•  

    pokaż komentarz

    Jak czytam tego typu rzeczy to chce mi się rzygać,wystarczy nie wpi3rdalać na umór świństwa,nie chlać 2x w tygodniu harnasia i już będą efekty,ale oczywiście genetyka i te sprawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ja się spasłem swojego czasu do 130kg(przestałem jezdzić na rowerku typu bmx since 2009),rok temu wziąłem się za siebie i zredukowałem wagę do 85 kg,trochę ruchu i regularne jedzenie wystarczy żeby zejść z wagi,teraz bardziej aktywnie podchodzę do życia,2x w tygodniu motocross,w niedzielę przerzucam kamienie na hałdach #pdk ,w pozostałe dni po pracy godzina lub dwie na rowerze,endorfiny działają i człowiek jak by miał więcej energii do życia( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak to właśnie się kończy, kiedy tłuszcz zaczyna uciskać na mózg.

  •  

    pokaż komentarz

    Żyjemy w poj$%@nych czasach gdzie faszystowskie lewactwo niszczy normalność... to, co kiedyś było oczywiste wymaga obecnie dyskusji. Współczuję młodym, że od małego piorą im głowy a później rosną takie cipy w rurkach.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz wszystko jest kancerogenne, żywność tratowana pestycydami i zawierająca konserwanty, powietrze którym oddychamy, elektronika, która nas otacza wszędzie, więc czemu nie otyłość - zresztą... co to za różnica w takiej sytuacji?

  •  
    Wolnomularz

    +6

    pokaż komentarz

    Co za brednie. Ktoś jest otyły to jest otyły. Niszczy sobie zdrowie, a innym humor i nie ma się co okłamywać. Trzeba zachęcać tych ludzi do odpowiednich ćwiczeń i diety, a nie wmawiać, że to styl życia. To aż niedorzeczne, że są tacy, którzy próbują wmówić, że krzywdzenie samego siebie jest czymś naturalnym i nawet nie myśl by zwrócić takiemu uwagę bo jeszcze go urazisz. I bardzo kurła dobrze. Niech się weźmie w garść. No, koniec. A teraz ide zjeść kaszaneczki z cebulką, duszone, mmm.