•  

    pokaż komentarz

    Temat ten sam od wielu lat. Oczywiście jest rozwiązanie - szafki w każdej szkole. Politycy powiedzą, że nie ma na to pieniędzy. Nikt z polityków nie powie natomiast, że wydając teraz dużo pieniędzy na szafki tak naprawdę zainwestujemy. Zainwestujemy w zdrowie i unikniemy kosztów leczenia chorych kręgosłupów w przyszłości. Jedno 500+ poświęcić to nawet idzie zamontować szafki z podświetleniem i minibarkiem. Edukacja naszych dzieci leży pod względem treści i formy. Jednak najważniejszy temat obecnie oczywiście to ochrona dzieci przed edukacja seksualną i zasadność nauczania ewolucji na biologii. Nie mówię, że to wina tego rządu. Podobnie jak z ochroną zdrowia, każdy kolejny rząd ma temat w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trismagist: Trochę tak jest, że nasze społeczeństwo naśmiewa się z Amerykanów, a prawdę mówiąc to oni właśnie pokazują co znaczy wyrównywanie szans i zapewnianie warunków do rozwoju. Oczywiście Polak to i na drzwiach od stodoły poleci, ale takie podejście do edukacji rodem z ubiegłych epok jest odrobinę nie na miejscu. Smutna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      @Trismagist:
      Rozwiązaniem są książki, chociażby w pdf, żeby można było papier zostawić w szkole a w domu zajrzeć do pdfa

    •  

      pokaż komentarz

      Temat ten sam od wielu lat. Oczywiście jest rozwiązanie - szafki w każdej szkole. Politycy powiedzą, że nie ma na to pieniędzy. Nikt z polityków nie powie natomiast, że wydając teraz dużo pieniędzy na szafki tak naprawdę zainwestujemy. Zainwestujemy w zdrowie i unikniemy kosztów leczenia chorych kręgosłupów w przyszłości.

      @hilton86: O tych szafkach trąbię już od 10 lat! Polska chce do zachodnich krajów dorównać, a szafek na filmach amerykańskich o szkole nie widzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nauczyciele pytają o możliwość dofinansowania zakupu szafek szkolnych dla dzieci. Resort edukacji odsyła do regionalnych programów operacyjnych.

      https://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/szkolne-szafki-za-unijne-pieniadze,73626.html

      źródło: kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Temat ten sam od wielu lat. Oczywiście jest rozwiązanie - szafki w każdej szkole.

      @hilton86: szafki i przechodnie podręczniki - to ostatnie wdrożył poprzedni rząd, obecny zaorał ( ͡° ͜ʖ ͡°) - dlaczego każdy może sobie odpowiedzieć

      pokaż spoiler bo oznaczało to bankructwo wielu wydawnictw których modelem biznesowym była nieustanna wymiana książek na "poprawione, dostosowane do co roku nowelizowanej podstawy programowej"

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: @bioslawek:
      nie trąbią od 10 lat i nie od kilkunastu.

      ja chodziłem do szkoły podstawowej w latach 70 i ciężar książek dźwiganych przez dzieci to był jeden z powracających stale tematów.

      więc te "kilkanaście lat" to jest kilkadziesiąt.
      i nic.

      natomiast żeby szafki miały sens, to trzeba by najpierw przestać zadawać prace domowe, bo niby jak je odrobić, jeśli podręczniki zostaną w szkole.

      (i w ogóle po co je zadawać - człowiek dorosły jak wychodzi z pracy, to ma czas dla siebie i może mieć robotę całkowicie w dupie, a dzieciak musi zap#$%?!$ać jeszcze parę godzin w domu, często wykonując mechaniczne ćwiczenia, które niczego nie uczą)

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: I co da taka szafka, gdy 90% rzeczy i tak musisz zabierać bo tu masz zadanie domowe, tam musisz coś przeczytać, a z tego nauczyć się na sprawdzian. Szkoła nie potrzebuje szafek tylko solidnej reformy.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Zainwestujemy w zdrowie i unikniemy kosztów leczenia chorych kręgosłupów w przyszłości

