•  

    pokaż komentarz

    ... trafił dzban na dzbana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    "niech frajerzy hamują bo ja się wciskam"... pomyślał na sekundę przed wypadkiem

  •  

    pokaż komentarz

    Już widać masę komentarzy na youtube broniących kierowcy Skody i zrzucających winę na Forda. Jakim cudem? XDDD
    W Warszawie jest cała masa takich dzbanów co się wciskają na chama. Czasami człowiek jedzie swoim pasem z pierwszeństwem, a musi mieć wytężony wzrok na zwężce bo masa cymbałów wpycha się na granicy wymuszenia pierwszeństwa.
    Z drugiej strony wiadomo że jak gdzieś jest korek to musi się jednak człowiek trochę wpychać z podporządkowanych bo niestety nie każdy kierowca wpuszcza kogoś czekającego - aczkolwiek na tym filmiku mógł sobie spokojnie poczekać i włączyć się za Fordem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakim cudem?
      @Testobiron: Pewnie piszą, że dlatego, że kierowca skody włączył kierunkowskaz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @senkjuwerymacz: Aż zajżałem na youtube i jedyny komentarz zrzucający winę na kierowcę forda nie był chyba pisany na poważnie:

      Po co on tok gnoł tym Fordem jak widzioł żech jest wyprzedzony? Pierun jeden go wie..
      Przeczytałem kilkadziesiąt komentarzy i nie widzę jakoś tej masy oskarżeń.

    •  

      pokaż komentarz

      W Warszawie jest cała masa takich dzbanów co się wciskają na chama.

      @Testobiron: W Warszawie to się takiego zwyczajnie wpuszcza i nawet klaksonu się nie naciska ... zazwyczaj. Tzn oczywiście 100% winy dzbana z Fabii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: moim zdaniem Skoda winna wypadkowi ale kierowca Forda mógłby dostać 100 zł i 1pkt za niezachowanie szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu.
      Za naprawy zapłacimy my wszyscy, każdy kto płaci ubezpieczenie, również kierowca Forda. A można było tego uniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: może dlatego, że na kierowcy Forda ciąży obowiązek odpuszczenia w takiej sytuacji (zasada ograniczonego zaufania). Jeśli to widzi i nie odpuści to jest współwinny, chociaż jest to bardzo trudne do udowodnienia. Gdyby wypadek skończył się nieszczęściem, to zapewne prokurator poczyniłby sporo starań i powołał biegłego, aby mu udowodnić, że widział zamiar wciśnięcia się kierowcy Skody.
      Co ciekawe, gdyby poszkodowany był wyłącznie kierowca Skody, to prokuratura rozważałaby sprawę karną wyłącznie przeciw kierowcy Forda, gdyż kierowca Skody zrobił kuku wyłącznie sobie, co jest tylko wykroczeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @lomppl1: Jestem greckim filozofem i próbuję nadać sens codzienności

      pokaż spoiler Nudziło mi się i sobie jakiś wysryw napisałem który i tak nic nie wnosi ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: musi istnieć jakiś powód dlaczego poza warszawą nikt nie wpuszcza warszawiaków ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      zasada ograniczonego zaufania

      @zetor2: kolejny geniusz, który nawet nie wie co ta zasada oznacza :(

    •  

      pokaż komentarz

      @zetor2: nic by nie zrobili kierowcy forda.

    •  

      pokaż komentarz

      @zetor2: Oprócz umiejętności klikania nic nie znaczących minusików na portalu ze śmiesznymi obrazkami wypadałoby coś w życiu jeszcze się nauczyć. Nie daj Boże masz prawo jazdy i poruszasz się po drogach jako kierowca, a nie znasz podstawowych pojęć z kodeksu ruchu drogowego.

      Zasada ograniczonego zaufania oznacza po prostu to, że zakładasz (ufasz), że inni uczestnicy ruchu będą się stosować do właśnie tego kodeksu, ale zwracasz uwagę (ograniczone zaufanie), że zdarza się popełniać błędy i masz na nie reagować. Np. ufasz, że ludzie nie będą jeździli pod prąd jednokierunkową, że nie będą parkowali na autostradzie itd. Co prawda zdarzają się jednak dzbany, które to robią i dlatego jest to ograniczone zaufanie.

      A co do ciążenia obowiązku na kierowcy Forda to wskaż mi w kodeksie taki punkt - gwarantuję Ci, że go nie znajdziesz, ale wykaż się inwencją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: pomijając juz powyzszy przykład to jest cała masa podobnych zdarzeń gdzie śmiecie widząc ze ktoś chce zmienic pas nagle właśnei wtedy przyśpieszają.

