•  

    pokaż komentarz

    I właśnie dlatego, drogie dzieci, rozglądamy się nawet jak mamy zielone. Nie uratuje nas to przed wszystkimi nieszczęściami, ale - jak tutaj - w zupełności by wystarczyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot
      Powiedz to tym którzy dzisiaj mnie minusowali w temacie wypadku z udziałem pieszych.
      Piszy ma wybór spojrzeć i żyć lub iść w ciemno być może na śmierć.
      Na wykopie panuje opinia, że należy iść po śmierć bo to kierowca będzie winnym wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3 sam się o tym przekonałem. Też mam zdanie, że wolę ustąpić nawet pierwszeństwa gdy to ja mam wg prawa iść jako pierwszy - a żyć, niż urzec w imię pierwszeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:
      Na wykopie jest grupa normalnych ludzi, którzy się sprzeciwiają obwinianiu niewinnych i usprawiedliwianiu sprawców.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Masz rację są tacy ludzie np ja ! nigdy nie obwiniam niewinnych, sprawców nie usprawiedliwiam. Od tego jest sąd i to on wydaje wyroki.
      Nie mogę natomiast zrozumieć jak można nie mieć w ogóle szacunku do własnego życia, do życia swoich dzieci i narażać ich w imię.... pierwszeństwa. Czy taki rodzic będzie zadowolony jak zginie jego dziecko, ale to kierowca będzie winny?
      k?#!a ludzie obudzcie się. Dlaczego ktoś ma się troszczyć o wasze życie jak wy sami go nie szanujecie?

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:
      Bardzo często usprawiedliwiasz sprawców. Poza tym w sytuacji z kobietą i dzieckiem:
      - rozejrzenie nic by nie dało, bo auto było w tym czasie jeszcze za daleko
      - pani kierowca najechała na wyspę więc nawet powstrzymanie się od wejścia nic by nie dało.

      Jednym słowem, możesz przestać się spuszczać nad tym przypadkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Jak auto jest daleko to patrzę z jaką prędkością się zbliża. Wchodzę dopiero gdy auto wyraźnie zwalnia i ma niską prędkość albo stoje i czekam aż się zatrzyma bądź przejedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Ja po prostu nie widzę sensu ginąć w imię walki z kierowcami.
      Wolę poczekać aż będę pewny, że jest bezpiecznie.
      Obserwuje to jak piesi wchodzą na jezdnie i wiem, że jest źle. Matka potrafi wepchnąć wózek z dzieckiem na jezdnie gapiąc się tylko na światła. Kierowcy nagminnie łamią przepisy, to jest codzienność.
      Mając taką wiedzę trzeba być naprawdę głupim aby tak wchodzić na przejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:
      Nie, ty po prostu nie rozumiesz co się do ciebie pisze.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Masz rację ciebie nie rozumiem. Nie rozumiem ofiar wypadków, wypadków które można w bardzo prosty sposób uniknąć. Życie jest za piękne aby ginąć pod kołami samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz to tym którzy dzisiaj mnie minusowali w temacie wypadku z udziałem pieszych.
      Piszy ma wybór spojrzeć i żyć lub iść w ciemno być może na śmierć.
      Na wykopie panuje opinia, że należy iść po śmierć bo to kierowca będzie winnym wypadku.


      @VWgolf3: po nicku sprawiasz wrażenie jakbyś to Ty był kierowcą tego auta ;)

      A tak poza tym to w krajach takich jak np. tajlandia i wielu krajach azji jak wejdziesz na ulicę to w ogóle nikt nie zwalnia i ma gdzieś czy to przeżyjesz czy nie, nawet na pasach. U nas naprawdę pod tym względem jest wbrew pozorom kulturka.

      Znajomi azjaci dziwili się że jak idą na pasy to auta czekają ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: typ jest niereformowalny albo trolluje, aż mam dla niego dopisek jak w pic rel aby nie marnować czasu na jego bzdury w tym temacie.

      źródło: Screenshot_2019-06-24_21-21-44.png

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:
      Tak, nie rozumiesz. Napiszę raz jeszcze.
      - rozejrzenie nic by nie dało, bo auto było w tym czasie jeszcze za daleko
      - pani kierowca najechała na wyspę więc nawet powstrzymanie się od wejścia nic by nie dało.

      Ty sam zachowujesz się dokładnie tak samo. Nie zatrzymujesz się prewencyjnie jak masz zielone światło. Jak zobaczysz, że coś jest nie tak to zrobisz dokładnie to samo co ta babka: będziesz się ratował jakimś odruchem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xetrov:
      Nie, kuźwa. Nie wierzy. Nie zgadza się na obwinianie ofiar a to różnica. Gdybym wierzył w magiczną moc pasów to byłbym za ich budową a jestem zwolennikiem zmniejszenia ich ilości.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      "Ty sam zachowujesz się dokładnie tak samo. Nie zatrzymujesz się prewencyjnie jak masz zielone światło"

      Mówimy o sytuacji jak jestem pieszym i nie! Zachowuje się zupełnie inaczej.
      Nie wejdę zanim się w 100% nie upewnie, że auta stoją.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald
      Nie patrz na mój nick, on nic nie mówi.
      Niby u nas kulturka ale zginąć można.
      Pomaga właśnie rozgladanie się.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:
      A czym się różni bycie pieszym i jego zachowanie od bycia kierowcą? Tir może cię zabić dokładnie tak samo a mimo to nie stosujesz środków, których wymagasz od innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Stosuje środki gdy jadę autem.
      NiGDY nie ruszam pierwszy z zielonego tylko obserwuje czy nie jedzie tir (szczególnie na rondach)
      Mam bezpieczne auto. Mimo, że wystarczyłoby mi auto miejskie jeżdżę autem o masie ponad 2000 kg i to względnie bezpiecznym. 5* świeży rocznik.
      Nie jeżdżę drogami krajowymi, na autostradzie trzymam 100m odstepu od tira. W mieście nawet obserwuje czy zwalnia za mną śmieciarka itd.
      Nie znasz mnie, nie mów do czego się stosuje bo wymyślasz co ci pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Widzę udo złamane 15 cm nad kolanem (zapewne też uszkodzone), ale gorsze uderzenie głową w szybę przy słupku (trochę zamortyzowane składającą się ręką). Akurat tutaj nie oberwałaby gdyby kontynuowała krok : /

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:

      Stosuje środki gdy jadę autem.

      Zatrzymujesz się jak masz zielone światło i upewniasz się, że na pewno wszystkie auta się zatrzymały?

      NiGDY nie ruszam pierwszy z zielonego tylko obserwuje czy nie jedzie tir (szczególnie na rondach)

      A jak ruszasz drugi to czekasz aż dojeżdżające auta się zatrzymają i dopiero ruszasz?

      Nie jeżdżę drogami krajowymi,

      Tia. Wysiadasz na parkingu i teleportujesz się do domu jak się kończy autostrada.

      Nie znasz mnie, nie mów do czego się stosuje bo wymyślasz co ci pasuje.

      Ale znam życie - absolutnie żaden kierowca nie zachowuje takich środków bezpieczeństwa jakich wymagasz od pieszych. Bo czym innym jest się upewnić czy nic nie jedzie a czym innym wypatrywać i czekać czy nadjeżdżające z daleka auto na pewno się zatrzyma mając czerwone światło.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Człowieku pieszego naprawdę nie kosztuje nic aby spojrzeć 2 sekundy czy auto się zatrzymuje.
      Ja wydałem bardzo dużo jak dla mnie $ na auto aby czuć się bezpieczniej. Nawet jak mam zielone to patrzę czy zjeżdżając z ronda auta ustępują mi pierwszeństwa.
      Robię dużo rzeczy których prawo nie wymaga a są tylko dla mojego bezpieczeństwa.
      Inaczej robie wszystko co mogę,.oczywiście nie mam 100% gwarancji, że coś niespodziewanego się nie wydarzy.
      Co robi pieszy który wchodzi prosto pod koła?
      Zupełnie nic!!! I o to chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: my nie usprawiedliwiamy sprawcy deklu tylko mówimy, że warto sie rozejrzeć nawet jeżeli wiemy, że mamy pierwszeństwo, tak ciężko Ci to pojąć? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy:
      Deklu, przeczytaj mój pierwszy komentarz. @VWgolf3 się żalił, że tu dostaje minusy. A tam sytuacja była zupełnie inna i wymagania stawiane tamtej pieszej są absurdalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Absurdalne wymagania?
      Spojrzeć w lewo i prawo?
      Dziś więcej poświęciłeś czasu na odpisywanie mi na komentarze niż przeciętny człowiek potrzebuje przez 30 lat na upewnienie się czy może bezpiecznie przejść.
      Tak nisko cenisz życie?

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:

      Absurdalne wymagania?
      Tak, czekanie aż wszystkie dojeżdżające z daleka auta się zatrzymają mając zielone światło jest absurdalne. To zupełnie co innego, gdy od razu widać, że sytuacja jest niebezpieczna.

      Spojrzeć w lewo i prawo?
      Jeszcze raz ci napiszę: w czasie wejścia sytuacja wyglądała normalnie i rozejrzenie się nic by nie zmieniło. Co więcej, po przerodzeniu się w sytuację niebezpieczną też by nic nie dało ale o tym można się było przekonać dopiero post factum.

      Dziś więcej poświęciłeś czasu na odpisywanie mi na komentarze niż przeciętny człowiek potrzebuje przez 30 lat na upewnienie się czy może bezpiecznie przejść

      Bo problemem nie są piesi tylko mentalność kierowców. Powszechne usprawiedliwianie kierowców i przerzucanie odpowiedzialności i obowiązków na pieszych prowadzi do patologii takiej jak w Polsce. Na miejscu dowolnej z tych pieszych (tej i poprzedniej) umieść osobę niewidomą i co ci wyjdzie?

      Problem jest tak, że napisałeś mnóstwo tekstu o tym jak dbasz o swoje bezpieczeństwo. Ale nie napisałeś nic o tym, co robisz, żeby uważać na innych, na których prawnie zobowiązany uważać. Rozumiesz różnicę?

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy:
      A tu masz znalezisko, gdzie @xetrov robi k#$!ę z logiki i a mi zarzuca wiarę w magiczną moc przejścia dla pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: hehe znowu ty, widzę ze tobie się nie da tego wytłumaczyć, wczesniej ja próbowałem i nie zrozumiałeś, tu robisz znowu to samo.
      @VWgolf3 plaskacz nie zrozumie, szkoda twojego czasu

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      "Bo problemem nie są piesi tylko mentalność kierowców"
      Aha czyli jak wiem, że problemem są kierowcy to walkę z nimi rozpoczynam od wejścia pod auta z dzieckiem?

      Ja dla pieszych robie dużo, jeśli ustępuje pieszemu to trzymam rękę na klaksonie i patrzę w lusterka czy mnie ktoś nie omija itd.
      Co robi pieszy dla siebie który patrzy w telefon zamiast na otoczenie?
      NIC!
      Często ginie w bezsensowny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @elte
      Nie zrozumie bo od dawna pamiętam go w każdym podobny wypadku ten sam tekst.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:

      Aha czyli jak wiem, że problemem są kierowcy to walkę z nimi rozpoczynam od wejścia pod auta z dzieckiem?

      Nie. Walkę z mentalnością rozpoczyna pokazując, gdzie ich mentalność jest sp@@!!$%ona. Ale to bardzo trudne zadanie, bo kapujecie ciężej niż ruskij soldat.

