•  

    pokaż komentarz

    Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

    I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

    A nie jak teraz jest dam pracę [wyślij cv] może odpowiemy... k#%$a..

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: tyle ze stawka zwykle jest dosc plynna, z widelek i nie jest dokaldnie znana na etapie ogloszenia. Ktos spelnia wszystkie kryteria, pracodawcy na nim bardzo zalezy to dostanie maksymalna. Ktos spelnia czesc to jest mniej warty i dostanie stawke z dolu przedzialu, dla danego stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: ale tak szczerze to po co ustawa do tego?
      Jak są ludzie którzy odpowiadają na takie gównooferty to niech odpowiadają. Na cholerę komuś czegokolwiek bronić.

      To prędzej ludzi trzeba nauczyć szanować swój czas. Jak nikt nie będzie odpowiadał na takie ogłoszenia, to pracodawcy sami zmienią podejście.

      W takim IT bez widełek to nawet nie ma co podchodzić z ogłoszeniem. Wiem że to specyficzna branża, ale taka prawda. Zdarzają się headhunterzy którzy przyjdą z ofertą bez podanych widełek i mówią że to klient miał takie wymaganie że poda dopiero na rozmowie. Uprzejmie dziękujesz za informację i niech spadają na drzewo.

      Tu się wszystko rozbija o to ile jest warty Twój czas. Tacy programiści zarabiają dużo i zwyczajnie nie będą marnować kilku godzin na jeżdżenie i gadanie jak stawki są z dupy. Firmy IT to wiedzą i podają widełki.

      Od pracy kasjerki czy sprzedawcy w sklepie odzieżowym różni się to tylko kwotą za poświęcony czas.
      Jak ktoś chce jeździć w ciemno to niech jeździ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Problem jest w tym że na OLX 99,9 % tych ogłoszeń nie posiada info o cenie netto za godzinę pracy :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

      I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      @airflame:
      To jest OLX, a nie pracuj.pl. Ogarnij temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem jest w tym że na OLX 99,9 % tych ogłoszeń nie posiada info o cenie netto za godzinę pracy :)

      @airflame: no to nie szukaj pracy na OLX. Przecież tam sama januszerka siedzi.
      Omijaj gównoportale z gównoofertami i życie będzie pięknijesze. Jeszcze tego brakuje żeby prawnie określać co jaka oferta ma zawierać. Oferta to oferta, jak się nie podoba to olej i szukaj gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Z tym, że prawo już określa co ma zawierać oferta, ale Janusze i tak mają to w chuju bo nikt tego nie egzekwuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

      @airflame: Tylko w obrocie gospodarczym przyjęło się, że to sprzedawca podaje cenę. Więc jeśli już coś regulować ustawą to niech potencjalny pracownik ma obowiązek napisać za ile chce sprzedać swój czas.

      Poza tym to działa w dwie strony. Jeśli ktoś kiedykolwiek kogokolwiek rekrutował ten wie, że widełki/stawki w ogłoszeniu nie zmieniają nic. Zgłasza się masa osób, które chcą więcej albo które nie spełniają choćby 10% wymagań. Dasz ogłoszenie, że zatrudnisz programistę czy copywritera, a zgłaszają się kelnerki czy mechanicy samochodowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: A później hurr-durrr bo na wszystko przepisy. Rynek już zaczyna weryfikować temat i jak nie podasz chociażby przedziału pensjio to dostaniesz może ze 20-30% CVek niż z podanymi pełnymi danymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: tylko że na stawkę netto ma wpływ kilka czynników, więc jestem jednak za podawaniem kwoty brutto. Po to są kalkulatory wynagrodzenia żeby sobie policzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: a mnie wiesz co dodatkowo irytuje... Czytam ogłoszenie o pracę jest podana stawka dajmy przykład 4000zł netto "na rękę" dla mnie brzmi bardzo dobrze. Idę na rozmowę, przyjmują mnie wstępnie i co się okazuje... Zatrudnią mnie ale za pensję minimalną 17XX do ręki, a resztę muszę wypracować. Aby to uczynić muszę pracować często od 3.30 rano do 23:30 4 dni w tygodniu bo piąty z łaski mogę odebrać sobie by odpocząć.

      Sytuacja prawdziwa. Jedna z firm w Górze Kalwarii ... nie będę pisał jaka

    •  

      pokaż komentarz

      jaka stawka netto za godzinę

      @airflame: Dlaczego netto, a nie brutto? Moim zdaniem powinno się podawać od razu super brutto i netto, żeby pracownik wiedział ile państwu oddaje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: I taki komentarz ma 140 plusów, nie wierzę xD Po co taka ustawa? Wiadomo, że państwo musi chronić prawa obywateli i być trochę opiekuńcze, ale to tak jak z bankami. Dzisiaj wszystkie transakcje online są zabezpieczone mocno, ale jak ktoś wysyła przelew do sklepu, którego strona została stworzona w notepadzie na podstawie projektu w paincie i to jeszcze mając jawną informację,  że przez bank w jakiejś Kenii to sorki, ale na takiego dzbana nic nie ma xD

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: tak, j##@j ustawą na wszystko, ludzie nie mają swojego rozumu... Jarek opamiętaj się...

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Bardziej czekamy na przepisy, które zoobligują pracodawców do tego, że dadzą ogłoszenie o pracy, kiedy rzeczywiście szukają pracownika, a nie, że ogłoszenie służy np przykrywaniu kandydata przyniesionego w teczce albo badania rynku, reklama firmy itd. Obecnie istnieję przepisy, że w przypadku brania dotacji unijnych, krajowych pracodawca jest zmuszony formalnie ogłoszenie dać i przeprowadzić rekrutację.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame Chyba musi być kolejna akcja jechania po januszach Olx.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth Dlatego kolejna akcja musi być, to może januszerka się nauczy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: ustawa absolutnie nie jest potrzebna do niczego, wystarczy, ze ludzie sami siebie zaczna szanowac, co niestety wiaze sie z nieustannym poszerzeniem swoich kwalifikacji i kompetencji, a tego chce malo kto.
      Wiekszosc ludzi szuka "pracy" w ogole nie myslac, ze aby byla "praca" musi byc "klient". A zeby byl kileitn musi byc potrzeba na ktora odpowiada "produkt" lub "usluga".

      Wystarczy wiec, ze etatowcy rusza dupy i zaczna sie interesowac, czym wlasciwie jest ich praca, jaka usluge oferuja i jaka wartosc daja ona klientowi, a rynek sam sie zmieni. Nie potrzeba przymusu publikacji wynagrodzen.
      Pracodawcy moga miec w dupie pracownikow, bo pracownicy to niestatey w wiekszosci lenie smierdzace ktorym nie chce sie rozwijac, podwyzszac swoich kwalifikacji i kompetencji. Tylko chwycic etat i siedziec. Dno.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: no to niezły z ciebie komunista jeśli chcesz takie rzeczy regulować ustawą. Zaraz się bez problemu znajdą obejścia i tyle. Po co tworzyć martwe, gówniane prawo?

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Dobrze chociaż, że minęła już moda na pisanie listów motywacyjnych.
      Co to w ogóle było, pisać list Januszowi z błaganiem żeby przyjął za gównopensję. Jeszcze nawet nie zaczęło się pracy, a już trzeba się poniżyć

    •  

      pokaż komentarz

      tyle ze stawka zwykle jest dosc plynna

      @Aster1981: p$%$%%$enie, doskonale wiesz ile możesz zaoferować pracownikowi.

      Negocjowanie wynagrodzenia w przypadku, w którym jedna strona zna dokładny budżet, w tym łączny zysk oraz pensje wszystkich pracowników, a druga strona nie wie nic poza bardzo ogólną sytuacją na rynku to nie jest "negocjowanie", tylko próba wyruchania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: nie wiem za co dostałeś minusy, sama prawda

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: jestem pracodawcą, idiotyczny pomysł ze stawką. Mam u siebie wielu sprzedawców, jak szukam nowego to zgłaszają się bardzo różne osoby. Jedne mają potencjał na podawacza (ten zarobi min ile zaplanowałem) inny jest prawdziwym sprzedawcą. Gdybym dał w ogłoszeniu 4000 netto to nawet najgorsi tyle będą chcieć, a podawacze za 3k netto chętnie pracują, a z drugiej strony stawką 4k nie chcę spłoszyć człowieka z potencjałem który może zarobić 10k. Jak ma mi do firmy przynosić ekstra 40-50k zysku to 10k zarobi. A stanowisko jedno: sprzedawca.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

      @airflame:

      Ja baradzo bym chciał, żeby ogłoszenia redagowane były w opisywany przez ciebie sposób, ale jestem zdecydowanie przeciko prawnej regulacji. Im mnniej zamordyzmu, szczególnie w tak błahych kwestiach tym lepiiej dla nas. Niech rynek sam weryfikuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę

      @airflame:

      czyli gooofno sie znasz, bo stawka netto jest zalezna od wielu czynnikow (nawet jest zalezna od dotychczas zarobionych pieniedzy w danym roku fiskalnym).

      Tylko brutto, bo brutto jest niezalezne od czlowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: pewnie ze wiadomo ile mozna maksymalnie. Opisalem jednak od czego to zalezy.
      A widelki sa spore. Pisze zpkt widzenia wiekszych spolek, majacych regulamin wynagrodzen i ustalone widelki wg stanowisk.

      Mozna tez podac ta maksymalna stawke. Tyle ze zostanie ona realnie zaproponowana tylko komus kto spelnia wszystkie kryteria, inna osoba dostanie potem podczas rozmowy nizsza i tez bedzie niezadowolona ze w ogloszneiu bylo wiecej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: nawet rzad nie szanuje czasu obywateli np. kazac ludziom stac w kolejkach do rejestracji auta to o czym tu gadac? Taki chory kraj

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Bo pracownicy w Polsce to tacy uczciwi i prawdomówni w CV. Dałem ogłoszenie, poszukuję programisty Java z doświadczeniem w optymalizacji do pracy z systemem HFT. Zarobki 30k Netto b2b.
      Ponad 300 zgłoszeń z czego około 50 interesujących CV. Weryfikacja u byłych pracodawców i zostały 2CV ...

    •  

      pokaż komentarz

      I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      @airflame:

      źródło: i1.kwejk.pl

    •  

      pokaż komentarz

      każdy pracownik daje państwu inaczej.

      @Zawsze_w_szpilkach: Można podać widełki, min netto i max brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl To dajesz widełki od 3 do 10 tys netto z informacją że wynagrodzenie zależy od zaangażowania i skuteczności w pozyskiwaniu i obsłudze klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Wziął i wymyślił.. Niewidzialna ręka kapitalistycznego rynku jest tak samo skuteczna jak komunizm. W teorii wszystko pięknie, problemem w jednym i drugim przypadku są ludzie sk?!$ysyny i ludzie idioci przez których wszytko się jebie.

      Ustawa o jakiej mówi kolega na górze, była by odpowiednikiem dawania kar za śmiecenie na ulicy. Na początku będzie ból dupy, bo "jak to kurła muszę chodzić do śmietnika by puszki po piwie wywalać, ja tu nie mieszkam co mnie ten syf obchodzi, wolny człowiek jestem". Idealnie nie będzie, bo nic nie jest, ale k?!$a będzie lepiej niż jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: to po pierwsze takie widełki nie mówią nic, a miernoty będą patrzeć na te 10k i jęczeć że tyle chcą jak taki jest budżet

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: i jeszcze ustawowo nazwy stanowisk po polsku, bo żyjemy kurna w Polsce a nie w ukeju

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Nie wiem skąd tyle minusów, a piszesz prawdę. Bywa, że zatrudnia się kogoś do przyuczenia i trudno wymagać od pracodawcy żeby od razu płacił tyle samo co doświadczonemu i wydajniejszemu pracownikowi. Czasami spotyka się ogłoszenia w których ogarnięty pracodawca pisze "zarobki od X do Y w zależności od umiejętności"

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame i wyłudzenie danych osobowych...

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Z netto moze byc problem, aczkolwiek widelki brutto wystarczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl to wystarczy podac kwote podstawy + prowizje( czy to jest kwota od sprzedazy,procent)
      I tyle
      Jak jest system prowizyjny,to chyba oczywiste ze jest podstawa+prowizja

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikWesolek: Dostaje minusy bo po prostu p%$#$#%i debilizmy. Jego problem można rozwiązać w taki sposób.

      Stanowisko: Pracownik uczeń
      Wynagrodzenie:
      Podstawa: 3000pln miesięcznie (netto)
      Dodatki: Zależnie od wyników pracy od 0 do 2000pln(netto)
      Info: Po 2 miesiącach pracy awans na pracownika doświadczonego o wysokości podstawowego wynagrodzenia od 4000-6000pln(netto), zależnie od wyników

      I masz rozwiązanie jego problemu z motywacją dla ogarniętych ludzi myślą o awansie w zawodzie, ale po uj się starać lepiej jebnąć, że wynagrodzenie poda się na ostatnim etapie rekrutacji i znaleść łosia za 1700.

    •  

      pokaż komentarz

      @vegetassj1: to są rzeczy negocjowalne, jeden chce prowizję i niską podstawę. Inny nawet nie chce prowizji. To jest tak szerokie pojęcie, że nie ma mowy o widełkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Lewak się odezwał. Wolny rynek sam się reguluje!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: w supermarkecie może i są sztywne widełki na stanowiskach. A pieprzeniem że są widełki, to sam chcesz wymusić traktowanie pracownika jak anominową osobę. Są osoby słabe, przeciętne i wybitne. Każda jest warta innej stawki na tym samym stanowisku. Jak miałeś ustawiony w głowie limit 5k dla przeciętnego, stawia się taka osoba i chce 3.5k to tyle dostanie i mam zapas na premie. Jak pojawi się ktoś wybitny, który się dobrze sprzeda to wyjdę z poza zakresu. Budżet to jest w budżetówce, z tego się śmiejecie i to jest słabe. Od strony pracodawcy byś zobaczył jak róźni potrafią być ludzie. Miałem w zespole osobę która miała wywalone na kasę, siedział z rodzicami i grał w gry. Musiał pracować by go rodzice z domu nie wywalali, musiał mieć na czynsz, prąd i internet. Zero dziewczyn, wypadów z kolegami itp. Pensja 4k którą miał to na wszystko i aż nad to. Dla niego premia nie miała żadnego znaczenia, czy dostanie 5k premi mu wisi. Dla niego prawdziwą premią był ekstra dzień wolny. Mógł wtedy cały dzień grać.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: Hint: wystaw kilka ogłoszeń: na junior sprzedawcę 3k, mid sprzedawcę 3,5k, senior sprzedawcę 4k. Wilk syty i owca cała.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: I dalej p@@?%#$enie, doskonale też wiesz kogo i po co zatrudniasz. Nie ma ogłoszeń "szukam pracownika dowolnego typu". Są ogłoszenia na konkretne stanowiska i są tam jeszcze bardziej konkretnie wypunktowane odpowiedzialności. Albo je spełniasz albo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @brass jesteś na wykopie nie elektroda ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: jak zrobisz ustawe to zamiast ogloszenie o prace bedzie, ze robota czeka ect...
      ustawa nic nie załatwi. i jeszcze kara. Typowo pisowskie

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Ja bym poszedl jeszcze dalej. Zrobil tak jak jest w Norwegii - wszystkie pensje wszystkich sa publiczne. Kazdy zeby wiedzial ile zarabia sasiad, kolega z biurka, urzednik, prawnik, lekarz itd

    •  

      pokaż komentarz

      Z tym, że prawo już określa co ma zawierać oferta, ale Janusze i tak mają to w chuju bo nikt tego nie egzekwuje.

      @MH_00: tyle ze ogloszenie ze sie szuka osoby do pracy to NIE OFERTA.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy. I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      @airflame:
      Wtedy dawałbym widełki 1zł-50 000zł. Dlaczego ktoś ma mnie zmuszać do tego co mam pisać w ogłoszeniu? Pracownik pracownikowi nierówny, jeśli jeden zna więcej języków czy narzędzi, będzie wart więcej, ale chętnie zatrudnie i mniej wykształconego.

    •  

      pokaż komentarz

      pracownika nie bierze się do pracy za tyle ile "wiesz jaki masz budżet" tylko za jak najmniej (przy spełnionych wymaganiach)
      to działa jak przetarg - ogłaszam przetarg i czekam na oferty, wybiorę sobie najlepszą/najtańszą

      jeżeli jest rynek pracownika (np. IT) to wtedy działa to w drugą stronę, proste jak budowa cepa

      ŻYCIE

      ale populistów i muminków wsród młodzierzy na wykopie całe stada, mając własny biznes płaciliby 3k nawet jeżeli pracownik by chciał 2.5k (masz więcej, stać mnie :D ), tylko dlaczego potem interes się nie klei i jesteśmy drożsi niż konkurencja hmmmmm.....

