•  

    pokaż komentarz

    Postkomunistyczne blokowiska to koszmar wspolczesnej developerki. Zajmuja najlepsze lokalizacjie w miastach, maja porazajaco niska gestosc zabudowy jak na wspolczesne warunki i w dodatku nie rozpadaja sie z wiekiem jak tego wszyscy oczekiwali (i co widac na "nowoczesnych" apartamentowiskach).
    Byly plany pozbycia sie ich z pomoca Nadzru Budowlanego ale NAdzor nie byl w stanie wykazac zadnego zagrozenia.
    Byly proby realnego fizycznego niszczenia blokow z pomoca wybuchow gazu czy pozarow i tez okazuje sie ze wszystko to wytrzymaja.
    Develoerow krew zalewa bo widza oczami wyobrazni gory pieniedzy jakie zarobili by gdyby te bloki zburzyc a na ich miejscu pobudowac 2x wyzej i 4x gesciej. W dodatku tandete ktora sama rozszypie sie 10 lat po tym jak jej mieszkancy posplacaja kredyty i za 50 lat rzeba bedzie burzyc i budowac od nowa. Ale nie komnistyczne blokowiska. Te przezyja nas wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Do kompletu działania deweloperów sprawiły że ceny mieszkań w blokach poszły w górę.Okazuje się że w wielu przypadkach mieszkania w blokach są wygodniejsze i lepiej zaprojektowane niż te cuda które oferują deweloperzy.No i nikt nikomu w okna nie zagląda bo odległości między budynkami są przyzwoite a nie na styk.Sam mieszkam na Gdańskim Przymorzu i uważam że jest to najlepiej zorganizowane osiedle w całym trójmieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: kupiłem mieszkanie w bloku z 1979 roku. W okolicy mnóstwo drzew (przed budową osiedla był tu las), wszystkie sklepy i komunikacja miejska pod nosem, dobry dojazd do każdej części miasta. Jeszcze spółdzielnia postawiła nam teżnie solankowe. Sąsiedzi to głównie osoby starsze, zawsze odpowiedzą dzień dobry, zapytają co słuchać. I jak słyszę o historie znajomych o ich przygodach z developerem, gdzie dojazd do bloków jest drogą gruntową, to ja dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Do tego dodaj, że często są świetnie skomunikowane i wyposażone w szkoły i usługi, czego gównodeweloperka w polu nie ma. Do architektury można się przekonać, tylko w szkole wpychali nam trzy porządki kolumny antycznej i rodzaje ornamentów, więc architektura utylitarna wydaje nam się mało atrakcyjna. Po głębszej analizie to nawet czasem w gierkowskich szafach można się dopatrzeć fajnych detali, nie mówiąc już o bardzo dobrej architekturze lat 60. i ciekawym raczkującym postmodernizmie lat 80. W Polsce są dziesiątki doskonale zaplanowanych osiedli z wielkiej płyty, o ciekawej rytmice, zróżnicowanych fasadach i wykończeniach płyt. Niestety wszechobecny styropian i pasteloza unifikuje to jeszcze bardziej niż Gierek w latach 70., w dodatku przykrywa wszystkie ciekawe detale.

    •  

      pokaż komentarz

      Postkomunistyczne blokowiska to koszmar wspolczesnej developerki. Zajmuja najlepsze lokalizacjie w miastach, maja porazajaco niska gestosc zabudowy jak na wspolczesne warunki i w dodatku nie rozpadaja sie z wiekiem jak tego wszyscy oczekiwali (i co widac na "nowoczesnych" apartamentowiskach).

      @joannadeli: Bo najlepiej zaj#$%ć każdy możliwy kawałek zieleni blokami ¯\_(ツ)_/¯ Stare blokowiska jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni są o lata świetlne przed 'nowoczesnymi osiedlami' gdzie z sąsiadem możesz sobie piątkę przez okno codziennie rano przybić. Nie pracujesz czasem dla jakiegoś developera?

      I tak, są brzydkie - tego nikt nie neguje ale co do zagospodarowania terenu to się grubo mylisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam mieszkam na Gdańskim Przymorzu

      @daromer: mieszkalem tam dlugo, na Chlopskiej, zajebiste miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie pracujesz czasem dla jakiegoś developera?

      @Scandalous: Pracuje i pracowalam dla wielu developerow ///( ͡° ͜ʖ ͡°) ale podzielam Twoje zdanie i to samo napisalam w pierwszej wypowiedzi. Niektore stare osiedla grzesza lekko monotonia, ale jesli przestrzen miedzy nim wypelnia zielen nie przeszkadza to tak bardzo. Co do nowej developerki o jej grzechach mozna by napisac doktorat (albo dwa) wiec nawet nie probuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: miałem się rozpisać, że pieprzysz, i na budowlance się nie znasz, ale przeczytałem post 2 razy i zrozumiałem sarkazm. Brakło emotek :(

      Przez co np. kolega @Scandalous nie zrozumiał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Brakło emotek :(

      @KrS1: 9 lat na wykopie i potrzebujesz emotek?

