemy, że wszystkich Żydów żyjących na świecie było 12 milionów w tym czasie.
    Według gazety „New York Times” z 18 października 1918 (czytaj: rok po przewrocie żydowskim w Rosji zwanym Rewolucją Październikową i w roku zamordowania Cara Romanowa z żoną i dziećmi) potrzebny jest fundusz z 1 miliardem dolarów na odbudowę społeczności żydowskiej po wojnie. O jaką wojnę chodzi naprawdę ?
    W kolejnym wydaniu gazety „New York Times” z 8 września 1919 roku czytamy, że 127 tysięcy Żydów zabito i 6 milionów jest zagrożonych, co oznacza iż potrzebuje pomocy. W takim razie Żydów było 6.127.000 ! Nie patrząc na ten artykuł, ale biorąc pod uwagę inne to mowa jest tylko o 6 milionach. Zatem potrzeba z tej liczby odjąć 127.000 Żydów zabitych ! Dalej według tej gazety dowiadujemy się o pogromach, które muszą się skończyć. (czytaj: o czym mowa, kiedy Rosja jest rządzona przez Żydów, którzy zrobili przewrót) Dalej czytamy, że 6 milionów Żydów żyje na Ukrainie i w Polsce. Jak to się ma do wcześniejszych informacji, że prześladowani Żydzi w tej liczbie mieszkają w Rosji.
    Na tym kończymy naszą publiczną analizę materiału dowodowego, jakim niewątpliwie jest prasa wydana w USA, z lat 1915-1938 roku, tu w 10 wydaniach różnych gazet.

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny foliarski filmik na który wykopki rzucą się, jak bocian na żabę, bo jakieś gazetowe artykuliki z przedwojennych brukowców są wiarygodniejsze od spisów ludności poszczególnych państw. Tymczasem fakty są takie, że z 17 mln Żydów wojnę przeżyło 11 mln i dopiero teraz ich populacja wraca do poziomu sprzed wojny. Garść bardziej szczegółowych liczb:

    W 1939 r. w Polsce żyło 3460 tys Żydów, czyli ok. 18% światowej populacji. Wojnę przeżyło zaledwie ok. 10% z nich. Od listopada 1944 do 1948 r. wróciło ze Związku Radzieckiego ponad 200 tys. Żydów. Do tej liczby należy dodać więźniów z wyzwolonych obozów koncentracyjnych, partyzantów opuszczających lasy, dzieci uratowane przez polskie rodziny i w klasztorach, osoby ukrywające się po tzw. aryjskiej stronie, na tzw. aryjskich papierach itd. Ich liczbę szacuje się na ok. 50 tys. Wielu z nich po krótkim pobycie opuszczało jednak Polskę. W czerwcu 1945 r. Centralny Komitet Żydów w Polsce rejestrował 74 tys. Żydów, pod koniec 1946 r. – 192 tys.

    Potem liczba Żydów w Polsce już tylko malała na wskutek emigracji, która po pogromie kieleckim (4.07.1946) nabrała rozmiarów masowych. Do początku 1947 r. wyjechało ok. 140 tys. osób. Dziś jest ich ok. 10 tys.

    W roku 1939 żyło we Francji ponad 300 tysięcy Żydów – obywateli francuskich. Z tego jedna czwarta została wymordowana.

    W Niemczech było przed wojną (1933) ok 500 tysięcy Żydów. Do roku 1939 ponad polowa z nich 250 - 315 tysięcy opuściło ten kraj. Łącznie ok połowa Żydów niemieckich czyli 250 tys straciło życie w czasie wojny.

    Na Litwie z ogólnej liczby 210 tysięcy przeżyło 15 tysięcy Żydów.

    Na Łotwie do października 1941 r. zamordowano ponad 30 tys Żydów czyli ok jednej trzeciej przedwojennej populacji. Później dokonano drugiej pod względem liczby zamordowanych żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci masowej egzekucji (po ukraińskim Babim Jarze) w Rumbuli, gdzie wymordowano ponad 25 tys. ludzi.

