•  

    pokaż komentarz

    I dlatego przed Kacapami trzeba się bronić.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaslm:

      Tyle teorii, a teraz praktyka.

      źródło: img2.dmty.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @yolantarutowicz: @lukaslm: Więc proszę we wrześniu spełnić swój obywatelski obowiązek i zagłosować na ludzi opowiadających się za zwiększeniem dostępu do broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaslm: @yolantarutowicz: @KedanKedanowski: tylko co to ma do obrony kraju przed Rosja? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: żadne wojsko nie wygra jeśli pod bronią będzie kilka milionów ludzi ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @RedRightHand: w internecie na pewno. W realu to bez wiekszego znaczenia. Chyba ze ktos planuje masowo uzbroic obywateli w kierowane pociski plot i ppanc ;)
      No i jeszcze da im magiczny eliksir wytlumiajacy instynkt samozachowawczy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: no nie wiem. Nie tak prosto wejść do miasta, w którym z każdego okna może polecieć kulka. A powstanie warszawskie udowadnia, że jesteśmy w stanie posunąć się daleko. Oczywiście poziom desperacji musi być odpowiedni, ale wydaje mi się, że uzbrojeni Polacy od poczatku stawiałoby opór. Zrobilibyśmy im Wietnam ;)

    •  

      pokaż komentarz

      żadne wojsko nie wygra jeśli pod bronią będzie kilka milionów ludzi ;)

      @RedRightHand: W Hiroszimie i Nagasaki było mnóstwo uzbrojonych ludzi i jakoś się nie obronili.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedRightHand: dobra wczesniej nie zwrocilem uwagi ze trollujesz ;)

      Nasi katotalibowie operowaliby z Tatr i corocznie robili ofensywe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: tu nie chodzi o podbój tylko o okupacje. Przy podboju broń ludności cywilnej nie ma większego znaczenia ale przy okupacji w warunkach milionów sztuk broni w rękach ludzi, codzienne życie okupanta jest koszmarem

    •  

      pokaż komentarz

      @polowczyk: jak pisalem, w internecie na pewno. W realu doszloby do natychmiastowego rozbrojenia.

      Pomijam ze koszmarem to moze byc dla szeregowych a czesto i nawet nie samych okupantow, a formacji powolanych z mieszkancow, ktorzy sie podporzadkuja. Bo tylko ich moga dotknac jakies akcje. Przy czym jest ich niewiele i w efekcie sa akcje odwetowe. Realnie nawet silnie uzbrojeni i wyszkoleni talibowie od lat stawiaja na bomby, a nie akcje ludzi.

      Tak czy inaczej dla Rosji to kompletnie bez znaczenia i w zaden sposob nie wplywa na ich plany i ewentualny atak.

    •  

      pokaż komentarz

      żadne wojsko nie wygra jeśli pod bronią będzie kilka milionów ludzi ;)

      @RedRightHand: jakim pistoletem zestrzelisz pocisk Topol albo Iskander?

      Który karabin ochroni przed salwą z kilku wyrzutni Grad?

      Podpowiem: żaden, a ty co najwyżej będziesz mógł swoim pistolecikiem w głowę sobie strzelić, gdy zobaczysz takie coś na niebie, żeby nie umierać długą i bolesną śmiercią gdy rakiety nie zabiją cię na miejscu, tylko przypalą i połamią.

      Nie tak prosto wejść do miasta, w którym z każdego okna może polecieć kulka.

      Po co do niego wchodzić? Jak się nie podda, to się zrówna je z ziemią i tyle.

      A powstanie warszawskie udowadnia, że jesteśmy w stanie posunąć się daleko.

      Udowadnia ono, że nasze władze mogą być gotowe wysłać na śmierć tysiące nieuzbrojonych, młodych ludzi, w tym sporo dzieci, rozpoczynając ciężkie walki w gęsto zabudowanym terenie, gdzie w trakcie walk giną setki tysięcy cywili.

      Zrobilibyśmy im Wietnam ;)

      Wietnam to masz w mózgu.

      Przecież Wietnam to wysokie góry porośnięte gęstą dżunglą, czyli najlepsze połączenie do prowadzenia wojny partyzanckiej.

      My mamy za to niziny pokryte polami uprawnymi i łąkami, czyli najgorsze połączenie do wojny partyzanckiej.

      Wyłącz wykop, włącz mózg.

      źródło: coub.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: żadne wojsko nie wygra jeśli pod bronią będzie kilka milionów ludzi ;)

      @RedRightHand: Tak samo jak i policja nie wygra ze szkolnymi strzelaninami. Jeśli miałbyś swobodny dostęp do broni codziennie miałbyś strzelaniny w jakiś Polskich liceach/gimnazjach etc. No ale zawsze by się takiego na karę śmierci skazało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @yolantarutowicz: @lukaslm: Więc proszę we wrześniu spełnić swój obywatelski obowiązek i zagłosować na ludzi opowiadających się za zwiększeniem dostępu do broni.

