•  

    pokaż komentarz

    Znam takich co to sobie biorą godziny urlopowe na zlecenie xD Zamiast iść na urlop, odpocząć, poleżeć brzuchem do góry to nieeeeee, booo kurła kasiora ważniejsza :DD A pózniej stękanie bo musi w robocie siedzieć...noooo kurdebele, na własne życzenie bo przecież kasiora ważniejsza od 2tyg resetu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zamiast iść na urlop, odpocząć, poleżeć brzuchem do góry to nieeeeee, booo kurła kasiora ważniejsza :DD

      @wojna: hmm jak daawno temu zaczynalem "przygode z gornictwem" pracowalem w prywatnej firmie swiadczacej uslugi dla kopaln (czyli prywaciarz normalnie pracujacy pod ziemia)
      i byl tam zatrudniony pewien koles...emeryt gorniczy (z normalniej kopalni) pracowal tylko 10 miesiecy w roku (zeby nie przebic jakiestam stawki bo by mu emeryture wstrzymali) a na pozostale 2 mce jezdzil zbierac szparagi do niemiec.....przebij to :PPP

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Kurka takiego podejścia to całkowicie nie rozumie ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ludzie zamiast korzystać z życia to je całe w robocie spędzą. Na końcu umrze i nici z pieniędzy za którymi tak gonił...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: no wlasnie a poza tym jak sie cale zycie nie dorobil to na koniec kariery chce?
      moze (ale to wielkie moze) zrozumialby mlodego, rozpoczynajacego kariere ktory chce sie dorobic na (bo ja wiem) dom? samochod? itp itd
      a to "stary kon" juz emeryt (czyli ma pewne zrodlo pieniedzy)... tylko kiedy ma je zamiar wydac?

      ja juz tez swoje lata mam i pracuje w dosc ciekawej branzy - czeste delegacje za granice
      i teraz jesli pracuje na miejscu w pl to mam stala wyplate (nie narzekam) ale jesli jade w delegacje (3tyg roboty / 1 tydz wolnego w polsce) to oprocz wyplaty mam drugie tyle+ z diety i nadgodzin - wychodzi calkiem fajnie "4 zera" nie sa czyms nieosiagalnym
      ale po co mi to? jakbym byl mlody to jaknajbardziej ale teraz inaczej sie patrzy "dorobkowanie"

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 ja spróbuje przebić. Mam znajomka co z żoną dobrze zarabia, pracują na przeciwnych zmianach więc się mijają. Robia 4x12h. Mieli kredyt na dom, teraz wzięli większy dom na większy kredyt (500k euro), żeby psy i ptaki miały gdzie biegać i latać ( ͡° ͜ʖ ͡°). Efekt jest taki że jeszcze jakieś 25 lat muszą robić 5x12h haha i widywać się na 10 min na korytarzu w pracy. I tak do zaj@@?nia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Ja wziąłem dwa dni wolnego, żeby porobić dla drugiej firmy. Skończyło się na piciu piwa przez dwa dni ...
      Ale co miałem zrobić to zrobiłem, więc nie ma to tak że olałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: a ile maja lat?
      jesli 20 czy tez 20 kilka (<35) to pomimo ze nie "moj styl" jeszcze po glaebokiej analizie moze bede w stanie zrozumiec
      ale jak ktos 40+ tak sie zachowuje to nie pojmuje

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: No ale mnie akurat nie dziwi, że młoda osoba pracuje normalnie cały rok, to że dostaje emeryturę nie oznacza, że od razu trzeba sobie wszystko odpuszczac.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ja ostatnio spotkałem budowlańca co od poniedziałku do piątku robil w firmie wykończenia a sobota i niedziela swoją robotę prywatnie. 5 lat codziennie do pracy. Niewyobrażalne

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: > a to "stary kon" juz emeryt (czyli ma pewne zrodlo pieniedzy)... tylko kiedy ma je zamiar wydac?

      A pomyślałeś, że może nie pracuje by mieć dla siebie, tylko może dla wnuka na studia odkłada bo mu chce pomóc? Różne są powody... Głupio tak oceniać, jak się w ogóle nie zna sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you: A co w sytuacji utraty zdrowia? Komornik?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @Hedage: dokładnie mógł tez odziedziczyć jakiś dług bądź samemu go kiedyś narobił. Albo utrzymuje chorego członka rodziny takie rzeczy potrafią sporo kosztować.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna pewnie mu nie starczało na bułki

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna
      @gorzki99

      Ale nie zawsze tu chodzi o pogoń za kasą. Znajomy muzyk z orkiestry pracuje... bo go żona wk%!!ia. A przecież nic nie zrobi, nie rozwiedzie się, bo mając 77 lat to tak nie za bardzo. Siedzenie w domu to nie dla niego. Woli w firmie syna zapieprzać... I nie o zarobki chodzi...

      Są ludzie, którzy z jakiegoś powodu nie umieją sobie wyobrazić emerytury. No i tak mają do końca życia.

    •  

      pokaż komentarz

      Na końcu umrze i nici z pieniędzy za którymi tak gonił...

      @wojna: a i tak cały czas na długach jechał, bo spłacał kredyt na mieszkanie, jakieś 10-cio letnie auta (bo na nowe nie stać), wakacje dla dzieci i żony, odkładał na studia dla dzieciaków... A żona uważała, ze ona pracować nie musi, więc facet zap...lał.
      Faktycznie - żądza pieniądza go napędzała...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: bo to się pracoholizm nazywa, mój dziadek to miał. Straszna sprawa, wyszedł ze szpitala po zawale to ledwo na wieś przyjechał już po worki 20kg leciał w garniturze. Wcześniej pracował na kopalni po pracy pracował u ogrodnika i miał jeszcze swój ogródek.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: ją w tygodniu od 7-15, w sobotę i niedzielę od 6-18, dodatkowo dochodzą raz na jakiś czas nocne fuchy. Narazie rok tak ciągnę, ale to mój świadomy wybór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @wojna: a może chciał dzieciom pomóc? Poza tym jak można nic nie robić przez dłuższy czas? Dla samej rozrywki można pracować

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Ja raz sprzedałem urlop, nigdy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Znam przypadek, że po skończeniu budowy domu nie doczekał umeblowania.... zawał nie wybiera.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Jak pracujesz na kierowniczym stanowisku to jesteś na urlopie a i tak dziennie 2 godziny na telefonie..
      a jak jesteś chory to zamiast leżeć, home office.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna ja niestety albo stety tak zrobiłem w tym roku, raz 7dni w marcu, raz 6dni w czerwcu. Młody jestem na dorobku, a stawka była dosłownie 5x taka jak zawsze. Nie twierdzę, że to mądre. Plus taki, że nie miałcze, że do pracy muszę iść ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @lowrider4you:
      A za 10 lat jeden padnie na zawał, drugi nie uciągnie rat kredytów i sprzeda ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Kurka takiego podejścia to całkowicie nie rozumie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @wojna: jak człowiek całe życie nic innego nie robi, nie ma zainteresowań ani hobby, a jego dzień wygląda tak, że po robocie siada przed telewizor i za 2h idzie w kimę, tylko po to żeby wstać do roboty, to jak po 50 latach takiej orki wyobrażasz sobie, że nauczy się znajdować sobie inne zajęcia?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: bo pracodawcy za mało płacą , bo podatki dla pracownika są zbyt wysokie,

      ja też brałem urlop na którym pracowałem w innej firmie, czemu ?
      bo pensja 3000 wówczas w Warszawie nie pozwalała żyć i zarobić na mieszkanie,
      więc musiałem mieć 2 prace, orać kilka lat po 7 dni w tygodniu by zarobić 6-7 tysięcy miesięcznie , dzięki czemu dopiero mogłem mieszkanie spłacać

      to prawda, że pracujemy za dużo (Polacy wg Eurostatu pracują najdłużej, zachód pracuje średnio 35 h w tygodniu my 48) ale ... zarabiam 3600 netto (mgr , politechnika ukończona kilkanaście lat temu) i szukam pracy lepszej, żeby mieć 1 zajęcie z którego zarobię na te wakacje o których wspominasz,
      najwyższa oferta jaką dostałem to 3000 czyli 600 mniej, kolejna oferta to było 3000 ale BRUTTO czyli jeszcze mniej,

      koszty życia w Warszawie są jakie są, kredyt lub wynajem to 2-3 tysiące miesięcznie, opłata za żłobek gdy w państwowym miejsc brak to 1500 itd.
      metr mieszkania na mojej ulicy kosztuje 10-11 tysięcy , 3 lata temu jak kupowałem kosztował 7 tysięcy,

