•  

    pokaż komentarz

    Najbardziej mnie martwi to, że czytając taki artykuł widzę że ludzie którzy rzekomo mają się zajmować bezpieczeństwem na drogach są zbyt słabi intelektualnie żeby zrozumieć liczby jakimi się posługują.
    Na podstawie błędnej interpretacji wyciągają błędne wnioski i podejmują błędne decyzje - które wtedy zamiast poprawiać bezpieczeństwo, całkiem możliwe że będą je pogarszać.

    Mój ulubiony wniosek ekspertów (również cytowany w artykule) to ten, że polskie autostrady są 5x bardziej niebezpieczne niż pozostałe drogi.
    Jak tego wspaniałego odkrycia dokonano?
    Ano tak że podzielono 1600km autostrad przez 50 osób które tam zginęły i wyszło że na 32km zginęła jedna osoba.
    Następnie wzięto pół miliona (!) km wszystkich dróg w Polsce i podzielono przez 2800 ofiar no i wyszło że tam zginęła jedna osoba na 180km, więc uznano że autostrady są bardziej niebezpieczne...

    O czym zapomniano? O natężeniu ruchu, czyli najważniejszym parametrze.
    Zapomniano (bądź celowo wprowadzono w błąd) że najpopularniejszym rodzajem drogi w Polsce (najczęściej spotykanym) jest taka droga gruntowa.
    Drugim najpopularniejszym rodzajem drogi jest wąska, asfaltowa droga gminna na której ledwo wyminą się dwa samochody - o np. taka

    Na większości kilometrów dróg w Polsce, ruch jest po prostu znikomy, więc ilość wypadków na kilometr jest znikoma.
    A na autostradach ruch jest ogromny, więc siłą rzeczy ilość wypadków będzie ilościowo większa na kilometrze autostrady niż na kilometrze drogi szutrowej stanowiącej dojazd między wsią a lasem.
    Wypadków na kilometr może i 5x więcej, ale ruch 50x większy.

    Więc nasi mędrcy od bezpieczeństwa zaraz dojdą do światłego wniosku że najmniej wypadków jest na drogach po których nikt nie jeździ, należy więc budować drogi które nie prowadzą nigdzie...

    Jak BEZPIECZNE są autostrady w porównaniu z innymi rodzajami dróg, niech pokaże choćby porównanie z krajówkami (na których i tak jest znacznie mniejszy ruch niż na autostradach, choćby ze względu na mniejszą przepustowość).
    Na 16tys km dróg krajowych (bez autostrad i ekspresówek) zginąło 957 osób w 2018 roku, czyli nawet w przeliczeniu na 1km była to 2x większa ilość wypadków niż na autostradach.

    Teraz prawdopodobnie jest jakieś polityczne zamówienie na pokazywanie jakie to "autostrady złe", bo podstawowa sieć autostrad jest już prawie ukończona, ostatnimi laty oddaje się ich mało (ostatnio chyba w ogóle), więc rząd nagle stoi pod ostrzałem że "za PO budowały się autostrady, a z PiS się nie buduje".
    Więc teraz ostatnio jest jakaś nagonka na te autostrady żeby pokazać chyba że PO takie autostrady zbudowało, że 5x więcej ludzi na nich ginie...

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:

      Mój ulubiony wniosek ekspertów (również cytowany w artykule) to ten, że polskie autostrady są 5x bardziej niebezpieczne niż pozostałe drogi.

      A mnie zastanawia inny wniosek: jak wychodząc z założenia, że "polskie autostrady są 5x bardziej niebezpieczne niż pozostałe drogi" dochodzi się do wniosku, że "polskie autostrady są najbardziej niebezpieczne w Europie". Przecież tam nie ma ani przez chwilę odniesienia do ilości wypadków na autostradach poza naszym krajem.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:
      A, i jeszcze... Statystyka to dziwka, więc weźmy ją w obroty. Zamiast badać wszystkie drogi weźmy drogi służące do przemieszczania się między miastami, więc drogi krajowe zarządzanie przez GDDKiA.

