•  

    pokaż komentarz

    Czy mogę prosić o adres kliniki, stronę www i dokładne dane dotyczące wybranego leczenia?

    Jest mi bardzo przykro ale z tego co wiem nowotwory mózgu nie są jeszcze leczone immunoterapią. Trwają badania ale nie ma dopuszczonych terapii.

    I z całym szacunkiem ale spotkałem już chyba ze sto zbiórek na "terapię w Niemczech" a nawet jednej informacji o tym że "wyzdrowiał/a po terapii w Niemczech".

    Czy dopuszczacie teoretyczną możliwość że i w Niemczech bywają złodzieje, oszuści i szarlatani?

    Może https://clinicaltrials.gov/ ?

  •  

    pokaż komentarz

    Osobiście jestem zażenowany takimi zbiórkami.

    NIE przez to, że ktoś chce je robić, nie, że ktoś szuka, tylko że są takie na odp%#?#$!. Zwykły spam...

    A dobrych ludzi jest mnóstwo, tylko większość mających jakieś zapasowe środki to mimo wszystko w miarę ogarnięte osoby i chciałyby móc coś wpłacić tam gdzie coś się wie, gdzie jest sens, gdzie ktoś się postarał, dał informacje.

    Zbiórka na siepomaga. Walczysz o czyjeś życie, potrzebujesz 400 tysięcy złotych, a walisz zbitkę tekstu o niczym. Wrzucasz na wykop i zamiast wyjaśnić, zamiast porozmawiać z ludźmi jednak rozstającymi się ze swoimi pieniędzmi jest tylko link, dwa słowa, płaćcie, spamuję dalej. Oczywiście jakiś rezultat w spamowaniu jest, ale to rzadko się dopina jak się tak olewa.

    Tak naprawdę na korzyść tej zbiórki obecnie działa tylko to, że jest poprzez siepomaga, co chociaż w minimalnym stopniu weryfikuje całość.

    A na koniec jest to co najbardziej boli. Czyli zbiórka na leczenie w jakiejś zagranicznej klinice, bo nikt w Polsce zapewne nie podejmuje się już leczenia. Niestety, ale zazwyczaj to oznacza tylko bardzo, ale to bardzo drogie kupienie sobie nadziei, bo w naszym kraju za te pieniądze też można byłoby się leczyć, gdyby ktoś się tego podjął. To czy to jakaś niemiecka "klinika", czy z Kambodży - większej różnicy nie robi. Obserwowałem te zbiórki, obserwuję nadal i niestety realia są takie, że jeśli masz możliwość zebrania pieniędzy a w Polsce nikt tego nie bierze, a i za tą sławną granicą trzeba szukać - to jest tylko zapłacenie za nadzieję.

    Powiedzcie mi, że jestem debilem, ale taka zbiórka jest dla mnie bezsensowna. Na ten moment znajdę dziesiątki tysięcy lepszych miejsc na spożytkowanie swoich pieniędzy. Tutaj nie mam żadnych informacji, żadnych rokowań, żadnej nazwy kliniki (równie dobrze leczą homeopatią, a rodzina ostatnią deską ratunku wierzy szarlatanom). Nie ma nic. Brzmi brutalnie, ale wiele zbiórek ma sens, ma normalne leczenie, ma jakieś szanse, ma kontakt z organizatorami, ma miejsce gdzie się ma odbyć, jakąś przeszłość - po prostu można oczekiwać, że kasa nie pójdzie w piec. A tutaj? Spam po sieci, bo widzę ten link nie tylko na wykopie. Zero informacji, jakieś pieprzenie i zdjęcie. Jakaś "klinika" zdecydowała się spróbować leczyć...

    Bo czy tak trudno byłoby wrzucić jakiś skan? Tak trudno byłoby powiedzieć CO DO CHOLERY KONKRETNIE DOLEGA TEMU PANU? Przecież "nowotwór złośliwy mózgu" to jakby powiedzieć "potworny ból nogi", a możesz mieć złamany piszczel, udo, kostkę, palec, kolano, albo w ogóle cokolwiek innego.

    Chcesz 400 tysięcy złotych i jedyne co masz to zdjęcie jakiegoś chorego człowieka i opis "dejcie"... A dla mnie to bardzo ważne. Bo były zbiórki na które dałem nawet 10 koła. To dla mnie dużo. Dałem, bo było jasno jak ma być leczone, gdzie konkretnie, jakim sposobem, jaka choroba, jak przebiegała, jaki będzie lekarz. Widziałem szanse - nie ma problemu. Nawet jeśli były niewielkie to mogłem sprawdzić wiarygodność i skuteczność leczenia, albo samego miejsca leczenia. A na to? Nawet 1 grosza nie rzucę, bo nic nie wiem. Niby zweryfikowane przez siepomaga, więc mam kilka procent szans więcej że to nie syf, ale skoro tak pobieżnie i z dupy opisane - to znaczy, że albo szanse zerowe, albo leczenie jest u kogoś pokroju Zięby jakąś specjalistyczną strukturyzowaną wodą, czyli po prostu wodą z kranu za setki tysięcy. Na ten moment tak to traktuję - nie ma konkretów? To albo ci tak mało zależy, albo coś ukrywasz.

  •  

    pokaż komentarz

    80 tys. euro? Mało coś, ostatnio jakiś niemowlak chciał milion dolców. Współczuję, dlatego nie zakopię.
    Ale wpłacać nie zamierzam, bo:
    1) siepomaga,
    2) żadnych szczegółowych informacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Przykre ale na złośliwy nowotwór mózgu to wyrok.

  •  

    pokaż komentarz

    Ile k%!%a można, co dziennie parę postów żebrających o kasę. Ten portal to jest już dno i metr mułu, ostatni miesiąc może było parę wartościowych wykopów reszta to gówno, pominę milczeniem to, że bez adblocka tej strony nie da się oglądać.