•  

    pokaż komentarz

    Tak sobie czytam te komentarze powyżej... Az się dziwię, że ta dwójka na przejściu nie została jeszcze zlinczowania za przechodzenie przed nadjeżdzającym samochodem... Co z tego że weszli na zielonym świetle i co z tego że po 2 krokach próbowali się cofnąć. Są winni BO NIE SPOJRZELI SIE W PRAWO (tak przy okazji - gdyby się nie spojrzeli po pierwszych krokach to by się nie cofali, co i tak było z góry skazane na niepowodzenie, bo ślepy babiszon wjechał centralnie na wysepkę).
    To jest zabawne jak kierowcy usiłują wspólnie zrzucać z siebie odpowiedzialność za tego typu wypadki. Jakoś przy wymuszaniu pierwszeństwa na skrzyżowaniu przez kierowców nigdy nie słyszałem argumentu "bo ten z prawej przecież mógł się rozejrzeć". Jakoś zawsze ten argument jest używany tylko przy pieszych, kierowcy już jakoś nie mają tego obowiązku... Przy statystykach policji pokazujących, ze 3/4 wypadków kierowca-pieszy jest powodowanych przez kierowców...
    Najzabawniejsze jest to, ze kierowcy największą krzywdę takim podejściem robią sami sobie - vide ostatni wypadek BMW wyprzedzającego na czołówkę - gdzie gość zabił jedną osobę i ranił 3.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Otóż to. Piesza podejmuje decyzję o wejściu na pasy gdy auto jest jakieś 50 - 60 metrów przed nią a do zderzenia dochodzi po około 4s od momentu zapalenia się zielonego światła. Pewnie też bym zakładał, że auto się zatrzyma. Ona nie weszła pod koła auta tylko od jakiegoś czasu była już na drodze. Czasu było tyle, że zdążyła się zatrzymać i zacząć wycofywać.

      Pytanie prawidłowo powinno brzmieć: co do jasnej cholery robił kierowca i jak długo nie patrzył na drogę, którą jedzie? Przecież musiał widzieć całą tą sytuację od dłuższego czasu. A przeoczył żółte, czerwone i pieszych z dwóch stron jezdni, gdzie widoczność była raczej dobra.

      Poniżej moment, w którym piesi podjęli decyzje o wchodzeniu.

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      Az się dziwię, że ta dwójka na przejściu nie została jeszcze zlinczowania

      @Haziasty: Takich mamy wykopków.

      Jak ktoś nie przypnie roweru tytanowym łańcuchem kutym o pełni księżyca i wzmacnianym oplotem z nici pajęczej to wykopki od razu wydadzą wyrok - sam się prosił żeby mu ten rower ukradli (bo przecież złodziej jest niewinny).

      Jak ktoś wejdzie na pasy, na zielonym to z automatu jest winien bo się nie rozejrzał, nie wysłał drona zwiadowczego żeby sprawdzić czy zza łuku nie wjedzie nagle rozpędzone auto.
      I pojawiają się smutne teksty, że samochód to tylko urządzenie, i że przewody hamulcowe mogą pęknąć. Ciekawy jestem czy ktokolwiek potrafi podać jeden przypadek gdzie podobna sytuacja jak z filmiku powyżej wydarzyła się na skutek awarii samochodu. Bo coś mi się wydaje że jednak 99.9% takich przypadków to "jeżdżę szybko ale bezpiecznie" lub "późne zielone/wczesne czerwone".

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: Ja o tym doskonale wiem. Zdecydowana większość ludzi zakłada, czy to będąc pieszymi czy kierowcami, że po zapaleniu się zielonego i jakimś czasie palenia się zielonego, ze nikt nie będzie chciał ich zabić.
      Zawsze mnie irytowało to, że jakby klientka wmeldowała by się w samochód startujący na zielonym (a przez te 4 sek spokojnie można wyjechać na poziom drugiego pasa) każdy by gardłował o idiotce wmeldowującej się w prawidłowo jadący samochód, a że to byli piesi - to od razu od "wykopowych" kierowców pada argument "a mogła się rozejrzeć".
      Co zabawniejsze - wygląda na to, ze ona nawet tej matki z dzieckiem nie zauważyła, tylko tą kobietę po swojej prawej stronie drogi, bo odbijała centralnie na tamtą dwójkę - ergo czy matka z dzieckiem zrobiła pare kroków czy nie i tak by się w nich wmeldowała. Tym bardziej argument "a mogła się rozejrzeć" jest nie na miejscu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: No i klasyk nad klasyki: CMENTARZE SĄ PEŁNE OSÓB CO MIAŁY PIERWSZEŃSTWO!! Oczywiście argument pojawia się tylko w kontekście rowerzystów/pieszych, bo gdy mamy nagranie jak tir masakruje osobówkę na skrzyżowaniu z sygnalizacją to jedynie można przeczytać "straszna tragedia, kierowca osobówki nie miał szans na reakcję, miał przecież zielone". Podwójne standardy.

    •  

      pokaż komentarz

      @akatogolem: ja zawsze jak ruszam na zielonym to i tak się rozglądam. Nie masz szans na reakcję gdy już jedziesz i ktoś przejedzie na czerwonym i spowoduje wypadek, chociaż i wtedy można zminimalizować ryzyko rozglądając się co się dzieje w okolicy skrzyżowania. Kiedy ludzie zrozumieją, że muszą na wszystkich dookoła uważać.. Pierwszeństwo mi nic nie da niezależnie czy będę szedł pieszo, jechał rowerem lub samochodem..

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: @boubobobobou: @buont: @akatogolem: Oczywiście to wina kierowcy, ale wystarczy się rozejrzeć czy auto zwalnia i masz 100 % pewności, że nigdy nie zostaniesz potrącony na przejściu dla pieszych.
      Jak kobieta potrafi życie dziecka i swoje oddać w ręce zupełnie przypadkowego kierowcy to jej sprawa. NIGDY nie przechodzę przez przejście na zielonym bez upewnienia się czy auta się zatrzymają. Traktuje przejście zawsze tak samo czyli te z sygnalizacją tak jakby jej tam nie było i po prostu obserwuje drogę. Moje życie i zdrowie jest ważniejsze i potrafię poświęcić 1 s aby być bezpiecznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikiArbuz123: OK, pomijając dwa fakty - gdyby mimo wszystko się nie rozglądała to by się nie cofała na wysepkę, dwa - i tak to by nic nie dało bo samochód centralnie wjechał na wysepkę, gdyby nie krawężnik to by dzieciaka jeszcze przejechała.
      Sorry - ale w tym wypadku argument o "rozglądaniu" jest wybitnie nie trafiony

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Tu są dwie różne kwestie: Wina i dbałość od własne bezpieczeństwo. Winny jest kierowca. A babka mogła zadbać bardziej. No nie powiesz mi że nie mogła.
      Masz prawo przechodzić na zielonym. Dobrze dla ciebie jest rozejrzeć się pomimo zielonego. Najlepiej jest czekać aż auto się zatrzyma zupełnie przed pasami. I to nie znaczy, że jak nie zaczekasz to jest twoja wina tylko, że mogłeś zrobić coś co by cie uchroniło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: tak, tylko żeby zostać kierowcą i znać przepisy i zasady poruszania się samochodów po drodze potrzebne jest prawo jazdy i testy, żeby być pierwszym wystarczy mieć nogi

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście to wina kierowcy, ale wystarczy się rozejrzeć czy auto zwalnia i masz 100 % pewności, że nigdy nie zostaniesz potrącony na przejściu dla pieszych.

      @VWgolf3: To 100% pewności akurat na nic by się nie zdało, bo kierowca odbił na chodnik. A gdyby stosować tę zasadę jadać autem, to nie przejechałbym żadnego skrzyżowania. :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Mnie się wydaję, że zauważyła matkę z dzieckiem i chciała ich ominąć, a matka z dzieckiem wbiegła w ten samochód

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Oczywiście, że piesi nie ponoszą tutaj żadnej winy. Jest ona całkowicie po stronie kierowcy samochodu. Z tym raczej nikt zdrowy na umyśle nie będzie polemizował.