      @KedanKedanowski: To ci co twierdzą, że "Hitler nie wiedział o holocauście", "lekka pedofilia nie jest szkodliwa społecznie" i propagują wsadzanie homoseksualistów do więzień oraz całkowity zakaz aborcji? Nie dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Sam włącz mózg, bo naogladaleś sję filmów :). Pewnie że można zaatakować kraj i zrobić z niego pustynię tylko jeszcze wytłumacz po co? Rakiety nie rosną na drzewach jesli nie zauważyleś i każda sztuka kosztuje gruby hajs. Natomiast zdobycie kawalka wyludnionego obszaru ze zniszczoną infrastrukturą w dodatku przy dużych stratach własnych, niema najmniejszego ekonomicznego uzasadnienia. Zwłaszcza w przypadku takich krajów jak Rosja którym terenu to akurat nie brakuje.
      Coś mi się zdaje że uczyleś się taktyki wojennej w oparciu o starcrafta czy inne temu podobne twory :D W zyciu niestety nie jest tak łatwo. Nie wystarczy pokonać przeciwnika żeby wygrać wojnę. Na koniec wszystkiego jeszcze hajs się musi zgadzać a tak się sklada że uzbrojona ludność cywilna jak najbardziej ma wpływ na wysokość słupka z napisem koszt prowadzenia działań.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam włącz mózg, bo naogladaleś sję filmów :). Pewnie że można zaatakować kraj i zrobić z niego pustynię tylko jeszcze wytłumacz po co?

      @Kudlaty777: a po co robić pustynię? Po jednym takim mieście reszta się podda. Naprawdę masz braki w IQ jeśli myślisz, że ludzie będą o każdy kamień walczyć.

      Rakiety nie rosną na drzewach jesli nie zauważyleś i każda sztuka kosztuje gruby hajs.

      Są tańsze niż życie oddziałów i spowolnienie ofensywy.

      Pokaż mi gdzie nowoczesną wojnę symetryczną wygrali ludzie z bronią osobistą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      Po jednym takim mieście reszta się podda.

      No tak bo faktycznie nie mamy w historii przykładów że ludność nadal walczyła po zbombardowaniu miasta :/. Bardzo wybiórcza ta twoja wiedza. Zresztą ty to sobie wyobrażasz chyba jak w grach. podjeżdzą czołg czy nawet niech bedzie ten twoj Grad pod budynek oddaje kilka salw i budynek znika z wszystkimi żołnierzami w środku. A przypomnij sobie ile trwało ile rakiet musieli wyj!!@ć i ilu żołnierzy stracić na zdobycie jednego dobrze bronionego terminala lotniczego na Ukrainie. Wcale nie taka znowu skuteczna jak próbujesz przekonywać ta twoja krasna armia.

      Naprawdę masz braki w IQ jeśli myślisz

      O moje IQ to ty się martwić nie musisz.

      Są tańsze niż życie oddziałów i spowolnienie ofensywy.

      Niestety ich ilość jest zazwyczaj ograniczona a uzupełnianie braków nie tak szybkie jak byś chciał. Dodatkowo przy rakietach bliskiego zasiegu są dosyć wrażliwe na ataki co i tak zmusza do korzystania z sił piechoty.

      Pokaż mi gdzie nowoczesną wojnę symetryczną wygrali ludzie z bronią osobistą.

      Pokaż mi gdzie ja napisałem o wojnie symetrycznej w kontekscie uzbrojonej ludności cywilnej? to chyba wyklucza się samo przez się? Do wojny symetrycznej jest armia a ludność cywilna co najwyżej do partyzantki. A jak pokazuje historia niema takiej armi która wygrała by z partyzantką chyba ze dopuszczamy możliwość czystek ale tutaj znowu pojawiają się problemy natury ekonomicznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister: > Jeśli miałbyś swobodny dostęp do broni codziennie miałbyś strzelaniny w jakiś Polskich liceach/gimnazjach etc.

      Na jakiej podstawie taki wniosek? jakoś w krajach gdzie jest dostęp.do broni nie widać żeby codziennie były strzelanniny w szkolach. Nawet w stanach gdzie dostęp do broni jest w zasadzie niemal nieregulowany zdarza się to sporadycznie mimo że kraj wielokrotnie większy, wiec statystycznie powinnonsię to zdarzać kilka razy częściej niż u nas. Ostatecznie jeśli jakieś dziecko już zdecyduje się z jakiegoś powodu zabić kolegę to czy to taka znowu róznica czy wsadzi mu kulkę tak jak w stanach czy kosę jak u nas? Zdaje sie ze dwa przypadki pchnięcis nożemu wśrod uczniów mieliśmy z muesiąc temu czy zatem nie powinno się zakazać w polsce noży dla dobra dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      Pokaż mi gdzie ja napisałem o wojnie symetrycznej w kontekscie uzbrojonej ludności cywilnej? to chyba wyklucza się samo przez się? Do wojny symetrycznej jest armia a ludność cywilna co najwyżej do partyzantki. A jak pokazuje historia niema takiej armi która wygrała by z partyzantką chyba ze dopuszczamy możliwość czystek ale tutaj znowu pojawiają się problemy natury ekonomicznej.

