•  

    pokaż komentarz

    Od początku wydawał mi się bardzo ciekawy, ale dość długo musiał czekać na moją przychylność. Kręcił się, zagadywał, szukał okazji, a ja cały czas brałam go na dystans. Wreszcie zgodziłam się na oficjalną randkę.

    Ja bym odpadł już znacznie wcześniej. Po prostu olewam kobiety nie okazujące zainteresowania.

    Jeżeli ktoś poważnie podchodzi do kwestii poznawania kogoś, ma szacunek do drugiej osoby..

    Podam wam prosty przykład, na przykładzie spotkania się z trzema kobietami z tindera.

    Kobieta 1.
    Ja zgadałem, ja zaproponowałem w sumie od razu spotkanie. Potem sama potrafiła się odezwać napisać, szukała kontaktu. Na umówione spotkanie, no to ja zawsze staram się być wcześniej aby się nie spóźnić, byłem około 10 minut przed czasem.
    Czekała już na mnie, bo też przyjechała wcześniej aby się nie spóźnić.
    idziemy najpierw na lody.. takie do jedzenia. Zapłaciła za nas. Potem odwdzięczyłem się i kupiłem po piwie jak poszliśmy do lokalu.

    Kobieta 2.
    Ja zagadałem, ja zaproponowałem spotkanie. Jeszcze do spotkania nie doszło, o której dokładnie będę, bo nie może być tak aby to kobieta czekała na faceta i ona musi sobie sprawdzić autobus, aby wcześniej nie przyjechała. Chyba nawet podobnych słów użyła.
    Weszliśmy do pubu, kupuje piwo.. za obligatoryjnie uznała że ja mam płacić, nawet nie spojrzała się, nie zapropnowała że ona za siebie zapłaci czy coś, tylko jakby to oczywiste było że facet stawia.
    Siadła, noga na nogę.. No to co mi ciekawego powiesz o sobie...

    Widzicie kontrast ?

    Jest jeszcze jedna, bo też skrajny przypadek.
    Spóźniła się 36 minut, i już samym tym była spalona. Już odchodziłem w zasadzie, ale dała znać i powiedziała że już jest. Ja się pytam gdzie jest skoro jej nie ma.. A ona stoi tutaj i tutaj.. no ale umawialiśmy się w innym miejscu.
    Małomówna, taka panii, nawet nie podziękowała za puszczenie jej w drzwiach. Zwykły szacunek i kultura wymaga aby odpowiedzieć głupie dzięki pod nosem nawet.
    Z menu wybrała najdroższą pozycję i potem jeszcze miała uwagi do kelenrki że chciałaby inaczej podane. To, że ja za to zapłaciłem to nawet nie wspominam.
    Podczas rozmowy, gdzie pracuje, jak mieszkam, gdzie się widzę za rok, gdzie się widzę za 5 lat.. Oczywiście pochwalenie się z jej strony też musiało, pytam się czym ona się zajmuje, ta się poruszyła.. I z taką dumą.. Mam własną firmę.. ja prawie się śmieje, przez sposób w jaki to powiedziała. Już mi się nawet gadać z nią nie chciało. Odprowadziłem ją pod auto na koniec i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście tylko kobieta 1 miała drugie spotkanie, o pozostałych nawet przez sekunde nie pomyślałem aby się do nich jeszcze odzywać.

      Skończyłem "uganiać" się za kobietami. Znam swoją wartość, mam swoje zasady i oczekiwania, wiem co jestem w stanie zaoferować, w związku poważnym też już byłem, i od drugiej strony oczekuje takiego samego podejścia jakie ja mam, i kobieta też musi coś sobą reprezentować. Granie niedostępnej, facet jest facetem więc ma płacić, ma to ma tamto.. a do piaskownicy idź dziewczynko a nie faceta sobie szukasz..

    •  

      pokaż komentarz

      @r5678: Człowieku, zamiast siedzieć na wykopie i brać udział w tym mizoginistycznym seansie żalów i narzekań, szukaj numeru do kandydatki numer 1 i dzwoń!

  •  

    pokaż komentarz

    Fejkowo-grafomański wysryw z papilot.pl, ale takie sytuacje jak ta opisana oczywiście się zdarzają. Nie ma nic złego w pytaniu "Czym się zajmujesz?", natomiast gdy na pierwszym spotkaniu jakaś locha, która nie jest jeszcze nawet twoją dobrą znajomą czy koleżanką docieka ile zarabiasz, to już wiesz z kim masz do czynienia i chyba nie muszę dodawać co należy z nią zrobić.

  •  

    pokaż komentarz

    mogl oklamac ze duzo zarabia przeleciec i zostawic.one lubia byc oszukiwane

  •  

    pokaż komentarz

    Mamy XXI wiek, a ludzie czytają i komentują teksty zmyślane przez stażystki zatrudnione w redakcjach ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Abstrahując od tego ze artykuł to fake, to prawda jest taka, że kobiety (nie tylko w PL), w uproszczeniu, oczekują od partnera pieniędzy. Facet z kolei patrzy na wygląd. Taka jest natura, nie ma sensu z nią walczyć. Dlatego modelki chętniej wiążą się z bogatymi a nie z modelami. Nas w dzieciństwie karmiono bajkami i nadal część z nas chce w to wierzyć.
    Oczywiście to uproszczenie, bo dochodzi dużo innych czynników: np. fajnie się ze sobą dobrze dogadywać, mieć wspólne tematy. Dobrze, żeby kobieta nie była chciwa, a facet nie uganiał się za innymi dupami, itd. Deal długoterminowy ma polegać na tym, że młoda kobieta jest wierna facetowi, a później facet jej nie zostawi dla młodszej. Tym niemniej nie możemy mieć pretensji do kobiet, że chcą mieć pewność że jak będą rodzić dzieci to facet je utrzyma, a kobiety, że oglądamy się za dupeczkami - taka jest nasza głęboko skryta natura (jakże przeciwna feminizmowi).