    Na Ukrainie wymordowano 900 tys. Żydów. Tylko w pierwszych dniach po 22 czerwca 1941 r oddziały Einsatzgruppen i wspierające je lokalne milicje zamordowały ich 20 tys. Później już leciało, i tak dla przykładu:
    - w Kamieńcu w ciągu tylko dwóch dni (27 i 28 sierpnia 1941 r.) rozstrzelano ponad 22 600 miejscowych oraz specjalnie sprowadzonych w tym celu węgierskich Żydów
    - w Babim Jarze w ciągu zaledwie 36 godzin niemieccy i ukraińscy zbrodniarze rozstrzelali 33 771 Żydów, wcześniej ogołacając ich ze wszystkiego, co mieli ze sobą
    - w Dniepropietrowsku 13 października 1941 roku zgładzono 12 tysięcy Żydów
    - w styczniu 1942 roku zamordowano 10 tysięcy żydowskich mieszkańców Charkowa

    W Rumunii zginęło (zamordowanych przez samych Rumunów) ok 300 tys Żydów czyli prawie połowa tamtejszej populacji

    Na Słowacji z ok 90 tys Żydów ocalało jedynie ok 20%. Słowacja księdza Tiso to w ogóle ciekawy przypadek. Już pod koniec 1938 r, kiedy musiała oddać Węgrom część swojego terytorim wywiozła tam prawie 10 tys Żydów. Potem w 1939 r ogłosiła akcję „aryzacji” mienia żydowskiego. Na pierwszy ogień poszły apteki, następnie Słowacy zabrali się za żydowskie przedsiębiorstwa, nieruchomości oraz grunty rolne. Doszło do tego, że starozakonnym zabroniono nawet posiadania instrumentów muzycznych.
    Słowacja była chyba jedynym państwem, które płaciło Hitlerowi za pozbycie się Żydów: władze w Bratysławie zgodziły się zapłacić Niemcom po 500 marek za każdego wysłanego do Generalnego Gubernatorstwa Żyda. Była to tak zwana opłata osiedleńcza (Żydzi po przekroczeniu granicy tracili automatycznie obywatelstwo), czyli de facto suma, za jaką Słowacy byli gotowi pozbyć się Żydów, nie brudząc sobie przy tym rąk.

    Z Węgier wywieziono 437 402 węgierskich Żydów do obozu w Oświęcimiu. Straciło w nim życie co najmniej 327 tysięcy osób.

    Na Białorusi Niemcy wymordowali ponad 200 tys ludzi.

    Na koniec cytat ze wspomnień niemieckiego żołnierza uczestniczącego w mordach na Białorusi:

    Przy pierwszych samochodach transportujących Żydów trochę mi drżała ręka, kiedy strzelałem, ale człowiek się przyzwyczaja. Przy dziesiątym samochodzie już spokojnie celowałem i pewnie strzelałem do kobiet, dzieci i niemowląt.

    Pamiętałem, że w domu czeka na mnie dwójka maluchów, których te hordy potraktowałyby tak samo, jeżeli nie dziesięć razy gorzej. (…) Niemowlaki leciały szerokim łukiem w powietrzu, a my rozwalaliśmy je jeszcze w locie, zanim spadły do dołu i wody.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejny foliarski filmik

      @Takiseprzecietniak: teraz to się nazywa bibliografia i suche fakty... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: 2019-06-19-08-02-36.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @MusicURlooking4: Czasem przeraża co ludzie mają w głowie, żeby nie potrafić dokonać minimalnie krytycznej oceny, tego co im dają do połknięcia.

