•  

    pokaż komentarz

    z art.:
    "Lekarze zdali sobie sprawę z błędu w lipcu 2017 roku, pani Boyle myślała wtedy, że udało jej się wygrać z rakiem. Tymczasem żadnych komórek rakowych w jej organizmie nigdy nie było. Tragiczną w skutkach diagnozę postawiono na podstawie mylnych wyników badań histopatologicznych.

    Kobieta kolejny raz w tak krótkim czasie, przeżyła szok, a jakby tego było mało, okazało się też, że implanty piersi, które wszczepiono 28-latce, mogą zwiększać prawdopodobieństwo zachorowania na rzadką postać raka w przyszłości. Pani Boyle nie potrafi pogodzić się z tym co ją spotkało."

  •  

    pokaż komentarz

    Ah ten NHS. Potrafią wydać setki tysięcy na prawników żeby dostać pozwolenie z sądu na zabicie małego dziecka, a nie potrafią braku raka zdiagnozować.