      @Kudlaty777: Niemcy w czasie II wojny światowej wygrali z partyzantką. Partyzanci nie kontrolowali na stałe nawet skrawka terenu i dopiero Armia Czerwona Niemców przegnała z Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Partyzanci nie muszą nic kontrolować. Od kontrolowania terenu jest armia. Partyzanci wystarczy że są. Tu wysadzą jakiś most tam skład amunicji gdzieś indziej odstrzelą kilku żołnierzy, gdzieś uwolnią więźniów.
      Dlatego armia nigdy nie wygrała z partyzantami że armia musi zniszczyć wroga żeby wygrać i musi to zrobić szybko poniważ każdy dzień mobilizacji kosztuje korocie. Partyzantka natomiast żeby wygrać wystarczy że nie przegra. Każdy dzień gdzie wróg musi utrzymywać wielką opasłą armię do ochrony zdobytego terytorium przybliża moment gdzie dalsze prowadzenie działań zwyczajnie się nie opłaca. Tym bardziej że zaangarzowanie dużych sił w jednym miejscu może się przyczynić do problemów z utrzymaniem stabilności w innych. I tak już trzymając się przykładu Rosji. kiedy Rosja rzuca duże siły na naszych partyzantów to może się okazać że zaraz będą ich potrzebowali w Afganistanie, Kazachstanie na Ukrainie czy gdzie tam jeszcze. Wszystko to system naczyń połączonych.

    •  

      pokaż komentarz

      Partyzanci nie muszą nic kontrolować. Od kontrolowania terenu jest armia. Partyzanci wystarczy że są. Tu wysadzą jakiś most tam skład amunicji gdzieś indziej odstrzelą kilku żołnierzy, gdzieś uwolnią więźniów.

      @Kudlaty777: nie ma to żadnego znaczenia strategicznego, ani nawet operacyjnego. Jest to co najwyżej drobną uciążliwością, której atakujący nie biorą nawet pod uwagę w razie wojny.

      Dlatego armia nigdy nie wygrała z partyzantami że armia musi zniszczyć wroga żeby wygrać i musi to zrobić szybko poniważ każdy dzień mobilizacji kosztuje krocie.

      Nie musi. Armia musi zająć dany teren. Jakoś z banderowcami PRL i ZSRR poradzili sobie w kilka lat. Podobnie jak z Żołnierzami Wyklętymi.

      Uwzględnianie partyzantki oznacza, że już zakładasz porażkę. W czasie II wojny światowej polska partyzantka pomogła tylko ZSRR i Brytyjczykom, odciagając trochę wojsk niemieckich z frontów. Polakom nawet zaszkodziła, zwiększając znacznie straty wśród cywili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      nie ma to żadnego znaczenia strategicznego, ani nawet operacyjnego. Jest to co najwyżej drobną uciążliwością,

      Same akcje mają niewielkie znaczenie strategiczne a i owszem ale tutaj nie chodzi o straty w ludziach i sprzęcie po stronie wroga tylko o zmuszenie go do jak najdłuższego utrzymania jak największej mobilizacji. Kiedy wróg wycofuje część armi bardziej nararza się na ataki kiedy mobilizuje większą armię to ataki są pewnie sporadyczne i niegroźne ale sam koszt utrzymania armi przynosi straty wiele razy większe.

      Nie musi. Armia musi zająć dany teren. Jakoś z banderowcami PRL i ZSRR poradzili sobie w kilka lat. Podobnie jak z Żołnierzami Wyklętymi.

      Ale jak ty to sobie wyobrarzasz? że przychodzą pokonują armię, wbijają swoją flagę i od tej pory tutaj jest Rosja? Co im po zajętym terenie ktorego nie sposób utrzymać? Armia musi nie tylko zdobyć ale i utrzymać dopóki region się nie ustabilizuje a asymilacja to proces liczony w pokoleniach. Zadaniem partyzantki natomiast jest uczynić go możliwie jak najbardziej kosztownym.