    •  
      T.......y

      -24

      pokaż komentarz

      Kolejny foliarski filmik na który wykopki rzucą się, jak bocian na żabę, bo jakieś gazetowe artykuliki z przedwojennych brukowców są wiarygodniejsze od spisów ludności poszczególnych państw. Tymczasem fakty są takie, że z 17 mln Żydów wojnę przeżyło 11 mln i dopiero teraz ich populacja wraca do poziomu sprzed wojny. Garść bardziej szczegółowych liczb:

      W 1939 r. w Polsce żyło 3460 tys Żydów, czyli ok. 18% światowej populacji. Wojnę przeżyło zaledwie ok. 10% z nich. Od listopada 1944 do 1948 r. wróciło ze Związku Radzieckiego ponad 200 tys. Żydów. Do tej liczby należy dodać więźniów z wyzwolonych obozów koncentracyjnych, partyzantów opuszczających lasy, dzieci uratowane przez polskie rodziny i w klasztorach, osoby ukrywające się po tzw. aryjskiej stronie, na tzw. aryjskich papierach itd. Ich liczbę szacuje się na ok. 50 tys. Wielu z nich po krótkim pobycie opuszczało jednak Polskę. W czerwcu 1945 r. Centralny Komitet Żydów w Polsce rejestrował 74 tys. Żydów, pod koniec 1946 r. – 192 tys.

      @Takiseprzecietniak: Jedyne fakty są takie, że ich pozostało tyle. W polsce zostało ich 10%, ale sporo pozmieniała nazwiska po wojnie. Znaczna część Polski trafiła do ZSRR, skąd nie pojechali do Polski. Masa ludzi wyjechał jeszcze przed wojną do USA.
      Jak to jest, że gdy mówiono, że w Oświęcimiu mówiono, że zginęło tam 10 mln ludzi, to Żydów było z tego 6 mln. Jak zmieniono liczbę na 4 miliony, to Żydów nadal było 6 mln. ¯\_(ツ)_/¯ Jak ponownie zmieniono liczbę zabitych na milion, to Żydów nadal pozostało 6 mln. ¯\_(ツ)_/¯

      Dlaczego Żydzi tak łatwo wybaczyli Niemcom? Nawet ich bardzo lubią. Przecież to się kupy dupy nie trzyma. Polska straciła o wiele mniejszy procent obywateli niż Żydzi, a Polacy dalej Niemców nie darzą sympatią, a Żydzi Niemców bardzo lubią, są jakimiś masochistami, co kochają swoich morderców a nienawidzą tych którzy im pomagali?

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak:Wszystko co piszesz to prawda i napisałeś świetny tekst, pod którym się również podpisuję - ale pomijasz kontekst.
      Nie oglądałem do końca tego filmu, ale przecież tutaj chodzi o to, że ta magiczna liczba 6.000.000 dotyczyła holokaustu, czyli ofiary cało-spalenia, a nie śmierci żydów na terenach całej Europy w ogóle? Przecież krótko po wojnie organizacje syjonistyczny przypisywały śmierć 6.000.000 żydów w samym Oświęcimiu, za pomocą komór gazowych i spalenia w piecach, co okazało się wierutną bzdurą. Do tego zatrważa ilość pseudo-świadków, którzy rzekomo przeżyli holokaust, a kłamali przerażająco. Ich zeznania zostały z łatwością podważane, nie trzymają się faktów, ich biografii, które dopiero po wojnie badacze odkrywali. Już to, że Ci świadkowie zeznawali, że ciała zatrute cyjonowodorkiem miały kolor niebieskawy-szary, nie zaświeciło u żadnego członka komisji czerwonego światła? Ciało zatrute cyjankiem jest różowe jak świnka z bajki dla dzieci! Jak takie kłamstwa mogły w ogóle przejść! Machina syjonistyczna jest zatrważająca, skoro przepchnęła na dziesięciolecia takie bzdury.

      Przyznam się, że nie wiem ile żydów - według rewizjonistów, a nie syjonistów - mogło zginąć na terenach krajów objętych IIWŚ.

      Wycinki z gazet pokazują jedynie, iż organizacje syjonistyczne próbowały kłamstwami wykreować Państwo Izrael dużo wcześniej niż w połowie XX wieku. Najpierw, jeszcze pod koniec XIX wieku (a może i wcześniej, kto wie, nie znalazłem żadnych zapisków, ale jest to prawdopodobne) pisano w propagandzie o 6.000.000 zniewolonych, zagładzanych, traktowanych jak ścierwo żydach żyjących w carskiej Rosji. Warto zerknąć ile żydów mieszkało wówczas w samej Rosji. Rzeczywiście żydzie byli pod butem np. Aleksandra II, który sterował ruchami antysyjonistycznymi (ale mniejsza o to).

