•  

    pokaż komentarz

    Podsumowujmy fakty
    1. Najwięcej pieszych ginie na przejściach, przebiegający w niedozwolonych miejscach to margines
    2. Najwięcej pieszych ginie z winy kierowcy samochodu
    3. Na zachodzie gdzie pieszy ma pierwszeństwo już przed pasami a kierowcy przeważnie zatrzymują się jak jesteś nawet kawałek od jezdni śmiertelność wśród pieszych jest na poziomie 2-9os na 1M mieszkańców
    4. W Polsce gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa zbliżając się do pasów a kierowcy potrafią przejechać niemal po butach nawet jak już na to przejście wejdzie mamy rekordową śmiertelność w UE na poziomie ponad 20os na 1M mieszkańców

    No i jaki z tego wniosek wysnuwają politycy i niepokojąco duża część wykopków patrząc po komentarzach? Że w Polsce nie można zastosować przepisów z krajów w których jest w tej kwestii dużo lepiej, bo u nas to pogorszy sytuację.

    iks k#$$a de

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Nie, problem jest w tym że przejścia na których ginie najwięcej ludzi są po prostu źle zlokalizowane i oznaczone. Każde przejście na którym wiem że zginął pieszy są po prostu do dupy, przebiegające przez drogę krajową, źle oświetlone, źle oznakowane, często okrzaczone i co gorsza po śmiertelnym wypadku w takim miejscu nic się nie dzieje, zero działania ze strony administratora drogi lub jakieś działania pozorne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Droper: A masz jakieś statystyki czy tylko dowód anegdotyczny? Bo ja dla kontrprzykładu znam dwa przejścia na których osobiście widziałem jak wynosili ludzi w czarnych workach i w obu przypadkach były to przejścia w Warszawie, bez żadnych krzaków dobre kilkaset metrów przed jak i za przejściem, znajdujące się na drogach oświetlonych na całej długości latarniami, a na obu tych przejściach wprowadzono zmiany po śmiertelnym wypadku (no, na jednym z nich może dopiero po kilku wypadkach). Wydaje mi się że dość istotne jest też to że oba te przejścia są na długich, prostych drogach gdzie jest ograniczenie do 50km/h, które większość kierowców ma w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @popcorn84: Mnie prawie dwa razy kierowcy potrącili na przejściu na skrzyżowaniu ze światłami. Raz kobieta ruszyła jak zobaczyła zieloną strzałkę w ogóle nie patrząc na ludzi na przejściu, a raz koleś skręcający w prawo jak zobaczył, że ma zielone to nawet nie patrzył, czy na przejściu są ludzie. Po prostu dzicz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Droper:

      Każde przejście na którym wiem że zginął pieszy są po prostu do dupy, przebiegające przez drogę krajową, źle oświetlone, źle oznakowane, często okrzaczone i

      Dobrze oświetlone, nie jest to DK, nie ma krzaków itd. Jakiś czas temu zginął pieszy:
      https://www.google.pl/maps/@52.2796631,20.9230061,3a,48.5y,177.33h,86.81t/data=!3m6!1e1!3m4!1s_PajPcqTPWkC51vAbkseww!2e0!7i13312!8i6656

      Tu zestawienie wypadków z Warszawy:

      źródło: wypadki warszawa 2018.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      A masz jakieś statystyki czy tylko dowód anegdotyczny?
      Bo ja dla kontrprzykładu znam dwa przejścia na których osobiście widziałem


      @desf: Znasz znaczenie słów, których używasz? Przecież to co napisałeś to typowy dowód anegdotyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @DodatnieUjemny: Znam znaczenie. Dokładnie taki był mój zamiar.

    •  

      pokaż komentarz

      Że w Polsce nie można zastosować przepisów z krajów w których jest w tej kwestii dużo lepiej, bo u nas to pogorszy sytuację.

      @desf: Więc twierdzisz, że te wszystkie wypadki na przejściach powodują zachowujący szczególną ostrożność i jadący prawidłowo 50 km/h kierowcy? No bo takie przepisy przecież już są... Wiara w magię przepisu, tymczasem fizyka jest nieubłagana. A jak czytamy tutaj - Głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściach dla pieszych - czyli złamanie przepisów.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, problem jest w tym że przejścia na których ginie najwięcej ludzi są po prostu źle zlokalizowane i oznaczone. Każde przejście na którym wiem że zginął pieszy są po prostu do dupy, przebiegające przez drogę krajową, źle oświetlone, źle oznakowane, często okrzaczone i co gorsza po śmiertelnym wypadku w takim miejscu nic się nie dzieje, zero działania ze strony administratora drogi lub jakieś działania pozorne.
      @Droper: Bullshit. Przejścia są ok, po prostu kretyni seryjnie wyprzedzają samochody, które się zatrzymują by kogoś przepuścić (mnie tak potrącono w 2001 roku), a często jeżdżą też z nadmierną prędkością. Inna też, to nie przejmowanie się pieszymi przy skręcaniu, nawracaniu, przejeżdżaniu na czerwonym itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: No bo obecne polskie przepisy dot. przejść są po prostu głupie. Kwestia tego kto ma pierwszeństwo jest za bardzo uznaniowa. Kierowca jedzie i ma w dupie pieszego bo przecież nie może mu "wtargnąć", a pieszy wchodzi bo przecież on wszedł normalnie a nie wtargnął a na pasach już ma pierwszeństwo i tragedia gotowa. Jestem prawie pewien że jakby przepis był jednoznaczny i mówił po prostu że pieszy zawsze ma pierwszeństwo to nagle dużo więcej kierowców potrafiłoby dojrzeć pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem prawie pewien że jakby przepis był jednoznaczny i mówił po prostu że pieszy zawsze ma pierwszeństwo to nagle dużo więcej kierowców potrafiłoby dojrzeć pieszych

      @desf: Myślenie życzeniowe. To jest kwestia kultury jazdy, wyobraźni, szkolenia i zachowania WSZYSTKICH uczestników ruchu, a nie przepisów. Odpowiedz sobie na proste pytania: kto lepiej widzi kogo w nocy, w deszczu, gdy oślepia słońce, światła z naprzeciwka, gdy przy przejściu rosną drzewa, gdy przejście jest w cieniu, komu elementy auta nie ograniczają pola widzenia i kto ma krótszą drogę hamowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Nie wiem dlaczego cię minusują, bo to akurat prawda. Wiem jak to wygląda w Szwajcarii gdzie pieszy w zasadzie wszędzie i zawsze ma pierwszeństwo, nawet poza przejściami. Samochody zatrzymują się jak ktoś podejdzie do krawężnika i wygląda jakby chciał przejść. Z drugiej strony żaden pieszy nie wejdzie na jezdnie "bo ma pierwszeństwo". Ludzie czekają aż upewnią się, że ich nie rozjadą. Przechodzenie na czerwonym (mimo, że nikt mandatu nie wlepi) też nie jest wcale powszechne - raczej czeka się na zielone.

      Tylko w Polsce kierowca oczekuje, że pieszy się upewni że może, ale to żeby się zatrzymać i puścić już przez myśl nie przejdzie. Pieszy tak samo - mam pierwszeństwo i idę, w dupie z upewnieniem się czy mogę. Jedni i drudzy działają zgodnie z zasadą "nie mój problem, niech się druga strona martwi".

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: A nie może być- kierowca ma zawsze pierwszeństwo.
      Wtedy w ogóle nie było by wypadków, bo pieszy 10 razy by się upewnił że może bezpiecznie przejść.

    •  

      pokaż komentarz

      to niech mi @Droper wyjaśni, że dwa razy mało nie zostałem rozjechany w tym miejscu

      @popcorn84: Nie mogłeś zostać " o mało nie rozjechany", gdy na tym przejściu się zatrzymałeś, sprawdziłeś obie strony, nawiązałeś kontakt z kierowcą, który zaczął zwalniać i zacząłeś przechodzić, sprawdzając co się dzieje za kierowcą, który cie przepuszcza oraz upewniając się, że na drugim pasie nie ma kierowcy/kierowca również nawiązał kontakt i zwolnił.

      NO JAK mogłeś zostać prawie rozjechany, gdy zrobiłeś to, o czym powiedziałem? Niemożliwe. Zawsze mnie to bawi, jak ludzie mówią "prawie zostałem rozjechany", gdy to jest po prostu niemożliwe. (nie mówię o wariatach co przejeżdżają na czerwonym, tylko o zwykłym przejściu)

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Nie wiem dlaczego dostajesz minusy. Wszyscy tutaj podali przykłady potrącen na przejściach dla pieszych przez kierowców łamiących już istniejące przepisy. Zupełnie nie rozumiem skąd ta wiara, że ludzie, którzy do tej pory istniejące prawo mieli w dupie nagle zaczną przestrzegać nowego. Jak zwykle utrudni to tylko, życie normalnym kierowcom.

    •  

      pokaż komentarz

      3. Na zachodzie gdzie pieszy ma pierwszeństwo już przed pasami a kierowcy przeważnie zatrzymują się jak jesteś nawet kawałek od jezdniśmiertelność wśród pieszych jest na poziomie 2-9os na 1M mieszkańców

      @desf: to jest taka bzdura, że aż bolą zęby. Coś takiego widziałem tylko w Szwajcarii, i to wyłącznie jeśli pieszy stał przy krawędzi drogi i było trochę ruchu. Mało tego, przejść dla pieszych na Zachodzie jest ZNACZNIE MNIEJ. W Niemczech np. nie wyznacza się ich poza przystankami tramwajowymi czy skrzyżowaniami ze światłami, przy czym przechodzenie poza wyznaczonym przejściem nie jest karane (o ile nie spowoduje się wypadku).

      Bullshit. Przejścia są ok.