      O banderowcach wiele nie wiem choć podejżewam że sprawa wygladała podobnie jak z naszymi żołnierzami wyklętymi. A co do żołnierzy wyklętych to już temat na dłuższą rozmowę. Powiem tylko że wcale nie byli tacy różowi jak się ich w ostatnich latach maluje więc i z poparciem ludności cywilnej było różnie. A bez poparcia ludności partyzantka długo nie wyżyje szczególnie w terenie jak nasz. Ostatecznie musisz też wziąc pod uwagę że oni głownie zwalczali Polski rząd a nie Ruski. Tobie może się wydawać że komunizm to jednoznacznie zło i każdy w tamtych czasach to wiedział, ale wcale tak nie było. Przynajmniej nie w latach po wojnie kiedy jeszcze działali ŻW.

      Uwzględnianie partyzantki oznacza, że już zakładasz porażkę.

      Pisze o partyzantce ponieważ temat zaczeliśmy od uzbrojenia ludności cywilnej a moim zdaniem tylko w takim kontekście ma ono znaczenie.
      A co do tego czy zakladam porażkę... zależy o jakiej wojnie i z kim mowa. Jeśli o wojnie totalnej zakladającej burzenie miast prowadzonej z Rosją "jeden na jeden" jaką zdajesz się sugerować to tak. Obstawiam porażkę naszej regularnej armi i to dosyć szybką. Natomiast są to rozważania czysto teoretyczne bo do takiej sytuacji nie ma szans dojść z tego prostego powodu że nasze panstwa nie znajdują się w próżni.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak ty to sobie wyobrarzasz? że przychodzą pokonują armię, wbijają swoją flagę i od tej pory tutaj jest Rosja? Co im po zajętym terenie ktorego nie sposób utrzymać? Armia musi nie tylko zdobyć ale i utrzymać dopóki region się nie ustabilizuje a asymilacja to proces liczony w pokoleniach. Zadaniem partyzantki natomiast jest uczynić go możliwie jak najbardziej kosztownym.

      @Kudlaty777: jakim cudem ZSRR utrzymało tereny opanowane przez banderowców? Według twojej teorii nie powinno to się udać. Partyzantka jest uciążliwa tylko w czasie wojny, gdy wróg nie ma sił do jej opanowania, bo te są na froncie.

      Gdy jest pokój, po prostu robi się obławy jak na Żołnierzy Wyklętych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Tak jak napisałem nie znam sytuacji banderowców wiec konkretnie o nich się nie wypowiadam.
      Jesli chodzi o obławy to zgadzam się. Ale partyzantka to nie tylko zbrojne bandy siedzące po lasach które można wyłapać. Często to zwykli ludzie w dzień pracujący ku dobru najeźdzcy a w nocy podkladający ładunki pod tory, albo podpalający magazyny. ciężko wszystkich takich wyłapać jeśli nie masz za sobą ludności cywilnej ktora będzie informować. Poza tym nawet jak ci się wydaje ze udało ci się wylapać wszystkich to napewno nie bez zrobienia sobie zapiekłych wrogów wśród ich bliskich. i nawet jeśli od razu z tym nic nie zrobią to gwarantuję że nie przepuszczą okazji jeśli taka się przydarzy. Dlatego podbity region ciężko ustabilizować siłą w czasie krótszym niż dwa czy trzy pokolenia. A jeśli dodatkowo ludność jest uzbrojona to mogą to być bardzo ciężkie czasy dla agresora.
      U mojego wójasa pracował kiedyś rusek który za młodu był w Afganistanie. Jak się z nim trochę wypiło to opowiadał jak to było dobrze z cywilami gdzie za dnia wszyscy niby pomocni ale jak kładł się spać to mimo że w wojskowej kwaterze to z granatem pod poduszką i nigdy nie miał pewności czy się obudzi. Nawet po latach jak gadał o tych czasach to głos mu się łamał. Tak działa na psychikę dobra partyzantka :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli chodzi o obławy to zgadzam się. Ale partyzantka to nie tylko zbrojne bandy siedzące po lasach które można wyłapać. Często to zwykli ludzie w dzień pracujący ku dobru najeźdzcy a w nocy podkladający ładunki pod tory, albo podpalający magazyny. ciężko wszystkich takich wyłapać jeśli nie masz za sobą ludności cywilnej ktora będzie informować.

      @Kudlaty777: a czemu miałoby takiej ludności nie być? Wystarczy przesiedlić tam nowych ludzi.

      Jeśli nie znasz się na walce z partyzantką, gdzie banderowcy są bardzo dobrym na nią przykładem, to po co w ogóle się w tym temacie udzielasz?

      Przecież ty piszesz tylko swoje domysły, a nie to jak jest naprawdę. Podaj przykłady skutecznej partyzantki działającej w warunkach takich jakie są w Polsce.