    •  

      pokaż komentarz

      może dlatego, że na kierowcy Forda ciąży obowiązek odpuszczenia w takiej sytuacji (zasada ograniczonego zaufania)

      @zetor2: Na kierowcy Forda nie ciazy zaden obowiazek "odpuszczenia" w takiej sytuacji. Moim zdaniem mylnie interpretujesz zasade ograniczonego zaufania. Obowiazek odpuszczenia ciazy na kierowcy skody wynikajacy na wprost z upord.

      Patrz ponizej: "Pozostałe sytuacje, które nakazują utratę zaufania, to przejawy nieprawidłowego zachowania w odniesieniu do zasad ruchu, a także te okoliczności, które nakazują zachowanie rozsądku z uwag na doświadczenie życiowe (miejsca tłoczne typu dworce, przejścia dla pieszych)." Nie ma tu raczej mozliwosci przywolania winy kieorwcy Forda powolujac sie na okolicznosci, ktore nakazuja zachowanie rozsadku z uwagi na doswiadczenie zyciowe, gdyz z doswiadczenia zyciowego wynika, ze przy zmianie pasa z konczacego sie pasa ruchu na inny ostroznosc powinien zachowac zmieniajacy pas i upewnic sie, ze nie zajezdza drogi innym uczestnikom ruchu. Kierowca Forda ma wszelkie podstawy sadzic, zgodnie z doswiadczeniem zyciowym, ze kierowca skody wychamuje i nie zajedzie mu drogi.

      https://mojafirma.infor.pl/moto/kodeks-drogowy/bezpieczenstwo-ruchu-drogowego/305755,Art-4-zasada-ograniczonego-zaufania.html

      Zasada ograniczonego zaufania oznacza, iż każdy uczestnik ruchu może zakładać, iż inni będą przestrzegać zasad ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na coś odmiennego. Zasada ta oznacza, że kierowca może zakładać przestrzeganie przepisów przez innego współuczestnika ruchu, chyba że jego zachowanie wskazuje na coś innego (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 czerwca 1962 r. o sygn. Rw 589/62). Sygnałem do utraty zaufania i zwiększenia ostrożności mogą być wszelakie okoliczności (także te atmosferyczne jak mokra droga). Okolicznością, która każe uczestnikowi ruchu wzmóc poziom ostrożności, a więc ograniczyć zaufanie jest m.in. obecność dzieci na drodze lub poboczu bez opieki dorosłych (Sąd Najwyższy, sygn. III K 1143/57).

      Sama w sobie obecność dzieci wcale nie musi prowadzić do obowiązku utraty zachowania. Liczy się przede wszystkim ocena całokształtu zachowania dzieci, która może wskazywać na możliwość naruszenia zasad ruchu drogowego (np. nagłego wkroczenia na jezdnię) – por. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 sierpnia 2005 r. o sygn. III KK 323/04.

      Zasada ograniczonego zaufania oznacza, że uczestnik ruchu może mieć zaufanie do innych współuczestników do czasu, kiedy okoliczności danej sytuacji nakazywać będą utratę takiego zaufania.

      Kiedy powinna nastąpić utrata zaufania?
      Przyczyny, jakie powinny prowadzić uczestnika ruchu do utraty zaufania, można podzielić na wynikające z warunków osobistych, a więc dotyczą osób, co do których można podejrzewać, iż nie będą zachowywać się prawidłowo (dzieci, osoby starsze, nietrzeźwi piesi).

      Pozostałe sytuacje, które nakazują utratę zaufania, to przejawy nieprawidłowego zachowania w odniesieniu do zasad ruchu, a także te okoliczności, które nakazują zachowanie rozsądku z uwag na doświadczenie życiowe (miejsca tłoczne typu dworce, przejścia dla pieszych).

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: Niby masz rację a widać że mało jeździsz autem. To co zrobił kierowca Forda to chamstwo w czystej postaci. Wielokrotnie spotykam się z takimi sytuacjami osobiście. Jeśli jest zwykła ulica jednopasmowa to na takiego typa trzeba zatrąbić żeby ruszył na zielonym, za zwężką zwolni pewnie do 40km/h i będzie mulił, jak są dwa pasy to jedzie lewym, najwolniej ze wszystkich. Ale jak jest zwężka to k!!$$ nie popuści, nieważne że facet ze Skody wycisnął wszystko z silnika, duma debila z Forda nie pozwala dawać się wyprzedzić. Owszem prawo jest po jego stronie, ale jeśli chodzi o całą resztę to kwalifikuje się do badania psychiatrycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: Niby masz rację a widać że mało jeździsz autem. To co zrobił kierowca Forda to chamstwo w czystej postaci. Wielokrotnie spotykam się z takimi sytuacjami osobiście. Jeśli jest zwykła ulica jednopasmowa to na takiego typa trzeba zatrąbić żeby ruszył na zielonym, za zwężką zwolni pewnie do 40km/h i będzie mulił, jak są dwa pasy to jedzie lewym, najwolniej ze wszystkich. Ale jak jest zwężka to k?#@% nie popuści, nieważne że facet ze Skody wycisnął wszystko z silnika, duma debila z Forda nie pozwala dawać się wyprzedzić. Owszem prawo jest po jego stronie, ale jeśli chodzi o całą resztę to kwalifikuje się do badania psychiatrycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: Niby masz rację a widać że mało jeździsz autem. To co zrobił kierowca Forda to chamstwo w czystej postaci. Wielokrotnie spotykam się z takimi sytuacjami osobiście. Jeśli jest zwykła ulica jednopasmowa to na takiego typa trzeba zatrąbić żeby ruszył na zielonym, za zwężką zwolni pewnie do 40km/h i będzie mulił, jak są dwa pasy to jedzie lewym, najwolniej ze wszystkich. Ale jak jest zwężka to k%!!$ nie popuści, nieważne że facet ze Skody wycisnął wszystko z silnika, duma debila z Forda nie pozwala dawać się wyprzedzić. Owszem prawo jest po jego stronie, ale jeśli chodzi o całą resztę to kwalifikuje się do badania psychiatrycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: Popieram, zwłaszcza jak jedziesz samochodem "gorszej" kategorii - starszym, dostawczym, ciężarowym, autobusem czy rowerem, to by się pocięli, byle tylko wyprzedzić i choćby nawet wj?@#ć się pod kątem, po wyłączonym z ruchu, wstrzymując ruch na sąsiednim pasie, byle by tylko być przed tobą.
      Z drugiej zaś strony, ewidentnie widać było, że obaj się ścigają, który będzie pierwszy. Tylko po chuj? Ani jeden, ani drugi nie zaoszczędził na tym czasu, wręcz przeciwnie, sami stracą kilka godzin, a razem z nimi pół miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @piter-forfiter:

      prawo jest po jego stronie

      Tak to jest jak emerytowany SB wsiada za kolko (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      pokaż spoiler uwazac na dziadkow w kapeluszach

    •  

      pokaż komentarz

      @Testobiron: miał morze miejsca za fordem. Jeśli jego celem była zmiana pasa - miał mnóstwo możliwości. Jeśli jego celem było być pierwszym bo się posra to chyba pomylił czas i miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @zetor2: wystarczy ze debil z skody zwolni, ford przejedzie i on zaraz za nim zmienia pas. ale nie usprawiedliwiajmy łamanie przepisów bo wszyscy winni tylko nie debil co cisnie bo jemu sie spieszy

    •  

      pokaż komentarz

      śmiecie widząc ze ktoś chce zmienic pas nagle właśnei wtedy przyśpieszają

      @FeyNiX: dobrze kiedy chociaż śmiecie zmieniające pas włączą kierunkowskaz, no i też miło jest jak po zmianie pasa nie walą po heblach bo jednak mało miejsca było

    •  

      pokaż komentarz

      @Spocony_Zbigniew: pomijając oczywisty fakt, że kierowca Skody ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa, sam właśnie przedstawiłeś jaki obowiązek ciąży na kierowcy Forda, oczywiście tylko wtedy, gdy widzi, że kierowca Skody chce mu się wepchnąć za wszelką cenę. Tak jak przytoczyłeś, sam fakt zamiaru zmiany pasa nie jest podstawą do ograniczenia zaufania.
      Błędnie zakładasz, że winny może być tylko jeden. Winny jest tak samo ten, kto popełnił czyn zabroniony jak i ten, kto nie dopełnił obowiązku (być może w innym stopniu) i miało to bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy ze zdarzeniem.
      W sprawach związanych ze śmiertelnymi wypadkami zarzuty dostają także ludzie właśnie za to, że zignorowali to, że ktoś łamie przepisy.

