•  

    pokaż komentarz

    Ja w wieku 30 lat zastanawiam się co bym chciał robic w życiu i nadal nie wiem. Mam wrażenie, że juz dawno odjechał mój pociąg :)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: W życiu najważniejsze to dużo przeżyć i być szczęśliwym. Na końcu najbardziej żałuje się czasu straconego na pracę ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger:

      Nie odjechał, tak naprawdę, to masz dopiero 30 lat :)

    •  

      pokaż komentarz

      @VanGogh: @Croises: Dziękuję koledzy za dobre słowo( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: masz dobre wrażenie.
      Myślę, że jak najpóźniej do 15 nie dowiesz się co byś chciał robić to zostaje tylko sznur.

    •  

      pokaż komentarz

      to zostaje tylko sznur.

      @aardwolf: ale czemu? pewnie jakies 95% ludzi wykonuje prace której nie lubi i nie jest usatysfakcjonowana z życia, ale nie na tyle żeby sie wieszać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: nie wiem czy aż 95%.
      Za to części ludziom to po prostu nie przeszkadza, pracują byle gdzie i jakimś cudem są zadowoleni.
      Na przykład moja dziewczyna poszła na gównostudia ale właściwie jej to nie ruszało, potem zrobiła drugie studia i pracuje w korporacji gdzie robi jakieś głupoty ale jest z tego zadowolona.

      Ja zacząłem się zastanawiać co robić w życiu jak miałem 12 lat i bardzo dużo o tym od tego czasu myślałem.
      Miałem 2 pomysły, oba upadły, jeden szybko drugi trochę później.
      Rodzice nie pozwolili mi pójść na takie studia jak chciałem i grozili mi wyrzuceniem z domu, musiałem iść tam gdzie oni sobie wymyślili - fizyka.
      Od 6 lat jestem praktycznie bezrobotny bo praca którą niby od biedy mógłbym wykonywać mi totalnie nie odpowiada, teraz autentycznie nie widzę innego wyjścia niż samobójstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: ja dopiero niedawno zaczałem odczuwać cos co mozna nazwac ambicją. Gryzie mnie to, że jestem w pewnej stagnacji i dołku, mam prace jako taką, ani nie super, ani nie źle płatna, jakos sobie daje radę, ale chciałbym coś więćej i tutaj się zaczynają schody bo nawet nie wiem co ja właściwie chciałbym robić i mnie to dobija prawde mówiąc, więc mam takie wrażenie, że po prostu mój pociąg odjechał a ja chyba juz po prostu do końca życia będę nikim bez planów i mozliwości. Żyć i żreć tylko do tego sie nadaję ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: mi nie chodzi o ambicję, mi chodzi o coś innego.
      Zarabiałem nawet i ponad 20k na miesiąc a nienawidziłem każdej sekundy z tego zj@#%nego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: więc ty masz po prostu depresje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: ale ta depresja nie wzięła się znikąd.
      Wzięła się z tego, że nienawidzę tego jak żyję a raczej jak wegetuję i nie widzę najmniejszej nadziei żeby kiedykolwiek cokolwiek się mogło zmienić.
      Cholera wiedziałem że tak będzie i chciałem się jakoś ratować żeby szukać takiej pracy w której mogę być cały czas wśród ludzi.
      Ale nie, moi zj@%$ni rodzice zmusili mnie do takiej pracy w której siedzi się całymi dniami przed ekranem a z ludźmi nie ma się kontaktu praktycznie wcale.
      A jak sie skarżyłem że nie wytrzymuję samotności to mi matka mówiła że ona lubi być sama i mam się zamknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      moi zj%%?ni rodzice zmusili mnie do takiej pracy w której siedzi się całymi dniami przed ekranem a z ludźmi nie ma się kontaktu praktycznie wcale.

      @aardwolf: ja marze o takiej pracy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: a zmuszałbyś wszystkich innych do tego jak jakiś Stalin?

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: a moi rodzice uznali że jak oni coś lubią to znaczy że ja też mam to lubić i koniec gadania a jak coś mi się nie podoba to wynocha na bruk

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: a co twoja dziewczyna na to wszystko? jeśli o tym wie

    •  

      pokaż komentarz

      @spere: ona jest z tych co mówią że będzie lepiej.
      Nie wiem skąd się tacy ludzie biorą.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Jeżeli masz jakiś nadmiarowy hajs, to możesz mi przesłać (numer konta na priv). Obiecuję śledzić i pulsować każdy twój komentarz. ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: wyjedź na wolontariat na długo, będziesz mieć obserwacje z innego konta i możliwość popatrzenia na swoje życie inaczej

    •  

      pokaż komentarz

      @ohwell: rozdawanie pieniędzy nic by mi nie dało

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: ale jak zarabiasz 20k to chyba możesz się urwać 'na bruk'? A jak masz ochotę w pracy na kontakt z ludźmi, to się 128 razy zastanów.
      Idź do lekarza, a wcześniej otwórz szerzej oczy i się rozejrzyj. Jak to rodzice są problemem, to wiedz, że możesz to rzucić. Musisz tylko wyłączyć program który Ci wgrali. Pierwszy krok, to wiara, że to jest możliwe, a przy odrobinie wysiłku, pewne.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: Ale jak pomógłbyś innym :D Ale już poważniej: rozczaruję Cię, ale masz za duże oczekiwania wobec życia. Nie, nie chodzi o to, że jesteś roszczeniowy. Po prostu Cię oszukano (telewizja, popkultura). Dotarłeś do momentu, w którym wszystko, co najlepsze już najczęściej poznałeś (książki, filmy, gry) a jeśli nie lubisz podróżować (nie wszyscy lubią) to też już zobaczyłeś wszystko, co chciałeś. To nie Twoje życie jest problemem. Po prostu życie jako samo w sobie jest dosyć... nużące i rozczarowujące. I nie chodzi o to, aby palnąć sobie samobója, co na początku przyjąć ten prosty fakt - okłamano Cię.

      Stąd dopiero można przejść gdzieś dalej. Do pytania czego chcesz. I "szczęścia" to nie odpowiedz. Odpowiedzią jest, co daje Ci szczęście. I uwaga - poziom lvl hard - to nie będą raczej rzeczy, które możesz kupić, bo te już pewnie wszystkie masz.

    •  

      pokaż komentarz

      @peoplearestrange: jeden pomysł to turystyka a drugi to kariera wojskowa
      na wojsko nie zgodzili się rodzice i grozili mi wywaleniem na bruk.
      Z oszczędnościami rzędu 200 złotych niewiele mogłem zdziałać.
      Turystyka przetrwała znacznie dłużej.
      To było coś co rzeczywiście bardzo lubiłem i wg tego sobie układałem życie.
      Tyle że ugryzł mnie kleszcz w górach Jura i przyszła borelioza.
      Wyleczyłem jakimś cudem to cholerstwo ale potem przez wiele lat miałem opory żeby nawet na trawę wejść.
      Teraz już się tak nie boję ale przestało mnie to kręcić.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: chlopie naprawde tak lubisz ludzi? chcesz pracowac z kims biurko w biurko i wiecznie sluchac o tym czyje dziecko juz poszlo do przedszkola a czyje jeszcze nie? praca w pojedynke jest świetna. Poza tym nie wiem ile masz lat ale znam moze jedna osobe ktora zarabia 20k przed 30stką, a i po 30 niewielu takich poznalem.

      @Ranven: świetny komentarz

    •  

      pokaż komentarz

      Ja w wieku 30 lat zastanawiam się co bym chciał robic w życiu i nadal nie wiem. Mam wrażenie, że juz dawno odjechał mój pociąg :)

      @leftfinger: bo to poniekad prawda odjechal Ci pociag lat nastoletnich i dwudziestych ale masz przed sobą następne. Akurat zawod to mozna zmienic nawet w wieku 50, wiec to nie problem. Ale pewne aktywnosci - np plac zabaw :) przeznaczone sa tylko dla pewnych grup wiekowych

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: "nie widzę innego wyjścia niż samobójstwo" b.z.d.u.r.a! ktora tylka zalegla ci sie w glowie. Jesli trzepales lepsze pieniadze to musiales tez doznac swiadomosci ze "nie fabryka" czlowiek zyje i moze robic cos innego a jesli przynosilo to pieniadze to musialo byc madre (nie koniecznie dobre). Mozliosci sa wszedzie ale ich nie widzisz bo zaslania ci je wspomniana glupota. Jesli jestes madry a duzo na to wskazuje to przestan plakac na "zla" wole rodzicow tylko wskocz na inna fale, wiele fal. Radze poznawac ludzi...kreatywnych...nie by dali Ci jakis znak co teraz robic a przemyc oczy a cel sie sam pojawi. Strzelenie gola gdy rozwiazanie czesto jest blisko nas jest po prostu chwilowa glupota. Pomysl nad jakimi bzdurami myslales jakis czas temu....teraz juz tego nie robisz bo czlowiek sie zmienia i dorasta (do konca zycia). Moze to glupie ale polecam sie usniechac i byc typem w stylu...tanczy w deszczu i sie smieje bo wie ze po kazdej burzy jest slonce ( ͡° ͜ʖ ͡°) zycie jest prostsze o ile tak do tego podejdziemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: i ty ich jeszcze nazywasz rodzicami? Nie mysl o samobojstwie bo to glupota, moze wojna wybuchnie, przezyjesz, bedzie sto bab na jednego bolca i chociaz jedna bedzie cie chciala. Nie chcesz czekac na wojne? Idz do wotu, zostan mnichem albo choc sprobuj.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nie, moi zj##@ni rodzice zmusili mnie do takiej pracy w której siedzi się całymi dniami przed ekranem a z ludźmi nie ma się kontaktu praktycznie wcale.

      @aardwolf: Gdybym miał do wyboru dwie oferty pracy za taką samą stawkę, przy czym jedna to kontakt z "klientem" a druga to zmywanie kibli

      pokaż spoiler To bym wziął zmywanie kibli

    •  

      pokaż komentarz

      Moze to glupie ale polecam sie usniechac i byc typem w stylu...tanczy w deszczu i sie smieje bo wie ze po kazdej burzy jest slonce ( ͡° ͜ʖ ͡°) zycie jest prostsze o ile tak do tego podejdziemy.

