•  

    pokaż komentarz

    Podoba mi się jak rzecznik banku pisze "niemoralne" o wyroku sądu.

    Czy ktoś mi wyjaśni czy bank oddał tylko odsetki, rekompensatę i koszt postępowania czy odsetki i kapitał, rekompensatę i koszty. Bo z artykułu wynika że gość wziął kredyt, czyli dostał kasę a teraz bank oddał wszystkie jego spłaty i gość jest na plusie bo dostał bezzwrotny kredyt i jeszcze rekompensatę

    •  

      pokaż komentarz

      @Sztoja: pożyczonego kapitału nie oddał.

      Unieważnienie umowy kredytu oznacza, że wszytko musi wrócić do stanu z przed zawarcia tej umowy - czyli klient oddaje wszytko to co dostał od banku a bank oddaje wszystko to co dostał od klienta.
      W praktyce jeśli bank dostał od klienta więcej spłaty niż mu pożyczał to zwraca tylko tą różnicę (a jeśli nie odda od razu to + odsetki od tej różnicy liczone od momentu gdy klient upomniał się po raz pierwszy o zwrot nadpłaty).

      Kredyt nie był bezzwrotny ale klient i tak jest na plusie bo wychodzi na to, że jego kredyt był całkowicie nieoprocentowany, bez żadnych kosztów i opłat bankowych.

      ps w artykule jest błąd, te 8 tys jest za samo zastępstwo procesowe, czyli bank musi zapłacić klientowi tyle za jego adwokata, nie są to wszystkie koszty sądowe 2 instancji a jedynie ich mała część bo jeszcze są koszty jakie musi zapłacić za samo to, że złożył apelacje i ją przegrał (to już na rzecz skarbu państwa), za biegłych, świadków no i za własnych prawników których z pewnością wynajął.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: raczej stracił, jeśli ma hajs to ok, jeśli nie to musi sprzedać mieszkanie, a nowe ciut droższe.