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Przepraszam pomylilam Cie ze Scandalous-em. 3 latka to mimo wszystko przyzwoity staz.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Oprócz tego, porównując bloki z lat 60., 70. i 80. widać rozwój. Początkowe małe klitki zastąpiły mieszkania o większym metrażu, bez pokojów przechodnich, z widokiem na dwa kierunki świata. Natomiast teraz brakuje wymiany wiedzy, przez co kolejni deweloperzy popełniają wciąż te same błędy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scandalous: ale już tanio i blisko centrum by się chciało. Nie da się tego wszystkiego pogodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast teraz brakuje wymiany wiedzy, przez co kolejni deweloperzy popełniają wciąż te same błędy.

      @paulx: Developerzy znaja wszystkie sztuczki i jezeli myslisz ze jest w tym chociaz 1% bledow to jestes bardzo naiwny. Bledy popelniaja czasem wykonawcy i wynika to z ich taniosci i braku doswiadczenia, chociaz tu rowniez zalecam ostrzoznosc w ocenie bo budowalncy podobnie jak developerzy tez maja szeroki wachlarz sztuczek na zarobienie dodatkowych pieniedzy na inwestorze.
      Tak jak wspomnialam - mozna by zrobic doktorat albo dwa w tym temacie - o ile juz ktos nie zrobil bo to bardzo intrygujace wyzwanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Nie ma dla developera nic gorszego niz grunt z 300 wlascicielami z ktorymi trzeba się dogadac. Budynek mozna zburzyc, ale taki grunt jest bezwartosci dla developerki,bo cena za niego jest nieoplacalna. Mi rece opadaja jak slucham kłótni 10 sasiadow gdzie wycena ktora sobie pod koniec zycza, to np 10 tys za mkw na wyp%%?owie. XD

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: @daromer: @jem_codziennie_witaminy: @fredperry: Normalnie nie wierzę... Komentarze na wykopie, wychwalające komunistyczne bloki bez fali minusów?
      A jeszcze niedawno, jak pisałem o alternatywie w zakupie mieszkania z rynku wtórnego, to dowiedziałem się, że komunistyczne bloki to:
      - wszechobecna patologia,
      - starzy ludzie, którym wszystko przeszkadza,
      - festiwal brzydoty jeśli chodzi o rozkład oraz wygląd elewacji,
      - nie ma "garażu" podziemnego, a tylko niewyznaczone miejsca parkingowe pod chmurką,
      - jakieś głupie piwnice za które tylko trzeba płacić,
      - nie ma ogrodzonego terenu,
      - brak poczucia bezpieczeństwa, bo nie ma ochrony.
      Miło wiedzieć, że na tym portalu są jeszcze jacyś normalni ludzie, którzy doceniają to, że komunistyczne osiedla są zbudowane z pomysłem, nierzadko osadzone w zieleni, w racjonalnych odległościach od sąsiadujących budynków, z zaplanowaną infrastrukturą.
      Tymczasem modern dewelopment polega na tym, że zabuduje się 80% działki (pozostałe to ciągi komunikacyjne i 10 m2 trawnika), a o resztę infrastruktury niech się miasto (poprzez wpływy i protesty mieszkańców) zatroszczy. Wzięliśmy pieniądze, mieszkania sprzedane, to se radźta!

