•  

    pokaż komentarz

    Właśnie sobie przypomniałem, że miałem kiedyś podobną sytuację. Stałem w korku na środkowym pasie, chciałem zmienić na prawy. Włączyłem kierunek i właśnie taksiarz zrobił mi miejsce. Jak zacząłem wjeżdżać to przyśpieszył. Nie wiem jak to się stało, że udało mi się wrócić na środkowy no ale nie trafił mnie. Skończyło się na jego machaniu ręką. Nie wiedziałem wtedy, że tak robią. Masakra

  •  

    pokaż komentarz

    Ewidentnie wina kierowcy Mercedesa, już pominę właczenie kierunkowskazu po uderzeniu, ale widać, że tam pas drogowy idzie po lekkim lewym łuku i kierowca taksówki chciał jechać swoim pasem, co daje złudzenie, że skręcił w prawo by w niego wjechać.
    Jakby miał kto wątpliwości widać to dobrze gdy sie już zatrzymali po zdarzeniu drogowym, taksówka jest centralnie na swoim pasie, napisze ktoś, że to jest 15 metrów od zdarzenia drogowego. Tak, ale siedząc za kierownicą na taką odległość oceniasz usytuowanie swojego pasa ruchu.

  •  

    pokaż komentarz

    Bezcenny widok jak włączył kierunek po tym jak ogarnął co odj$@$ł :D

  •  

    pokaż komentarz

    Ja oglądam ten filmik i oglądam, i chciałbym zobaczyć tak jednoznacznie to o czym mówicie. Sytuacja w taksówce mogła wyglądać zupełnie inaczej. Zauważcie, że taksówkarz dał w pedał nieznacznie wcześniej niż manewr podjął Mercedes. Jechał w prawo bo droga skręca w prawo.

    Ja oglądając ten film mam wrażenie, że taksówkarz znając drogę czekał co zrobi Mercedes. Jak już myślał, że Mercedes pojedzie prosto to dał gazu - i stało się to czego się obawiał, Mercedes zdecydował się jednak skręcić. Moim zdaniem nie było to celowe, tylko zwyczajnie taksówkarz nie wyczuł intencji kierowcy Mercedesa.

  •  

    pokaż komentarz

    ten kierowca merca tez jakis mega niedoruchany jezdzi tak ze sie prosil o wymuszonko