      @AmGreg: Żeby realnie i na stałe zmienić swoje podejście do życia kreowane przez kilkadziesiąt lat życia trzeba sporo pracy. Nie da się ot tak powiedzieć sobie "od teraz jestem wyluzowany" i z dnia na dzień taki być. To trochę jakbyś powiedział komuś z arachnofobią, żeby po prostu wsadził rękę do terrarium i pogłaskał, przecież "luuzik ziom". Czasami nawet małe zmiany swoich zachowań mogą trwać latami, bo mózg ma już swoje odruchy. Co z tego, że w głowie powtórzysz jak mantrę, że jest okej, ale tak naprawdę się trzęsiesz ze stresu i jąkasz. Ze zmianami w głowie jest podobnie do ćwiczenia mięśni. Jedni mają już przyzwoitą sylwetkę i ich cel jest niedaleko, a inni zasiedzeni potrzebują lat, a i tak mogą nigdy do wymarzonej nie dotrzeć. Z mózgiem jest tak samo tylko wielokrotnie trudniej. Niemniej warto zacząć od zaraz zmieniać cokolwiek i przesuwać się z wolna w wyznaczonym kierunku. Liczy się tylko regularność, wielkie jednorazowe kroki nic nie dają. To, że raz przełamiesz strach nie znaczy, że nagle stajesz się nieustraszony ;) Nadal w środku jesteś tym samym obsranym typkiem ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Croises: pomysl ze za 30 lat bedziesz mial 60 lat i wtedy powiesz - mam dopiero 60 lat - ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie odjechał, tak naprawdę, to masz dopiero 30 lat :)

      @Croises: a co jeśli dożyje tylko 32lat? Każdy zakłada, że będzie długowieczny i dożyje ponad stu lat. Żyć trzeba tak jakby jutro był koniec a nie odkładać wszystko bo "mam dopiero 30lat".

    •  

      pokaż komentarz

      racy w której mogę być cały czas wśród

      @aardwolf: Nic gorszego jak użeranie się z ludźmi.
      Część ludzi to debile a w pracy ich sobie nie wybierasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: A ja tylko wtrącę, że doskonale Cię rozumiem. Z tą różnicą, że mi te stany odebrały wszystko, a Ty nadal masz co jeść, czy dach nad głową. Życie to żart i zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Wszyscy psychologowie/terapeuci próbują tylko na nowo programować mózg, w bardzo mechaniczny, podręcznikowy sposób. Jeżeli na kogoś działają te ich motywacyjne pierdy, to naprawdę zazdroszczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf:
      Przy takich zarobkach jakie osiągałeś to wszystkie drogi stały przed tobą otworem. Własna firma, drogie kursy i studia z działki która Cię interesowała.

      Tylko ty nie patrzysz na to w ten sposób, bo masz gigantyczny żal do swoich rodziców, za to, że Cię zmusili do rzeczy których nie chciałeś. Żyjesz przeszłością i to wpędziło Cię w poważną depresję. Dopóki nie wybaczysz rodzicom i nie zaczniesz patrzeć przed siebie (znajdując cele, które chcesz osiągnąć, jak dzieci, określony rodzaj pracy, własna firma, fundacja, itp.) nic się nie zmieni. Być może już jesteś na takim etapie, że nie dasz rady tego zrobić sam. Może to jest ten moment kiedy powinieneś poprosić kogoś bliskiego o pomoc? Lub specjalistę? Jeśli o nich chodzi to mam bardzo ograniczone zaufanie, ale czasem są pomocni. Depresja to stan patologiczny, który zaburza funkcjonowanie i uniemożliwia pracę, czasem więc warto wziąść tabletki, tylko po to aby lepiej funkcjonować. Jak minie przestaną być potrzebne, bo i bez nich będziesz się czuł lepiej niż z nimi. Taki środek przeciwbólowy dla psychiki.

      Trzymaj się Mirku. Wiem jakie to gówno, bo sam z nim walczyłem. Jest to trudniejsze niż możesz sobie teraz to wyobrazić, a jednocześnie łatwiejsze bo okazuje się że stać nas na dużo więcej niż nam się wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: raz piszesz, że zarabiałeś 20k a raz że masz oszczędności rzędu 200zł i mieszkasz z rodzicami, weź się zdecyduj xD a i zamiast wyprowadzić się od rodziców to narzekasz, że decydują za ciebie xD nie to musi być bait

    •  

      pokaż komentarz

      @bad_karma: pomyślałeś że istnieje wymiar czasowy?
      Że mając 19 lat miałem 200 złotych i mieszkałem z rodzicami a 12 lat później zarabiałem 20k?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: tabletek próbowałem wiele razy, jedyny efekt to ciekawe skutki uboczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: sorry, my bad. @GeraltRedhammer ma racje, żyjesz przeszłością i to wpędziło Cię w poważną depresję. Skoro męczy cię praca w samotności to zrób eksperyment. Weź miesiąc wolnego i w tym czasie zatrudnij się jako handlowiec, na słuchawke coś innego nisko kwalifikowanego co znajdziesz od ręki i zobaczysz po tym miesiącu czy tak na prawdę lubisz pracę z ludźmi ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: Znam mnóstwo osób, które w wieku 30-40 lat postanowiły właśnie zmienić swoją karierę (której w sumie było często brak) lub coś ze sobą zrobić konkretnego, albo znalazła pasję i nigdy nie okazało się, by było za późno. Wiek 30 lat to na pewno nie jest za późno.

    •  

      pokaż komentarz

      eden pomysł to turystyka a drugi to kariera wojskowa
      na wojsko nie zgodzili się rodzice i grozili mi wywaleniem na bruk.


      @aardwolf: Nie rozumiem problemu. Szkoły były z internatami/akademikami (też wojskowe), a jak już skończysz to możesz mieć zakwaterowanie w koszarach/mieszkanie od armii, plus miałbyś pensje, mógłbyś wynająć nawet pokój. Przecież zawodowym płacą. Nie rozumiem dlaczego porzuciłeś to marzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: Zamiast myśleć zacznij robić. Wykorzystuj różne okazje, próbuj nowych rzeczy.
      Myślenie o tym, że chciałoby się więcej i więcej nie da szczęścia. Bo jeśli pragniesz czegoś czego nie masz i nie możesz tego zdobyć to cierpisz. Ale jeśli tego nie pragniesz wcale to masz to gdzieś i się nie przejmujesz. Ja na przykład nie pragnę być sportowcem, więc nie boli mnie że nie jestem sportowcem. Nie dołuję się tym, nie mam tego sobie za złe. Podsumowując - im masz mniej pragnień tym szczęśliwszym i bardziej wolnym człowiekiem jesteś.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf @Mardo: Dokładnie, wojsko w szkołach oficerskich daje zakwaterowanie i wyżywienie i jeszcze hajs w trakcie studiów. Sam myślę o tym kierunku, a jestem niedaleko przed 30-tką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Można iść nawet z 200 zł w ręce.

    •  

      pokaż komentarz

      @leftfinger: ja po 30. dwa razy zmieniałem branżę i "zaczynałem od zera". Oczywiście doswiadczenia z innych branż lub choćby pamięć zachowań ludzi tak czy inaczej przydawała się w kolejnych, pozornie nie związanych.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak pomógłbyś innym :D Ale już poważniej: rozczaruję Cię, ale masz za duże oczekiwania wobec życia. Nie, nie chodzi o to, że jesteś roszczeniowy. Po prostu Cię oszukano (telewizja, popkultura). Dotarłeś do momentu, w którym wszystko, co najlepsze już najczęściej poznałeś (książki, filmy, gry) a jeśli nie lubisz podróżować (nie wszyscy lubią) to też już zobaczyłeś wszystko, co chciałeś. To nie Twoje życie jest problemem. Po prostu życie jako samo w sobie jest dosyć... nużące i rozczarowujące. I nie chodzi o to, aby palnąć sobie samobója, co na początku przyjąć ten prosty fakt - okłamano Cię.

      @Ranven: cóż, nie zgadzam się.
      Ja to widzę inaczej.
      Od dzieciństwa miałem skłonności od depresji (w rodzinie i to zarówno od strony Ojca jak i Matki było sporo mniejszych lub większych zaburzeń nerwicowych) i co najciekawsze mając te 19 lat instynktownie czułem jakie będzie na to lekarstwo - praca zespołowa, w której praktycznie nie będę sam.
      Instynktownie czułem że to może być dla mnie jedyny ratunek.
      Niestety Moja zajebista Matka powiedziała że jak mi nie podoba się praca jaką sobie dla mnie wymyśliła która polega na siedzeniu w całkowitej samotności to mam wypieprzać na bruk.
      Na początku to jeszcze działało bo na studiach nie jest się samemu, zwłaszcza jak się mieszka w akademiku.
      Załamanie przyszło jak już poszedłem do właściwej pracy.
      Nienawidziłem każdej minuty tego syfu.
      Pracowałem z roku na rok coraz gorzej, aż w końcu mnie wywalili.
      Od 6 lat jestem bezrobotny bo jak pomyślę że mam siedzieć całymi dniami przed monitorem to po prostu chce mi się rzygać.

    •  

      pokaż komentarz

      @aardwolf: To, co napisałeś, nie wyklucza się w żaden sposób. Problem polega na tym, że to, co czułeś instynktownie... prawdopodobnie też było błędne. Dlaczego? Bo wspaniała praca zespołowa to jest bajka na poziomie My Little Ponies. Praca zespołowa, nawet w jakichś IT czy innym chuje-muje, to albo walka o dominację w grupie, albo leserowanie, albo stres, podp$$!%#$anie. W tym nie ma nic dobrego i nigdy nie było. Człowiek współpracuje - bo musi. Bo mu się to opłaca. I tylko dlatego.

      Dlatego właśnie wracam do punktu pierwsze - za duże oczekiwania wobec życia. W przykładzie podanym przez Ciebie: praca zespołowa jako lekarstwo. Nie jest nim.