      @push3k-pro: Bullshit. Przejścia giną w natłoku gównoinformacji, którymi kierowca jest bombardowany - oznaczenia dróg w Polsce to jest żart. Nieraz w ogóle jest tak, że pieszy stojący przy przejściu jest zasłonięty przez dziesiątki słupków od znaków, które w ogóle nie są potrzebne, a do tego reklam i innego dziadostwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: W Szwecji np. pieszy ma prawo wejść na przejście na czerwonym kiedy "nie stwarza zagrożenia" zauważyłem jak byłem w Sztokholmie że w praktyce wygląda to tak że piesi łażą po drodze jak święte krowy i nikt nawet nie odważy się zatrąbić. Pamiętam jak stanęłem na czerwonym przed przejściem ale samochód też stanął żeby mnie przepuścić pomimo tego że miał zielone i obaj patrzyliśmy na siebie jak na debili :D Na papierze takie prawo brzmi bardzo dziwnie i niebezpiecznie w praktyce jak widać poprawia to bezpieczeństwo w mieście bo nikt nie odważy się zap**rdalac. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Bullshit. Przejścia giną w natłoku gównoinformacji, którymi kierowca jest bombardowany - oznaczenia dróg w Polsce to jest żart. Nieraz w ogóle jest tak, że pieszy stojący przy przejściu jest zasłonięty przez dziesiątki słupków od znaków, które w ogóle nie są potrzebne, a do tego reklam i innego dziadostwa.
      @bidzej: To oznacza, że nie przejścia są złe, tylko oznaczenia dróg to szajs, co wiadomo od dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: ja zakładam że każdy polski kierowca jest potencjalnym mordercą, więc jestem skrajnie ostrożny i dlatego wciąż żyje. Polska to dziki kraj, w którym pasy nic nie znaczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf:
      1. Nasi kierowcy w dużej mierze zachowują się jak barany
      2. Wiara w przepisy u niektórych jest bardzo naiwna - czy jeśli wprowadzi się teraz przepisy jak na zachodzie to nagle ubędzie wypadków? Obawiam się, że 99% kierowców nawet nie zauważy zmian do czasu otrzymania mandatu, a i wówczas będzie się piekliło o niesprawiedliwości jaka ich spotkała.
      3. Samo wprowadzenie przepisu to dużo za mało - czy ktokolwiek uważa, że wprowadzenie przepisu, że od np. jutra ludzie będą lewitowali cokolwiek da? To czemu uważacie, że wprowadzenie innego niestety równie abstrakcyjnego w Polsce przepisu coś zmieni?

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: 1M?

      M to nie milion, nie twórz chorych skrótów, jeden tysiąc to 1T?

    •  

      pokaż komentarz

      mamy rekordową śmiertelność w UE na poziomie ponad 20os na 1M mieszkańców

      @desf: Na pewno najwyzsza w UE? W Grecji kierowcy jezdza jak porąbani. A poza UE wypadamy wprost rewelacyjnie. Znajomi z RPA i Ukrainy mówią, że polscy kierowcy są bardzo kulturalni. Natomiast Kanadyjczycy twierdzą, że jeździmy bardzo szalenie i w ogóle dlaczego mamy takie wąskie jezdnie...

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się że dość istotne jest też to że oba te przejścia są na długich, prostych drogach gdzie jest ograniczenie do 50km/h, które większość kierowców ma w dupie.

      @desf: to problemem jest brak pierwszeństwa pieszych przed przejściem czy jednak brak poszanowania do przepisów i społeczne przyzwolenie na zap$?#@@!anie po drogach?

    •  

      pokaż komentarz

      jednak brak poszanowania do przepisów i społeczne przyzwolenie na zap@?$!$?anie po drogach?

      @_komentator_: pozwól, że podkreślę prawidłową odpowiedź

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Ciekawe jaki procent z tych z winy pieszego to wypadki z winy kierowcy gdzie pieszy nie żyje i nie mógł się bronić.

    •  

      pokaż komentarz

      3. Na zachodzie gdzie pieszy ma pierwszeństwo już przed pasami a kierowcy przeważnie zatrzymują się jak jesteś nawet kawałek od jezdni śmiertelność wśród pieszych jest na poziomie 2-9os na 1M mieszkańców

      @desf: iks k%!!a de to twój post.

      Polecam wycieczkę niedaleko, Niemcy, Czechy - znacznie mniej przejść typu zebra. Podstawowy problem śmierci na pasach:

      za dużo przejść typu zebra w obszarach o wysokiej dopuszczalnej prędkości

      zbyt mała ostrożność pieszych przy przejściu przez pasy.

      Dz.U.2018.0.1990 t.j. - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym:

      1.
      Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

      http://www.krbrd.gov.pl/files/image/12.jpg

      Kolejny mit to mit o pierwszeństwie. Niemcy jako przykład podawany przez media i wykopków, zgodnie z tabelą mają niską ilość potrąceń na pasach.

      Ale:przejścia typu zebra stosowane są tylko w obszarach zabudowanych i tam gdzie prędkość dopuszczalna wynosi do 30km/h (bardzo rzadkie rozwiązania przejść typu zebra dla 50km/h).

      A sam pieszy ma pierwszeństwo przy zbliżaniu się do pasów ale tylko w strefie wynoszącej 4m od przejścia ( w orzeczeniach sądowych dopuszcza się odległości maksymalnie do 8 metrów).

      To są przejścia typu ZEBRA na których pieszy ma pierwszeństwo ale zgodnie z niemieckim prawem - ma zachować szczególną ostrożność.
      Niemcy stosują w przypadku takich przejść prostą zasadę: droga jest dla pieszych.

      Wszystkie inne przejścia to różne wariacje fußgängerfurt, na drogach 2 i więcej pasmowych zawsze z sygnalizacją. Na drogach o prędkościach powyżej 50km/h pieszy nie ma pierwszeństwa i tam wyznawana jest zasada - droga jest dla aut.

      Polska obsrana jest przejściami bez sygnalizacji przez drogi wielopasmowe.

      Anglia:

      Zebra crossing - pieszy ma pierwszeństwo gdy przechodzi przez przejście, ale także gdy stoi i czeka na przejście (w żadnym wypadku nie ma absurdalnego pierwszeństwa gdy się zbliża do niego).

      Większa dowolność stosowana ale racze też obszary zabudowane. Oczywiście pieszy zachowuje ostrożność, ale ma pierwszeństwo regulowane sygnalizacją świetlną (zawsze).

      Pelican crossing - przejście gdzie pierwszeństwo ma auto, pieszy zaś, wywołuje sygnał do przejścia. Co istotne, nawet jak sygnał zgaśnie a pieszy nie zdąży przejść, kierowca ma obowiązek poczekać.

      Toucan crossing - działa podobnie jak pelican, ale nie ma tam świateł. Czyli pieszy traci pierwszeństwo, jednocześnie musi zachować szczególną ostrożność, + przez te przejścia mogą przejeżdżać rowery.

      Jeszcze jest przejście dopuszczające ruch konny.

      Ale co najważniejsze, piesze ma pierwszeństwo tylko na przejściu typu zebra.

      Polskie roszczeniowe społeczeństwo patrzy tylko na statystyki bez znajomości prawa w danym kraju i rozwiązań. Ktoś rzucił hasło "na zachodzie pieszy ma pierwszeństwo, zawsze". Tak, ale warunkowo.
      Niestety, nawet ten sam błąd, bez zagłębienia w detale powielają i "pierdolą" swoje głupoty pseudo redaktorzy.

      Pierwszy lepszy przykład:
      http://www.brd24.pl/prawo/jak-kraje-ue-chronia-pieszych/

      Ochrona pieszego przechodzącego przez jezdnię na przejściu dla pie-szych rozpoczyna się w momencie zbliżania się do jezdni. Kierujący pojazdami zobowiązani są do zatrzymania się, gdy zamiar pieszego przejścia przez jezdnię jest „wyraźnie zauważalny”. Niemieckie prawo nie określa odległości od jezdni, jaka jest konieczna, aby pieszy był chroniony. W praktyce orzeczniczej, zamiar pieszego przejścia przez jezdnię jest wyraźnie zauważalny, gdy pieszy stoi przy krawężniku patrząc na przejście lub gdy szybko zbliża się do przejścia. Z drugiej strony, zamiar pieszego przejścia przez jezdnię nie jest wyraźnie zauważalny w przypadku, gdy pieszy zbliża się do przejścia równolegle do jezdni w pewnej odległości. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem, zakres ochrony obejmuje kilka metrów poza strefę przejścia. W praktyce orzeczniczej, ochrona dotyczy odległości co najmniej czterech metrów od przejścia, lecz nie więcej niż sześć do ośmiu metrów wzdłuż przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      Samo wprowadzenie przepisu to dużo za mało - czy ktokolwiek uważa, że wprowadzenie przepisu, że od np. jutra ludzie będą lewitowali cokolwiek da? To czemu uważacie, że wprowadzenie innego niestety równie abstrakcyjnego w Polsce przepisu coś zmieni?

      @Erie: Oczywiście że samo wprowadzenie to za mało, trzeba zarówno edukować, jak i karać tych co są debilami.
      Ale z kolei podejście (które wyżej widzę już u paru mireczków, oraz u wiceministra cytowanego w tym wykopie) że nie ma co zmieniać przepisów bo kierowcy ich i tak nie przestrzegają to przecież absurd. Może wszystkie ograniczenia prędkości też zniesiemy bo większość kierowców i tak jeździ szybciej?

      @krzysztof-strzegomski: Zasugerowałem się artykułem. Wg. danych za 2016 PL jest 3 od końca, tylko na Litwie i w Rumunii jest gorzej. Nie żeby to wiele zmieniało - wciąż u nas jest dramat. "Porąbani" Grecy osiągają raptem 60% tego co my.

      @_komentator_: Poniekąd wypadkowa obu rzeczy - jak już pisałem wyżej kierowca wie że pieszy nie może mu "wtargnąć" więc ma w dupie co się dzieje na chodniku. Jakby wiedział że pieszy ma zawsze pierwszeństwo to gwarantuję że chociaż część kierowców by zaczęła bardziej zwracać uwagę. A odpowiednimi kampaniami edukacyjnymi i mandatami da się tę grupę zwiększyć. Oczywiście nie twierdzę że samo pierwszeństwo dla pieszych to cudowne panaceum i nagle z dnia na dzień doszlusujemy do poziomu Holandii czy Niemiec, ale nie zmieniając nic poprawy na pewno nie będzie.

      M to nie milion, nie twórz chorych skrótów, jeden tysiąc to 1T?

      @krykoz: M to standardowy i używany na całym świecie przedrostek układu SI oznaczający 10^6 określane również jako milion nie żaden nowy chory skrót.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: i jeszcze jedna istotna sprawa, w Anglii pieszy uznawany jest za osobę myślącą - zakłada się, że sam zadba o swoje bezpieczeństwo a wiec możesz przechodzić nie po pasach przy policjancie i nie dostaniesz mandatu.

      W Polsce jak ZSRR, towarzysza można ukarać nawet za to, że przechodzi pod złym kątem.https://natemat.pl/88419,mandat-za-przechodzenie-przez-jezdnie-pod-zlym-katem-ciag-dalszy-policyjnych-absurdow

      Tak, i prawo na to pozwala.