      Dodam tylko, że zakładam, że znasz orzecznictwo o tym, że przesłanki o brak zaufania nie tylko znoszą prawo do zaufania innym kierowcom ale także nakładają obowiązek reakcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @hipr: Jak ktoś jeździć nie potrafi albo raz kiedyś do miasta wyjeżdża to tak bywa ale celowe przyśpieszanie i jazda na kolizję to postawa typowego śmiecia i frajerstwo.

      Zwykle tacy później odstawiają innym patole w postaci złośliwego hamowania albo rzucania się z łapami.

      Kiedyś o mało się nie zderzyłem z cymbałem gdy wyjeżdzałem z lotniska w Poznaniu o 1 w nocy w dodatku zimą i chciałem wjechać na te PB dalej, patrze ze wolne, włączam kierunek a pajac daje buta tylko po to żeby chwile później zatrzymać się na światłach. A spróbuj w ogóle wyjechać z drogi podporządkowanej czy zmień pas w korku to jak się nei wj$#!ć to żaden nie wpuści. Typowe w Poznaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zetor2: Tylko weź pod uwagę że przez tych dwóch idiotów ktoś mógłby zginąć, przy takiej prędkości gośc z Forda śmiało go widział i mógł zahamować a to co odwalił mogło spowodować ze poleciałby na chodnik i kogoś rozjechał. Wtedy zajął by sie prokurator i obaj zostaliby ukarani.

      To że jest się na głównej nie zwalnia z myślenia i wzmożonej uwagi. Poza tym co mu to dało? Uraziłoby dumę gdyby ktoś przed neigo wjechał czy chciał zaoszczędzic 2 sekundy a i tak stracił godziny przez kolizję. Ja tam zawsze puszczam gdy ktoś jest przede mna a gdy blokuje później pas to inaczej się sprawy załatwia.

    •  

      pokaż komentarz

      Już widać masę komentarzy na youtube broniących kierowcy Skody i zrzucających winę na Forda

      @Testobiron: ty po prostu nie rozumiesz, co oni piszą i nie rozumiesz dlaczego kierowca Forda RÓWNIEŻ jest winny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Spocony_Zbigniew: pomijając oczywisty fakt, że kierowca Skody ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa, sam właśnie przedstawiłeś jaki obowiązek ciąży na kierowcy Forda, oczywiście tylko wtedy, gdy widzi, że kierowca Skody chce mu się wepchnąć za wszelką cenę. Tak jak przytoczyłeś, sam fakt zamiaru zmiany pasa nie jest podstawą do ograniczenia zaufania.
      Błędnie zakładasz, że winny może być tylko jeden. Winny jest tak samo ten, kto popełnił czyn zabroniony jak i ten, kto nie dopełnił obowiązku (być może w innym stopniu) i miało to bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy ze zdarzeniem.
      W sprawach związanych ze śmiertelnymi wypadkami zarzuty dostają także ludzie właśnie za to, że zignorowali to, że ktoś łamie przepisy.
      Dodam tylko, że zakładam, że znasz orzecznictwo o tym, że przesłanki o brak zaufania nie tylko znoszą prawo do zaufania innym kierowcom ale także nakładają obowiązek reakcji.


      @zetor2: Bzdura, chcialem Ci wyjasnic, ze zasada na ktora sie powolujesz nie ma tu zastosowania i albo blednie ja interpretujesz albo nie rozumiesz co ustawodawca mial na mysli. Twierdze w dalszym ciagu, ze kierowca Forda nie ma zadnych podstaw, by ustepowac w tej sytuacji kierowcy Skody pierwszenstwa.
      Jesli twierdzisz inaczej to prosze pokaz z ktorego przepisu to wynika na wprost? Jesli nie to nie wprowadzaj ludzi w blad, potem beda jezdzic tak jak ten kierowca, ktory spowodowal kolizje. Blednie zinterpretowales i przywolales zasade ograniczonego zaufania w poprzednim poscie a teraz blednie interpretujesz zwiazek przyczynowo-skutkowy. Przyczyna zaistnialej kolizji bedzie wymuszenie pierwszenstwa przez kierowce Skody.

      W sprawach związanych ze śmiertelnymi wypadkami zarzuty dostają także ludzie właśnie za to, że zignorowali to, że ktoś łamie przepisy.

      Jakies przyklady?

      Dodam tylko, że zakładam, że znasz orzecznictwo o tym, że przesłanki o brak zaufania nie tylko znoszą prawo do zaufania innym kierowcom ale także nakładają obowiązek reakcji.

      Znam, lub nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przytocz takie, ktore potwierdzaja Twoja teze, chetnie sie zapoznam.

    •  

      pokaż komentarz

      @zetor2:

      "może dlatego, że na kierowcy Forda ciąży obowiązek odpuszczenia w takiej sytuacji (zasada ograniczonego zaufania).

      Bzdura, nic na nim nie ciazy i nie ma tu zastodowania zasada ograniczonego zaufania.

      Jeśli to widzi i nie odpuści to jest współwinny, chociaż jest to bardzo trudne do udowodnienia.

      Ale co widzi? Ze fact jedzie swoim pasem, ktory sie konczy? Czego jest wspolwinny? Ze tamten lamie przepisy ruchu?
      Kierowca Forda nie wykonuje zadnego manewru, poprostu jedzie swoim pasem, manewr wykonuje kierowca skody i to on jest obowiazany wykazac sie szczegolna ostroznoscia - tak mowia przepisy.

      Patrz: Art. 3. Obowiązki uczestnika ruchu w zakresie bezpieczeństwa
      1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

      Kierowca Forda nie wykonuje zadnego dzialania ktore mogloby sprowadzic zagrozenie bezpieczenstwa lub porzadku ruchu drogowego, porusza sie zgodnie z zasadami ruchu po swoim pasie. Nie utrudnia ruchu ( np. poprzez nagle hamowanie, przyjmujac nie wiadomo skad, ze moze Skodzie cos do glowy nagle strzeli i zajedzie mu droge) i nie naraza nikogo na szkode. Nie ma tu podstaw do jakiejkolwiek wspolwiny!

      Art. 22. Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu
      1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
      4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.
      5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

      To odnosi sie do wykroczen popelnionych przez kierowce Skody.

      Art. 4. Zasada zaufania do innych uczestników ruchu
      Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

      Tu okolicznosci nie wskazuja na mozliwosc innego zachowania, bo niby ktore okolicznosci?

      Gdyby wypadek skończył się nieszczęściem, to zapewne prokurator poczyniłby sporo starań i powołał biegłego, aby mu udowodnić, że widział zamiar wciśnięcia się kierowcy Skody.

      Bzdura do kwadratu z tym prokuratorem. Skad takie przypuszczenia? Zwykly wypadek ze skutkiem smiertelnym powstaly z winy kierowcy Skody.

      Co ciekawe, gdyby poszkodowany był wyłącznie kierowca Skody, to prokuratura rozważałaby sprawę karną wyłącznie przeciw kierowcy Forda, gdyż kierowca Skody zrobił kuku wyłącznie sobie, co jest tylko wykroczeniem.

      Nic by prokurator nie rozwazal, na jakiej niby podstawie? Czy ty praktykujesz, czy tylko tak dywagujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Spocony_Zbigniew: Polecam poniższy dokument prokuratury krajowej:
      https://pk.gov.pl/wp-content/uploads/2017/08/221def42f17b3ee0fb5c886a4e9d744f.doc
      Wiem, że jest długi, ale słowo zaufania występuje kilkanaście razy.

      Należy niewątpliwie oczekiwać od kierującego, że odpowiednio zareaguje – zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania – ale dopiero wówczas, kiedy we właściwym czasie dotrą do niego symptomy wskazujące na możliwość nieprawidłowego zachowania się innego uczestnika ruchu, oczywiście w czasie umożliwiającym skuteczność tej reakcji.

      i jeszcze przykład "świętego" pierwszeństwa

      „Ograniczone zaufanie” jest wprawdzie instytucją odrębną, niemającą nic wspólnego z zasadami „ostrożności” i „szczególnej ostrożności”, ale bywają sytuacje, że zarówno „ostrożność”, jak i „szczególna ostrożność” muszą być realizowane za pośrednictwem zasady „ograniczonego zaufania”. Taka sytuacja będzie miała miejsce wówczas, gdy kierujący do-jeżdża do skrzyżowania drogą główną, oznaczoną znakiem „droga z pierwszeństwem” (D–1), i widzi, że pojazd dojeżdżający do tego skrzy-żowania drogą podporządkowaną, na której umieszczono znak „ustąp pierwszeństwa” (A–7), porusza się w jego ocenie z nadmierną prędko-ścią. Jeżeli kierujący znajdujący się na drodze głównej zrezygnuje z pierwszeństwa, wówczas mówimy, że należycie zrealizował ciążący na nim obowiązek zachowania „szczególnej ostrożności”, uwzględniający wymogi „ograniczonego zaufania” (art. 3 p.r.d. w zw. z art. 4 p.r.d.). Na-tomiast, jeżeli nie zrezygnuje z egzekwowania pierwszeństwa i dojdzie do zderzenia wówczas może być co najmniej współsprawcą wypadku.

      Odnosząc się do kierowcy Forda, to od sądu zależy ocena, czy był on świadomy tego, że kierowca Skody nie zamierza odpuścić. Moim zdaniem tak, ale szanuję inną ocenę sytuacji.

      Pamiętam jeszcze wyrok, w którym koleś mrugał wyprzedzającemu z przeciwka "na trzeciego" - czyli widział co się dzieje. Nie zjechał na pobocze tylko mrugał, więc nie wypełnił obowiązków zasady ograniczonego zaufania i został współwinnym wypadku.

      Przeraża mnie powszechny pogląd w tym kraju, że mając pierwszeństwo mogę nie reagować i nie odpuszczać, bo jestem kryty. To bzdura i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeraża mnie powszechny pogląd w tym kraju, że mając pierwszeństwo mogę nie reagować i nie odpuszczać, bo jestem kryty. To bzdura i tyle.

      @zetor2: Przeczytalem to streszczenie z Twojego linku. Zawarte jest w nim wyjasnienie dlaczego, majac pierwszenstwo mam prawo nie byc w stanie zareagowac, oraz dlaczego nie jestem obowiazany "odpuszczac" w takich sytuacjach jak ta na filmiku.
      O ile prawda jest, ze milej i bezpieczniej by sie nam wszystkim jezdzilo, jesli kazdy by byl w stanie zakladac mozliwosc zaistnienia wszystkich mozliwych scenariuszy na drodze, to jest to jednak utopia.
      Uwazam, ze Twoja interpretacja prawa jest bledna, Ty mozesz oczywiscie uwazac, ze ja jestem w bledzie. Po to sa Sady by osadzac wlasnie takie sytuacje.
      Jednak nie strasz ludzi twierdzeniem, ze prokurator by czynil starania do udowodnienia komus winy i celowosci tam gdzie nie ma do tego kompletnie zadnych przeslanek. Nie od tego jest prokurator by szukac winy tam gdzie jej nie ma, jest po to by dochodzic do prawdy i ja wykazac. Tak samo jak sad jest od tego, by ocenic w odniesieniu do obowiazujacych przepisow oraz obowiazujacej wykladni .

      Błędnie zakładasz, że winny może być tylko jeden. Winny jest tak samo ten, kto popełnił czyn zabroniony jak i ten, kto nie dopełnił obowiązku (być może w innym stopniu) i miało to bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy ze zdarzeniem.

      Tu jest ewidentnie wina jednego, udzial w zdazeniu nie jest jednoznaczny z zawinieniem! Naprade polecam lektury z dziedziny prawa a nie jedynie streszczenia. Przerazajaca to jest czasami nieswiadomosc podstawowych funcji prawa i jego dzialania. Dlatego ludzie robia wielkie oczy gdy przychodza do sadu i okazuje sie, ze ich rozumienie norm prawnych jest rozbiezne z zapadlym wyrokiem.

      Nie przytoczyles zadnego przykladu z orzecznictwa, ktory bronil by tezy, ze na kierowcy jadacym swoim pasem na wprost, ciazyl by obowiazek "odpuszczenia" w stosunku do kierowcy znajdujacego sie na rownoleglym, konczacym sie pasie ruchu w tym samym kierunku, gdy auta znajdowaly sie na rownej wysokosci.

      Mysle, ze szkoda naszego czasu na dalsze rozwazania, wiec przyjmijmy, ze kazdy zostaje przy wlasnym zdaniu. Na pewno jestem kierowca, ktory w takiej sytuacji nie wpadl bym na to, ze ktos moze mi w tak perfidny sposb zajechac droge. Nie sadze bym byl w stanie zareagowac w odpowiednim czasie, oraz jestem przekonany, iz sad jednoznacznie ocenil by sytuacje, przypisujac calosc winy kierowcy skody.

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Skoda Fabia z silnikiem 1.0, no cóż teraz może kupi mocniejsze auto.

  •  

    pokaż komentarz

    Bezsprzecznie wina Fabki, ale można było tego uniknąć gdyby Ford odpuścił. Gdy widzę że obok dzban próbuje się wcisnąć za wszelką cenę to odpuszczam, bo po co mi dzwon, policja i diabli wiedzą ile straconego czasu.

    pokaż spoiler No ale żeby takim gówno autem wciskać się przed inne auta, to trzeba mieć fest zaburzenia.

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna