•  

    pokaż komentarz

    Główny problem z walką ze zmianą klimatu jest banalnie prosty.

    Kroki które są niezbędne są absolutnie sprzeczne z naturą człowieka

    Bo prawdziwym rozwiązaniem byłoby zbiednienie do poziomu który będzie "sustainable" - podtrzymywalny w skali całego globu.
    Tyle tylko że żaden człowiek na ochotnika zbiednieć nie zamierza. Och - niektórzy powiedza ze chętnie z korpo w bieszczady pojadą. Ale to jest luksus i fanaberia a nie ograniczenie swoich potrzeb.

    Więc mam proste pytanie do wszystkich którzy chcą ze zmianą klimatu walczyć - z jakiego procentu swojej konsumpcji i dochodu(nie ma że oszczędzamy) jesteście gotowi zrezygnować?

    Ja wiem że ja nie mam ochoty rezygnować nawet z 1%.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Nie jest to prawda. Praktycznie wszystko, co najbardziej niszczy ekosystemy ziemskie można zastąpić eko-alternatywami. Tak, będą droższe na początku, ale ekonomia skali i postęp technologiczny sobie z tym poradzą. Nie da się jednak globalnego problemu naprawić na poziomie pojedynczego człowieka, musi to być wysiłek globalny większości państw.

      Jeśli tego nie zrobimy to sami poniesiemy koszt tych zaniedbań - będzie jednak on nieporównywalnie dużo większy niż koszt obowiązkowego przejścia ludzkości na eko-alternatywy.

      I wcale życie w biedzie nic nie naprawi w klimacie Ziemii, co widać w Indiach, Chinach, Afryce i innych biednych regionach - są największymi trucicielami.

      Jakbyśmy już kiedyś globalnym wysiłkiem nie zakazali freonów, to dziś dziura ozonowa siałaby spustoszenie na całym globie. Tak to działa, nie trzeba być biednym tylko sprytnym i działać jak mówi nauka.

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: nie chcę hiperbolizować, ale obstawiam, że podobne teksty były w przypadku niewolnictwa czy pracy dzieci. Nie stać nas na to, zmniejszymy sobie jakość życia, pozbędziecie się swoich niewolników pierwsi?!.

      Przeciwdziałanie zmianom klimatu/globalnemu ociepleniu jest tańsze niż późniejsze życie w zmienionym ekosystemie.
      Znalazłem coś takiego - https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/103/koszty-gospodarcze-zmian-klimatu

    •  

      pokaż komentarz

      I wcale życie w biedzie nic nie naprawi w klimacie Ziemii, co widać w Indiach, Chinach, Afryce i innych biednych regionach - są największymi trucicielami.

      @invisibleborder: No nieprawda.
      Gdy sprawdzić emisję na obywatela to już nie wyglądają tak źle.

      A jak podnieść ich zamożność do poziomu zachodniego to katastrofa jest natychmiastowa!
      I co, powiesz murzynowi - musisz być biedny aby planeta przetrwała?

      Co do eko-alternatyw. SĄ EKONOMICZNIE GORSZE niż rozwiązania normalne, bo w przeciwnym razie nie byłby alternatywą...

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Tak było, eko-alternatywny są EKONOMICZNIE GORSZE od życia w maskach tlenowych i kombinezonie, budowy domów pod ziemią ze względu na ciągłe kataklizmy i opuszczenie planety ze względu na niestabilny i niezdatny do życia ludzi klimat xP

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: zgoda. Tyle że nie potrafimy działać w takim współdziałaniu i nie chcemy ponosić kosztów transformacji.

      Bo natura człowieka jest egoistyczna i konkurująca. Istnieje w nas chęć zdobycia zasobu a nie oddania go dla lepszego jutra

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: A może zmieniony ekosystem i wyższe temperatury globalnie będą korzystniejsze?
      Może Sahara się zazieleni? Zresztą od dawna na terenie subsaharyjskim nie słychać o suszy, które były normą jeszcze 100 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: pytasz serio, czy stawiasz swoją tezę i oczekujesz potwierdzenia? Bo jeśli naprawdę pragniesz się dowiedzieć, to mam dla Ciebie kilka tekstów po polsku. Tutaj nie chodzi o same zmiany, tylko o tempo tych zmian. Naturalne zmiany niemalże nie zachodzą tak szybko.

      1) Mokry termometr a nasze przetrwanie - część naszej planety nie będzie się nadawała do zamieszkania. Po prostu.

      A co to znaczy "nienadające się do zamieszania"? To znaczy, że nie byłoby tam praktycznie nie tylko ludzi, ale także ssaków (a mam silne podejrzenie że i ptaków). Biolodzy mają, o ile wiem, podzielone zdania na temat odporności roślin na takie temperatury. Podobna sytuacja miała miejsce 55 mln lat temu (kiedy na Alasce rosły palmy, a w północnej Kanadzie pluskały się krokodyle) i również zdania co do tego czy w tropikach było za gorąco na istnienie lasów są podzielone. Powiedzmy więc, że istniałyby tam jakieś rośliny, a między nimi pełzały gady i płazy (skądinąd wiemy, że węże bywają tym większe im większa temperatura). Na opis raju jednak mi to nie wygląda.

      2) Zakwaszenie oceanów
      Czyli niszczenie całych ekosystemów morskich.

      Zakwaszanie oceanów postępuje coraz szybciej. Od początku XX wieku kwasowość oceanów wzrosła o 30%. Jeśli spalimy wszystkie paliwa kopalne, to przenosząc uwięziony w nich węgiel do atmosfery i dalej do oceanów, spowodujemy 5-krotny wzrost ich kwasowości, do poziomu nienotowanego przez ostatnie 300 milionów lat. Będzie to oznaczać zagładę raf koralowych i fitoplanktonu, stanowiącego podstawę oceanicznego łańcucha pokarmowego.

      3) CO2 a wzrost roślin
      Racja, rośliny potrzebują dwutlenku węgla. Ale oprócz niego potrzebują również innych składników, których wzrost nie jest skorelowany ze wzrostem stężenia CO2 w powietrzu.

      Wzrost niektórych roślin można przyśpieszać, dostarczając im w kontrolowanych szklarniowych warunkach dodatkowe porcje CO2. Sceptycy klimatyczni twierdzą, że ten sam efekt zachodzić będzie w skali globu. Takie wnioskowanie pomija fakt, że większa dostępność jednej potrzebnej roślinom substancji nie wystarczy – trzeba by zwiększyć ilość pozostałych. Zapomina się również o tym, że cieplejsza Ziemia oznaczać będzie zwiększenie powierzchni pustyń i innych suchych terenów, a więc skurczenie się obszarów nadających się pod uprawy.

      4) Podsumowanie zmian klimatycznych -> link
      Ostatni artykuł.
      Rolnictwo, topnienie lodowców, skutki zdrowotne, zmiany środowiska...

