•  

    pokaż komentarz

    Serio im podał identyczne dane jak ze swojego prawdziwego dowodu? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) No w sumie i tak mała szansa że ci z drukarni zaczną coś z nim robić ale ja bym nie spał już spokojnie...

  •  

    pokaż komentarz

    Najważniejsze pytanie, dlaczego nie spróbował wziąć chwilówki i w chwili podpisywania umowy wyjawić obsłudze prawdę?
    ps. 9:10 mój ulubiony komisariat na Przymorzu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gej: Na mojego zmarłego ojca, ktoś nabrał telefony w Orange. Jak pojechałem na Policje/urzędów aby zgłosić sytuacje i żeby nikt nie posługiwał się jak by co jego tożsamością. To mnie zbyli jak to powiedziała Pani Policjantka - "kredyty, chwilówki? do tego trzeba 2 dokumenty ze zdjęciem, nie ma możliwości aby ktoś wziął".

    •  

      pokaż komentarz

      @Gej: Jestem przekonany, że w chwilówkach tym bardziej by przeszło. Nie widzę sensu empirycznego potwierdzania że woda jest morka.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli w #play się nie nabrał, coś mu od razu nie pasowało i karty nie wymienił, a w #tmobile coś jej nie pasowało, ale kartę mu wymieniła i dopiero po wymianie powiedział, że tamten dowód był kolekcjonerski. Dobrze rozumiem?

    Po 2 pracuje w miejscu gdzie obcuje się z dowodami. Raz miałem styczność z fałszywką. Połapałem się od razu. Gościa chciałem zmylić i normalnie z nim rozmawiałem itp. Wyszedłem na zaplecze zadzwonić po policję. Gość się połapał, bo jak wyszedłem już go nie było.

    Drugim razem dostałem do ręki dowód, który dziwną miał powłokę. Powiadomiłem klienta, że idę jego dowód wrzucić na skaner i że proszę, aby się nie obrażał. Przyniosłem skaner dowodów, wrzuciłem go do środka, świecił ślicznie, oddałem klientowi. Ten mnie pochwalił, bo powiedział, że wszyscy mówią gdzie nie poda ten dowód, że dziwny w dotyku jest, a nikt nigdy nie sprawdził autentyczności plastiku.

  •  

    pokaż komentarz

    Na policji standardowo petent sprowadzony do parteru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    We wszystkich miejscach w których wymagane jest spisanie danych z dowodu powinny być obowiązkowe szkolenia dla personelu z odróżniania oryginałów od podróbek. A może nawet przepuszczenie dowodu przez jakąś maszynkę sprawdzającą lub coś podobnego.
    Jest jakieś durne RODO, które nie działa a problem kradzieży tożsamości jest o wiele poważniejszy. Cyk i można się obudzić z kredytami i chwilówkami.
    Bo to nieprawdopodobne, że można było legalnie wytwarzać takie dokumenty. W końcu zmieniło się prawo w tym zakresie. Lepiej późno niż wcale.