      Więc teraz pozostaje zadać pytanie;
      - czy 6.000.000 żydów zginęło w całej Europie, czy tylko zostało "całospalonych", (poświęconych) w Polsce?
      - czy rzeczywiście było to mniej więcej 6.000.000? Czy taki zbieg okoliczności rzeczywiście miał miejsce? Przez co najmniej 50 lat, żydzi ogłaszają się światu, że ginie, męczy się, prawie umiera, jest prześladowana grupa 6.000.000 żydów i 50 lat później w wojnie, nagle ginie właśnie 6.000.000? Nie , nie 5, nie 7! I to nie na obszarze Europy w ogóle w potyczkach militarnych, tylko w obozach, w holokauście (tak głosiło oficjalne stanowisko syjonistów).

      Można postawić jeszcze wiele pytań, o żydach walczących po stronie Rzeszy, o tym, że żydzi trafili do obozów dopiero 42, że jeszcze z początkiem wojny nie byli politycznym celem Rzeszy, itp, itd, to już poboczne tematy. Można zastanawiać również się nad aktualnie oficjalną liczbą ofiar - około 1 milion żydów w samym Oświęcimiu - wychodzi 1 osoba co 30 sekund przez 2,5 roku, 12 godzin na dobę, non-stop - absurd.

      No, ale się spisałem :P

    •  

      pokaż komentarz

      @hao: Problem w tym, że tego rodzaju filmiki mają podważyć ustalenia naukowców co do ostatecznej liczby ofiar holocaustu, a w konsekwencji jego rozmiar i istotę, nie zaś bajania jakichś religijnych nawiedzeńców. Oczywiście problemy z ustaleniem ostatecznej liczby swoich ofiar ma większość państw, taka Rosja czy ZSRR raczej, raz oceniała swoje straty na 40 mln ludzi, innym na dwadzieścia kilka, czy nawet ok 18. Także my zaraz po wojnie, kiedy szok był wielki podawaliśmy różne szacunki, ocenialiśmy np. że w Oświęcimiu zginęło 3 mln ludzi a w Majdanku 1,5 mln, tymczasem było to dużo mniej. Trzeba było po prostu lat badań, żeby te liczby w miarę możliwości zweryfikować.
      Natomiast ten filmik to nie jest żadna weryfikacja niczego, ot, co najwyżej ciekawostka z przedwojennej prasy, która powinna ewentualnie zachęcić do dalszych samodzielnych poszukiwań informacji, ale na pewno nie do tworzenia kolejnych spiskowych teorii.

      Wycinki z gazet pokazują jedynie, iż organizacje syjonistyczne próbowały kłamstwami wykreować Państwo Izrael dużo wcześniej niż w połowie XX wieku.

      W II RP liczba ludności żydowskiej wzrastała w wyniku repatriacji uciekinierów, przede wszystkim z Rosji (ok. 600 tys.). Mniejsze grupy wracały z Austrii i Czechosłowacji. Dane ze spisów powszechnych i dane szacunkowe na 1939 r. wskazują systematyczny wzrost liczby Żydów mieszkających w Polsce. W 1921 r. było 2845,4 tys. osób wyznania mojżeszowego, w 1931 r. – 3113,9 tys., a w 1939 r. – 3460 tys. Choć liczby absolutne wykazują tendencję zwyżkową, spada w omawianym okresie odsetek Żydów wśród całego społeczeństwa polskiego: z 10,5% w 1921 r. do 9,8% w 1931 r. i 9,7% w przededniu wybuchu II wojny światowej. U podstaw tego zjawiska leżały malejący przyrost naturalny Żydów (w latach 1921–1925 wynosił on 15,6%, w 1926–1930 – 12,6%, w 1931–1935 – 12,3% oraz w 1936–1938 – 11,15%) oraz nasilenie emigracji, obejmującej przede wszystkim ludzi młodych.
      A to, że syjoniści używali być może nieprawdziwych danych demograficznych to w tamtym czasie nie było nic niezwykłego, tak robili wszyscy, także Polacy w sporach z Niemcami czy Czechami. Czysta polityka.

      Natomiast jeśli chodzi o samą liczbę ofiar holocaustu, to tu nie ma co mieszać bajań religijnych nawiedzeńców, tylko raczej zaufać naukowcom, nie żadnym syjonistom, nie rewizjonistom, ale takim zwyczajnym, którzy przez lata trudnych badań doszli do takich wyników, a bajania odłożyć na półkę z bajkami, zaś takie filmiki do działu filmików z żółtymi napisami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak:

      1.Nie wszyscy Żydzi w Europie byli ofiarami Holocaustu.
      2. Holocaust przeżyło mniej niż 100 000 Żydów.

      Jeśli ktoś chce polemizować niech polemizuje z Raulem Hilbergiem. Najwybitniejszym badaczem Holocaustu którego dorobek stał się punktem odniesienia jeśli wogóle ktoś chce zacząć ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @hao: żydzi za holocaust uznają wszystkie przejawy systematycznego, celowego mordowania Żydów w czasie II wojny, włącznie z rozstrzeliwaniem i ofiarami celowo wywołanego głodu w gettach

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejny foliarski filmik na który wykopki rzucą się, jak bocian na żabę

      @Takiseprzecietniak: To się trudno czyta ale zawsze coś.

      http://wspanialarzeczpospolita.pl/2016/04/11/holokaust-blokada/

    •  

      pokaż komentarz

      że tego rodzaju filmiki mają podważyć ustalenia naukowców co do ostatecznej liczby ofiar holocaustu,

      @Takiseprzecietniak: Nie odbieram tego tak. Ja to widzę po prostu jako "lista prowokacji i propagandy w celu sprowokowania powstania podstaw na religijne powstanie Izraela". I być może pośredni dowód na to, że państwa Izrael (religijnie) nie powinno w ogóle być.
      Ciężko doszukiwać mi się w tym jakiejkolwiek teorii spiskowej, skoro są to wycinki z gazet. Nie wnikam jaki był cel autora rzecz jasna. Ale ta perfidia - ponadczasowa (bo zwróciłeś uwagę na kreatywne zabiegi statystyczne wielu narodów) - chociażby taka, że w 1919 roku Polska wraz z Ukrainą miała eksterminować (takiego słowa użyto) 6.000.000 żydów! Noż k%!%a jego mać. Oskarżanie narodu o plany wymordowania 6 milionów ludzi jest dalekie od jakiejkolwiek kreatywnej statystyki i manipulowania faktami.

      Więc... łap plusa za wiedzę, ale nie zgadzam się z tym absolutnie, że te powycinane artykuły to teorie spiskowe - tym bardziej, że zamieszczane w wielu gazetach prowadzonych przez żydów, np. NY Times, dla żydów, w sprawach bliskich sercom żydów.

    •  

      pokaż komentarz

      czy rzeczywiście było to mniej więcej 6.000.000? Czy taki zbieg okoliczności rzeczywiście miał miejsce? Przez co najmniej 50 lat, żydzi ogłaszają się światu, że ginie, męczy się, prawie umiera, jest prześladowana grupa 6.000.000 żydów i 50 lat później w wojnie, nagle ginie właśnie 6.000.000? Nie , nie 5, nie 7! I to nie na obszarze Europy w ogóle w potyczkach militarnych, tylko w obozach, w holokauście (tak głosiło oficjalne stanowisko syjonistów).

      @hao: Dałeś się nabrać na oszustwo nazioli. Przedwojenne gazety podawały rozmaite liczby prześladowanych lub zagrożonych Żydów, od 2 mln do 7 mln. I 6 mln NIE jest najczęściej wymieniane! Zwyczajnie naziole wybrali sobie nagłówki, które im pasowały.

    •  

      pokaż komentarz

      @hao: Ja niestety, tak to odbieram. My w Wersalu też byliśmy podobnie kreatywni i koloryzywaliśmy rożne dane np. jeśli chodziło o liczbę Polaków na Górnym Śląsku, Śląsku Cieszyńskim, Mazurach czy Gdańsku. Czasem mieliśmy rację i dostaliśmy po tyłku, jak w przypadku Śląska Cieszyńskiego, czasem decydowała brutalna siła - powstania śląskie, czasem nie mieliśmy i plebiscyty boleśnie to udowadniały - Warmia i Mazury, a czasem to było nieważne, bo nas sojusznik wystawił do wiatru - Gdańsk.
      Podobne sztuczki stosowali bolszewicy, Czesi, Niemcy czy Francuzi w Alzacji i Lotaryngii. Taki był wtedy świat. Podobnie kombinowali syjoniści, wspierani zresztą tajnymi misjami wojskowymi przez Polskę, której oficerowie wyszkoli i częściowo uzbroili zalążek armii Izraela. Mówię o tym, bo na całą sprawę trzeba patrzeć nie ahistorycznie tylko uwzględniając kontekst czasu i miejsca, także uwzględniając specyficzny styl prasowy ówczesnego dziennikarstwa. Jeżeli interesują cię takie rzeczy, to tu polecam Ci poszperać w tym archiwum, w którym są przedwojenne i wojenne artykuły z polskiej prasy z tamtych czasów, bardzo ciekawa i pouczająca lektura, świetnie widać tamten świat, którego już nie ma: http://retropress.pl/

      PS zapomniałem odp Ci na tę wątpliwość:

      Można zastanawiać również się nad aktualnie oficjalną liczbą ofiar - około 1 milion żydów w samym Oświęcimiu - wychodzi 1 osoba co 30 sekund przez 2,5 roku, 12 godzin na dobę, non-stop - absurd.

      Nie ma tu żadnego absurdu, momencie pełnej działalności w Auschwitz można było palić w dołach śmierci, na rusztach i krematoriach 10 tys zwłok dziennie. Zatem milion ludzi ta przemysłowa maszyna do zabijania i utylizowania ludzi mogła przemielić w sto dni, a nie w kilka lat

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: w Auschwitz można było palić w dołach śmierci, na rusztach i krematoriach 10 tys zwłok dziennie.

      To już absurd. 10.000 zwłok dziennie? Może warto przeliczyć jakie koszty paliwa i jaki czas jest potrzebny do spalenia 1 osoby. Nowoczesna kremacja w temperaturze 800 st.C. twa przynajmniej 1 godzinę. Jak Ty chciałbyś przeprowadzić 10.000 kremacji w ciągu dnia? I jeszcze należy wliczyć to czas na uśmiercenie przed tym "zabiegiem".
      Wybacz - ale się skompromitowałeś.

      Piece krematoryjne rozpalane były przy pomocy węgla, z dokumentów obozowych wiadomo że do Oświęcimia – Birkenau dostarczono między lutym 1942 a październikiem 1943 – 1032.5 tony węgla, co daje około 1,800 ton węgla rocznie. Zakładając że do spalenia ludzkich zwłok potrzeba 30 kg. węgla (zostało to stwierdzone wielokrotnie ponad wszelką wątpliwość), zakładając czas potrzebny do spalenia (nowoczesne krematorium potrzebuje na to ok. 70 minut), zakładając czas potrzebny na obsługę techniczną krematoriów jak reperacje, usuwanie popiołów, etc., wykazano że rocznie było możliwe spalić w Auschwitz-Birkenau przez cały czas funkcjonowania pieców krematoryjnych nie więcej niż 374 tysiące ludzi.
      Wiadomo że zwłoki palono również na stosach przekładanych drewnem, kalkulując że spalenie jednego ciała wymaga 200 kg. drewna (w Indiach potrzeba 300 kg. aby dokonać tradycyjnego pogrzebu) w całej Polsce nie starczyłoby drzew na spalenie miliona ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @hao: Wybacz, ale podając takie wyliczenia sam się kompromitujesz. "Normalny przerób" w Auschwitz był mniejszy, ale w różnych okresach, np. w okresie mordowania Żydów węgierskich, był maksymalne. Poczytaj rzetelne dane (m.in te podawane w raportach przez komendanta obozu Rudolfa Hoessa) u źródła, a nie jakieś rewizjonistyczne kretynizmy: http://www.auschwitz.org/historia/zaglada/komory-gazowe

    •  

      pokaż komentarz

      @hao: Niemcy, za przeproszeniem, w dupie mieli prawa człowieka i zasady panujące w nowoczesnych krematoriach, także porównanie ich z tym co się działo w Auschwitz jest po prostu bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: nic mnie nie obchodzą wymordowani Żydzi. Tu jest Polska, nie Izrael.