      Rok 2017 (jak ostatnio patrzyłem na stronie GDDKiA nie było jeszcze danych za 2018)
      Ilość wypadków / długość
      A i S: 863 / 3402 = 0,25 wypadku / km
      Pozostałe drogi krajowe: 5395 / 14729 = 0,36 wypadku / km

      Nie zmienia to faktu, że widząc co wyprawia się na naszych autostradach to woła o pomstę do nieba.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:
      Najpopularniejsze rodzaje dróg? W jakiej Polsce B mieszkasz, że takie widujesz? W pomorskim ścieżki rowerowe wyglądają na ogół lepiej. Ja mieszkam na wiosce zabitej dechami, ale najpopularniejszym rodzajem drogi jest tu dwupasmowa asfaltówka dwukierunkowa. Czyli 1 pas w jedną stronę. W sumie od niedawna wszędzie asfalt, tak z 10 lat temu to faktycznie więcej gruntówek było.

      No ale jadę sobie czasem tak przez środek Polski (na Warszawę czy Poznań) - po drodze sam asfalt. A jak chcesz dojechać do jakieś dziury z populacją 10 mieszkańców to wtedy może na coś takiego trafisz.

      Abstrahując od tego oczywiście masz rację z tą idiotyczną nagonką na nasze autostrady.

      Ja się jeszcze zastanawiam nad jednym: dlaczego niemieckie autobany nie są niebezpieczniejsze od naszych, jak na części z nich nie ma ograniczeń prędkości? Czyżby Niemcy jeździli tam wolniej od Polaków u nas? Znaczy się jak, wolniej niż 140 jeżdżą helmuty? Jakoś trudno mi w to uwierzyć, kiedyś czytałem, że helmuty mają co najmniej 2 samochody na łeb, z czego jeden jest specjalnie na autobany. No chyba nie po to drugie auto, żeby tam wolniej niż 150 po autobanie się kulać.

      Straszna nagonka już nie tylko na prędkość jazdy samochodem, ale nawet na drogi szybkiego ruchu. Pewnie przygotowanie gruntu pod nowe ograniczenia czy inne bicie w kierowców.

      Pisałem milion razy, za wypadki odpowiadają głąby nieuważające z różnych powodów na drogach, i jeszcze gorsze głąby odreagowujące frustracje na innych kierowcach wykonując złośliwe i niebezpieczne manewry.

      Ludzie, którzy po prostu jadą szybko nie powodują żadnych wypadków, chyba, że zaliczają się do głąbów, o których napisałem wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Warto wspomnieć, że kończą większość trasy "Zakopianki", został tylko tunel, więc spokojnie niedługo w mediach przez 24/7 będą o tym mówić.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Helmut nie zap##%?#@a na autobanie. Jeżeli ktoś tam jedzie bardzo szybko tona 90 % ma polskie tablice. Zdarza się oczywiście że jedzie cos baaardzo szybkiego ale to jest mały promil wszystkich użytkowników autostrady. Większość jedzie na tempomacie około 120 km/h.Powyżej 140 w baku robi się wir

    •  

      pokaż komentarz

      @cluer:
      Skąd te rewelacje?
      Robię tam tysiące km. i wiem że samochodów jadących b. szybko jest całkiem sporo.
      Jest też znacznie więcej aut marek luksusowych i wątpię by ich właściciele przejmowali się spalaniem.
      Jazd do 140 km/h wg GPS (150 licznikowe) wymaga stałej uwagi i patrzenia w lusterka .
      Szybsza zresztą również.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Podążając dalej tą jedynie poprawną myślą można zadać kolejne pytanie, mianowicie, jaka prędkość jest najbezpieczniejsza pod kątem liczby wypadków? Otóż ci sami specjaliści, jestem przekonany, doszliby do wniosku że ową najbezpieczniejszą prędkością jest dokładnie 0km/h.
      ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: ja też jadąc nieraz 200 km/h jestem co chwila wyprzedzany. No o ile nie stoję 2 korku.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: pięknie, bardzo jasno i klarownie rozegrałeś te ich "genialne" statystyki. Takie newsy to zwykła manipulacja publiką, informacja nieprawdziwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Ty twierdzisz, że są głupi, ja twierdzę, że działają z premedytacją w nie naszym interesie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: przecież polska a4 to najniebezpieczniejsza droga świata. Już do tego doszło ze jeżdżę dk niż tym czymś. Przez 2 lata jeździłem nią z Wrocławia do Krakowa co 2-3 dni. Jeżeli jechałem o innej porze niż 6-9 lub po 22 to ZAWSZE coś się działo.