      I jakiejkolwiek pracy byś nie wykonywał, będziesz czuł się podobnie. Nie będziesz kosmonautą, wielkim artystą, pisarzem, genialnym deweloperem czy docenionym rzemieślnikiem. Jak 99(9)% ludzi. Mogę się oczywiście mylić, to są jakieś tam moje obserwacje życiowe z - bądź co bądź - trwającego już trochę życia. I zauważyłem w nim między innymi właśnie to, że kołem historii ludzkości jest rozbicie się młodych o rzeczywistość dorosłych, ich rodziców. Istna kraksa, której część nawet nie przeżywa. Życie nie jest piękne, nie jest ciekawe, nie jest wspaniałe. Po prostu jest. I teraz walnę naprawdę slogan... ale to prawda, że liczą się tylko momenty. Bo są jak rozbłyski świecy w ciemną noc.

      Ale jeśli tak Cię ciągnie do ludzi... spróbuj może wolontariatu? Zauważyłem, że wiele osób znalazło w tym swój spokój.

    • więcej komentarzy(37)

  •  

    pokaż komentarz

    czyli w wieku 25lat miał bardzo dobre wykształcenie, był oczytany i napisał książkę która okazała się best seller'em ale sukces zawdzięcza temu że rzucił fajki i zapisał się na basen

    ....ja nigdy nie paliłem, alko piję kilka razy w roku, regularnie ćwiczę i chodzę na basen ale nie jestem drugim Petersonem tylko wegetuję za 2,5k netto więc coś chyba poszło nie tak (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      best seller'em

      @Syko: *bestsellerem.
      To się pisze razem po polsku (po angielsku best-seller), a apostrof daje się tylko, jeśli nieczytana jest ostatnia litera w obcojęzycznym słowie. Dobry przykład o co chodzi: Bruce Willis - Bruce'a Willisa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: no właśnie, nigdy nie paliłeś a to trzeba palić i rzucić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @stivenus: no i już wiemy czemu kolega nie jest Petersonem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      czyli w wieku 25lat miał bardzo dobre wykształcenie, był oczytany i napisał książkę która okazała się best seller'em ale sukces zawdzięcza temu że rzucił fajki i zapisał się na basen

      ....ja nigdy nie paliłem, alko piję kilka razy w roku, regularnie ćwiczę i chodzę na basen ale nie jestem drugim Petersonem tylko wegetuję za 2,5k netto więc coś chyba poszło nie tak (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @Syko: raczej mógł osiągnąć sukces dzięki temu, że rzucił fajki i unormował swoje życie.

      To po prostu był dla niego warunek konieczny, ale niewystarczający.

      Nawet Einstein nie osiągnąłby sukcesu naukowego, gdyby zamiast się uczyć, chodził całymi dniami na prostytutki i ćpał opiaty.

    •  

      pokaż komentarz

      coś chyba poszło nie tak

      @Syko: Zastałeś się. Tyle publicznych pieniędzy marnuje się na różne szkolenia - korzystaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: Niestety to jest problem większości myslicieli piszących książki nt rozwoju. Przeważnie jest tak, że ich dno jest sufitem dla czytelnika z naszych rejonów

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: mozliwe ze nie chodzi o te konkretne zle nawyki. Ja jako tako to tez w miare zdrowe zycie prowadze, tzn. nie pale papierosow, z alkoholem raczej tez nie mam jakis wiekszych problemow( czasem przesadze), duzo spie itd.

      Napewno moimi zlymi nawykami jest to ze za duzo oladam filmikow na YT, na Twitchu cos tam czasem pooladam, wchodze na jakies wypoki itd, ktore wnosi bardzo malo do mojeo zycia, ale jest to wlasciwie troche jak nalog informacji. No i cala masa zlych nawykow z tym zwiazanych.

      To wszystko sie przeklada na moja prace (pracuje zdanie z mieszkania), wszystko wazniejsze a na koncu praca ;P

      Moze tez masz jakeis zle nawyki i niekoniecznie jest to picie palenie itd .?

    •  

      pokaż komentarz

      @peoplearestrange: @leftfinger: @pandagata: @Strzelec_Kurpiowski: @wscieklazielonka: @Gilbert_Prukwa: @michalosc: to jest właśnie najgorsze w słuchaniu i czytaniu Petersona, Robbinsa itp możesz codziennie wstawać o 4:30, medytować rano, przestać walić konia i stawać na głowie ale jak nie masz konkretnego pomysłu na siebie to te rzeczy nic nie dają. Co z tego, że chciałbym przeznaczyć kilkanaście tys złotych i rok czy dwa intensywnej nauki żeby się rozwijać w jakimś przyszłościowym kierunku skoro zupełnie nie wiem w którą stronę ruszyć, a każdy wokół jest w stanie doradzić co najwyżej programowanie albo prawko C+E ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: Hah dokładnie! A z tym programowaniem lub prawkiem to dokładnie to samo słyszę. Problemem jest jeszcze to, że u nas przy tych zarobkach często jest problem ze zwyczajnym inwestowaniem w siebie i swoje zdrowie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: albo wózki widłowe czy tam inne CNC nawet nie wiem co to

    •  

      pokaż komentarz

      ....ja nigdy nie paliłem, alko piję kilka razy w roku, regularnie ćwiczę i chodzę na basen ale nie jestem drugim Petersonem tylko wegetuję za 2,5k netto więc coś chyba poszło nie tak (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @Syko: Takie rady to nie rady "jak być jak Peterson" tylko bardziej "jak nie przeszkadzać samemu sobie w osiągnięciu swojego pełnego potencjału". A to, że nie masz go takiego jak Peterson czy inny Gates to co to zmienia?
      Jak zaczniesz porównywać się tylko i wyłącznie do siebie "z wczoraj" to zauważysz, że nie liczy się to ile ktoś inny zarabia. Satysfakcję daje wspinanie się wyżej w stosunku do tego gdzie byłeś wcześniej.

      To jak w grach komputerowych. Nie ma chyba graczy, którym frajdę z rozgrywki może zepsuć fakt, że na świecie milion osób gra w tę grę lepiej od nich. Cieszy Cię progres w grze w stosunku do tego gdzie byłeś w niej kilka dni wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: Tyle że Peterberg także sugeruje ciągłe próbowanie nowych rzeczy aż w końcu trafisz na coś, co lubisz robić. A może to nie on. Ja tam w sumie za bardzo nie śledzę, co on mówi. Ale, to jedyna, logiczna metoda.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli w wieku 25lat miał bardzo dobre wykształcenie, był oczytany i napisał książkę która okazała się best seller'em ale sukces zawdzięcza temu że rzucił fajki i zapisał się na basen

      ....ja nigdy nie paliłem, alko piję kilka razy w roku, regularnie ćwiczę i chodzę na basen ale nie jestem drugim Petersonem tylko wegetuję za 2,5k netto więc coś chyba poszło nie tak (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      @Syko: Może jeszcze nie masz 25 lat tak jak on :D

    •  

      pokaż komentarz

      a każdy wokół jest w stanie doradzić co najwyżej programowanie albo prawko C+E ...

      @Syko: Ponieważ to są pewniaki po których znajdziesz prace. Ty szukasz czegoś znacznie trudniejszego, mianowicie pasji. To jest wielki przywilej który ma niewiele ludzi. Dlatego na wykopie taki krzyk o dziewczyny bez pasji, czy piwniczaków przed kompem. Bardzo ciężko jest zajrzeć do wnętrza siebie i odpowiedzieć sobie na zajebiście trudne pytanie "co lubię w życiu robić" bo mimo że Laska tą mądrość wykładał już w Chłopaki nie Płaczą dawno temu, to jednak jest to najtrudniejsza rzecz jaką przyjdzie Ci w życiu zrobić. Kiedy już to znajdziesz to wszystko staje się proste, po prostu poświęcasz się pasji i wszystko inne spada na dalszy plan. Kwestia jedynie tego, że prawie nikomu się to nie udaje i później ludzie gniją w pracy której nie lubią jak 80% społeczeństwa.¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: @Gilbert_Prukwa: no ale czego wy wymagacie? ze ktos wam pomysl na tacy poda?
      nawet jesli, zawsze jest pewnosc ze wam sie nie spodoba/wypalicie sie szybko i czas oraz pieniadze w bloto.

      Poza tym ciesz sie, ze masz chociazby srodki na to, by moc nawet MYSLEC o takim czyms, ze rzucasz prace i rok albo dwa doksztalcasz sie nie majac przychodow. Wielu ludzi niestety nastepnego miesiaca jadloby tynk ze scian

    •  

      pokaż komentarz

      @peoplearestrange: Chodzi o te książki kolego, wg których wystarczy być dobrym czlowiekiem i ot tak odkryć pomysł na siebie. Po prostu jedni to mają inni nie. Ja od roku intensywnie nad tym myślę i kombinuje, ale już mam stresa że mając 26 jestem już za stary by mnie w jakiejś nowej branży zatrudnili

    •  

      pokaż komentarz

      @Arrival: @wscieklazielonka: @Mardo: @peoplearestrange: @Gilbert_Prukwa:

      po prostu jest to frustrujące że niby dzisiejszy świat daje tyle możliwości rozwoju itp a człowiek mając nawet czas i pieniądze nie ma bladego pojęcia w którym kierunku ruszyć .... a czas ucieka

      niestety brak jakiegoś "życiowego mentora" robi swoje, szukając ich w internecie trafia się na różnych guru i motywatorów z hasłami "możesz wszytko" ale jak widać nie do końca ...

      póki co szlifuję angielski i jak kolega wyżej kombinuję co zrobić żeby nie przegrać życia

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma bladego pojęcia w którym kierunku ruszyć

      @Syko: Ale to nie jest problem ze współczesnym światem tylko właśnie z ludźmi. I o tym też mówi w niejednym wywiadzie Peterson. "Wybierz coś". Nie ważne co.

      Mówi się, że jesteśmy bombardowani z każdej strony wzorcami i możliwościami. Ale to nie prawda, sami się tym bombardujemy. I potem młody człowiek jednego dnia siedzi na wykopie i czyta, że programista zarabia 15k, więc zaczyna się uczyć. Drugiego dnia widzi na instagramie podróżnika/influencera i nagle chce być jak on, więc olewa programowanie i kupuje sobie gopro i bilet do Azji. Ale zanim zdąży polecieć to wymyśli sobie jeszcze 100 innych "dróg" i finalnie nigdzie nie wyruszy.

      Z wiekiem zdasz sobie sprawę, że tak naprawde nie ważne co wybierzesz. Satysfakcje da bycie w tym dobrym. Trawa nie jest bardziej zielona za płotem, tylko tam gdzie się ją podlewa.

      Wszystko ma swoje wady i zalety. Myślisz, że przedsiębiorca po 20 latach w branży X nie patrzy z zazdrością na kolegę w branży Y, w której da się zrobić to samo w 5 lat?

      Zobacz na "podróżników". Taki Pater płakał niedawno do kamery. Ludzie mu zazdrościli, a się okazuje, że jeśli nigdzie nie jeździ to nie ma nic. Ani rodziny, ani kariery, ani pieniędzy. A w tym samym czasie jakiś człowiek z korpo z trójką dzieci i bańką na koncie, ogląda jego filmy z Rosji i płacze, że nie jest tak wolny jak on.

      Takie podejście nigdzie Cię nie zaprowadzi. Młodzi ludzie lubią się okłamywać, że praca ma dawać wielką satysfakcję, że ma "robić różnicę" i najlepiej jeszcze "zmieniać świat". A przepis na szczęśliwe życie powstał już dawno temu, tylko z jakiegoś powodu obecne pokolenie go neguje i próbuje od nowa wymyślać koło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syko: bo to prawda, ze swiat daje wiecej mozliwosci niz kiedykolwiek. To ze ty, czy kto inny nie ma pomyslu na siebie (jak wspomniane wiekszosc globu), to nie znaczy, ze ich nie ma.

      Z drugiej strony polecam tez nie ogladac tv, a nawet nie kablowki tylko seriali, bo to mocno ryje banie, ze kazdy tam w wieku ~30 lat na manhattanie ma chate, jest rokujacym prawnikiem i wszystko jest po jego mysli, a dupeczki same mu wskakuja do lozka. Nie wazne czy produkcje polskie, czy zagraniczne. Prawda jest taka, ze takich ludzi jest promil, pojedyncze sztuki. Inny typ seriali, dla mlodszych widzow to hehe zbuntowana mlodziez - czyli robienie poj?#%nych rzeczy co dzien i jakos zawsze wychodzi im to na sucho - cpanie, kradzieze, jakies odp$$?@$!anie - nigdy bagiety nie zajada, nigdy zaden Bonus nie wyk?$@i w ryj bohaterowi ktory ma 55 kg w wieku nastoletnim typu 16-17 lvl i jest rudy, a odp$$?@$!a na angielskich ulicach trzode

      zycie tak nie wyglada, a jezeli wyglada to znowu - pojedyncze jednostki. Nie mowie ze ma sie byc konformista, czy rownac w dol/byc przecietniakiem, ale kurde.. zajac sie soba i nie porownywac z wytworem produkcji filmowej czy instagrama - ten to tez straszny rak gdy obserwuje sie trendy na niektorych tagach

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Robił doktorat w wieku 25 lat... ja robię inżyniera od 12 lat... fuck yeah...

    •  

      pokaż komentarz

      @pacyfikator: Opuść swoją strefę komfortu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pacyfikator: Powinno być clean your room po prawej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pacyfikator od kiedy wyppk nie lubi J. B. Petersona? Coś mnie ominęło chyba. PS Ja tam chciałbym mieć taki łeb i niekoniecznie o kształt czy urodę mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      od kiedy wyppk nie lubi J. B. Petersona?

      @wkontakciecompl: Co zależy co przeważy - a pamiętaj o dwóch rzeczach:
      1. Są wakacje więc przeważają na wypoku niedorozwinięci debile
      2. Ludzie dorośli w większości nie mają wolnego w wakacje.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      także tego

    •  

      pokaż komentarz

      @majorponury: a ja wale swiece bo przeczytalem: "pozdro od gorala"

    •  

      pokaż komentarz

      @wkontakciecompl: JBP jest szarlatanem. Na pewno wiele osób go nie lubi bezpodstawnie, ale dużo bardziej bezpodstawne jest wielbienie go. Na szczęście ta wiedza jest coraz bardziej powszechna i sam JBP się dramatycznie zbłaźnił w debacie z Zizkiem. W internecie jest całe kompendium wiedzy poświęcone jego głupotom i krytyce ze strony naprawdę wielu naukowców którym nie odpowiedział.

      Spieprzył psychoterapię swojej klientki w niedopuszczalnie nieetyczny sposób.

      Pozuje na eksperta od post-modernistycznych neo-marksistów a nie umie powiedzieć kim oni są, skąd się wzieli itp. Nawet nie czytał nigdy nic marksistowskiego, tylko "manifest" przed debatą - doktor przeczytał ulotkę dla roboli i myślał że już wie dość dużo. Prawda jest taka że to co mówi jest podejrzanie blisko nazistowskiej propagandy o bolszewizmie kulturowym.

      Mówi że wie jak powstaje totalitaryzm bo się nim zajmuje od dawna a to co mówi o dojściu nazistów do władzy to stek bzdur.

      Właściwie wszystko co mówi o homarach w celu udowodnienia hierarchii u ludzi jest po prostu nienaukowe. On się na tym nie zna i wyciąga jakieś wnioski z dupy.

      Filozofia którą się posługuje (obiektywizm vs subiektywizm) jest wewnętrznie sprzeczna.

      Poza tymi karygodnymi głupotami warto podkreślić że jego wielka kariera zaczęła się od złej interpretacji prawa (bill C-16).

      JBP może i ma jakieś osiągnięcia w psychologii ale nie dlatego jest znany i raczej nie dlatego też hejtowany. Używa nienaukowych dowodów zeby udowodnić hierarchie czy dlaczego kobiety powinny siedzieć w domu. Odnośnie tych ostatnich stosował dowody "ekonomiczne".

      Jak na gościa polecającego innym "być dokładnym w mowie" i "nie mówić nieprawdy" mówi zaskakująco dużo używając terminów których sam nie umie zdefiniować lub robi to błędnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666:

      Spieprzył psychoterapię swojej klientki w niedopuszczalnie nieetyczny sposób.

      Mógłbyś przybliżyć temat? Zainteresowało mnie to.

      A z ogólnymi wnioskami dotyczącymi jego osoby (a przy okazji wszystkich mówców motywacyjnych i samozwańczych filozofów) się zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: Bardzo dziękuję. Zabieram się za lekturę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkontakciecompl z tego co wiem dla płci przeciwnej urodę ma atrakcyjna ;)

    •  
      Teraznaspokojnie

      -5

      pokaż komentarz

      @pyciak666: tl;dr wykopek usłyszał ile Peterson zarabia i się zezrał

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: O tyle o ile widziałem kilka filmów Petersona i podobało mi się jak mówił o odpowiedzialności i decydowaniu o własnym życiu, tak czytając ten artykuł o klientce włos mi się na głowie zjeżył jak bardzo nieprofesjonalnie się zachował. Kolejny raz zauważam, że gdy pojawia się slawa inne sfery życie schodzą na dalszy plan ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      od kiedy wyppk nie lubi J. B. Petersona? Coś mnie ominęło chyba. PS Ja tam chciałbym mieć taki łeb i niekoniecznie o kształt czy urodę mi chodz

      @wkontakciecompl: Koniunktura, łaska wypoku na pstrym koniu jeździ. Był Max Kolonko, Był Bez Planu, Jakieś patostreamy, ale po paru dniach każdy staje się ich wrogiem bo hejt staje się modniejszy kiedy coś traci na popularności.

    •  

      pokaż komentarz

      @fajny_kapelusz: Osobiście Peterson kojarzy mi się z takim pastorem-biznesmenem niczym z piosenki Genesis "Jesus he knows me" bo nawet opiera się o konserwatywne wartości chrześcijańskie i promuje tę moralność.

    •  

      pokaż komentarz

      @pyciak666: z jakim zizkiem. Koleś udzielił coś ze 400 wywiadów, ppżarł sporo ludzi logiką. Może wymienić z 10 najciekawszych?

      Piszesz o 1 nieudanej terapii, a ja napiszę o udanej książce terapii która zmienia życie setek, tysięcy?

      Wyjedź na wakacje bo p#$#%!?olo o marksizmie nie zniosę.

    •  

      pokaż komentarz

      z jakim zizkiem. Koleś udzielił coś ze 400 wywiadów, ppżarł sporo ludzi logiką. Może wymienić z 10 najciekawszych?

      @Minikoparka: Najciekawszych? Zanczy mam ci skompilować listę swoich top 10 wywiadów osoby którą krytykuję? Chyba żartujesz. Moja krytyka to tylko pomysły które mówi w tych wywiadach. Debata z Żiżkliem jest warta więcej niż wywiad z dziennikarzami którzy niekoniecznie znają się na tym o co pytają, a Żiżek się zna i "pożarł logiką" JBP. "Pożeranie" innych przez JBP to najczęściej nie logika tylko sprytna manipulacja, naginanie faktów i "oranie". Jednego nie można mu odmówić - charyzmy.

      Piszesz o 1 nieudanej terapii, a ja napiszę o udanej książce terapii która zmienia życie setek, tysięcy?

      No faktycznie, niesamowicie rewolucyjne te jego zasady. Nikt nigdy o nich nie pisał, w życiu... Ta książka przeszłaby zupełnie bez echa gdyby nie był taki znany i sama w sobie nie ma większej wartości ani nie wnosi nowych pomysłów.

      Wyjedź na wakacje bo p%@!@?!olo o marksizmie nie zniosę.

      To dlaczego słuchasz Petersona i jego p%@!@?!olo? On nie potrafi zdefiniować czym jest marksizm, post-modernizm ani ten jego wymyślony post-modernistyczny neomarksizm. Te filozofie są sprzeczne a JBP wie o nich tyle co jakiś Janusz czytający Frondę.

    • więcej komentarzy(9)