•  

    pokaż komentarz

    W skrócie - nie mu nie zrobili. Jeszcze jeden tak zrobił i też mu nic nie zrobili i na koniec wisienka na torcie - był trzeci śmiałek.

    Zupełnie inny los spotkał Włocha Franco de Franco, który w 1611 dopuścił się w Wilnie podobnego czynu i został skazany na tortury i śmierć. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie był on szlachcicem.
    XD

  •  

    pokaż komentarz

    Żadna- jak by komuś nie chciało się czytać .

  •  

    pokaż komentarz

    "W myśl konfederacji warszawskiej każdy miał prawo do swobody religijnej i niemożliwe było narzucenie konkretnego wyznania wolnemu człowiekowi."
    Każdy miał prawo do swobody religijnej, jeśi był wolnym człwiekiem. Chłopstwo było karany finansowo jeśli nie przyszedł na mszę.

    •  

      pokaż komentarz

      Chłopstwo było karany finansowo

      @Mario7400: A potomkowie dalej ledwo piśmienni.

    •  

      pokaż komentarz

      A potomkowie dalej ledwo piśmienni.

      @wuadek: Nie wiedziałem czy się zdecydować na "chłop" czy "chłopstwo" i wyszło coś pomiędzy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400: najlepsze że teraz potomkowie tych chamów po których wsiadano na konia, którzy nie mieli prawa wybrac sobie religii, miejsca zamieszkania czy żony pomstują często na "zbrodnicze" Oświecenie, prawa przyniosione Rewolucję Francuską ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Ba, często nawet bez mrugnięcia okiem przyznają się do poglądów absolutystycznych! :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: tu akurat podświadomie mają rację, w sumie wolność ich chamskim pradziadom nadali oświeceni władcy absolutni Prus, Austrii i Rosji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Ale dopiero ich samoobalenie się w konsekwencji I wojny światowej umożliwiło chłopom polskim jakiekolwiek swobodne włączenie się w życie społeczne na nowo odrodzonej Rzeczypospolitej! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler A ona, niezależnie od panującego w niej ustroju, zawsze pozostawała lepszym miejscem do życia... niż niedawno upadła ojczyzna ostatniego legalnego króla Polski, cara Mikołaja II Romanowa! xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: eee chyba jako tzw. ludzie zbędni. Od czasu do czasu koszeni kulami karabinowymi gdy odważyli się protestować (masakry chłopów w latach 30tych przez policję i wojsko w czasie strajkow chłopskich). Do tego głód i analfabetyzm wyższy niż nawet w zacofanej Rosji. Z warunkami życia w Niemczech czy Austrii to nie ma nawet co porównywać. Jakby nie patrzeć polskie chamstwo dopiero za komuny zaczęło być traktowane jak ludzie, dostało wykształcenie i ziemie (co w sumie było błędem komuchów bo debile myśleli że kmioty będą im wdzięczne, z drugiej strony poparcie dla komuny było w agrarno-niepiśmiennej Polsce tak niskie ze czegos musieli się łapać).

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Bez komuchów by do nich w wolnej, niemarksistowsko - leninowskiej Polsce alternatywnej rzeczywistości podali rękę zarówno ocalali z wojennej pożogi ludowcy, jak i niekomunistyczni socjaliści/socjaldemokraci - bez wciskania jakiś antykuturowych, sierpomłotnych prawideł w stylu "wspólne = niczyje". ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Bo o ile szlachta, arystokracja i inne niedobitki feudalizmu utrzymały się jeszcze jakoś u mocy władzy po pierwszej Wielkiej Wojnie światowej - to druga okazała się dla nich taką petardą, że odratowali się oni po niej właściwie tylko tam, gdzie ich USA w tym wspierało - no i w formie zniekształconej w krajach Drugiego Świata, gdzie siłą i perswazją rozpowszechniono taki czerwony noefeudalizm, który przez prawie pół wieku "bronił" krajów, w których się on rozprzestrzenił, przez zmianami zachodzącymi na Zachodzie i w światowej kulturze! ( ͡° ͜ʖ ͡°)/


      pokaż spoiler No i w tych państwach, w których demokracja, pomimo jej uprzedniego wygaszenia i epizodów komunistycznych i/lub faszystowskich, na nowo stała się wadliwa. :P

  •  

    pokaż komentarz

    Prawdziwa wolność wyrażania poglądów.

    Tolerancja nie była też rozumiana tak jak dzisiaj, jako szacunek dla innych światopoglądów i prawo ich wyznawania. Oznaczała raczej przeświadczenie, że każdy może być głupi, może trwać w swojej głupocie i kultywować ją do woli. Zostawiało to pole do otwartych i nieprzerwanych sporów między przedstawicielami poszczególnych wyznań.

    Na porządku dziennym było obrażanie, wyśmiewanie i szykanowanie drugiej strony. Każdy miał prawo wytykać to, co uważał za bezmyślność adwersarza. I każdy zarazem godził się, że sam może zostać wyśmiany. Nie istniało pojęcie poprawności politycznej, ale też nikt się czuł się znacząco urażony

  •  

    pokaż komentarz

    Tytuł wprowadza w błąd.
    To nie była intelektualna bieda-profanacja w stylu "tęczowej maryi"

    „mówiłem ci już nieraz, że nie masz grzeszyć odbywaniem processyi; przyrzekłeś, że już tego nie zrobisz, a jesteś tak upartym, że znowu robisz… powiedzże mi zaraz Ojcze nasz”. Ksiądz się zmięszał, oddał monstrancyą innemu i mówił Ojcze nasz, a gdy przyszedł do słów: „któryś jest w niebiesiech”: „stój! zawołał Otwinowski, więc widzisz Bóg jest w niebiesiech, a nie w chlebie i w twojém pudełku” po czém z wściekłością porwał monstrancyą, rzucił o ziemię i podeptał. Lud nabożny, zgrozą przejęty, począł się ruszać, lecz Otwinowski uszedł do domu Piotra Suchodolskiego, wymknął się i uciekł z miasta.

    Mieliśmy tutaj typowy quasi-teologiczny spór.

    Coś podobnego kojarzę z zasłyszanej historii z czasów 2 wojny światowej, kiedy niemiecki protestancki żołnierz z wyrzutem powiedział chyba polskiemu księdzu

    gdybyście wierzyli że ten opłatek to ciało Boga, przyjmowalibyście go na kolanach