      Do tego nie trzeba ekspertów by to stwierdzić

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Zgadza się, kolejny aspekt to ilość tirów na autostradzie a w szczególności ich zachowanie. Ostatnio w nocy jechałem Rzeszów - Kutno. To co się działo na autostradzie to strach. Na A1, i to dosłownie, przypadał może jeden samochód osobowy na 5 tirów. Tiry wyprzedały się co chwilę, było dużo momentów gdzie robiły to przede mną i za mną tworząc dwie ściany. Noc, wystarczy jakiś zator, ktoś zaśnie i nic by po mnie nie zostało, o siedzeniu mi na zderzaku nie będę wspominał.

      Jestem za wprowadzeniem przepisu, gdzie nagranie z dobrze widocznym numerem rejestracyjnym wystarczy do bezwzględnego ukarania kierowcy. Osoba/firma na którą zarejestrowany jest samochód musiałaby wskazać kierowcę lub sama zostanie ukarana. Mówię tu o sytuacjach gdzie np ktoś wyprzedza na trzeciego lub na ciągłej, o sytuacji gdzie ktoś przejeżdża przez przejście dla pieszych gdzie obok już ktoś się zatrzymał a przez przejście idą ludzie.
      Jeżeli ktoś przeżył wypadek z winy kogoś kto zachował się jak debil na drodze zrozumie o co mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Helmut nie zap#?!!!?a na autobanie. Jeżeli ktoś tam jedzie bardzo szybko tona 90 % ma polskie tablice.

      @cluer: bezedura.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: to zwykły gówno artykuł, bo liczba ofiar na autostradach w Polsce jest mniejsza niż w Niemczech. Fakty w Polsce 1600km autostrad i były 52 ofiary czyli 1 ofiara na 31km. W Niemczech jest prawie 13 tys km autostrad i ofiar śmiertelnych 465 czyli jedna ofiara co 28 km. Koniec tematu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: ostatni akapit zapachniał foliarstwem, ale z pozostałą częścią wywodu się zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: wysuwaszz zbyt pochopne wnioski na tematy juz polityczn. Reszta jest ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe dokładnie, chyba jako pierwszy zwracasz uwagę na natężenie ruchu na autostradach, jak miałam okazję jechać w Niemczech, to tam ruch nieporównywalnie mniejszy. Pewnie więcej autostrad i ruch się rozkłada a u nas często jazda zderzak w zderzak przy dużych prędkościach, to jak ma być bezpieczne ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      Podążając dalej tą jedynie poprawną myślą można zadać kolejne pytanie, mianowicie, jaka prędkość jest najbezpieczniejsza pod kątem liczby wypadków? Otóż ci sami specjaliści, jestem przekonany, doszliby do wniosku

      @kemot-iksworkal: Coś podobnego akurat już policzono. Najbardziej sensowa prędkość to okolice 90km/h. Wbrew pozorom to wtedy jedzie się najszybciej. Powyżej tego szybkość spada, bo choć kilku debili przyciśnie na chwilę 200 km/h to jednak wzrasta liczba wypadków. A jak się jeden taki kretyn rozp!#?$?#i, wtedy wszyscy uczestnicy ruchu będą stać przez 3h w korku i ich prędkość spadnie do jednocyfrowej.

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    ale jak to, przez lata slyszalem, ze tysiace zabitych to tylko i wylacznie wina zlej infrastruktury. Ze jak juz powstana w Polsce autostrady, to wszyscy beda jezdzic przepisowo, nie beda sie musieli spieszyc i liczba zabitych spadnie. Wiec moze jednak problem jest miedzy kierownica a fotelami samochodow w Polsce?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak może być dopuszczona do użytkowania np a1 na wysokości knurowa takie muldy ze na prawym przy 140 motocyklem jest nie realne

  •  

    pokaż komentarz

    Jazda na zderzaku - jak mnie to wkur.... Zazwyczaj przyhamowuję takiemu debilowi żeby zrozumiał co się stanie, gdybym zahamował jeszcze mocniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @stworek_potworek_pokaze_jezorek: na a4 jadę przepisowo 110, zaczynam wyprzedzać 3 tiry pod rząd, które jadą jeden za drugim. Oczywiście jak wyprzedze jednego mam już na ogonie idiotę z włączonym kierunkowskazem, jeżdżącego od lewej do prawej naszego pasa ruchu. Kiedyś to przyspieszałem, żeby go puścić. Teraz nawet nie wyłączam tempomatu i musi debil za mną jechać te 110, aż wyprzedzimy razem pozostałe tiry. Oczywiście po wyprzedzeniu debil chce, żebym natychmiast się zdematerializowal, więc zaczyna siedzieć na zderzaku, bo on musi juz, w tej chwili mieć 180 na liczniku, bo nie rozumie, że zmianą pasa ruchu odbywa się po pokonaniu bezpiecznej odległości po wyprzedzeniu pojazdu. I tak się żyje z tymi debilami na tych autostradach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Opryskus69: Panie nie pisz, że jeździsz przepisowo bo na wykopie cie zjedzą.

      pokaż spoiler KRÓLU LEWEGO PASA #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      Nawet szkoda strzępić.... na takich debili z tyłu.

    •  

      pokaż komentarz

      na a4 jadę przepisowo 110, zaczynam wyprzedzać 3 tiry pod rząd, które jadą jeden za drugim. Oczywiście jak wyprzedze jednego mam już na ogonie idiotę z włączonym kierunkowskazem, jeżdżącego od lewej do prawej naszego pasa ruchu. Kiedyś to przyspieszałem, żeby go puścić. Teraz nawet nie wyłączam tempomatu i musi debil za mną jechać te 110, aż wyprzedzimy razem pozostałe tiry. Oczywiście po wyprzedzeniu debil chce, żebym natychmiast się zdematerializowal, więc zaczyna siedzieć na zderzaku, bo on musi juz, w tej chwili mieć 180 na liczniku, bo nie rozumie, że zmianą pasa ruchu odbywa się po pokonaniu bezpiecznej odległości po wyprzedzeniu pojazdu.

      @Opryskus69: czyli nie tylko ja jeżdżę tamtędy przepisowo. ;-)
      Ten ból dupy jadących za mną w sytuacji jaką opisujesz czasem jest wręcz zabawny. Większość by oczywiście chciała, żebyś sp@$$#$@ał na prawy pas między ciężarówki, bo oni się spieszą, a autostrady są dla twardzieli w swoich szybkich stalowych rumakach, a nie dla miękkich pipek. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @jmuhha: masz racje, zaraz Mirki będą pisać ze masz słaba furę która nawet 200km/h nie pojedzie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Opryskus69: uważaj, żeby ci jakiś przypadkiem z prawej strony nie wjechał jak tylko zobaczy małą przerwę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Opryskus69: Nie chcę się czepiać, ale ograniczenie na autostradzie nie wynosi 110, ale 140.

      źródło: tabela.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: na A4 przed Wrocławiem akurat wynosi 110 bo nie ma poboczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Opryskus69: Nie chcę się czepiać, ale ograniczenie na autostradzie nie wynosi 110, ale 140.

      @Nicolai: To jest prędkość maksymalna. Jazda z prędkością 110km/h jest przepisowa, ba, wolno wyprzedzać nawet jak różnica prędkości wynosi 0,000001km/h. Wbrew pozorom nie da się za to nikogo ukarać. (:

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę tu albo typowe dziennikarskie szukanie tematu, albo jakąś akcję uzasadniającą wprowadzenie drakońskich kar.

    Jeździłem ostatnio po Europie i naprawdę nie widzę ŻADNYCH różnic. Polskie autostrady pod względem jakości są w czołówce, bo są stosunkowo nowe, natomiast nawyki i błędy kierowców są wszędzie podobne. Jeszcze te 10 lat temu widziałem wyraźną różnicę w sposobie jazdy na zachodzie i u nas, dziś już nie widzę.

    Czyli?

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest Na zachodzie też ćwoki też zachowują odległość 20 cm za Twoim samochodem przy prędkości 140 kmh? To jest nie do pojęcia. Wyprzedam auto na prawym pasie, robię to z prędkością ok. 40-50 kmh większą niż pojazd wyprzedzany, ale i tak za mną pojawi sie jakiś idiota i się przyklei kilkanaście centymentów za moim zderzakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Halbr: też na zachodzie siedzą na zderzaku, jeżdżę tutaj codziennie, i widzę jak to jest. Jak jest więcej przerwy niż trzy metry to od razu ktoś się wciska. Więc go nie tylko w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Halbr: we Włoszech potrafią jechać tak blisko, że nie widać świateł w lusterkach. Zwłaszcza na remontowanych odcinkach. Ograniczenie do 80, jadę 100-120 jak wszyscy a Fiat 500 za mną jest tak blisko, że czuję się jakby już mi zapakowałbw bagażniku.
      W Anglii też kilku takich spotkałem, ale już mniej niż w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyprzedam auto na prawym pasie, robię to z prędkością ok. 40-50 kmh większą niż pojazd wyprzedzany, ale i tak za mną pojawi sie jakiś idiota i się przyklei kilkanaście centymentów za moim zderzakiem.

      @Halbr: taki? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm Taki albo jakis fajny japończyk z korposzczurkiem za kierownicą.

      @DoItAgain
      @ShortyLookMean To nawet nie wiedziałem. Jeżdzę tylko po wschodzie Europy. Myślałem, że to taka nasza mentalność i z niej wyrośniemy kiedyś.

    •  

      pokaż komentarz

      Taki albo jakis fajny japończyk z korposzczurkiem za kierownicą.

      @Halbr te korpodupowozy zwykle maja calkiem zwawe silniki wiec korporaty cisna

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: Widocznie zbyt mało KM zrobiłeś żeby zauważyć różnice. Jeżdżę co roku z UK do Polski na wakacje i to co się dzieje w PL to koszmar. Ostatnio robiłem trasę UK Amsterdam i tez nieporównywalnie bezpieczniej niż w PL.

    •  

      pokaż komentarz

      @ObywatelAlfa: Bo w Polsce w trakcie wakacji nie ma sensu jeździć autostradami. Wtedy przyjemnie jest jeździć wyłacznie w mieście, zero korków, przewiewnie, wszędzie można sprawnie dojechać, nie ma madek w pełnoletnich suwikach, zawożących bOMbelki do i ze szkół, bo bOMbelki wszak niepełnosprawne są bez wyjątku i tramwajem/autobusem nie dojadą, gdyż się zgubić mogą. Za to szlak bursztynowy, pomijając roboty w oklicy Banditenstadt, zapchany urlopowiczami. Jedzie taki jeden z drugim szlakiem od Mac do KFC, bo powiedzieli, że najważniejszy odpoczynek, jak dwa kilometry przed sobą, przy dobrej widoczności, widzi tira, jeb na lewy pas, bo przecież rozpoczął manewr wyprzedzania. Jak trochę popada, to wiadomo, bezpiecznie jest jechać po autostradzie 80km/h, bo przecież pada i jest ślisko. To nie drogi są winne,tylko to, że zbyt wielu ludzi bez najazdu, bez umiejętności i szybkiej reakcji wyjeżdża na drogi, co w połaczeniu z absolutnymi kubicami w turbodoładowanych trzycylindrowcach daje podstawy do takich odważnych tez jak w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jamtojest: mieszkałem w Niemczech 8 lat. To co się tu w Polsce wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie

    •  

      pokaż komentarz

      @mccm10: a na A4 syf robią w większosci takie folksdojcze jak ty wracające na weekend i potem w drugą stronę

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna