•  

    pokaż komentarz

    Mój tata ciągle coś robił, a to drzewko przycinal, plotek naprawił.. normalnie pracował
    Oho, znam ten typ, wypisz wymaluj mój ojciec. Nie usiedzi na dupie, tylko zawsze znajdzie jakieś "bojowe zadanie". Czy to majówka, czy urlop, zawsze jakiś remont musi robić. W imię zasady "byle zapier*alać".

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: no i brawo, lepszy taki niż leniuch.

    •  
      w.......s

      +1000

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: A później "Tutaj leży Janusz, nigdzie nie był, nic nie widział, nigdy nie żył."

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: wolę takiego, który czerpałby z życia i byłby szczęśliwy

    •  

      pokaż komentarz

      @wstawajzs: kim Ty jesteś żeby w tej sposób oceniać ludzi? Kto dał Ci mandat do tego, żeby mówić kto jest Januszem ze swoim podejściem, a kto nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: Potwierdzam, życie z takim człowiekiem to koszmar. Przypominam, że pracoholizm to też choroba tylko przechodzi bez echa, bo jest dużo bardziej "akceptowalna społecznie". Szczególnie w naszym postkomunistycznym kraju gdzie dużo ludzi jeszcze jest na dorobku. Pracoholicy zapominają o rozwijaniu relacji w rodzinie, dla nich liczy się tylko praca. Każda robota jest pilna, na już, musi być zrobiona teraz. Odpoczynek? Zapomnij. O wakacjach też nie myśli, nie potrafi nawet się pożadnie wyspać kiedy ma możliwośc, bo męczy go setka pomysłów na to co jest do zrobienia A jakie są efekty? Emocjonalnie poharatane dzieci przez "kochających" rodziców (szczególnie ojców), którzy tak naprawdę zakochani są w pracowaniu. I nie, w większości przypadków nie umarliby z głodu, gdyby przystopowali.

    •  

      pokaż komentarz

      Oho, znam ten typ, wypisz wymaluj mój ojciec. Nie usiedzi na dupie, tylko zawsze znajdzie jakieś "bojowe zadanie". Czy to majówka, czy urlop, zawsze jakiś remont musi robić. W imię zasady "byle zapier*alać".

      @mirkogreg: Przez to nigdy nic nie moglem robic dla siebie (czyt. nauka programowania gdy mialem zapał, siłka i inne rzeczy niezwiązane z budownictwem) wszystko to glupoty i liczyła sie tylko robota. Niewazne czy ze w ciągu godziny, moze ze 2 razy podałem mu śrubokręt albo po nim pozamiatalem. Mialem cały czas przy nim siedzieć jak cos robil, bo pozniej darl morde i zły kilka dni

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg był taki artykuł ostatnio mądry to wrzucony że w Polsce jest kult bezsensownego zap#?$%$#ania byleby zap#?$%$#ać. Wypisz wymaluj. Ciekawe co @Henia79 robi że tyle energii ma

    •  

      pokaż komentarz

      @RhavoX: nomen omen wspominałem sobie ten artykuł na 5 min, nim wszedłem na wykopa i przeczytałem tego mirko... Ehhh ta nasza mentalność

    •  

      pokaż komentarz

      @aei9077: no tak, ale kobita ma ewidentnie lenia w domu i chop się powinien nieco zmobilizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: widzę że nie którzy faceci nie ogarniają w czym jest problem. Laska nie ma problemu zrobić za niego np pania. Jednak wyrzucajac brudne gdzie na podłogę to trzeba być syfiarzem. Facet oczekuje pewnie że ona zrobi za niego wszystko.

      A typ pewnie nawet jej czasu nie poświęca tylko siedzi na wykopie i przed tv. Trzeba znać umiar.

      Współczuję tym którzy heheszkuja z tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: To samo tutaj. Ojciec "pracuje" 14h na dobę, ale dorobił się tylko garba. Nie zna świata, nic go nie interesuje, prawie nigdzie nie był, ale durną robotę zawsze sobie znajdzie. Na szczęście mnie już do tego nie zaciągnie, za stary jestem. Chociaż co czasu straciłem na durną pracę to moje. I do tego jeszcze jego składowanie różnych "śmieci", bo "może się przydać". A idź pan w ch*j z takim "pracusiem".

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_szopy_jackson: Nie mnie oceniać, ale widać jak się wykopki ożywiły na temat uwagi "mój tata ciągle coś robił" przypominając sobie jakie to było nieznośne.

    •  

      pokaż komentarz

      @wstawajzs: Uwielbiam ludzi, którzy uważają, że w życiu chodzi tylko o to, aby podróżować, zwiedzać świat i bawić się. Wydaje mi się, że to się zrodziło wraz z instagramem. Ludzie widzą innych na plaży uśmiechniętych i sami tak chcą, chociaż nie wiedzą, że Ci drudzy potem będą spłacać kredyt za te wakacje nadgodzinami przez 3 miesiące. Są ludzie, którzy czerpią satysfakcję z zupełnie innych rzeczy i dlaczego mieliby podróżować tylko po to, aby ktoś inny im nie powiedział, że nic nie widzieli.
      Wydaje mi się, że w życiu chodzi o to, aby być po prostu szczęśliwym i jak najmniej żałować. A satysfakcję większą niż "luksusowe wakacje" potrafi dostarczyć widok szczęśliwych osób obok Ciebie...

    •  

      pokaż komentarz

      @balker: W życiu chodzi o to, żeby nie popadać w skrajności. Przynajmniej jeśli masz rodzinę i dzieci, za które odpowiadasz. Odpowiadasz za to, żeby nie zniszczyć im życia. Obojętnie czy będąc patologicznym pracoholikiem, patentowanym leniem, czy podróżnikiem z bożej łaski biorącym kredyt na all inclusive i najnowszy telefon. Tak btw, też mam bekę z ludzi, którzy mają przymus (zazwyczaj chyba narzucony oczekiwaniami społecznymi) podróżowania. Często nawet nie za bardzo mają ochotę i środki, ale przecież trzeba się mieć czym pochwalić i "odhaczyć", odprawić podróżniczą pańszczyznę przed innymi. No i oczywiście oznaczyć się na insta ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale kto co lubi, niech sobie ludzie żyją jak chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @aei9077: Pytanie co złego jest w tym, że zamiast podróżować wolisz po prostu coś nowego ugotować lub przeczytać dobrą książkę? Ja osobiście coraz częściej doświadczam tego, że ludzie w okół marzą tylko o to, aby pojechać w egzotyczne czy luksusowe miejsce, a będąc tam, zamiast odprężać się robią zdjęcia i wysyłają wszystkim znajomym czy też publikują w internecie siedząc z nosem w telefonie. Serio, czy to o to chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy to majówka, czy urlop, zawsze jakiś remont musi robić. W imię zasady "byle zapier*alać".

      @mirkogreg: tyle lat i nie zrozumiałeś. W imię zasady "byle nie siedzieć w domu z jędzą bo ona wtedy przydzieli jakieś prawdziwie paskudne zadanie typu rozwieszanie prania"

    •  

      pokaż komentarz

      @RhavoX:

      Ciekawe co @Henia79 robi że tyle energii ma
      Przecież napisała - pranie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @balker:

      Uwielbiam ludzi, którzy uważają, że w życiu chodzi tylko o to, aby podróżować, zwiedzać świat i bawić się. Wydaje mi się, że to się zrodziło wraz z instagramem.

      W tym komunistycznym zadupiu może tak. W normalnym świecie ludzie od dawien dawna podróżowali żeby coś ciekawego zobaczyć w swoim przeważnie szarym życiu. Jakiś odsetek leci na all inclusive, siedzi w hotelu bo już wycieczki za drogie, gówno widzieli ale w Egipcie byli ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja insta nie mam, facebooka też nie a podróżuję i jak zjadę najciekawsze miejsca w Europie to wybieram się poza nią. Wszystko absolutnie na własną rękę, protipy z internetu, mała walizeczka i jazda. Pracujesz pon-pt po 8 godzin, masz urlop to fajnie coś zobaczyć, odpocząć. Nikt Cie nie pakuje w samolot ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pytanie co złego jest w tym, że zamiast podróżować wolisz po prostu coś nowego ugotować

      Jedno nie wyklucza drugiego. "Coś nowego"... Można gdzieś pojechać i zjeść coś lokalnego, fajnego a potem odtwarzać. Mówię Ci - ile w tym frajdy. Nie piszę dla atencji tylko dla przykładu - właśnie wróciłem z Portugalii i próbuję odtwarzać specjały portugalskie które jadłem. Przynajmniej wiem jak smakują i wiem czego oczekiwać po swoim gotowaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      I w cale nie trzeba jeździć w luksusowe miejsca. A jak zarezerwujesz bilet wcześniej to możesz zapłacić naprawdę śmiesznie pieniądze. Nie trzeba się zadłużać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wstawajzs: zawsze mozna pojechac do Tajlandi na dwa miesiace... A tam kupic rudere, wyremontowac, sprzedac i wrocic ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      wypisz wymaluj mój ojciec. Nie usiedzi na dupie, tylko zawsze znajdzie jakieś "bojowe zadanie". Czy to majówka, czy urlop, zawsze jakiś remont musi robić. W imię zasady "byle zapier*alać

      @mirkogreg: Moj też. I zły i wk$$?iony na cały świat nie dociągnął 60.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg W sumie nic w tym złego, jeśli mu to pasuje i daje szczęście. Najgorzej, gdy ktoś próbuje narzucać swój styl życia komuś, komu on nie pasuje i ocenia przez pryzmat swojej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zawodowy_Janusz: Akurat podróżowanie dla samego podróżowania ciężko nazwać wyjątkową czy rzadką pasją (o ile w ogóle), tak na świecie jak i w Polsce którą nazywasz zadupiem. Każdy byle Janusz z wąsem spędzający życie z piwem przed telewizorem raz do roku organizuje sobie "wczasy", nawet państwo ustawowo dopłaca w każdym zakładzie pracy (wczasy pod gruszą). Ciężko o pospolitsze i mniej wymagające zainteresowanie, dlatego trochę śmiesznie wygląda twoje spuszczanie się nad tym jak to w przeciwieństwie do tego zadupia zdarza ci się opuszczać okolicę na kilka dni i coś tam zjeść xD Może w latach 40-80 mogło to być coś niesamowitego jak to opisujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      wolę takiego, który czerpałby z życia i byłby szczęśliwy

      @JakovKarnic: ale może dla niego to właśnie radość? Mój dziadek ma 90 lat i cały czas chce coś robić. Całe życie robił i teraz nadal chce. Co u niego jestem to pyta czy nie potrzebuje miotły z gałązek albo czy mi klucza nie dorobic. Są tacy ludzie, którzy są nieszczęśliwi jak nie robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: To tak jak trochę u mnie. Mieszkamy tuż obok teściów (sic) a teść to był gość co całe życie coś robił, fuchy na boku, zbudował dom samodzielnie, pojechał do lasu ciąć drzewa. Żona do mnie "idź, pomóż mu", niezależnie od tego czy mi się chciało czy nie. Teraz teścia nie ma, a ja odnoszę wrażanie, że on to wszystko robił byle nie przebywać w domu ze swoją żona(ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง. Prawda jest też taka, że nie dożył 60 lat. Czy się spełnił w życiu - tego się nie dowiem. Obie (zona i teściowa) mają w głowie model takiego człowieka, więc generalnie co bym nie robił i tak nie będę tak zap...ał jak teść.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: I jeszcze angażuje w to pół rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: Nie tylko ty tak miałeś... przez to chyba mam jakieś patrzenie i robię wszystko sam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: czego to się nie robi by z poj#!$na babą w domu nie siedzieć ...

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: kiedyś nie było PlayStation i smartfonów. Wszystko wina ewolucji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Oho, znam ten typ, wypisz wymaluj mój ojciec. Nie usiedzi na dupie, tylko zawsze znajdzie jakieś "bojowe zadanie". Czy to majówka, czy urlop, zawsze jakiś remont musi robić. W imię zasady "byle zapier*alać".

      @mirkogreg: Znam takie przypadki z dzieciństwa na wsi. Najgorsze jest to, że wbrew pozorom przy takim ojcu dziecko wcale nie uczy się "fachu". Bo ojciec każdą nawet najbardziej bezsensowną pracę traktuje jakby zapieprzał u Janusza i miał z niej być rozliczony. Nie ma czasu tłumaczyć synowi co i jak, nie można dać mu samemu zrobić czegoś istotnego, bo może wyjdzie źle. Budują jakieś altany, murki, skalniaki, o które nikt nie prosił i z których nikt potem nie korzysta.
      Z drugiej strony ważne, żeby syn przy nim "był" choćby tylko raz na pół godziny miał coś podać, w przeciwnym razie ojciec będzie zły że sam musi wszystko robić i nikogo to nie obchodzi ani nikt mu nie pomaga.
      Natomiast kontakt "uczuciowy" z rodziną na poziomie zerowym. Poza swoją "robotą", co zrobił i co zamierza zrobić, nawet nie ma o czym z nimi rozmawiać.

      Pracoholizm to może nie straszny w porównaniu z innymi, ale jednak nałóg o bardzo negatywnych efektach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg mój tata to samo, a potem 3 zawały.

    •  

      pokaż komentarz

      Mialem cały czas przy nim siedzieć jak cos robil, bo pozniej darl morde i zły kilka dni

      @lastro: Mam to samo.

      Na szczęście mnie już do tego nie zaciągnie, za stary jestem. Chociaż co czasu straciłem na durną pracę to moje. I do tego jeszcze jego składowanie różnych "śmieci", bo "może się przydać". A idź pan w ch*j z takim "pracusiem".

      @nolsc: O kurwa....

      Czytam wasze komentarze i mi się rozjaśniło w głowie. Miałem wrażenie, że to po prostu ja trafiłem na takich ludzi u siebie w pracy, a okazuje się, że to w sumie powszechne.

    •  

      pokaż komentarz

      Budują jakieś altany, murki, skalniaki, o które nikt nie prosił i z których nikt potem nie korzysta.

      @lewoprawo: ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: Janusz nie rozumie, że są ludzie którzy lubią podróżować i są ludzie którzy lubia czytać książki w domu.

      Problemem Polaków jest nie to co lubią robić ale co "powinni" żeby pokazać znajomym. W UK w górach nie spotkasz angielskich sebków z piwem w ręku. Bo po uj tam mieliby iść? W Polsce idą, robią syf i chwalą się wokół jak było zajebiście.

      Sam wolę podróże niż siedzenie przed TV :)

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: Jeszcze gorsi od Januszy robiących najwższą życiową wartość z przemieszczenia się z punktu A do B są Janusze narzekający jaka to Polska jest c$#!@wa bo w UK w górach rzekomo nie ma sebków.

    •  

      pokaż komentarz

      @balker: wiesz tu nie chodzi o podróżowaniu na lansu i byle odhaczyć dane miejsce bo znam ludzi którzy właśnie lecą gdzieś do Egiptu ponton żeby się pokazać, cykną fotkę na plaży i na tle piramid i tyle zwiedzania. A wg mnie dość istotną rzeczą w życiu jest poszerzanie horyzontów czyli poznawanie innych kultur, ludzi, kuchni, fauny i flory. Chcąc nie chcąc to rozwija człowieka.
      Przykład mojego ojca, ma w ch## kasy odłożonej, niby ma pasję jaką jest strzelectwo i jej się oddaje ale nie pomyśli np żeby pokazać mamie jakiś kraj gdzie chociażby rosną palmy. A nawet jeśli to on by siedział w hotelu i żłopał drinki. I weź tu pogadaj z takim o świecie skoro on najdalej był w jakiejś radzieckiej wsi na szkoleniu wojskowym a podczas ostatnich 25 lat najdalej od domu był w Szczecinie...

    •  

      pokaż komentarz

      Uwielbiam ludzi, którzy uważają, że w życiu chodzi tylko o to, aby podróżować, zwiedzać świat i bawić się. Wydaje mi się, że to się zrodziło wraz z instagramem

      @balker: Źle Ci się wydaje. Obejrzyj "Pieprz i wanilia", które popularyzuje taki model od dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      Janusz nie rozumie, że są ludzie którzy lubią podróżować i są ludzie którzy lubia czytać książki w domu.

      @olszus: Janusz rozumie. Nie rozumiem natomiast podejścia @Elaviart, dla którego podróżowanie to zajęcie dla Januszy. Dla niego podróż to chyba tylko wspomniane wczasy pod gruszą albo all inclusive w hotelu i konieczne wrzucanie zdjęć na insta.

    •  

      pokaż komentarz

      Może w latach 40-80 mogło to być coś niesamowitego jak to opisujesz.

      @Elaviart: W latach 40-tych to było coś niesamowitego, mój dziadek dużo wtedy podróżował. Od Syberii po Niemcy. Później musiał zdać pepeszą i na granicach zaczęli wymagać paszportów i się skończyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: Mój to ojciec to samo. Robota do odcinki. Trzeba przyznać że złota rączka jest z niego. Jako dziecko też miałem "pomagać" żeby potem umieć samemu a w 70% to było zawracanie mi gitary ale wyszkoliłem się w olewaniu po prostu. Jak ma wolne czy na zwolnieniu lekarskim musiał siedzieć to juz go coś trafiało. Wiele razy mu mowiłęm znajdź sobie jakieś hobby cokolwiek to nic nie dociera. Ja mieszkam na swoim ponad 10 lat już a czasem w niby żartach potrafi powiedzieć czemu nie przyjade mu skosić ogródka jakby to był dalej mój obowiązek który robiłem 15 lat temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      UK w górach rzekomo nie ma sebków.

      @Elaviart: no nie ma, a jak ostatnio byli to polscy bojownicy o wolność i pomaziali spreyem najwyższy szczyt Angli.

    •  

      pokaż komentarz

      @aei9077: Kolego piwo dla Ciebie za ten tekst. Niby prosty ale daje do myślenia. Mam chyba ten sam problem ze sobą. Tylko jak sobie z tym poradzić.( ͡° ʖ̯ ͡°)( ͡° ʖ̯ ͡°)¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @mirkogreg był taki artykuł ostatnio mądry to wrzucony że w Polsce jest kult bezsensownego zap#%$@#$ania byleby zap#%$@#$ać. Wypisz wymaluj. Ciekawe co @Henia79 robi że tyle energii ma

      @RhavoX: No ale przecież ona nie pisze żeby zap#%$@#$ał.. Ewidentnie ma w domu nieroba, który nie potrafi sprzątnąć nawet gaci po sobie. Pomaganie w domu to wg Ciebie zap#%$@#$anie? Z opisu wynika ze gościu nie robi totalnie nic.

    •  

      pokaż komentarz

      widzę że nie którzy faceci nie ogarniają w czym jest problem. Laska nie ma problemu zrobić za niego np pania. Jednak wyrzucajac brudne gdzie na podłogę to trzeba być syfiarzem. Facet oczekuje pewnie że ona zrobi za niego wszystko.

      A typ pewnie nawet jej czasu nie poświęca tylko siedzi na wykopie i przed tv. Trzeba znać umiar.

      Współczuję tym którzy heheszkuja z tego.

      @PiersiowkaPelnaZiol: Dokladnie. Az mnie zaskakuje jak wielu nie ogarnęło o co w tym chodzi. Paprzcie kobieta wymaga podstawowych rzeczy - zeby syfiarz sprzatnal chlew po sobie i oderwal sie na chwile od tv, telefonu. Ale jak widac wykopki odpieraja to juz jako pracoholizm xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamyczek91: z tego opisu wynika ze jej praca jest ogarnianie domu - z gaciami ktore nie wynosi po sobie sie zgodze troche dziwne. Ale narzekanie ze koles zmeczony bo zap$@@%#$a (a skoro ona nie musi to znaczy ze on jakas fajna robote miec musi) i nie akceptowanie tego ze go to tez meczy jasno pokazuje ze laska to idiotka i ma zal ze gosciu nie jest jej tata.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewoprawo: W stu procentach właśnie tak to wygląda. Ile godzin w swoim życiu przepracowałem z ojcem, a i tak niczego mnie nie nauczył, bo albo zrobił sam albo wydzierał mordę, że ch*jowo. Oczywiście robił wszystko najlepiej od wszystkich, 7 fachów ósma bieda.
      Taka mentalność, praca sensem życia, a najgorsze były powiedzenia wyciągnięte żywcem z komuszych realiów życia "pożytku z ciebie tyle, co ze psa gnoju";)

    •  

      pokaż komentarz

      z tego opisu wynika ze jej praca jest ogarnianie domu

      @RhavoX: Ze co?! xD Czekaj czekaj, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Po Tym opisie uznałeś ze to jej jedyne zajęcie, czy jak? Bierzesz w ogóle pod uwagę fakt, ze większość kobiet - zwłaszcza Polek - OPRÓCZ pracy na etacie, zajmuje się również domem DODATKOWO?

      Druga rzecz - dlaczego zakładasz, ze facet zap!@@@?$a w pracy? Zaznaczyła ze pracuje w biurze, a jak świat stary, tak dobrze wiadomo, ze praca w biurze raczej fizyczna nie jest. Moze gościu zap!@@@?$a umysłowo - nie twierdze ze nie. Ale praca umysłowa nie jest powodem dla którego gościu ma leżeć plackiem po robocie. W takich sytuacjach ruch jest wręcz wskazany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kamyczek91: wiec tak - zakladam to bo ani razu nie powoluje sie ze tez ma obowiazki (co by bylo moim pierwszym argumentem w takiej sytuacji). Biore etat pod uwage i wyglada na to ze tutaj go nie ma.

      Facet zap#%!@#%a bo ogolnie pracuje i jak ma w domu zone ktorej etatem jest dom to chyba jest dosc oczywiste ze wtedy dom powinien byc ogarniety nie?

      Co do ruchu zarzuca mu ze bezczelnie chodzi na silke ;D

      Takze podsumowujac jezeli ona nie robi nic poza ogarnianiem domu to uwazam ze p#@!@!%enie i gosc powinien ja ogarnac albo sie podzielic obowiazkami i wyslac do roboty, jezeli ma etat to jak najbardziej sluszne jest to co napisala i sam bym sie pod wszystkim podpisal ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @RhavoX: Tak, zgadzam się - jeżeli kobieta nie chodzi do pracy na etat i jej jedynym obowiązkiem jest dom, to wówczas nie powinna mieć pretensji do męża ze jej nie pomaga (choć z tymi gaciami z jego strony to trochę przesada).

    •  

      pokaż komentarz

      @bodziodestruktor: Pracowałem w hospicjum kilka tygodni, każda umierająca osoba mówiła to samo - żałuje, że tyle pracowałem/-łam. Zawsze. Każda. To były przemyślenia ludzi w wieku 40, 50, 60, 70+ przed śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: O. To widzę jak u mnie. Skończyłem szkołę samochodową ale zawsze jak coś przy aucie robione to tylko podawałem śrubokręt, trzymałem, i wysłuchiwałem godzinami jak to g***o mnie nauczyli w tej szkole. A myślałem, że to mocno odosobniony przypadek ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @wstawajzs: Jeżeli był szczęśliwy, to dlaczego nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trauma na całe życie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @lastro: @mirkogreg: identiko jak mój stary, wakacje, nie wakacje zawsze trzeba było jechać na ranczo coś robić. Na pytanie co jest do roboty, zawsze była odpowiedź, że coś się znajdzie. Czasami, jak z braćmi siedzieliśmy na miejskim basenie, to przyjeżdżał o 15:30 po pracy, robił siare i nas zgarniał na działkę, bo trzeba było coś robić. Raz w sobotę, w liceum miałem fakultety i podjechałem po nich na chwilę, to od razu teksty: co rżniesz inteligenta, przebieraj się bo jest robota. Wtedy ni c$@#! się nie przebrałem. Jak byliśmy młodsi to, jak mama nam już kazała o 19 iść do domu, to skakaliśmy z boku przez płot, bo jakby nas zczaił, że idziemy to by się zaraz czepiał. Nigdy piłki z nami nie kopał, bo po co. Strata czasu. Można by tak wymieniać i wymieniać, ale generalnie trzeba zap$$$$%$ać, żeby tylko zap$$$$%$ać. Co prawda nauczył nas jak coś robić, ale ogólnie przesadzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @aei9077: Dawno temu sto razy słyszałem od swojego, że "w moim wieku to on węgiel z wagonów rozładowywał" albo, że "on to w życiu na wakacje nie jeździł" tak jakbym robił coś źle nie musząc pracować fizycznie i wyjezdżając czasem na wakacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ahthar: Pogarda do pracy umysłowej typu "praca za biurkiem to nie praca". Bardzo charakterystyczne, ten typ tak ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Budują jakieś altany, murki, skalniaki, o które nikt nie prosił i z których nikt potem nie korzysta.

      @lewoprawo: O stary, aż mnie ciarki przeszły. Reszta tekstu też się idealnie zgadza. Każda praca z takim człowiekiem wygląda jak uwijanie się "na wczoraj", mimo że wcale tak nie musi być. To wyklucza nauczenie się czegoś. Raczej zamiast tego jest presja i stres, dziecko uczy się, że tak wygląda każda praca i tak trzeba się czuć. Jedyne czego się można nabawić po takiej tresurze to pogardy dla pracy i chęci unikania jej. A spróbuj zwrócić uwagę to usłyszysz podobnie jak pisał @ahthar coś w stylu "nei narzekaj, bo ja miałem gorzej" i dyskusja zamknięta.

    •  

      pokaż komentarz

      A wg mnie dość istotną rzeczą w życiu jest poszerzanie horyzontów czyli poznawanie innych kultur, ludzi, kuchni, fauny i flory. Chcąc nie chcąc to rozwija człowieka.

      @zmasowanyatak: Można też być fiutem jak Cejrowski, i nawet wtedy sobie wszystko wyjaśnić na swój sposób, dorabiając ideologię.

    •  
      w.............h

      +3

      pokaż komentarz

      @mirkogreg: Miałem to samo, wszystkiego musiałem nauczyć się sam, bo brał mnie do roboty bylebym patrzył na to co robi albo mu coś podał. Zero tłumaczenia czemu to tak wygląda a jak to się robi a po co tak się robi, ale z dwojga złego wolałem mu "pomagać" niż być j#??nym jak zwierze za to, że jestem patentowanym leniem. Dzięki niemu byłem ciągle znerwicowany jako dzieciak bo to awanturnik jest no i c!?@% mnie nauczył a zmarnowałem czas który mógłbym poświęcić na coś innego. Dobrze, że jeszcze w miare młody jestem to negatywne skutki da się jeszcze naprawić.

    •  
      w.............h

      +2

      pokaż komentarz

      @aei9077: Ooo to to, ja wypracowałem w sobie taki wstręt do pracy przez te ciągłe j!@?nie mnie i przymuszanie do tych robót. Jak zwracałem uwagę, że no ale to nie ma sensu i może odpocznijmy albo, żeby robił coś wolniej bo ja nie ogarniam i żeby mi pokazał to jazda po mnie że debil nieuk i że dwie lewe ręce i że każda praca ma sens bo bez pracy nie ma kołaczy. A na dodatek wk%!%ia mnie graciarstwo tego człowieka. Zbiera wszystkie śmieci bo zawsze się coś przyda na później, i ma tyle naj!@?ne syfu że przejść nie idzie. I przewala to z jednego miejsca na drugie i ciagle zbiera ten syf.

    •  

      pokaż komentarz

      W latach 40-tych to było coś niesamowitego, mój dziadek dużo wtedy podróżował. Od Syberii po Niemcy. Później musiał zdać pepeszę,a na granicach zaczęli wymagać paszportów i się skończyło.

      super fraza, dodaje do pamiętnika :D

    •  

      pokaż komentarz

      A na dodatek wk%@@ia mnie graciarstwo tego człowieka. Zbiera wszystkie śmieci bo zawsze się coś przyda na później, i ma tyle naj@$?ne syfu że przejść nie idzie. I przewala to z jednego miejsca na drugie i ciagle zbiera ten syf.

      @warmianskimnich: Klasyka. A nawet jak nie ma śmieci to będzie zbierał pudełeczka, bo mogą się przydać jak już się znajdzie jakiś "przydatny" syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12: Podobnie zrobiła moja dalsza rodzina, dokładniej to wyjechali w pare chłopa do norwegi na chyba rok lub dwa, dorobili się jakiegoś wywalonego domu i dali go na wynajem, zrobili siup do polski do nowo wybudowanego domu za kupe kasy (byłem tam z 3 razy, podgrzewana podłoga wszędzie, 3 piętra + parter itd.) i sobie mieszkają tam w paręnaście osób no bo co przecież bracie macie dużo miejsca, zmieścimy się. nikt nie pracuje, utrzymują się z socjalu i tego domu w norwegi i mają naprawdę wysoki poziom życia.

    •  

      pokaż komentarz

      W UK w górach nie spotkasz angielskich sebków z piwem w ręku.

      @olszus: przylatują szczać na ulicach do Krakowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Uff. Myślałem że to do mnie. Ale przypomniałem sb nie nie mam ani żony ani domu ani pracy w biurze.
    Więc nie muszę teraz telefonu odkładać :p

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze zastanawiam się co takiego jest w zrobieniu prania przez p0lki, tak się poświęca że pranie zrobi... czyli wp%!?!@@i ubrania do pralki i włączy ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    @Henia79:

    weźcie się chłopy pomyślcie chociaż

    A ty myslalas wychodzac za takiego goscia i rodzac mu dzieci? Czyzby totalnie sie zmienil po slubie? A moze ty myslalas, ze on sie zmieni po slubie?

    Chcialas, wybralas, teraz masz. Skoro nie potraficie ze soba rozmawiac, tylko zalatwiasz takie rzeczy przez wykop, to chyba nie tylko z szanownym malzonkiem, jest cos nie w porzadku, nie sadzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze to znalezisko to jeden wielki wysryw łamane przez ultra low quality zarzutke. Zapewne pisane przez karynisko, które zamiast rozmowy obraża się o wszytsko i dziwnym trafem znalazła upust swej nieporadnej frustracji w najmniej rozsądnym do tego miejscu w internecie ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: i.kym-cdn.com

    •  

      pokaż komentarz

      Chcialas, wybralas, teraz masz

      @PurpleHaze: W ten sposób można każdą patologię wyjaśnić. Panna przyprawiła ci rogi? Wybrałeś to masz. Facet nap??!#??a żonę? Chciała to ma.
      Odnoszę wrażenie że większość komentujących nie bardzo ogarnia co to jest i na czym polega stały związek

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: A mnie się wydaje że ktoś tu nie ogarnia jak ludzie powinni dobierać się w związki. To typowy kanapowiec wychowany przez mamusię, nic nie musiał robić w domu całe życie i nic już tego nie zmieni. Poleciała na loczki, hajs, wielką knagę ... to nie jest ważne, ważne jest to że wybrała coś co nie odpowiada jej harakterem. On za to wybrał dokładnie to co chciał - służącą jaką wcześniwj była jego matka. Gdyby nie fastfoody i restauracje umarł by z głodu bo pewnie miałby problem ze zrobieniem kanapki. Bait czy nie, nawet wśród moich znajomych mam właśnie i takich. Gdzieś były kiedyś ciekae korelacje gdzie pokazano że laska szuka faceta podobnego harakterem do swojego ojca i na odwrót.

    •  

      pokaż komentarz

      @chilon: Piszesz wlaśnie jak jeden z opisanych przeze mnie tutejszych "ekspertów". Ludzie nie kalkulują i nie analizują wzajemnych charakterów podczas dobierania się w związki. Defekty jak wspomniane przez ciebie "daddy issues" czy kompleks Edypa mają jakiś podświadomy wpływ ale w ogromnej większości przypadków odbywa się to spobtanicznie, pod wpływem uczuć i pociągu. Różnice czy podobieństwa wychodzą dopiero później stąd i znaczna liczba rozwodów.

    •  
      K.............k via Android

      +20

      pokaż komentarz

      @Elaviart ja myślę, że większość komentujących nigdy nawet nie ruchało i mieszka u mamy w piwnicy, a Ty mówisz o jakichś związkach xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: A Ty piszesz jakbyś miał problem ze zrozumieniem tego co napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie nie kalkulują i nie analizują wzajemnych charakterów podczas dobierania się w związki.

      @Elaviart: Oczywiście, że kalkulują, ale nie używając do tego logiki (co pewnie uchroniłoby ich przed patologicznymi związkami), a instrumentem o którym wspomniałeś, czyli podświadomością. Na jakiejś podstawie mózg decyduje wobec kogo mają się pojawić te "uczucia i pociąg". Ale, żeby nie było, mimo takiego punktu widzenia, stwierdzenie "wybrała co chciała" jest krzywdzące, bo to nie jest coś nad czym można łatwo zapanować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: Problem w tym, że niepopularne jest mieszkanie ze sobą przed ślubem. Jak można się poznać, spotykając się raz na dwa tygodnie w dyskotece tudzież jadąc na kilkudniową wycieczkę? Teraz jest już lepiej, ale 10-20 lat temu to było nie do pomyślenia, a już nie mówiąc 40 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze wszystkie licza albo ze facet sie zmieni albo ze ona go zmieni. A pozniej lament, bo jak nic nie robil tak nic nie robi tylko do pracy chodzi. Ch* tam ze czasami zarabia 4 razy wiecej i utrzymuje finansowo cala rodzine, to przeciez nie jego sukces, to dzieki niej bo pozwolila mu sie realizowac i siedziala w tym czasie z dziecmi

    •  

      pokaż komentarz

      @chilon: sama prawda

      @patefoniq: o i tu też sama prawda

      @hunteroza: a tu półprawda

    •  

      pokaż komentarz

      W ten sposób można każdą patologię wyjaśnić. Panna przyprawiła ci rogi? Wybrałeś to masz. Facet nap!??!##a żonę? Chciała to ma.
      Odnoszę wrażenie że większość komentujących nie bardzo ogarnia co to jest i na czym polega stały związek


      @Elaviart: tylko wiesz, raczej nikt normalny i zdrowy psychicznie nie zmienia sie o 180 stopni w ciagu kilku tygodni/miesiecy.
      Jesli gosc przed slubem, byl aktywny, inicjowal wspolne spedzanie czasu, jakies wyjscia, zajecia itd itd... To ile by tego natloku pracy nie bylo i jak bardzo niebylby przytloczony sytuacja w firmie, gdzies zawsze bedzie tkwilo to przywyczajenie, ze ma druga osobe o ktora rowniez musi zadbac. Ze potrzebna jest rownowaga miedzy praca, czasem wolnym dla siebie, czasem wolnym dla rodziny i drugiej polowki.

      Z wpisu powyzej (o ile to nie jest bajt, a sklaniam sie ku temu, zwlaszcza po przyrownywaniu do ojca) wynika ze kobiecie sie nagle oczy otworzyly. Czyli co amor zaj%?!l strzale i panna oslepla, a jak przyszla proza zycia to nagle przejrzala na oczy? Jakos nie chce mi sie w to wierzyc. Nie bronie rzeczonego meza, bo jesli jest faktycznie tak jak ona to opisuje (a co wydaje mi sie mimo wszystko przekoloryzowane), to to jest j%?!ny dzban i len.
      Tylko nikt j%?!nym dzbanem i leniem nie staje sie z dnia na dzien, jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki.

      No chyba ze to jest ultrakatolickie malzenstwo i do slubu tworzyli zwiazek na odleglosc, a mieszkanie razem po slubie. No to w tym wypadku moga miec pretensje tylko do siebie.

      Decyzja o stworzeniu zwiazku, zalozeniu rodziny, malzenstwie itd to powinna byc chociaz czesciowo chlodna kalkulacja. Czy partner w razie W bedzie umial o nas zadbac, czy nadaje sie na meza i ojca, czy potrafi sobie poradzic z codziennymi obowiazkami poza praca, czy ktoras polowka nie bedzie robic za bankomat/sluzaca/lub wrecz (za przeproszeniem) dziwke.

      Przykro mi ze obdzieram ze skory caly ten romantyzm, ale jesli ktos mysli dupa i sercem, a nie glowa, to pretensje moze miec li tylko do siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko wiesz, raczej nikt normalny i zdrowy psychicznie nie zmienia sie o 180 stopni w ciagu kilku tygodni/miesiecy.
      Jesli gosc przed slubem, byl aktywny, inicjowal wspolne spedzanie czasu, jakies wyjscia, zajecia itd itd... To ile by tego natloku pracy nie bylo i jak bardzo niebylby przytloczony sytuacja w firmie, gdzies zawsze bedzie tkwilo to przywyczajenie, ze ma druga osobe o ktora rowniez musi zadbac. Ze potrzebna jest rownowaga miedzy praca, czasem wolnym dla siebie, czasem wolnym dla rodziny i drugiej polowki.


      @PurpleHaze: Tylko wiesz... Ma się pracę i w miarę lekkie życie przed ślubem/związkiem - kasy z luzem styka zarówno na swoje życie, jak i na "rozkochanie" potencjalnej partnerki, czy po prostu swoje fanaberie. Przychodzi ten czas, że w końcu zakłada się rodzinę, dochodzą dzieci. Koszty rosną, czasem kilkukrotnie, na dodatek w pracy wymagania coraz większe (co w ogóle nie idzie w parze z wynagrodzeniem), wypadałoby pomóc w domu i w ten oto sposób następuje wypalenie życiowe i to dość szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq: to tez racja i wtedy szuka sie rozwiazania wspolnie, a nie probuje dyskutowac z mezem na wykopie.
      Z tekstu powyzej mamy tylko obraz wspanialej matki polki i typowego janusza zalegajacego z piwem na kanapie.
      Watpie zeby tego typu wylewanie zali i pretensji publicznie w czymkolwiek pomoglo.

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze: Tekścik krótki na parę linijek a już znalazło się porównanie do kochanego tatusia. Sama go wykastrowała. Pewnie chce mu się rzygać na jej widok a ona taaaaaka zdziwiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @PurpleHaze: Nie do końca w temacie ale przypomniałeś mi ;)

      "Chciałaś tego, wybrałaś, zrozum pokrzywdzonego.
      Na drogę całus, przez życie pedałuj,"

      Paktofonika - Rób co chcesz... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zuo_inc: mi sie tez skojarzylo, jak pisalem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @hipokampO_o: To w końcu wylanie frustracji czy zarzutka?

    •  

      pokaż komentarz

      @dnasstorm: odpowiedź w poście znajdziesz

      źródło: cdn4.thumbs.common.smcloud.net

    •  

      pokaż komentarz

      @chilon: Zapomniałeś o tym, że niektórzy w czasie zabiegania o partnerkę, prezentują się z jak najlepszej strony - mądry, inteligentny, pracowity itp, itd. Może facet z takich i dopiero po ślubie pokazał prawdziwy charakter?

      * "harakter" wygląda zabójczo :D (mam nadzieję, że to literówka)

    •  

      pokaż komentarz

      Problem w tym, że niepopularne jest mieszkanie ze sobą przed ślubem.

      @patefoniq: gdzie to jest niepopularne? Może na wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: nie każdy ma jaja zerwać zaawansowany związek bojąc się że się nie znajdzie nikogo lepszego lub po prostu bojąc się zerwania. Lub po prostu np po prostu jakaś wada w pewnym stadium nie jest na tyle dotkliwa a potem przeistacza się w głowny problem w małżeństwie . Tak to widzę

  •  
    z....m

    +342

    pokaż komentarz

    "Zrobię Ci pranie, uprasuje, ogarniam kuchnie a Ty leżysz zły i zmęczony praca..." - Błąd w założeniach, bo niestety nie chodzi o zmęczenie pracą.

    źródło: comment_5y8uocufY1ESAkc9GrBQevru1PPQS7RM,w400.jpg

1 2 3 4 5 6 7 ... 41 42 następna