•  

    pokaż komentarz

    Żebrowski - jedyny prawilny widźmin.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajna produkcja. Efekty może trochę rażą, ale klimat został zachowany i przyjemnie się ogląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sail_and_boats: serial jest w miarę OK.

      Podoba mi się ogólnie jego struktura - wzięli co im się podobało z opowiadań Sapkowskiego (pierwsze dwa tomy Wiedźmina), pomieszali trochę kolejność, wtrącili motywy z jednego opowiadania do akcji drugiego, niektóre wątki rozbudowali (np. Falwicka), sporo dodali od siebie (m.in. pierwsze trzy odcinki) i stworzyli z tego dość przyjemną, w miarę trzymającą się kupy całość.

      Nie czepiajmy się efektów, budżet był jaki był, jaki kraj, taki smok. Gdyby taki serial powstał w latach 80-tych albo na początku 90-tych, uznany byłby za geniusz i objawienie. Więc nic, tylko udać przed samym sobą, że produkcja jest rówieśnikiem Pierścienia i Róży, piwko w dłoń i jazda!

    •  

      pokaż komentarz

      @haes82: tak w sumie to mamy w polsce ludzi znajachych sie na CGI, skoro lucas mogl odswiezyc efekty w gwiezdnych wojnach......

    •  

      pokaż komentarz

      @Sail_and_boats: klimat tak, ale fabuła to jest taki ból jak ucinanie sobie jaj zardzewiałym nożem. Wątki są kompletnie poplątane a często przeinaczone. Gdyby to jeszcze się jakoś łączyło to ok, ale wystarczyło zekranizować opowiadania jak są i efekt byłby lepszy.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszyscy czytelnicy Sapkowskiego zachodzili w głowę na czym polegały Przemiany, Próba Traw a przede wszystkim morderczy trening wiedźminów. W Sadze coś tam się z lekka wyjaśniło, poznaliśmy Grzebień, Wahadło i kilka innych rozrywkowych gadżetów rodem z Kaer Morhen. W filmie zobaczyliśmy kolejne, zakazane i mroczne tajemnice dotyczące treningu zamieniającego wiedźminów w supermaszyny do zabijania. Jest to mianowicie bieg za koniem, na którym jedzie receptor. Receptor to taka bajerancka nazwa trenera. No i biegną we trzech: Geralt i dwaj koledzy, wannabe wiedźmaki za receptorem Osbertem. I biegną. I biegną. Aż nagle widzą polanę i receptor mówi, że biec już nie będą. Za to każe jednemu w adeptów zrzucić się z konia. Adept pcha się na rympał, koń go depcze, receptor okłada trzcinką w wyniku czego, co było skutkiem, kandydat po 3 minutach takiego traktamentu zaczyna przypominać tatara zasiekanego z jajkiem bez cebulky. I pada nagle, bo stwierdza, że o kant dupy potłuc takie wiedźmiństwo. Potem przychodzi kolej na Geralta, który zamiast przeć do przodu niczym Hufiec Mahakamski pod Brenną, zaczyna knuć. I pyk - z lewej strony końskiego łba wyhycnął ponad. I lu - z prawej. I kombo: nera, wątroba, nera, wątroba. I w potylicę i karczycho. A receptor zamiast go stratować przy pomocy konia, zaczął kombinować. Na co Geralt wykonał kilka uników, złapał konnego za rękę, rzucił nim o podłogę co zaowocowało utratą przytomności i przerobieniem ręki receptora na grzechotkę vel luźny rękaw. Z czego receptor na pewno nie będzie zadowolony, jak tylko odzyska przytomność.

    A potem nadjechały, uwaga: osoby o słabych nerwach proszone są o przycupnięcie pod piecem albo na zydelku, nadjechały kobiety wiedźminy. I tak jak przepowiadałem tydzień temu - jedną z nich była ocalona z pogromu Adela. Ale nie poznała Geralta. On ją tak ale ona nie, bo przeszła lepsze próby. Wiadomo, za górami trawa jest zawsze zieleńsza (i ewidentnie mocniejsza jak widać), woda bardziej czysta, flamastry fosforyzujące do malowania wzorów na skórze bardziej fosforyzujące i nawet księżyc ładniejszy - a kobiety wiedźminki były zza góry. A może nawet spod Pagórka, nie zorientowałem się dokładnie, bo wydarzenia galopowały jak szalone. A jak już kobiety odjechały, to faceci posprzeczali się o spódniczki, Geraltowi nerw skoczył i wyłączył fonię i wizję swojemu koledze. Pięścią. A potem zaczęły się moje ulubione kawałki: Żyd Jankiel znowu deklamował. Tym razem leżąc na łożu boleści kazał Geraltowi być twardym, silnym, zwartym i gotowym. I zakazał mu mieć uczucia or sth. A potem umówił się z Geraltem na korepetycje i zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze w okresie wakacyjnym bo przez te ciągłe zadymy, Geralt opuścił się w teorii a sesja za pasem.

    A teraz drogie osoby nieletnie, proszę - udajcie się do kuchni i zróbcie sobie kanapki, bo będzie golizna. Adela goła była - caluśka, od stóp do głow i niczego nie miała do ukrycia, włącznie z bobrem cierpiącym na gwałtowne łysienie. Geralt ją w kąpieli przydybał w jeziorku. Adela zmierzyła Geralta od stóp do głów (wzrokiem) i zaczęła mówić o aseksualności wiedźminów i o nieprzystawalności tego terminu do Geralta w kontekście jego obecnych zachowań. A mówiąc po ludzku - Geraltowi stanął (przepraszam wrażliwych), czego ukryć nie szło żadną miarą bo miał luźne pantalony. Mi stanęło serce, jak to zobaczyłem.

  •  

    pokaż komentarz

    Można narzekać na CGI itd. ale jednak sama główna postać, muzyka, klimat itd. to jest właśnie to czego bym chciał od serialu o wiedźminie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Narzekać jeszcze można na aktorstwo, scanariusz, prowadzenie akcji, ciąg logiczny, zmiany w stosunku do oryginału i generalny klimat licalnej akademii wyczuwalny ma planie i widoczny w serialu. Ale tak, poza tym był ok( ͡° ͜ʖ ͡°).

      Sorry, jakiekolwiek słowa uznania do tego gówna są dla mnie śmieszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @zlorzeczenie: Nie wiem jak możesz narzekać, przecież Żebrowski farbowany najtańszą farbą z marketu gdzie nawet dobrze włosów mu nie pokryła wielu się tutaj podoba. Obowiązkowo z czarną brodą, bo to nadaje słowiańskiego klimatu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Murasame: Bo ten serial był niezły. Przecież Żebrowski stworzył fajną rolę, historie też zrobione dobrze. A ten słynny smok...był kiedyś wywiad z designerem. To były czasy, kiedy internet nie był tak popularny. Nie można sobie było wskoczyć od ręki na Google i zapytać o coś. Więc ogarniali soft od efektów sami - uczyli się go. I podobno dziś zrobiliby to inaczej, ale wtedy...było jak było.

      Ale generalnie serial jest spoko. Tylko skleili z jego scen film Wiedźmin i to już nie było spoko. Ale serial...spoko był przecież. Smok to nie cały serial, w ja nawet ze smoka się wtedy nie śmiałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @zlorzeczenie: dokładnie, ten serial jest, był i będzie do dupy.

  •  

    pokaż komentarz

    Wątpię, że Netflix to przebije ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @qq4life: Szczerze mówiąc - jeżeli zrobią w goebelsowskim* stylu gdzie sztuka ma służyć i wspierać konkretne postawy społeczeństwa to wk$?#ieni ludzie na złość komisarzom ideololo i innymi "patriarchy smasher*" zaczną chwalić naszego rodzimego potworka.

      Fantasy zrobiło się ostatnio modne - fakt, ale głównymi odbiorcami są i tak znienawidzeni "white cis male". Ewentualnie Azjaci, bo tylko Biali i Azjaci mają dobry rynek dla pisarzy fantasy.

      *politycznej poprawności
      *tak ma wpisane na instagramie jedna ze scenarzystek

    •  

      pokaż komentarz

      @qq4life: @Camilli: tak szczerze... ja wiem, że bóldupienie więc od razu sorry za to, ale... oglądałem naszego "gumowego" wieśka z katanami, naprawdę c?%%#wo renderowanymi smokami i setnikiem Paździochem. Grałem we wszystkie 3 części z dodatkami. Nawet gdzieś tam czytałem Sapka, z tego co pamiętam to chyba poza Panią Jeziora i wiadomym Sezonem Burz... będę to musiał wreszcie nadrobić, wiem.

      No i teraz oglądałem trailer, jaki wypuścił Netflix, bo się podjarałem. No bo jak to tak nie. Naprawdę fajne uni wreszcie, po tylu latach dostaje porządną adaptację, na którą IMO bardzo zasługuje. Plus robi to Netflix, a nie jakiś zj@@#ny Disney, więc pomijając blamaż finału Gry o Tron, to nie ma się w sumie o co obawiać, prawda? Prawda?! No... niby tak, ale jednak jest jakoś tak.. meh. W sensie zdaję sobie sprawę, że skoro to jest Netflix to nie powinni odstawić chujni jak nasi z Żebrowskim i gumowymi potworami, ale obejrzałem ten trailer raz, drugi, niby jest Geralt, niby jest znajome universum, niby są jakieś teasery fabuły, zaczątki pokazane nawet z rozmachem... ale kurde jakoś to nie porywa. Nie ma tego "czegoś", nazwijmy to choćby pierdolnięciem. Jest mocno nijako w tym rozmachu. Ale i tak obejrzę, może to tylko coś na zasadzie syndromu Duka, tak czy inaczej mam szczerą nadzieję, że twórcy nie odjebią maniany z poprawnością polityczną, która jest teraz wciskana wszędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Bóldupienie? Czy ja wiem..
      Sam wykupuję netflixa specjalnie dla Wiedźmina. Zobaczymy jak to będzie wyglądało. Nie ma co oceniać. Trzeba najpierw zobaczyć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Kwestia jest taka, że wiele ludzi będzie patrzyło właśnie przez pryzmat tego z produkcji TVP.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie Netflix prowadzi wojującą krucjatę. Chociażby wątki z reddita:

      https://www.reddit.com/r/sabrina/comments/ba3cnf/netflix_forcing_political_correctness/

      Wzięli tam na ruszt ostatnie produkcje, min. Black Mirror. Ludzie lekko mówiąc są zdenerwowani, gdyż są faszerowani agitką poprawności politycznej. O ile dzieło jest oceniane dobrze, to w netflixowym stylu wpychane są wątki, które nijak mają się do osi fabularnej, bądź są absurdalne patrząc na całość.

      Innymi słowy, wygląda to tak jakby tam jakiś cenzor siedział i wpychał w dzieło określone wątki, które są niepotrzebne lub absurdalne. Ogląda się to jak Olympię Leni Riefenstahl - fajne dzieło, ale ewidentnie wpychane są pewne wątki na siłę (tu nazistowskie) żeby zrobić zadość aktualnie panującej ideologii.

      Oczywiście - nie wprost. Zwróć uwagę jak prezentowani są tam "aryjczycy", kadry na reakcje widzów. Są to takie małe cegiełki, które mają kształtować określone postawy społeczne i przedstawiać pożądaną rzeczywistość. Obok tego jest główne dzieło - olimpiada, które jest zrealizowane poprawie i z rozmachem.

      Netflix (i nie tylko oni) zaczęli robić podobnie. Bawią się w wojującą krucjatę, chcą ulepszać i zmieniać świat pod dyktando i przekonań.

      Jest to tzw. miękka propaganda, zarzućmy twardą żeby było wiadomo o co chodzi:

      https://www.youtube.com/watch?v=kzH1iaKVsBM

      Tutaj mamy jasno przerysowanego wroga i obraz rzeczywistości. Natomiast systemy totalitarne wypracowały inny obraz propagandy, tzw. miękką. Gdzie do zwykłego dzieła dorzuca się propagandowe wątki.

      Np. Wieczny Żyd (niem. Der ewige Jude), czy np. Upadek Berlina*

      * Fajne opracowanie
      https://www.youtube.com/watch?v=-1lwDb6VqV8

      Weźmy teraz sobie teraz ostatnie GW i postaci kobiecie - mężczyźni przedstawieni są jako zrezygnowani bądź narwani i niekompetentni, bądź uber złole (źli bo źli), porównaj to sobie z portretami kobiet.

      Niby nic, oś fabularna się toczy, ale cały czas Ci o tym przypominają jak w Upadku Berlina o Stalinie.

      I ludzie są na coś takiego wyczuleni. Stąd wk$$#ieni w wątku reddita, który młóci netflixa. Dawniej to ignorowano bo nie można było krytykować, bo czekała wizyta tajnej policji. Dzisiaj dokleja się kretykom łatki rasizmu, patriarchalizmu i ogólnie złych ludzi - tak by nikt z nimi nie chciał się utożsamiać.

      Stąd

      @kaganiec_oswiaty:

    •  

      pokaż komentarz

      No... niby tak, ale jednak jest jakoś tak.. meh.

      @kaganiec_oswiaty: no ten trailer jest trochę meh, taki niby spoko, niby fajny, ale nic takiego "wow". Trzeba wziąć pod uwagę to, że trailer poszedł na San Diego Comic Con, jest skierowany głównie do amerykańskiego odbiorcy i ma zbierać sieroty po Grze o Tron, bo podobnego wysokobudżetowego serialu fantasy w tym momencie nie ma.
      Nie przesądzam czy to będzie dobry, czy może słaby serial, bo poza jakimś zalążkiem fabuły (głównie wątku Yen) i prezentacją wyglądu postaci po prostu nie da się nic ocenić. Realizacyjnie wygląda dobrze, sporo dużych planów, fajne kostiumy (z wyjątkiem sławetnych zbroi nilfgaardczyków ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).