      myślisz, że ja chce pracować ? jakbym wygrał w totka rzuciłbym robotę i wyszedł i po prostu ją porzucił , nie przepracowałbym sekundy gdybym wygrał kilka baniek w totka , to nie jest to, że ludzie chcą pracować , ludzie muszą

      a apropos hobby - na wykopie parę razy wdałem się w dyskusje z ludźmi piszącymi, że są pracodawcami, jedyne co mieli do powiedzenia to "oszczędzaj, wydawaj mniej, nie musisz jeździć w góry, nie musisz mieć butów trekkingowych, nie musisz wydawać na treningi i hobby" "3000 to i tak za dużo" - czyli mentalność ich jest zyebana, wg nich (sami mają po kilka aut) pracownik ma jedynie zarobić by jeść , ma nie chorować, ma im przynosić zysk i koniec - mentalność skrajnych korwinistów przez których ludzie zostają socjalistami

      uwierz, gdybym znalazł ofertę pracy za 6000 netto za pół etatu to bym wolał więcej czasu spędzać z kobietą, z rodziną, z przyjaciółmi, na hobby, na sport, na spacery i zwiedzanie, póki co znajduję oferty za 3000 za etat, bo próbuję zmienić pracę na lepszą gdyż z 3600 ciężko wyżyć w stolicy mając hobby , chcąc lepsze auto, większe mieszkanie , uprawiając drogi sport, serio wolałbym pospacerować po ulicach Rzymu czy Florencji czy Alpy znów zobaczyć a nie siedzieć za klawiaturą i segregatorami

      dodatkowo muszę matce (72 lata ma) do leków dokładać, bo ona ma tylko 2000 emerytury (Warszawa) , całe życie była nauczycielką i pracownikiem cywilnym Wojska Polskiego , cywilom służby płacą bardzo mało (przerabiałem to)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: a potem dożywa do wieku kiedy może pozwolić sobie na podróże, czyli ile według polactwa i śmiesznego mitu pracy? 60 lat? I zdycha na zawał.

      Świetny deal. Jak urlop to miesiąc pod rząd, wyrzucić telefon i podróżować. A prace mieć głeboko w 4 literach, zawsze się znajdzie nowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: może tyrał bo musiał komuś na operację uzbierać, nie pomyślałeś ?

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: na Twoim miejscu wyjechałbym. Rodzina będzie miała z Ciebie taki pożytek, że w wieku 45-50 lat rąbniesz na zawał, warto?

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: kolego ja mam prawie 45 lat,
      usamodzielniłem się dopiero mając 38 lat, wtedy kupiłem piewsze mieszkanie i wyprowadziłem się formalnie od matki z jej kawalerki, oczywiście nie mieszkałem z nią do 39 roku życia, wynajmowałem jeden pokój u starszej pani na Ursynowie, za pokój płaciłem 800 złotych

      ja studia kończyłem 2002, wtedy było 20% ponad bezrobocia, ludzie zabijali się o darmowe staże "wolontariat"

      czemu nie wyjechałem ? jestem powiedzmy to nietolerancyjny na lewactwo zachodu - no wiesz, islam, kolorowi, gender, lgbt itd. nie pasowało by mi "multikulturalne" społeczeństwo, źle bym się czuł mijając co chwilę bojowników ISIS lub trans-cioty

      pochodzę z rodziny o długich wojskowych, patriotycznych korzeniach, dla mnie słowo Polska, Ojczyzna coś znaczą - dlatego nie wyjechałem, zapewne zrobiłem błąd, ale serio, ciężko by mi było żyć na postępowym zachodzie, pewnie miałbym już kilka wyroków za mowę nienawiści, bo dla mnie facet z brodą napakowany nigdy nie będzie kobietą, a jeśli paker z brodą mówi o sobie kobieta to dla mnie jest to osoba chora psychicznie do leczenia,

      czytałem koran, czytałem talmud - wiem co mówią, szariat mi nie pasuje, lubię bekon, lubię dziewczyny w bikini oglądać

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: czy znajdzie się nowa praca, szanowny mirku:

      https://www.linkedin.com/pulse/%C5%9Blepota-pracodawc%C3%B3w-czy-bran%C5%BCy-hr-4050-na-rynku-pracy-marek-pinkas

      w ciągu pół roku ogłaszania się dostałem 3 odpowiedzi :
      3000 netto najwyższa (a wymagania większe niż mam obecnie zarabiając 3600, oczekiwali uprawnień budowlanych)
      3100 brutto (a wymagania większe, dyspozycyjność 24/7 bo to hotel szukał inżyniera i specjalisty ds administracji hotelem)

      mam kolegów w wieku np. 53 lata - szukaja pracy lepszej bo w urzędzie mają 2900 na rękę , wyobraź sobie, że przez 2 lata nikt nie odpowiedział im na oferte, a mam znajomych co nawet doktoraty mają (nie humaniści, fizyka kwantowa)

    •  

      pokaż komentarz

      czemu nie wyjechałem ? jestem powiedzmy to nietolerancyjny na lewactwo zachodu - no wiesz, islam, kolorowi, gender, lgbt itd. nie pasowało by mi "multikulturalne" społeczeństwo, źle bym się czuł mijając co chwilę bojowników ISIS lub trans-cioty

      pochodzę z rodziny o długich wojskowych, patriotycznych korzeniach, dla mnie słowo Polska, Ojczyzna coś znaczą - dlatego nie wyjechałem, zapewne zrobiłem błąd, ale serio, ciężko by mi było żyć na postępowym zachodzie, pewnie miałbym już kilka wyroków za mowę nienawiści, bo dla mnie facet z brodą napakowany nigdy nie będzie kobietą, a jeśli paker z brodą mówi o sobie kobieta to dla mnie jest to osoba chora psychicznie do leczenia,

      @vilas: jeżeli chodzi o pierwszy akapit mam niby tak samo ale...

      Jeżeli chodzi o 2 akapit, miałem podobnie do momentu jak nie wysiadło mi zdrowie (plecy, bo nie dostałem l4 z powodu zapalenia płuc i kaszlałem przez 6 tygodni w pozycji pół lezącej).

      Zostałem wtedy sam, NFZ nie pomógł, pracodawca nie pomógł. 8 miesięcy życia z codziennym silnym bólem.

      Wtedy słowo Polska stało się tylko przypadkowym krajem. A praca? Praca miejscem do zarabiania pieniędzy w ciągu 8h i i nic więcej.

      Dlatego przestrzegam teraz każdego, kto kosztem zdrowia pracuje, bo niestety - ale w razie problemów zostajesz sam.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: nie wiem kto Ciebie zaminusował ale fakt jest taki, że potem nie stać na podróże,
      moja matka walczyła z komuną (solidarność w 1980, wyrok w stanie wojennym) , była nauczycielką, po 1990 poszła do sztabu wojska polskiego do ministerstwa , pracownik cywilny - dziś ma 2000 emerytury , czynsz ma 400, na leki na ciśnienie wydaje parę stów - gdybym nie dawał jej na leki to by głodowała
      muszę jej czynsz płacić, to 400 miesięcznie

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: jak mają doktoraty to tylko uczelnia albo wyjazd. W polsce nie ma hi tech więc nie znajdą tu pracy, taka prawda.

      Faktem jest, że pierwsze spotkania zwykle odbywa się z bardzo młodymi specjalistami. Dla nich jest to często pierwsza praca. Niewiele jeszcze wiedzą o życiu, dopiero co skończyli studia.