      Ale... gdyby piesi byli bardziej nieufni i ostrożni, to może do wypadku by nie doszło. Po prostu dobrze wyrobić sobie zasadę ograniczonego zaufania. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak durni ludzie potrafią siedzieć za kierownicami samochodów. Mi kiedyś takie ograniczone zaufanie w identycznej sytuacji uratowało życie albo zdrowie.
      Sam znam osobiście 2 osoby które wylądowały z ciężkimi urazami w szpitalu po potrąceniu na zielonym świetle na przejściu dla pieszych. Co ciekawe oba te wypadki (na przestrzeni 10 lat) miały miejsce dokładnie na tym samym przejściu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum: Przyjrzyj sie zapisowi z monitoringu i teraz załóż, że babka się nie ruszyła z miejsca, bo zobaczyła wcześniej, ze kierowca się nie zatrzyma (a ewidentnie widać, ze nie widziała tej matki z dzieckiem). Czy od momentu skrętu na wysepkę miała by szansę uniknąć trafienia? Może masz super refleks i byś tego uniknął - ona czy by stała na wysepce czy zrobiła te 3 kroki - niczego to nie zmieniło...
      Swoją drogą widzę ze jak zwykle przy takich wypadkach dyskusja się skupia na tym czy się rozglądała czy nie (jakby kurna sie nie rozglądała to by nie próbowała się cofnąć) a nie na tym, co się dzieje z kierowcami że takie akcje wyczyniają...
      Chcę zauważyć jedną rzecz - to do was "rozglądaczy" - pewnego dnia może się okazać, że nawet te wasze "rozglądanie" będzie o kant dupy potłuc bo kierowca nie da wam tej szansy. Co z tego że się będziesz rozglądał - jak w tym wypadku - kierowca wmelduje się centralnie gdzie stoisz i tyle będzie z tego rozglądania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty:

      co i tak było z góry skazane na niepowodzenie, bo ślepy babiszon wjechał centralnie na wysepkę).

      Kierująca samochodem zapewne patrzyła w komórkę. No bo na drogę to raczej nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dlaczego0: No chyba żartujesz... Ty widziałeś te nagranie czy sobie jaja robisz?
      @Turbostuleja: Ja od 25 lat jeżdżę po stolicy rowerem i tylko traktowanie kierowców z najwyższą nieufnością wiele razy uratowało mi życie. Z resztą o czym my mówimy jeśli normą jest wyprzedzenie na czołówkę gdy jeździ się samochodem po Polsce...
      Teoretycznie prawo jazdy jest po to by uprawnienia do kierowania pojazdami, które ważą przynajmniej tonę posiadali ludzie odpowiedzialni. A jak jest w Polsce to nie musze mówić, ostatnio nawet kierowcy z innych krajów Uni są ostrzegani przed tym, co sie dzieje na naszych drogach...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale... gdyby piesi byli bardziej nieufni i ostrożni, to może do wypadku by nie doszło.
      @Turbostuleja: w sumie wtedy nie ma po co wychodzić z domu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Masz rację oczywiście, mnie dziwi to że piesi się nie rozglądają wchodząc na pewniaka na pasy, dlatego że z autem nie wygrasz więc lepiej się rozejrzeć niż u bram św. Piotra narzekać że się pierwszeństwo miało...jak to kiedyś przeczytałem komentarz podsumowujący wszystkie stwierdzenia typu " bo miał pierwszeństwo" ..to że nikt Ci nie ma prawa ukraść auta, to żadna zdrowo mysląca osoba nie zostawi auta otwartego z kluczykami w stacyjce na ulicy..

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Na cmentarzu jest pełno pieszych co mieli racje i pierwszeństwo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou
      Kierowca nie odbiłby na chodnik gdyby matka z dzieckiem obserwowała czy nie nadjezdża auto. Wtedy kobieta z naprzeciwka widząc, że coś jest nie tak również nie wchodzi na jezdnie i kierująca przejezdza na czerwonym ale do wypadku nie dochodzi.

      @Haziasty
      Argument o rozgladaniu trafiony w 100% lepiej się cofnąć z chodnika niż ze środka jezdni.
      Jeśli uważasz, że lepiej iść na ślepo to wybacz, ale się nie dogadamy.
      Około 900 osób ginie rocznie w Polsce, przynajmniej 90% z nich mogło by żyć gdyby się rozglądali przez wejściem na jezdnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: wrzuć tez screen do powiązanych.
      Ja sam bardzo często używam argumentu "tych którzy mieli pierwszeństwo na pasach jest pełno na cmentarzu" żeby żonie i dziecku wbić do głowy żeby nie ufać kierowcom nawet na zielonym, ale patrząc na tego screena jestem w 100% pewny że sam bym wyszedł na pasy( ͡° ʖ̯ ͡°) maskara.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Sami chcecie żeby was kierowców traktować jako psycholi, którzy nie kontrolują pojazdów, którymi kierujecie. Nigdy nie twierdziłem, żeby chodzić na ślepo - cały czas krytykuje próbę częściowego zrzucania winy z kierowców argumentem "a mogła się rozejrzeć". Wg statystyk policji to nie piesi się rzucają pod kola samochodów tylko najczęściej właśnie kierowcy są sprawcami wypadków - 67% wypadków jest z ich winy. Kanały pt. "polscy kierowcy" pełne są zapisów jak radośnie kierowcy wyprzedzają na pasach czy wymuszają pierwszeństwo na pieszych - tylko to, ze większość pieszych traktuje was jako niepełnosprawnych umysłowo i na pasach ma oczy wokoło głowy powoduje że tylko 900 osób ginie rocznie na pasach. Jakoś w innych krajach Unii, gdzie kultura jazdy jest na wyższym, nie osiągalnym dla was poziomie, nie ginie tyle osób na pasach. Po prostu większość kierowców nadal ma w dupie resztę korzystających z dróg, taka wschodnia mentalność.

      PS Kierowca nie odbiłby na chodnik gdyby matka z dzieckiem obserwowała czy nie nadjezdża auto.
      Większej bzdury nie czytałem tutaj

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowca nie odbiłby na chodnik gdyby matka z dzieckiem obserwowała czy nie nadjezdża auto

      @VWgolf3: Ale jakimś cudem odbił w ich stronę zamiast próbować ich ominąć. Tyle z twojego gdybania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty
      Myśl człowieku, kierowca mógł próbować ich ominąć z lewej strony. Matka jednak się cofneła dlatego została potrącona.
      Ja nie bronie kierowcy, nie widzę jednak sensu rzucania się pod auto tym bardziej z dzieckiem.
      100% ludzi broni się praktycznie cały czas przed złodziejami. Wiele ludzi ufa, że całkowicie obca osoba jest trzeźwy i na 100% zatrzyma się na czerownym. Wielu z nich ginie i nie tylko 900 bo aż 900. 50% ginie z własnej winy.

    •  

      pokaż komentarz

      str 23 - nie 50% a dokładnie 6,7%

      @Haziasty: Mówię o 50 % pieszych a nie 6,7 % ofiar wszystkich użytkowników dróg.
      "VII.1 Bezpieczeństwo osób pieszych
      W 2018 roku odnotowano 7 548 wypadków z udziałem osób pieszych (23,8% ogółu),
      w których zginęło 803 pieszych"
      Na stronie 29 masz napisane "V.2 Wypadki z winy pieszych
      Kolejną grupą sprawców wypadków drogowych byli piesi. W 2018 roku spowodowali oni
      2 119 wypadków (6,7% ogółu wypadków), w wyniku których śmierć poniosło 348 osób"
      Czyli 348 pieszych z 803 zginęło z własnej winy. Czyli 43,3 % w roku 2017 z tego co pamiętam było to 50 %

    •  

      pokaż komentarz

      na skrzyżowaniu przez kierowców nigdy nie słyszałem argumentu "bo ten z prawej przecież mógł się rozejrzeć".

      @Haziasty: to się może zastanów,dlaczego tak jest i jaka jest różnica miedzy rozglądającym się pieszym, a kierowcom samochodu, chociaż tu chodzi o rozglądanie się tam gdzie nie ma świateł, albo tam gdzie jest zielona strzałka.

      Ja naprawdę, naprawdę k%%$a nie rozumiem, jest dla mnie nie pojęte, jestem za głupi, żeby to pojąć, jaki ludzie mają problem z spojrzeniem w lewo w prawo, przecież, ani to energii nie kosztuje, nawet nie musisz zwalniać gdy jest psuto, naprawdę nic nie tracisz a zyskujesz tak wiele

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Faktem bezspornym jest to, że ludzie giną nawet na przejściach dla pieszych na zielonym świetle. Jak sam przytoczyłeś jest to prawie 900 osób rocznie. Filmik który komentujemy jest tego żywym dowodem.

      Dlaczego więc mówimy ludziom, że na pasach są bezpieczni i mogą na nie wchodzić bez patrzenia skoro to nieprawda? Nikt nie mówi tu o zwalaniu winy tylko o faktach - setkach zabitych. Skoro ludzie giną masowo na przejściach dla pieszych to znaczy, że nie są one bezpieczne. A dopóki nie są bezpieczne - należy na nich uważać. Nawet jeśli mamy pierwszeństwo.

      To jest trochę jak z gwałtem. Nikt nie ma prawa nikogo zgwałcić i jest to przestępstwo. Jednak nie zaleca się samotnej dziewczynie iść po imprezie do domu z 5 nowo poznanymi sebiksami. Bo może się po prostu okazać, że tych 5 miłych panów zupełnie nie przejmuje się przepisami prawa. Tak samo jak rozpędzone 1500kg stali ma gdzieś prawa inne niż czysta fizyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: nie wiem czemu Cię minusują, ale masz 100% racji. Winę ponosi idiotka za kierownicą, ale do cholery zasada ograniczonego zaufania powinna być wykuta w głowie każdego uczestnika ruchu (pieszych jak i kierowców), wtedy wielu tragedii udałoby się uniknąć, a jeśli ktoś uważa, że taka argumentacja jest bronieniem kierowcy, to po prostu mi przykro. Sam uczę swoje dziecko, by nigdy nie wchodziło na przejście dla pieszych bez upewnienia się, że jest bezpiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Witki opadają... Pokaż mi proszę gdzie piszę ze piesi mają się nie rozglądać. Co więcej - przy stylu jazdy polskich kierowców, przy ich mamtowdupiźmie w stosunku do innych uczestników dróg i tak jestem pełen podziwu, ze jest tylko tyle wypadków na przejściach dla pieszych - co oznacza ze jednak zdecydowana większość pieszych rozgląda się i to mocno.
      Wkurza mnie za to, że kierowcy zawsze sobie znajdą wymówkę co spowodowało że doszło do wypadku. I nigdy nie jest to tylko wina kierowcy tylko zawsze jeszcze ktoś/coś się do tego przyczyniło. Nie zap?#@%!%ałem jak głupi i wyprzedzałem na przejściu tylko pieszy się nie rozglądał, nie olałem przymus zatrzymania się na zielonej strzałce i wjechałem na pałę tylko pieszy się nie rozglądał. Zawsze jest jakieś ale i ktoś jeszcze musi być winien. Jeździcie tak wspaniale i przepisowo że policja wam mandaty tylko za niewinność daje...
      Większość pieszych się rozgląda i w dużej części tylko dlatego nie dochodzi do tylu wypadków - bo większość pieszych się już dawno nauczyła, że większość kierowców jak będzie mogła to wymusi pierwszeństwo, przejedzie ci po palcach by tylko nie musieć się zatrzymać. Nie wszyscy, jednak jest trochę normalnych ludzi. A jakoś ludzie tworzący serię o chamstwie na drogach czy o polskich kierowcach nie narzekają na brak materiału.
      O to chodzi - o wasze zadufanie jacy to jesteście wspaniali kierowcy, panowie dróg,a jak coś sp$%$%#!icie to wina musi być wszystkich naokoło bo jak inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty: Kierowca powinien przyhamować, a wygląda tak jakby w ogóle nie widział wchodzących na pasy. Pewnie był na wykopie...

      Ale faktem jest, że ja sam nigdy bym nie wszedł tak pod auto, tym bardziej z młodym. Po prostu stoję tak długo przy pasach aż, albo nic nie jedzie, albo ktoś się zatrzyma. I tu Was zaskoczę. Jak idę z młodym zazwyczaj auta zatrzymują się nim zdołam się zatrzymać przed przejściem.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: chlopaku nie produkuj sie , co niektorzy nigdy nie zrozumieja ze nie mozna ufac nikomu na drodze i beda w kolko powtarzać tylko ze wina kierowcy( to oczywiste tak przy okazji) a piesi nie mogli tego uniknac w zaden sposob, mnie tez rodzice i zdrowy rozsadek nauczyl uwazac w takich sytuacjach ale wykopki maja przeciez pierwszenstwo. Dajmy dzialac selekcji naturalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      większość pieszych rozgląda się i to mocno.

      @Haziasty: ta większość... to stań dzisiaj na przejściu dla pieszych i zobacz ilu ludzi się rozgląda. Nie widziałem jednego kierowcy, który przejeżdżając przez chodnik nie rozgląda się za pieszym, a jest ponad połowa pieszych przechodzących przez drogę i się nie rozgląda,

      kierowcy mają " mamtowdupiźmie" to teraz zastanów się ile kierowca mija przejść do pieszych gdy jedzie do pracy 100? ile razy musi się upewnić i moze polić w czasie tylko jazdy do pracy?

      A teraz się zastanów ile razy ty przechodzisz przez drogę idąc do pracy i ile razy musisz się upewnić 5? 10x? do tego dodaj ogrniczoną widoczność przez słupki, znaki drogowe i inne drzewa krzewy, rowerzyści, inne samochody. A TY masz k%!@a jeden tylko j?#!ny cele spojżeć w lewo w prawo i przejść przez drogę maksymalnie 10x dziennie i od tego w datku zależy (twoje życie)

      zdajesz sobie sprawę z czego wynika " mamtowdupiźmie "

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: No właśnie widać to "rozglądanie się" z załączonego powyżej filmu. I ze statystyk wypadków, które stawiają nas najwyżej w całej Unii. I z różnych kanałów w stylu "polscy kierowcy".
      Co najzabawniejsze - kierowcy największą krzywdę tym "rozglądaniem się" robią innym kierowcom, a nie pieszym - piesi to akurat najmniejszy wycinek tego co wyczyniają kierowcy.
      I mimo wszystko mam nadzieje, ze dziś wracając z pracy nie natrafisz na takiego wspaniałego kierowcę jak ten ostatnio w BMW, który się tak "rozglądał", że wyprzedzając czołowo wmeldował się w inny samochód przy okazji zabijając człowieka.
      Tak swoją drogą - zabawnie jest czytać takich jak ty, gdzie w komentarzach dotyczących babki, która przejechała na czerwonym i wjechała w ludzi przechodzących na zielonym jak to nie rozglądający sie na pasach piesi są plagą tego świata nie uważasz?

    •  

      pokaż komentarz

      I z różnych kanałów w stylu "polscy kierowcy"

      @Haziasty: A widziałeś filmy niemieccy kierowcy? nie? to że czegoś nie widziałeś nie oznacza, ze gdzieś indziej jest inaczej.
      Powiedz mi szczerze do ilu wypadków by doszło gdyby pieszy się rozjarzał i nie wszedł po jadące auto?

      Co dziennie przechodzę przez drogę wracając z pracy w miejscu gdzie nie ma pasów, nie wyobrażam sobie wejść na drogę na blefa, a jak już przechodzę to tak, że nawet gdyby kierowca był ślepy, a ja nie widzialny to i tak nie ma szans, żeby zdążył do mnie dojechać zanim przejdę przez drogę. Nie musi nawet hamować.

      W dotaku kierowcy to też Ci "piesi" a piesi to też ci sami "mam w dupie kierowcy" ludzie są ślepi i tępi, dlatego przechodząc trzeba zachować ostrożność, ale co tu dużo mówić skoro tramwaj tez nie raz potrąci pieszego, oni też mają wyj!?%ne? czy piesi mają wyj!?%ne i wchodzą pod tramwaj?

      Jak mam zieloną strzałkę w prawo, zanim przepuścisz tych z lewej, czasami zmienia się już na przejściu dla pieszych na zielone w chwili gdy jestem już na passach, to piesi startują jak konie w klapkach na oczach, trzeba tak bardzo uważać, żeby dosłownie pieszy nie wszedł ci w bok samochodu, to jest straszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haziasty:

      Wg statystyk policji to nie piesi się rzucają pod kola samochodów tylko najczęściej właśnie kierowcy są sprawcami wypadków - 67% wypadków jest z ich winy.
      Haha, policyjne statystyki... dobry żart, tynfa wart.

      Statystyki biorą się stąd, że jest banalnie łatwo udowodnić "winę" kierującemu - choćby dlatego że przekroczył prędkość (jak każdy), a niezmiernie trudno jest udowodnić że np. pieszy wtargnął na jezdnię. Żyjemy w kraju, w którym dostajesz wyrok nawet przy astronomicznej prędkości rzędu ~60 km/h gdy pod koła pakuje Ci się nawalona jak stodoła madka (1,8 promila).

      Brzmi jak słaby skecz ze stendapa? Nie, to rzeczywistość:

      https://swidnica24.pl/2018/06/taksowkarz-smiertelnie-potracil-kobiete-wszystkie-strony-chca-zmiany-wyroku/

      Facet miał i tak szczęście że trafił na ogarniętą sędzię, która kwestionowała bełkot biegłych i doczytała w necie, że stimy (w tym przypadku amfetamina) poprawiają, a nie pogarszają koncentrację i czas reakcji. Ale wyrok klepnęła.

      Z takich ciekawostek i dziennikarskich manipulacji, tutaj:
      https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-03-08/amfetamina-poprawia-koncentracje-kontrowersyjny-wyrok-ws-smierci-na-pasach/

      mamy inny opis tego samego zdarzenia, gdzie autor rozwodzi się nad amfą we krwi kierowcy, jakby nie kumał, że amfa to nie depresant tylko stymulant, za to ani słowem nie zająknie się o promilach we krwi ofiary.

  •  

    pokaż komentarz

    Późne żółte k%%!a, gazu Grażyna, nie jeźdź jak p?@?a!

  •  

    pokaż komentarz

    wina kierowcy ale zeby tak bez patrzenia wejsc z dzieckiem na pasy to trzeba nie miec instynktu samozachowawczego, kiedy ludzie sie naucza ze zielone swiatlo nie czyni cie niesmiertelnym?

  •  

    pokaż komentarz

    Ponad połowa ofiar śmiertelnych w Warszawie to piesi. W całej Polsce nie jest lepiej.
    Mieszkałem przez 8 lat w DE i to co się dzieje w miastach w PL na drogach to jest cyrk. Dosłownie nikt nie przestrzega żadnych przepisów prędkości. Wielu przekracza o 30-50km/h

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21292554,dlaczego-w-warszawie-ginie-tylu-pieszych-dane-policji.html
    https://www.prawodrogowe.pl/informacje/statystyka/rok-2017-zginelo-873-pieszych

    •  

      pokaż komentarz

      Ponad połowa ofiar śmiertelnych w Warszawie to piesi. W całej Polsce nie jest lepiej.

      @mccm10: Bo pieszy w Polsce to pod-czlowiek. Biedak ktorgo nie stac na samochod czy nawet rower.
      Niechby ta kobieta z dzieckiem jechali chociaz na hulajnogach to 90% ludzi tutaj natychmiast zaczeglo by ich bronic.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10:

      Wielu przekracza o 30-50km/h

      Bo ja w Niemczech przekroczysz prędkość o 30 km/h to masz miesięczny urlop od prawka. Niemcy czasami przekraczają prędkość ale nieznacznie a nie zapieprzają ile fabryka dała.

      Są też inne różnice. Piesi mają bezwzględne pierwszeństwo na przejściach ale za to przejść bez sygnalizacji jest bardzo mało. A już przez drogi 2+2 nie ma wcale - albo sygnalizacja albo azyl. Drogi nie są tak popieprzone a znaków kierowca musi ogarnąć ułamek tego co w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: bo wybiliście nam inteligencję której do dzisiaj nie udało się odtworzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo pieszy w Polsce to pod-czlowiek. Biedak ktorgo nie stac na samochod czy nawet rower.

      @joannadeli: Pieszym jest każdy kierowca.
      Z parkingu do firmy czy innego miejsca jakoś się dostać trzeba.
      Natura nam nie dała skrzydeł a nie wszędzie da się podjechać autem pod drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wszędzie da się podjechać autem pod drzwi.

      @staszaiwa: Ale zawsze warto sprobowac - bo bezpieczniej (w Polsce)

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Dziś jesteś kierowcą, jutro ty albo twoje dziecko jest pieszym; nie mogę zrozumieć dlaczego większość kierowców wydaje się tego nie rozumieć; to jest ta rzecz do której nie mogę się przyzwyczaić po powrocie; a mam generalnie pozytywne odczucia po moim wielkim come back'u

  •  

    pokaż komentarz

    Kierowcy tradycyjnie we formie

    źródło: Dworak.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna