•  

    pokaż komentarz

    Zaraz, zaraz... Przecież reforma edukacji miała spowodować zwolnienia w szkolnictwie?
    Moja znajoma nauczycielka tak się bała o pracę, że po reformie pracuje więcej (z własnej woli podjęła dodatkową pracę w innej szkole) niż przed reformą...

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix: jak przejdzie podwójna fala w liceach i technikach to wtedy zaczną się zwolnienia. Ważne jest to, że brakuje głównie nauczycieli przedmiotów ścisłych, humanistycznych masz na pęczki

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix: a widzisz mogla dalej siedziec w jednej szkole i dalej pierdziec w stolek

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix: to są dwa równoległe procesy. Na poziomie gmin, gdzie były w większości zespoły szkół podstawówka z gimnazjum, ubywa jeden rocznik z dziewięciu. Tam z pracą jest ciężko i są zwolnienia.
      Brakuje za to w miastach, zwłaszcza dużych ośrodkach. Koszty utrzymania są wysokie i za pensje nauczycielskie nie zarobisz na wynajem mieszkania i życie. Dodatkowo znaczna część etatów w miastach to częściówki i to nie w liceach a podstawówkach - po parę godzin fizyki czy biologii na szkołę.

    •  

      pokaż komentarz

      jak przejdzie podwójna fala w liceach i technikach to wtedy zaczną się zwolnienia.

      @LeniwiecPracoholik: na tej reformie 6 tys nauczycieli straciło prace a nadal brakuje 11 tys.
      po prostu przez wakacje ludzie poszli po rozum do głowy i znaleźli sobie inną prace

    •  

      pokaż komentarz

      @LeniwiecPracoholik: Bo pewnie wszystko wina tego Łysego Jezusa - Krystian mu chyba było od eTrapeza, który znalazł sposób jak wk@@%ić nauczycieli[ZOBACZ MEMY]

    •  

      pokaż komentarz

      Zaraz, zaraz... Przecież reforma edukacji miała spowodować zwolnienia w szkolnictwie?

      @paramedix: No i były w związku z likwidacją gimnazjów. Teraz potrzebują etatów aby obsłużyć dwa roczniki uczące się w szkołąch średnich. A to i tak na okres przejściowy czyli 3 lata.

      Moja znajoma nauczycielka tak się bała o pracę, że po reformie pracuje więcej (z własnej woli podjęła dodatkową pracę w innej szkole) niż przed reformą.
      No to chyba nie pracowała w gimnazjum bo podjeła dodatkową pracę. A ci z gimazjum łapią po kilka kawałków etatów w różnych szkołach i cieszą się ze mają w ogóle pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix: Po nieudanym proteście wielu nauczycieli zrezygnowalo z pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      jak przejdzie podwójna fala w liceach i technikach to wtedy zaczną się zwolnienia.
      @LeniwiecPracoholik

      A to i tak na okres przejściowy czyli 3 lata.

      @Mario7400:

      Obecnie są 4 roczniki w liceum (2x pierwszy rok i 1x drugi, 1x trzeci). Za 3 lata wciąż będą 4 roczniki (1x pierwszy, 1x drugi, 1x trzeci, 1x czwarty). No chyba że założymy, że za 3 lata będzie kolejna reforma...

    •  

      pokaż komentarz

      jak przejdzie podwójna fala w liceach i technikach to wtedy zaczną się zwolnienia
      @LeniwiecPracoholik: ponieważ spora liczba komentarzy w sieci zawiera ten argument, jestem ciekaw, czy Ty (jak i inni) wydedukowałeś tę bzdurę sam, czy cytujesz jakieś media? Pytam, ponieważ nie czytając wyborczej i nie oglądając TVN trudno mi samemu stwierdzić co jest źródłem - fake news z mediów czy nielogiczne rozumowanie? Z góry dziękuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: fantasmagorie... nie słyszałem o takim nauczycielu co by zrezygnował z państwówki i poszedł do prywaciarza. To jest wręcz abstrakcja. Tzn zależy jeszcze czy chodzi o nauczyciela z powołania, czy takiego co poszedł na pedagogikę "z dupy".

