•  

    pokaż komentarz

    Mam podobną chorobę, ale w moim przypadku guzy robią się wewnątrz organizmu. W moim przypadku najczęściej w kręgosłupie, tuż przy rdzeniu. Miałam usunięte z samego kręgosłupa trzynaście guzów, także był guz mózgu i przestrzeni zaotrzewnowej (wielkości męskiej pięści). Mutacja genu w moim przypadku, jest bardzo rzadka i nietypowa.
    Gdyby Was interesowało coś na temat mojej przypadłości zadawajcie pytania, z chęcią odpowiem.

    Schwannomatosis jest zaburzeniem charakteryzującym się wieloma nowotworowymi (łagodnymi) guzami zwanymi nerwiakami osłonkowymi, które są rodzajem nowotworu, który rośnie na nerwach. Schwannomy rozwijają się, gdy komórki Schwanna są wyspecjalizowanymi komórkami, które normalnie tworzą warstwę izolacyjną wokół nerwu, rosnąc niekontrolowanie, tworzą guz.

    Oznaki i objawy schwannomatosis zwykle pojawiają się we wczesnej dorosłości. Najczęstszym objawem jest długotrwały (przewlekły) ból, który może dotknąć każdą część ciała. W niektórych przypadkach ból jest odczuwalny w obszarach, w których nie ma guzów. Ból związany z tym stanem waha się od łagodnego do ciężkiego i może być trudny do opanowania. Inne oznaki i objawy, które mogą wystąpić przy schwannomatozie, zależą od umiejscowienia guzów i których nerwów dotyczą. Problemy te obejmują drętwienie, osłabienie, mrowienie i bóle głowy. Średnia długość życia osób ze schwannomatosis jest normalna.

    Schwannomatosis zwykle uważa się za formę nerwiakowłókniakowatości, która jest grupą zaburzeń charakteryzujących się wzrostem guzów w układzie nerwowym. Inne dwie rozpoznane formy nerwiakowłókniakowatości to nerwiakowłókniakowatość typu 1 i nerwiakowłókniakowatość typu 2 . Cechy schwannomatosis mogą być bardzo podobne do cech neurofibromatozy typu 2 . Jednak schwannomatosis prawie nigdy nie obejmuje guzów ucha wewnętrznego zwanych nerwiakami przedsionkowymi, które są cechą neurofibromatozy typu 2 . W mojej nietypowej mutacji, niestety taki guz się pojawił.
    Dokładnie guz kąta mostkowo-móżdżkowego.
    Dodatkowe cechy innych postaci nerwiakowłókniakowatości, w tym rozwój innych typów nowotworów, są znacznie rzadsze w schwannomatosis.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Zapytam po ludzku: Jak ci się żyje? Masz pracę? Masz rodzinę? Kosztowne jest leczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Msky85: Jestem po pięciu operacjach kręgosłupa, operacji mózgu i przestrzeni zaotrzewnowej.
      Były chwile bardzo ciężkie, były błędne diagnozy lekarzy które kosztowały mnie bardzo dużo bólu i dogłębnej rozpaczy. Pierwszą poważną operację przeszłam w wieku osiemnastu lat, dzięki czemu przynajmniej dzieciństwo miałam normalne. Nie będę się tutaj rozpisywać jak to wszystko wyglądało, tego jest naprawdę dużo.
      Za to napiszę, że dzięki mojej rodzinie, dzięki wsparciu przyjaciół i znajomych a także swojej ciężkiej pracy nie czuję się nieszczęśliwa. Myślę, że każdy ma swoje życie do przeżycia i chciałabym moje przeżyć jak najlepiej potrafię.
      Mam silną wolę walki, po każdej operacji staram się jak najszybciej dojść jako tako do formy. Chodzenie, kontakt z naturą, zwiedzanie to jest coś bez czego nie mogłabym funkcjonować. Jak w Polsce się żyje z taką chorobą?
      Jest ciężko, jestem na rencie socjalnej która wynosi niecałe 1 000 zł do tego ok 190 zł dodatku pielęgnacyjnego. Gdyby nie moja mama to myślę, że szybko wpadłabym w depresję, przestałabym walczyć i szybko umarła.
      Generalnie mojej choroby jako tako nie da się leczyć, da się jedynie wycinać guzy, na szczęście mamy dobrych neurochirurgów którzy sobie z tym radzą. Dzięki temu, że trafiłam pod opiekę bardzo dobrego profesora, nie mam sparaliżowanej połowy twarzy i słyszę normalnie, no i żyję ;-) Bo bywało i tak, że byłam blisko drugiej strony.
      Koszty związane są, więc raczej z kwestią utrzymania mnie, rehabilitacji, masażów, sprzętów.
      Jasne mogę skorzystać z rehabilitacji na NFZ, ale to jest tylko 10 dni zabiegów, lekarz może przedłużyć, ale są bardzo długie kolejki, ja i tak mam zazwyczaj tryb przyśpieszony ale to i tak jest min sześć miesięcy.

      W dodatku często natrafiam w Polskiej rzeczywistości na absurdy, o rentę musiałam walczyć w sądzie, bo ZUS mnie uzdrawia. Nie sprawiam wrażenie osoby chorej, dbam o siebie i jak jestem na chodzie, to tylko dobry obserwator zauważy, że coś jest ze mną "nie tak". Na komisjach w ZUSie lekarze patrzą tylko na wygląd zewnętrzny, nie analizują dokumentacji którą się przynosi, a u mnie to jest kluczowe. Ponieważ, u mnie wszystko dzieje wewnątrz organizmu i jak już jest bardzo źle to wtedy widać, ale to już jest stan krytyczny.
      Jak starałam się o stopień niepełnosprawności to było tak samo, a dwa miesiące później od komisji, miałam niedowład nóg na poziomie 4/5 i jeździłam na wózku. W Polsce odgórnie mają "nakaz" odrzucania ludzi na komisjach, bo liczą na to, że ludzie nie będą walczyć o swoje. Dzieci nie mam i mieć nie będę, jestem zbyt świadoma swojej choroby, poza tym sama często wymagam pomocy, więc jak mogłabym się opiekować małym człowiekiem? ;-)
      Dodam, że moja mama ma taką samą mutację, ale u niej przebieg jest dużo łagodniejszy. Miała pierwsze objawy, czyli guzki jak ja miałam dziewięć lat.
      Na szczęście nie mam z tym żadnego problemu, Ziemia i tak jest przepełniona.
      Chciałabym mieć pracę, móc spełniać swoje marzenia a jest ich całkiem sporo. Problemem jest silny przewlekły ból, spowodowany operacjami, uszkodzeniem nerwów, zaburzoną stabilnością kręgosłupa i guzami które się pojawiają.
      Przez ponad dziesięć lat nie było chwili gdybym go nie czuła, zmienia się tylko stopień natężenia i miejsce.
      Muszę także często zmieniać pozycję ciała.
      Stale jestem poddawana badaniom rezonansem magnetycznym MRI, przynajmniej dwa czasem trzy razy do roku.
      Każdy odcinek kręgosłupa i głowa, to podstawa.

      Czasem myślę, że gdybym wcześniej wiedziała, jak moje życie będzie wyglądać nie przywiązywałabym tak dużej wagi do rzeczy w perspektywie czasu mało istotnych. Inwestowałabym w rozwój, w aktywność fizyczną, we wszystko co jest w równowadze i jest czymś dobrym dla mnie samej. Kiedyś byłam bardziej pogrążona w świecie własnych lęków, teraz żałuję zmarnowanego czasu.
      Więc mogę Wszystkim Wam napisać, doceńcie to, że możecie biegać, skakać, czy być samodzielni.
      Zdrowie nie jest czymś danym raz na zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Jak czytam o takich przypadkach to cieszę się, że jestem zdrowy serio..
      Trzymaj się mocno. Grunt żeby się nie poddawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84 Świetny tekst. Bije z niego dojrzałość, świadomość i olbrzymia erudycja.

      Wiele przeszłaś, zapewne rzadko kto zrozumie to/Ciebie tak do końca.

      Dzięki, że się tym dzielisz. To ważna rzecz, Ty, Twoje świadectwo - to ważna historia, która na pewno - przynajmniej dla mnie - nie zaginie, ale wpłacie się w system oceny, wartościowania świata.

      Trzymaj się :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84 to cos bardziej zaawansowanego niz moje tluszczaki?

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Chociaż sam jestem teraz w trudnej sytuacji życiowej, to zostałem dosłownie porażony Twoim wpisem. Nie znam Cię, i pewnie nigdy nie poznam ale z całego serca trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci dużo siły.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Dziękuję za szczerość. Sam przebyłem długą drogę wychodząc z depresji po kilku rodzinnych wydarzeniach, więc po części Cię rozumiem. Widzę, że jesteś silna. Wszystkiego dobrego!

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84 a jaka to mutacja? Inaktywacja Smarcb1?

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Dzięki za podzielenie się z nami. Bardzo pouczające przemyślenia. Trzymaj się!

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84
      Jakie objawy powodował tak duży guz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: mircy i mirabelki czasem piszą o sobie, podaj i Ty jak można Ci przekazać choć ten 1% podatku. Podziwiam, pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Trzymaj się mocno mirabelko, jakieś zrzutki żeby Ci choć trochę pomóc organizowałaś?

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Mam nadzieje że metoda CRISP czy jak to się tam nazywa, okaże sie pomocna dla Ciebie i ludzi z podobnymi dolegliwościami.

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: napisala, ze srednia zycia ludzi z ta choroba jest normalna, w koncu te guzy nie sa zlosliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      Na komisjach w ZUSie lekarze patrzą tylko na wygląd zewnętrzny, nie analizują dokumentacji którą się przynosi

      @ignis84: Zj#@!ne państwo z dykty...
      Trzymaj się, Mirabelko!

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce odgórnie mają "nakaz" odrzucania ludzi na komisjach, bo liczą na to, że ludzie nie będą walczyć o swoje.

      @ignis84: mity. Nie ma nakazu. Poziom medycyny jest podobnie niski w wielu krajach, lekarze ty tylko ludzie, ktorym czesto sie nie chce, a ze nie ma zadnych konsekwencji to.... PO drugie jak ktos faktycznie jest w potrzebie to zawalczy. PO trzecie, po to stajesz przed komisja zeby nie oceniac przypadkow tylko na podtawie dokumentacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: miewas mysli samobojcze ? w jaki sposob rehabilitacja moze pomoc ? skoro to genetyczna choroba zdecydujesz sie na dziecko ? nie chce cie urazic pytaniami :) dzieki i trzymaj sie :)

    •  

      pokaż komentarz

      W dodatku często natrafiam w Polskiej rzeczywistości na absurdy, o rentę musiałam walczyć w sądzie, bo ZUS mnie uzdrawia. Nie sprawiam wrażenie osoby chorej, dbam o siebie i jak jestem na chodzie, to tylko dobry obserwator zauważy, że coś jest ze mną "nie tak". Na komisjach w ZUSie lekarze patrzą tylko na wygląd zewnętrzny, nie analizują dokumentacji którą się przynosi, a u mnie to jest kluczowe.

      @ignis84: chore państwo.
      Trzymaj się.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84:

      Na komisjach w ZUSie lekarze patrzą tylko na wygląd zewnętrzny, nie analizują dokumentacji którą się przynosi

      Kochana, oni mają w dupie nawet jak widzą co jest nie tak. Moja mama była sparaliżowana od kilku lat kiedy złożyła podanie o grupę inwalidzką. Przyszła komisja z jakąś dziunią lekarka na czele. Baba była na tyle bezczelna, że do mamy kiwała palcem wołając ja do siebie. Nie wiem na co liczyła, że sparaliżowany człowiek nagle się zerwie z łóżka i do niej podbiegnie?... no totalną porażka. Mama po tej akcji miała łzy w oczach. A rentę przyznano jej wtedy okresowo na rok. Potem znowu była walka. Dobrze Sienkiewicz w krzyżakach napisał. Pogański kraj, pogańskie obyczaje.

      Trzymaj się i pokaż choróbsku! (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Całe mirko jest z Tobą. Gratuluję odwagi, że opowiedziałaś o swojej przypadłości.

      pokaż spoiler Trzymaj się ciepło Iga

    •  

      pokaż komentarz

      @Fighter_forGlory tylko zastanawiam się nad guzami przy mózgu/w mózgu. Może uciskać i powodować problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: a to juz pewnie jest loteria w ktorym miejscu akurat guz sie pojawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: Jak ja Cię szanuje za te wpisy. Zdrowia i pieniędzy życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: znam temat, moja kobita ma. U niej guzy są na udach, i stopie. Do tego plamki na skórze wszędzie. Niestety jest też zmiana w głowie ale nie do ruszenia póki nie rośnie i nie zagraża. W prawdzie ma problemy związane ze wzrokiem i zmiany hormonalne oddziałujące na jej sprawy seksualności (przynajmniej tak mi tłumaczy celibat oO,), jakoś trzeba z tym żyć ƪ(⁰o⁰;) ʃ

      Niestety plamki pokazały się też u synka w 3 mscu życia - aktualnie ma 18 miesięcy i monitorujemy go na bieżąco.

      Moja różowa bawi się w jakąś polską grupę wsparcia na fb, jak coś to mogę podrzucić po powrocie do domu.

      Trzymaj się, zdrówka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marmach: Potwierdzono obecność zmiany w obszarze intronowym genu SMARCK1B.

    •  

      pokaż komentarz

      @predek13: Plamy typu cafe au lait, czyli ma NF1. Dobrze było gdybyście szukali pomocy poza Polską, mogę podesłać parę przydatnych informacji. Znam także lekarzy czyniących cuda, biorących się za rzeczy niemożliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @celiberion: Tak właśnie wygląda nasza rzeczywistość. Też spotkały mnie bardzo nieprzyjemne sytuacje, a rentę dostałam na pięć lat. Nagle nie ozdrowieje ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: Tak, guzy który miałam z czasem rósł i zaczął uciskać pień mózgu, do tego doszło do obrzęku.
      Już przy trzecim stadium, mogłam przejść parę kroków do łazienki, cały czas byłam na morfinie z powodu bólu, chociaż on i tak nie był do końca stłumiony. Bolało mnie gardło, przełyk, uszy a najbardziej nogi. Miałam także oczopląs i musiałam patrzeć jednym okiem, bo inaczej wszystko widziałam podwójnie. Czwarte stadium to była śmierć z powodu zaprzestania oddychania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: W naszym kraju renta socjalna to czyste k%?!%stwo, to nawet nie jest jałmużna, to czyste upokorzenie już lepsza by była eutanazja na NFZ.

    •  

      pokaż komentarz

      @nemo007: Nie, z powodu choroby nie miewałam myśli samobójczych. Chociaż gdyby nie pomoc najbliższych, to nie wyobrażam sobie jak w Polsce miałabym żyć. Rehabilitacja jest konieczna po tylu rozległych operacjach, dzięki temu mniej mnie boli i lepiej funkcjonuję. Chociażby rok temu miałam niedowład nóg, coraz gorzej chodziłam aż do momentu w którym mogłam sama przejść tylko kilka kroków na krótkim odcinku, a tak to jeździłam na wózku.
      Guzy które powodowały ucisk zostały wycięte, ale przez kilka miesięcy z powodu braku niestarczającego ruchu mięśnie nóg znacznie się osłabiły. Rehabilitacja pomaga je wzmocnić. To tylko pierwszy lepszy przykład.
      Nie, nie zdecyduję się na dziecko to byłoby skrajnie egoistyczne i niepodpowiedziane, z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: Znam sprawę od strony orzeczników, oczywiście nie mają oficjalnego "nakazu" odrzucania ludzi. Ale są instruowani w taki sposób, żeby tak robili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fighter_forGlory: Z tym różnie bywa, to zależy od tego jak u danego człowieka przebiega choroba. Zawsze może się pojawić guz, który będzie nieoperacyjny i zabije człowieka. U mnie niestety choroba jest agresywna.

    •  

      pokaż komentarz

      @kopawdupeswiniom: Przede wszystkim bardzo silny ból, tak jakby ktoś Ci położył wielki głaz na klatce piersiowej i brzuchu. Dostawałam morfinę, ale nie byłam w stanie normalnie funkcjonować, nie miałam siły.

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: U mnie problemem są ciągle pojawiające się guzy w kręgosłupie, co je wytną pojawiają się nowe. Kręgosłup nie jest miejscem które można bezkarnie otwierać i zamykać. Wiesz staram się nie zakładać najgorszego, bo to jest loteria. Zawsze może się pojawić nieoperacyjny guz i może mnie zabić, mogę dostać porażenia rdzenia i zostać sparaliżowana. Istnieje wiele możliwości które mogą się spełnić, ale nie muszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @moczymorda85: Póki co ta metoda raczkuje, a z tego co pamiętam u jednego naukowca nawet skończyło się śmiercią. Chyba był taki gościu, co to sam sobie zaaplikował. Yutuber? W USA pracują nad lekami które mają zapobiegać powstawaniu i rozrostowi tych guzów, ale są to leki w fazie testów i żeby odstać się na takie leczenie eksperymentalne trzeba tam mieszkać.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84 pytam, bo ostatnio zaczynają się pojawiać koncepcje na leczenie nowotworów napędzanych przez mutacje w tej rodzinie białek, np.: https://www.nature.com/articles/s41467-019-08380-1

      SMARCA4 to nie B1, a mutacja somatyczna nierówna dziedzicznej, ale warto trochę śledzić doniesienia i badania kliniczne...

    •  

      pokaż komentarz

      @dyslexia: Nie, nie organizowałam. Tyle razy ludzie oceniali mój wygląd, że wyglądam na zdrową, że to że owo...Jakoś nie potrafię prosić o pomoc innych ludzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret: Nie interesowałam się tym jak to wygląda, nie umiem prosić innych o pomoc. Tyle razy byłam oceniania i spotkały mnie przykre sytuacje. Więc nie próbuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gojin: Serdecznie Ci dziękuję i Tobie również życzę wszystkiego dobrego! :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Marmach: Śledzę, kontaktowałam się także z ośrodkami badawczymi w USA i Polsce. Póki co bez większych sukcesów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: jesli to rok urodzenia w nicku (a ilość lat na wykopie o tym wskazuje, bo moje stare konto też ma coś koło tego), to jesteśmy w jednym wieku.

      Jestem w miarę zdrowy, żyją moi rodzice, brat, dziś poszedłem na pierwszą rozmowę od 6 lat i dostałem tę pracę co miłe jest bo dość miałem starej, ale Ci powiem że budzę się i zasypiam i myślę że chciałbym po prostu nie żyć, żeby nie czekać aż zaczną chorować mi bliscy, ja sam, no jestem taki o krok od rozsypania.
      Mam tygodnie że jest normalnie, ale jakoś tak sam zapadam się pod ciężarem swojego życia...
      A u mnie w porównaniu do Ciebie nie dzieje się nic złego!

      Bardzo Ci życzę nadziei i powrotu do zdrowia, lub zatrzymania choroby

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: masz pół roku na ogarnięcie, prosic trzeba i brac jak dają. Nie musi byc epistola - " jak mozesz to zapisz mnie ten jeden procent - mirabelka"
      I bardzo powodzenia i sily :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Encepence2: Z czasem nauczyłam się doceniać życie. Odnajdywać radość w rzeczach które dla innych są czymś zwyczajnym. Myślę, że często nasze złe samopoczucie wynika z oczekiwań, jakie nam się wydaje, że powinniśmy spełniać. W dodatku porównujemy się z innymi, czujemy się jeszcze gorzej. Nie patrzymy na ludzi którzy mają mniej od nas, tylko na tych którym nam się wydaje, że mają super życie. Jak spojrzymy na to z boku, to okazuje się, że każdy ma problemy. Ludzie którzy czują brzydcy, bo ktoś im tak mówił, koncertują się tylko na tym, nie zauważając, że jest wiele płaszczyzn w których mogą się rozwijać a uroda niczego nie gwarantuje. Ludzie którzy myślą, że nie mają szans wyjść z biedy tak samo zamykają sobie drogę do rozwoju. Wszystko rozgrywa się w naszej głowie, jeśli my sami uważamy siebie za beznadziejnych to inni widzą nas tak samo. Znam ludzi pogrążonych w depresji i każda wzmianka o tym, że mogliby z niej wyjść wywołuje u nich złość. Tak bardzo przywykli do swojego pudełka, że boją się żyć poza nim. Chociaż tęsknią do świata. Były chwile kiedy nie chodziłam, kiedy marzyłam o tym żeby móc iść do łazienki i załatwić się jak człowiek. Były chwile kiedy byłą piękna pogoda, a jedynie mogłam leżeć i patrzeć się przez okno. Wszystko kwestia perspektywy, tego na czym skupiamy swoją uwagę.
      Przy mojej chorobie bardzo muszę uważać na stres, ponieważ on jest motorem napędzającym guzy do wzrostu.
      Czasem trzeba odpuścić, po prostu być i znaleźć równowagę. Nie bombardować swojego umysłu negatywnymi treściami, nie otaczać się toksycznymi ludźmi, żyć swoim rytmem ale cały czas do przodu.
      Oczywiście to jest mój punkt widzenia i nie chcę Ci niczego narzucać, u mnie się sprawdza.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: :)
      Umiem się zastrzymac w lesie i cieszyć się że jest ciepło. Jak wychodzę na rower jadę sobie 40-80 km i zachwycam się jakie to mazowsze jest pięknie:)

      Może jak bym nie sprzedał 50 bitcoinow za kilkaset zł, albo nie zgubił portfela w którym było ich 20 było by mi lepiej?
      Na pewno by tak było jak bym nie mieszkał już u rodzica, ale że "zmarnowałem" ostatnie kilka lat... A już mam ich przecież aż tyle!
      Gdybym teraz miał 25 nie miałbym sobie nic prawie do zarzucenia. A teraz? Ciężko się nie osadzać mając mózg.

      I to wszystko będąc względnie zdrowym itp:/

      Bez sensu że gadam o sobie w twoim poście. Jak jakiś tłuk:)

      źródło: rSaved8487393225850002620.0

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: dziekuje za odpowoedzi :) trzymam kciuki za ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Encepence2: Kiedy miałam jakieś dwadzieścia cztery lata byłam bardzo skupiona na swoich kompleksach, lękach, na tym co było złe w moim życiu. Czułam się ofiarą, obwiniałam swoją rodzinę o każde niepowodzenie. Jasne w moim dzieciństwie były rzeczy traumatyczne i toksyczne. Tylko nic z tym nie robiłam, a nawet jak próbowałam to z pozycji ofiary. Oczekiwałam od innych jedynie głaskania po głowie, chwalenia i bezwzględnego akceptowania. Oczywiście było także przekonanie, że jak tylko pojawi się 'on' to mnie wybawi z mojego nieszczęścia.
      Ponieważ jego miłość będzie lekiem na całe zło - taaa jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy czym byłam tak skupiona na własnych emocjach, że nie widziałam tego, że sama dla innych bywam toksyczna. Egoistyczna. Nie widziałam tego, że się nie rozwijam, ponieważ całą energię marnowałam na koncentrowaniu nad tym, że jest mi źle.
      Parę razy zaliczyłam dół dołów i doszłam do momentu w którym postanowiłam wziąć odpowiedzialność za własne życie. Stwierdziłam, że nie chcę już żyć w taki sposób. Czułam się głupia, nie miałam zainteresowań, chciałam być lepszą wersją siebie dla siebie samej. Zaczęłam pracować nad tym żeby nie porównywać się do innych, przy czym rozwijałam swoją wiedzę. Zawsze byłam ciekawa świata, ale zaczęłam naprawdę się nim interesować.
      Mogę stwierdzić, że w porównaniu do wtedy a teraz poczyniłam w swoim wnętrzu ogromną zmianę. W sumie to jest mój największy sukces. Nie dorobiłam się mieszkania, nie mam auta i sama się nie utrzymuję. Za to lubię siebie.
      Doceniam siebie. Jasne, czasem nachodzą mnie myśli, że mogłam to lub tamto. Tylko prawda jest taka, że nie mogłam. Więc zostawiam te myśli, skupiając uwagę na tym co jest teraz.
      Dzięki za polecenie książki, koleżanka mi ja ostatnio pokazała właśnie ją czyta :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Ziemia i tak jest przepełniona.

      @ignis84: Uuu, antynatalizm. W naszym zakątku nie jest. Ale poza tym szanuję za realistyczne podejście i niechęć do przekazania tej choroby potomstwu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: czy ta choroba jestt dziedziczna? Planujesz dzieci w przyszlosci?

    •  

      pokaż komentarz

      @ignis84: mądrej dobrze posłuchać. Siły woli do walki życzę <3

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit: Jest 50% szansy na to, że przekażę ją dziecku. Moja mama nie zdawała sobie sprawy z istnienia takiej choroby, u niej pierwsze guzki pojawiły się jak miałam dziewięć lat. Nie, nie planuję dzieci. Po pierwsze byłaby to bardzo nieodpowiedzialne i egoistyczne, po drugie nie wyobrażam sobie jak miałabym się opiekować małym człowiekiem skoro sama wymagam opieki.

  •  
    N............r

    +100

    pokaż komentarz

    Ech, gościu wiedział, że jest chory, a i tak machnął sobie dzieciaka, później dziwić się, że trzeci świat to bieda i choroby, kiedy oni się tak mnożą beztrosko

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyHejter: no tak, nie to co w Polsce. Matki wiedza ze sa alkoholiczkami i tak zachodza w ciaze i rodza dzieci z fasem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ech, gościu wiedział, że jest chory, a i tak machnął sobie dzieciaka

      @NaczelnyHejter: lol, czyli rozumiem, że u nas w Polsce to powinien być zakaż posiadania dzieci przez choroby z wadami genetycznymi, chorobami tarczycy, nowotowami o podłożu genetycznym no i ogólnie ludźmi brzydkimi. Co się będą panoszyć jakieś mordy po ulicach!

      Zresztą nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale mutacja jego genu nie musi być dziedziczona, no ale trzeba mieć o tym jakiekolwiek pojęcie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      lol, czyli rozumiem, że u nas w Polsce to powinien być zakaż posiadania dzieci przez choroby z wadami genetycznymi, chorobami tarczycy, nowotowami o podłożu genetycznym no i ogólnie ludźmi brzydkimi. Co się będą panoszyć jakieś mordy po ulicach!

      @kulturystyka-online: @kulturystyka-online: Tak, bo sprowadzają takie dziecko na świat, które potem przez większość swojego życia cierpi nie tylko z powodu choroby, lecz do tego ma depresję i nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

    •  
      N............r

      +15

      pokaż komentarz

      ludźmi brzydkimi.

      @kulturystyka-online: Wejdź sobie na #przegryw, poczytaj, ilu ludzi przegrało życie przez sam wygląd, a co dopiero przez jakieś poważne choroby

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, bo sprowadzają takie dziecko na świat, które potem przez większość swojego życia cierpi nie tylko z powodu choroby, lecz do tego ma depresję i nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

      @hacerking: nie no świetnie, ok 2 % dorosłych w Polsce ma problemy z tarczycą. Rozumiem, że oni wszyscy nie powinni mieć dzieci? Moi rodzice też mieli, czyli mnie nie powino tutaj być? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      lecz do tego ma depresję i nie jest w stanie normalnie funkcjonować.
      Jest mnóstwo osób, które mają różnego rodzaju choroby i normalnie funkcjonują. Ponadto jest mnóstwo osób, które jest zupełnie zdrowych, ale ma depresję.

      Normalnie doktor Mengele na wykopie się znalazł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Wejdź sobie na #przegryw, poczytaj, ilu ludzi przegrało życie przez sam wygląd, a co dopiero przez jakieś poważne choroby

      @NaczelnyHejter: lol, to ma być argument? Znam mnóstwo osób, które "nie wyglądają" a partnerów/partnerki sobie znaleźli. Przegryw zaczyna się w umyśle, już to ktoś kiedyś na wykopie jasno napisał.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: Kiedyś świat dorośnie i do tego. Eliminowanie chorób genetycznych byłoby banalne, gdyby osoby nimi obciążone się nie rozmnażały. Jest ponad 7 miliardów ludzi na ziemi, a domy dziecka pękają w szwach. Nowoczesne społeczeństwo powinno funkcjonować jak zdrowy organizm, odtrącając choroby i pomagając się rozwijać zdrowym organom. To powinno być naturalne, ale dopóki karmi się nas fałszywymi prorokami i okrutną etyką cierpienia niewiele osiągniemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Matki wiedza ze sa alkoholiczkami i tak zachodza w ciaze i rodza dzieci z fasem.

      @Hasz5g: bo przecież ludzie z nizin społecznych planują ciąże xD.

    •  

      pokaż komentarz

      bo przecież ludzie z nizin społecznych planują ciąże xD.

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: nie kutwa, wcale nie planują i mają po 10 dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mieszkają w lesie i nie wiedzą, że od seksu można zajść w ciążę.

    •  

      pokaż komentarz

      Eliminowanie chorób genetycznych byłoby banalne, gdyby osoby nimi obciążone się nie rozmnażały.

      @wcfilmowe: czyli samo w sobie banalne nie jest. Twoi przodkowie też mogli mieć jakieś choroby genetyczne wskutek mutacji, które Ty niekoniecznie musiałeś odziedziczyć.

      To jest taki sam absurd jak: eliminowanie nieuczciwości na świecie byłoby banalne, gdyby złodzieje przestali kraść/siedzieliby w więzieniu.

      Chcesz teraz nakazać kto może a kto nie może mieć dzieci? Przecież dokładnie taki pomysł miał Hitler - stworzyć rasę nadludzi, pięknych i wolnych od chorób genetycznych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Inna sprawa, że za jakiś czas nawet wady genetyczne będzie można wcześnie wykrywać i leczyć (poczytaj o CRISPR).

      Nowoczesne społeczeństwo powinno funkcjonować jak zdrowy organizm, odtrącając choroby i pomagając się rozwijać zdrowym organom. To powinno być naturalne, ale dopóki karmi się nas fałszywymi prorokami i okrutną etyką cierpienia niewiele osiągniemy.
      No tak, wystarczy spojrzeć na obecny świat - niewiele osiągnęliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ja idę o krok dalej - likwidować wszystkich szczupłych i niższych niż 180cm mężczyzn. A rodzić mogą kobiety tylko z dużym biustem, a co!

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: Ale chcesz rozmawiać poważnie czy dalej robić z siebie błazna? Bo wszystkie twoje analogie są kompletnie nietrafione, bzdurne i z braku argumentów próbujesz sprowadzić wszystko do absurdu i żartu (nawet ad hitlerum jest), więc nie wiem czy tracić czas na kogoś bez podstawowych zdolności logicznego myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyHejter: mam żonę z tym schorzeniem, dwójkę wspaniałych dzieci (całkowicie zdrowa, piękna i ponadprzeciętnie inteligentna 9latka i dwuletni synek z pojedynczymi plamkami na skórze i reszta czysta). Uważasz mnie za kogo że postanowiłem dać życie dwójce która będzie w przyszłości wspaniałymi i szczęśliwymi ludźmi?

      Neurofibromatoza to nie jest choroba zakaźna i w większej większości przypadków prawie wcale nie ingeruje w zdrowie w bardzo inwazyjny sposób...

      Przypadek wyżej opisany przez koleżankę jest bardzo niefortunny, i bardzo jej współczuję, ale prawdopodobieństwo że jej dzieci będą cierpieć jak Ona jest bardzo małe. Poza tym samo dziedziczenie działa trochę inaczej niż tobie się wydaje...

      Równie dobrze mogę stwierdzić twoim tokiem rozumowania że masz pryszcza na dupie i trochę twoi rodzice się nie popisali że cię zrobili Kappa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale chcesz rozmawiać poważnie czy dalej robić z siebie błazna?

      @wcfilmowe: narazie to Ty z siebie błazna robisz twierdząć, że ludzie brzydcy są w jakimś stopniu gorsi i jako dowód dajesz tag #przegryw
      No argument powazny jak nie wiem...

      Bo wszystkie twoje analogie są kompletnie nietrafione, bzdurne i z braku argumentów próbujesz sprowadzić wszystko do absurdu i żartu (nawet ad hitlerum jest)
      Bo taki pomysł już kiedyś był a Ty go wymijasz i sprowadzać właśnie do poziomu kloaki (no bo jeśli przytacza się wydarzenie z historii związane z Hitlerem to automatycznie łatwiej jest odrzucić niż się do niego odnieść).

      Mam kolegów, których rodzice mają twarze mega niewyjściowe. A sami wyglądają bardzo ok, jeden jest wysoko postawioną osobą od HR w Biedronce, dwóch innych pracuje przy projektach związanych ze sztuczną inteligencją w USA. A takich przykładów jest mnóstwo. Tak samo jak ludzie po zawodówce często zarabiają więcej niż goście po szkole wyższej. Mają swoje firmy brukarskie, usługi związane z ogrodnictwem itd etc. Pewnie nawet takich myśli nie dopuszczasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      więc nie wiem czy tracić czas na kogoś bez podstawowych zdolności logicznego myślenia.
      Ja uważam, że to Ty nie masz podstawowych zdolności logicznego myślenia. Nawet nie potrafisz się wysilić i spojrzeć na świat obiektywnie, że ludzie z różnego rodzaju wadami, mniejszymi bądź większymi, których Ty zaszufladkowałbyś od razu do #przegryw, radzą sobie w życiu bardzo dobrze, są szczęśliwi, mają rodziny.

      Dla mnie nie jesteś żadnym rozmówcą, ponadto obrażasz i wykazujesz się bardzo niską kulturą osobistą. Masz swój wykreowany w głowie, chory świat, gdzie brzydkim powinno się zakazywać mieć dzieci, no bo kurde, jak można być brzydkim?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie masz zielonego pojęcia o biologii, w jaki sposób i które wady są dziedziczone i udajesz intelektualistę w rzeczywistości będąc tylko pseudointelektualistą.

    •  
      N............r

      0

      pokaż komentarz

      Uważasz mnie za kogo że postanowiłem dać życie dwójce która będzie w przyszłości wspaniałymi i szczęśliwymi ludźmi?

      @predek13: Nie wiesz, jakie będą mieli życie, zwłaszcza twój syn, bo może kiedyś wyglądać jak gościu z filmiku, czego mu oczywiście nie życzę. Nie mam pryszcza na dupie, ale odziedziczyłem w genach skłonności do depresji, i co z tego, że żyję, kiedy większość mojego życia, to był jakiś koszmar, gdyby moi starzy mieli trochę wiedzy i oleju w głowie, to by wiedzieli, że odziedzicze takie skłonności w genach, a musiałem się sam zdiagnozować i iść do lekarza, żeby podjąć leczenie już jako dorosły

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyHejter: fakt, nie wiem, ale mam nadzieję że wszystko będzie okej. Życie polega na dawaniu szansy i cierpiący/śmiertelnie chory powie Ci że cieszy się każda chwilą jaka mu została. Uważam że mam okej system wartości i jestem za dawaniem szansy na życie, a nie jej odbieraniem... Ty też masz swoją szansę w życiu tylko weź się za siebie, a nie zrzucasz winę na rodziców. Powinieneś im być wdzięczny za to że dali Ci szansę, ale również uczyć się na ich błędach i dawać z siebie wszystko.

      Twojej ideologii nie zamierzam zmieniać i jej krytykować, ale chłopie, nie rań swoich starszych takim gadaniem. Naucz się cieszyć z małych rzeczy. Jesteśmy tylko mikro pyłkiem w całej tej zabawie i wybór między niczym a czymś powinien być oczywisty. Lepiej mieć ciastko niż nie mieć ciastka :) Osobiście nie wierzę w jakieś reinkarnacje, duszę czy bóstwa w chmurach, dlatego nie warto rezygnować z żadnej szansy na piękno.

      Pogadaj z fachowcem, lekarzem. Jak trafisz na spoko gościa czy gościówe to wszystko się pomalutku ułoży. Trzym się.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: Ok, czyli choroba psychiczna i urojenia, bo nie napisałem nic, co mi zarzucasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @predek13: Masz bardzo empatyczne i ładnie brzmiące postrzeganie świata, ale tym samym potężnie ograniczone i proste. No i troszkę gubisz się chyba sam w swoich przemyśleniach, bo z jednej strony piszesz, że jesteśmy tylko mikro pyłkiem w skali wszechświata, a pouczasz innych, żeby patrzyli najdalej na czubek własnego nosa (metaforycznie odnoszę się do najbliższego otoczenia, a nie konkretnie jednej osoby i jej nosa - wolę wytłumaczyć, bo zauważyłem, że w tej dyskusji różnie bywa z myśleniem) i dawać życie innym, cieszyć się z tego co się ma itd.
      Już pomijam skalę wszechświata, bo to za gruba rozkmina, to wystarczy spojrzeć na problem globalnie i nieco otworzyć umysł na więcej niż JA i TERAZ. Gdyby przytoczona przez ciebie cierpiąca osoba, która cieszy się każdą chwilą, która jej została nigdy tych chwil nie miała, to by się z nich nie cieszyła i nie miałaby świadomości, że może je mieć, bo by NIE ISTNIAŁA. Za chwilę pewnie mi zarzucisz, że co by było gdyby mnie nie było, czy byłbym wtedy zadowolony. A no nie byłbym zadowolony, bo bym NIGDY NIE ISTNIAŁ.
      Zapytałeś się innego mirka za kogo cię ma, że podjąłeś ryzyko przeniesienia choroby genetycznej na swoje dzieci. I w skali swojego najbliższego otoczenia jesteś bohaterem, super tatą, odważnym mężczyzną itd. Jednak w skali globalnej jesteś zwykłym egoistą. I wiem, że prawdopodobnie nie potrafisz myśleć w tym momencie inaczej niż emocjami, bo to twoje dzieci, ale gdybyś nigdy nie zdecydował się na bycie ojcem to nigdy nie czułbyś ich braku, bo by NIE ISTNIAŁY.

      I proszę, w żadnym wypadku nie odbieraj tego jako hejt w twoją stronę. Gratuluję ci dzieci i cieszę się, że je masz. Po prostu chciałem przedstawić różnice w postrzeganiu świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcfilmowe: no spoko, ale nie bardzo rozumiem do czego zamierzasz. Czy Ty, tak jak reszta tutaj krzyczących chcesz zakazu rozmnażania dla osób z podejrzeniem wystąpienia zmiany genetycznej??? XD No to spoko, zatrzymajmy ewolucję i zatrzymajmy nasz gatunek w miejscu :)))

      Zdajesz sobie sprawę z tego że nauka udowodniła że człowiek jest istotą adaptującą się do środowiska w wyniku ewolucji (zgadnij co - to są właśnie mutacje genów). Dziś rodzaj ludzki by nie istniał, gdyż bez mutacji genetycznych wyginelibyśmy.

      A co jeśli raz na kwadrylion wystąpień wystąpi mutacja pozwalająca ''chorej'' osobie na jakieś super moce? :) Dodam tylko jeszcze że udowodniono iż ten sam genotyp u innych gatunków jest silnie związany ze zdolnością do lepszej regeneracji tkanek jak np odrastające członki u niektórych płazów.

      Nie uważam się za egoiste i też nie mam zamiaru iść za trendem globalnym. Globalnie to sobie może myśleć klika korporacyjna, illuminati czy inne dziadostwo z teorii spiskowych. Od moich samolubnych decyzji na temat mojego życia i drogi mojej rodziny przez wieki proszę się odstosunkować :p

    •  

      pokaż komentarz

      @predek13: Nie jestem za żadnym zakazem. Jestem przeciwko jakimkolwiek zakazom etycznym. Chciałbym uświadamiać ludzi zamiast im czegokolwiek zakazywać czy cokolwiek nakazywać. Na przykład tak, żeby czymś normalnym dla ludzi było adoptowanie już narodzonych, zdrowych dzieci zamiast za wszelką cenę rodzenie nowych z dużym ryzykiem obciążenia genetycznego, a tamte niech zdychają, bo nie moje. I to samo tyczy się ekologii, ale to już inny temat, po prostu przedstawiam swoje spojrzenie na świat.
      Biologiem nie jestem, ale mutacje genetyczne to chyba za wiele wspólnego z ewolucją nie mają, gdyż są to nagłe zmiany w strukturach DNA i zdarzają się niezwykle rzadko. O kilka miliardów razy za rzadko, żeby w drodze ewolucji zmieniły coś w szeroko pojętym istnieniu ludzkim. Oczywiście mówię o mutacjach naturalnych.
      I tu są dwie strony medalu. Czy jako ludzie powinniśmy dążyć do doskonalenia swojego istnienia i otoczenia? Czy etycznym jest stosowanie sztucznych mutacji w laboratorium, celem większej odporności, rozszerzaniu zmysłów etc.? Bo jak widzimy w naturze gen, który - jak sam mówisz i ufam, że to prawda - u niektórych gatunków odpowiada za regenerację, u ludzi jest ciężką chorobą. I nie do końca jest tak, że jeśli tym genem obarczonych zostałoby większość ludności to za milion lat byliby zdolni regenerować kończyny. Tak samo jak przypalani przez tysiące lat ludzie nie uodpornią się na ogień.
      Drugą stroną medalu jest eliminowanie szkodliwych genów zamiast sztucznego tworzenia nowych, przeciwstawnych. Czy w związku z tym za miliard lat ludzie nie będą mieć 45 kończyn i umiejętności oddychania pod wodą? Być może. Ale pozwoliłoby to zachować ludzkość w wysokiej formie, oczywiście zakładając naiwnie, że świat będzie zawsze wyglądał tak jak wygląda teraz.

      Proszę traktuj moje wypociny jako filozoficzne p%!$%##olo i teoretyzowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      nie no świetnie, ok 2 % dorosłych w Polsce ma problemy z tarczycą. Rozumiem, że oni wszyscy nie powinni mieć dzieci? Moi rodzice też mieli, czyli mnie nie powino tutaj być? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @kulturystyka-online: "Nerwiakowłókniakowatości (neurofibromatozy, łac. neurofibromatoses) – grupa chorób genetycznych dziedziczonych autosomalnie dominująco". Czyli 50% szansy na to, że dziecko będzie chodzącym bąblem. Rozumiem, że te problemy z tarczycą są dziedziczone i to z równie wysokim prawdopodobieństwem. Ponadto pewnie chorowanie na wspomniane problemy nie polega na codziennym łykaniu jakiejś tabletki z hormonami, tylko na czymś gorszym, niż bycie chodzącym bąblem?

      i tak machnął sobie dzieciaka, później dziwić się

      @NaczelnyHejter: a kto się dziwi?

    •  

      pokaż komentarz

      Ok, czyli choroba psychiczna i urojenia, bo nie napisałem nic, co mi zarzucasz.

      @wcfilmowe: no właśnie idź do lekarza. Zobacz sobie filmik, syn tego człowieka JEST ZDROWY a ty chcesz takim ludziom zabraniać mieć dzieci. Lol

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: jesteś idiotą, który nie potrafi czytać i wyciągać wniosków. Nie pisz do mnie więcej, no chyba że zdasz już egzamin gimnazjalny i trochę zmądrzejesz.

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś idiotą

      @wcfilmowe: cały czas obrażasz. Widocznie jesteś zakompleksionym pseudointelektualistą. Nie potrafisz odnieść się do prostych argumentów, tylko unikasz przez wyzywanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: ale jak mam brać cię na poważnie, skoro zarzucasz mi nie odnoszenie się do argumentów, których nie masz, kiedy sam wymyślasz chochoły, których nigdy nie napisałem zamiast odnieść się do moich argumentów?

      narazie to Ty z siebie błazna robisz twierdząć, że ludzie brzydcy są w jakimś stopniu gorsi i jako dowód dajesz tag #przegryw No argument powazny jak nie wiem...

      Pokaż mi, w którym miejscu otagowałem którykolwiek komentarz #przegryw i gdzie odniosłem się do tego, że ludzie brzydcy nie powinni się rozmnażać. No zacytuj.
      Odnosiłem się jedynie do chorób genetycznych, które nie są niczym dobrym, a wręcz przeciwnie. Mogą mutować i stawać się coraz bardziej niebezpieczne. Ale przecież z braku argumentów trzeba było to obśmiać i sprowadzić do BRZYDKICH LUDZI, bo przecież ciężkie choroby przenoszone przez geny to to samo co małe cycki i odstające uszy. Chciałeś mnie zaorać, a pokazałeś tylko jakim jesteś infantylnym głupcem.

      Rzucasz argumentum ad hitlerum całkowicie z dupy. I kolejny raz to samo - Hitler chciał stworzyć rasę idealną, to prawda. Wyżej już napisałem jaki popełniłeś błąd logiczny, więc wyciągnij wnioski, bo nie będę się powtarzał. W skrócie - zdrowi ludzie to nie to samo co idealni ludzie.

      Piszesz jakieś historie kolegów z biedronki... Po co? Jaki to ma związek z chorobami genetycznymi? Jeszcze raz to przeczytaj, zastanów się i powiedz mi jak ja mam traktować cię poważnie.

      no właśnie idź do lekarza. Zobacz sobie filmik, syn tego człowieka JEST ZDROWY a ty chcesz takim ludziom zabraniać mieć dzieci. Lol

      I kolejny chochoł, bo nie umiesz odnieść się do faktycznych argumentów. Napisałem wyraźnie "Nie jestem za żadnym zakazem. Jestem przeciwko jakimkolwiek zakazom etycznym. Chciałbym uświadamiać ludzi zamiast im czegokolwiek zakazywać czy cokolwiek nakazywać". A ty i tak będziesz wmawiać sobie, że wcfilmowe chce zakazywać posiadania dzieci. No k?%!a ręce opadają i aż wstyd mi, że muszę to tłumaczyć.

      Widzę, że mam doczynienia z dzieckiem, więc wytłumaczę jak dziecku - w pierwszym komentarzu porównałem społeczeństwo do zdrowo funkcjonującego organizmu. Zdrowy organizm działa tak, że przyswaja to co dobre, a odrzuca to co chore i złe. I w idealnym świecie ludzie powinni być edukowani w ten sposób, że czymś normalnym jest np. adopcja zamiast usilne staranie się o własne dziecko, kiedy jest się obciążonym genetycznie jakąś ciężką chorobą. W tym momencie jest tak, że gloryfikuje się ból i cierpienie. Osoby decydujące się na urodzenie chorego dziecka traktowani są jak bohaterowie. Ludzie chorzy są podziwiani. I słusznie, bo życie z chorobą nie jest łatwe, ale z punktu ogółu społeczeństwa jest to najzwyczajniej w świecie niezdrowe. Oczywiście ciężko to pojąć prostym ludziom, którzy jedyne czym się kierują to emocje i nie potrafią myśleć abstrakcyjnie, ale taka jest obiektywna prawda.

      No, ale ty masz kolegę, który jest kierownikiem w Biedronce, więc wszystkie moje argumenty są zaorane.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcfilmowe:

      Odnosiłem się jedynie do chorób genetycznych, które nie są niczym dobrym, a wręcz przeciwnie. Mogą mutować i stawać się coraz bardziej niebezpieczne.
      Czyli dalej nie rozumiesz. Nie, choroby genetyczne nie są niebezpieczne dla ogółu społeczeństwa i nie są jedyną bolączką ludzkości. Na różnego rodzaju schorzenia, choroby, rzadkie choroby, wady gentyczne etc choruje znaczny odsetek społeczeństwa. Nawet bardzo rzadkie choroby genetyczne jak glikogenoza typu II, występują w częstotliwości 1:40 000. A takich chorób jak i takich, które nie są tak rzadkie są tysiące. W każdym małym miasteczku znajdziesz kilka osób, które mają jakieś ciężkie choroby, a co dopiero, gdyby podliczyć często występujące choroby takie jak np. Hashimoto.

      Dzięki m.in. temu wynaleziono CRISPR, który w przyszłości będzie mógł skutecznie te problemy zażegnać. I efekty działania metod opartych o CRISPR będą znacznie szybciej widoczne niż Twoje mokre sny o pozbywaniu części praw ludzi, którzy mają jakieś tam wady genetyczne.

      Bo dla twojej wiedzy - najmniejszym problemem w tym wszystkim są osoby, które takie mutacje dziedziczą.
      No chyba, że chcesz teraz przebadać połowę ludzkości i pozbawić możliwości reprodukcji ludzi, którzy mają wysokie ryzyko zachowaowania na groźną chorobę poprzez uwarunkowanie genetyczne. Nie wiem jak chcesz to rozpatrywać, chyba wedle własnego widzimisię.

      Jednym słowem - walnąłeś głupotę na potęgę. Coś tak głupiego i nierealnego do zrealizowania, że aż oczy bolą od czytania.

      Wyżej już napisałem jaki popełniłeś błąd logiczny, więc wyciągnij wnioski, bo nie będę się powtarzał. W skrócie - zdrowi ludzie to nie to samo co idealni ludzie.
      Nie popełniłem błędu logicznego i radziłbym ci się najpierw zapoznać z jego znaczeniem, bo mogłem co najwyżej podać nie do końca zrozumiały dla ciebie przykład (co błędem logicznym nie jest).

      Ale przecież z braku argumentów trzeba było to obśmiać i sprowadzić do BRZYDKICH LUDZI, bo przecież ciężkie choroby przenoszone przez geny to to samo co małe cycki i odstające uszy. Chciałeś mnie zaorać, a pokazałeś tylko jakim jesteś infantylnym głupcem.
      Nie, to tylko pokazało jakim cynicznym głupkiem jesteś i teraz nieudolnie próbujesz się bronić. Palnąłeś idiotyzm, który nawet nie wiesz jak egzekwować. Najpierw myś a potem pisz- taka rada.

      Widzę, że mam doczynienia z dzieckiem, więc wytłumaczę jak dziecku
      I kolejny chochoł,
      Piszesz jakieś historie kolegów z biedronki... Po co?

      itd.
      To jest właśnie pokazywanie twojego poziomu. Dno i metr mułu. Rzucasz jakieś swoje wymysły, które każdy rozgarnięty czlowiek jest w stanie obalić w 5 minut.

      Zdrowy organizm działa tak, że przyswaja to co dobre, a odrzuca to co chore i złe. I w idealnym świecie ludzie powinni być edukowani w ten sposób, że czymś normalnym jest np. adopcja zamiast usilne staranie się o własne dziecko, kiedy jest się obciążonym genetycznie jakąś ciężką chorobą. W tym momencie jest tak, że gloryfikuje się ból i cierpienie.
      Z tym się jak najbardziej zgadzam. Ale może gdybyś obejrzał ten film w całości to byś jednak takich głupot nie gadał.
      Skąd ten facet z Indii miał o tym wszystkim wiedzieć, skoro poziom edukacji jest tam bardzo niski?

      Problem z Tobą jest taki, że Twoje pomysły są totalnie pozbawione sensu poprzez niemożliwość ich zrealizowania. W jaki sposób chcesz tych ludzi edukować? Kto to sfinansuje? Jaka jest szansa powodzenia takich akcji? Prowadzone są jakieś badania tamtejszego społeczeństwa pod kątem możliwości powodzenia takiej akcji?

      Jesteś trochę jak Korwin- idee fajne, ale oderwane od rzeczywistości, bo świat jest nieco bardziej skomplikowany niż taboret.

      No, ale ty masz kolegę, który jest kierownikiem w Biedronce,
      Nie kierownikiem a dyrektorem HR. No ale dla ciebie widocznie to jedno i to samo ¯\_(ツ)_/¯

      Dla mnie nie jesteś żadnym dyskutantem a zwykłym pseudointelektualistą, któremu wydaje się, że jest mądry. Wydaje ci się, że popełniam błąd logiczny tam gdzie go nie ma a ten fragment o biedronce to czytaj do skutku, aż może zrozumiesz o co tam chodziło.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online:
      xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      No brawo, tydzień zajęło ci wymyślenie jak wyjść z sytuacji, a i tak się nie udało.

      Zacząłeś fajnie, ale są to oczywiste oczywistości, które nie mają nic wspólnego z tematem. Poczytałeś coś na szybko i chciałeś popisać się wiedzą. W sumie na plus, bo każda wiedza jest dobra, tylko nic to do tematu nie wnosi. I teraz nie wiem czy znowu wytykać ci błędy czy nie, bo na żadne poprzednie nie odpisałeś. Na każdy mój cytat, w którym palnąłeś głupotę odpisujesz "ale piszesz idiotyzmy, które mogę obalić w 5 minut" i tyle. Tylko zapominasz obalić.
      Dlaczego nie zacytowałeś fragmentu mojej wypowiedzi otagowanej #przegryw? Dlaczego nie zacytowaleś fragmentu, w którym mówię, że ludzie brzydcy nie powinni się rozmnażać? No obal to. W końcu to był trzon twoich wszystkich wypowiedzi.

      Twoje mokre sny o pozbywaniu części praw ludzi

      że chcesz teraz przebadać połowę ludzkości i pozbawić możliwości reprodukcji ludzi

      Ja nie wiem ile razy trzeba coś powtórzyć, żeby weszło do pustego łba. Ale tym razem sam się zaorałaś, bo dalej piszesz, że jednak rozumiesz, że chodzi mi tylko o edukowanie, a nie zakazanie. Po prostu nie masz ŻADNYCH innych punktów zaczepienia i trzymasz się usilnie chochoła, który sam sobie wymyśliłeś i pasuje do twojej narracji.

      Nie popełniłem błędu logicznego i radziłbym ci się najpierw zapoznać z jego znaczeniem, bo mogłem co najwyżej podać nie do końca zrozumiały dla ciebie przykład (co błędem logicznym nie jest).

      Czyli czekaj. Ja napisałem:
      "Nowoczesne społeczeństwo powinno funkcjonować jak zdrowy organizm, odtrącając choroby i pomagając się rozwijać zdrowym organom. To powinno być naturalne, ale dopóki karmi się nas fałszywymi prorokami i okrutną etyką cierpienia niewiele osiągniemy".

      Na co ty odpisałeś:

      Przecież dokładnie taki pomysł miał Hitler - stworzyć rasę nadludzi, pięknych i wolnych od chorób genetycznych ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja idę o krok dalej - likwidować wszystkich szczupłych i niższych niż 180cm mężczyzn. A rodzić mogą kobiety tylko z dużym biustem, a co!

      I to nie jest twoim zdaniem błąd logiczny tylko nie zrozumiałem przykładu? XDDDD no ok, mogłem nie zrozumieć tego IQ>250 porównania ciężkich chorób genetycznych do małego biustu. Wybacz, za głupi jestem. Przyznaję.

      Idźmy dalej. Kolejny raz zacytuję ten sam fragment swojej wypowiedzi:
      "Nowoczesne społeczeństwo powinno funkcjonować jak zdrowy organizm, odtrącając choroby i pomagając się rozwijać zdrowym organom. To powinno być naturalne, ale dopóki karmi się nas fałszywymi prorokami i okrutną etyką cierpienia niewiele osiągniemy"

      Na który w kolejnym poście odpisałeś:

      Mam kolegów, których rodzice mają twarze mega niewyjściowe. A sami wyglądają bardzo ok, jeden jest wysoko postawioną osobą od HR w Biedronce, dwóch innych pracuje przy projektach związanych ze sztuczną inteligencją w USA. A takich przykładów jest mnóstwo. Tak samo jak ludzie po zawodówce często zarabiają więcej niż goście po szkole wyższej. Mają swoje firmy brukarskie, usługi związane z ogrodnictwem itd etc. Pewnie nawet takich myśli nie dopuszczasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I za twoją radą przeczytałem to kilkanaście razy i dalej nie rozumiem jaki ma to związek z tematem. Nie wiem, choruje ten twój kolega z biedronki? Czy o co chodzi? Dlaczego nie wytłumaczyłeś mi jaki sens ma ten przykład? Przecież wyszedłbym na debila, bo nie zrozumiałem. Może dlatego, że nie ma żadnego sensu i oparty jest na wymyślonym przez ciebie chochole, że chcę sterylizować ludzi z brzydkimi twarzami, o którym nigdy nie napisałem? A może po prostu nie potrafisz odróżnić chorób genetycznych od cech wyglądu przekazywanych w genach? Nieeee, na pewno tak nie jest i to ja jestem debilem. Więc bardzo proszę, wręcz błagam cię, wytłumacz mi i pokaż, że jestem głupkiem.

      No stary obal to wszystko, przecież to tylko 5 minut. I nie cytuj moich wypowiedzi nie odpowiadając na nie. Odpowiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: Jedyne co mogę sobie zarzucić i słusznie to zauważyłeś to fakt, że popłynąłem trochę za głęboko. I tutaj przyznaję ci rację. Moja pierwsza wypowiedź była zbyt ogólna, a dyskusja wywiązała się pod filmem z konkretnym przykładem w konkretnym miejscu na świecie. Napisałem w swoim komentarzu "nowoczesne społeczeństwo" mając na myśli tę bardziej cywilizowaną część świata, w której edukacja i medycyna są o wiele lepiej rozwinięte niż w takich Indiach, Afryce czy na bliskim wschodzie. Jednak przyznaje, że była to zbyt ogólna myśl, do tego opublikowana pod konkretnym filmem, więc mogłem ją bardziej rozwinąć. Co nie zmienia faktu, że na jej podstawie wymyśliłeś chochoły, których trzymasz się do teraz zamiast dopytać o co chodzi. Ba, ja wielokrotnie pisałem o co chodzi, ale ty nie chcesz tego przyjąć, bo nie zgadza się to z twoją narracją. Chochoły łatwiejsze do zrobienia z kogoś głupka.

      I zgadzam się, że moje idee nie są łatwe do zrealizowania. Na pewno nie teraz, o czym świadczy twój brak zrozumienia. Ludziom trzeba tłumaczyć, edukować, pokazywać i kiedyś może ogarną. Wiem, że to zupełnie inna para kaloszy i pewnie uczepisz się tego, ale co mi tam - nosiciele wirusów rozumieją, że mogą przenosić groźne choroby i się zabezpieczają, żeby tego nie robić. Wypracowali w sobie świadomość problemu. Myślę, że z niektórymi chorobami i obciążeniami genetycznymi będzie w przyszłości podobnie. Już dzisiaj niektóre państwa edukują ludzi, że zespół downa to nic fajnego i jego występowanie w takiej Danii (o ile dobrze pamiętam) spadło o 98%. I nie ma tam obowiązkowej aborcji. Ludzie są po prostu świadomi problemu. Ja np. gdybym był ciężko chory i miał choćby 1% szansy na przekazanie tego potomstwu to nigdy bym się na nie nie zdecydował. Może nazwiesz mnie słabym bukmacherem, ale tu nie chodzi o pieniądze a życie i są inne sposoby na radość z bycia rodzicem.

    •  

      pokaż komentarz

      xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      @wcfilmowe: oho, czyli mamy do czynienia z gimbazą :)
      No to jedziemy.

      No brawo, tydzień zajęło ci wymyślenie jak wyjść z sytuacji, a i tak się nie udało.
      Nie, w przeciwieństwie do ciebie przegrywie nie siedzę z wypiekami i nie czkeam na czyjąś odpowiedź, odpowiadam kiedy mam czas i ochotę.

      Zacząłeś fajnie, ale są to oczywiste oczywistości, które nie mają nic wspólnego z tematem. Poczytałeś coś na szybko i chciałeś popisać się wiedzą.
      Nie, rzeczy o których pisałem wiedziałem już od dawna i m.in. dlatego od początku twierdzę, że piszesz bzdury. No ale wychodzi, że kolejny raz opierasz się o swoje domysły.

      Pierwszy akapit p!%@%?$olo o niczym.

      I to nie jest twoim zdaniem błąd logiczny tylko nie zrozumiałem przykładu? XDDDD no ok, mogłem nie zrozumieć tego IQ>250 porównania ciężkich chorób genetycznych do małego biustu. Wybacz, za głupi jestem. Przyznaję.

      Napisałeś:

      Eliminowanie chorób genetycznych byłoby banalne, gdyby osoby nimi obciążone się nie rozmnażały.
      Widać, że nawet sam nie wiesz co napisałeś. Gdzie tu masz błąd logiczny? Podałem ci przykład z historii, że ktoś już miał takie głupie pomysły. Zapytałem- jak chcesz to egzekwować? W realny sposób. Nie potrafiłeś odpowiedzieć, zamiast tego motałeś się jak kaczka w basenie.

      "Nowoczesne społeczeństwo powinno funkcjonować jak zdrowy organizm, odtrącając choroby i pomagając się rozwijać zdrowym organom. To powinno być naturalne, ale dopóki karmi się nas fałszywymi prorokami i okrutną etyką cierpienia niewiele osiągniemy"'
      Ale z 1wszym fragmentem się zgadzam, tylko JAK masz zamiar takie coś urzeczywistnić (stworzenie takiego nowoczesnego społeczeństtwa?). Bo Hitler też w taki sam sposób, myślał, serio :) Też miał pomysł stworzenia takiego społeczeństwa o którym piszesz. Oczywiście nie umniejsza to temu co napisałeś, ja tylko przytaczam fakt z historii.

      Natomiast o co chodzi ci z "okrutną etyką cierpienia"?

      I za twoją radą przeczytałem to kilkanaście razy i dalej nie rozumiem jaki ma to związek z tematem. Nie wiem, choruje ten twój kolega z biedronki?
      Tu akurat muszę przyznać ci rację - pomyliłem Twój post z postem innej osoby, i dlatego pisałem o tym #przegrwy i biedronce, bo ktoś wcześniej pisał, że brzydkie osoby też nie powinny się rodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulturystyka-online: Jesteś niemożliwy. Wiesz, że jak przekręcisz wypowiedzi i wkleisz je winnej kolejności to nic nie da, bo wszystko jest wyżej na forum? Wyraźnie porównałeś choroby genetyczne jak ten z filmu OPa do małego biustu i niskiego wzrostu. Nie możesz temu zaprzeczyć. Przecież ludzie błądzą i jeśli przyznasz się do błędu to nie będę cię wytykał palcami i świętował triumfu tylko - wręcz przeciwnie - nabiorę do ciebie szacunku. Ja potrafiłem powiedzieć, co zrobiłem źle, choć nawet tego nie dotknąłeś.

      Zapytałem- jak chcesz to egzekwować? W realny sposób. Nie potrafiłeś odpowiedzieć, zamiast tego motałeś się jak kaczka w basenie.

      Przecież od tygodnia piszę w każdym komentarzu, że chodzi mi o uświadamianie ludzi! Chciałbym, żeby zamiast promowania gdzie się da chorób i gloryfikowania osób je przenoszących nauczyć ludzi myśleć logicznie. I o to chodzi mi w fałszywych prorokach i etyce cierpienia. Bo religijność uczy nas pomocy bliźnim (co ogólnie jest ok) i jak ktoś jest chory albo decyduje się mieć chore dzieci to wspaniały człowiek i medal mu dać. Chciałbym, żeby pierwszą myślą w takim przypadku było "kurde, jestem śmiertelnie chory i moje życie było ciężkie. Może jednak nie będę starał się o dziecko, bo istnieje duża szansa, że przekażę mu w genach tę chorobę i jego życie będzie zj$?$ne tak samo jak moje" zamiast "bozia mówi, że trzeba mieć dzieci, a jak chore to tylko błogosławieństwo większe, trzeba zrobić dziesięć". Ile jeszcze razy mam to napisać? Ile jeszcze razy porównasz to do Hitlera, który nikogo nie uświadamiał, a po prostu mordował tych, którzy mu nie pasowali i robił eksperymenty na ludziach. Ile?
      Jeśli ktoś zdecyduje się mieć dzieci, które umrą po miesiącu niech ma, wali mnie to. Nie moje dziecko, nie moja strata, nie moje cierpienie. Jeśli urodzi mu się zdrowe dziecko, choć istniała duża szansa na to, że będzie chore - będę szczęśliwy. Mi chodzi tylko i wyłącznie o myślenie. Nie mam zamiaru nikogo zabijać, nikomu nic zabraniać. Chciałbym, żeby ludzie myśleli. I wtedy będzie to właśnie nowoczesne społeczeństwo, o które pytasz. Nie zamordyzmem i zakazami, bo z nowoczesnością nie miałoby to nic wspólnego. Dlaczego ludzie myślą tak skrajnie? Że jak się trzeba pozbyć czegoś negatywnego to JUŻ, TERAZ, WYBIĆ, ZAKAZAĆ, ZAMORDOWAĆ. Nie. Można inaczej, naprawdę.

      Tu akurat muszę przyznać ci rację - pomyliłem Twój post z postem innej osoby, i dlatego pisałem o tym #przegrwy i biedronce, bo ktoś wcześniej pisał, że brzydkie osoby też nie powinny się rodzić.

      Chcesz mi powiedzieć, że pomyliłeś mój post z innym i zamiast przeprosić i przyznać mi rację to ciągle drążysz temat jakbym to ja napisał i wszystkie twoje argumenty i obelgi w moją stronę opierają się na słowach, które nie mają ze mną nic wspólnego? No to gratuluję. Masz tupet.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby wszyscy ludzie tak wyglądali znajdowalibyśmy w tych wypustkach piękno.

    Gdyby kobiety nie miały piersi, tylko płaskie klatki piersiowe, rzygalibyście na widok kobiety z cyckami.
    Niehumanoidalnej istocie innej planety obrzydliwe mogłyby wydawać się nasze twarze z rzęsami, oczami i zębami.
    Kwestia przyzwyczajenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej Nieprawda, mężczyźni reagują na kobiece kształty bo to naturalny mechanizm doboru dobrego partnera - duże piersi do karmienia dziecka, szerokie biodra stoworzone do rodzenia. Jeśli wypustki miałby wpływać na atrakcyjniść to musiałby mieć jakiś związek z rozmnażaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej dla muchy zapach kupy jest wspaniały, nas odrzuca. Dlatego że nam kupa szkodzi. Obrzydzenie to naturalny odruch obrony organizmu przed rzeczami które są rozpoznawane jako szkodliwe. Nie możemy jeść zgnilizny więc nas odrzuca. Nie chcemy się zarazić więc odrzucają nas objawy chorób jak np narośla czy płyny z ciała.

      Przyzwyczajenie ma wpływ ale nie powinno się z tym walczyć bo to mechanizm obronny.

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: żeby chłopcy z Ruchu Narodowego co brać w paluszki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej : pi***lisz kolego!
      Weź ożeń się z kobietą z takimi naroślami na ciele jak ma ten facet. Przysmażali by Cię na ogniu, wyrywali paznokcie i byś się nie ożenił. Za duże poświęcenie. Poświęcasz całe swoje życie: pracę, znajomych, rodzinę.
      Osobom z takimi przypadłościami należy pomagać ( jeśli tego potrzebują ), należy je szanować i rozumieć.
      Ale mówić ze można znaleźć w tych wypuskatch piękno to chyba przesada.
      Idź się puknij lewaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @sogen: Daruj sobie. Kiedyś już próbowałem forsować poglądy biologiczno-ewolucyjne. Sypały się minusy i wyzwiska. Ludzie dalej myślą, że uwielbienie dla cycków to ich własny wybór i nie stoi za tym żaden mechanizm ( ͡° ͜ʖ ͡°) zresztą pisząc takie rzeczy odbierasz prostaczkom ich infantylne widzenie świata. Tego typu pogadanki można sobie urządzać w grupie akademickiej na uniwerku, a nie w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Wszystko okej, z tą różnicą, że każda kobieta ma piersi, że każdy ma rzęsy, oczy i zęby, tacy się urodziliśmy, tak wygląda zdrowy człowiek. A ten człowiek jest chory i jego wygląd nie jest normalny (odstaje od normy, jest inny niż reszta ludzi), więc ciężko się przyzwyczaić, gdy w naszym życiu większość prawdopodobnie nigdy nie spotka osoby z tą chorobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @PvscWKP: @guilmonn: Żyjemy w czasach, w których powiedzenie na głos tego co myśli większość otoczenia spotyka się z krytyką nawet tych ludzi, którzy myślą tak samo (w głębi) tylko próbują myśleć bardziej moralnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj przewidzieli ludzi homoseksualnych

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: Sutki sa tylko z tego powodu, ze z poczatku kazdy plod jest kobieta/obojniakiem (poprawcie mnie). I to jest stan wyjsciowy do dymorfizmu plciowego.

  •  

    pokaż komentarz

    No mirki dajecie klasykę:

    Obrzydliwe, wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    Sam choruje na to gówno (NF typu 1). Na szczęście guzy nie są aż tak drastycznie widoczne jak na filmie, zobaczymy jak będzie za kilkanaście lat.

    A na razie na przyszły rok trzeba zrobić rezonans by zobaczyć czy nic złego nie dzieje sie w głowie