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Bo ludzie się na tym nie znają to p?$$@$?ą kocopoły. Inna sprawa, że proponuję nazywac to blokami "modernistycznymi" a nie "komunistycznymi" bo takie powstawały na całym świecie niezależnie od ustroju a ich forma architektoniczna i urbanistyczna jest efektem rewolucji modernistycznej w architekturze a nie komunistycznej w polityce. Komunizm źle nacechowuje przyzwoitą architekturę, modernizm oddaje jej to, co należne.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: Poniewaz mieszkam na Gdańskim Przymorzu które jest chyba jednym z największych osiedli w Polsce ale które uważam za najwspanialsze miejsce do mieszkania więc wyjaśnię - Patologi brak ,paru meneli zawsze się trafi ale generalnie osiedle jest spokojne co po części wynika z następnego punktu-starzy ludzie -są bo osiedle się starzeje.pokolenie moich rodziców to ludzie 70-80 letni.Powoli wymierają ,ich mieszkania albo przejmują wnuki albo są sprzedawane ludziom którzy mają po te 30 lat zakładają rodziny ,biorą kredyty czyli na burdy nie mają czasu.Festiwal brzydoty-był za komuny teraz jest pięknie ,kolorowo rosną drzewa które w latach 60-70 sadzono masowo ale wtedy nie wyglądały atrakcyjnie.dziś to stare 50 drzewa więc wyglądają super,dają dużo cienia,ponadto teren jest zadbany.Garaży podziemnych nie ma,to prawda ale jest całkiem sporo parkingów a na obrzeżach nawet bardzo duże.Nie jest idealnie ale też nie tak żle.Teren nie jest ogrodzony ale jest bezpiecznie.Niebezpieczne dzielnice to zawsze te w których jest nadmiar nudzących się młodych ludzi ,nastolatków a na przymorzu jest ich ilość dość umiarkowana.Ochrona jest mamy też monitoring więc nie ma powodu do narzekania.Dodatkowe plusy?500 metrów do plaży,spod domu bezpośredni autobus do Sopotu(centrum rozrywki).Na osiedlu 3 centra handlowe,całe stado Biedronek i innych sklepów,Multikino.Wielki sklep budowlany,wcześniej był Praktiker a teraz jest jakiś inny ale nie pamiętam który ,jeszcze nie byłem.Wielki Plac zabaw na który przyjeżdzają rodzice z dzieciakami nawet z innych dzielnic.Wzdłóż całego osiedla olbrzymi teren Parkowo rekraacyjny czyli Park Reagana.Inaczej mówiąc zapraszam na nasze piękne osiedle.Latem turyści z polski wynajmują u nas mieszkania i spędzają tu wakacje. :) A tak wygląda moja dzielnica https://www.google.pl/maps/search/gdańsk+piastowska+przymorze+wielkie/@54.4109368,18.5938688,625a,35y,39.27t/data=!3m1!1e3

    •  

      pokaż komentarz

      @daromer: Mi naprawdę tego nie musisz tłumaczyć. Sam wychowałem się na typowym polskim osiedlu mieszkaniowym. Ja jestem z tych, co nie rozumieją owczego pędu do zakupu dziury w ziemi na kredyt, który spłacasz już 3 lata przed zasiedleniem swojego 40-metrowego "apartamentu", gdzie za podobną cenę zakupisz mieszkanie z rynku wtórnego, do którego praktycznie od razu wchodzisz i mieszkasz. A na remont wydasz mniej niż na wykończenie od podstaw plus stancja przez 3,5 roku. I nie rozumiem filozofii "bo nowe", "bo własne miejsce parkingowe". Za kasę przeznaczoną dla dewelopera na "miejsce postojowe w garażu podziemnym" można zakupić wolnostojący garaż, gdzie poza samochodem można przechowywać opony zimowe, rowery i kupę innych rzeczy. No ale do niego trzeba czasem się przejść, a nie zjechać wygodnie windą.

    •  

      pokaż komentarz

      omentarze na wykopie, wychwalające komunistyczne bloki bez fali minusów?

      @projektant_doktorant: Nikt nie wychwala bloków jako takich, bo one mają swoje wady, chodzi raczej o planowanie przestrzenne, które istniało, a teraz zostało zastąpione lex developer i korupcją w urzędach, a CBA gówno robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant popieram. Kupiłem (prawie) takie gówno. Stawiali budynek ja kredyt na m z żoną. Potem się okazało, że od 20 lat planują zrobić pod oknami drogę ale dev nic o tym nie powiedział. Jak postawili i zobaczyliśmy to cudo to się załamałem. Dzięki ptk w umowie zrezygnowalismy. Kupiłem na kredyt stary blok i cenie to. Kasę straciłem na notariusza przy dev ale teraz:
      Mam 2 pokoje, a nie 1n
      Mam toaletę osobno i łazienkę, a nie klitke gdzie na obrazkach wyglądało to ładnie i dużen
      Mam kuchnie, a nie aneks w salonie;
      Mam balkon, a nie nic;
      Mam o ok 12m2 wiecej;
      Mam piwnice nie muszę dopłacać;
      Mam miejsce parkingowe swoje za które place 9 zł Msc, a nie kupowanie garażu i jeszcze płacenie ;
      Mam duzi przestrzeni, zieleni, a nie blok obok.

      I to wszystko w bloku z lat 70.
      Owszem są też w nim minusy jak stara instalacja ale plusów więcej ma stare niż to gówno nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: Słyszałem, że ostatnio jest renesans mieszkań w PRL-owskim budownictwie. Co prawda wskazywano, że bardziej chodzi o to, że dziadek/babcia umiera i w ich miejscach rodzina sprzedaje albo ktoś ze spadkobierców się wprowadza.
      Osobiście w tych mieszkaniach widzę więcej plusów niż w przypadku nowego. Jak rozglądałem się kiedyś za nowym mieszkaniem na terenie warszawskiego osiedla Wilno (pracowałem kiedyś w tych rejonach), to tylko w jednym etapie, w jednym budynku, w jednej klatce schodowej - czyli 4 mieszkania na cały etap miały metraż >50 m2 z kuchnią jako osobne pomieszczenie.