      Po tym fragmencie przestałem czytać. Specjalista, 1 praca? Jeżeli napisane z przekąsem do bardzo słaby ten przekąs.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: prywaciarze - dlatego kolego jestem urzędnikiem, robie w urzędzie ,

      ja też leczę kręgosłup i serce (nadciśnienie) , regularnie tabletki biorę ,
      pracodawcy i chorowanie ... znam to kolego,
      jak moja matka wylądowała w szpitalu z podejrzeniem wylewu to prywaciarz nie chciał mnie puścić "bo ktoś musi być na magazynie"

      mój kolega z urzędu drugi raz przechodzi raka , poprzednio robił u prywaciarza, ten mu robił problemy bo kolega chorował i na onkologię musiał często chodzić, kolega w końcu został zwolniony przez prywaciarza i poszedł do urzędu

      mam u siebie w urzędzie kobiete której zmarło dziecko , bardzo chorowała , trauma, psychologiczna pomoc itd - tez prywaciarz od niej wymagał i miał pretensje, że ona smutna bo jej noworodek zmarł, w końcu odeszła i przyszła do urzędu

      historii o której mówisz znam wiele, wielu urzędników to ludzie po traumatycznych przejściach od prywaciarzy, sam miałem sąd pracy bo pracodawca nie płacił za nadgodziny, wymagał przyjścia w soboty i dodatkowo zlecenie dał nam za które obiecał premię i nie zapłacił

      byłem logistykiem w fabryce, pracowałem teoretycznie 8-16, a potem sszybko się okazało, że trzeba być 7-21 bo TIR z produkcji czeka na surowce lub wywóz zamówienia,
      pracodawca obiecał 500 złotych za to jak zrobię stronę WWW bo znałem HTML, zrobiłem, nie zapłacił, obiecał, że jak przyjede w sobotę i pomaluję biuro żeby nie wynajmować ekipy remontowej da 500 złotych za pomalowanie pokoju - nie dał, podałem go do sądu pracy (rok 2004)

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: mój znajomy co szuka pracy lepszej pół roku miał praktyki w CERN na zderzaczu cząstek elementarnych, teraz robi jako urzędnik, zero ofert pracy, fizyka jądrowa,
      znam typa co zna się na składzie chemicznym gwiazd i planet - też zero ofert, bo u nas nie ma hi-tech, nie ma elektrowni atomowych, nie ma agencji lotów kosmicznych itd.
      ja sam miałem stypendia naukowe na politechnice (kolejnictwo ukończyłem )

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: współczuje.

      Niestety to znam, choć mam dopiero 28 lat, już miałem etap roku życia jak zombie. Praca, sen, praca sen. No i ból.

      Teraz każde oszczędności pcham w rozwój, po studiach od razu podyplomowka, języki. Teraz 2 podyplomówka, 2 język.

      Chce dojść do etapu, że jak ktoś mi powie choć jedno słowo na k, albo choć raz odmówi urlopu - pakuje walizki i wyjeżdżam. A w pracy się nie pojawiam, i mam w poważaniu świadectwa pracy, dyscyplinarki i inne bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: specjalista - to słowo co on użył oznacza nazwę stanowiska
      w urzędach np. masz stanowiska:
      - ze średnim wykształceniem - podreferendarz, referendarz, inspektor,
      - z wyższym wykształceniem - specjalista, starszy specjalista, główny specjalista

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: nie tego nie da się niczym wytłumaczyć, mój kolega po namowach żony kupił dom na kredyt, jedyne 30 lat spłacania, jedyne 30lat pracy od 8 do 20 bo bez nadgodzin nie stać ich na ratę. Zajebiste życie, od 30ki do 60ki na kredycie bez czasu na cokolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: @KrS1: ja uprawiam strzelectwo, strzelam z broni, mam pozwolenie, lubię sporty obronne militarne, to kosztuje, hobby mam, pracodawcy prywatni z którym gadałem sugerowali rezygnację ze sportu "bo za duże mam wymagania"
      sugerowali rezygnację z turystyki górskiej i szczeny im opadały "jak to buty górskie 600 złotych kupiłeś, to za drogo, kup za 100 w markecie" itd. jeden się oburzył, że jak to kurtkę goretexową mam ? powinienem oszczędniej żyć a nie goretex kupować - ludzie co nigdy w Tatrach na Czerwonych Wierchach czy Świnicy nie byli mówią mi że mam buty za 100 złotych w markecie kupować w góry
      usłyszałem również , że powinienem zrezygnować z posiadania auta, czyli pracodawcy oczekują wegetacji - korwiniści a potem zdziwienie, że socjalistom rośnie poparcie,
      im bardziej oni będą wymagać bym ja obniżył moje oczekiwania tym bardziej ja będę się socjalizować ;)
      te chamy egoiści nie rozumieją drugiej zasady dynamiki Newtona - akcja budzi reakcję,
      ich egoizm budzi poparcie dla socjalistów (w moim przypadku narodowych)

      żyje się raz, życie ma się jedno, chcę to życie spędzić miło, sport, znajomi, zwiedzanie, góry , seks a nie tyranie tyranie tyranie

      rodziny pewnie mieć nie będę wiesz czemu ? bo nie miałem na mieszkanie, jak miałem 30 lat (2008 rok) nadal mieszkałem z matką czemu ? bo zarabiałem 2300 złotych na rękę a za wynajem kawalerki chciano 1500,
      potem wynająłem pokój za 800 złotych i mogłem spotykać się z dziewczyną która też nie miała swojego, przez 7 lat tyrałem na 2 prace, tak masz rację, czas uciekł, straciłem życie, tak to prawda,
      dziś mam 35 metrowe mieszkanie własnościowe, ekonomia jest taka, że jak je kupowałem to kosztowało 250 tysięcy dziś na mojej ulicy za moje mieszkanie widziałem oferty 380 tysięcy złotych ,

      chciałbym założyć rodzinę , ale kobieta ma już 38 lat i ciężko w tym wieku zajść i urodzić zdrowe , zmiana kobiety pewnie by pomogła, ale 25 latka nie poleci na 42 latka z zarobkami 3600 , poleciała by na gościa co ma 36 000 , siedzenie nonstop przy kompie kosztowało mnie 30 kg dodatkowej masy , muszę zrzucić 20 kg, lekarz kazał, to efekt pracy na 2-3 firmy przez 7 lat, 7 dni w tygodniu,
      o tyle dobrze, że mieszkanie za gotówkę kupiłem bo zarobiłem i oszczędziłem 200 tysięcy w ciągu 7 lat, do spłacenia mam tylko 31 tysięcy złotych , dlatego szukam pracy bo mam problem jak te 31 tysięcy spłacić !
      w 2016 kupiłem mieszkanie za gotówkę za 250 tysięcy , ale dziś na to samo mieszkanie bym musiał dać 360 tysięcy - nieosiągalne

      te ich oferty 3000 złotych pensji są żenujące, ja mam 3600 + trzynastka , i oczekują jeszcze uprawnień budowlanych i jakichś kursów na wózek widłowy itd.
      bo szukałem jako , że znam CAD, SolidWorks (moja praca to kontrola spełniania norm, kontrola czy dane urządzenie spełnia normy unijne) przy czym ja mam 15% wysługi , bez wysługi w urzędzie bym miał 3100 netto , dodatkowo mam wysokie stanowisko , koledzy zarabiaja po 2500 2900

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: a gdzie mieli by mieszkać ?
      nie każdy odziedziczy coś po rodzicach, mój ojciec umarł jak byłem w pieluchach , matka ma kawalerkę, jak widzisz usamodzielnienie się bez kredytu ?
      dom pod miastem może być tańszy niż kawalerka w centrum Warszawy

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: dobrze opisałeś życie zwykłego gościa w większym mieście. Mam bardzo podobnie, tyle że ja z Wrocławia. Ceny mieszkań to jakiś kosmos.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomsgt: dziękuję

      ale pomyłka Kolego Szanowny ideowa

      to nie ceny są za duże, to zarobki są za małe (również to wynik tego, że w Polsce płacisz podatek już od pierwszej pensji bo próg jest niski, na zachodzie człowiek co ma niską pensję nie płaci podatku przez 8-10 miesięcy roku)

      jedno to pracodawcy "janusze biznesu" którzy sobie kupują kilka aut, dzieciom domy i auta a pracownikom mówią, że więcej nie mogą zapłacic bo firma biedna, racja leży po środku nie mają jej ani korwiniści ani pisowcy , medal ma 2 strony i januszostwo egoizm biznesmanów i podatki zbyt duże dla pracownika,

      kwota wolna na zachodzie to 8-10 pensji minimalnych, u nas to 1.3 pensji minimalnej brutto

      my od razu płacimy 19%, na zachodzie zanim zapłacisz 19% to ... musisz lepiej zarabiać

      ceny nie są duże, zarobki są małe,

      auto czy spodnie czy telewizor kosztują podobnie na całym świecie, w Europie,
      tylko w jednym kraju masz 2000 euro a w drugim 600 euro

      dlatego w jednym kraju ludzie mają 15 letnie auta powypadkowe a w drugim co 8 lat zmieniają na kolejne nowe z salonu

      wyobraź sobie, że na obniżce PIT zyskujesz 500 netto miesięcznie - już cena mieszkania przestaje być aż tak kosmiczna bo możesz odkładać ! jak możesz odkładać co miesiąc kilka stów to po paru latach masz np. 20 tysi oszczędności czyli już wkład na meble i glazurę masz

      kolejne 500 to januszostwo szefa chciwego, jakby sytuacja pracownicza (brak imigracji) wymusił zapłacenie więcej to masz 1000 miesięcznie więcej i odkładasz go odkładasz , po kilku latach masz kilkadziesiąt tysięcy, kupujesz mieszkanie, zakładasz rodzinę, masz upragnionego potomka ,
      potem kupujesz auto nowe a nie wraka i nie boisz się, że airbag nie zadziała

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: oni akurat mieli dom co prawda dzielony z rodzicami, ale to ogromny dom i dla siebie mieli realnie 2 piętra ze wszystkim oddzielnym od rodziców, tylko żona chciała sobie podnieść status społeczny i chciała nowy ładny dom jak mają koleżanki w modnej dzielnicy ¯\_(ツ)_/¯

      Jak widzę usamodzielnienie się bez kredytu? Odkładanie pieniędzy i mieszkanie z rodzicami tak długa jak można, za odłożone pieniądze kupić skromne mieszkanko/domek etc zależnie od możliwości. Skoro domek pod Warszawa tańszy niż kawalerka to czemu ktoś miał by się konieczne na ta kawalerkę upierać? Są samochody, autobusy etc. można dojechać.

      Wiem, że może być ciężko bez kredytu więc ok czy musisz brać kredyt na kilkaset tysięcy i ledwo zarabiać na ratę? Czy może wystarczy np połowa tego na skromny dom/mieszkanie? I bezproblemowe spłacenie raty. Zwyczajnie ludzie chcą się pokazać i jak z autami biorą kredyt i żyją ponad stan choć życiem to ciężko nazwać bo realnie przez następne xx lat życia będą robić tylko na kredyt i podstawowe potrzeby. To kończy się tym, że np trzeba kupić nowy TV bo stary się popsuł a więc kolejny kredyt bo wszystko wydają na ratę mieszkania, nowe auto? kredyt. Ludzie sami zapędzają się w kozi róg i życie na kredycie.

      Nie wiem też co to za moda, żeby za wszelką cenę jak najszybciej się wyprowadzać od rodziców? Ok rozumiem jak jest wspomniana przez ciebie kawalerka, ale w innym przypadku nie ma sensu tego robić na siłę bo w Polsce nadal mentalność, że mieszkanie z rodzicami to wstyd co jest zwyczajnie głupotą w wielu przypadkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: sam jestes sobie winny swojej sytuacji, wiec nie obwiniaj swiata tylko siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: odkładanie - gadasz bez znajomości realiów
      mieszkanie w Warszawie 400 tysięcy, odkładanie z pensji 3000 netto niemożliwe, z pensji 3500 zaciskając pasa bez hobby odkładając 500 miesięcznie musiałbym oszczędzać przez ... 66 lat po 500 złotych

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna jak to się mówi, na wakacje do drugiego pokoju huehue

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: jeśli człowiek by dostał po studiach pracę za 3500, odkładał 500, to realnie 66 lat oszczędzania + 25 rok ukończenia studiów = 91 lat kiedy by można kupic mieszkanie i to w stanie surowym bez mebli ,
      przy oszczędzaniu 1000 miesięcznie (o ile to możliwe) zajęło by 33 lata czyli 25+33=58, wiek w którym można kupić mieszkanie w stanie surowym, do tego remont (glazura, meble, sanitarne wyposażenie) kolejne 50 tysięcy czyli mniej więcej w wieku 65 bez kredytu kupujemy 45 metrów w dalszej lokalizacji od Śródmieścia i wyprowadzamy się od rodziców

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: @tomsgt: zobaczcie jak pały minusują, pewnie "biznesmani, pracodawcy" płacący "3000 to dużo, niech pracownik nie wymaga by posiadać buty lepsze" a sami auta za 300 tysi w leasingu odpisywane od podatku, zakupy na działalność odpisywane od VAT nawet jak sobie ubrania kupują, minusują, że ludzie chcą życ godnie

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: ja od paru lat biorę urlop żeby robić zlecenia :) no ale za normalną wypłatę nie da się w polsce dobrze żyć, poza tym nie dostałem mieszkania po babci a kilkaset tysięcy złotych z nieba nie spadnie

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: kiedy zaczynałem prace w Irlandii, wynajmowałem pokój od Polaka, który pracował jako kelner. Niby wszystko Ok, ale przychodził do domu koło północy, a wychodził o 7 rano. Okazało się, że przez dzień pracuje na budowie, później jedzie do hotelu, gdzie jest kelnerem. W weekendy zamiast na budowę, udawał się na zamknięty płac zabaw (kulki, boiska, ściany wspinaczkowe itp).
      A to wszystko po to, aby .... zarobić na wesele. Takie huczne, na pół wsi. Na 3 dni.

      Po dwóch miesiącach takiej harówki, postanowił odwiedzić narzeczona- zrobić jej niespodziankę i oznajmić, że już ma polowe uzbierana.

      Niespodzianka się udała- dziewczę się nie spodziewało jego wizyty i nadrabiali znajomosci z jego... bratem. Jeszcze dostał opierdziel, że ona jest młoda, ma swoje potrzeby, a on haruje jak wół i nie ma czasu na nic.

      Wbrew pozorom historia skończyła się happy-endem. Uniknął małżeństwa z dziwką, przypomniał sobie, że jest elektronikiem a nie kelnerem, za zarobione pieniądze zrobił kursy dokształcające i teraz zarabia 2x tyle co w hotelu i na budowie.
      Ba, można złośliwie rzec, że jeszcze jeden happy-end miał miejsce- z ostatniej wycieczki nie wrócił sam :)

      Jego eks została samotna madką z trojgiem dzieci- każde ma ponoć innego ojca- żyje z alimentów i 500 plus. Na codzień walczy, aby (jej) prawda o szczepionkach wyszła na jaw, faszeruje dzieci lewoskrętna witamina c i włóczy się po różnych targach altmed.

    •  

      pokaż komentarz

      @worm_nimda: brrr, też nie mam żony i rozumiem samobójstwa mężczyzn ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomsgt: @KrS1: czytałem dalej co ludzie piszą, ale "jaja", czytałem wypowiedź jakiegoś ... pewnie kolejny "wspaniały pracodawca młody nastawiony na sukces" który pisał, że ... i tu mi szczęka opadła, że żeby pracownicy nie siedzili po nocach oglądając fora czy grając w gry bo potem w pracy są mniej wydajni i zaspani i wolniej robią

      tacy pracodawcy (głośno wychwalający korwinistów) są największą antyreklamą wolnościowców i są jednocześnie największym paliwem elektoratu PIS

      jeden biznesman piszący , że ma kilka aut (w tym dla dziewczyny kupił mega drogiego suva) pisze mi abym ograniczył hobby, przestał jeździć w góry, nie uprawiał sportu ,
      drugi mówi ludziom by nie oglądali do późna filmów czy nie grali w gry bo w pracy będą zaspani i mniej efektywni,

      żenada, a potem krzyczą hurr durr zły pis, złe pincet plus, zły kodeks pracy, zły PIP, złe podatki,
      egoiści nie zdolni do zrozumienia, że pracownik również może uprawiać sport, mieć hobby, w wolnym czasie poimprezować lub chorować

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: sam sobie narzucasz ograniczenia i powody do stresu poprzez uprzedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jonn: jakie ograniczenia ? co masz na myśli, masz na myśli wyjazd na zachód ?
      a co jak wszyscy wyjadą, co z Polską, co z rodzicami , rodzinami, co z krajem o który walczyli dziadkowie w powstaniach ? wyjechać ? to masz na myśli ? a za co dziadkowie walczyli

    •  

      pokaż komentarz

      @Hedage tiaa oni wszyscy dla wnukow to robia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jonn: jakie ograniczenia ? co masz na myśli, masz na myśli wyjazd na zachód ?
      a co jak wszyscy wyjadą, co z Polską, co z rodzicami , rodzinami, co z krajem o który walczyli dziadkowie w powstaniach ? wyjechać ? to masz na myśli ? a za co dziadkowie walczyli
      @vilas: przecież wszyscy nie wyjada. A przynajmniej nie od razu. (Nie) rząd będzie miał sporo czasu na reakcje. Póki co, rząd sam nakłania do wyjazdów.

      źródło: embed.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: ale to nie tylko kwestia 4 razy większej pensji jest tym o czym piszą imigranci,
      nie o PIS chodzi , PIS akurat powstrzymał (pincetplusem)
      chodzi ludziom również o traktowanie pracownika, pozwolę sobie zacytować wypowiedź jakiegos robotnika , cytuję:

      "w Polsce szef krzyczał do mnie zapie*** chu** na dźwig 45 m wysokości gdy wiał wiatr 20 m/s, jestem w UK i jak jest wiatr 9m/s to szef ze względu na BHP każe schodzić z 12 m podnośnika"

      również chodzi o przypadki w stylu "firma nie ma kasy, musicie przyjść w sobotę, mam 10 na wasze miejsce, co to jest ,że o 22-giej w sobote telefonu służbowego nie odebrał, a ile w tym kiblu siedzisz, jak masz sraczkę to odpracuj" a za chwilę "córce nowego SUVa kupiłem, BMW X4, specjalna wersja full wypas"

      rząd i podatki to tylko JEDEN z elementów,
      gdyby PIT obniżyć do 10%, kwotę wolną dać 20 tysięcy - zyskamy kilka stów jako pracownicy (przeciętnie człowiek zarabia np. 3000 netto, 5000 brutto czyli zyska 400 miesięcznie netto na przykład)

      ale to będzie 400 złotych a nie 2-3 krotność dochodów,
      BHP i jego ignorowanie, mobbing to drugie
      januszostwo które powoduje kolejne 2-3 stówy to kolejna rzecz

      sprawa PIT nie spowoduje że dochody wzrosną 3 krotnie
      wzrosną nam o 10% , jak zarabiamy 3000 na rękę to dadzą 3300 łącznie może 3400 ,

      to nadal nie jest to co "zapier*** chu***" gdy każe się operatorowi dźwigu wchodzić na wysoki dźwig w czasie prawie wichury,
      to nie to ,że jak matka Ci znadzie się w szpitalu to szef powie "gówno mnie interesuje, ktoś musi na magazynie siedzieć" - miałem taką sytuację OSOBIŚCIE w 2003 roku

      na zachodzie nie ma sytuacji , że szef anglik czy niemiec przychodzi i mówi "no może w sobote byście wpadli pomalować biuro, po co mam zatrudniać kogoś z zewnątrz, swoi zarobią" a potem po pomalowaniu "nie pamiętam"

      jednak nadal kwestia tego, że tu ludzie zarabiają 2500-3500 a tam zarobią 8000 przy kosztach życia kilkanaście procent wyższych, tam odłożą tyle ile tu zarabiają i tam odłożą nie szczypiąc się "czy kupić nowe buty"

      do wyjazdów nie nakłania rząd ale patopracodawcy, typy które mają 4 auta mówią pracownikowi "nie narzekaj, po prostu zrezygnuj z urlopu, kup tańsze buty, nie musisz uprawiać sportu a wogóle to nie siedź po nocach i nie oglądaj filmów bo potem jesteś niewyspany i mniej efektywny"

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Mi się w domu i ttak nudzi a spokojnie wystarcza wolny weekend wiec jak jest okazja to wolałem żeby mi wypłacili a robiłem normalnie. Jak robota nie jest ciężka to nic w tym złego.

      Jak chciałem wolne to odłożyłem trochę i się zwalniałem nie robiąc nic przez 1-2 miesiąca

    •  

      pokaż komentarz

      ale to nie tylko kwestia 4 razy większej pensji jest tym o czym piszą imigranci,
      rząd i podatki to tylko JEDEN z elementów


      @vilas: Zgadzam się.Tyle tylko że rząd, podatki i w ogóle patologiczne podejście państwa do drobnego biznesu to jest ten z elementów, który jest matką całego późniejszego gówna jakie się na cały kraj wylewa. I nawet nie chodzi tu o samą wysokość podatków, ale o prawo które jest kompletnie wyjęte z dupy i sądy oraz urzędy które tylko czyhają aby cię na każdym kroku uj@#@ć. Potem jest już z górki i działa to jak fala w wojsku. Ci wszyscy prywaciarze, czują się j@#@ni dzień i noc przez aparat państwowy więc tak samo potem jebią wszystkich zatrudnionych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: nie widział bym tego tak,
      nie fala w wojsku,
      raczej "jak to , pracownik ma mieć 500+ ? no nieee, darmozjady, za co" a potem "odpis leasingu Porshe Cayne, odpis leasing BMW X6, odpis Audi A8 córki, nie mogę odpisać zakupu auta córce ? jeb*** urzędnicy"
      lub "BHP ? że pracownikom wodę w upał ? jeb*** urzędnicy" itd.
      to jak z mentalnością i znakami drogowymi :
      masz ograniczenie 50 km /h - cały zachód jedzie 49,
      Polska - znak 50, każdy jedzie 80 "jeb** policja" i trąbi na faceta jadącego 65 "jeb*** ślimok"

      czemu cały zachód przestrzega 50 km/h a u nas :
      - ten co nagrał kamerką "śmierć konfidentom"
      - ten co dał mandat "opresyjne państwo"
      - pieszy na przejściu "tylko utrudnia ruch"
      - ktoś jadący 65 "co się tak wlecze, wyprzedzić na podwojnej ciągłej"

      to nasza mentalność a nie "biedny przedsiębiorca który odreagowuje na pracowniku"

      znam iluś przedsiębiorców - biedy nie cierpią, działają czasem na granicy prawa,
      znam wielu urzędników - nie cisną "żeby ujeb*** " tylko jak jak ktoś np. daje nieświeże składniki to ma kontrole sanepidu i tak zapowiedzianą, a na zachodzie bez zapowiedzi (wiem bo sam kontrole robiłem )
      znam jak działają inspekcje kontrolne na zachodzie i wiem jak w Polsce bo sam 15 lat w jednej z nich pracuję , nie działamy na uwalenie, sądy najczęściej dają łagodne wyroki o ile wogóle nie odrzucają, ale spotykam się z kolegami z zachodu Holandia, Francja, Niemcy, Dania, Szwecja i wiem jak to u nich działa, jak działa np. tzw. nadzór rynku , kwestie BHP, kwestie sanitarne itd.

      nas definiuje stosunek do przepisów o ruchu drogowym, sam widzę to na drogach bo jeżdżę, w mieście często jestem jedną z niewielu osób jeżdżącą przepisowo , z tyłu trąbią, wyzywają, machają łapami , a ja jadę zgodnie ze znakami

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: sądy w Polsce akurat są zwykle po stronie przestępców , sam wiem bo ścigam typa co wziął kasę na zrobienie u mnie remontu łazienki (zaliczka na materiały) w czerwcu 2016 i ... mamy 2019, czekam na rozprawę w sprawie długu, bo prokuratura mi dwukrotnie odmówiła śledztwa mówiąc, że sprawa ma charakter cywilny i muszę go cywilnie o dług

      prawo owszem mamy skomplikowane - tak, to prawda, prawo jest pisane pod prawników i firmy consultingowe, żeby było skomplikowane - to prawda, prawo powinno być proste, jasne, tylko wówczas poślemy wszystkich prawników na bezrobocie i te firmy od doradztwa i konsultingu , tu się zgadzam, prawo powinno być takie proste, żeby w jednym akcie prawnym do jednego rodzaju aktywności było tak łopatologicznie napisane, że człowiek po zawodówce zrozumie

      ale tu masz kolejny zong - edukacja, ludzie kończą studia i nie wiedzą (a są wyborcami) czym jest PKB, czym się ustawa od rozporządzenia różni , obwiniają policję za to co sąd zrobił itd.

      ale u nas i kodeks pracy jest liberalniejszy niż w krajach zachodu (mniej chroni pracownika) i inspekcje mają mniej uprawnień (zapowiadanie kontroli brzmi absurdalnie dla moich znajomych z zachodnich odpowiedników mojej służby)

      to nie jest tak że ci przedsiębiorcy to jakieś biedne gnębione misie,
      to raczej ta mentalność dresa z beemki który na podwójnej ciągłej 90 km/h w mieście wyprzedza na pasach w bluzce "JP200% HWDP śmierć konfidentom lubie zapierd***" który wygraża typowi zatrzymującemu się bo pieszy na pasach

      gdyby to były takie uciemiężone biedne misie nie było by wątku "janusze biznesu" , nie było by na ulicach tyle aut za 200-300 tysięcy które codziennie mijam , nie było by ludzi piszących po forach , że "wreszcie w UK szef mnie nie traktuje jak zwierza" itd. czemu w UK, Niemczech, Francji BHP jest przestrzegane, czemu we Francji czy Holandii nikogo nie oburza kontrola w sklepie, czy ktoś spuszcza psa na kontrolera w Holandii lub Belgii lub Niemczech ? a mojego kolegę psem szczuto albo facet zamknął sklep momentalnie i zaczął krzyczeć coś w stylu "wypier***" , takich scen nie ma na zachodzie

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: życie. Z tego co wiem, to urodził im się syn rok temu. O pani puszczalskiej nie mam żadnych wieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Chyba, ze chłop ma długi :

    •  

      pokaż komentarz

      Są ludzie, którzy z jakiegoś powodu nie umieją sobie wyobrazić emerytury. No i tak mają do końca życia.

      @worm_nimda: różne są podejścia do życia i głupio trochę uważać, że np. moje jest najwłaściwsze jeżeli ktoś ma inne i jest z tym szczęśliwy. Ja mam takie osoby w pracy, które nie chcą na emeryturę z powodów innych niż finansowe i dzielą się na 2 kategorie: nieliczni którzy żyją praca bo ja lubią i to ich hobby i w domu obumrą bez niej i inni, którzy może niezbyt ją lubią ale nie mają też innych zainteresowań i innego życia niż TV i działaczka i sami przyznają, że by się nudzili w domu a tak to sobie przyjdą posiedzą, pogadają, dużo nie robią bo okres ochronny. Ja nie wiem jak się można nudzić w domu zwłaszcza mając tak wysokie emerytury jak ci ludzie ale jak piszę każdy ma inne podejście, jeden nie chce i nie da rady już pracować ale musi bo emerytura słaba a drugi ma wysoką ale zabierze ja do grobu i chce dalej zajmować stołek.

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: Mgr obecnie nic nie znaczy. Jestem po IT i pracodawcy mają na to wyj$$!ne. To jest min. wymagany przez HR standard. Liczy się co możesz zaoferować pracodawcy i jak unikawowy jest twój zestaw umiejętności/doświadczenie. W Krk żeby wynająć mieszkanko 40m^2 muszisz mieć z 2k +1k jedzenie, kulturka, bilety, ubrania. A gdzie fundusz na dokształcenie się czy wakacje ? Jak nic jesteśmy Indiami EU razem z Rumunią.

    •  
      MAKZIE999

      +3

      pokaż komentarz

      @wojna: kredyt na fure i mieszkanie trzeba spałacić. A później artykuły że co raz więcej samobójstw jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: Mądrzejszych słów tu nie widziałem od paru miesięcy

    •  

      pokaż komentarz

      raczej "jak to , pracownik ma mieć 500+ ? no nieee, darmozjady, za co" a potem "odpis leasingu Porshe Cayne, odpis leasing BMW X6, odpis Audi A8 córki, nie mogę odpisać zakupu auta córce ? jeb*** urzędnicy"

      @vilas: No ślicznie. Ale tego jak ten sam pracodawca wcześniej słusznie narzeka na to, że jest j@@$ny przez źle napisane prawo oraz urzędy które interpretują sobie paragrafy tak jak to sobie im się żywnie podoba to już nigdy nie słyszałeś, prawda?
      Pierwszy lepszy przykład z dzisiejszej lektury wypoku:
      https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/już-nawet-interpretacja-nie-ochroni-przed-dopłatą-podatku/ar-AADZAUY

      To jest m.in właśnie ta przyczyna dla której później są j@@$ni ci, którzy są najniżej. Dokładnie tak samo, jak w wojskowej fali.

      czemu cały zachód przestrzega 50 km/h a u nas
      A czemu na zachodzie czerwone światło dla pieszych jest tylko wskazówką dla nich, i jeśli ci tylko nie stwarzają niebezpieczeństwa mogą sobie przechodzić ile im się podoba a u nas mundurowi tylko czekają za rogiem żeby ci wlepić mandat nawet jeśli przeszedłeś przez czerwone światło o północy a samochodu żadnego nie było widać w promieniu kilku kilometrów?

      Więc odpowiem ci czemu. Bo na zachodzie prawo jest napisane a potem egzekwowane przede wszystkim dla dobra ludzi a nie po to, aby władza i urzędy mogły się poczuć wielce ważne
      Dlatego też, ludzie na zachodzie jak widzą znak 50 km/h hamują bo wierzą, że ten znak ustawiono w trosce o ich dobro i bezpieczeństwo. A nie jak u nas - widzą że jest droga prosta jak stół i można by było jechać spokojnie nawet 100km/h ale znak stoi tylko po to, żeby pan suszarkowy miał gdzie stanąć i wyrabiać normę w wystawianiu mandatów.

      przyczyna -> skutek

      Napisałeś cały pamflet na temat skutków, skaczesz sobie ze swoimi przypowieściami z życia wziętymi i z nimi nikt nawet nie polemizuje, ale jeśli chodzi o przyczyny... cisza. Wymyśliłeś sobie protezę w postaci "mentalności", ale problem z nią jest taki że ten sam Polak, skażony ponoć tą "mentalnością" nagle potrafi się zachowywać zupełnie normalnie jak tylko wyjedzie z Polski i zamieszka gdzieś na zachodzie.
      Nie, to nie jest żadna mentalność. To są warunki w jakich my żyjemy tutaj. Bardzo konkretne, złe warunki. I nie zmienią się one, dopóki władzuchna nie zacznie szanować ludzi. W tym także (a może i przede wszystkim) zwykłych szarych ludzi biznesu. Takich których stać na zatrudnienie maksimum kilka osób.

      Zadawałeś sobie w sumie kiedyś pytanie, dlaczego właściwie ludzie idą w swój własny (skromny na początku) biznes?
      Zazwyczaj są to większe pieniądze, większa swoboda, wysokie poczucie własnej wartości (jesteś na tyle dobry w fachu że nie potrzebujesz pracować na kogoś tylko na siebie) czy też wreszcie pomysł na zapełnienie jakiejś nowej zupełnie niszy na rynku. I tak zazwyczaj działa to na zachodzie.
      Nie u nas. U nas, zanim wymyślisz sobie któryś z powyższych powodów aby zostać przedsiębiorcą, musisz spełnić jeden warunek konieczny: być chujem. Tak, aby w Polsce móc zostać przedsiębiorcą - nie ważne jakim - wpierw musisz posiąść umiejętność bycia wrednym, chamskim chujem. Bo tylko wtedy, będziesz miał szansę aby przetrwać. Tylko tnąc na wydatkach do gołej ziemi, tylko wyzyskując pracowników do ostatniego tchu, tylko będąc wredną małpą wiecznie szukającą frajera będziesz miał szansę dokopać się takiej kasy, że jeśli po pięciu latach pan władca urzędnik ci dop!?$$#!i kilkadziesiąt milionów zaległego podatku VAT (bo okaże się że właściwa była jednak inna stawka) ty będziesz mógł im pokazać wała bo i tak zdążyłeś podpisywać z majątku co się tylko dało.
      A że wiedzą o tym wszyscy, dlatego też względnie normalni ludzie którzy nie mają predyspozycji do bycia chujami, ci którzy w Polsce by sobie chcieli założyć uczciwy biznes i po prostu zwyczajnie z niego żyć rezygnują z tego i albo wyjeżdżają z kraju realizować się gdzie indziej, albo siedzą na swoich lepszych lub gorszych etatach - marnując swój potencjał, często swoje życie i co gorsza robią to zajmując miejsca pracy dla tych dla których taki etat faktycznie byłby szczytem możliwości. Rezultat taki że cały kraj siedzi szczebel niżej od swojego potencjału. Brawo.
      I dlatego właśnie mali przedsiębiorcy w Polsce są jacy są. Możesz ich przezywać "januszami", możesz próbować przykręcać im śrubę jeszcze większą ilością przepisów - na nich to nie zadziała, a nawet wręcz przeciwnie. Chuje będą w swoim żywiole. Chuje będą jeszcze bardziej kombinować, wydrapywać, wyzyskiwać i odgrywać się na maluczkich. Za to będzie coraz to mniej i mniej ludzi w biznesie względnie przyzwoitych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: na zachodzie są kary wysokie, ludzie boją się kar i nie mów, że czerwone światło jest tam tylko sugestią, mandaty na zachodzie są bardzo wysokie i z policją nie ma dyskusji

      poprostu kary musza być wyższe i trzeba karać ostrzej

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: przyczyną jest chciwość, nie złe państwo, jakbyś tu miał przepisy ze Szwecji , Holandii, Francji czy Niemiec w nadzorze rynku i ich inspekcje to dopiero byś zobaczył opresyjność

      kiedyś mi kumpel z policji (w stopniu nadkomisarza, z-ca komendant jednej z dzielnic, naczelnik wydziału kryminalnego) opowiadał 2 historie:
      - bandzior walił konia nad walizką z kasą, po prostu pieniądze go jarały,
      - jakiś bandzior zapytany o to czemu zabił kogoś za jakieś tam różnice w kasie powiedział "bo mieć 100 tysięcy a nie mieć 100 tysięcy to 200 tysięcy różnicy"

      to jest chciwość i nic więcej, chciwość, egoizm, brak empatii, psychopatia nazywana zachowaniem dyssocjalnym itd.
      część korwinistów to ma jak ich czytam,

      to jest wynik chciwości, bo jak janusz biznesu oszuka na nadgodzinach 10 osób to jeden etat kosztów obetnie , a jak obetnie etat kosztów to córce czy kochance po 2 latach nowego SUVa kupi - to o to chodzi

      on nie tworzy terroru pracownikom bo jest udręczony i fala srala, on to robi, bo jak ludzie będą zapieprzać za dwóch i jeszcze zwolni parę osób i ludzie zostaną kilka godzin więcej to wtedy on sobie poleci do Tajlandii i Mexyku all inclusive i kupił złoty sygnet albo kupi synowi sportowe auto, to o to chodzi

      jak gość przeklei daty ważności produktów i ktoś się zatruje, jak przestawi wagę i będzie oszukiwał na towarze sprzedawanym to zbierze kasę na to by np. pójść do burdelu na luksusowe modelki nastolatki

      to jest to samo co u przestępców - chciwość, pazerność, egoizm, brak empatii , randyzm (posłuchaj Karonia)

      to chodzi jedynie o tą chciwość i to ciągłe usprawiedliwianie, a na zachodzie ludzie jadą 49 a nie 70 bo mandat to kilkaset euro i nie ma dyskusji z policją czy ich odpowiednikiem ITD czy straży municypalnej , jak ktoś nie wpuści inspekcji jakiejś to kara 1000 czy 5000 euro dla sklepu osiedlowego

      i u nich służby DZIAŁAJĄ u nas nie, u nas jak zadzwonisz "a tiry na zakazie wyprzedzania wyprzedzają" to policja się nie ruszy, jak dasz nagranie z kamerki to po miesiącu przyjdzie umorzenie z powodu nie wykrycia,
      jak na zachodzie zadzwonisz "a tiry wyprzedzaja" to zaraz patrol na bombach leci i mandaty ostre

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Później emeryturka i... przeważnie śmierć. Żywot niewolnika.

    •  

      pokaż komentarz

      nie mów, że czerwone światło jest tam tylko sugestią,

      @vilas: Radzę poczytać http://urbnews.pl/pieszy-w-miescie/

      poprostu kary musza być wyższe i trzeba karać ostrzej

      ...powiedział kiedyś Hans Frank, zarządca Generalnej Gubernii. I co, pomogło?
      GÓWNO. Polacy dalej łamali prawo III rzeszy, pomagali żydom, wstępowali do AK, mordowali do SS-manów.
      Wiedzieli że za to mogą tracić życie, że całe wioski będą w odwecie wyżynane w pień - i były - i co, POMOGŁO ZAOSTRZANIE PRAWA?! (-‸ლ)

      Nie pomogło, bo było to prawo nieludzkie. Było to prawo napisane nie dla nich, tylko dla nazistów. I dlatego je łamali. Pomimo straszliwych kar.

      Dlatego też przede wszystkim prawo musi być dla ludzi, do tego prawo proste które każdy człowiek będzie w stanie zrozumieć - także i to, dlaczego to prawo istnieje. Bez durnych zakazów i robienia z ludzi debili niepełnosprawnych umysłowo.

      Jeśli będzie takie prawo, to potem musi stać się ono nieuchronne. Przepisów mało ale z sensem. I ze świadomością że jeśli taki już przekroczysz, to żebyś miał jak w banku że cię dopadną.
      Jeśli tych dwóch rzeczy dopilnujemy to na samym końcu możemy porozmawiać o ostrym karaniu. Oczywiście znów tylko za najcięższe zbrodnie przeciwko człowiekowi jak morderstwo itp. z karą śmierci włącznie

      to jest chciwość i nic więcej, chciwość, egoizm, brak empatii, psychopatia nazywana zachowaniem dyssocjalnym itd. część korwinistów to ma jak ich czytam

      Tak w ogóle to zdajesz sobie sprawę, że ten cały januszex którego tak nienawidzisz zazwyczaj z korwinistami nie ma praktycznie nic wspólnego? Oni na korwina nie głosują. Śmieją się z nich. To twardy elektorat PO, oni się czują świetnie w tym gównie w którym pływają i wcale nie czują potrzeby go zmieniać.
      Korwiniści to zazwyczaj młodzi idealiści. Gołowąsy co się niczego nie dorobiły a tylko o tym marzą. A jedyne czego zazwyczaj chcą to aby były równe szanse dla wszystkich.

      o jest to samo co u przestępców - chciwość, pazerność, egoizm, brak empatii , randyzm (posłuchaj Karonia)

      Fajnie że wymagasz empatii od ludzi, który system regularnie robi w chuja.
      Pisałem już, nie chce mi się powtarzać. Akcja -> reakcja. Jak nie jesteś chciwym chujem, to nawet nie masz co startować do robienia własnego biznesu w Polsce. Potem się nie dziw, że masz w biznesie większość chciwych chujów. Odwetowych chciwych chujów.

    •  

      pokaż komentarz

      Korwiniści to zazwyczaj młodzi idealiści.

      @dwaemu: idealizmem nazywasz teksty by dokonywać eutanazji ludzi którzy urodzili się z wadami "bo z nich nie ma pożytku" ?
      czytałem wiele podobnych wypowiedzi ludzi wychwalających Korwina

      dla mnie to psychopatia i darwinizm

      serio bzdury gadasz o biednych przedsiębiorcach
      i na zachodzie i w Polsce masz 50 km/h w miastach
      ba, w Polsce masz na autostradzie 140 na drodze S masz 120, w wielu krajach (poza Niemcami i ich autobanami) masz mniejsze limity prędkości (np. 130, 120 i 100) najwyższa dozwolona prędkość w EU 140 jest w Polsce i Bułgarii, wszędzie jest 130 lub 120 a czasem 110

      opresyjność państwa - czytam często co korwiniści gadają o dostępie do broni - w ilu krajach zachodu można mieć kałacha ? bo w Polsce można, w ilu można mieć Glocka cywilowi ? bo ja Glocka mam a w ilu krajach można mieć pistolet krótszy niż 23 cm i jeszcze go nosić naładowanego ? w większości krajów zachodnich można mieć dwururkę i fakt, nie wymaga ona aż tylu ceregieli ale ... dwururkę a nie pompkę czy kałacha czy Glocka

      tak samo z tymi przepisami , serio 15 lat robie i spotykam ludzi z EU z różnych inspekcji - to my w Polsce mamy najniższe uprawnienia , to my mamy najniższe kary,
      u nas nikt nie daje mandatu za 3 km/h przekroczenia, tam dają za 3 km/h , u nas się wysyła jak jest 10 km/h przekroczenia i jeszcze ludzie podważają, na zachodzie jest 3 km/h przekroczenia i zero litości zero dyskusji

      w Austrii za road-rage (zwyzywanie kogoś na drodze, grożenie) to jest prawie zabranie prawa jazdy i przymusowe badania psychiatryczne, u nas umorzenie lub drobny mandat, wg profesora prawa pracy który występował w internetowej telewizji wSensie na YT (nie lewicowa) w Polsce jest najgorsze prawo pracy dla pracownika i pracodawca ma największe prawa w EU

      więc jest inaczej niż mówisz, jest jak ze znakami, zachód jedzie 49, polski przedsiębiorca jedzie 80 i trąbi na tego który jedzie 65 i mówi jak opresyjne państwo go gnębi, gówno prawda, państwo go nie gnębi tak jak na zachodzie, tylko mentalność anarchistyczna daje o sobie znać

    •  

      pokaż komentarz

      @vilas: Widzę że marnowałem tylko czas i równie dobrze mogłem gadać do betonowej ściany.
      Powtarzasz w kółko swoje bajeczki i dyskutujesz sam ze sobą, nie odnosząc się bezpośrednio do tego co piszę tylko do tego co sobie wymyślasz.

      Aha i jeszcze jedno: to że gdzie indziej, choćby nawet w EU są drakońskie kary nie znaczy wcale że tam jest z tego powodu lepiej. I że powinniśmy to ślepo naśladować.

      No chyba że kolega z tych, co to ślepo chcą na baczność importować wszystko co tylko nam kochany zachód podyktuje, ale w takim razie rzeczywiście nie mamy o czym ze sobą rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwaemu: twierdzisz, że mamy bardziej opresyjne państwo i dlatego pracodawcy znęcają się nad pracownikami (powoduje to ich emigracje i upadek państwa przez brak płatników), a ja udowadniam, że mamy mniej opresyjne państwo,
      to już do narracji nie pasuje,
      chciałbyś zaklinać rzeczywistość jak ci korwiniści którzy twierdzą, że wszędzie na świecie jest 1000x więcej wolności tylko Polska taka opresyjna dla przedsiębiorcy,
      to tak jakby twierdzić, że wszędzie na świecie można jeździć 200 km/h w obszarze zabudowanym i tylko w Polsce jest 50 km/h,
      to tak jakby twierdzić, że na zachodzie nie ma ochrony pracownika i kodeks pracy istnieje tylko w Polsce, albo jakby twierdzić, że nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego jak mandaty i przez to "biedni pracodawcy" muszą stosować mobbing, oszukiwać na wypłatach, kłamać co do płacenia nadgodzin,
      na podstawie alternatywnej rzeczywistości domagają się korwiniści "zmiany prawa" na takie, które nie istnieje nigdzie poza ich głowami , per analogia tej dyskusji "wprowadźmy limit prędkości 200 km/h w obszarze zabudowanym i niech piesi znikną z miast , bo to opresyjne państwo powoduje wypadki , bo kierowcy są zestresowani i przez to zabijają na przejściach "

    •  

      pokaż komentarz

      twierdzisz, że mamy bardziej opresyjne państwo

      @vilas: Ciekawostka przyrodnicza: nigdy ani razu nawet nie użyłem tego sformułowania.
      Tak jak mówiłem - rozmawiasz nie ze mną, tylko ze swoimi własnymi projekcjami. Żegnam

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Ale o co masz problem? Pracowity człowiek.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale o co masz problem?

      @dnasstorm: ale dlaczego twierdzisz ze mam problem?
      poprostu opisalem sytuacje nawiazujac do wczesniejszej wypowiedzi

      problem moze sie pojawic jak sie znajdzie taki jeden w pracy ktory naparza 150% normy bo norma zostanie wtedy podniesiona
      sa 2 szkoly - dostajesz z dniowki liste zadan na dany dzien i:
      1-wykonujesz je pracujac normalnie w 8h
      2-pracujesz na 150% i wykonujesz je w 6h

      i co zrobi pracodawca w przypadku nr 2?
      albo nic nie zrobi i Twoja brocha ze wolisz sie bardziej urobic zeby potem miec 2h spokoju albo poprostu podniesie norme i wtedy Ty i twoi wspolpracownicy macie prze.....

      owszem w sytuacjach awaryjnych (awaria, nieprzewidziane problemy skutkujace opoznieniami itp itd) jaknajbardziej nie mam nic przeciwko zapierdzielaniu na 200% ale to krotkie sytuacje awaryjne-w poprzedzniej firmie byla sytuacja ze 5 dni trza bylo spiac poslady i robic 7-22 to sie robilo
      ale to nie moze byc norma

      a co do stwierdzenia ze "polacy pracuja podczas urlopu" to ta sama sytuacja-na urlopie nie pracuje bo to moj urlop-sluzbowe maile czytam zeby byc na biezaco ale jak przyszedl mail z testami z bhp to olalem temat i zrobilem po urlopie
      natomiast jak po 3 tyg delegacji mam 1 tydzien wolnego a przelozony prosi zebym przedluzyl o 3 dni bo jest robota do zrobienia to tez problemu nie widze

      wszystko zalezy od sytuacji - mozna poswiecac swoj wolny czas i zylowac sie jesli sa to przypadki "awaryjne" natomiast nie moze to byc norma - czlowiek nie robot i musi odpoczac

  •  

    pokaż komentarz

    To jest patologia. A jeszcze większa jest kiedy starzy pracownicy burzą się na młodych, że np. na czas urlopu zostawiają służbowe komórki w pracy xD

  •  

    pokaż komentarz

    Jak chcą to niech zapieprzają, nikt im nie broni.
    To że sami nie rozumieją że robią sobie tym krzywdę, to już ich sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Bierz pod uwagę, że ludzie są w różnej sytuacji. Np. mieszkają na zadupiu, gdzie jest kłopot ze znalezieniem pracy. Albo mają kredyt na mieszkanie na 30 lat i dwójkę bachorów. Poza tym zwykle pracodawca w wprost nie każe pracować pracownikom kiedy nie powinni (chyba, że jest bardzo bezczelny), tylko zwykle manipuluje pracownikiem, tak by temu było przykro, że niby miga się od roboty. W każdym razie takie wykorzystywanie powinno być surowo karane, by januszom biznesu odechciało się robić takich rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Ale ja wszystko rozumiem, tyle że widzę też po ludziach 25-30 lat że harują po godzinach i na urlopach mimo że nikt im nie każe, ani nie manipuluje. Potulne gąski ochoczo zapieprzają bo szef chce. Oczywiście że chce, tym bardziej kiedy nawet nadgodzin płacić nie musi, bo łośki się nie upomną. Ludzie mieszkający w Warszawie, gdzie robotę zmienić to naprawdę nie jest problem.

      Nie dalej jak w zeszłym roku doznałem szoku jak się dowiedziałem że dział księgowości w mojej firmie nie ma płatnych nadgodzin. Jak zapytałem jednej dziewczyny (28-29 lat) czemu się nie upomni o kasę to usłyszałem "no tak, ale innym ot nie przeszkadza, to co się będę wychylać". Pytam dalej, no dobrze, ale to czemu pracy nie zmienisz? Pracujesz, to powinnaś mieć płacone. Ona na to "tak, ale tu mam w sumie niezły dojazd i znam się już z ludźmi" i tego typu teksty.
      Dla mnie po prostu szok.

      Z jednej strony masz szefów manipulantów, a z drugiej faktycznie potulne baranki które ochoczo dają się golić bez kiwnięcia palcem. Potem taki szef potrafi wyp@%?@@!ić połowę zespołu z dnia na dzień za nic, a ci dalej siedzą i się cieszą że atmosfera fajna. Nie przetłumaczysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth U niektórych panuje przekonanie, że to pracodawca jest ważniejszy niż pracownik, a nie, że pracownik i pracodawca to dwie równe strony. Stąd patologie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Jak pracowałem w OZE w developerce, to było tak że pomijając 9-17 to pracowało się też zadaniowo - bo tego wymagało projekty. Więc nie zawsze w godzinach pracy się to zamykało. Teraz jak chwilę robiłem w testowaniu oprogramowania, to 8-16 i do domu, zero nadgodzin i zmartwień. Wręcz STE pisali na Slacku "piątek 16, co Wy tu jeszcze robicie". Przez chwilę robiłem tak i tu i tu, teraz wracam do OZE na umowę o pracę, bo ile moża wracać z pracy i "o matko, jeszcze muszę to zrobić".

    •  

      pokaż komentarz

      To że sami nie rozumieją że robią sobie tym krzywdę, to już ich sprawa.

      @Kargaroth: i że nie dostaną docenieni
      ta mądrość przychodzi ze stażem pracy
      można się starać, można próbować coś zmieniać, ale w ostatecznym rozrachunku bardzo niewielu pracodawcó to doceni, więc najzdrowszym podejściem jest pracować i dawać z siebie wszystko w godzinach pracy. Po nich mnie ona nie interesuje. Nie żyje się dla pracy. Pracuje się, aby żyć, mieć środki na życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Na socjotechnikę odpowiada się socjotechniką... myślenie nie boli. Jest jedna zasada, nigdy nie pracuj za darmo....

    •  

      pokaż komentarz

      @grayjedi: Bo idioci ekonomiczni, bez pracowników pracodawca ginie...

  •  

    pokaż komentarz

    niestety na taki pelny urlop moze sobie pozwolic kierowca sprzataczka kelner sprzedawca itp... na pewnym stanowisku po prostu nie jest sie w pelni zastepowalnym kims innym... a podczas urlopu moga wpasc powazne pilne tematy ktore niestety wymagaja interwencji instrukcji przekazania informacji...

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna