•  

    pokaż komentarz

    No i to jest właśnie chrześcijaństwo. Uczcie się ludzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszedłem tylko sprawdzić czy i tu się wykopowe lewactwo przyp%%$%%@i. Miałem rację xD
    Ale ci ludzie są przykrzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @UberKatze: Jest przynajmniej jeden mały plus tego (i jemu podobnych) znaleziska - bardzo łatwo zablokować sobie ten plankton intelektualny. Przynajmniej na przyszłość będzie z tego pożytek.

    •  

      pokaż komentarz

      @UberKatze: Nie wiem dlaczego dziwi Cię ze ludzie nie podziwiają waszych bohaterów. Dla mnie nie ma nic bohaterskiego w tym ze ktoś dał się zabić bez walki.

      Kult męczeństwa budzi we mnie jedynie niesmak.

      Smaczku dodaje fakt ze sytuacja nie miałaby prawdopodobnie miejsca gdyby nie wsparcie którego kościół katolicki udzielił hitlerowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Smaczku dodaje fakt ze sytuacja nie miałaby prawdopodobnie miejsca gdyby nie wsparcie którego kościół katolicki udzielił hitlerowi.

      @dqdq1: xD

      Dziwne, bo te same osoby, które tutaj wylewają litry jadu na Kolbe wylały wczoraj też na księdza, który sprzedaje własną książkę aby zysk przeznaczyć na pomoc potrzebującemu dziecku. Tu się głównie obrywa Kolbemu za to, że był Polakiem, ale jeszcze bardziej, że księdzem. Zapoznaj się z działaniami neuropy na Wykopie to zobaczysz o co mi chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @UberKatze: zapoznaj się z faktami historycznymi: w 1933 roku Watykan zmusił katolicką partie centrum do poparcia ustawy o specjalnych uprawnieniach dla hitlera oddając mu tym samym władzę dyktatorską. Zrobiła to jako jedyna partia opozycyjna w niemieckim parlamencie. Jest to moment przełomowy który umożliwił mu wymordowanie najpierw przeciwników politycznych a później rozpętanie piekła w całej Europie.

      Nie potrafię określić takich działań kościoła katolickiego inaczej niż skrajną głupotą. W rozmowie o ofiarach warto o tym pamiętać.

      źródło: 61DE33E8-D07E-4C93-B634-587FDA7D69C2.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: masz tu tumanie art. O Piusie 12 i jego angażowaniu się w spiski przeciwko Hitlerowi na nawet zamachy na Hitlera https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/303289937-Tajna-wojna-papieza-Hitlera.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Perke: podważasz rolę Watykanu w przejęciu pełnej władzy przez Hitlera?

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: Rola Watykanu w zdobycia przez Hitlera władzy była niewiele znacząca, na dodatek w pełni zrozumiała i zgodna z wolą niemieckiego narodu. Nazwać ją głupotą może tylko historyczny ignorant, kojarzący pojedyncze luźne fakty i kierujący się współczesnym uprzedzeniem. Dlaczego kosciół miałby wówczas sprzeciwiać się narodowym socjalistom? Nie było ku temu żadnych podstaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: zwrot w stosunkach kościoła do nazistow o 180 stopni w 1933 roku, przyjazny stosunek do hitlera, zmuszenie katolickiej partii do zrzeczenia się prawa głosu (głosowanie przez nią za specjalnymi uprawnieniami dla hitlera) zezwolenie katolikom na wstępowanie do partii nazistowskiej. Ty chcesz zbanalizować ten moment historii ja uważam ze był kluczowy.

      Nsdap nigdy nie zdobyła większości w wyborach, bez czynnego udziału kościoła katolickiego nie doszłoby do wprowadzenia dyktatury w Niemczech. Nie wiem skąd wytrzasnąłeś „wole narodu niemieckiego”, obawiam się ze to jakaś propagandowa papką z tamtego okresu.

      Rozumiem ze katolikom ciężko spojrzeć na kościół krytycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: Jakie 180 stopni? Skąd pomysł, że kościół przed 1933 rokiem był wrogo nastawiony do nazistów? W okresie międzywojennym w Niemczech narodowy socjalizm był bardzo rozpowszechnioną opcją polityczną, tak jak antysemityzm był powszechnym poglądem. Kościół w ogóle nie ustosunkowywał się do partii politycznych, których były setki, pokrewnych lub zbliżonych do NSDAP. Zezwolenie na wstępowanie do partii nazistowskiej? A kiedy tego zakazywał? Do partii nazistowskiej nie można było wstępować gdy była przez parę lat zdelegalizowana po puczu 8 listopada 1923 roku ale był to państwowy zakaz, a nie kościelny. Którą partię nazywasz "katolicką"? Socjaldemokratów? Komunistów?

      Nie chodzi o to co uważasz, tylko o bzdury które wypisujesz. Nie ma żadnych podstaw by uważać, że bez czynnego udziału kościoła katolickiego nie doszłoby do wprowadzenia dyktatury w Niemczech. Swoją drogą którą dyktaturę masz na myśli? Bo w różnych państwach związkowych było ich co najmniej kilka.

      Nie wiem skąd wytrzasnąłeś „wole narodu niemieckiego”
      O rany, to ty nie wiesz zupełnie nic na ten temat? No to nic dziwnego, że pleciesz bzdury. Myślałeś, że jak to wyglądało, nagle z Austrii wyskoczył sobie kiepski akwarysta i machnięciem pędzla zniewolił niemiecki naród wbrew jego woli przy udziale kościoła? xD Przecież Hitler nie należał nawet do pierwszej pięćsetki członków NSDAP. Odsyłam do literatury, jeśli podręczniki gdzieś ci umknęły to najlepiej przejdź od razu do pierwszego tomu "Hitlera" Iana Kershawa, który w 1989 roku wyczerpał i zamknął temat. Z ciekawości skąd ty zaczerpnąłeś swoje rewelacje?

      Nie wiem na co i jak patrzą katolicy ponieważ nie jestem jednym z nich - odnoszę się tylko i wyłącznie od historii, którą najwyraźniej przeinaczasz w celu oczernienia jakiegoś wyznania. To co najmniej głupie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zezwolenie na wstępowanie do partii nazistowskiej? A kiedy tego zakazywał?

      @Elaviart: w 1930. W 1932 roku biskupi niemieccy zebrani w Fuldze ponowili ten zakaz pod groźbą ekskomuniki

      Partią katolicką nazywam Katolicką Partie Centrum https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Niemiecka_Partia_Centrum

      Nie skomentuje twoich wymysłów ze nie wiem o czym piszę. Zastanów się czy Ty wiesz o czym piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: W 1930 roku pełna władza Hitlera była już tylko kwestią czasu - swoją pozycję budował od pierwszych wystąpień w 1919 roku, w 1924 gdy poszedł siedzieć miał już ugruntowaną pozycję wśród narodowych socjalistów, po wyjściu jego popularność już tylko rosła. Jak wspominałem, Kościół miał tu marginalny udział, Centrum była jedną z wielu prawicowych partii, z których wszystkie poparły Hitlera - skoro do literatury nie masz dostępu do czytaj przynajmniej tą wikipedię. I myślisz, że kto je wszystkie tworzył jeśli nie niemiecki naród?

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: na przykład jaka inna partia głosowała za nadaniem nadzwyczajnych uprawnień hitlerowi oprócz partii katolickiej?

      NSDAP w wyborach w 1933 roku nie zdobył nawet połowy głosów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: Cała prawica, przede wszystkim DNVP (narodowa partia ludowa) razem z NSDAP tworzące wspólnie większość w Reichstagu. Chociaż nie jestem pewien o jakim zdarzeniu dokładnie mówisz - bo najistotniejszym w kontekście zwiększania władzy Hitlera było w praktyce wprowadzenie słynnego dekretu "O ochronie państwa" podpisanego przez prezydenta Hindenburga, przedłożonego mu przez Hitlera i von Papena. Nie wiem też dlaczego równasz "partię katolicką" czyli Centrum z Kościołem Katolickim. To, że partia polityczna zwana była potocznie "katolicką" nie oznacza, że reprezentowała Watykan. Przecież kościół w XX wieku nie miał żadnego bezpośredniego udziału w polityce państw europejskich. Można się domyślić, że partia katolicka reprezentowała jego interesy, tak jak można się domyślić, że kościół swoim stanowiskiem wpływał na katolików ale to co piszesz robisz jest idiotycznym uproszczeniem.

      NSDAP w wyborach w 1933 roku nie zdobył nawet połowy głosów.
      Zdobyło ponad 43% w porównaniu z 17% zdobytymi przez socjaldemokratów w drugiej kolejności. Miał zdecydowanie największe poparcie narodu niemieckiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem też dlaczego równasz "partię katolicką" czyli Centrum z Kościołem Katolickim. To, że partia polityczna zwana była potocznie "katolicką" nie oznacza, że reprezentowała Watykan.

      @Elaviart: w tym wypadku Watykan wywierał wpływ przez swojego nuncjusza na partie katolicką. Była to jedna z pozycji umowy umożliwiającej późniejsze podpisanie konkordatu między 3 rzeszą a kościołem katolickim.

      Rzeczywiście zapomniałem o dnvp i reszcie koalicjantów nsdap.

    •  

      pokaż komentarz

      w tym wypadku Watykan wywierał wpływ przez swojego nuncjusza na partie katolicką.
      @dqdq1: Chyba zapomniałeś co jeszcze przed chwilą pisałeś ale spoko, mogę przypomnieć:

      w 1933 roku Watykan zmusił katolicką partie centrum do poparcia ustawy o specjalnych uprawnieniach dla hitlera oddając mu tym samym władzę dyktatorską. Zrobiła to jako jedyna partia opozycyjna w niemieckim parlamencie. Jest to moment przełomowy który umożliwił mu wymordowanie najpierw przeciwników politycznych a później rozpętanie piekła w całej Europie.
      Nie widzę od ciebie słowa wyjaśnienia, nie mówiąc już o źródłach tych rewelacji - bo to nie był żaden "moment przełomowy".

      Rzeczywiście zapomniałem o dnvp i reszcie koalicjantów nsdap.
      No taki tam drobny szczególik xD Tymczasem nadal nie doprecyzowałeś nawet o jakich "specjalnych uprawnieniach" mówisz - czy o wynikających z dekretu podpisanego przez Hindenburga, czy ze stanu wyjątkowego przegłosowanego w Reichstagu. Chociaż w obu przypadkach Kościół miał drugorzędne znaczenie to nic dziwnego, że nagle podwinąłeś ogon.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: wiesz ja się ciebie nie czepiam gdy zapominasz o istnieniu zakazu wstępowania do nsdap przez katolików, ani o istnieniu katolickiej partii centrum (co to w ogole miało być?) chociaż wcale nie uważam tego za szczegoliki.

      Źródłem tych rewelacji jest książka „Studium tyranii” allana bullocka oraz wspomnienia von Pappena.

    •  

      pokaż komentarz

      o jakich "specjalnych uprawnieniach" mówisz -

      @Elaviart: ustawa o pełnomocnictwach. Różnie tłumaczone jako ustawa o specjalnych pelnomocnictwach lub właśnie jako ustawa o specjalnych uprawnieniach. Pozwalała hitlerowi rządzić za pomocą dekretów omijając parlament.

    •  

      pokaż komentarz

      @dqdq1: Nie zapomniałem o istnieniu Centrum, mimo wszystko istotnej (3-5?) siły w Reichstagu, zapomniałem o potocznym określaniu jej mianem "katolickiej". A biorąc pod uwagę ogólny brak istotniejszego znaczenia Kościoła i katolicyzmu w targanych nienawiścią ówczesnych Niemczech jego zakazy wydają się jeszcze mniej istotne.
      A "czepiam się" gdy widzę zakłamywanie historii w celu oczernienia wybranego podmiotu.

      Jesteś pewien, że Bullock uważał choćby coś zbliżonego?:

      w 1933 roku Watykan zmusił katolicką partie centrum do poparcia ustawy o specjalnych uprawnieniach dla hitlera oddając mu tym samym władzę dyktatorską. Zrobiła to jako jedyna partia opozycyjna w niemieckim parlamencie. Jest to moment przełomowy który umożliwił mu wymordowanie najpierw przeciwników politycznych a później rozpętanie piekła w całej Europie.

      Bo w te wspomnienia von Papena jestem w stanie uwierzyć. Mógł umniejszać swoje znaczenie jako biednej "ofiary" Hitlera, na siłę wyszukując "wierniejszych sojuszników" to nie tyle prawdopodobne, co wręcz cechujące powojenne wspomnienia sądzonych nazistów. W tym "gatunku" szczególnie polecam opowieści Hansa Franka. Jeśli zna się inne źródła to miejscami można się nawet trochę pośmiać. Od razu kojarzy się gorączkowa pisanina Ribbentropa i jego płaczliwe, desperackie zapewnienia o tym, że jeśli wyrok zostanie odroczony to w tym czasie pozostawi historii całe tomy swoich wspomnień, przytoczone przez psychiatrę Gustava Gilberta w swojej publikacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Niesamowite w tej historii jest to, że ten wybawiony przez Ojca Maksymiliana przeżył obóz i wojnę, a mogli go przecież uśmiercić każdego następnego dnia...

  •  

    pokaż komentarz

    Niczym się tęczowa armio nie różnicie od tych patusów z Białegostoku. Absolutnie obrzydliwe