    •  

      pokaż komentarz

      @elte:
      Tobie próbowało wytłumaczyć prostą rzecz wiele osób i popatrz: nic nie dotarło.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: @elte:
      Wiecie, co jest zastanawiające? Że jak się pojawiają kompilacje stopcham czy polskiedrogi to na każdej jest sytuacja wymuszenia pierwszeństwa. A pod żadną nie ma waszego komentarza, że ten, który miał pierwszeństwo mógł się zatrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: patrz a ja dalej swoje wiem, dzieki za twoje bezcenne rady jak zginąć na światłach

      źródło: Screenshot_20190624-212921__01.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @elte:

      dzieki za twoje bezcenne rady jak zginąć na światłach

      A teraz wskaż mi, gdzie napisałem, że nie należy zachowywać ostrożności. Macie ogromny problem z logiką.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Pamiętaj, że nie masz wpływu na 37 mln Polaków czy tam 15 mln kierujących.
      Wszystkim mentalności nie zmienisz, ale jeśli zaczniesz od siebie i spojrzysz idać przez przejście to być może uratujesz swoje życie.
      O to i tylko o to mi chodzi!
      Nikt nie martwi się o twoje zycie bardziej niż ty sam. Jeśli ty go nie cenisz przeciętny być może pijany czy ślepy kierowca ma twoje życie w dupie.
      Szkoda, że wiele ludzi bezgranicznie im ufa.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz
      Odroznij wkoncu możliwości jakie ma kierowca a jakie pieszy który stoi i idealnie widzi (jeśli chce) pojazd.
      Mógłbym zginąć 100 razy jako kierowca gdybym nie dbał o swoje życie, jako pieszy tak samo.
      Dlatego mam zasadę, 1 s mogą stracić ale mieć pewność, że przeżyje przejście na druga stronę jezdni.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3:

      Wszystkim mentalności nie zmienisz,
      Właśnie widzę jak jest ciężko z kilkoma jednostkami. Ale kropla drąży skałę.

      ale jeśli zaczniesz od siebie i spojrzysz idać przez przejście to być może uratujesz swoje życie.
      Widzisz. Ciągle nie rozumiesz tego o czym piszę. Ostrożność zachowywać powinien każdy. Ale wy, waszymi komentarzami, nawet jeżeli nie bezpośrednio to przyczyniacie się do zachowywania złych zachowań u kierowców.

      Za każdym takim przypadkiem jest mnóstwo komentarzy na temat tego, co mogła zrobić ofiara. A to, co mogła zrobić jest dokładnie tak samo oczywiste jak to co powinien zrobić sprawca. Wy przerzucacie jednak ciężar dyskusji na ofiarę.

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Oczywiście ze zawsze się patrzy mnie tak nawet w szkole uczyli. Jak jesteś tępa owieczka to lecisz w ślepo a jak używasz chociaż trochę swojego mózgu to zawsze się spojrzysz. Nie wiem nie patrzę zawsze czasem idę za ludźmi i po prostu idę nie patrząc ale jak przechodzę sam zawsze się rozglądam. Może tez dlatego ze kiedyś moja mamę prawie ja zielonym idiota zabił, po palcach jej prawie przejechał.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak auto jest daleko to patrzę z jaką prędkością się zbliża. Wchodzę dopiero gdy auto wyraźnie zwalnia i ma niską prędkość albo stoje i czekam aż się zatrzyma bądź przejedzie.

      @VWgolf3: Ta, jasne. I szczególnie robisz to np. w centrach dużych miast. Ciekawie by to wyglądało. Przejście na trzypasmowej ulicy, podczas jednej zmiany świateł przechodzi co najmniej kilkadziesiąt osób i każdy stoi i czeka i się upewnia czy aby na pewno samochody się zatrzymają. No zajebista rada po prostu. W tym czasie światło z zielonego dla pieszych by się zmieniło na czerwone i nikt by nie przeszedł. Upewnianie się że każdy się zatrzyma i dopiero przechodzenie przez ulicę skończyło by się kompletnym paraliżem każdego większego miasta. Światła dla pieszych aż tak długo się nie palą, żebym się za każdym razem upewniał, że samochody się zatrzymają. Po prostu ZAKŁADAM że się zatrzymają, bo nigdzie bym nie doszedł. Tak samo jadąc samochodem i mając zielone ZAKŁADAM że ci co mają czerwone się zatrzymają i nie upewniam się, że tak się stanie, bo raz, że nie ma na to czasu i nie chcę paraliżować ruchu, a dwa że po prostu nie mam takiej możliwości. Każda reguła drogowa działa w ten sposób, że ZAKŁADA się że inni uczestnicy ruchu drogowego stosuję się do tych zasad. Jeśli wszyscy zakładalibyśmy że się nie stosują, albo za każdym razem byśmy się upewniali, że się zastosują, to nigdzie byśmy nie doszli i nigdzie byśmy nie dojechali, albo trwałoby to wieki. W miastach z dużym ruchem, jak zapala się zielone, to po prostu ruszasz z miejsca albo wchodzisz na pasy, bo nikt nie ma czasu się tak obcyndalać jak ty to sugerujesz. Może miałoby to sens na jakiejś wiosce z jednym przejściem, ale nie w dużych miastach, gdzie podczas jednej pieszej wyprawy przechodzisz czasami kilkanaście albo i kilkadziesiąt przejść dla pieszych.

      Zaznaczam, że mówię o sytuacji w miastach i przejściach dla pieszych ze światłami.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Brawo, nie daj się temu jełopowi VWgolf3. Choćby nie wiem jak kierowca zawinił, to on i tak przyp#??##@a się do pieszego. Jakby jakiś kierowca postanowił jeździć chodnikiem i przy okazji rozjechał kilku pieszych, to on i tak by twierdził, że przecież można się rozejrzeć w prawo i w lewo i uniknąć rozjechania. No taki typ po prostu. No ale czego oczekiwać od gościa, który nick ma taki, jak najnudniejszy i najbanalniejszy samochód wszech czasów.

    •  

      pokaż komentarz

      my nie usprawiedliwiamy sprawcy deklu tylko mówimy, że warto sie rozejrzeć nawet jeżeli wiemy, że mamy pierwszeństwo, tak ciężko Ci to pojąć? (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @cichocichy: Tak ciężko ci pojąć deklu, że jeśli pijany jak messerschmit kierowca postanowi cię sprzątnąć swoim rozpędzonym bolidem, to twoje rozglądanie się jest h....ja warte? Deklu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: tak cieżko ci pojąć, że jak sie rozejrzysz i zobaczysz rozpędzone auto, to nie wejdziesz na pasy?

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Napiszę ci tak: gdybyś swoje wypociny zaczął najpierw od potępienia i zj$!!nia kierowcy, a potem dopiero krytykował pieszego, to by problemu generalnie nie było, bo by była zachowana pewna hierarchia krytyki. Bo winnym tutaj jest ewidentnie kierowca, nie pieszy. Ale ty od razu z niewinnej pieszej robisz niemalże sprawcę tego wypadku i nawet się nie zająknąłeś na początku, że winnym jest kierowca, nie pieszy. Od razu, na samym starcie przyp!$#%@@asz się do pieszego, że nie zachował ostrożności. To jest typowy przykład robienia k$$#y z logiki. To jest typowy przykład postawienia sprawy na głowie. To jest typowy przykład, jak bardzo masz zaburzony ogląd rzeczywistości. @janekplaskacz bardzo słusznie cię punktuje i ma rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: tak ciężko ci pojąć że pijany kierowca ma w dupie twoje rozglądanie i wjedzie w ciebie, choćbyś pół godziny tam stał i się rozglądał na boki?

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Nieusprawiedliwiłem sprawcy tylko napisałem prawdę o rozglądaniu się i poprawiłem odpowiedź pewnej osoby która wciskała komuś coś czego nienapisała. A i tak wyłapałem tonę minusów. Trudno. Rozumiem. Że dla tych ludzi czytanie ze zrozumieniem to wyczyn.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: NIE UJMUJE WINY KIEROWCY (W 100% jest winny, co nie zmienia faktu, że bez problemu można vy uniknąć tej sytuacji) Specjalnie zacząłem od tego bo widocznie należysz do tego samego typu podludzi co opisałem wcześniej. Cięzko wywnioskować coś z informacji skłanaijących się tylko w jedną stronę/rzecz. No tak, jeśli jesteś amebą i po zobaczeniu że ktoś grzeje tak jak na filmie w stronę pasów a ty masz to gdzieś i na nie wchodzisz mimo wszystko. Masz jakiś dziwny światopogląd. Jak masz przejść przez tory, rogatki nie opuszczone ale w twoją stronę zbliża się pociąg to też wskakujesz mu pod koła? Nie? Tak myślałem.

    •  

      pokaż komentarz

      tak ciężko ci pojąć że pijany kierowca ma w dupie twoje rozglądanie i wjedzie w ciebie, choćbyś pół godziny tam stał i się rozglądał na boki?
      @Waldeck_13: właśnie o to chodzi, że jak sie rozejrzysz przed wejściem na pasy, nawet mając zielone, to w Ciebie nie wjedzie. Taki protip.
      Stary, weź przeczytaj to zdanie ze trzy razy, bo na prawde robisz z siebie kretyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pepege: Ty, ale ja coś do ciebie pisałem, czy coś? Bo się teraz do mnie przyp#?%!$$asz ni z tego ni z owego.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Nikogo. Co to ma za znaczenie w tej sytuacji?

      Sprawa wygląda krótko.
      Wchodzisz na pewniaka na pasy=ryzykujesz
      Rozglądniesz się przed poświecając sekunde=masz rozeznanie/pewność przed wejściem
      Do której grupy należysz mam gdzieś. Daje tylko dobrą radę. 2 tonowy samochód się od ciebie nie odbije.

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: Ale z drugiej strony jakby kierowca się zatrzymał na czerwonym, to by też we mnie nie wjechał, co nie?

      A teraz sobie przeczytaj to zdanie ze trzy razy, to może odkryjesz różnicę między przyczyną wydarzenia (kierowca) i jego skutkiem (pieszy). Bo najwyraźniej te dwie rzeczy kompletnie ci się mylą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pepege:

      Nikogo. Co to ma za znaczenie w tej sytuacji?

      Bo piszesz o tonie minusów jakie dostałeś a ja nie widzę, żadnej twojej wypowiedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy:

      właśnie o to chodzi, że jak sie rozejrzysz przed wejściem na pasy, nawet mając zielone, to w Ciebie nie wjedzie.

      Jak pieszy się rozejrzy, to w niego samochód nie wjedzie. To oczywiste (choć nie zawsze, bo 350 najechań na pieszego na chodniku było w 2018).
      Jak kierowca nie będzie jeździł po pijaku i będzie uważał na znaki i sygnały drogowe to nie wjedzie w pieszego (ani w inne auto). Tak samo oczywiste. Ale z tych dwóch oczywistości ty głosisz prawdy objawione dotyczące tylko pieszego. Masz ty rigcz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Koleś, przecież nikt tutaj NIE usprawiedliwia kierowcy. Zaczniesz myśleć? Lepiej sie dwa razy obejrzeć na przejściu dla pieszych i uniknąć sytuacji, która MOŻE mimo że nie powinna się zdarzyć. Ja zawsze po 1 sprawdzam czy kierowca widzi, że ma czerwone i hamuje po 2 patrzę cały czas w strone samochodów jak przechodze przez przejście.
      Nic sie na tym nie traci, a można zyskać życie, bo jakiś jełop nie rozjedzie Cie na czerwonym..
      NIKT tutaj nie usprawiedliwia kierowcy, nie przenosi części winy na pieszego. To jest tylko taki protip do życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: eh. Czuje sie jakbym gadał z amebami. Koniec wątku trolle.

    •  

      pokaż komentarz

      Koleś, przecież nikt tutaj NIE usprawiedliwia kierowcy.

      @cichocichy: Jasne. Za to każdy jedzie po pieszym jak po burej suce. Niby nikt nie usprawiedliwia, ale kierowca zjebów nie dostaje. Tylko pieszy. Że się nie obejrzał. Kierowca się nachlał, wjechał w pieszego, a ci się do pieszego przyp%%?$!$ają, że się nie obejrzał, a na kierowcę złego słowa nie powiedzą. Ot, k#!!a z logiki.

      Napiszę to jeszcze raz: jakbyś najpierw zj!#?ł kierowcę, a potem się do pieszego przyp%%?$!$ał, to by było OK. Ale nie, od razu na pieszego wsiadacie, że się nie obejrzał. A o kierowcy ani słowa. Więc ja na takie stawianie sprawy się nie zgadzam. Trollu.

    •  

      pokaż komentarz

      Czuje sie jakbym gadał z amebami.

      @cichocichy: Którą sam jesteś. Trollu. Dostałeś trochę rzeczowej argumentacji na twarz i wymiękłeś, tyle w temacie. Jakby ci ktoś zgwałcił córkę/matkę/siostrę to byś się do nich przyp!?%!$$ał, że za krótką spódniczkę miały. I jeszcze napisałbyś: nie usprawiedliwiam gwałciciela, ale przecież mogły dłuższą spódnicę założyć. To jest właśnie twoja logika. Zrobić z ofiary winnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: witaj jako pierwszy na czarno ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: Hahahaha, argumenty się skończyły?

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz to tym którzy dzisiaj mnie minusowali w temacie wypadku z udziałem pieszych.

      @VWgolf3: jak pamiętam to ton komentarzy w temacie potrącenia matki z dzieckiem był taki, że to była wina pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Powiedz to tym co mają łby zanurzone w telefoniku.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz to tym co mają łby zanurzone w telefoniku

      @darbarian: Ta pani nie miała łba w telefonie i to w niczym jej nie pomogło. Ale fakt - zombie z telefonami są najgorsze.

    •  

      pokaż komentarz

      Wchodzę dopiero gdy auto wyraźnie zwalnia i ma niską prędkość

      @VWgolf3: Na tym też się można przejechać. Wchodzisz na przejście i widzisz, że auto wolno się toczy - aha, przepuszcza mnie. A tu zonk. Za kierownicą kapelusznik albo laska córka kapelusznika, o mało ci po palcach czy piętach nie przejeżdża.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: najgorzej w dużym mieście i na zatłoczonym przejściu przy bardzo ruchliwej ulicy trafić na takiego janka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Przykład: jedno z miejsc u mnie, wiem, że były sytuacje, że jakiś baran jeszcze się chciał zmieścić na "żółtym", a tutaj już zielone na przejściu i Ty chcesz się rozejrzeć, a fala ameb Cię spycha i jeszcze "no idź k##$a, jest już zielone". p@??@#?eni podludzie. To jest myślenie kogoś kto mnie miał nigdy wypadku, ch?# że go połamie, albo zabije, w końcu nie z jego winy go połamie albo zabije ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler AAArrrgrhrgrhr bronisz sprawcy pflflpfllllghflll xD

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: O, wszystkich traktujesz jak dzieci, typowe dla zamordyzmu demokracji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Profil_Internetowy: Piszesz bzdury. Jeśli dla samochodów jest żółte, to dla pieszych jest nadal czerwone. Zielone dla pieszych zapala się dopiero jak samochody mają czerwone, a i to po chwili, nie od razu. Przez moment wszyscy mają czerwone i samochody i piesi. Dlatego sytuacja o której piszesz nie jest możliwa, że samochody mają jeszcze żółte przed czerwonym a piesi mają już zielone. Sterownik świateł jest tak skonstruowany, że wyklucza takie sytuacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: świetnie, więc tak się rozpędzają na żółtym, że lecą już na czerwonym, albo mają równolegle z jednej z odnóg skrzyżowania zielone - to też jest niemożliwe? Rozmowa nie dotyczy świateł, tylko tego, że ludzie pomimo pierwszeństwa powinni się rozglądać, dla swojego bezpieczeństwa. Ale wiesz co? Nie ma takiego obowiązku. Typ który ją p$!?!?$nął jest winny i nikt go tutaj nie wybiela. Jest bezapelacyjnie jego wina, było ZIELONE, piesi mogli iść. Naucz tak dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego ja nie ufam kierowcom i przechodzę dopiero, kiedy już zatrzymają samochód przed pasami

  •  

    pokaż komentarz

    Zimny łokieć do samego końca... Co do dziewczyny miednica połamana zapewne.

  •  

    pokaż komentarz

    Piotr Najsztub?
    Wiem, że to nie on, ale uważam, że warto go tak pozycjonować w google, że do końca życia wszyscy Polacy będą kojarzyć jego nazwisko z wypadkiem samochodowym i przekrętem, za który poszła spora łapówka.