      W skrócie. Nasza cywilizacja jest przystosowana do stabilnego klimatu, który mamy od dłuższego czasu. Gwałtowne zmiany nie będą nam służyć i będą przyczyną kryzysu, a nie rozwoju.
      Serdecznie polecam poświęcić kilka minut i poczytać o tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog:

      3) CO2 a wzrost roślin
      Akurat zalinkowana strona sama ma tu problem - bo to co pisze nie zgadza się ze źródłem, na które się powołuje. Pod rysunkiem 3 NoK pisze (podkreślenie moje), że:

      Jednak zjawisko to nie wystarcza, by skompensować ubytek pokrywy roślinnej na półkuli południowej (obszary malejących wartości NDVI, oznaczone na mapie kolorem brązowym). Globalnie roślinności na świecie ubywa. Źródło: de Jong i in. (2012).
      Tymczasem w linkowanej pracy (de Jong i in) pod tym obrazkiem (strona 81) jest tabelka i opis:

      Table 5.2 summarizes the detected changes in NDVI per biome and hemisphere. At global scale, net greening is most conspicuous in cropland regions (net change 0.034), followed by evergreen broadleaf and mixed forests. In the Northern Hemisphere, savannas show the strongest indication for greening (0.050). Net greening was found in all biomes except for few minor net browning changes in the Southern Hemishpere.

      Nowsze badania też pokazują przyrost roślinności.

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel: odwal sie idaj zarobić na podatkach od co2 a nie wciskasz jakies obiektywne niepotrzebne fakty

    •  

      pokaż komentarz

      Bo prawdziwym rozwiązaniem byłoby zbiednienie do poziomu który będzie "sustainable" - podtrzymywalny w skali całego globu.
      Tyle tylko że żaden człowiek na ochotnika zbiednieć nie zamierza. Och - niektórzy powiedza ze chętnie z korpo w bieszczady pojadą. Ale to jest luksus i fanaberia a nie ograniczenie swoich potrzeb.


      @graf_zero: już biedniejemy, dzięki normom UE w walce ze zmianami klimatu

      Nie jest to prawda. Praktycznie wszystko, co najbardziej niszczy ekosystemy ziemskie można zastąpić eko-alternatywami. Tak, będą droższe na początku, ale ekonomia skali i postęp technologiczny sobie z tym poradzą. Nie da się jednak globalnego problemu naprawić na poziomie pojedynczego człowieka, musi to być wysiłek globalny większości państw.

      @invisibleborder: to się zwróci w dłuższej skali czasu, jednak obecnie mamy tylko gadanie a nie robienie czegoś naprawdę

    •  

      pokaż komentarz

      @invisibleborder: Bierdolta dalej. Jeden kontenerowiec płynący z Chin do Europy czy USA, spala więcej paliwa niż ja przez całe życie wypale. Codziennie tysiące samolotów latających wuj wie po co robi to samo. Tylko rządy państw i korporacje mają wpływ na klimat.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: ten świat jest wybitnie głupi pod niektórymi względami, ludzie kupują 6 czereśni za 30 zł, pakowane w plastikowe pudełeczkach. Gdzie za 20 zł jest sadzonka, cień i 5 wiader rocznie. Te parę tysięcy dodatkowych pudelek plastikowych może nie ma aż tak dużo wpływu na klimat ale pokazuje idiotyzm obecnego społeczeństwa. Gorsze niż średniowiecze, era egoistów.

    •  

      pokaż komentarz

      @anadyomenel:

      Nowsze badania też pokazują przyrost roślinności.
      Zgadzam się, ale nie całkowicie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Paper z 2019, China and India lead in greening of the world through land-use management TL;DR Ziemia się zieleni, ponieważ nasila się uprawa roli w Chinach i Indiach. Przekopiuję podsumowanie artykułu:

      Concluding remarks. A third of the global vegetated lands are cur-rently greening—that is, becoming more productive—in a pattern that is reflective of intensive human use of land for crops and for-ests across all continents, but most prominently in the two populous countries China and India. This suggests that human land-use man-agement is an important driver of the Greening Earth2–7, accounting for a third, and probably more, of the observed net increase in green leaf area. Therefore, one of the priorities for Earth System Model refinement is a realistic representation of the spatio-temporal dynamics of key land-use practices—multiple cropping, irrigation and fertilizer use, fallowing and abandonment of land, afforesta-tion, reforestation and deforestation. Although human exploitation of land will remain a complex dynamic endeavour, monitoring this using spaceborne datasets, especially high-spatial-resolution data, may offer insights into how this may be realistically represented in models. Finally, it is important to note that the gain in greenness, which mostly occurred in the Northern temperate and high lati-tudes, does not offset the damage from loss of leaf area in tropical natural vegetation (for example, in Brazil, Democratic Republic of the Congo and Indonesia; Tables 2 and 3) and attendant conse-quences for ecosystem sustainability and biodiversity.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest to prawda. Praktycznie wszystko, co najbardziej niszczy ekosystemy ziemskie można zastąpić eko-alternatywami. Tak, będą droższe na początku, ale ekonomia skali i postęp technologiczny sobie z tym poradzą. Nie da się jednak globalnego problemu naprawić na poziomie pojedynczego człowieka, musi to być wysiłek globalny większości państw.

      @invisibleborder:

      nie chcę hiperbolizować, ale obstawiam, że podobne teksty były w przypadku niewolnictwa czy pracy dzieci. Nie stać nas na to, zmniejszymy sobie jakość życia, pozbędziecie się swoich niewolników pierwsi?!.

      @MalyBiolog:

      Przecież nie da się połączyć wysokiej konsumpcji z brakiem zmian w środowisku.

      Pod względem generacji zanieczyszczeń na głowę od lat królują najbogatsze państwa, mimo że mocno promują ekologię.

      Jedynym realnym sposobem jest znaczne obniżenie konsumpcji przez społeczeństwo, bo wiele ekologicznych alternatyw ma koszta pośrednie większe niż nieekologiczne rozwiązania.

      Tak więc jak ktoś chce serio być ekologiczny, to nie stara się zamienić samolotu na paliwo samolotem elektrycznym, do którego produkcji potrzebny jest cały przemysł wydobywczy i tony plastiku oraz chemikalii do produkcji baterii, tylko siedzi na dupie w domu.

      źródło: Screenshot_2019-06-25-10-18-55-212_org.mozilla.firefox.png

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Ja konsumuje bardzo mało, tak więc nie muszę z niczego rezygnować. Gdyby każdy zszedł do mojego poziomu to już byłoby o niebo lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: A może jak wyskoczysz z samolotu to nie umrzesz, albo nie potrzebujesz wody przez tydzień :) nie chce być złośliwy ale to tak samo "a może" jak to co podałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      już biedniejemy, dzięki normom UE w walce ze zmianami klimatu

      @Kaczypawlak: Sęk w tym że za wolno i wbrew woli! Narracja jest taka że będziemy bogatsi a CO2 neutralni

    •  

      pokaż komentarz

      nie chcę hiperbolizować, ale obstawiam, że podobne teksty były w przypadku niewolnictwa czy pracy dzieci. Nie stać nas na to, zmniejszymy sobie jakość życia, pozbędziecie się swoich niewolników pierwsi?!.

      @MalyBiolog: Co tu dużo szukać. Wystarczy prześledzić naszą historę w kwestii 'uwłaszczeniu chłopów' co było warunkiem koniecznym do rozwinięcia nowoczesnej gospodarki. U nas opór był tak wielki, że ostatecznie kwestię tą uregulowali zaborcy, warto też sprawdzić postawę Kościuszki vs targowiczanie w kwesti. O skali pproblemu i przywiązaniu do minionego sposobu życia elity, świadczy próba restytucji pańszczyzny w IIRP i związane z nią powstanie leskie.

      W kwesti współczesnenej, trendy w gospodarce światowej są bardzo wyraźne, niezależnie od wiary czy niewiary w globalne ocieplenie. Za kilka-kilkanaście lat zostanie wprowadzony podatek węglowy/cła węglowe i skończy się rumakowanie jako, że jesteśmy krajem rozwiniętym i mieliśmy czas na chociaż wstępne przygotowanie się.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja konsumuje bardzo mało, tak więc nie muszę z niczego rezygnować. Gdyby każdy zszedł do mojego poziomu to już byłoby o niebo lepiej.

      @Anton_Chigurh: Pewnie tak - nie jest powiedziane że każdy musi się ograniczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Gorsze niż średniowiecze, era egoistów.

      @kelimak_retsam:zawsze byliśmy i jesteśmy egoistami. NIGDY nie było inaczej. I nikt nie zamierza się zmieniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: Rodzic zwykle myśli o przyszłości swoich dzieci. Stara się im tą przyszłość zapewnić jak najlepszą. Potem wnuki itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: Jak przyszły zmiany w technologi to niewolnicy/służba przestawali być potrzebni w domostwie. Wcześniej musiałeś mieć praczkę, sprzątaczkę, kucharkę, opiekunkę, a teraz masz pralkę, lodówkę, odkurzacz, tv z bajkami. Także ludzie się ich pozbyli przy pierwszej lepszej okazji sami z sb. Większości plastiku też moglibyśmy się pozbyć i przejść na alternatywy. Ba. Jakiś mały procent ludzi nawet to robi. Tylko co z tego jak januszexy mają pomiędzy prawym a lewym pośladem ochronę środowiska - dla nich liczy się hhhhHajs.

    •  

      pokaż komentarz

      Rodzic zwykle myśli o przyszłości swoich dzieci. Stara się im tą przyszłość zapewnić jak najlepszą. Potem wnuki itd.

      @jkrzyz: no więc teraz pytanie.

      Co w obliczu zmiany klimatu jest lepsze dla moich dzieci - większa czy mniejsza konsumpcja?
      Otwartość na obcych, czy zamknięcie?

      Passat TDI czy autobus?

    •  

      pokaż komentarz

      Więc mam proste pytanie do wszystkich którzy chcą ze zmianą klimatu walczyć - z jakiego procentu swojej konsumpcji i dochodu(nie ma że oszczędzamy) jesteście gotowi zrezygnować?

      @graf_zero: Masz ogólnie sporo racji, ale tego problemu nie da się rozwiązać na gruncie indywidualnych wyborów – nikt tego nie oczekuje (no ok, niektórzy myślą, że to możliwe, ale oni nie kumają skali zjawisk). Tylko ostre restrykcje oraz inicjatywy legislacyjne tu pomogą. Ludzie sami z siebie nie zrezygnują z jednorazowych plastików, bo są za wygodne? OK, ban na jednorazowe plastiki. Chcą palić węglem w domach? Spoko, ban na produkcję pieców węglowych. A z drugiej strony, ulgi podatkowe wspomagające bezemisyjne wytwarzanie energii. Dopłaty do baterii słonecznych, domów pasywnych, etc. Na skalę globalną carbon tax jest moim zdaniem kwestią czasu, w tej czy innej formie.

      PS
      A jak chcesz działać na własną rękę, to najlepsze co możesz zrobić to głosować na ludzi, którzy nie negują danych naukowych i wprost adresują je w swoich programach wyborczych. Chcesz zrobić jeszcze więcej? Dopilnuj, by Twoi rodzice i znajomi głosowali na polityków, którzy nie negują nauki. Wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      OK, ban na jednorazowe plastiki. Chcą palić węglem w domach? Spoko, ban na produkcję pieców węglowych. A z drugiej strony, ulgi podatkowe wspomagające bezemisyjne wytwarzanie energii.

      @texas-holdem: ale mamy demokrację.

      Oznacza to że wprowadzenie i utrzymanie tych regulacji - które uważam za niezbędne wymaga STAŁEGO poparcia ze strony obywateli.
      Więc sprowadza się to do gotowości do poświęcenia części swojego dobrobytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog:

      Ziemia się zieleni, ponieważ nasila się uprawa roli w Chinach i Indiach.
      Nie tylko uprawa roli - piszą teź o lasach. Ale przede wszystkim:

      This suggests that human land-use management is an important driver of the Greening Earth2–7, accounting for a third, and probably more, of the observed net increase in green leaf area.
      A co z resztą?

      Przyrosty widać globalnie, i w różnych rodzajach roślinności. W tej pracy autorzy pokazują mapki zmian wskaźnika pokrycia liściowego dla sześciu różnych typów roślinności (obrazki 7 i 8) - i we wszystkich przeważają wzrosty, nie tylko w Chinach i w Indiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:

      ale mamy demokrację.

      Tak, dlatego bardzo ważna jest edukacja. Dzięki edukacji można oczekiwać, że demokracja "zadziała" w tym przypadku. Niestety populistom (głównie prawicowym) zależy na kiepsko wyedukowanym elektoracie, gdyż takim najłatwiej manipulować.

      Regulacje raz wprowadzone (o ile zostaną wprowadzone mądrze) zostaną utrzymane – jak np. zbanują plastiki jednorazowe to nawet jeśli regulacja zostanie zniesiona, to wątpię czy nagle ludzie masowo zaczną ponownie kupować słomki czy inne kubeczki. Bo zobaczą, że one są do szczęścia niepotrzebne. Trzeba jednak czasu na to wszystko. Zobacz ile dekad zajęło ludziom skumanie, że w paleniu papierosów nie ma nic "cool". Jakieś pół wieku potrzebowaliśmy, by zacząć powszechnie kwestionować slogany marketingowe firm tytoniowych. Też lobbowały, dyskredytowały lekarzy, opłacały własnych lekarzy do swoich reklam. Ale w końcu ludzie zaczęli kumać, że lepiej być zdrowym niż "fajnym jak ten cowboy na plakacie". A wcześniej nawet big tabacco przyznało się do celowego zamiatania danych pod dywan (choć wiedzieli, że palenie powoduje nowotwory), podobnie jak niedawno przyznał się Exxon – mieli modele klimatyczne w latach 80, a finansowali opinie kwestionujące te dane, dyskredytowali naukowców, etc. Więc daj jeszcze trochę czasu, może zdążymy się opamiętać.

    •  

      pokaż komentarz

      Pod względem generacji zanieczyszczeń na głowę od lat królują najbogatsze państwa, mimo że mocno promują ekologię.

      @Strzelec_Kurpiowski: te kraje eksportują śmieci do afryki, a afrykańce ładują to do oceanu nie ponosząc kosztów utylizacji. Ewentualnie ostatnio popularne stało się przywożenie śmieci do nas a mafie śmieciowe podpalają towar.

  •  

    pokaż komentarz

    Ah ci eskperci i uczeni z dyplomami, wieloletnim wykształceniem i tytułami naukowymi, znowu kręcą dla kasy. Przecie Trump i Korwin mówili...

    •  

      pokaż komentarz

      @Aokx: Zgoda. Trump i k@@%in to kompletni debile.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aokx: Mają inne zdanie niż pelikany z wykopu - ale z nich debile. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Obronca_moralnosci: byłeś na polskich uczelniach? Tam bez problemu znajdziesz debila z dyplomem

      @Aokx: Zgoda. Trump i k##!in to kompletni debile.

      @Lazarus-nb-: Trump jak na debila to nieźle się dorobił i został prezydentem USA, Korwin też biedy nie klepie xD

    •  

      pokaż komentarz

      Trump jak na debila to nieźle się dorobił i został prezydentem USA, Korwin też biedy nie klepie xD

      @Kaczypawlak: Wiesz co łączy Korwina i Trumpa w kontekście posiadanego przez nich majątku? [Podpowiedź: prawo spadkowe.]

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz co łączy Korwina i Trumpa w kontekście posiadanego przez nich majątku? [Podpowiedź: prawo spadkowe.]

      @texas-holdem: i potrafią coś z tą kasą zrobić, zobacz na Kulczyków ile kasy mają( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      potrafią coś z tą kasą zrobić

      @Kaczypawlak: Co konkretnie?

      Trump jest jedynym kandydatem na prezydenta USA od ponad 50 lat, który nie udokumentował swojego majątku przed wyborami. Jego spółka nie jest publicznie notowana, więc nie da się go również oszacować w tej sposób. Wiadomo jednak, że człowiek wielokrotnie ogłaszał w USA bankructwo (w tym dwa kasyna), żaden amerykański bank nie udzielał mu kredytowania z tego powodu. Wiadomo również, że jest potężnie zadłużony w Rosji, w bankach cypryjskich (też Rosja w sumie) oraz w Deutsche Banku. Z kolei gdyby odziedziczoną fortunę w momencie otrzymania spadku wpłacił w indeks S&P500, miałby obecnie kilkanaście miliardów, nie robiąc nic. Chcesz więcej faktów? W dokumentach podatkowych jego ojca wykazana jest jedna duża strata – gdy zainwestował w biznes syna. Donald defraudował również datki charytatywne przekazywane na rzecz Fundacji jego syna, zdefraudował czesne wpłacone za swój "fejkowy" uniwersytet (tuż przed wyborami została zawarta ugoda w tej sprawie, po wieloletnim procesie zbiorowym), wielokrotnie tracił na inwestycjach w nieruchomości i to w okresie najlepszej koniunktury. A gdy raz zarobił na posiadłości, to dlatego, że kupił ją rosyjski oligarcha (bliski współpracownik Putina), którego zależało wtedy głównie na wyprowadzeniu jak największego majątku, "ratując" go przed rozwodem. Był to ówcześnie najdrożej kupiony dom w całym USA i nie trzeba geniusza by rozumieć, że transakcja zakładała w rozliczeniu "przysługi" Trumpa w innej formie. I nic dziwnego, bo jedna z nowojorskich "pereł" w koronie Trumpa ma udziałowca w postaci znanego rosyjskiego mafioza, a o powiązaniach firmy Trumpa z rosyjską mafią dosłownie są książki napisane i bardzo solidnie "oźródłowane". Trump od końcówki lat 80 głównie w Rosji szukał środków na swoje interesy, o czym dość otwarcie mówił jego własny syn.

      Korwin również nic godnego uwagi ze swoim odziedziczonym majątkiem nie zrobił, za to zaliczył wiele "biznesowych" wtop.

    •  

      pokaż komentarz

      Trump jest jedynym kandydatem na prezydenta USA od ponad 50 lat, który nie udokumentował swojego majątku przed wyborami.

      @texas-holdem: chyba sobie jaja robisz, fundacja Clintonów się kłania

      Jego spółka nie jest publicznie notowana, więc nie da się go również oszacować w tej sposób

      @texas-holdem: Inni mają fundację, czytaj wyżeh

      Wiadomo jednak, że człowiek wielokrotnie ogłaszał w USA bankructwo (w tym dwa kasyna), żaden amerykański bank nie udzielał mu kredytowania z tego powodu. Wiadomo również, że jest potężnie zadłużony w Rosji, w bankach cypryjskich (też Rosja w sumie) oraz w Deutsche Banku.

      @texas-holdem: to ma doświadczenie, USA też ma długi jako kraj( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Z kolei gdyby odziedziczoną fortunę w momencie otrzymania spadku wpłacił w indeks S&P500, miałby obecnie kilkanaście miliardów, nie robiąc nic. Chcesz więcej faktów? W dokumentach podatkowych jego ojca wykazana jest jedna duża strata – gdy zainwestował w biznes syna. Donald defraudował również datki charytatywne przekazywane na rzecz Fundacji jego syna, zdefraudował czesne wpłacone za swój "fejkowy" uniwersytet (tuż przed wyborami została zawarta ugoda w tej sprawie, po wieloletnim procesie zbiorowym), wielokrotnie tracił na inwestycjach w nieruchomości i to w okresie najlepszej koniunktury. A gdy raz zarobił na posiadłości, to dlatego, że kupił ją rosyjski oligarcha (bliski współpracownik Putina), którego zależało wtedy głównie na wyprowadzeniu jak największego majątku, "ratując" go przed rozwodem. Był to ówcześnie najdrożej kupiony dom w całym USA i nie trzeba geniusza by rozumieć, że transakcja zakładała w rozliczeniu "przysługi" Trumpa w innej formie. I nic dziwnego, bo jedna z nowojorskich "pereł" w koronie Trumpa ma udziałowca w postaci znanego rosyjskiego mafioza, a o powiązaniach firmy Trumpa z rosyjską mafią dosłownie są książki napisane i bardzo solidnie "oźródłowane". Trump od końcówki lat 80 głównie w Rosji szukał środków na swoje interesy, o czym dość otwarcie mówił jego własny syn

      @texas-holdem: a jakieś źródełka tej wiedzy? Zero linków na ten moment, jak na biedaka to stać go było na kampanię prezydencką. W USA nie zrobisz takiej akcji jak u nas Kukiz czy Gwiazdowski, że spróbuje sił w polityce. Tam trzeba mieć trochę kasy na wejście.

    •  

      pokaż komentarz

      fundacja Clintonów się kłania

      @Kaczypawlak: Co "fundacja Clintonów"? Jej pełne rozliczenia, zapłacone podatki, audyty masz do pobrania, wszystko w pełni transparentnie. Trump w okresie kampanii twierdził (bezpodstawnie oczywiście, jak większość jego populistycznej paplaniny, nie miało to żadnego sensu), że opublikuje dokumenty podatkowe "jak IRS zakończy audyt" (bzdura), a nie opublikował do dziś. Wiesz czemu? Bo wyszłoby, że gość przewalił całą odziedziczoną fortunę i żyje na kredyt, niczym marionetka i "pożyteczny głupek" dla tych, którzy go finansują. I jeszcze pół biedy, gdyby źródła finansowania były w USA.

      a jakieś źródełka tej wiedzy? Zero linków na ten moment,

      Wybacz, nie mam na to czasu. Jak znasz angielski to każdą z podanych przeze mnie informacji znajdziesz bez większego problemu. Jeśli jednak będziesz miał problem ze znalezieniem czegoś, to wtedy mogę Ci podać konkretne nazwiska, firmy, etc. Np. o tym, że od lat nowojorskie (nie tylko zresztą) inwestycje Trumpa finansowane są za rosyjskie pieniądze, poczytasz sporo jak wyszukasz sobie Bayrock Group LLC. Jej szef, Felix Sater tak pisał w 2015 do Michaela Cohena, wieloletniego, osobistego prawnika Trumpa i skarbnika partii republikańskiej (a obecnie w więzieniu za przestępstwa, które wykonywał na zlecenie Trumpa, co zeznawał pod przysięgą podczas przesłuchania przed Kongresem, a wcześniej współpracując w zamian za skrócenie wyroku ze specjalnym prokuratorem Muellerem):“I will get Putin on this program and we will get Donald elected, our boy can become president of the USA and we can engineer it.”

      jak na biedaka to stać go było na kampanię prezydencką.

      Kampanie praktycznie każdy kandydat finansuje za zebrane/pożyczone pieniądze, nawet jeśli ma własne.

      W USA nie zrobisz takiej akcji jak u nas Kukiz czy Gwiazdowski,

      Owszem, zrobisz. Patrz Ocasio-Cortez do Kongresu ze stanu NY.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Ocasio-Cortez założyła nowy ruch/partię? Ciekawe( ͡° ͜ʖ ͡°) Czyli coś napiszesz, źródeł brak, bo czasu nie masz i na własną rękę mam sprawdzać czy piszesz farmazony czy nie, na to ja tym bardziej nie mam czasu.... żenada jak cholera

    •  

      pokaż komentarz

      Ocasio-Cortez założyła nowy ruch/partię?

      @Kaczypawlak: Po co ktokolwiek miałby zakładać nową partię w amerykańskim systemie politycznym obecnie? Jaki to miałoby sens?

      na własną rękę mam sprawdzać

      Straszna sprawa. Oczywiście możesz nie sprawdzać – myślisz, że obchodzi mnie w co wierzysz? Nie mam zwyczajnie czasu na szukanie źródeł, moja wiedza w tym zakresie jest zbyt obszerna, piszę z pamięci i żeby to okrasić źródłami, musiałoby być ich kilkadziesiąt. Wybacz, ale nie będę poświęcał godziny na wklejanie linków, których byś i tak nie przeczytał. Ponieważ gdybyś je chciał przeczytać, to sam byś je znalazł – Twój problem jest jednak taki, że nie chcesz wyjść poza strefę komfortu i wolisz założyć, że wiesz "wystarczająco dużo" w ramach swojej bańki informacyjnej.

      żenada jak cholera

      Szczerze boleję nad Twoją dezaprobatą, anonie z wykopu. Jak wrócisz z jakimiś sensownymi pytaniami/argumentami, to mnie zawołaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co ktokolwiek miałby zakładać nową partię w amerykańskim systemie politycznym obecnie? Jaki to miałoby sens?

      @texas-holdem: jest tam niby partia libertariańska, a tak to nowe partie powstają we Francji czy Niemczech

      Po co ktokolwiek miałby zakładać nową partię w amerykańskim systemie politycznym obecnie? Jaki to miałoby sens?

      @texas-holdem: nie musi, bo wystarczy, że się podczepi pod obecną, ta/ten cortez to taki słup jak Trzaskowski w Warszawie

      Wybacz, ale nie będę poświęcał godziny na wklejanie linków, których byś i tak nie przeczytał. Ponieważ gdybyś je chciał przeczytać, to sam byś je znalazł – Twój problem jest jednak taki, że nie chcesz wyjść poza strefę komfortu i wolisz założyć, że wiesz "wystarczająco dużo" w ramach swojej bańki informacyjnej.

      @texas-holdem: a to aż godzinę trzeba na to poświęcić? Nie masz niczego na wierzchu? Słabo

      Twój problem jest jednak taki, że nie chcesz wyjść poza strefę komfortu i wolisz założyć, że wiesz "wystarczająco dużo" w ramach swojej bańki informacyjnej.

      @texas-holdem: sam nie chcesz z niej wyjść, piszesz byle co, ale dowodów nie dajesz, bo po co. Niby czasu nie masz, przygania kocioł garnkowi xD

      Szczerze boleję nad Twoją dezaprobatą, anonie z wykopu

      @texas-holdem: a Ty to nie anon? xD

      Jak wrócisz z jakimiś sensownymi pytaniami/argumentami, to mnie zawołaj.

      @texas-holdem: chyba moje odpowiedż była o wiele bardziej sensowna niż twoje dotychczasowe wypociny... narka

  •  

    pokaż komentarz

    Podsumowując: jednoczą siły byle doj@??ć PiS-owi bo wpływ polskiej gospodarki na globalny klimat jest pomijalny porównując z największymi trucicielami tej planety: USA, Chiny, Rosja i kilka mniejszych krajów, które gdy zrobią odpowiednio dużo to Polska mogłaby być jednym wielkim kominem, a i tak klimatu by nie zmieniła.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaninPL: Wykorzystam twój tok myślenia:

      Ukradłem tobie komputer i sprzedałem go w lombardzie, by mieć na wódkę. Oskarżasz mnie o kradzież. A ja tymczasem wyskakuje z tekstem: "Hola hola, czemu chcesz mnie ukarać? Sąsiad mieszkający obok mnie ukradł 50 tys., dlaczego się do mnie dop$#!$#$asz, a nie do niego?!"

      Szlag mnie trafia na to, że cały świat pali węgiel i ropę i produkuje tony plastiku. Ale może zamiast dopierniczać się do innych warto by było zacząć porządek od swojego podwórka? Nie żeby coś, ale jeżeli tak bardzo domagasz się od Ameryki czy Chin, by zaczęli dbać o środowisko naturalne, to zacznij może od bycia wiarygodnym i posprzątaj u siebie.

      Poza tym warto zaznaczyć, że doj#%?nie PiS-owi w sprawie środowiska to obowiązek każdej osoby reprezentującej rozum i godność człowieka. To co PiS wyrabia w sprawie środowiska to wiązanie sobie sznura na szyi. Rozwijanie elektrowni węglowych zamiast OZE i atomowych (jako zabezpieczenie do OZE) i brak działania w celu zwiększenia zasobów wodnych doprowadzą zarówno do katastrofy ekologicznej, jak i także katastrofy gospodarczej. Co to za gospodarka, która będzie musiała reglamentować zasoby wody i wydawać kilkaset miliardów rocznie na kupno prądu z zagranicy? Ile miliardów pójdzie na leczenie osób, którzy zachorowali przez smog lub upały? Ile ma wzrosnąć cena żywności, by ludzie uświadomili sobie, że ten wzrost wynika z nagłego skoku cen wody i energii, będącego skutkiem zaniedbań?

    •  

      pokaż komentarz

      @polaninPL: oprócz tego co ładnie napisał @Erland_Rudholm: , dlaczego nie możemy wykorzystać zmian klimatycznych by rozwinąć naszą gospodarkę? Dlaczego nie możemy inwestować w OZE, GMO, energetykę jądrową czy inne nowoczesne gałęzie przemysłu by wykorzystać to jako rozwój naszego państwa? Zamiast tego stawiamy nowe elektrownie węglowe.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego nie możemy wykorzystać zmian klimatycznych by rozwinąć naszą gospodarkę? Dlaczego nie możemy inwestować w OZE, GMO, energetykę jądrową czy inne nowoczesne gałęzie przemysłu by wykorzystać to jako rozwój naszego państwa?

      @MalyBiolog: Bo to jest trudne, kosztowne i ryzykowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @polaninPL: oprócz tego co ładnie napisał @Erland_Rudholm: , dlaczego nie możemy wykorzystać zmian klimatycznych by rozwinąć naszą gospodarkę? Dlaczego nie możemy inwestować w OZE, GMO, energetykę jądrową czy inne nowoczesne gałęzie przemysłu by wykorzystać to jako rozwój naszego państwa? Zamiast tego stawiamy nowe elektrownie węglowe.

      @MalyBiolog: spytaj się Grabarczyka chociażby brał kasę na energetykę jądrową i guzik zrobił, poza tym państwo polskie zawsze gnoiło prywatne inicjatywy, ma być państwowe, aby znajomi króli zarobili (patrz Grabarczyk), inna ekipa niż obecna, ale metody te same. Tak głosujecie to macie

    •  

      pokaż komentarz

      Szlag mnie trafia na to, że cały świat pali węgiel i ropę i produkuje tony plastiku. Ale może zamiast dopierniczać się do innych warto by było zacząć porządek od swojego podwórka? Nie żeby coś, ale jeżeli tak bardzo domagasz się od Ameryki czy Chin, by zaczęli dbać o środowisko naturalne, to zacznij może od bycia wiarygodnym i posprzątaj u siebie.

      @Erland_Rudholm: spoko. Tyle że najlepiej to zrobić przez potężne obniżenie konsumpcji i dowalenie "młodym, wykształconym i z wielkich miast" którzy produkują tony elektorśmieci, co rok zmieniając telefon, kupując estetycznie pakowane w folię towary w sklepach i latając za granicę samolotami, które produkują ogromne ilości zanieczyszczeń.

      Wzorem dla ekologów nie powinni być celebryci chwalący się "Eco", wydający jednocześniettysiące na konsumpcję, tylko staruszkowie z jakiejś wsi, gospodarujący na swoim kawałku ziemi i wydający kilkaset złotych na miesiąc, większość pożywienia zdobywając z własnego ogródka, na którym nie używają sztucznych nawozów.

      Tacy Niemcy, hiper-pro-eco są w czołówce świata pod względem ilości śmieci i co2 produkowanego na głowę, a najlepsze pod tym względem są dzikie plemiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erland_Rudholm: Zastanawiałem się nad deklaracjami. Każdy określa czy CO2 jest problemem czy nie. Jeżeli jest to płaci dodatkowy podatek za który tworzone są realne projekty zmniejszające generowanie CO2 w Polsce, jak nie to do każdej jednostki jest doliczany statyczna różnica CO2 i nie płaci podatku (wiem że słowo podatek w połączeniu z PiSem...). Gdy będzie problem z wodą i energią najpierw będą otrzymywać je osoby, które mają mniejsze generowanie CO2.

      Bo problem z wodą na pewno nie jest związany ze zmianami klimatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: To co robimy teraz ryzykowne na pewno nie jest ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erland_Rudholm: nie masz racji, twoja analogia jest błędna.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego nie możemy inwestować w OZE, GMO, energetykę jądrową czy inne nowoczesne gałęzie przemysłu by wykorzystać to jako rozwój naszego państwa

      @MalyBiolog: Bo:
      1. Nie umiesz.
      2. Nie stać cię.
      3. Chińczyk czy Hindus ma dwa powyższe i całe środowisko w głębokim poważaniu i wykorzysta bezlitośnie każdą przewagę, a zwłaszcza taką, jaką sam mu podasz na tacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @SIerraPapa: Hindusi akurat już rozumieją, że istnienie ich zależy od tej kwestii i więcej robią niż Polska, która w sumie robi, ale w sumie niekoniecznie. Chiny z kolei sadzą najwięcej drzewa na świecie teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to jest trudne, kosztowne i ryzykowne.

      @graf_zero: Hahaha. Całe życie jest trudne, kosztowne i ryzykowne. Nie da sie rozwinąć gospodarki wiecznie unikając ryzyka oraz kosztów. Uparcie stojąc w miejscu można się spodziewać kosztów w najbliższej przyszłości i to niemałych. Nie mówiąc o tym, że zaraz znów będziemy 100 lat za murzynami.

    •  

      pokaż komentarz

      To co robimy teraz ryzykowne na pewno nie jest ;)

      @bobik314: lokalnie i w krótkiej perspektywie - nie jest.
      Bełchatów działa - węgiel jest, prąd leci.

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle że najlepiej to zrobić przez potężne obniżenie konsumpcji i dowalenie "młodym, wykształconym i z wielkich miast" którzy produkują tony elektorśmieci, co rok zmieniając telefon, kupując estetycznie pakowane w folię towary w sklepach i latając za granicę samolotami, które produkują ogromne ilości zanieczyszczeń.

      @Strzelec_Kurpiowski: Wierz lub nie, ale to nie ma większego znaczenia. Nie zwalaj na ludzi, że kupują "pakowane w folie towary" – to nie jest ich wina, że takie są sprzedawane. Niedługo zbanują wszelkie jednorazowe plastiki i ludzie nie będą ich kupować. A koncerny typu Apple czy Samsung będą (bo to dobry PR) całkowicie neutralne węglowo, zresztą wiele z nich już ma wytyczone dead-line'y, kiedy ma się to stać. Generalnie "potężne obniżenie konsumpcji" się nie wydarzy – to jest sprzeczne z naturą człowieka. To, co jednak może się wydarzyć to finansowanie konsumpcji poprzez produkcję z użyciem neutralnych węglowo rozwiązań technologicznych. Tylko w tym kierunku zmierzając mamy szansę "obronić" cywilizację. Ale osobiście nie wiem, czy to się uda. 50/50. Obecne pokolenia X oraz Z są kluczowe – jak to spieprzymy to już równia pochyła, której nikt nie zatrzyma. Już jest za późno na uniknięcie wielkich katastrof, ale jeszcze możemy powstrzymać dosłownie apokalipsę na skalę globalną. Może powstrzymamy. Jak chcesz się do tego przyczynić to głosuj wyłącznie na ludzi, którzy akceptują naukowe fakty i postępują adekwatnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Wierz lub nie, ale to nie ma większego znaczenia. Nie zwalaj na ludzi, że kupują "pakowane w folie towary" – to nie jest ich wina, że takie są sprzedawane.

      @texas-holdem: jak to nie ich wina? Gdyby nikt tego nie kupował, to nikt by tego nie produkował. Czemu nie sprzedaje się chleba z odchodów?

      Przecież żadnego zakazu odnośnie tego nie ma.

      Niedługo zbanują wszelkie jednorazowe plastiki i ludzie nie będą ich kupować

      Kłamstwo. Opakowania foliowe i plastikowe dalej będą, a to jest większość plastiku.

      A koncerny typu Apple czy Samsung będą (bo to dobry PR) całkowicie neutralne węglowo, zresztą wiele z nich już ma wytyczone dead-line'y, kiedy ma się to stać.

      Produkcja smartfonów, włącznie z energią, surowcami, wydobyciem surowców, transportem surowców i smartfonów, magazynowaniem smartfonów i całym biznesem dookoła, jest neutralna węglowo? Od kiedy?

      Generalnie "potężne obniżenie konsumpcji" się nie wydarzy – to jest sprzeczne z naturą człowieka.

      Czyli nie wydarzy się też brak wpływu człowieka na środowisko, bo im większa konsumpcja, tym większy wpływ.

      To, co jednak może się wydarzyć to finansowanie konsumpcji poprzez produkcję z użyciem neutralnych węglowo rozwiązań technologicznych.

      Nie może, na pewno nie w skali świata przez najbliższe 100 lat.

      Co z tego, że coś będzie ekologicznego na zachodzie, jak Zachód masowo kupuje towary z firm w Chinach i Indiach, które ekologiczne nie są i trują środowisko przy produkcji tych towarów?

      Żeby wydarzyło się to o czym piszesz, musiałyby powstać w pełni ekologiczne gospodarki, które nic nie kupują z gospodarek nieekologicznych. Odpiera wtedy cześć świata będzie ekologiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      jak to nie ich wina?

      @Strzelec_Kurpiowski: Serio oczekujesz od ludzi, żeby zrezygnowali z kupienia produktu spożywczego z powodu jego nieekologicznego opakowania? Rolą rządów jest wymuszenie na producentach (patrzących na zyski i to się nie zmieni), by ich opakowania spełniały określone normy. Rolą obywateli jest zaś to, by w rządzie zasiedli ludzie, którzy nie negują nauki i wprowadzają normy adresujące problem klimatyczny.

      Gdyby nikt tego nie kupował, to nikt by tego nie produkował. Czemu nie sprzedaje się chleba z odchodów?

      Błędna analogia. Stosowanie idiotycznych analogii może świadczyć albo o złych intencjach w prowadzeniu dyskusji, albo o głupocie. Przy czym nie ma nic złego w głupocie – jeśli ktoś aktywnie dąży do poszerzenia wiedzy. Jak chcesz to Ci wytłumaczę, dlaczego Twoja analogia nie ma sensu.

      Kłamstwo. Opakowania foliowe i plastikowe dalej będą, a to jest większość plastiku.

      Czyli jednak złe intencje w dyskusji. Napisałem, że niedługo zbanują jednorazowe plastiki. Napisz proszę, dlaczego jest to "kłamstwo". Poza tym, plastik w opakowaniach też zbanują, tylko później, gdyż jest to dalece bardziej skomplikowane logistycznie.

      Produkcja smartfonów, włącznie z energią, surowcami, wydobyciem surowców, transportem surowców i smartfonów, magazynowaniem smartfonów i całym biznesem dookoła, jest neutralna węglowo? Od kiedy?

      A napisałem, że jest neutralna węglowo? Umiesz dyskutować kulturalnie, tj. bez odpowiadania na nigdy nie sformułowane tezy? Tania demagogia nie robi na mnie wrażenia. Pozwól, że sparafrazuję: wielkie koncerny (jak np. Apple, Google, Microsoft) szybciej staną się węglowo neutralne niż wielkie kraje. Ale z czasem nawet one będą neutralne.

      Czyli nie wydarzy się też brak wpływu człowieka na środowisko

      Oczywiście, że się nie wydarzy. Człowiek już zawsze będzie miał wpływ na środowisko. Coraz większy. Tyle tylko, że może mieć wpływ "w obie strony" – to jest tylko kwestia technologii.

      Co z tego, że coś będzie ekologicznego na zachodzie, jak Zachód masowo kupuje towary z firm w Chinach i Indiach, które ekologiczne nie są i trują środowisko przy produkcji tych towarów?

      Zdajesz sobie sprawę ile Chiny inwestują w technologie OZE oraz nuklearną? Chiny są obecnie na najlepszej drodze do drastycznego ograniczenia emisji – są przed swoim własnym planem. Indie mają większy problem, ale pewnie Chiny im pomogą "wyjść na prostą", bo to ich strategiczny partner – mogą zyskać na tym ekonomicznie. Zresztą Chiny w ogóle zyskają w najbliższych dekadach na znaczeniu i wiedząc to, to chcąc dawać przykład jak radzić sobie z emisją i zanieczyszczeniami. Chiny nie są zarządzane przed idiotów – oni wiedzą, że bycie liderem w rozwoju nowych technologii "eko" to dla nich wielka szansa.

      Żeby wydarzyło się to o czym piszesz, musiałyby powstać w pełni ekologiczne gospodarki, które nic nie kupują z gospodarek nieekologicznych.

      Nic co napisałem nie wymaga tego nierealistycznego założenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Problem ten dotyczy wszystkich i prawdę mówiąc każdy z nas popełnia błędy. Wspomniani młodzi kupowaniem dużej liczby towarów. Niektórzy starsi z niewiedzy lub na złość sąsiadowi palą śmieci w piecach. Inni z lenistwa nie korzystają z komunikacji miejskiej lub roweru i podróżują samochodem. Ale z drugiej strony samorządy gardzą inwestycjami w komunikację miejską/podmiejską, przez co ludzie są zmuszeni do korzystania z samochodów. Lwia część narodu wybiera polityków, którzy albo z pogardą odnoszą się do ochrony środowiska, albo wybierają leniwych polityków nie podejmujących zdecydowanych działań.

      <dygresja>Ja staram się dbać o środowisko, ale nadal łapię się na błędach. Tu zapomnę wziąć butelkę z kranówką i chcąc nie chcąc kupuję wodę w sklepie, tu zapomnę wyłączyć telewizor, gdy mnie nie ma w pokoju. No ale próbuję. Wszystkiego nie da się naprawić od zera, grunt, by się starać.</dygresja>

      Nie wiem dla kogo celebryta może być autorytetem w sprawie ochrony środowiska. Pewnie istnieją tacy ludzie, ale ja jakoś ich nie spotkałem. Jakby nie patrzeć taki celebryta może zachęcić ludzi do ochrony środowiska, jednak widzę tutaj kilka problemów:
      1) to o czym napisałeś - celebryci są często hipokrytami, którzy promują styl eco, po czym podróżują po mieście samochodem i piją kawę z jednorazowych kubków.
      2) celebryta nie ma fachowej wiedzy, przez co może wprowadzić ludzi w błąd.
      3) większość rad celebrytów jest nic nie warta. Czasami odnoszę wrażenie, że jego wspieranie ekologii polega na zniechęceniu ludzi do kupowania naturalnego futra. No naturalne futra są zdecydowanie złe, ale z tej rady skorzysta może kilka osób.
      4) ekologia w ustach celebrytów pachnie nabijaniem sobie popularności poprzez wtapianie się w modę.

      Tutaj powinni wejść promotorzy nauki, którzy w prosty sposób przekażą wszystkim, w jaki sposób mogą pomóc w ochronie środowiska. Naukowcy zaś powinni pomóc politykom w opracowywaniu metod ułatwiających ochronę środowiska. Politycy powinni w tej jednej kwestii porozumieć się ponad podziałami i coś zdziałać. No ale żyjemy w Polsce, to sobie można tylko pomarzyć o tym...

      Tacy Niemcy, hiper-pro-eco są w czołówce świata pod względem ilości śmieci i co2 produkowanego na głowę, a najlepsze pod tym względem są dzikie plemiona.

      Niemcy robią za mało w sprawie ochrony środowiska, jednak w przeciwieństwie do obecnego naszego rządu próbują i w niektórych dziedzinach warto wziąć z nich przykład. Pachnie oczywiście hipokryzją krzyczenie, że powinniśmy nie budować elektrowni węglowych, podczas gdy oni mają elektrownie na węgiel brunatny, no ale Niemcy przynajmniej dbają o komunikację miejską i nie pozwalają ludziom palić w śmieciach, dzięki czemu mają o wiele mniejszy problem ze smogiem co Polska.

      Oczywiście nie da się porzucić całkowicie produkowania śmieci. Opakowania po jedzeniach, zużyte środki czystości, makulatura nadal będą. Ale sporą część odpadów można ograniczyć. Unia Europejska niemrawo, ale coś zaczęła działać w tej sprawie, zakazując m.in. produkcji plastikowych sztućców, słomek i patyczków do uszu. To już będzie coś.

    •  

      pokaż komentarz

      nie masz racji, twoja analogia jest błędna.

      @jkrzyz: Skoro zwróciłeś już uwagę na błąd, to wyjaśnij, gdzie się znajduje. Taka deklaracja jest niestety bezwartościowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erland_Rudholm: Twoja analogia była co najwyżej mało precyzyjna (nie błędna) – koledze wyżej być może chodzi o to, że skoro atmosfera jest jedna, to wszyscy "kradną" z jednego worka... więc jak Ty ukradłeś sąsiadowi 5 złotych (powiedzmy wypadło mu przed furtką, Ty to widziałeś i schowałeś do kieszeni;)), to za bardzo nie uratujesz sytuacji – nawet oddając te 5 pln – jeśli w tym samym czasie ktoś mu okrada cały dom i zwija samochód. Ale masz pełną rację, że mentalność tu prezentowana niepokojąco często opiera się na: po co mam przestać palić śmieci w lesie, skoro mój sąsiad pali więcej i nie przestanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erland_Rudholm: Właściwa analogia byłaby taka: jesteś na tonącym statku. W kajucie masz małą dziurę przez którą wlewa się pewna ilość wody. W kajucie obok dziura jest kilkakrotnie większa. Za to po drugiej stronie statku wariat z siekierą robi dziurę za dziurą. W jakiej kolejności należy to ogarniać? Jak zaczniesz od swojej kajuty to nic nie zmienisz. Pierwszą rzecz jaką trzeba zrobić to związać wariata.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog: Chyba nie wiesz co to jest ekonomia.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem @jkrzyz Hm... No może rzeczywiście moja analogia była niedoskonała. No nic, nie mniej bardzo dziękuję za wyjaśnienie.

      @jkrzyz Analogia ciekawa, aczkolwiek chyba nie ma się za bardzo do ochrony środowiska. Teoretycznie masz rację, że najpierw należy pozbyć się szkodników przeszkadzających w pracy i niszczących wszystko wokół. Tylko świat jest skomplikowany i nie pozwolisz sobie przecież na to, żeby przed całym światem domagać się wsadzenia do więzienia polityków i przedsiębiorców, którzy nie troszczą się o środowisko naturalne. Nie odsuniesz od władzy patologiczne władze z Indii, Chin lub Brazylii oraz nie przekonasz całego świata do wielkiego bojkotu producentów prądu z węgla.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erland_Rudholm: Jestem pesymistą, będzie katastrofa którą ludzkość przetrwa albo i nie. To będzie nasz pierwszy (może drugi, w końcu wojna nuklearna mogła wybuchnąć) wielki filtr.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Filter

  •  

    pokaż komentarz

    To czego nienawidzę w konserwach i samozwanczych "wolny-rynkowcach", mimo poparcia dla wielu ich postulatów, jest kompletna ignorancja w dziedzinie zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Pogadasz z takim debilem i usłyszysz że:
    -zmiany nie zachodzą
    -zachodzą same z siebie
    -zrównoważony rozwój ma nas hamować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Sytuacji nie poprawia płatny ekoterroryzm lub mieszanie się w sprawy polityczne co tylko skutecznie podkopuje zaufanie do tych instytucji.

    Ręce k@!%a opadają. Poświęcimy tę planetę, by wygrać wyścig o to kto będzie miał bardziej wygodne życie (w ostatniej dekadzie cywilizacji jaką znamy).

  •  

    pokaż komentarz

    Niemcom jakoś idzie ta transformacja. Gdyby tylko nie zamykali EJ, a zamiast tego zamykali węgiel brunatny, to byłoby znacznie lepiej.

    źródło: de_2019_renew.JPG