      I jeszcze drobny artykuł dotyczący odpowiedzialności na drodze:
      https://wei.org.pl/article/janusz-wojciechowski-na-przejsciu-dla-pieszych/

      \Rzecz kluczowa: przepis zwolni pieszych z myślenia o własnym bezpieczeństwie. To efekt, o którym jakiś czas temu mówili nawet jego zwolennicy, między innymi z Instytutu Transportu Drogowego. Mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju polską psychologiczną specyfiką, której nie biorą pod uwagę zwolennicy przepisu, epatujący tym, że „tak jest na Zachodzie”. Polacy lubią mieć rację, a – jak mówi stare powiedzenie kierowców – cmentarze pełne są tych, którzy mieli pierwszeństwo. Wystarczy obejrzeć kilka odcinków świetnej internetowej serii „Polskie Drogi”, żeby zobaczyć, że przynajmniej połowy zdarzeń można by uniknąć, gdyby choć jedna ze stron jechała defensywnie zamiast egzekwować za wszelką cenę przysługujące jej pierwszeństwo

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Niestety przepisy nic nie zmienią, jak dobre by nie były. A wszystko to przez ułomność i debilizm wielu kierowców. Drugim problemem jest to, że wiele osób gdy łamie przepisy ( np. właśnie wyprzedzanie na/przed pasami) nie jest w ogóle karana (jak nie ma kamer przy pasach, inny kierowca z kamerką nie zgłosi mając nagranie, a pieszy co? zgłosi zajście i numery samochodu to coś z tego wyjdzie? sprawa w sądzie? i tam się męcz człowieku, a pewnie i tak skończy się na niczym). 500zł i 10 pkt karnych to za mało (czasami niby odbierają prawko i wysyłają sprawę do sądu). Większe kary, a co ważniejsze większa wykrywalność/skuteczność w eliminowaniu drogowych zabójców.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Autor artykułu Jakub Dybalski pracuje dla Agory a konkretnie dla Gazety Wybiórczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: UWAGA, ZDRADZĘ WAM SEKRETNY KOD NA NIEŚMIERTELNOŚĆ NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH sprawdza się w 100% dla każdego,
      zapiszcie sobie,

      - aktywacja, stajecie na krawędzi drogi, nie muszą to być nawet pasy.

      - patrzycie w lewo, potem obracacie głowę w prawo, następnie jeszcze raz w lewo

      - gdy kierowca samochodu was widzi i zwalnia przechodzicie przez pas, obserwując też drugi, trzeci pas, każdy jeden na który wchodzicie,
      - gdy samochód jedzie wolniej niż wy przejdziecie, możecie przechodzić nawet i bez pasów.

      A gdy kierowca nie hamuje, jedzie pod słońce, pada deszcz, śnieg, jest ciemno, może was nie widzieć, stoicie i czekacie na 100% sytuacje jak powyżej.

      Ten TANI trick kosztujący tylko 3 obroty głową daje wam 100% nieśmiertelności na pasach, aż dziw bierze, że nie tłuką go do głowy rodzice i na lekcjach.

      Niektórzy wchodzą i pod tramwaj, to też pewnie wina motorniczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mebelman: i to przekreśla jego merytoryczną wypowiedź? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Aha.

    •  

      pokaż komentarz

      jeden tysiąc to 1T?

      @krykoz: nie, 1k ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Z kim się zadajesz, takim się stajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: jeszcze doprecyzowując:

      Anglia, przejście zebra oświetlone na żółto, pieszy ma takie samo prawo jak w polsce, pierwszeństwo po wejściu na pasy.

      przejście pelikan, wyzwalane sygnałem przez pieszego, pieszy ma zawsze pierwszeństwo, nawet gdy zbliża się do jezdni, ale w takim przypadku pierwszeństwo warunkuje światło o czerwonej barwie - stop. Czy nie jest tak w Polsce?

      Co bardzo ważne, w przeypadku pelikana, wyspa na środku przejścia nie dzieli go. Czyli jeżeli pieszy wejdzie na jezdnie od strony prawej, tu auta na przeciwnym pasie mają się zatrzymać.

      Using the road, general rules, 197.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Ciekawe kiedy elyta internetów zrozumie, że prawo nie określa rzeczywistości samym pojawieniem się w dzienniku ustaw, że infrastruktura ma znaczenie... Detale.

    •  

      pokaż komentarz

      Najwięcej pieszych ginie na przejściach, przebiegający w niedozwolonych miejscach to margines

      @desf: Jednego nie powiedziałeś. Ile jest tych przejść u nas i tam. Chcesz mieć mniej pieszych ginących na przejściach, to zlikwidujmy połowę przejść. Gwarantuję, że statystyki się poprawią.
      Zresztą sam widzisz/piszesz, że w niedozwolonych miejscach piesi są bardziej ostrożni i nie giną.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Mnie co prawda nigdy "prawie nie przejechał", ale sytuacje w których kierowca coś macha i krzyczy do pieszych są zawsze absurdalne. Przejście bez świateł, dwupasmowa jezdnia, samochód na pasie bliżej chodnika zatrzymuje się, spora grupa pieszych wchodzi na przejście, na drugim pasie samochód się co prawda zatrzymał, ale zaczął trąbić i machać łapami. Inne bez świateł - patrzę w lewo, samochód podjeżdża do pasów zwalniając i niemal się toczy, dobra, wchodzę na pasy, a prowadząca zaczyna nagle coś przez okno do mnie krzyczeć, wychodzi że rozglądała się za miejscem do parkowania i dlatego zwolniła a pasów w ogóle nie zauważyła. Kolejne, tym razem ze światłami, kierowca skręca na zielonej strzałce, gwałtownie hamuje przed pieszymi i zaczyna pokrzykiwać i pukać się po głowie, uspokoił się dopiero jak żona na fotelu obok mu pokazała palcem zielone dla pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Ta, 100%... Powiedz to temu panu albo tej pani. Bo im jakoś twoja metoda nie pomogła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: akurat cykliści to takie samo sp!@$#%?enie myślowe jak piesi, któremu państwo Polskie dało uprzywilejowanie wyprzedzania z prawej strony, albo środkiem.
      A skuterzyści i rowerzyści pop%#!#$!aj nie znając nawet przepisów, a przede wszystkim brak im zdrowego rozsądku i samo zachowania.
      Jenak że ilość śmiertelnych wypadków w ich wydaniu to margines, promil, 99,9% potrąceń dało by się uniknąć gdyby pieszy się rozejrzał na przejściu dla pieszych.

      Poza tym rozumiem, że uważasz iż rozglądanie się na przejściu to głupota?

    •  

      pokaż komentarz

      w obu przypadkach były to przejścia w Warszawie, bez żadnych krzaków dobre kilkaset metrów przed jak i za przejściem, znajdujące się na drogach oświetlonych na całej długości latarniami

      @desf: I takie są najniebezpieczniejsze. By kierowcy nie pop@!@?%!ali po mieście, trzeba nasadzić krzaków, zmniejszyć widoczność i zwęzić jezdnię.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: Oczywiście januszku lepiej wiesz jak to wyglądało. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kierowca na bliższym mi pasie mnie przepuścił a na drugim wyskoczył (raz facet raz baba). Nic mi się nie stało dlatego właśnie, że uważałem ale w niczym to nie usprawiedliwia tych kierowców.
      A teraz #czarnolisto piracie drogowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Trzeba zmiany nie tylko a przepisach ale też w mentalności kierowców i pieszych. Wchodzenie jak święte krowy na pasy bez rozglądania się czy przejeżdżanie tuż obok pieszych na pasach to rak polskich dróg.
      Zmiana przepisów chwilowo zwiększy liczbę trupów, później może będzie już lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Całe lata wmawia się że pieszy ma pierwszeństwo na pasach. Efekt jest taki że ludzie często włażą i nawet nie sprawdzą czy nie jedzie jakiś samochód. Po prostu oni mają pierwszeństwo, im się należy. Sam byłem świadkiem jak "madka" do dzieciaka mówi żeby wszedł na pasy bo ma pierwszeństwo, samochód się zatrzyma. Później jak dzieciak zginie to będzie płacz i zgrzytanie zębów na kierowcę, a nie na własną głupotę. Pieszy powinien ustępować pierwszeństwa pojazdom (z wyjątkiem kiedy znajduje się na pasach), a nie pojazdy pieszemu z prostej przyczyny. Pieszy jest w stanie zatrzymać się niemal w każdej chwili, pojazd potrzebuje znacznej odległości z powodu nie tylko większej prędkości ale i masy własnej. Idąc tropem głupot szerzonych przez różnych ograniczonych umysłowo ludzi, pociągi powinny na przejazdach kolejowych przepuszczać samochody. Do takiej paranoi prowadzi lansowanie najgłupszych rozwiązań bez względu na logikę danego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Zapominasz o innych ważnych aspektach które sa w tej dyskusji niezbędne.
      1. Do dziś na krajowej 7 jest kilka przejść nie oświetlonych w nocy.
      2. Nadal na 7 znam przejścia bez ograniczenia prędkości. Czyli można 100km/h (dwupasmowa, dwujezdniowa)
      3. Rozporządzenie ministra transportu o tym gdzie można stawiać znaki teren zabudowany każdy ma w dupie i potem masz że 70 km od W-wy cały czas teren zabudowany co powoduje że ludzie olewają ograniczenia prędkości. ( i ja się im nie dziwię, sam olewam jak mam cały czas jechać 50 mimo że widzę szczere pole i brak pieszych)
      4. Stawianie znaków np 40 na drodze przy paru domach bo mieszkańcom przeszkadza hałas
      5. Ogólna znieczulica na znaki spowodowana ich ilością i bezsensem stawiania.
      6. Nadal wiele kierunków głównych dróg idzie prosto przez wioski i miasteczka, bo nie ma obwodnic i autostrad (tego nie zbudujemy w 10 lat)
      To tak w skrócie dlaczego ja uważam że wprowadzanie teraz pełnego pierwszeństwa dla pieszych to idiotyzm. Jak dorośniemy do zachodu infrastrukturą to jestem za. Ale najpierw dorośnijmy.

    •  

      pokaż komentarz

      Dz.U.2018.0.1990: Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

      Polskie roszczeniowe społeczeństwo patrzy tylko na statystyki bez znajomości prawa w danym kraju i rozwiązań. Ktoś rzucił hasło "na zachodzie pieszy ma pierwszeństwo, zawsze".

      @KrS1: Zacytowałeś polski przepis, że pieszy MA pierwszeństwo na przejściu (tak samo jak na zachodzie) a większości wypadków wynika nie z nagłego rzucenia się pieszego na maskę samochodu ale z braku zatrzymania się samochodu który jedzie z za dużą prędkością bądź kierowca uważa, że pieszy powinien poczekać..

      Korzystałem z dróg jako kierowca i pieszy w Polsce i Wielkiej Brytanii i zdecydowanej większości sytuacji problemem są kierowcy - nie piesi.

      Jeżeli pieszy zostanie potrącony na pasach po sprawdzeniu, że samochód jest w odległości która pozwala na normalne wyhamowanie pojazdu jadącego z dozwoloną prędkością to jest to wina kierowcy. Czy ktoś ma do tego wątpliwości?

      Różnica jest, że na zachodzie ludzie boją się zabić człowieka a w Polsce jest dużo niedowartościowanych ludzi którzy uważają, że czekać mają inni.