    •  

      pokaż komentarz

      @AutomatycznyCzarodziej: @winylove:
      Uwaga uwaga, moja mama jest dyrektorem szkoły i tu wam zdradzę dwa sekrety.
      1. Brakuje nauczycieli przedmiotów ścisłych i zawodowych. Humanistów jest nadmiar. Ich się produkuje taśmowo.
      2. Jak przejdą podwójne roczniki to uderzy w nauczycieli niż demograficzny.
      Mama jeszcze zanim nadeszła reforma zwalniała polonistów i historyków, bo jej ubyło klas. Mimo zwiększonego rejonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan Ja słyszałem. Co prawda w tym roku po raz pierwszy, ale stało się. 2 nauczycieli z mojej szkoły 2 miesiące temu złożyło wypowiedzenia. Oboje pracują już na etatach u prywaciarzy. Ja też coraz poważniej o tym myślę, z tym że mnie bardziej kusi własna firma. Na początek część etatu i minimalna krajowa w szkole by się przydało.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix:
      W wyniku likwidacji gimnazjów, ubywa jeden rocznik na wsiach (zamiast 6+3, jest 8). Nauczyciel wiejski korzystał z niskich kosztów życia, a ponadto miał dodatek wiejski wynoszący +10%. W zamian etaty pojawiły się w szkołach średnich w miastach i tu pojawia się duży problem, bo albo trzeba się przeprowadzić, albo dojeżdżać (a wiele wiejskich nauczycielek nie ma nawet prawa jazdy), no i oczywiście pensja niższa, bo dodatku wiejskiego brak.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeniwiecPracoholik: Czyli wg Twoich informacji z pierwszej ręki reforma jest pozytywna dla nauczycieli, ponieważ opóźniła ich zwolnienia. Ciekawe, bo PO i ZNP krzyczały, że to reforma wywoła zwolnienia... A czy Twoja mama Ci powiedziała, że nauczyciele rokrocznie odchodzą na emeryturę? I że ponieważ większość z nich to kobiety to odchodzą szybciej. Więc jeśli to opóźni się o kilka lat, to nie będzie zwolnień tylko naturalne odejścia na emeryturę. Jest wielu nauczycieli w wieku przedemerytalnym ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler Produkcja tabunów nierzydatnych humanistów nie tylko nauczycieli to problem nie od dziś. Ale każdy jest kowalem własnego losu. I minęły czasy gwarancji jednego zawidu przez całe życie.


      pokaż spoiler Uczcie się matematyki wykopki! Tym mocniej im bardziej jej nie lubicie i im bardziej jest trudniejsza. Przy decyzji o wykształceniu i zawodzie będziecie mieli więcej opcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan To znaczy, że masz bardzo małe rozeznanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: „Prywaciarza” widać ze komuną zawiało

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix: Niech dalej slucha TVNu to bedzie zima w trampkach chodzic ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ist2: problem przeciętnego Polaka - trzeba się przeprowadzić albo dojeżdżać. Takie życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: moja zona. Po 15 latach stazu. Zrobila zaocznie informatyke i na okrwsie probnym miala wiecej niz w szkole

    •  

      pokaż komentarz

      @paramedix Opozycji nie wyszło straszenie tamtym tematem, to może teraz pyknie z tymi bredniami...

    •  

      pokaż komentarz

      Zaraz, zaraz... Przecież reforma edukacji miała spowodować zwolnienia w szkolnictwie?

      @paramedix: mylisz dwie rzeczy: sytuację na starcie (podwójny rocznik) i sytuację, gdy podwójny rocznik pójdzie dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież reforma edukacji miała spowodować zwolnienia w szkolnictwie?

      @paramedix: Jak każde bredzenie związków zawodowych, tym razem nauczycielskich.
      A wystarczyło użyć rozumu i policzyć jak wygląda tok edukacyjny:
      1. Z gimnazjum:
      6 lat podstawówki
      3 lata gimnazjum
      3 lata liceum
      w sumie 12 lat edukacji

      2. Bez gimnazjum:
      8 lat podstawówki
      4 lata liceum
      w sumie 12 lat edukacji

      Jakaś zmiana? Żadna, jedynie nazewnicza, bo tak czy inaczej trzeba ogarnąć 12 lat edukacji.

      Więc wystarczy ze mniej więcej 2/3 nauczycieli gimnazjum przejdzie do podstawówek, a 1/3 do liceów i już masz problem mniej więcej rozwiązany... Celowo pisze "mniej więcej" bo tak idealnie nigdy się nie da, tym niemniej problem nie jest ogólnokrajowy problem tylko lokalne dogranie kto gdzie idzie...

    •  

      pokaż komentarz

      Zaraz, zaraz... Przecież reforma edukacji miała spowodować zwolnienia w szkolnictwie?

      @paramedix: nadal od pierwszej klasy do matury jest 12 roczników, więc w idealnym przypadku ci, którzy byli zwolnieni z likwidowanych gimnazjów powinni znaleźć pracę tam, gdzie tworzy się VII i VIII podstawówki i I klasę liceum (są to przedmiotowcy typu historycy, matematycy, poloniści, angliści itp., żadne panie z 1-3, które faktycznie w liceum by się nie odnalazły).

      Oczywiście teoria teorią, życie życiem. Część pewnie zmieniła zawód, część przeszła na emeryturę - z drugiej strony w niektórych rozrastających się szkołach dotychczasowi nauczyciele dostali tyle nadgodzin, że nie trzeba nikogo nowego zatrudniać, w innych powiększono zespoły klasowe aby pomieścić więcej uczniów tym samym kosztem itp.

      I jakoś ten bajzel się toczy, apogeum jest teraz, ale jego skutki szkolnictwo będzie odczuwało jakiś czas. Matury już na szczęście pisały pojedyncze roczniki (za trzy lata gimnazjaliści, za cztery lata pierwsi ośmioklasiści), rekrutacja na studia też już pójdzie normalnie i po trzęsieniu ziemi wszystko wróci do normy...

      pokaż spoiler ...dopóki jakiś geniusz wpadnie na kolejną reformę


      @Cyb_pl

      Więc wystarczy ze mniej więcej 2/3 nauczycieli gimnazjum przejdzie do podstawówek, a 1/3 do liceów i już masz problem mniej więcej rozwiązany... Celowo pisze "mniej więcej" bo tak idealnie nigdy się nie da, tym niemniej problem nie jest ogólnokrajowy problem tylko lokalne dogranie kto gdzie idzie...

      To jak ze szklanką wody zanurzoną w rzece - po wyjęciu nadal jest pełna wody, ale jednak jakaś tam wymiana atomów nastąpiła. Część nauczycieli na emeryturze, w ich miejsce wskoczą nowi po studiach, część się pozwalnia z jednej szkoły, bo w drugiej tworzą się nowe klasy (a więc i miejsca) itp. i jakoś to się powinno unormować samo, ale jednak w praktyce jakaś tam część nauczycieli albo nie znajdzie pracy, albo też przez pewien czas będzie przeżywać stres związany z jej znalezieniem. Ale fakt faktem, miejsc jest z grubsza tyle samo.

    •  

      pokaż komentarz

      Brakuje nauczycieli przedmiotów ścisłych i zawodowych. Humanistów jest nadmiar. Ich się produkuje taśmowo.

      @LeniwiecPracoholik: to tylko wrażenie. Dorwać porządnie wykształconego, myślącego humanistę równie trudno jak ścisłowca. I tu i tu pereł jest tyle samo, tylko u humanistów więcej bezwartościowych kamyczków wokół nich.

  •  

    pokaż komentarz

    Mianem "nauczycieli z łapanki" można by spokojnie nazwać 3/4 kadry nauczycielskiej w Polsce także za wiele to nie zmieni...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rybonur: no ciekawe czy znowu będą uczyć stażacy, leśnicy itd. a oceny wystawiał burmistrz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Edek_Niemiec: Wziął się stąd, że PO rządziło prawie tak samo c@$?%wo jak PiS.

    •  

      pokaż komentarz

      @czynastolatek: nawet bardziej, dlatego teraz PiS wygrywa kolejne wybory (a nie dlatego, że są tacy zaje... wspaniali).

    •  

      pokaż komentarz

      @to_po_prostu_ja: no trzeba przyznać, że obecna rządząca partia spełnia swoje obietnice wyborcze i dzięki temu ludzie ich kupili. Z kolei ci co byli wcześniej to obiecywali dużo a nie spełnili absolutnie nic - dosłownie ani jednej obietnicy nie spełnili a jeszcze doj@!@li w dupę ostro.

      Nie żebym popierał tych czy tamtych - bo za lewactwem nawet szkoda mi już splunąć...

    •  

      pokaż komentarz

      @czynastolatek:
      Nieprawda, cyrk jakiego dokonała Zalewska jest absolutnie bezkonkurencyjny. Słabości i niedociągnięcia jej poprzedników, blakną, przy jej "osiągnięciach".

    •  

      pokaż komentarz

      @ist2: Duby smalone bredzisz. Podasz jakieś konkrety?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wasz_Pan: wyzywanie od lewactwa to chyba już standard "inteligentnej" części społeczeństwa. co mają partie liberalna i chadecka do lewicy pytam się???

    •  

      pokaż komentarz

      @winylove:
      Już podaję.
      Kwestia pierwsza to postępująca zapaść edukacyjna na wsiach wywołana wprowadzeniem szkół ośmio klasowych. Pierwsze efekty były widoczne podczas tegorocznego egzaminu ósmoklasisty, gdzie średnio wynik z matematyki był o 10 punktów procentowych niższy niż w miastach. W poprzednich latach różnica na egzaminie gimnazjalnym wynosiła w tej kwestii około 6 punktów (max 7).
      Ponadto, na wsiach już w tym momencie możemy się pożegnać z pożądną edukacją fizyki, chemii i drugiego języka obcego. Bo praca np. chemika na wsi będzie wymagała od niego zatrudnienia się w kilku szkołach, albo nauczania czegoś jeszcze np. matematyki.
      Kolejny przykład to cyrk z rozszerzonym egzaminem maturalnym z matematyki w tym i zeszłym roku. Rok temu był on wyjątkowo trudny (średni wynik to 29%), w tym roku zrobiono egzamin umiarkowanie trudny (średni wynik 39%). Efekt to brak możliwości sprawiedliwej rekrutacji w przypadku gdy wśród kandydatów są osoby z tych dwóch roczników.
      No i jeszcze parę słów na temat egzaminów gimazjalnych w latach 2016-2019 (czyli za czasów Zalewskiej). W latach 2016-2018 część matematyczna była absudalnie wprost schematyczna i premiowała uczniów uczących się na pamięć, w tym roku dano arkusz z zadaniami bardzo nieschematycznymi w efekcie średni wynik to 43% (najniższy od wielu lat).

    •  

      pokaż komentarz

      @rybonur: Nauczycielami zostaja:
      1- ci ktorzy pala sie do nauczania, maja tzw ,,powolanie''' - tych jest moze kilku na 100
      2- to najgorsi na roku, ktorzy nie maja innej opcji albo wybrali slaby kierunek. Wcale tego nie chca ale twierdza ze ,,jakos to bedzie''

    •  

      pokaż komentarz

      @ist2:

      Pierwsze efekty były widoczne podczas tegorocznego egzaminu ósmoklasisty, gdzie średnio wynik z matematyki był o 10 punktów procentowych niższy niż w miastach. W poprzednich latach różnica na egzaminie gimnazjalnym wynosiła w tej kwestii około 6 punktów (max 7).
      Hehe, jabłka vs gruszki. Po pierwsze to porównujesz inną populację. Ile było gimnazjów na wsiach a ile jest podstawówek. Szli słabi uczniowie ze wsi do gimnazjum w mieście i zaniżali wynik "miastowych" gimnazjów. A teraz zostali u siebie. Logiczne? Po drugie co znaczy "na wsiach"? Statystyka to nauka o manipulacji danymi. Po trzecie zakres materiału i czas przyswojenia różne. Po czwarte były strajki nauczycieli i nie było tego, co było zawsze. W miastach rodzice (!) mogli lepiej sobie z tym poradzić a na wsiach gorzej. Czyli ten argument z cytatu jest dla mnie z czapy.

      Ponadto, na wsiach już w tym momencie możemy się pożegnać z pożądną edukacją fizyki, chemii i drugiego języka obcego. Bo praca np. chemika na wsi będzie wymagała od niego zatrudnienia się w kilku szkołach, albo nauczania czegoś jeszcze np. matematyki.
      Człowieku, a do tej pory to jak było? W miejskiej (!) szkole mojego dziecka chemii i matematyki uczył ten sam nauczyciel, przyrody i informatyki ten sam nauczyciel, itd. Czyli argument z czapy.

      Kolejny przykład to cyrk z rozszerzonym egzaminem maturalnym z matematyki w tym i zeszłym roku. Rok temu był on wyjątkowo trudny (średni wynik to 29%), w tym roku zrobiono egzamin umiarkowanie trudny (średni wynik 39%). Efekt to brak możliwości sprawiedliwej rekrutacji w przypadku gdy wśród kandydatów są osoby z tych dwóch roczników.
      Eee, no tu już przesadziłeś. Spady zeszłoroczne pokrzywdzone? Co roku miałeś różne wyniki i dopiero teraz nie da się porównać?

      No i jeszcze parę słów na temat egzaminów gimazjalnych w latach 2016-2019 (czyli za czasów Zalewskiej). W latach 2016-2018 część matematyczna była absudalnie wprost schematyczna i premiowała uczniów uczących się na pamięć, w tym roku dano arkusz z zadaniami bardzo nieschematycznymi w efekcie średni wynik to 43% (najniższy od wielu lat).
      JPDL... Jest zmiana na lepsze a ty płaczesz? Poza tym te wyniki w danym roczniku, czyli na rekrutację nie miały wpływu.

      Wiesz, naprawdę myślałem, że coś masz sensownego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ist2:

      Pierwsze efekty były widoczne podczas tegorocznego egzaminu ósmoklasisty, gdzie średnio wynik z matematyki był o 10 punktów procentowych niższy niż w miastach. W poprzednich latach różnica na egzaminie gimnazjalnym wynosiła w tej kwestii około 6 punktów (max 7).
      Heh, jabłka vs gruszki. Po pierwsze to porównujesz inną populację. Ile było gimnazjów na wsiach a ile jest podstawówek. Szli słabi uczniowie ze wsi do gimnazjum w mieście i zaniżali wynik "miastowych" gimnazjów. A teraz zostali u siebie. Logiczne? Po drugie co znaczy "na wsiach"? Statystyka to nauka o manipulacji danymi. Po trzecie zakres materiału i czas przyswojenia różne. Po czwarte były strajki nauczycieli i nie było tego, co było zawsze. W miastach rodzice (!) mogli lepiej sobie z tym poradzić a na wsiach gorzej. Czyli ten argument z cytatu jest dla mnie z czapy.

      Ponadto, na wsiach już w tym momencie możemy się pożegnać z pożądną edukacją fizyki, chemii i drugiego języka obcego. Bo praca np. chemika na wsi będzie wymagała od niego zatrudnienia się w kilku szkołach, albo nauczania czegoś jeszcze np. matematyki.
      Człowieku, a do tej pory to jak było? W miejskiej (!) szkole mojego dziecka chemii i matematyki uczył ten sam nauczyciel, przyrody i informatyki ten sam nauczyciel, itd. Czyli argument z czapy.

      Kolejny przykład to cyrk z rozszerzonym egzaminem maturalnym z matematyki w tym i zeszłym roku. Rok temu był on wyjątkowo trudny (średni wynik to 29%), w tym roku zrobiono egzamin umiarkowanie trudny (średni wynik 39%). Efekt to brak możliwości sprawiedliwej rekrutacji w przypadku gdy wśród kandydatów są osoby z tych dwóch roczników.
      Eee, no tu już przesadziłeś. Spady zeszłoroczne pokrzywdzone? Co roku miałeś różne wyniki i dopiero teraz nie da się porównać? A jak inne przedmioty?

      No i jeszcze parę słów na temat egzaminów gimazjalnych w latach 2016-2019 (czyli za czasów Zalewskiej). W latach 2016-2018 część matematyczna była absudalnie wprost schematyczna i premiowała uczniów uczących się na pamięć, w tym roku dano arkusz z zadaniami bardzo nieschematycznymi w efekcie średni wynik to 43% (najniższy od wielu lat).
      JPDL... Jest zmiana na lepsze a ty płaczesz? Poza tym te wyniki w danym roczniku, czyli na rekrutację nie miały wpływu.

      Wiesz, naprawdę myślałem, że coś masz sensownego.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawostka znam nauczycielkę z kwalifikacjami szukajacą pracy. Na dziesiątki wysłanych podań zero odezwu....

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma afery. Dzieci jest raz więcej raz mniej. Są wyże i niże. Więc raz należy zwalniać nauczycieli, raz przyjmować. ¯\_(ツ)_/¯