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: chyba autorowi chodzilo o podwazenie liczby 6 mln , co ciekawe liczba 6 zwiazku z utrata zycia przez wyznawcow jachwe bywala w prasie wielektrotnie od 1906 az do ustanowienia panstwa izrael, czyt to takie syjonistyczne nawolywanie to utworzenia panstwa zydowskiego

    •  

      pokaż komentarz

      @Takiseprzecietniak: ale o co się spieracie, wystarczy policzyć ile pieców było i przemnożyć przez przerób. pal diabli realizm i zagłodzonych więźniów do obsługi, oraz brak automatyki, czy choćby taśmociągów. Niech to będzie 80 ludzia na godzinę. Resztę sam policz.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-sisey-tymoszczuk: Podobno tak już zrobili przedstawiciele Związku Radzieckiego:

      W 1945 w obozie pracowała komisja radziecka, która podjęła proste ustalenia – pomnożono teoretyczne możliwości techniczne krematoriów przez liczbę dni ich pracy. Otrzymano w ten sposób liczbę prawie 5 milionów ofiar. Informacja ta była przez długi czas kolportowana oficjalnie, w podręcznikach i encyklopediach.
      [...]
      Obecnie historycy, za wyczerpującymi badaniami Franciszka Pipera, oceniają, że ogółem do obozu trafiło co najmniej 1,3 miliona osób [...]
      Dariusz Libionka liczbę ofiar określa następująco:
      W KL Auschwitz zamordowano co najmniej 1,1 mln osób
      [...]
      Nadal jednak istnieją poglądy, podtrzymujące ocenę liczby ofiar w wysokości 4 lub więcej milionów osób. Liczby te wyprowadzane są z pewnych danych cząstkowych według zasad, którymi posłużyła się wspomniana komisja radziecka. Nie znajduje to uznania u większości współczesnych badaczy.

      link
      (ostatnie zdanie nie ma przypisu więc ciężko je uznać za weryfikowalne)

  •  

    pokaż komentarz

    https://en.wikipedia.org/wiki/The_Holocaust#Death_toll
    u. ^ Figures from Wolfgang Benz,[400] Jean Ancel,[401] and Yitzak Arad,[402] cited in Schulweis (2015, p. xii).

    źródło: death_toll.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    A w sumie co to za różnica ilu ich zginęło? Jak któryś z Was usłyszy że trzy miliony to zrobi Wam różnicę? A jak dwanaście zrobi Wam? Zginęło ich sporo i to chyba fakt. Dla mnie gorszym przejawem żydowskiej propagandy jest to że robią wszystko aby zakłamać historię i umniejszyć ofiary nieżydowskie. I z tym trzeba walczyć. Nie tylko Żydzi ginęli w NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tu wrzucę cytat, który świetnie podsumowuje te "teorie spiskowe":

    6 000 000 najbardziej cierpiących w I wojnie nikt nie kupił
    6 000 000 prześladowanych w Polsce nikt nie kupił
    6 000 000 prześladowanych w Rosji nikt nie kupił
    6 000 000 prześladowanych w Niemczech nikt nie kupił
    6 000 000 prześladowanych w Palestynie nikt nie kupił
    6 000 000 wymordowanych w II wojnie kupili prawie wszyscy
    Dla tych, co nie kupili, przygotowano specjalną ustawę w każdym kraju (...)

Dodany przez:

avatar T.......y dołączył
440 wykopali 95 zakopali 10.4 tys. wyświetleń
Advertisement