      @hilton86: planowanie na przyszłość w Polsce xD. Żeby jakaś inna władza świętowała z tego powodu sukcesy? Zapomnij. Liczy się tylko tu i teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: Meh, to jest takie gadanie. Wystarczy kazać napisać dzieciakowi jakąś pracę i elo, załatwione. I nie wiem, kto codziennie spędza kilka godzin po szkole na pracach domowych - chyba jakiś kompletny debil XDDDD

      Zawsze to było "dobra, definicja z podręcznika i dwa zadania z układem równań - elo, pora na CSa". A potem i tak były z tego piątki w szkole. Problemy z tymi zadaniami miały tylko jakieś kompletne małpy po lobotomii. Przeważnie, żeby rozwiązać zadanie, wystarczyło przejrzeć podręcznik i mechanicznie powtórzyć to, co w nim było.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: często dodatkowo angażując jeszcze w to rodzica...

    •  

      pokaż komentarz

      Trochę tak jest, że nasze społeczeństwo naśmiewa się z Amerykanów, a prawdę mówiąc to oni właśnie pokazują co znaczy wyrównywanie szans i zapewnianie warunków do rozwoju.

      @hilton86: I tak i nie, tak wyrównują że szkoły średnie są rejonowane i uczeń często nie ma wyjścia, idzie do gorszej bo mieszka w gorszej dzielnicy, bardzo drogie studia, stypendium dla niewielu, większość bierze w wieku 18 lat wielką pożyczkę która się za nimi ciągnie, to powoduję że nie może sobie postudiować niczego na próbę. Brak darmowym lub tanich kursów zawodowych. Brak odpowiednika naszych szkół zawodowych a nie każdy high schol ma lekcje mechaniki samochodowej lub fryzjerstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście Polak to i na drzwiach od stodoły poleci,

      @hilton86: No właśnie, ludzie sobie latają business klasą, ekonomiczną czy turystyczną. A my dalej na tych drzwiach od stodoły musimy zapierdzielać przez świat. I to w sumie w wielu dziedzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: szafki są. Ale w mojej szkole( córki mojej oczywiście) są od czwartej klasy a już od pierwszej trzeba płacić 40pln na rok. I wojna o tą kasę bo nikt nie chce dać!

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86 zainwestować to powinni w elektroniczne podręczniki które są dostępne online 24h. Koszt czytnika do ebokow jest niższy niż komplet książek który trzeba kupić co roku. Zakup szafek to żadna inwestycja.

    •  

      pokaż komentarz

      @axxamith: Rocznie nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę koszt takich szafek i ewentualny serwis czy to nie za dużo? Ja zapłaciłbym i 100 zł za rok wiedząc, że dzieci nie będą dźwigać do szkoły. Zresztą inny komfort jest jak mogą się tam poruszać bez uciążliwego bagażu. Osobiście kontroluję dzieciom raz na jakiś czas masę tornistra i przeprowadzamy w razie potrzeby ,,racjonalizację" jego zawartości. Poruszałem ten temat na zebraniach i udało się wymyślić trochę rozwiązań, żeby kręgosłupów nie obciążać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jasiu1th: Ja rozprułem wszystkie grube książki córkom i wsadziłem w segregatory. Nauczycielki za moją prośbą podają wcześniej zakres, który będzie obowiązywał w danym dniu i nie ma problemu z przyniesieniem parunastu konkretnych stron. Rozwiązanie dość konkretnie się przyjęło, bo wiem, że większość klasy teraz tak robi.

    •  

      pokaż komentarz

      człowiek dorosły jak wychodzi z pracy, to ma czas dla siebie i może mieć robotę całkowicie w dupie, a dzieciak musi zap%%?%!!ać jeszcze parę godzin w domu, często wykonując mechaniczne ćwiczenia, które niczego nie uczą

      @frytex2: Starszą mam teraz na pierwszym roku studiów, a młodszą w maturalnej. I starsza mówi, że studia na kierunku ścisłym na jednej z lepszych uczelni w Polsce plus praktyki na pół etatu to był dla niej mniejszy zap$!#$$% niż w liceum miała.
      Jak na wakacjach ma tylko staż w korpo 40h tygodniowo to mówi że się czuje jak na wakacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: to samo mówiłem rodzicom na spotkaniach. Że kręgosłup ważniejszy od kilku duszek. Nie. Nie pogadasz. Bo może ich dziecko nie będzie już tu chodziło i co wtedy? Dziwny jest ten świat...

    •  

      pokaż komentarz

      @bioslawek Ja miałem szafki, w podstawówce miałem nawet własne półeczki w salach i co? Było tyle zadań domowych, że się nie opłacało zostawiać niczego... Warto zmienić to żeby w SZKOLE się uczyć, a nie w domu odrabiać w p!%%u zadań... Większość z tego powodu ma tak słabe oceny z matmy, bo jeśli jej nie lubi to zadania domowe są tylko przygnębiające

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86 no jest to jakis sposób tyle że nie rozwiązuje problemu

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86 Ja kończylem szkołę średnią 16 lat temu i jeśli dobrze pamiętam to przez cały ten okres miałem szafkę na książki i ubrania. Zwykla państwowa szkoła jakich wiele. Także chyba nie wszedzie tak jest, że tych szafek nie ma. Nawet jestem zdziwiony bo myslalem, że to juz prawie norma. Nawet numerek pamietam 781.

    •  

      pokaż komentarz

      Warto zmienić to żeby w SZKOLE się uczyć
      @Ka4az: a to w szkole sie teraz nie uczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen Chodziło mi o to, że jest spora część nauczycieli, którzy na lekcji gadają o bzdurach, a na końcu "no to zróbcie zadanie 2 ze strony 156 na jutro" i tyle

    •  
      w.................a

      0

      pokaż komentarz

      Oczywiście jest rozwiązanie

      @hilton86: Prywatne szkoły

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: to nie jest kwestia szafek. Ani tego, że nie ma pdfów, jak ktos poniżej napisał. Pracowałem w jednym z największych wydawnictw, robiliśmy e-podręczniki, które wciąż sie nie przyjmują. Jak jest?
      1. szafki sie nie przyjmą, bo nauczyciele tego nie zaakceptują, nie pozwolą na wytłumacznie - nie odrobilem pracy domowej, bo podręcznik w szafce
      2. książki są ciężkie, mimo że wydawnictwa drukują je z bardzo cienkiego papieru. ale materiału jest tyle (wina MEN i przeładowanego materiału / podstawy programowej, za którego odchudzenie nie bierze sie ani aktualna, ani poprzednie władze. Lepiej zlikwidować gimnazja, bardziej medialne
      3. a e-podręczników nie akceptują durni nauczyciele. Bo musi być papierowy. Oferowaliśmy e-podręczniki na PCta, tablet, smartfona. 100% treści papierowej w digitalu. Szkoły: nie, ch...uj papierowy trzeba kupić i nosić. jakbyśmy nie oferowali papierowych, to sprzedaż spadłaby o 90%, więc sie sprzedaje papierowe.
      4. bardzo częste stiwerdzenie w szkołach,które mnie wku...wia - nie mogą być e-podręczniki na smartfony, bo jak 1 uczeń nie będzie miał smartfona, bo będzie biedny, to to będzie niesprawiedliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: odnoszę wrażenie że każde zwiększanie budżetu na edukację albo NFZ jest przeżerane przez pensje, a nigdy się z tych pieniędzy nie kupuje wyposażenia albo sprzętu...wszystko przeżrą pracownicy

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_z_piaseczna: hmm no moze w podstawowce to tak, ale ja spedzalem duzo czasu na nauce bo chcialem miec wysoka srednia, tak samo w gimnazjum i liceum. a jak ktos musi sie uczyc bo chce sie dostac do dobrego gimnazjum a potem liceum i na dobre studia? to trzeba sie uczyc wiecej i siedziec dluzej nad ksiazka (w liceum w wolne dni potrafilem usiasc o 9-tej do ksiazek i odejść o 9-tej wieczorem). wiem, ze na takich wioskach czy w innych malych miasteczkach to nie jest to zadna roznica bo jest jedno gora dwa gimnazja i jedno liceum/technikum do ktorego biora kazdego jak leci ale np w Warszawie zeby dostac sie na dobry biolchem to trzeba miec egzamin gimnazjalny napisany na dobrze powyzej 85% (w tym roku trzeba bylo miec chyba w sumie 180% z matematyki i czesci przyrodniczej)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomislawniepelka: Stary, ja w jednym z najlepszych liceów w Poznaniu się op###?%@ałem i wyszedłem z paskiem XD

      Generalnie szkoła to op###?%@anie się pełną gębą. Zarówno gimbaza, jak i liceum. Co ciekawe, paska nie miałem jedynie w podbazie właśnie. Co do egzaminów gimnazjalnych to nie wiem - miałem na nie kompletnie wyj%%%ne i do dzisiaj nie wiem ile miałem punktów z polskiego. Zdałem olimpiadę z fizyki i szedłem gdzie mi było wygodnie.

      Nawet w szkole średniej to wszystko było tendencyjne jak sk$!%ysyn. Był dział w podręczniku, a potem seria zadań do wykorzystania kretyńskich definicji.

    •  

      pokaż komentarz

      @hilton86: twoje szafki nie rozwiązują tematu. Gryzę się z tym od 4 lat. Dziecko ma plecak 10kg. W szafce nie może zostawić książek, gdyż musi je mieć w domu, do nauki. Belfry bardzo dużo do domu zadają. Wystarczyłby w domu plik pdf ale to zbyt skomplikowane dla Polaka po studiach nauczycielskich albo MEN tego nie przewiduje. Szafki nie zdają egzaminy przez głupotę nauczycieli. Tak po prostu.

  •  

    pokaż komentarz

    Szafki od biedy albo na bogato czyli laptoki i tam normalnie książki w pdfie... A nie czekaj tu jest polska tutaj nie ma hajsu na edukację

    •  

      pokaż komentarz

      A nie czekaj tu jest polska tutaj nie ma hajsu na edukację

      @Wanzey: budżet nie jest z gumy... każdy tylko dej dej, a gówniaki głosu w wyborach nie mają. Dostały bombelki 500 zł to niech za to kupią sobie szafki

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Mi to obecnie wisi, w szkołach może być nawet wejście do mordoru, ale jak kiedyś zdecyduję się na potomka to nie ma wafla, że zgodzę się, żeby się wychowywał w polsce i uczył w polskich szkołach

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: O ile mnie pamięć nie myli, Państwo daje teraz po 500 zł per dziecko, które jest przeznaczone na potrzeby tego dziecka. Za ułamek ej sumy per ucznia spokojnie kupisz zarąbiste szafki. Tablety i nawet laptopy również bez problemu, za 2 miesiące tego świadczenia kupisz każdemu dziecku całkiem niezły używany Thinkpad X61T, na którym zrobią notatki, przeczytają coś, porysuja etc. albo w miarę dobry nowy tablet Samsunga.

    •  

      pokaż komentarz

      @blargotron: oj qurwa te laptopy do nauki to nawet starzy im mogą fundnąć, to nie są duże pieniądze, a jak się takim laptopem nie rzuca to naprawdę do otwierania pliku pdf dużo mu nie potrzeba, wyjdzie poniżej 1k na parę lat szkolnych w zależności od sposobu użytkowania. Teraz masz jeden podręcznik 50-100 + zeszyt ćwiczeń 30-50+ zeszyt w grubej oprawce do jednego przedmiotu więc x12 czy ile tam macie przedmiotów i się zwróci.

  •  

    pokaż komentarz

    podejrzewam, że każdy rodzic by się zrzucił jeśli szkoła by chciała wprowadzić szafki w szkole... jakoś w Ameryce to działa od pokoleń

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: to źle podejrzewasz, nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo zj!$?ni są przeciętni ludzie. Tylko padnie temat na zebraniu to zaraz w każdej klasie znajdzie się wojownicza mama, która swoim zapałem przyciągnie kilka innych rodziców i będzie afera "jak to ja mam płacić, przecież to państwowa szkoła, za DARMO ma być".

  •  

    pokaż komentarz

    Ile kilogramów dzieci? Dzieci nie nosi się w plecaku tylko w reklamówce. ( ͡º ͜ʖ͡º)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna