•  

    pokaż komentarz

    Filmik był już parę razy tutaj.

    Ja mam podobnie psychotyczną szefową. Wpada raz na jakiś czas do firmy i robi afery o pierdoły. Nie wspomnę o tym jak bardzo jest skąpa w inwestycje. A jaki jest tego skutek? Ano raz np przypieprzyła się, że zamówiłem jednemu kierownikowi podstawkę chłodzącą do laptopa, mimo że sama zatwierdziła zakup 3 miesiące wcześniej. Wpadła do firmy, chodziła po biurze szukając pretekstu i nagle zauważyła i zaczęła się dyskusja. Wszyscy się na nią patrzyli jak na idiotkę a ja cierpliwie słuchałem jej wywodu (bo nie dała sobie wyjaśnić jak to działa). W 5 minut tak mi zepsuła nastrój, że przez kolejny tydzień nie zrobiłem nic w pracy - siedziałem i udawałem że robię a generalnie przeleciałem Internet wzdłuż i wszerz - podejmowałem jedynie akcje wymagające interwencji u użytkowników. Także można powiedzieć, że te jej 5 minut kosztowało ją 1/4 mojej pensji, którą dostałem praktycznie za nicnierobienie.

    Następna sprawa - skąpstwo. Nawet nie chce mi się pisać ile durnych dyskusji muszę toczyć że coś trzeba kupić do firmy bo jest stare i w perspektywie czasu przynosi straty - ale to jest nie ważne bo nowy sprzęt kosztuje pieniądzei to są jej pieniądze a ja nic nie robię tylko wydaje jej kasę - a sprzęt przecież działa więc skoro działa to jeszcze nie wymaga wymiany. Szczegół że w ciągu roku zakupy IT kosztują tyle co mechanicy wydają na naprawy ciężarówek w ciągu tygodnia (no może dwóch bo jeszcze subksrybcje na wsparcie do systemu), ale to ja jestem w fimie najbardziej rozrzutny. I tak sobie siedzę i z uśmiechem na ryju obserwuje jak każdego dnia stare sprzęty/oprogramowanie generują niepotrzebne koszty - niczym w grze co jakiś czas z danego sprzętu unosi się taki czerwony symbol dolara oznaczający wydane pieniądze.

    Ogólnie pierwsze zderzenie z szefową było ciężkim przeżyciem a teraz patrzę na to wszystko z zadowoleniem jak taki frustrat dużo traci przez swoje zachowanie, które im dłużej się przyglądam przypomina mi rozwydrzonego bachora.

  •  

    pokaż komentarz

    Tacy prezesi, za tę samą prace w Niemczech płacą 4x mniej... wiecie już skąd te wille pod miastami są :)

  •  

    pokaż komentarz

    Poza tym że całkiem niedawno było to pan niech poczyta kodeks pracy a potem nauczy się odejmować... 15 min czyli 900 sek nie jest jego i niech się paluje :p