•  

    pokaż komentarz

    Wrzucę raz jeszcze to, co napisałem wcześniej (z poprawkami - chciałbym zostać dobrze zrozumiany) ponieważ nadal mam kilka pytań, na które osoba aktywna pod moim poprzednim wpisem, a przedstawiająca się jako "chemik", nie była w stanie odpowiedzieć (pytania wrzucę w odpowiedzi na ten komentarz). Mianowicie:

    //
    No proszę... Ciekawe co na to wszyscy ci, którzy twierdzili, że szkodliwość Roundupu to wymysł przewrażliwionych "konserwatystów", nazywanych przez naiwniaków wariatami.

    "W ramach jednego z badań grupę szczurów wystawiono na działanie małych dawek glifosatu. Okazało się, że o ile osobniki te oraz ich bezpośrednie potomstwo nie ucierpiało, to już kolejne dwa pokolenia szczurów miały poważne problemy z prostatą, nerkami i jajnikami (...)"

    I co teraz? jak duże jest prawdopodobieństwo, iż możliwe efekty uboczne u ludzi będą takie, jak te występujące u szczurów? Glifosat jest wszędzie, trudno znaleźć pokarm, który nie zawiera tej substancji. Ostatnio, w badaniach przeprowadzonych w US 19 na 20 przebadanych piw i win zawierało śladowe ilości glifosatu. Znajdował się on nawet w napojach uznawanych za ekologiczne. Link do wyników: https://www.ecowatch.com/glyphosate-beer-wine-2630077686.html oraz, bezpośrednio do US Public Interest Research Group: https://uspirg.org/feature/usp/glyphosate-pesticide-beer-and-wine

    I dalej:

    Monsanto zatrudniało również zespoły płatnych konsultantów, którzy udawali niezależnych naukowców, zaś ich prawdziwym celem było sianie dezinformacji w literaturze naukowej"

    Czyli fałszerzy. Mam nadzieję, że Monsanto (przejęte ostatnio przez niemiecki Bayer) pociągnięte zostanie do pełnej finansowej odpowiedzialności za ukrywanie i podważanie potencjalnych, negatywnych skutków stosowania ich produktu. Najpierw omawiana firma opłaciła badania, na podstawie których dopuszczono produkt do sprzedaży. Następnie podważali wszystkie wyniki badań niezależnych, przeczące uzyskanym przez firmę wynikom. Z przejęciem Monsato przez Bayer wiąże się też ciekawa anegdota - Bayerowi, tuz po przejęciu Monsanto, w Stanach wytoczono wiele procesów za szkodliwość/ negatywne skutki zdrowotne wywołane przez Roundup. Gdy Monsanto należało jeszcze do amerykanów, procesów było znacznie mniej. Abstrahując od badań, których wyników absolutnie nie zamierzam podważać - Amerykanie nigdy się z Niemcami nie patyczkowali, nie zdziwiłbym się gdyby sprzedaż firmy była akcją od początku koordynowaną na poziomie rządowym (stała się odrobinę sprawą polityczną, niemalże strategiczną). Skoro można im, Niemcom, wielokrotnemu przeciwnikowi US, zaszkodzić - szkodzą. Hamują rozwój dużej niemieckiej firmy. Ciekawe, czy włodarze firmy Bayer czują się wkręceni w Roundoup? No chyba nie, przecież to tak dobry amerykański produkt

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard:

      Jakbym Ci to nasypał to musiałbyś chyba wziąć mikroskop żeby to zobaczyć. Ale do siania paniki wśrod nieświadomych i obwiniania "korpo, masonerię, Żydów, ciul wie co tam jeszcze (niepotrzebne skreślić) wystarczy, co nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)"

      Z tym, że ja nie obwiniam Żydów, masonerii... tworzenie takich szpagatów ma pomóc w ukryciu faktu, iż biznes często bywa brudną piaskownicą? Heh. Rozumiem, że ludzie o mentalności dzieci mogą mieć problem ze zrozumieniem, iż świat nie kończy się na komputerowych rozgrywkach, a prawo międzynarodowe, moralność to niekiedy wyłącznie piękna, ale wyłącznie teoria. No ale do rzeczy:

      śladowe - 43 ppb. Zapewne nawet nie rozumiesz ile to jest, ale panikę siejesz.

      1. Dyskutujemy wyłącznie o przykładzie, o piwach i winach. Co jeśli pieczywo, kasze, zboża i ich przetwory itd. itp. zawierają choćby małe stężenie tej substancji? Czy dostępne są na ten temat jakieś badania? Miałem na myśli fakt, iż glifosat może być dosłownie 'wszędzie', więc 'analizując' jego wpływ na organizm powinniśmy spoglądać 'sumując' (mam świadomość występowania okresów półtrwania substancji itd.) dzienne spożycie skażonych (to jest chyba najwłaściwsze słowo) nim pokarmów. Poza tym nie znam progów aktywności biologicznej (toksyczności) - progów oddziaływania tej substancji na organizm ludzki, tzn. co się dzieje przy 50ppb a co jeśli spożyjemy 500 i 5000ppb? Co jeśli spożyjemy 500ppb jednorazowo, a co jeśli będziemy spożywali je codziennie w skali miesiąca, roku, 5 lat?

      2.

      Idąc tą drogą powinieneś się zacząć zastanawiać czy nie spożywasz uranu z Czeczenii. Serio. To też da się oznaczyć w moczu. On też codziennie wchodzi w niskich dawkach do naszego organizmu. Codziennie przyjmujesz znacznie więcej znacznie groźniejszych substancji, a mimo to organizm sobie jakoś radzi.
      Od razu mówię, nie zrobisz badań potwierdzających lub zaprzeczających dla tego stężenia. A to dlatego, że jest to tak niskie stężenie, że inne czynniki będą w bardzo istotny sposób zakłócać badania.


      A na chłopski rozum - weź sobie ziarenko piasku - waży mniej więcej 50 mikrogramow (nadal więcej niż glifosat w piwie, a te 43 ppb to jest dla tego piwa o najwyższym stęzeniu glifosatu, bo wiekszosc miala tam 10-15 o ile dobrze pamietam) i rozpusc to w litrze wody. Taki masz glifosat w piwie.

      Nie bardzo rozumiem, co kolega chciał powiedzieć (ostatnie zdanie). Czy jest to prawidłowość, tzn. substancje poniżej pewnej wagi nie są w stanie poczynić żadnej szkody w organizmie? Z czego to wynika? A jeżeli jej aktywność przebiega w specyficzny sposób, tzn. już w małych ilościach uszkadza DNA (a efekty objawiają się w kolejnych pokoleniach). Czy według kolegi/ Was jest to niemożliwe? A jeśli jest, to czy dla takich substancji będziemy w stanie ustalić bezpieczną dawkę, skoro szkodliwość "przebadanego" glifosatu wydaje się, że wielu zaskoczyła?

      @Antonin

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard: Nie nie była w stanie tylko ma swoje życie i może wcześniej nie mogła odpowiedzieć. Uczepisz się jednej rzeczy w całym wywodzie i próbujesz podważyć całość, typowy chwyt erystyczny byleby nie przyznać się do czegoś. Wk$!!iłem się, aż mi parówka spadła.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie nie była w stanie tylko ma swoje życie i może wcześniej nie mogła odpowiedzieć

      @Antonin: Ok. Zatem przepraszam wodzu :)

      Uczepisz się jednej rzeczy w całym wywodzie i próbujesz podważyć całość

      Ani się czepiam, ani podważam. Zakładam, że to ja czegoś nie rozumiem (Ty jesteś chemikiem, ja nie jeestem - więc to racjonalne założenie).

      Wk#%?iłem się, aż mi parówka spadła.

      xd. Sorry, ale może to lepiej. Parówki podobną są niezdrowe :)

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard:
      Zacznijmy od tego, że sam tytuł manipuluje. Jest w nim napisane o ofiarach, a chodzi o pozywających, którzy nawet jeszcze nie udowodnili tego, że to RoundUp to wywołał. Classic w celu wywołania odpowiedniej reakcji.

      Pytałeś czy spotykasz się codziennie z groźniejszymi substancjami. - tak, choćby aspartam który w organizmie daje metanol, a nie jest toksyczny. Dodam, że każdy człowiek przeciętnie produkuje dziennie 1g metanolu, który ma znacznie wyższe LD50, jest znany ze swoich toksycznych właściwości i powszechnie znana jest wiedza, że uszkadza (odwracalnie lub nie) wzrok. Generalnie stawiam, że każdy słodzik będzie miał wyższe LD50 niż glifosat.
      Octan etylu - zmywacz do paznokci.
      Azotyn sodu - konserwant w konserwach i mięsach.
      Paracetamol - jeden z najbezpieczniejszych leków.

      Dlaczego mówię o LD50? A no dlatego, że bardzo rzadko się zdarza (a ja powiem, że nie znam takiej substancji, jeśli jest taka to proszę mnie uświadomić, będę wdzięczny), która mając bardzo wysokie LD50 miałaby negatywny wpływ na organizm w bardzo niskich dawkach. Mówimy tutaj o ppb. Nawet nie o ppm. Do procesów chemicznych ludzie chcą stosować katalizatory w ilościach rzędu ppm, żeby nie było potrzeby jego specjalnego usuwania.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard ale ktos juz tlumaczyl ze te badania na szczurach i "male dawki" to w rzeczywistosci 20mg/kg masy ciała...

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: @HaHard: Oni testowali na jakichkolwiek dawkach poniżej 50 mg/kg masy ciała, a nie np na 1.4 g/kg.

    •  

      pokaż komentarz

      @Antonin: @HaHard: a propos dawek śmiertelnych (LD50) sól kuchenna (chlorek sodu) ma 3g/kg, aspiryna 1,5g/kg(wziąłem ja nie bez powodu, trwają badania nad wzmacnianie odporności roślin aspiryną) , a glifosat 5g/kg masy ciała, wszysto:szczur, doustnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard zjechał cię kolega wyżej zamilcz już w tym temacie, ferment siejesz

    •  

      pokaż komentarz

      @siodemkaxx: Prawda, zresztą powinno się porównywać jabłka do jabłek czyli porównać szkodliwość roundupu do alternatyw czyli innych herbicydów. Po przy innych herbicydach podawanych w takich samych dawkach to same szczury umierają już po paru godzinach.

  •  

    pokaż komentarz

    Rośnie liczba pozwów, a nie ofiar - manipulacja. Po przegranym procesie było to do przewidzenia.
    Jedno jest pewne sądy nie określają faktów naukowych

  •  

    pokaż komentarz

    Bayer odkupił i znalazły się też badania potwierdzające szkodliwość :) swietny sposob jak wydrenować hajs z innego państwa :)

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz każdy robi z siebie potężną ofiarę Monsato bo można na podstawie opini z dupy (ława przysięgłych) stać się miliarderem xD

    Są w ogóle jakies badania zrobione przez jakiś szanowany instytut, a nie domorosłych naukowców na temat szkodliwości tego dla człowieka? Czy bawimy się w kaznodziejstwo typu ASPARTAM POWODUJE RAKA BO DALIŚMY GIGANTYCZNE ILOŚCI SZCZUROM I ZDECHŁY

  •  

    pokaż komentarz

    Zakop za klick tytuł - rośnie liczba pozwów a nie ofiar - liczba pozwów będzie wzrastać bo z tego żyją kancelarie prawne w stanach. - zresztą całkiem niedawno było tu reklama - miałeś styczność z rundapem? ktoś z twoich znajomych zachorował na raka? zgłoś się do nas - pozwiemy mosanto/bayern :-)