•  

    pokaż komentarz

    to jest k!$#a klikbajt "Dlaczego pomiar niszczy stan kwantowy?"!
    Nie dowiedziałem się czemu niszczy! Po prostu niszczy i chuj!

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow: Od dwudziestu lat zgłębiam (jako amator korzystający z publikacji pop-naukowych) tajniki mechaniki kwantowej. I dalej gówno wiem. Większość tłumaczeń sprowadza się do stwierdzenia: jest jak jest i chuj, nie mamy pańskiego płaszcza, co nam pan zrobisz.
      Nawiasem mówiąc, klasyczna teoria elektromagnetyzmu i grawitacji także gówno wyjaśnia. Ot - jest sobie pole i w tym polu działają siły. Magia innymi słowy.

    •  

      pokaż komentarz

      z publikacji pop-naukowych

      @mike78: miałem tak samo! Poza tym strasznie wkurzało mnie to "pitolenie o szopenie" bez konkretów. Rozwiązanie, przestać czytać/oglądać publikacje popularno-naukowe i wrócić do czytania książek. Polecam "Feynmana wykłady z fizyki". Tak, przyznaje, trzeba się przełamać żeby znowu wrócić do nauki fizyki :|
      Tak nawiasem akurat ten filmik sporo wyjaśnia w kwestii eksperymentu z polaryzatorami.
      Widzę że to fragment jakiegoś dłuższego cyklu bo później pojawiają się "operatory/bramki kwantowe".

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow: w skrócie, nie znamy metody pomiaru która nie wchodziła by w interakcję z cząstką.
      Interakcja (czyli pomiar) niszczy jej poprzedni stan, przekazując jakąś własność (informacje) układowi pomiaru (np innej cząstce, dajmy na to kwantowi pola elektromagnetycznego którym mierzymy).
      Szkoda że nie było to zaznaczone wyraźniej na filmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Hahaha. Gdybys się dowiedział, to zasłużyłbyś na Nobla.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: Najprostszym wytłumaczeniem z jakim się spotkałem jest zwyczajnie to, że jak chcemy zobaczyć coś, co jest wielkości elektronu, nie możemy użyć fali elektromagnetycznej światła widzialnego. Musimy użyć miliardy razy mniejszych fal gamma. Są już one niestety na tyle silne, że potrafią wytrącić elektron ze swojej pozycji. Obserwowanie to dotyk, bo foton musiał się odbić i wrócić do oka i w nas uderzyć abyśmy zobaczyli. Fala elektromagnetyczna światła widzialnego ma dość długie fale o małej energii, uderzają w atomy po całości i nic im nie robią. Maleńkie fale gamma uderzają już jak kule bilardowe w pojedyncze części składowe atomów i jak się od nich odbiją, zostawią inny ich stan. Ale tylko tak możemy coś zobaczyć, konwertując potem to odbite promieniowanie znów na światło widzialne.

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow Niezrozumienie współczesnej fizyki przez wielu (niegłupich) ludzi wynika w mojej opinii z tego, że fizycy nie potrafią jej w prosty i obrazowy sposób tłumaczyć, bez uciekania się do skomplikowanego aparatu matematycznego i abstrakcyjnych pojęć fizycznych. Złośliwie bym nawet rzekł, że nie rozumiesz w pełni współczesnej fizyki jeśli nie potrafisz jej wytłumaczyć swojej babci.

    •  

      pokaż komentarz

      @bori: Ten aparat matematyczny nie jest, w większości przypadków, aż tak skomplikowany. Tylko legendę ma przerażającą.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78:
      Właśnie dlatego mechanikę kwantową omijam szerokim łukiem. Nie na mój ciasny łeb ;) Czekam, aż zrobią mi czarną skrzynkę z kwantowym czymś-tam, na wejściu to, na wyjściu tamto, w każdym razie robi coś, czego niekwantowe kompy nie potrafią. Nie będę wnikał.

      Już dziś mamy komunikację kwantową (łącza niemożliwe do podsłuchania bez wiedzy stron). Jak to działa? MAGIA kurde, dla mnie po prostu magia. Mi wystarczy wiedzieć, że taka technologia istnieje i można coś takiego zestawić pomiędzy dwoma punktami.

      Rozumiem tyle, że maszyny kwantowe rozwalą całe dzisiejsze krypto. Prędzej niż później. I że oczywiście potrzebny będzie upgrade. Krypto z użyciem nowej techniki. Całe szczęście są łby co to ogarniają. Inaczej bylibyśmy na krawędzi upadku cywilizacji jaką znamy. Wyobraźcie sobie świat, w którym zamki (takie na klucz) przestają działać i nagle każdy może otworzyć każdy zamek... Chaos.

    •  

      pokaż komentarz

      jest jak jest i chuj

      @mike78: co najsmutniejsze tak można skwitować obecną fizykę i matematykę, niby tyle wiemy a tak naprawdę gówno wiemy
      Podstawowe pojęcia jak przestrzeń, czas, energia są wielką niewiadomą.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: jeśli "krypto" to krypto waluty to akurat dobrze, nikt nie będzie płakał za nimi, oprócz spekulantów i ludzi mających coś za uszami. Jeśli to kryptografia to już faktycznie szkoda, bo bez tego szyfrowanie i blokchain jako technologia przechowywania ciągłych i niezmienialnych danych, zacznie rozmijać się z celem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow: błędne podejście. Zadawanie w każdym przypadku pytania "dlaczego" do niczego nie prowadzi, ponieważ za każdym razem można zadać pytanie "dlaczego". Nie da się odpowiedzieć dlaczego pewnie zjawiska fizyczne istnieją, po prostu są - nie da się zbadać dlaczego powstało takie zjawisko a nie inne. Jeśli postrzegasz świat jako pewnego rodzaju pytań "dlaczego" i po tym pytaniu odpowiedzi, to masz dwa wyjścia:
      a) kiedyś dochodzić do ostatniej odpowiedzi i wtedy kolejne pytanie "dlaczego" jest bezsensu, ponieważ poza tym nic więcej nie ma. Jeśli wtedy spytasz dlaczego, to dostaniesz odpowiedź "tak, bo tak"
      b) ale jeśli mimo powyższego masz zamiar pytać "dlaczego", to będziesz się odbijał od ściany albo będziesz "wymyślał" nowe rozwiązania, które w rzeczywistości będą wcześniej uzyskaną odpowiedzią, ale opisaną w inny sposób - i to nadal nie będzie dla ciebie wystarczające, za każdym razem będziesz pytać, mimo że odpowiedź masz tuż przed nosem.
      Dodatkowo możesz zadać sobie pytanie:
      dlaczego 1+1 równa się 2? jesteś w stanie wyjaśnić dlaczego? No chyba nie za bardzo. A jak nawet ktoś Ci udzieli odpowiedzi, to możesz po raz kolejny spytać dlaczego, a potem znów i znów i znów i za po kilkuset razach kolejnych tłumaczeń najbardziej fundamentalnych spraw, które po prostu są i tak możesz za dać pytanie "dlaczego", ale nic i tak nie zyskasz

    •  

      pokaż komentarz

      @konstantynopolitanczykawianeczki3:
      Kryptowaluty to coś więcej. Tak na szybko - brak podatności systemowej. Możesz je kraść - jak złodziej. Nie możesz ich kraść - jak państwo. Odporność w skali makro. Moje słowa potwierdza długoterminowy trend BTC, że to bańka, słyszę od 10 lat, swoją drogą, znajdź w dzisiejszych czasach bańkę 10-letnią.

      Ale oczywiście, kilkumiesięczne lokalne szczyty kursu to jak najbardziej bańki, które pękają. To bardziej jak napój gazowany niż bańka. Patrz na długi termin. Oczywista oczywistość. Odpowiedź na pytanie za milion dolarów, pod samym nosem, w jasnym świetle i na widoku. Możesz co najwyżej zamknąć oczy.

      Co do technologii blockchain - pisałem wcześniej o konieczności upgrade-u. Kiedyś zamki do drzwi były dużo prostsze niż dziś. W zasadzie to włamywacze napędzali i napędzają stale technologię ślusarską ;) Podobnie jest z kryptografią. Kiedyś MD5 było mocne. Dziś SHA jest słabe.

      Dzisiejsze komputery przykładowo nie za bardzo potrafią generować liczby losowe. W zasadzie to w ogóle nie potrafią, generują tylko pseudo-losowe. Ale maszyna kwantowa? Bez problemu.

      Sporo zabezpieczeń złamano atakując PRNG. Wyobraź sobie prawdziwy RNG - nie do złamania.

      Gdyby kryptografia upadła, to byłby kryzys cywilizacji. Upadek ekonomii. Chaos. Na szczęście jest bezwładność. Nawet jak powstaną maszyny zdolne do łamania dowolnych istniejących dziś szyfrów, będzie ich niewiele. Nie będą nimi dysponować byle łajzy. Troszkę czasu potrwa, zanim ta technologia będzie w stanie narobić szkód.

      Z resztą, zobacz sobie na spektakularne dziury czy to w prockach Intela, masie płyt głównych, czy czymś tak wszechobecnym, jak SSH / SSL. Teoretycznie - dałoby się wykorzystać te dziury do obrobienia banków światowych, praktycznie - burza w szklance wody.

      Tak na marginesie - nie ma uniwersalnego interesu. Piję do "czegoś za uszami". W porządku możesz być w stosunku do siebie i rodziny. Interes rządów jest często sprzeczny z naszym. W tym sensie niekorzystnie jest nie mieć niczego za uszami. Wtedy stajesz się ofiarą systemu. System nie jest samożywny, jest cudzożywny. Żywi się nami. Inteligentne formy życia wypracowują strategie obronne.

    •  

      pokaż komentarz

      Złośliwie bym nawet rzekł, że nie rozumiesz w pełni współczesnej fizyki jeśli nie potrafisz jej wytłumaczyć swojej babci.

      @bori: Andrzej D. ? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      swoją drogą, znajdź w dzisiejszych czasach bańkę 10-letnią

      @the_revenant: nieruchomości, edukacja w Stanach? Ogólnie to pitu pitu, oczywiście, że krypto to bańka. Gówniany rynek z mikro kapitalizacją podatny na spekulacyjne ataki, babka rosła wraz z podąża pieniądza. Normalnie szok, to na pewno przypadek...

    •  

      pokaż komentarz

      Większość tłumaczeń sprowadza się do stwierdzenia: jest jak jest i chuj,

      @mike78:

      Bo fizyka nie zna na to odpowiedzi. Opisuje to co widzi możliwe jak najdokładniej się da, a fizyka kwantowa jest wyjątkowo nieintuicyjna.

      Nawet z teorią Einsteina tak można:

      Tak jak dlaczego prędkość światła jest największa? Jest i ch... i się zgadza z pomiarami. Dlaczego masa rośnie wraz ze wzrostem prędkości: rośnie i chu... i się zgadza promiarami. Dlaczego czas się płynie wolniej? Płynie i ch... i się zgadza z pomiarami.

      @Rosly
      "Interakcja (czyli pomiar) niszczy jej poprzedni stan,"

      Oj, to nie jest takie proste. Pomiar jest w stanie zniszczyć 'kwantowość' cząsteczki, a nie tylko informacje.

      Pojedynczy elektron czy foton wystrzelony w kierunku dwóch szczelin przechodzi przez obie(!) i tworzy wzór dyfrakcyjny na ekranie. Ale wystarczy dać detektor przy jednej ze szczelin i wystrzelona cząsteczka pozostawi tylko na ekranie pojedynczą kropkę.

      Potrafimy to zjawisko opisać matematycznie, przeprowadzić eksperymenty potwierdzające, ale jakim cudem pojedynczy elektron jest w dwóch miejscach na raz? Jest i ch.... i żyj z tym - tak to działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @zygiboos: jakiego masz IQ-uła? I normalnie powiedziane, a nie p#%@?$$enie o szopenie. Jednak się da! A większość tych fizyków p#%@?$$i trzy po trzy, do tego specjalnie trudnym językiem i się podnieca potem jacy to oni nie są zajebiście bo wytłumaczyli najprostszą rzecz z fizyki tak, że nikt nie zrozumiał używając przy tym najtrudniejszych słów ze słownika, których wcześniej uczyli się na pamięć godzinami.

    •  

      pokaż komentarz

      @bori: jest tak dlatego, że skomplikowanych procesów fizycznych nie da się porównać do niczego, z czym mamy do czynienia na co dzień. Da się je opisać tylko matematycznie. A jak nie rozumiesz matematyki na pewnym poziomie, to nie jesteś w stanie zrozumieć takiej fizyki. Po prostu nie da się tego wytłumaczyć w prosty i obrazowy sposób. Chociażby ogólna teoria względności - nie wiesz, czym są tensory, to jej nie zrozumiesz. Zatrzymasz się na pewnym uproszczonym wyjaśnieniu i koniec.

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow bo jednocześnie niszczy i nie niszczy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @zygiboos: Nie wiem czy moje rozumowanie jest prawidłowe, jakby co to możecie mnie poprawić ale np. przy próbie zaobserwowania dokładnej pozycji elektronu jego własności jako fali muszą zaniknąć bo fali nie można przypisać dokładnej pozycji jak korpuskule. Jest to dziwne ale zrozumiałe.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiobroV:
      Wszystko czym można handlować jest podatne na spekulację. Waluta fiat też, ale jeszcze bardziej podatna jest na dodruk, czyli kradzież w skali makro. Przykłady wielu krajów pokazują, że z każdej waluty można zrobić bezwartościowy śmieć i rządy czasem to robią.
      Krypto nie można dodrukować, bo się nie da. I nie może spaść do poziomu śmieciowego. Dokładnie z powodu w zdaniu poprzednim.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: jednocześnie nie spełnia podstawowych kryteriów waluty z wahaniami wartości rzędu kilkunastu procent dziennie. Każdy wydający BTC czy inne jak walutę a nie towar spekulacyjny jest debilem.

      Przy kapitalizacji na tak niskim poziomie porównanie krypto do innych towarów, które co więcej mają realne zastosowanie a nie są tylko dziurą na wywalanie prądu, jest śmieszne i smutne zarazem... Dać sobie wymówić, że to waluta może być, brawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiobroV:
      Uczepiłeś się wahań krótkoterminowych jak pijany płotu. To specyficzny towar. Stabilność krótkoterminowa nie jest jego atutem. Wzrost długoterminowy jest.
      Każdy, kto uważa za debili ludzi, którzy wiedzą coś, czego on nie rozumie... Jest misiem o małym, ciasnym rozumku. Tyle. Sam sprowadziłeś rozmowę do tego poziomu, nie ja. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @the_revenant: Pozdrawiaj do woli, krypto to bańka której wartość wynika z nadpodaży pieniądza na niskich stopach, ale nie - to mityczny święty graal finansów niezależnych... ehhh, żenada i kilometr mułu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiobroV:

      z nadpodaży pieniądza na niskich stopach

      I sam mi przyznajesz rację. Ta nadpodaż jest systemowa. Ale chcącemu nie dzieje się krzywda. Nie chcesz wykorzystywać okazji do zarobienia to nie wykorzystuj. Chcesz się dawać okradać banksterom, a proszę bardzo. Twoje pieniądze. No chyba, że akurat robisz w banksterce, to wtedy w pełni rozumiem zaangażowanie :)

    •  

      pokaż komentarz

      okazji do zarobienia

      @the_revenant: Czyli co, krypto to jednak typowy spekulacyjny świstek nadający się tylko do grania na wzrosty w aktualnej bańce? Miło, że przyznajesz rację, niemiło, że nie jesteś w stanie zrozumieć znaczenia określenia 'bańka spekulacyjna'.

    •  

      pokaż komentarz

      @zygiboos to o czym piszesz to efekt obserwatora, a nie zasada nieoznaczoności. Podobnie, np. wsadzając termometr żeby zmierzyć temperaturę np. zupy zmieniasz jej temperaturę. To nie jest efekt kwantowy.
      Natomiast dla mnie sprawa jest prosta, musisz po prostu porzucić wyobrażenie cząstki jako kulki, oraz tego że jesteś w jednym miejscu naraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiobroV:
      Od początku tak twierdziłem i w tym masz rację. Ale bańka w kontekście chwilowym to nie bańka w kontekście ogólnym. Nie jest tak, że jak zainwestujesz w bitki, tzw "bańka" pęknie to tracisz kasę. Na tym właśnie polega różnica. Obojętnie czy dziś kupisz na wzroście czy spadku, za rok sprzedasz z zyskiem, i to też obojętnie czy sprzedasz na górce czy dołku.

      Oczywiście jest jeszcze kruczek - jak trzymasz dłuższy czas, musisz nie dać się w tym czasie okraść. Również podczas kupna i sprzedaży. Tu jest główne ryzyko. Bandyci. No ale nie ma zysku bez ryzyka.

  •  

    pokaż komentarz

    Najprostszym w mojej opinii wytłumaczeniem problemu, wręcz łopatologicznym jest przyrównanie pomiarów cząstek elementarnych do poszukiwań piłki w ciemnym pokoju. Żeby dokładnie określić jej położenie trzeba ją "wymacać" po omacku, ale w momencie nieprecyzyjnego dotknięcia przesuwa się ona dalej w którąś stronę (zmienia stan). A współcześnie znane metody są dla piłki (cząstki) tak mało "delikatne" jak ręka szukająca na oślep.

    •  

      pokaż komentarz

      @bori: Czyli mówisz, że obecnie nasze metody pomiaru są tak samo delikatne jak ten niewidomy typ? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: coub.com

    •  

      pokaż komentarz

      @bori: Dokładnie. Jesteśmy przyzwyczajeni do poznawania świata "na odległość" za pomocą wzroku i słuchu (mimo że tak naprawdę widzimy i słyszymy tylko co, co bezpośrednio dotrze do naszych oczu i uszu).

      Ale w skali kwantowej nie ma już ani "obrazu" ani "dźwięków". To zupełnie inny świat, w którym cząsteczki muszą być w bezpośredniej odległości, aby móc wejść w jakąkolwiek interakcję.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za zakłamany tytuł! Dalej nie wiadomo dlaczego niszczy stan kwantowy. Film jedynie wyjaśnia czym są stany kwantowe i o ich właściwościach. Mam dylemat teraz, czy zakopać za informację nieprawdziwą, bo tytuł wprowadza w błąd, czy wykopać, za merytoryczny materiał. Myślę, że najlepiej będzie, jeśli trochę wykopię i trochę zakopię, a wy nie będziecie wiedzieli co zrobiłem naprawdę, dopóki nie przeprowadzicie pomiaru i nie sprawdzicie listy wykopujących i zakopujących.

  •  

    pokaż komentarz

    Nazywanie hipotezy, że istnieje głębsza warstwa, niż mechanika kwantowa, butą i arogancją jest właśnie butą i arogancją. Nie, bo nie i zamknij dziób, bo Bell pokazał na rachunku prawdopodobieństwa, że nie może być inaczej.

    Ale niewiadomo czy za mechaniką kwantową nie stoi coś innego, a sama mechanika to kolejne przybliżenie.

    Sam fakt, że cząstki to fale i są to małe skale, że nasza wiedza może jak najbardziej być ograniczona przez technologię.