    •  

      pokaż komentarz

      przejścia na których ginie najwięcej ludzi są po prostu źle zlokalizowane i oznaczone

      @Droper: mamy źle zlokalizowane i źle oznaczone przejścia, więc to jest argument by dalej pozwalać kierowcom na zap?@#%#%anie bez g oglądania się na nikogo dookoła, no logiczne jak masz złą infrastrukturę to pozwalasz kierowcom na więcej, co nie? XDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Baltyk: serio nie widzisz różnicy między polskim przejściem typu zebra na dwupasmówce z vmax 90km/h a niemiecka zebra z vmax 30kmh, czy jeszcze lepiej strefa pieszych w Holandii?

      Tak bo w Polsce kierowcy polują na pieszych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wg. danych za 2016 PL jest 3 od końca, tylko na Litwie i w Rumunii jest gorzej. Nie żeby to wiele zmieniało - wciąż u nas jest dramat. "Porąbani" Grecy osiągają raptem 60% tego co my.

      @desf: Ale procent czego ? Podawaj źródła danych. Zero śmiertelnych wypadków na przejściach dla pieszych równie dobrze może być na pustyni.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Tak czytam te zestawienie: 247 nieudzielnie pierwszeństwa pieszemu, 10 śmiertelnych, spowodwane przez pieszych 89, 10 śmiertelnych. To jest ogólne zestawienie. Czyli % 50/50 śmiertelnych z winy kierującego pojazdem i pieszego. i 74% kierowców winę ponosi wypadkom z udziałem pieszych i 26% piesi. To są prawidłowe liczby. A nie jakieś 91,6% i 8,1%. Czyli co? Edukacja jednych i drugich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesiek_astronaut: Wszystkie te dane odnoszą się do mojego pierwszego komentarza i źródła omawianego w tym wykopie, czyli Eurostatu - wartości są w ofiarach na 1M mieszkańców, więc dość miarodajne. LINK

    •  

      pokaż komentarz

      @desf: Dodaj do tego nagminne przekraczanie dozwolonej prędkości. I mam na myśli przede wszystkim przekraczanie prędkości w miastach.
      Moim zdaniem wprowadzenie przepisów "chroniących pieszych" spowoduje, że większość kierowców będzie bardziej uważnie jeździć.
      Ja bym poszedł dalej i wprowadził zróżnicowaną wysokość mandatów. Tylko że nie od zadeklarowanego wynagrodzenia, ale wysokość mandatu adekwatna do wartości auta. Jest na to ciekawy sposób.

  •  

    pokaż komentarz

    A dlaczego, przy temacie bezpieczeństwa pieszych, nikt nie mówi o drastycznym podniesieniu mandatów za przechodzenie na czerwonym lub w niedozwolonym miejscu?
    Przecież to "standardowy" sposób na rozwiązywanie problemów, podnoszenie kar. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A tak serio: kierowcy jeżdżą bardzo różnie, wariatów nie brakuje, ale większość jest rozsądna.
    I tak samo sprawa ma się z pieszymi - większość zachowuje się normalnie, ale też dużo razy widzę, jak pieszy idzie "na przełaj" przez ulice lub wbiega na czerwonym "bo mój tramwaj jedzie".
    Ktoś o tym wspominał w tych artykułach, żeby zmienić przepisy? Nie?
    Ciekawe, jednostronne podejście, które obarcza całą winą kierowców, ani słowem nie wspominając o pieszych-debilach.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL:Większośc pieszych ginie na przejściach, potem na skrzyżowaniach, potem na chodnikach, poboczu i przystankach komunikacji publicznej.
      Bezpieczeństwo pieszych z winy kierowców i polityków jest w Polsce na samym końcu wśród krajów europy, Rumunia i Litwa z nami tylko konkuruje kto więcej ludzi na przejściach zabije.

      Cała infrastruktura i ruch projektowana przez lobby samochodowe i świętą przepustowość ruchu samochodowego. Ruch pieszych i bezpieczeństwo to zło.

    •  

      pokaż komentarz

      Cała infrastruktura i ruch projektowana przez lobby samochodowe

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Uuuuu widzę, że masz świętą misje - znieść ucisk lobby samochodowego nad zniewolonymi pieszymi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jeżeli chcesz wiedzieć, to ulica jest naturalnym środowiskiem dla samochodów i jest tak projektowana, żeby umożliwić jak najbardziej płynny ruch.
      Jest to podyktowane bezpieczeństwem, ekologią oraz ekonomiką transportu.
      Oczywiście piesi muszą przekraczać tą barierę jaką jest ulica - i też muszą to robić bezpiecznie, stąd przejścia dla pieszych, możliwie najlepiej oznakowane, najczęściej też światła.
      Jednak, są użytkownikami drogi "na chwilę", nie są w swoim środowisku, tak samo jak każdy "samochodziarz" na chodniku. Jeżeli chce zaparkować na chodniku, podstawową zasadą jest to, żeby samochód nie przeszkadzał pieszym, prawda? I ja się do tej zasady stosuje, bo rozumiem, że na chodniku pieszy jest najważniejszy.

      Tak więc, dalej prowadź swoją świętą wojnę, ale nie wymagaj, żeby dać prawo pieszym do tamowania ruchu.
      To musi być tak zorganizowane, żeby ruch szedł płynnie - dla dobra wszystkich, tych co nie jeżdżą samochodem też....

    •  

      pokaż komentarz

      Ja p!$?@@@ę jak z taką mentalnością i podejściem do tematu można w ogóle dyskutować.
      Pieszy jest takim samym uczestnikiem ruchu jak kierowca.
      @KazPL:

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL

      To musi być tak zorganizowane, żeby ruch szedł płynnie - dla dobra wszystkich

      A do tego trzeba zmienić mentalność kierowców i nauczyć ich płynnej jazdy bez osiągania niebezpiecznych prędkości w sąsiedztwie ruchu pieszych. Pieszy nie jest certyfikowanym użytkownikiem drogi, a kierowca jest. Dlatego od kierowcy się wymaga, a od pieszego, który nie jest identyfikowalny - nie.

    •  

      pokaż komentarz

      A do tego trzeba zmienić mentalność kierowców i nauczyć ich płynnej jazdy bez osiągania niebezpiecznych prędkości w sąsiedztwie ruchu pieszych.

      @Grothar: Prawda, ale tego nie zmienisz zaostrzeniem przepisów.
      Nikt nie mówi nic o szkołach jazdy, w których właściwie uczy się zmieniać biegi, bo o myśleniu na drodze nikt nie słyszał.
      Typowy przykład: we Francji podczas nauki jazdy uczą, że kierowcy ze świateł mają ruszać jednocześnie. Trudne? Nie. Dlaczego u nas nikt nie uczy czegoś, co usprawniłoby ruch i miało wymiar ekologiczny?
      Nikt tego tematu nie ruszy, a przecież nikt nie poniesie żadnych kosztów, gdy młody kierowca będzie tego uczony - za to zyski są już czysto wymierne.

      ieszy nie jest certyfikowanym użytkownikiem drogi, a kierowca jest. Dlatego od kierowcy się wymaga, a od pieszego, który nie jest identyfikowalny - nie.

      @Grothar: Rowerzysta też nie jest "certyfikowany", a jednak musi przestrzegać przepisów - tak samo jak pieszy.
      Skoro pieszy "nie jest certyfikowany", to może łazić na czerwonym i na przełaj?
      Od pieszego nie mamy egzekwować przepisów panujących na drodze?
      Przecież proponujesz rzeź.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL

      Jednak, są użytkownikami drogi "na chwilę", nie są w swoim środowisku, tak samo jak każdy "samochodziarz

      Typowe nie znam się, ale się wypowiem. Chodnik jest częścią drogi, piesi są pełnoprawnymi użytkownikami dróg.

    •  

      pokaż komentarz

      Typowe nie znam się, ale się wypowiem. Chodnik jest częścią drogi, piesi są pełnoprawnymi użytkownikami dróg.

      @michaljg: Dobrze, zamień słowo droga na jezdnia - lepiej?( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Postaram się na przyszłość trzymać terminologii, dziękuje za poprawienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL

      Prawda, ale tego nie zmienisz zaostrzeniem przepisów.

      Niestety zmienisz. W UK to zadziałałi, to wszędzie zadziała. Jak ktoś nie chce zmienić swojej mentalności dobrowolnie, to zmieni ją pod batem. Zwłaszcza jak bat będzie podwójny - jedna kara od ustawodawcy, a druga od ubezpieczyciela. Ci drudzy jak się tylko pokapują, że można żądać podziału kosztów naprawy i robić ze zniżkami to, co robią firmy ubezpieczeniowe w UK, to się zaraz szury drogowe uspokoją. Szkoda, że wtedy dostanie się wszystkim.

      we Francji podczas nauki jazdy uczą, że kierowcy ze świateł mają ruszać jednocześnie. Trudne? Nie. Dlaczego u nas nikt nie uczy czegoś, co usprawniłoby ruch i miało wymiar ekologiczny?

      To nie jest najważniejsza umiejętność. We Francji auta wyobijane podobnie jak we Włoszech. Najważniejsze jest unikanie niebezpiecznych sytuacji i karanie za road rage i społeczna pogarda dla agresji za kierownicą.
      Plynna jazda przychodzi sama z czasem. A uczy się jej wszędzie na tyle, na ile pozwalają możliwości kursanta, czyli niewiele. Nie można w kilka godzin wyszkolić kierowcy, a od czegoś najważniejszego trzeba zacząć i jest bezpieczeństwo i kultura na drodze

      Nikt tego tematu nie ruszy, a przecież nikt nie poniesie żadnych kosztów, gdy młody kierowca będzie tego uczony - za to zyski są już czysto wymierne.

      Jw - każdy kierowca chce dojechać jak najszybciej, to przychodzi z czasem, a na kursie i egzaminie z grubsza się tego wymaga.

      Rowerzysta też nie jest "certyfikowany", a jednak musi przestrzegać przepisów - tak samo jak pieszy.

      Wszyscy muszą, jednak nie wszyscy to robią. Im grupa bardziej anonimowa, tym na więcej sobie pozwala. Zrozumienie tej zależności pomaga się dostosować do rzeczywistości.

      Skoro pieszy "nie jest certyfikowany", to może łazić na czerwonym i na przełaj?

      Nie powinien, ale prawda jest taka, że łaził, łazi i będzie łaził, czy ci się to podoba czy nie. Do tego jest użytkownikiem dróg, który został dopuszczony do ich używania bez żadnej licencji. I wie o tym każdy licencjonowany użytkownik. Jeśli więc nie potrafi dostosować swojej wiedzy do rzeczywistości, to znaczy, że nie powinien był jej dostać.

      Od pieszego nie mamy egzekwować przepisów panujących na drodze?

      Mamy, ilekroć możemy, a że rzadko kiedy możemy, to odpowiedz sobie sam.

      Przecież proponujesz rzeź.

      Niby gdzie? Proponuję, żebyś w kontakcie z pieszym, jako jedyny licencjonowany użytkownik drogi w tej relacji, użył swojej wiedzy i szkolenia by uniknąć niebezpiecznych sytuacji oraz szkód na zdrowiu, życiu i mieniu. Bo tobie ktoś na pewno powiedział jak, a pieszemu niekoniecznie. Dlatego to na licencjonowanym użytkowniku dróg spoczywa odpowiedzialność za tych niekumatych.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: mam wrazenie, ze wiekszosc kierowcow, NIESTETY nie zna przepisow, ostatnio na jednym ze skrzyzowan byla awaria swiatel, przechodzilem przez pasy, pasy miedzy soba maja wysepke, nawet duza o tutaj https://www.google.pl/maps/@52.1986112,20.9841496,3a,60y,286.98h,75.63t/data=!3m6!1e1!3m4!1srUajt-1xI2Z-9eziy5w-gg!2e0!7i16384!8i8192 , mimo to za kazdym razem samochod przejezdzal przez pasy mimo, ze ja juz bylem w polowie (po 3 pasy po kazdej stronie), oczywiscie za kazdym razem musialem patrzec czy kierowca laskawie sie zatrzyma

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ktoś nie chce zmienić swojej mentalności dobrowolnie, to zmieni ją pod batem.

      @u8t3io3p: Jeżeli tak, to dlaczego nie zastosować tego do...

      Im grupa bardziej anonimowa, tym na więcej sobie pozwala.

      @Grothar: Nieanonimowym dopierdzielmy na maxa, a anonimowych.... zostawmy w spokoju, bo i tak się nie zmienią?. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wybacz, ale sam sobie zaprzeczasz, albo też jesteś stronniczy.

      Mamy, ilekroć możemy, a że rzadko kiedy możemy, to odpowiedz sobie sam.

      @Grothar: Spokojnie można "wytresować" pieszych, łatwiej niż kierowców, gdyż może to zrobić choćby pieszy patrol, nawet SM, jak już musi istnieć. Piesi nie biegają po trasach szybkiego ruchu, można to zrobić w mieście właściwie od zaraz.
      Z tym że ty chcesz tresować tylko kierowców - dziwnym trafem reszty "się nie da".( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: eee? to chyba nie do mnie odpowiedz, bo nic takiego nie napisalem

    •  

      pokaż komentarz

      @u8t3io3p: Przepraszam, pomyłka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A co do

      mam wrazenie, ze wiekszosc kierowcow, NIESTETY nie zna przepisow

      @u8t3io3p: to masz poniekąd racje.
      Znajomość przepisów u niektórych kierowców jest "głęboko częściowa". ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Właściwie to wystarcza do tego, żeby nie dochodziło do tragedii, bo te są najczęściej wynikiem głupoty.
      Tym bardziej dziwie się koledze, który "zwalnia" ze znajomości podstawowych praw na jezdni pieszych i rowerzystów. Kierowcy niedouczeni, piesi i cykliści zwolnieni z przestrzegania - co tu może pójść nie tak?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: nigdzie nie zwalniam piszego czy rowerzyste z przepisow, sam jezdze duzo na rowerze i nie zdazylo mi sie bym zignorowal znak stopu czy zoltego trojkata nie upewniajac sie czy mam droge wolna

      kierowca zdaje to prawo jazdy, a pieszy czy dorosly rowerzysta juz nie, jesli pieszy wejdzie na czerwonym nie rozgladajac sie przyplaci to zyciem, jesli rowerzysta wjedzie na czerwonym nie rozgladajac sie przypaci zyciem, jesli kierowca wjedzie na czerwonym moze przyplacic zyciem, ale moze rowniez zabic pieszego/rowerzyste/innego kierowce, na tym ta kolosalna roznica polega

      oczywisice zakladam, ze jest duzy ruch na ulicy zarowno pieszych/rowerzystow/samochodow

    •  

      pokaż komentarz

      kierowca zdaje to prawo jazdy, a pieszy czy dorosly rowerzysta juz nie, jesli pieszy wejdzie na czerwonym nie rozgladajac sie przyplaci to zyciem, jesli rowerzysta wjedzie na czerwonym nie rozgladajac sie przypaci zyciem, jesli kierowca wjedzie na czerwonym moze przyplacic zyciem, ale moze rowniez zabic pieszego/rowerzyste/innego kierowce, na tym ta kolosalna roznica polega

      @u8t3io3p: Uprościłeś zbytnio: wiesz, jakie niebezpieczeństwo stwarza np głupi rowerzysta na np 3pasmowej jezdni, czego skutkiem jest chmara samochodów wykonujących różne manewry "w trybie awaryjnym"?
      Dlaczego taki ma mieć, wg Ciebie, mniejszą odpowiedzialność? Bo nie zrobił prawa jazdy?
      Zginie ktoś i co? Rowerzysta zostanie potraktowany łagodniej, bo nie ma "certyfikatu"?
      Nie zrozum mnie źle, sam jeżdżę na rowerze, ale tylko za miastem. Uważam, że dla wszystkich jest miejsce na jezdni, ale i wszyscy są odpowiedzialni - a nie tylko ci zmotoryzowani.
      Nie ma takiego czegoś, że ktoś "z zasady" ponosi miejszą odpowiedzialność, gdy idzie o ludzkie życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: tak dokladniej zostanie potraktowany, bo kierowca widzac rowerzyste, ma przede wszystkim zwolnic(zakladajac ze inne pasy sa zajete i nie moze ot tak go minac) nie wyprzedzic na gazete i to widac po jezdzie rowerzysty czy zaraz machnie dwa pasy w lewo nie wystawiajac reki, czy najpierw obroci glowe i sprawdzi czy moze zmienic pas,

      i druga sprawa zakladajac, ze rowerzysta wykona najglupsza rzecz jaka moze byc, to czy kierowcy samochodow nie powinni jechac w takich odleglosciach by mogli bezpiecznie wyhamowac? a jesli ktos ma reakcja 10 sekund to taka osoba nie powinna miec prawa jazdy(albo jest zajeta czym innym np. telefonem), dodalbym jeszcze, zeby kierowcy mieli kamerki na debili w postaci pieszych/rowerzystow/kierowcow

      zeby nie bylo nie bronie rowerzystow, bo sam najbardziej boje sie rowerzystow niz kierowcow samochodow

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL

      Nieanonimowym dopierdzielmy na maxa, a anonimowych.... zostawmy w spokoju, bo i tak się nie zmienią?

      Niczego nie zrozumiałeś. Niczego.
      Idź i goń za pieszymi, jak Don Kichot, zamiast po prostu użyć zdrowego rozsądku, unikać problemów i uczyć tego innych.

      Wybacz, ale sam sobie zaprzeczasz, albo też jesteś stronniczy.

      Nigdzie sobie sam nie zaprzeczam. To ty chcesz koniecznie komuś dowalić. Ja promuje prezentowanie wiedzy i wyszkolenia. Właściciele licencji mają co prezentować, podczas gdy piesi niekoniecznie.
      Skoro nikt nie szkoli pieszych, to ciężko od nich wymagać. Można wymagać jedynie od przeszkolonych, nie wiem, czemu tego nie rozumiesz.

      Spokojnie można "wytresować" pieszych, łatwiej niż kierowców, gdyż może to zrobić choćby pieszy patrol, nawet SM, jak już musi istnieć.

      Pieszy patrol może to robić już teraz i co? Zmieniło to coś? Nie, bo wypisanie mandatu to nie jest żadne szkolenie ani nie sprawi, że odbierzesz komuś uprawnienia do chodzenia chodnikiem, lub straci pracę, bo mu cofną licencję na przechodzenie przez jezdnię.

      Piesi nie biegają po trasach szybkiego ruchu, można to zrobić w mieście właściwie od zaraz.

      Nie wytresujesz dzieci, młodzieży, babć i dziadków. Wymyślasz jakąś utopię niemożliwą do stworzenia

      Z tym że ty chcesz tresować tylko kierowców - dziwnym trafem reszty "się nie da".

      Masz jakąś obsesję. Wymaganie od kierowcy przestrzegania przepisów, których zobowiązał się przestrzegać to jest dla ciebie tresura?
      Nie mogę pojąć tej zawiści - "jo mom uważać? Jo mom? jo mom certyfikaty! Niek gupie piesze uważajo!"
      To powiedz mi, czego twoim zdaniem uczyłeś się na kursie i po co to robiłeś? O czym świadczą twoje uprawnienia?

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL:
      Stek bzdur, po kolei

      Jeżeli chcesz wiedzieć, to ulica jest naturalnym środowiskiem dla samochodów

      Jeśli dobrze rozumiem, pisząc "ulica" masz na myśli drogę w mieście. W MIEŚCIE. Miasto służy do mieszkania: pracy, nauki, wypoczynku - a nie do przemieszczania się. Naturalnym środowiskiem dla samochodów jest ewentualnie autostrada.

      i jest tak projektowana, żeby umożliwić jak najbardziej płynny ruch.

      Główną funkcją większości dróg w mieście nie jest ułatwienie przemieszczania się samochodów - i tego ciasne móżdżki świeżo zaimportowanej ze wsi szlachty która dorwała się do pojazdu spalinowego nie są w stanie ogarnąć.

      Jest to podyktowane bezpieczeństwem, ekologią oraz ekonomiką transportu.

      Bulszit. Masz liczby pokazujące czarno na białym, że w tak ukochanej kulturze samochodu zagrożenie śmiercią jest kilkakrotnie wyższe, niż w krajach które kilkadziesiąt lat temu zrozumiały że nie tędy droga. No ale to nie pasuje do "uwarunkowań kulturowych"... Pewnie że nie, co widać, słychać i czuć. Ale czy to jest wystarczający powód?

      Oczywiście piesi muszą przekraczać tą barierę jaką jest ulica - i też muszą to robić bezpiecznie, stąd przejścia dla pieszych, możliwie najlepiej oznakowane, najczęściej też światła.

      Pomyśl, to nie boli. Jaką "barierę"? Jakim cudem w mieście buduje się dla mieszkańców bariery?! Ile jeszcze ludzi musi zginąć, zanim decydenci (zwykle nie mieszkający w mieście którym zarządzają a tylko dojeżdżający do swego wiejskiego szlacheckiego dworku) zrozumieją, co to jest prawo Lewisa-Mogridge’a?

      Jednak, są użytkownikami drogi "na chwilę", nie są w swoim środowisku,

      Są, do k.n. To wjeżdżając samochodem do miasta jesteś "nie w swoim środowisku".

      tak samo jak każdy "samochodziarz" na chodniku. Jeżeli chce zaparkować na chodniku, podstawową zasadą jest to, żeby samochód nie przeszkadzał pieszym, prawda?

      Podstawową zasadą jest, że chodnik służy pieszym, i to nie tylko do przeciskania się między zaparkowanymi samochodami. Do parkowania samochodów służy parking - najlepiej piętrowy, a jeszcze lepiej podziemny.

    •  
      mk001

      +17

      pokaż komentarz

      Jeżeli chcesz wiedzieć, to ulica jest naturalnym środowiskiem dla samochodów i jest tak projektowana, żeby umożliwić jak najbardziej płynny ruch.

      @KazPL: i pewnie najlepiej byłoby zlikwidować pasy i wszędzie dać wiaduktu dla pieszych?
      To jest właśnie takie myślenie, które skutkuje tym jakie mamy statystyki. Patrzysz na jezdnię i myślisz, to jest jezdnia dla kierowców, ma być płynnie, resztą mnie nie obchodzi. Ale zapominasz że jezdnia w mieście jest częścią większej infrastruktury. A ta infrastruktura jest już stworzona dla wszystkich. Przy jezdni masz chodniki, ścieżki rowerowe czasem obok, czasem wytyczone na jezdni, to wszystko się przecina, łączy w taki sposób, który jest też wygodny dla użytkowników. Jeśli nie będzie wygodny, to użytkownicy sobie wytycza własne "dzikie" trasy, tak to działa. I samochody nie są w zamkniętej bańce, tak samo jak rowerzyści i piesi. Wszyscy w tym uczestniczymy. I teraz dlaczego to kierowcy.maja być ta uprzywilejowaną grupa? Szczególnie że np w Warszawie stanowią mniejszość:) dlaczego karać innych użytkowników za to, że kierowcy lamja przepisy i będą łamać, więc resztą niech się dostosuję?

      Do pracy jeżdżę autem i cholera mnie bierze jak widzę że stoi pieszy przed przejście, przejeżdża 5 aut przede mną i żaden nie puści. Ja się zatrzymuje a ten mi dziękuję. Tylko za co? Za rzecz która powinna być standardem.

    •  

      pokaż komentarz

      i pewnie najlepiej byłoby zlikwidować pasy i wszędzie dać wiaduktu dla pieszych?

      @mk001: Dlaczego cytujesz wybiórczo? W tej samej wypowiedzi napisałem: "Oczywiście piesi muszą przekraczać tą barierę jaką jest ulica - i też muszą to robić bezpiecznie, stąd przejścia dla pieszych, możliwie najlepiej oznakowane, najczęściej też światła."
      Nigdzie nie napisałem, że "reszta mnie nie obchodzi".( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Do pracy jeżdżę autem i cholera mnie bierze jak widzę że stoi pieszy przed przejście, przejeżdża 5 aut przede mną i żaden nie puści.

      @mk001: Tu masz racje, kultury brakuje. Ja patrze w lusterko - gdy za mną pusto, nie hamuje żeby przepuścić, bo za 5sek i tak spokojnie przejdzie. W innym wypadku, staram się bezpiecznie wytracić prędkość i przepuścić.
      Natomiast, wariaci którzy hamują gwałtownie, gdy sznurek samochodów jest - generują niebezpieczeństwo.
      Tak samo dzbany z przypadku wcześniejszego, gdy jezdnia prawie pusta, a tu ktoś przed tobą hamuje ostro, bo pieszy stoi.
      Kalkulacja: 5 sek czasu pieszego vs bezsensowne rozpędzanie samochodu ponownie, które generuje emisje spalin. To logika, a nie brak kultury.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL:

      Ja patrze w lusterko - gdy za mną pusto, nie hamuje żeby przepuścić, bo za 5sek i tak spokojnie przejdzie.

      A gdy jest ktoś za tobą to nie hamujesz, bo się boisz, że ci w dupę wjedzie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @u8t3io3p: Mowisz o takiej sytuacji?

      Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej z tych jezdni uważa się za przejście odrębne. Dokładnie tak samo przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

      Wynika z tego, że na wysepce powinniśmy zatrzymać się po raz drugi, rozejrzeć dokładnie w obu kierunkach i dopiero wtedy przekroczyć kolejny pas jezdni.

    •  

      pokaż komentarz

      A gdy jest ktoś za tobą to nie hamujesz, bo się boisz, że ci w dupę wjedzie :)

      @janekplaskacz: Jeżeli by siedział na zderzaku - owszem. A jeżeli sytuacje jest bezpieczna - hamuje.
      To sugerujesz, że nie patrząc na sytuacje na jezdni - mam hamować awaryjnie bez względu na wszystko?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL:
      1. Po pierwsze: dlaczego awaryjnie?
      2. Po drugie: widziałeś znak :) Napisałem to, bo bardzo często spotykam się z tłumaczeniem, że nie hamują (nawet jak trzeba a nie z powodu uprzejmości) bo im ktoś jeszcze w dupę wjedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ktoś o tym wspominał w tych artykułach, żeby zmienić przepisy? Nie?

      @KazPL: bo to kolejny tendencyjny artykuł szyty pod pewną tezę, na widok którego wykoppowicze będą się brandzlować jakby to była prawda objawiona.

      Teraz są takie czasy że wystarczy na jakimś gównoportalu zamieścić artykuł napisany przez gównoredaktorzynę by wielu uznało to za prawdę objawioną. Zero myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze: dlaczego awaryjnie?

      @janekplaskacz: Bo wg wykopowych mądrości mam hamować jeżeli pieszy stanie przy krawężniku - a okoliczności bywają różne, jakaś część z takich hamowań będzie awaryjna. Jeżeli hamowanie będzie normalne - to hamuje i tyle, nie ma o czym mówić.

      widziałeś znak :) Napisałem to, bo bardzo często spotykam się z tłumaczeniem, że nie hamują (nawet jak trzeba a nie z powodu uprzejmości) bo im ktoś jeszcze w dupę wjedzie.

      @janekplaskacz: To, że ktoś tak się tłumaczy z braku kultury - to akurat mnie nie dotyczy.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: tak się uważasz za logicznego, ale niestety ja wyczuwam Janusza :). Bez urazy, ale wszystko piszesz "na chłopski rozum", do tego uważasz ulicę za królestwo aut ale już chodnik to można zająć i zostawić marne 1,5m miejsca xD to już jest spoko

    •  

      pokaż komentarz

      @unmonitoredalias: oczywiście, że tak zrobiłem i w obu przypadkach,gdy byłem w połowie, nadal ktoś przyjeżdżał przez pasy

    •  

      pokaż komentarz

      ale już chodnik to można zająć i zostawić marne 1,5m miejsca

      @mwmichal: To może naucz się czytać ze zrozumieniem i nie przekręcać czyiś wypowiedzi? Napisałem wyraźnie: "Jeżeli chce zaparkować na chodniku, podstawową zasadą jest to, żeby samochód nie przeszkadzał pieszym, prawda? I ja się do tej zasady stosuje, bo rozumiem, że na chodniku pieszy jest najważniejszy."
      Gdzie tu coś wyczytałeś o 1,5m?

    •  

      pokaż komentarz

      bo tyle wymaga prawo

      @mwmichal: Nie pisałem o prawie, ale o tym, że na chodniku pieszy jest najważniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Pieszy jest takim samym uczestnikiem ruchu jak kierowca.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Nie za bardzo niestety - jakby był to niech ma osobiste obowiązkowe OC, niech zda egzamin z poruszania się po drogach jak kierowca, niech pozna przynajmniej znaki drogowe.

      Jestem mocno za zwiększeniem bezpieczeństwa pieszych (bardzo często jestem pieszym), ale takie bzdury jak powyżej właśnie powodują odwrotny skutek. Piesi są "pseudo-edukowani", że mają takie same prawa na drodze jak np. 18 tonowa ciężarówka, a fizykę się olewa. Pieszy ma pierwszeństwo... ale niestety najczęściej tylko do spotkania się ze swoim bóstwem po śmierci :(. Trzeba edukować obie strony sporu - kierowców i pieszych, walczyć z tumiwisizmem olewających przepisy, nakazy i zakazy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: a ja sie zgadzam z @KazPL. Napisal to co zawsze powtarzam. Droga nalezy do aut, piesi sa na niej gośćmi wiec to oni powinni uważać. Mi korona z glowy nie spada przechodząc przez jezdnie, nie potrzebuję zadnych przywilejów

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: bo jest nie wygodne, jak widzisz po ilości minusów, napisałeś coś mądrego, ale politycznie pieszo nie poprawne,

      moim zdaniem wystarczyło by się tylko rozglądać na przejściu dla pieszych, wszystko jest w rękach pieszego, ale społeczeństwo jest zbyt głupie, a inni kretyni zrzucają głupotę pieszych na kierowców, dal mnie nie pojęte jest, zeby wejść pod samochód.

      "JESTEM PIESZYM I CAŁY ŚWIAT MA MI USTĄPIĆ"

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli chcesz wiedzieć, to ulica jest naturalnym środowiskiem dla samochodów i jest tak projektowana, żeby umożliwić jak najbardziej płynny ruch.

      @KazPL: No tak, bo przed końcem XIX wieku to ulic nie było nigdzie. Ludzie chodzili pieszo op chodnikach, a pomiędzy chodnikami były doły ze smołą. WŚL

    •  

      pokaż komentarz

      nikt nie mówi o drastycznym podniesieniu mandatów za przechodzenie na czerwonym lub w niedozwolonym miejscu?

      @KazPL: Dlaczego mielibyśmy podnosić wysokość mandatu? Pytam, bo w Anglii, Szwecji czy Norwegii nie karze się mandatami za przechodzenie (w pewnych sytuacjach) przez jezdnię na czerwonym (w Norwegii jest przepis prawa pozytywnego), a we wszystkich tych krajach statystyki wypadków przemawiają na korzyść tych rozwiązań.
      W Polsce mamy jeden z najrestrykcyjniejszych systemów prawnych regulujących sposób poruszania się pieszych po drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego cytujesz wybiórczo?

      @KazPL: Cytat z natury rzeczy zakłada wybór z większej całości:))))

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL:

      jakaś część z takich hamowań będzie awaryjna. Jeżeli hamowanie będzie normalne - to hamuje i tyle, nie ma o czym mówić.

      A jak będzie awaryjne to nie?

    •  

      pokaż komentarz

      A jak będzie awaryjne to nie?

      @janekplaskacz: Jeżeli pieszy jest przy krawędzi , a moje hamowanie może spowodować wypadek(np ktoś we mnie wjedzie z tyłu) - to nie. Dlaczego miałbym hamować awaryjnie skoro pieszy jeszcze nie wszedł na jezdnie?
      Natomiast tu ludzie przekonują, że mam hamować bez względu na sytuacje, nawet gdy pieszy jeszcze nie jest na jezdni - pytałem wcześniej, czy i ty tak byś chciał, nie odpowiedziałeś. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: kierowca ma obowiązek zwolnić przed przejściem dla pieszych zawsze, niezależnie od okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: To samochody mogą dzielić się z pieszymi chodnikiem, ale pieszemu wchodzić na jezdnie już nie bardzo, bo to dla samochodów to nie dla pieszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Off top: wczoraj toczyłem dyskusje ze znajomymi dotyczącą problemu drzew przy drogach, i ciężko było im zrozumieć, że sporo wypadków śmiertelnych to bezpośrednia wina kierowcy gdy samochód po wypadku wygląda jakby wyjęto go ze zgniatarki na śmietniku.. a wystarczy nie zap$$%!?%ać i bardziej niż zwykle uważać na odcinkach niebezpiecznych (analogia dla przejścia dla pieszych, gdzie należy zwrócić szczególną uwagę).

    •  

      pokaż komentarz

      To samochody mogą dzielić się z pieszymi chodnikiem, ale pieszemu wchodzić na jezdnie już nie bardzo, bo to dla samochodów to nie dla pieszego

      @wfm125m: A gdzie to wyczytałeś? Napisałem wyraźnie: "Oczywiście piesi muszą przekraczać tą barierę jaką jest ulica - i też muszą to robić bezpiecznie, stąd przejścia dla pieszych, możliwie najlepiej oznakowane, najczęściej też światła."
      Już trzeci raz w tym temacie są przekręcane moje wypowiedzi, wstawiane jest coś zupełnie przeciwnego niż napisałem. Za to jak zadaje komuś pytanie, to większość unika odpowiedzi.
      Dyskusji nie ma, jest zaślepienie "hurr durr ja mam racje, a ty się nie znasz, na stos!"

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak, są użytkownikami drogi "na chwilę", nie są w swoim środowisku,

      @KazPL: Są.

      A jak nie ma chodnika i pobocza i idą po jezdni, to możesz ich bezkarnie przejechać? Środowisko jest wspólne i mimo, że większość wydaje się to rozumieć (choć po niektórych nagraniach z kanałów typu polskie drogi/sto cham itp nie wydaje się) nadal mamy spory problem ze śmiertelnością pieszych, który trzeba jak najszybciej rozwiązać.

      Oczywiście piesi też muszą respektować prawo + wzmagać uwagę przekraczając jezdnie, ale jak widać błędy pieszych to 10 krotnie mniej niż wypadki spowodowane przez kierowców.

      Już tu wspominałem - po pierwsze edukacja - lecą wiadomości - to powinny być fragmenty z jedź bezpiecznie + stop cham itp pokazujące co robić, a czego nie. Niektórzy kierowcy wręcz nie rozumieją, że wyprzedzanie na pasach jak ktoś się zatrzymał to coś złego (tak mnie i dwóch kolegów potrącił samochód na przejściu dla pieszych, bo sobie zapierdzielał jak samochód stał przed przejściem na jednym pasie, a 2 był wolny - po potrąceniu ledwo się zatrzymał 100m dalej i ludzie z innych samochodów chcieli go gonić).

      Ogólnie, dobrze nie jest i trzeba znaleźć sposób aby było lepiej - na wielu płaszczyznach można to poprawić: kierowcy, piesi, infrastruktura.

      Ja tam lubię dyskutować :) Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, bo przed końcem XIX wieku to ulic nie było nigdzie. Ludzie chodzili pieszo op chodnikach, a pomiędzy chodnikami były doły ze smołą. WŚL

      @boing: Rozumiem, że twoim zdaniem założenia projektowe nie zmieniły się od XIX wieku?
      Czy też może się zmieniły i są inne, gdyż teraz mamy ruch samochodowy?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja tam lubię dyskutować :) Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

      @wfm125m: Wzajemnie.... masz racje z tym brakiem chodnika, przejść, pobocza itd.
      Oparłem się na infrastrukturze miejskiej.... ale też stwierdziłem, że dla wszystkich jest miejsce na drodze, byle z głową. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL xD kierowcy normalni? xD

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: tia, pierdzielisz, a teraz sobie wyobraź, że pieszym może być osoba niepełnosprawna. Fajnie nie... Po to sa właśnie przejscia dla pieszych, by tam mógł bezpiecznie przejść przez jezdnie, w krajach cywilizowanych to zrozumiano, w krajach niecywilizowanych nie i jest dziadostwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Prawda, ale tego nie zmienisz zaostrzeniem przepisów.

      @KazPL: Myślisz, że Niemcy zawsze jeździli tak bezpiecznie i przepisowo? Nie, kiedyś była taka sama masakra jak u nas. A później drastycznie zaostrzono przepisy i zaczęto je skrupulatnie egzekwować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Ech, nie zrozumiałeś, ale już jesteś agresywnie wulgarny.

      W naszym kraju bez zmiany mentalności kierowców wprowadzanie przepisów w stylu pieszy ma pierwszeństwo przed samochodem jest jak pomysł z "nowelizacją ZUS", gdzie emeryci i renciści mogą przechodzić na czerwonym świetle. Skończyłoby się to gigantycznym wzrostem śmiertelności pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Tak - wesole porownanie, tylko ci sami kierowcy wyjezdzajac za granice majac nad soba nagle prawo restrykcyjne zaczynaja szybko jezdzic inaczej.

      Nie wiem co w mojej wypowiedzi bylo agresywnie wulgarnego, coz moze ktos ma jakies wyuzdane mysli....

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: wulgarne: "pierdzielisz", agresywne - zupełnie bez powodu atakujesz kogoś kto ma inne zdanie - to w ramach odpowiedzi jakież to "wyuzdane myśli" mam

      A co do meritum - mentalność naszych kierowców jest jaka jest, po części wynika to z "ułańskiej fantazji", po części z niskich kar.

      Masz częściowo rację, że nasi kierowcy za granicą, gdzie kary są zdecydowanie wyższe zachowują się trochę lepiej (głównie wówczas jak już dostaną te kary), podobnie zresztą jak np. Niemcy zachowują się zdecydowanie gorzej u nas niż u siebie (bo kara w wysokości dobrej pizzy to dla nich nie kara).

      Tylko jeżeli nie wprowadzi się wysokich kar ORAZ nie sprawi się, że te kary będą egzekwowane to nic się u nas nie zmieni. A wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych bez zmiany mentalności jak już napisałem doprowadzi do wielokrotnie większej ilości zdarzeń kończących się tragedią.

  •  

    pokaż komentarz

    polaki samochodziaki bandyciaki na stanowiskach publicznych już nawet się nie kryją, tylko mówią otwarcie: jesteśmy dziczą, brak nam kultury i poszanowania prawa dlatego zmiana przepisów nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @klapsio: nie zesraj się, to że nie stać cię na samochód to nie powód żeby nie nienawidzić tych, których stać. Pomysł by ustępować pieszym bo zbliżają się do przejścia to jedna z najgłupszych rzeczy jakie można wymyślić.

      Ja bym dla poprawy bezpieczeństwa wprowadził kary 500zł za przechodzenie poza przejściem dla pieszych, 5000zł za wtargnięcie na ulicę bez względu czy na pasach czy nie. Obowiązkowe OC na buty, każdą parę oczywiście z osobna oraz tablice rejestracyjne w podeszwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: No ja p@#%?%!ę. W krajach gdzie pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na pasach ginie 3 do 5 razy mniej osób a ty twierdzisz że to jest głupi pomysł? Czego ty do diabła chcesz? Kolejnych setek trupów?
      Takie rozwiązanie może uratowac w Polsce kilkaset osób rocznie. Ale nie bo kuźwa będzie trzeba zwolnić na chwilę i zwrócić uwagę na to co się dzieje koło przejścia i jeszcz ejakąś staruszkę albo dzieciaka z tornisterem na plecahc przepuścić.

      Kary za przechodzenie po za przejście dla pieszych jak tam prawie ofiar nie ma. Ja p@#%?%!ę k!@#a z wami jest dyskusja.
      j?##ć liczby i krwawe statystyki publikowane od dekad. Ważne januszowe p@#%?%!enie i co mu się zdaje.

      Weź do diabła spójrz na liczby zanim zaczniesz pieprzyć te swoje wysysane z dupy dyrdymały.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ja powiem tylko jedno - według statystyk policji, połowa pieszych ginie z własnej winy.

      Dziekuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: Bo funkcjonuje pojęcie wtargnięcia na pasy. j$%!ny absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: jaki absurd? xD jak pieszy wbiegnie pod jadący samochód to nie jest to wtargnięcie?

    •  

      pokaż komentarz

      jaki absurd? xD jak pieszy wbiegnie pod jadący samochód to nie jest to wtargnięcie?

      @cucaracha: dlatego absurd, że policaje (wg idiotycznego prawa oczywiście) nazywają wtargnięciem każdy przypadek, kiedy samochód w ogóle przed kolizją musiał hamować. Oraz wszystkie inne przypadki, w których pieszy już nie jest w stanie przedstawić własnej wersji - bo nie żyje. Większość polskich "wtargnięć" w cywilizowanym kraju byłaby z automatu winą kierowcy samochodu. I większość z tych wtargnięć nie była "wbiegnięciem pod samochód".

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod:

      Ja powiem tylko jedno - według statystyk policji, połowa pieszych ginie z własnej winy.

      Połowa ginie, a nie powoduje wypadki w których odnosi znaczne obrażenia. Wypadki (czyli te zdarzenia, które powodują uszczerbek na zdrowiu) z pieszymi powodują w znacznie większej ilości kierowcy. Jedynie śmiertelność wypadków z winy pieszych jest większa bo wynika to z kwalifikacji winy. Pieszy jest winny gdy wtargnie pod samochód - trudno, żeby auto w takim przypadku zmniejszyło prędkość co przekłada się na skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: wg statystyk policji wypadki sa powodowane pezez niedostosowanie predkosci do warunkow panujacych na drodze xd

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: hah stać mnie na samochód, jestem k$@#a kimś, rozumiesz???

    •  

      pokaż komentarz

      I większość z tych wtargnięć nie była "wbiegnięciem pod samochód".

      @torquemadek: Skąd to wiesz?

      Połowa ginie, a nie powoduje wypadki w których odnosi znaczne obrażenia

      @janekplaskacz: Nie, połowa zabitych pieszych zginęła na własne życzenie.

      Wypadki (czyli te zdarzenia, które powodują uszczerbek na zdrowiu) z pieszymi powodują w znacznie większej ilości kierowcy.

      Nie wiem jaka jest ogólna liczba. Ważne jest to kiedy piesi giną.

      @highlander: To może uogólnij jeszcze bardziej i wywnioskuj, że skoro policja źle diagnozuje przyczyny wypadków to znaczy, że nic nie wiemy i połowa przepisów powinna wyleciec do kosza, bo są "nieżyciowe"?

      Naginanie logiki by pójść na łatwiznę i powiedzieć, że była za dużo prędkość to trochę co innego niż kwalifikacja kto był winny, pieszy czy kierwoca.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: jezeli policja zle diagnozuje przyczyny to tak. ich statystyki sa malo wiarygonde z naukowego punktu widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander: W takim razie może zakończyć rozmowę, skoro ty wiesz lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: a ty mozesz wierzyc ze ocieplenia klimatu nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: mam nowe auto z salonu (4 miesiące) a i tak uważam, że samochodziarze w Polsce to j%@#ne tumany. Wyprzedzanie, przekraczane prędkości, parkowanie gdzie tylko się jego gówno na 4 kółkach znajdzie itd. Czy teraz zabrakło Ci argumentów? Bo stać mnie na auto a jestem w tym konflikcie "anty" samochodowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Takie rozwiązanie może uratowac w Polsce kilkaset osób rocznie

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: jakim cudem? Przeciez teraz to nie jest tak, ze jest jakas dziura w prawie pozwalajaca na potracania na pasach. Jesli do takiego dochodzi, to znaczy ze ktoras ze stron jest winna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      Ale nie bo kuźwa będzie trzeba zwolnić na chwilę i zwrócić uwagę na to co się dzieje koło przejścia i jeszcz ejakąś staruszkę albo dzieciaka z tornisterem na plecahc przepuścić.

      Wiesz, to się powinno tyczyć obu stron. Sam jestem zwolennikiem zwalniania przed przejściami dla pieszych, ale jeśli sobie spokojnie jedziesz i nagle wyskakuje ci taki na oko jedenastoletni dzieciak pod koła to trudno mieć pretensje do kierowcy. Trzeba raczej pytać "a czemu ten dzieciak jest taki głupi?".
      Problemem polskich dróg jest to, że powinni uważać wszyscy, natomiast mamy tutaj dyskusję pod tytułem "kto powinien uważać, a kto nie".
      I tutaj mamy (kolejność zupełnie przypadkowa):
      - rowerzystów w słuchawkach na uszach (bonusowo jeszcze kaptur na głowie, ewentualnie okulary przeciwsłoneczne po zachodzie Słońca) którzy są przekonani, że to "samochodziarze" powinni uważać
      - kierowców, którzy nawet nie zwolnią przed przejściem dla pieszych bo jak wiadomo to piesi mają uważać
      - szeryfów jeżdżących głównie lewym pasem 140 km/h przy ograniczeniu do 100 km/h (bonusowo jeszcze telefon przy uchu) bo "hehe, droga szybkiego ruchu"
      - pieszych wbiegających na ulicę, bo to kierowcy mają na nich uważać no i poza tym "oni oczywiście zdążą"
      - motocyklistów uważających, że ograniczenia prędkości to inni
      Takich przykładów debilnych zachowań na ulicach jest więcej.

      Jeśli chodzi o przejścia dla pieszych to wprowadzenie przepisu w stylu "zawsze wina kierowcy" jest IMO głupotą, bo skoro mamy przejścia dla pieszych i sygnalizację świetlną to piesi powinni się do nich stosować i nie ma nic złego w tym, że kierowca uznaje, że nikt mu nie wyskoczy.

      Raczej bym tutaj zwrócił uwagę na głupotę przepisów - obecnie mamy ograniczenia w terenie zabudowanym do 50 km/h, natomiast za jazdę w takim terenie 99 km/h jedyne co dostaniesz to osiem punktów i cztery stówy mandatu. Przy prędkości 95 km/h pieszy nie ma żadnych szans. O ile na obwodnicy czy jakiejś innej Wisłostradzie to ma sens, o tyle w centrach miast gdzie jest dużo przejść dla pieszych 70 km/h to już dużo za dużo, a taki kierowca jeżdżący 95 km/h może narazić życie innych trzy razy zanim straci prawko. Niby jest przepis na to, ale z jakiegoś powodu nie jest on egzekwowany.

    •  

      pokaż komentarz

      No ja p%$!!!$ę. W krajach gdzie pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na pasach ginie 3 do 5 razy mniej osób a ty twierdzisz że to jest głupi pomysł? Czego ty do diabła chcesz? Kolejnych setek trupów?

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: W większości krajów (jeśli nie wszystkich) o których myślisz masz wyższy dopuszczalny limit alkoholu. W krajach gdzie można wyjść z pubu i prowadzić po piwku czy dwóch ginie 3 do 5 razy mniej osób a ty twierdzisz że to jest głupi pomysł? Czego ty do diabła chcesz? Kolejnych setek trupów?

      Korelacja to nie od razu przyczynowość.
      Jak się przyjrzeć bliżej prawu w innych państwach to wbrew temu co niektórzy nam tu starają się regularnie wmawiać bardzo często nie jest bardziej surowe,sam egzamin na prawko też często jest prostszy (a nawet niedawno grzmiano że należy u nas jeszcze bardziej go utrudnić i przecież wprowadzono, albo wkrótce wprowadzi się ograniczenia dla świeżych kierowców, które raczej spowodują że będą przyczyną kolizji...), kary też często nie są jakieś astronomicznie większe jak porówna się z zarobkami.
      Co natomiast łączy te wszystkie kraje to rozbudowana infrastruktura, w miastach i poza nimi.ekspresówki, autostrady, obwodnice, oddzielające ruch pieszych od pojazdów, likwidujące najbardziej niebezpieczne punkty czyli skrzyżowania

      Tylko łatwiej jest znaleźć kozła ofiarnego pod prostym hasłem, rzucić coś o tym że Polacy są bydłem gardzącym przepisami, albo że jednak przepisy są za luźne (no bo przecież przepisy tak działają że jak je zaostrzysz to automatycznie likwidują jakieś zjawisko) albo na rzekomy zły stan auta (Pamiętać niedawno nagonkę na to jakim to niby szrotem Polacy jeżdżą? Jakie to są trumny na kółkach? Oczywiście wyszło, że jednak tak nie jest i zły stan pojazdu jest jedną z najrzadszych przyczyn wypadków, no ale przyklepano nowe prawo, a rząd sobie zapunktował u prostych ludzi, którzy nigdy nie pomyślą głębiej nad problemem i nie obchodzi ich czy to faktycznie coś zmieni) albo zrzucić na "nasze umiłowanie do alkoholu" (przypominam że parę lat temu w polityce i mediach prowadzona była całkowicie poważna dyskusja wprowadzenia alkomatów w każdym pojeździe, zastanawiano się nawet czy można to zintegrować z pojazdem by nie odpalał jeśli ktoś był pod wpływem!). Łatwiej jest rzucić politykowi takie hasło niż powiedzieć 'My jesteśmy odpowiedzialni za te wypadki, marginalizowaliśmy budowę infrastruktury, możemy to zrobić ale zanim zbliżymy się do średniej europejskiej minie co najmniej półtorej dekady samej budowy nowych jak i modernizacji i poszerzania istniejących tras, nie mówiąc nawet o czasie i zasobach potrzebnych na projekty wykup gruntów i przetargi, zwiększyć na to wydatki kosztem innych programów (nie daj Boże socjalnych, wtedy to już w ogóle Januszom i Grażynom by żyłka pękła)' Niewielu by się tym zachwyciło, było by dużo kontrowersji, a efekty zarówno pod względem bezpieczeństwa na drodze jak i korzyści ekonomicznych byłyby widoczne dopiero kilka kadencji dalej...więc tak się tu powoli żyje i ginie, takich jak ty łatwiej zadowolić głupim prawem dopisanym na kolanie, a te zgony na drogach to przecież bezimienna statystyka, dopóki nie dotknie cię osobiście to nie będziesz oczekiwał realnego rozwiązania tylko publicznych gestów, coś jak z jakąś pomocą dla Afryki-absolutnie nie rozwiązaliśmy żądnego problemu ale udaliśmy że coś robimy więc teraz wszyscy czujemy się dobrze

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod:

      Nie,

      Nie każdy wypadek jest śmiertelny. Powtarzam, bo masz problem: większość WYPADKÓW powodują kierowcy.

      Wypadek jest wtedy, gdy ktoś odniósł obrażenia powyżej 7 dni w szpitalu.

      połowa zabitych pieszych zginęła na własne życzenie.

      Tak, wypadki z winy pieszych cechują się wyższą śmiertelnością. Jest to zupełnie zrozumiałe, napisałem ci przed chwillą dlaczego. Wystarczy, że przeczytasz ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: kilkaset osob nie uratuje jakis przepis tylko to jak ludzie zaczna w końcu myslec i rozglądać sie na pasach. A nie lezą jak krowy bez obadania sytuacji. 90% potrąceń byłoby mniej

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: a jak inaczej nazwiesz goscia ktory bez patrzenia sie ładuje sie na przejście nie obczajajac nawet czy moze to zrobić, czy wszysktim uda sie wyhamować? Dla mnie to debil bez instynktu samozachowawczego

    •  

      pokaż komentarz

      @klapsio: miasta w Polsce wzorują się na starych metodach urbanistycznych żeby pieszy kierowcy nie przeszkadzał

      źródło: WHMktkpTURBXy84Y2U5NjFmMWI1ZjU5NWYwM2U0NmQ1NmYxNzhiNjQ1OC5qcGeRkwIAzQHk.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @cucaracha: tia, tylko, że jeśli starsza pani bedac w polowie jezdni zostala potracona, to tez jej sie wmawia wtargniecie... Tak takie przypadki były. Najsmieszniejsze jest to, ze nawet w polskim prawie, masz 2 sprzeczne zapisy, bo raz jest, ze pierwszenstwo ma osoba bedaca na pasach, a raz ze wchodząca lub będąca na pasach...

    •  

      pokaż komentarz

      a jak inaczej nazwiesz goscia ktory bez patrzenia sie ładuje sie na przejście nie obczajajac nawet czy moze to zrobić, czy wszysktim uda sie wyhamować? Dla mnie to debil bez instynktu samozachowawczego

      @derigen90: Zgoda, oczywiście. Ale nie można wszystkich przypadków sprowadzać do absurdu - nie wszyscy próbujący przejść przez jezdnię to debile bez instynktu samozachowawczego, i nie każdy samochód musi hamować tak że jest to dla niego niebezpieczne. Wejście przed samochód, który spokojnie zdąży wyhamować NIE JEST wtargnięciem.

      Zasada ograniczonego zaufania pozwala zakładać, że akurat kierowca nie ma szerszenia w spodniach, nie spadła mu komórka na której grał i kanapka którą wcinał. Kierowca ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych albo przejazdu rowerowego.

      Pieprzenie o tym, że "nie mam szansy zobaczyć roweru" czy pieszego to tylko inaczej powiedziane "rower to dla mnie za mało abym się nim przejmował". Gdyby przed przejazdem rowerowym był znak taki, jak poniżej, na pewno jakoś by się dało uważać...

      źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    pokaż komentarz

    Pieszy to podludź, kierowca to bóg, nadczłowiek - czy ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości? Piesi niech sobie kupią samochody to nie będą musieli przechodzić przez pasy.