      Przy czym AK skuteczne nie było, bo ich działalność nie dawała żadnych korzyści dla Polski, tylko pomagała ZSRR i Aliantom kosztem ogromnych strat w ludności cywilnej. Alianci i ZSRR spokojnie by sobie bez AK poradzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym mieć coś pod ręką do obrony. Nawet gdyby miało to przedłużyć mi życie o jeden dzień, albo o jedną chwilę. Nawet gdybym miał położyć do piachu tylko jednego obcego żołnierza to być może tym sposobem uratowałbym życie kogoś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym mieć coś pod ręką do obrony.

      @RedRightHand: ja też, na przykład wyrzutnię pocisków przeciwlotniczych obsługiwaną przez oddział wyszkolonych żołnierzy.

      Nawet gdyby miało to przedłużyć mi życie o jeden dzień, albo o jedną chwilę. Nawet gdybym miał położyć do piachu tylko jednego obcego żołnierza to być może tym sposobem uratowałbym życie kogoś innego.

      Albo by zabili ciebie i całą twoją rodzinę za posiadanie broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: albo, albo... I tak wolałbym cokolwiek niż nic.

    •  

      pokaż komentarz

      albo, albo... I tak wolałbym cokolwiek niż nic.

      @RedRightHand: wolałbyś zabicie ciebie i rodziny niż nic?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: a nie sory. Przekonałes mnie. Wolałbym dać się zabić jednak

    •  

      pokaż komentarz

      a nie sory. Przekonałes mnie. Wolałbym dać się zabić jednak

      @RedRightHand: to w takim razie powinieneś mieć broń jednak. W końcu ci z bronią ginęli częściej niż ci bez broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: szczególnie w Oświęcimiu czy Katyniu. Sami uzbrojeni.

    •  

      pokaż komentarz

      szczególnie w Oświęcimiu czy Katyniu. Sami uzbrojeni.

      @RedRightHand: w Katyniu zabijali wojskowych, a w Oświęcimiu Żydów i tych Polaków, którzy pojechali tam w ramach represji, na przykład za posiadanie broni.

      Chcąc broni, która oczywiście będzie zarejestrowana, będziesz na liście pierwszych do ewentualnego drugiego Oświęcimia.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedRightHand: Wietnam? Wietnamczycy mieli ukształtowanie terenu o którym Polacy mogą sobie pomarzyć. Plus dodaj do tego gigantyczną pomoc ze strony demoludów, nasza AK czy partyzantka Tito mogła sobie o takim wsparciu pomarzyć, Wietnamczyk pokonujący Amerykanów z bambusowym kijkiem albo starym Lebelem po Francuzach to albo romantyczny obraz albo same początki wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: jeśli wszyscy by mieli to wszyscy byliby jednakowo na tej liście.
      Mniejsza o to, pomarzyć sobie mogę. I tak taki dostęp u nas jest nierealny.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli wszyscy by mieli to wszyscy byliby jednakowo na tej liście.

      @RedRightHand: a jak byś ich zmusił, żeby wszyscy mieli?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski:

      a czemu miałoby takiej ludności nie być? Wystarczy przesiedlić tam nowych ludzi.

      Świetny pomysł! z równym powodzeniem możesz połowe żołnierzy mianować informatorami i oczekiwać że będą ci przynosili wieści o planach partyzantów. Nie wiem tylko na jakiej zasadzie mają dokonać inwigilacji ale to taki mały szczegół.

      Jeśli nie znasz się na walce z partyzantką, gdzie banderowcy są bardzo dobrym na nią przykładem, to po co w ogóle się w tym temacie udzielasz?

      Oczywiście że się nie znam bo w końcu nigdy nie byłem partyzantem tak samo jak ty nigdy nie widziałeś rakiety ani bombardowanego miasta inaczej niż w telewizji. Dlatego rozmawiamy na stronie ze śmiesznymi obrazkami zamiast pisać podręczniki które potem posłużą za broń dla użytkowników stron ze śmiesznymi obrazkami.
      A co do banderowcòw to jest to jedynie jeden z wielu przykładów i to w dodatku na tyle nam bliski i na tyle pejoratywnie skojażony że trudno w naszym kraju o żetelne i bezstronne informacje na ich temat. Dlatego nie mam zamiaru podejmować tej dyskusji.

      Podaj przykłady skutecznej partyzantki działającej w warunkach takich jakie są w Polsce.

      Nie istnieje coś takiego jak takie warunki jak nasze. To głowna zasada walki partyzanckiej. Każda wojna jest inna i o ile można wykożystać ogólne załozenia to szczególową taktykę i strategię trzeba wymyśleć na nowo dostosowując do warynków. Natomiast jeśli pytasz o skuteczną partyzantkę na terenach nizinnych to proszę bardzo. Co powiesz o Kubie i Che Guevarze? krajobraz głównie wiejski nizinny. Albo Chinach i Mao Tse Tungu? Tutaj z uwagi na wielkość kraju mamy przekrój przez niemal wszystkie możliwe typy terenu. Z resztą jeśli to nie są dla Ciebie wystarczająco podobne warunki to może Polska w czasie rozbiorów? jak by nie parzeć jeśli nie taktyki partyzanckie to mówił byś teraz po niemiecku albo rusku. Pewnie zaraz powiesz że wiele powstań się nie udało i że niektórzy twierdzą że były szkodliwe ale każde powstanie to tylko kolejny przełom długotrwałej dzialaności podziemnej i mimo że poszczególne powstania stłumiono fakt że wybuchały kolejne świadczy o tym że opór nie został ostatecznie pokonany mimo braku regularnej armi.