      Owszem są też w nim minusy jak stara instalacja ale plusów więcej ma stare niż to gówno nowe.
      Robisz remont instalacji przy okazji remontu generalnego i masz z głowy. Ja robiłem etapami najbardziej obciążone obwody przy okazji remontów. Spółdzielnia ostatnio wszystkim wymieniła "korki" na wyłączniki i jest już komplet. W "nowym" instalacje masz nowe, ale i całą wykończeniówkę na głowie i dopóki jej nie zrobisz - nie zamieszkasz. A tak - wchodzisz, robisz remont tak, żeby mieć gdzie spać i nie czekasz na finalne wprowadzenie się pół roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: nowe budownictwo ma kilka zalet nad blokami z okresu PRL:
      - porządnie podciągniętą (trójfazową?) instalację elektryczną, dzięki czemu podłączasz kuchnię indukcyjną działającą jak ta lala
      - brak gazu, co ma znaczenie gdy w bloku zaczynają mieszkać emeryci (od czasu do czasu, jednak ktoś coś zapomni i pojawia się wybuch).
      - miejsce postojowe dostępne z poziomu windy. Wciskam sobie -1 i już mam garaż podziemny. To samo, jak wracam z miasta albo imprezy. Miejsce zawsze na mnie czeka, a nie, że muszę krążyć 15-25 min. po okolicy, aby coś znaleźć. I pisze to pomimo tego, że znacznie częściej korzystam ze zbiorkomu niż z samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @imateapot: No tak, zapomniałem o irracjonalnym strachu przed gazem. Póki co bloki seryjnie nie wybuchają w tym kraju, bo emeryt zapomniał o herbatce jak wkręcił się w oglądanie "Mody na sukces". Instalacja 3-fazowa do indukcji nie jest potrzebna - wykorzystywane są tylko dwie z nich po to, aby wyeliminować asymetrię zasilania. Zresztą zawsze możesz wystąpić do dostawcy energii o zmianę przyłącza na 3-fazowe i to ZE dokonuje przełączenia do miejsca instalacji licznika.
      Poza tym - deweloperzy świadomie rezygnują z gazu i przedstawiają go jako zagrożenie, bo chcą tym uzasadnić ponoszone oszczędności, wynikające z rezygnacji z przyłączy gazowych (doprowadzenie oraz rozprowadzenie instalacji po budynku są to koszty, które pozwolą prezesowi Janusz-dewelopment na zakup nowego samochodu klasy premium tylko z jednej inwestycji), a mieszkania wcale przez nie nie są tańsze.
      Jedyny plus to integracja mieszkania z miejscem postojowym pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: ja tam mieszkam w nowoczesnym apartamentowcu i za zadne skarby nie przekonałbys mnie do rozsypującej się windy, bez garazu podziemnego z sąsiadem alkoholikiem za scianą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ja tam mieszkam w nowoczesnym apartamentowcu i za zadne skarby nie przekonałbys mnie do rozsypującej się windy, bez garazu podziemnego z sąsiadem alkoholikiem za scianą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @depresso: Kiepska ta zarzutka Panie Developer, probuj Pan dalej...
      (windy w starych blokach sa juz chyba wszedzie wymienione na nowe, czesc z nich jest nowsza niz w developerce z lat 2000)

    •  
      rafal-heros

      +16

      pokaż komentarz

      @joannadeli: tu moje z 87 roku. Byłem ostatnio w mieszkaniu gdzie się wychowałem. Te wysokie choinki sięgające 3cpietra swojego czasu miałym 80 cm wysokości przez 12 lat bo ciągle je traktowaliśmy piłka bo robiły za słupki. Teraz widzę że nie ma dzieci to odżyły. Osiedle monitorowane jak widać brak grafiti

      źródło: IMG_20180417_164552_HDR.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      ce z lat 2000

      @joannadeli: moje najstarsze mieszanie jest z 2013 roku ( ͡° ͜ʖ ͡°) garaz podziemny na -1/-2 to najwiekszy plus nowych blokow, no jeszcze swiatlowod, instalacja i sąsiedzi nie patologia za scianą :)
      jak kogos stac na zycie na jakims poziomie to tez od razu wiadomo ze inny rodzaj czlowieka, nie roszczeniowe bombelek 500+ czy belfer+ czy sie lezy czy sie stoi 1000+ sie wydoi

    •  

      pokaż komentarz

      jak kogos stac na zycie na jakims poziomie to tez od razu wiadomo ze inny rodzaj czlowieka, nie roszczeniowe bombelek 500+ czy belfer+ czy sie lezy czy sie stoi 1000+ sie wydoi

      @depresso: Dalej slabo Panie Developer. Niech sie Pan postara..

    •  

      pokaż komentarz

      Postkomunistyczne blokowiska to koszmar

      @joannadeli: Dokładnie - jeżeli masz samochód to często krążysz kilka minut po osiedlu aby znaleźć miejsce parkingowe i targasz kilkaset metrów zakupy lub walizki do domu. Do tego dochodzi czwarte piętro bez windy, lub schody na poziom "0" w klatce schodowej jeżeli blok ma windę. Rodzicie małych dzieci będą zachwyceni.

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx Kiedy prawie 4 lata temu stanęłam przed wyborem zakupu mieszkania, właściwie jasnym było dla mnie, że wybór padnie na jakieś starsze blokowisko. Lubię zielone otoczenie, a tego zazwyczaj na takim nie brakuje. Zależało mi też na już rozwiniętej infrastrukturze - sklepach, szkołach, komunikacji miejskiej - i na to też nie mogę narzekać. Wszystko pod ręką. A, no i brak aneksu kuchennego, bardziej przemyślane rozłożenie mieszkania, piwnica w cenie, sąsiadów nie słychać. Jasne, że dostrzegam również wady, jednak patrząc na całokształt po latach, wciąż jestem bardzo zadowolona z wyboru i nie zamieniłabym się z nikim na nowe cztery ściany z deweloperki.

    •  

      pokaż komentarz

      oniewaz mieszkam na Gdańskim Przymorzu

      @daromer: Byłem tam na majówce. Park Reagana rządzi! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: Bądź tym pierwszym i napisz kompleksowy wykop na ten temat. Wszyscy mówią, że developerka jest złą (bo jest), ale brakuje kompleksowej pracy ukazujący złe rzeczy oraz edukując osoby które nie mają wiedzy w tej zakresie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bądź tym pierwszym i napisz kompleksowy wykop na ten temat

      @Bratkello: Niestety nie mam na to czasu, poza tym to jak robienie analizy kału - czasami trzeba zrobic ale to nic milego.

    •  

      pokaż komentarz

      @imateapot: nowe kuchenki są wyposażone w automatyczne odcięcie paliwa gazowego w przypadku zgaszenia płomienia. Oczywiście wiadomo że nie każdy emeryt będzie miał taką kuchenkę ale z czasem te niezabezpieczone po prostu zostaną zastąpione tymi nowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @daromer: Popieram opis że Gdańskie Przymorze jest świetnym miejscem do życia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fnx-fnx: co jest fajnego w toalecie osobno?
      Zawsze wolałem razem.
      Zapraszasz dziewczynę do domu i musisz wyjść to możesz ściemnić że potrzebujesz wziąć prysznic przed seksem i romantyczna atmosfera nie siada.

    •  

      pokaż komentarz

      @daromer: Nie chce mi się tu wszystkich zaznaczać do odpowiedzi ale znów widzę, że Mirki w ch$@ zachwalają budownictwo PRL xD I jeszcze to Przymorze, gdzie oczywiście jest super ale pomijając południe Gdańska powstało chyba najwiecej nowych mieszkań w ciągu ostatnich kilkunastu lat. W zasadzie wszystkie zalety tzw starego budownictwa (lokalizacja, bliskość transportu, szkół, sklepów itd) i dodanie zalet nowego - własne miejsce w hali garażowej, wybór metrażu, piętra, możliwość przebudowy, tańsze choćby ogrzewanie itd. No ale mentalność Mirków nadal taka sama - przecież lepiej mieszkać ze starymi dziadami, którym wszystko przeszkadza, walczyć o miejsce parkingowe itd bo drzewa na podwórku i w ogóle.

      PS. Mieszkam na nowym osiedlu i też mam drzewa! I place zabaw (dwa!) i zieleń! Szok!

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: tyle, ze miejsce w osi XYZ deweloper musialby oddac takiej osobie....

    •  

      pokaż komentarz

      @Filotes: a ja mam mieszkanie od developera oraz z wielkiej płyty i o wiele więcej plusów widzę w tym od developera. Ponadto u developera też można było sobie wybrać mieszkanie dwustronne, z oddzielną kuchnią, jest doprowadzony gaz, za piwnicę extra nie płaciłem i akurat jest tak wyciszone tak że nie wiem że mam sąsiadów, w przeciwieństwie do tego z wielkiej płyty gdzie wszystko słychać. Parking w kameralnym garażu podziemnym na kilkanaście samochodów, 7 metrów od windy. Świetna infrastruktura, szkoły i sklepy do tego najlepsi specjaliści, rzut beretem albo w moim budynku. Jedyny plus mieszkania z wielkiej płyty to drzewa i zieleń, ale nie narzekam bo do parków i lasów mam 10 min piechotą. W życiu bym nie wrócił do mieszkania z wielkiej płyty, gdzie coraz trudniej o parking, do tego brakuje windy, wnieść jakiś większy mebel graniczy z cudem bo korytarze wąskie, starsi ludzie posiadają srające i ujadające kundle itp

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem skąd te pochwały dla wielkiej płyty, mam "przyjemność" mieszkać w takim mieszkaniu 3 lata, przeprowadzka z poniemieckiej kamienicy.
      Z plusów:
      +brak patologii, wynikający z dość wysokiego "funduszu remontowego" płaconego dla spółdzielni, chociaż jest jeden szajba puszczający w kółko techno na full i zalewający sąsiadów
      +mój blok nie znajduje się na typowym peerlowskim osiedlu, mam blisko las, ale dość blisko do centrum miasta
      Ale z minusów:
      -fatalne wygłuszenie ścian, wszystko słychać, chrapanie, kichanie, sikanie (serio)
      -rura odpływowa z wanny sąsiada wyżej znajduje się u mnie, przez co jeśli on bedzie chciał wymienić rurę to muszę mu ją udostępnić, co się równa remontowi łazienki, bo trzeba skuwać sufit.
      -no właśnie, remonty. Wprowadzając się do takiego mieszkanka najlepiej zrobić generalny remont, łącznie z wymianą futryn do drzwi, skuwaniem ścian działowych (bo są krzywe), wylewaniem wylewek poziomujących podłogę, a najlepiej wymienić jeszcze instalację wodną i koniecznie elektryczną (nie dość, że jest przestarzała, to do tego brakuje gniazdek, a kable są poprowadzone na styk).
      -fatalny rozkład mieszkania, kuchnia w której nie ma miejsca na blat, przepokój w którym naraz mogą stać dwie osoby i podłużny pokój, z jednym oknem, gdzie na końcu w środku dnia jest ciemno, mimo okien na południowyzachód.
      -obrzydliwa winda, która jeździ jak chce, albo nie jeździ wcale, naprawiana co 2-3 dni.
      -ochydny korytarz, wąska klatka schodowa, jakby był jakiś pożar, to nie wiem jak by się miało uciec.
      -piwnica 1m x 1m
      -gwoździa się nie da wbić w ścianę, przykręcanie kołków to żegnanie się z dużym kawałkiem tynku, który odpadnie gdy tylko przyłożymy wiertło
      -ciągłe osiadanie budynku, widoczne po pęknięciach zarówno w mieszkaniu, jak i korytarzu, ( pewnie ma też na to wpływ to, że ktoś wpadł na pomysł zeby 10 piętrowy blok postawić na jednej z odnóg szybu)
      -wszędzie widoczna niedbałość, lenistwo i bieda, brakowało gdzieś betonu, to wylali jakieś gówno, które zaczęło się kruszyć, u mnie trafiła się ościeznica bez dolnej rozpórki, która zwęża się w dół, przez co zadne drzwi nie pasują, mam też wylane lastryko w łazience, które ma mnóstwo dziur, krzywą ścianę z bulwą, a na srodku niej wystaje kawałek mocowania trzymającego kaloryfer, normalnie na wylot.
      -brak miejsc parkingowych, ale to dosłownie, na cztery 10 piętrowce jest moze z 30 miejsc.
      I z tego co widzę to nie tylko ja mam takie problemy, przy okazji remontu naprawdę sporo się naczytałem o roznych cudach tego budownictwa.
      W ramach ciekawostki dodam jeszcze, ze znajomy mieszkający na typowym osiedlu ma w swoim mieszkaniu kuchnie przechodnią, na środku mieszkania i nie jest to jego wymysł, taką kuchnie ma cały ten blok. Nie mieści się tam lodówka, ktorą musi trzymać w sypialni

    •  

      pokaż komentarz

      w dodatku przykrywa wszystkie ciekawe detale.

      @fredperry: z całym szacunkiem do tych ciekawych detali ale przyglądam się wszystkim osiedlom przed "termomodernizacją" i sztuki tam nie widzę( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @daromer: Masz widok na morze z okna? (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: Detal to nie musi być sztuka. Detalem może być faktura płyty - np. osiedle, na którym mieszkam ma przyziemie w płytkach ceramicznych a płyta wykończona jest strukturą z zatopionych kamieni. Są płyty wykończone mozaikami z płytek (często importowane z NRD lub tzw. "Leningrady". Taka struktura "żyje" w zależności od pogody, pojawiają się cienie, odblaski, naturalne różnice w zabarwieniu. Pokaż mi te wszystkie osiedla, którym się przyglądasz a w większości będę w stanie wskazać Ci detale (tych najmniej jest w gierkowskim budownictwie lat 70 - to często była budżetówka i faktycznie nic ciekawego)

    •  

      pokaż komentarz

      @imateapot: Mam to samo w bloku z 1988 tylko zamiast garażu mam wiecznie dostępne miejsca parkingowe pod blokiem, bo osiedle jest dobrze zaplanowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Co to za osiedle? Przypomina mi Piastowskie w Świebodzicach

    •  

      pokaż komentarz

      Pokaż mi te wszystkie osiedla, którym się przyglądasz a w większości będę w stanie wskazać Ci detale (tych najmniej jest w gierkowskim budownictwie lat 70 - to często była budżetówka i faktycznie nic ciekawego)

      @fredperry: czyli 90% tego co widzę to właśnie gierek, bo finezji tam żadnej. U mnie w rodzinnym wygwizdowiu wszystkie bloki od lat są oklejone styropianem wiec niczego nie zobaczysz ale z tego co pamiętam to było to na jedno kopyto bez żadnej ekstrawagancji w postaci świecących kamieni tylko azbest tu i ówdzie ;)

    •  
      rafal-heros

      0

      pokaż komentarz

      @fredperry: w Zamościu. Osiedla są podobne w całej Polsce bo projekty byly wielokrotnie wykorzystywane. Jak budowali na gołym polu to nie musieli nic uwzględniać . Moje osiedle jedno z ostatnich budowanych z wielkiej płyty gdzie dane są już te lepsze elementy łączenia płyt a to jest główny mankament tego typu budowli. Minus to wiercenie w żelbetonie , izolacją odziwo dobra i trzyma ciepło bez styropianu

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Często różnią się płytą, w zależności która fabryka domów produkowała. Tu akurat podobna płyta do Świebodzic i przede wszystkim układ urbanistyczny. Za to nieco inne rozwiązanie wejść na klatki schodowe (w Świebodzicach na prawo od wejścia są przeszklenia ze zbrojonego szkła), które dawniej pełniły funkcje magazynów czy rowerowni. Po urbanistyce i architekturze widać, że to już przełom lat 80. i 90. kiedy poluźnili przepisy budowlane, więc niekoniecznie musiał to być projekt typowy. W podobnym układzie znam też osiedle Zarzecze w Świdnicy z połowy lat 80.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marovic: Widzę lasy Oliwskie,Sopot ,Płytę Redłowską,Gdynię,Hel i Zatokę Gdańską :)

      źródło: DSC_4501.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @Marovic:

      źródło: 20170414_180911.jpg

    •  
      rafal-heros

      +1

      pokaż komentarz

      @fredperry: rzut z góry

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Screenshot_2019-07-19-10-59-07-551_com.google.android.apps.maps.png

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: To Zarzecze w trochę większej skali

      źródło: zarzecze.JPG

    •  
      rafal-heros

      0

      pokaż komentarz

      @fredperry: o kurde i ile terenów zielonych niezabudowanych. Mokry sen deweloperów

    •  

      pokaż komentarz

      @patrykjaki: też nie rozumiem tych pochwał dla starego budownictwa
      ma ono swoje zalety (duże odległości między blokami, zielono, często - choć nie zawsze jak sam wspominasz - dobre rozplanowanie, no i dobra lokalizacja), ale też sporo wad (nie istnieje coś takiego jak garaż podziemny, żadna ściana nie ma kątu prostego, tynki które się kruszą, bo kombinowano na materiałach, żeby móc sobie trochę podebrać do siebie, ściany z gównolity przez które wszystko słychać, stalowe ościeżnice które wtapiano w ściany, tak, że jak teraz chcesz usunąć, to połowa ściany ci odleci, już nie wspomnę o lastrykowych parapetach które były mostkiem termicznym i które są mega ciężkie, dla mnie jeszcze dodatkowo porażką jest osobna toaleta w której normalnie nie było żadnego kranu i musisz przechodzić do łazienki, jak jest zamknięta to dodatkowo musisz chwycić klamkę i otworzyć, bardzo higieniczny pomysł)

    • więcej komentarzy(48)

  •  

    pokaż komentarz

    Polska powoli staje sie ziemia staruszkow. Emigracja + mizerny przyrost naturalny = 22mln Polakow w Polsce w roku 2100r
    Co nie oznacza ze bedzie tu zylo tylko 22mln ludzi.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzisiaj dzieciaki słuchają trapu typu Lil Pump albo Young Multi.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz nie ma już blokersów. Ktoś słyszał w ogóle takie określenie w tej dekadzie?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ja się napatrzyłem i nasłuchałem trochę tej "kultury" to cieszę się, że ta patologia to przeszłość. To murzyni na jakimś Bronksie mieli tyle rozumu i godności człowieka żeby rapować o zarabianiu milionów, ruchaniu lachonów i ćpaniu. Za to nasi piewcy kultury pierlili ze zwieszonym ryjem o biedzie, szarości, życiu człowieka ulicy i "jebniu policji" :D Czysty przegryw, nienawiść i odreagowanie frustracj. A jak jakaś smutna pi*da przyczaiła że jeden z "bieda-raperów" zamiast nocy w autobusie przed koncertem spał w hotelu i powoli ale ustawicznie wychodzi z patologii ... to zaraz był kwik o byciu dziwką, sprzedaniu ideałów i inne bydlęce jazdy. Bo nasz biedny Seba który się wylansował "za nasze", "na naszej krwawicy" powinien spać w śmietniku i być całe życie tak przegrany i tak biedny jak my... "już nigdy nie dam się okraść i koszulki nie kupiem" :D

    I to jest porównanie tej polskiej, szeroko wykształconej kultury do (podobno) najniższej warstwy społecznej, z (podobno) najgłupszego kraju na świecie. Najśmieszniejsze, że można skończyć podstawówkę i tęsknić za tym dnem, zawiścią i obłudą :D

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: Tak tak, bo "mudżyny" wcale nie rapowały o biedzie, "szacunku ludzi ulicy", sprzedawaniu się, "byciu prawdziwym" itd. Obraz który ty przedstawiasz to też nic innego jak pewien wylansowany stereotyp, a potem wręcz ostateczny argument do którego odwoływał się cały nurt zjebów z tedzikiem na czele, żeby w ten sposób usprawiedliwiać miałkość i płytkość swojej twórczości. Zawsze wtedy na krytykę można było(i dalej tak jest) odpowiedzieć "no, ale ja nie rapuje o biedzie, nie mam przesłania, dlatego nie jestem popularny...".

    •  

      pokaż komentarz

      To murzyni na jakimś Bronksie mieli tyle rozumu i godności człowieka żeby rapować o zarabianiu milionów, ruchaniu lachonów i ćpaniu. Za to nasi piewcy kultury pierlili ze zwieszonym ryjem o biedzie, szarości, życiu człowieka ulicy i "jebniu policji" :D

      @wykop-yolo: dwa zdania doskonale pokazały, że gówno wiesz o tej muzyce.

    •  

      pokaż komentarz

      @4kroki Więc wyłóż wszystkim tu zebranym, czytającym Twoje "to coś" czym argumentujesz stwierdzenie, tu cytuję "dwa zdania doskonale pokazały, że gówno wiesz o tej muzyce."
      Bo p!##$$%nąć dwa wykrzyknik i kilka literek, zaraz po cytacie to nie wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: @wykop-yolo: esencja prawdy na temat tego ścierwa. Jestem wzruszony i zaszczycony, że mogłem to przeczytać

    •  

      pokaż komentarz

      @Intellectually_superior: Ta, porównujmy najpopularniejsze kawałki w danych okresach do tych mniej popularnych. Wtedy, jasne, masz rację. Ale jak się porówna samą topkę z danych lat to niestety jakby pan wyżej ma racje.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykop-yolo: jak juz cos masz do danego gatunku muzyki to wpierw przesledz jej historie I artystow bo z tego co widze posluchales paru raperow ktorzy wlasnie o tym nawijaja i wepchales wszystkich innych do tej samej kategorii.

    •  

      pokaż komentarz

      nurt zjebów z tedzikiem na czele, żeby w ten sposób usprawiedliwiać miałkość i płytkość swojej twórczości

      @Intellectually_superior: I to jest waśnie ta (myślałem, że) słusznie miniona logika bydlęca. Życie nie polega na tym, żeby żyć jak człowiek i mieć w miarę fajnie. Życie to ciągła walka o każde 2 złote i łyk wódki, mordobicia i gnicie intelektualnym i ekonomicznym rynsztoku pośród przestępców, idiotów, gołodupców i innych genetycznych zjexxów. Taaaa... to jest kierwa prawdziwy, bogaty, sebiksowy świat. Wtedy to kierwa były czasy jak na melinie waliliśmy tani bimber a później połamaliśmy nogi paru ludziom za to że byli z innego rejonu ... a jak żeśmy wytrzeźwiały to jeszcze przez 2 dni nie widzielimy na oczy a łokieć miesiąc napxxł. Dziś to nie ma czasów, wtedy to kierwa było :D

      Głębia i "bogactwo kulturalne" typowe dla bydła, brandzlować się swoim własnym zjexxniem :D Jak myślisz, dlaczego inni wymyślali komputery, tworzyli kino, teatr, teledyski kipiące od forsy i przepychu? Bo nikt nie chce żyć jak śmieć a tylko ostatnio idiota może się jeszcze tym chwalić i do tego aspirować! Dlatego ten rak słusznie zdechł.