      Alianci i ZSRR spokojnie by sobie bez AK poradzili.

      Moze tak może nie. Sugerujesz że zamiast próbować pomagać AK powinni usiąść i zaczekać aż alianci zrobią robotę? Świetna analiza sytuacji co by było gdyby jednak nie podołali? W tamtym czasie nie było to wcale takie oczywiste.

      Zresztą skoro tak chętnie rządasz ode mnie przykladów to może dla odmiany sprawdzimy twoją teorię?

      a po co robić pustynię? Po jednym takim mieście reszta się podda. Naprawdę masz braki w IQ jeśli myślisz, że ludzie będą o każdy kamień walczyć.

      Proszę bardzo, zaprezentuj swój dostatek w IQ i podaj mi jeden przyklad z historii gdzie jakiś kraj po zbombardowaniu przez najeźcę za pomocą broni konwencjonalnej jednego miasta choć by i nawet do gruntu ogłosił kapitulację i zaprzestał oporu i poddał się okupacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście że się nie znam bo w końcu nigdy nie byłem partyzantem tak samo jak ty nigdy nie widziałeś rakiety ani bombardowanego miasta inaczej niż w telewizji. Dlatego rozmawiamy na stronie ze śmiesznymi obrazkami zamiast pisać podręczniki które potem posłużą za broń dla użytkowników stron ze śmiesznymi obrazkami.

      @Kudlaty777: czy trzeba być na wojnie, żeby znać jej historię? Nie tłumacz swojego nieuctwa tym, że nie byłeś na wojnie.

      Nie istnieje coś takiego jak takie warunki jak nasze. To głowna zasada walki partyzanckiej.

      Wcześniej pisałeś, że się nie znasz na wojnie partyzanckiej.

      Co powiesz o Kubie i Che Guevarze? krajobraz głównie wiejski nizinny. Albo Chinach i Mao Tse Tungu?

      To powiem, że obie te siły wspierało ZSRR, a partyzantka tam walczyła z skrajnie prymitywnymi armiami, a nie z militarnym mocarstwem.

      Z resztą jeśli to nie są dla Ciebie wystarczająco podobne warunki to może Polska w czasie rozbiorów?

      Wtedy gdy nie osiągnęliśmy nic? Czy o to ci chodzi? O bezcelowe tracenie ludzi w walce?

      Proszę bardzo, zaprezentuj swój dostatek w IQ i podaj mi jeden przyklad z historii gdzie jakiś kraj po zbombardowaniu przez najeźcę za pomocą broni konwencjonalnej jednego miasta choć by i nawet do gruntu ogłosił kapitulację i zaprzestał oporu i poddał się okupacji.

      Polska i inne kraje bloku wchodniego po wejściu na ich tereny ZSRR.

      Ile czasu walczyły antysowieckie partyzantki po 1945 roku?
      Co osiągnęły?

      Twoja pisanina jest nic nie warta. Partyzantka nie znaczy nic, jeśli nie idą za nią regularne i wielkie siły, które ją wspierają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: dobra kolego. staralem się wytłumaczyć spokojnie jak człowiekowi ale ty potrafisz tylko rzucać obelgi i jakieś z dupy ogolniki. Odpowiadasz na zdania na ktore masz ochotę a jak nie wiesz co powiedzieć to je pomijasz jak by ich nie było. odpowiem ci jeszcze na tą wiadomość chociaż w sumie nie powinienem bo dawno dowiodłeś że masz łeb twardy jak ruski sałdat.

      czy trzeba być na wojnie, żeby znać jej historię? Nie tłumacz swojego nieuctwa tym, że nie byłeś na wojnie.

      A ty ją niby znasz? historię kazdego konfliktu w dziejach? Bo skoro niedostateczna znajomość jednego konkretnego sprawia ze jestem nieukiem i nie mam prawa się wypowiadać to znaczy że ty znasz historię absolutnie wszystkich skoro takie prawo posiadasz?
      (tu należy dodać że niedostateczna w mojej własnej ocenie bo podejżewam ze nadal znacznie lepsza niż twoja).

      Wcześniej pisałeś, że się nie znasz na wojnie partyzanckiej.

      nie znam się i nie wstydzę się do tego przyznać. Owszem trochę czytałem i podejzewam ze.wiem o tym wiecej niż statystyczny użytkownik strony ze śmiesznymi obrazkami ale to o wiele za mało żebym mógł powiedzieć że jestem znawcą tematu. Ty natomiast widzialeś film o Rambo i już uważasz się za eksperta. Gratulacje panie strategu od rakiet Grad.

      To powiem, że obie te siły wspierało ZSRR, a partyzantka tam walczyła z skrajnie prymitywnymi armiami, a nie z militarnym mocarstwem.

      A co to ma do rzeczy kto ich wspierał? Polskę zapewne też by ktoś wspierał choć by dostawą sprzętu. Partyzantka jak to partyzantka walczyła tym co miała do dyspozycji i tym czym walczyło się w tamtym okresie. Wcale nie była tak prymitywna jak ci sie zdaje. A co do walki z mocarstwem moze ci się tak wydawać ale musisz wiedzieć że Che zaczynał z 12stoma niedobitkami z nieudanego desantu i z tego zbudował armie zdolną pokonać reguralne siły. Moim zdaniem proporcje są tutaj wcale nie gorsze niż w konfrontacji Polska Rosja a nawet nasze wyglądają znacznie bardziej optymistycznie.

      Natomiadt Mao walczył z armią Japońską zdecydowanie przeważającą pod względem technicznym.

      Wtedy gdy nie osiągnęliśmy nic? Czy o to ci chodzi? O bezcelowe tracenie ludzi w walce?

      Nic? a jednak piszesz do mnie te bzdury po polsku a nie po rusku. Myślisz że jak by nie było powstań nawet tych nieudanych to było by to możliwe? Po tylu latach okupacji dawno byśmy zapomnieli ze cos takiego jak Polska wogóle istniało.

      > Polska i inne kraje bloku wchodniego po wejściu na ich tereny ZSRR.

      Ile czasu walczyły antysowieckie partyzantki po 1945 roku?

      Po pierwsze twój przyklad jest z dupy i nie spełnia założenia. Prosiłem zebyś podał przykład kraju ktory skapitulował i zaprzestał oporu po zbombardowaniu jednego miasta. Jakie miasto zbobardowało nam ZSRR?

      Po drugie polska po wojnie znajdowała się pod kontrolą zwiazku ale nie była jego częscią i posiadała własny rząd choć by i fasadowy. Czyli warunki istnienia partyzantki nie zostały spełnione i w efekcie te upadły. Rosja nie wkroczyła do polski jako agresor ale sojusznik. To że ostatecznie okazała się gorsza od agresora to inna sprawa ale nie masz prawa powiedzieć ze poddaliśmy się Ruskiemu najeźdźcy bo taka sytuacja nie miała miejsca.

      Ponawiam więc pytanie:
      Podaj przyklad opisanego przez ciebie scenariusza. Najeźdźca bombarduje jedno masto i zaatakowany kraj kapituluje oddając się pod okupację.

    •  

      pokaż komentarz

      To ci co twierdzą, że "Hitler nie wiedział o holocauście", "lekka pedofilia nie jest szkodliwa społecznie" i propagują wsadzanie homoseksualistów do więzień oraz całkowity zakaz aborcji? Nie dziękuję.

      @krwawytornister: Ale o czym Ty do mnie mówisz? Co to ma rzeczy z prawem do ochrony życia swojego i bliskich?

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze twój przyklad jest z dupy i nie spełnia założenia. Prosiłem zebyś podał przykład kraju ktory skapitulował i zaprzestał oporu po zbombardowaniu jednego miasta. Jakie miasto zbobardowało nam ZSRR?

      @Kudlaty777: Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Katowice ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Podaj przyklad opisanego przez ciebie scenariusza. Najeźdźca bombarduje jedno masto i zaatakowany kraj kapituluje oddając się pod okupację.

      @Kudlaty777: Holandia, Francja, Luksemburg, Dania, Austria, Belgia anektowane przez III Rzeszę. Albo kolaborowały albo nie przeszkadzały ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A co to ma do rzeczy kto ich wspierał? Polskę zapewne też by ktoś wspierał choć by dostawą sprzętu.

      @Kudlaty777: Tak samo jak w IIWŚ- nikt by nas nie wspierał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wtedy gdy nie osiągnęliśmy nic? Czy o to ci chodzi? O bezcelowe tracenie ludzi w walce?

      Nic? a jednak piszesz do mnie te bzdury po polsku a nie po rusku. Myślisz że jak by nie było powstań nawet tych nieudanych to było by to możliwe? Po tylu latach okupacji dawno byśmy zapomnieli ze cos takiego jak Polska wogóle istniało.

      @Kudlaty777: Jakoś bez tych powstań istnieje wiele państw narodowych, które mówią swoim własnym językiem np. Czechy, Słowacja, Dania, Finlandia, Ukraina, Białoruś, Państwa Bałtyckie- wszystkie były albo częścią Austro-Węgier albo Imperium Rosyjskiego i żadnych powstań nie wywoływały ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krwawytornister:

      Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Katowice ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Albo matematyka nie jest twoją mocną stroną albo nie czytałeś czego dotyczyła rozmowa. Kolega twierdzi że polska poddała by się i zaprzestała oporu po zbombardowaniu jednego miasta a ja twierdzę że taka sytuacja nigdy nie miała miejsca nie tylko w polsce ale nigdzie. Fakt ze wymieniłeś kilka miast tak jak by samo przez się wyklucza twój przyklad bo oznacza żę nie poddała się po pierwszym i walczyła w zasadzie do całkowitego wyczerpania zapasów a potem jeszcze trochę nawet po klęsce regularnej armi.

      Holandia, Francja, Luksemburg, Dania, Austria, Belgia anektowane przez III Rzeszę. Albo kolaborowały albo nie przeszkadzały ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      To że nie podjeły otwartej walki nie oznacza ze nie miały swojego wewnętrznego ruchu oporu walczącego z wrogiem. Poza tym co innego jeśli kraj jest nastawiony na uległość i przeczekanie zagrożenia i oddaje terytorium bez walki a co innego kiedy nastawiony jest na obronę. Ja chciałem otrzymać konkretny przykład kapitulacj po utracie jednego miasta bo o tym była mowa a nie kapitulacji w ogóle albo poddania bez walki.

      Tak samo jak w IIWŚ- nikt by nas nie wspierał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wspierał wspierał. To że nie tak jak określały traktaty i o wiele za późno nie znaczy ze nie wspierał. "Wspieranie" Kuby o którym była mowa również polegało głównie na dostawach broni a nie na czynnym udziale żołnierzy.
      Zresztą myślisz że Ukrainy nikt teraz nie wspiera? pewnie że otwarcie nikt nie wyśle żołnierzy ale to nie znaczy ze nie dostają hajsu i broni.

      Czechy, Słowacja, Dania, Finlandia, Ukraina, Białoruś, Państwa Bałtyckie- wszystkie były albo częścią Austro-Węgier

      Czechy - Powstanie Praskie 1848

      Dania ktorego imperium była czescią i w ktorych latach?

      Finlandii Aleksander I dał takie przywileje ze byli praktycznie suwerennym krajem choć pod wpływami rosji. Coś na ksztalt Polski po IIwś. Rzad niby zależny od Cara ale mimo wszystko w pewnym stopniu samodzielny, z wlasną armią, językiem i wlasną monetą. W takich warunkach można sobie pozwolić na pokojowe dąrzenia do pełnej suwerenności co zresztą zrobiła i Poska po IIWś. Zresztą zdaje się że w tamtym czasie nie było jeszcze czegoś takiego jak Finladia bo zanim ich tereny zajeła rosja należały one do Szwecji a świadomość narodowa Finów zaczynała się dopiero budować.

      Ukraina i Białoruś byly w gorszej sytuacji ponieważ znajdowały się w głebi terenu Rosyjskiego. Wiec w zasadzie nie bylo szans na oddzielenie bez wcześniejszego przesunięcia granicy bliżej ich terytorium. Dlatego np Białorusini brali masowo udział w Polskich powstaniach.

  •  

    pokaż komentarz

    Tę koszmarną robotę wykonywałyśmy dla Polaka, pana Zawadzkiego. Miał w naszym kołchozie zbudować oborę i poprosił nas o pomoc. Niestety, gdy skończyłyśmy, on po prostu zniknął. Nie dostałyśmy od niego żadnej zapłaty. Znowu zostałyśmy skrzywdzone przez rodaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @wymaz_z_pochwy: a moze zniknal juz na zawsze z tego swiata ? To jest ZSRR ...

    •  

      pokaż komentarz

      Tę koszmarną robotę wykonywałyśmy dla Polaka, pana Zawadzkiego. Miał w naszym kołchozie zbudować oborę i poprosił nas o pomoc. Niestety, gdy skończyłyśmy, on po prostu zniknął. Nie dostałyśmy od niego żadnej zapłaty. Znowu zostałyśmy skrzywdzone przez rodaka.

      @wymaz_z_pochwy: Jak widać do dzisiaj nic się nie zmieniło. Dalej większość Januszy biznesu woli chodzić po sądach niż zapłacić pracownikowi pensję lub płakać po kontroli PIPu zamiast zatrudnić na umowę pracownika zamiast Ukraińca na czarno. Jednak Bismarck miał rację żeby Polakom nie dawać władzy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kacapy to nasz największy wróg, te zwierzęta nie szanują własnych obywateli a co dopiero inne nacje.

  •  

    pokaż komentarz

    Obyśmy nigdy nie musieli przeżyć tego samego...