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Nawet w przypadku byle jakich ofert pracy pracodawcy żądają wysłania do nich CV i na podstawie papierków chcą przebierać w kandydatach, jakby papierek był w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy kandydat rzeczywiście się nadaje na dane stanowisko. Jeśli by nawet zaprosili wybraną grupę na rozmowę kwalifikacyjną, to już z góry zawężają sobie zakres wyboru kandydata, i nie mają żadnej pewności, że wybierając z wąskiej grupy dokonają optymalnego wyboru. Powinni przyjmować pierwszego lepszego, który się zgłosi, i spełnia wymogi formalne oraz zgodzi się na zaproponowane warunki pracy, i zdejmować ogłoszenie. A jeśli się kandydat nie sprawdza, to zwalniać go, i ponawiać rekrutację. Szło by szybciej i jaśniej, bo- póki co- wisi do cholery ofert pracy, które oglądają tysiące ludzi, i albo nie kandydują, bo wymogi formalne są zbyt wysokie, albo nic o nich nie wiadomo, albo pracodawca za bardzo przebiera. Skutek jest taki, że notorycznie jedni nie mają pracy, a drudzy pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: problem w tym, że mało kto wychodzi poze budżet, wręcz uważam, że ściemniasz z tym wychodzeniem poza budżet :). Ale jeśli wychodzisz, to nie przeszkodzi Ci napisać to w ogłoszeniu i by prawodawca Cię z tego rozliczał, prawda :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Ale wiadomo ze dadzą najniższa krajowa, albo więcej

    •  

      pokaż komentarz

      Jak są ludzie którzy odpowiadają na takie gównooferty to niech odpowiadają. Na cholerę komuś czegokolwiek bronić.

      @Kargaroth: dokładnie, nie trzeba żadnej gówno ustawy, aby wyleczyć #januszebiznesu z durnych ogłoszeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Przecież to od Ciebie zależy jaką stawkę podyktujesz. Wyceniasz siebie na tyle, ile jesteś wart, a potem pracodawca musi zadecydować, czy w tej kwocie warto inwestować w Ciebie czy kogoś innego. Podawanie widełek kwotowych w ogłoszeniach jest dobre, ale tylko do pracy w fabryce albo na kasie.

    •  

      pokaż komentarz

      W takim IT bez widełek to nawet nie ma co podchodzić z ogłoszeniem

      @Kargaroth: Chyba tylko jak chodzi o programowanie. Przegladam oferty dla admina czy project managera i praktycznie nie ma widelek (pracuj.pl)

    •  

      pokaż komentarz

      @tmux: No jak dasz 1-50,000 to od razu wiadomo, że firma krzak prowadzona przez Janusza i nie ma czego szukać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja bym poszedl jeszcze dalej. Zrobil tak jak jest w Norwegii - wszystkie pensje wszystkich sa publiczne. Kazdy zeby wiedzial ile zarabia sasiad, kolega z biurka, urzednik, prawnik, lekarz itd

      @MassFett: po co się ograniczać? Niech każdy daje listę wszystkiego co posiada a jak ukryjesz to do więzienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: A kto idzie do księgarni pracować rynek jest otwarty chcesz pracować to pracuj, jak nie to jest dużo ofert pracy. To teraz pracodawca szuka pracownika♂️

    •  

      pokaż komentarz

      @Nuggerath: dla testów wystawilsmy 2 ogloszenia w firmie z i bez wynagrodzenia. I tu byś się mocno zdziwił. Na ogloszenie bez kwoty odpowiedzialo 40% wiecej kandydatów...

    •  

      pokaż komentarz

      @kamishi: > Podawanie widełek kwotowych w ogłoszeniach jest dobre, ale tylko do pracy w fabryce albo na kasie.

      Właśnie o to się tu rozchodzi, tam gdzie można sobie negocjować to masz widełki i da się to ogarnąć. A w gówno robotach ich nie ma i tam jest problem. Dla wszystkich wykopków 15k tutaj przypominam, że najczęściej wypłacaną pensją w tym kraju jest 2,5 tys. zł brutto.

      Podawanie widełek, jest według mnie jednym z tych dobrych stron interwencji państwa w życie gospodarki/społeczeństwa. Ona UŁATWIA walczenie o wyższe zarobki przeciętnemu polakowi. Bo będzie miał łatwiejszy dostęp do informacji o zarobkach w zawodzie, i łatwiej stwierdzić czy go przypadkiem jakiś Janusz biznesu nie j@#@@ w dupe, związku z tym zmienić pracodawcę na Mirka przedsiebiorcę.

      Zwiększa się mobilność społeczna, ułatwia się rozwój umiejętności walczenia o swoje w pracownikach, większa szansa na zmiejszenie patologi Sebixów i Karyn.

      No albo moża dawać 500zł za istnienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak miałeś ustawiony w głowie limit 5k dla przeciętnego, stawia się taka osoba i chce 3.5k to tyle dostanie

      @dziki_pl: i tu cię boli xD

      Państwo ma za zadanie chronić interesy słabszej strony, i tak w tym przypadku jest to pracownik. Jest to korzystne dla całej gospodarki, więc i dla całego państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      ale tak szczerze to po co ustawa do tego?

      @Kargaroth: Bo socjalizm inaczej nie umi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Nie zapomnij jeszcze ustawą znieść ubóstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Quirang: Ale teraz jest ten mityczny rynek pracownika (skoro wszyscy od prawa do lewa o tym piszą to najwyraźniej tak musi być :P) zatem słabszą stroną jest pracodawca. I jak najbardziej się zgadzam, że zadaniem państwa jet chronić jego interesy, bo jak go zabraknie to będzie rewolucja i państwo zdechnie. Vide Wenezuela :}

    •  

      pokaż komentarz

      @21caro: U mnie duzo wiecej jak podane byly widelki, pewnie kwestia regionu, branzy, stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981 to niech podają zarobki w widelkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @hifiglator: Nawet nie chce mi się odpisywać - jak uzasadnisz merytorycznie swoją odpowiedź to mogę się odnieść do argumentów. Jak to tylko bait to gratulacje 2/10.

    •  

      pokaż komentarz

      dla testów wystawilsmy 2 ogloszenia w firmie z i bez wynagrodzenia. I tu byś się mocno zdziwił. Na ogloszenie bez kwoty odpowiedzialo 40% wiecej kandydatów...

      @21caro: Super, odpowiedzieli ludzie którzy nie są zainteresowani waszymi warunkami finansowymi, ale przez ogólny zwyczaj nie podawania stawek piszą żeby się dowiedzieć jakie one są.
      Marnujecie swój i ich czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @sh2dov: a jaki ma to byc niby problem? jak rok temu zmienialem robote i na standardowe pytanie "ile by pan chcial zarabiac na poczatek" odpowiedzialem "X netto-tyle przelewem na ROR" i nie bylo zadnego problemu zeby sobie ustalili ile to ma byc brutto (nie interesowalo mnie to)
      koniec koncow i tak dostalem 25pln wiecej niz chcialem - po mailowym zapytaniu do kadr o co chodzi bo nie potrafie tego z paska rozkimac pani odpowiedziala "dodatek na pranie odziezy roboczej" :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @21caro: widocznie podana kwota znichęcała a jej brak powodował że ludzie myśleli że więcej bo gdzieś o danym stanowisku czytali ile to ono ma wg statystyk

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Podatki i dodatki. Masz maksymalnie 50 pln brutto, co da jednemu 30pln netto a drugiemu 35 (wartosci z dupy)

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: skąd pracodawca ma niby wiedzieć ile Ci zostanie netto?
      Przecież to jaki zapłacisz podatek nie zależy od niego tylko twojego PITu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: też wole wolne, w sumie już nawet nei do grania po prostu wole wolne. Nie czaje czemu cie minusują na tym komentarzu

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Mitologia. to tak jakby zakazać kolejnego etapu negocjowania bo pojawiły sie nowe warunki.

      Jeśli się nie podoba brak widelek nie wysyłasz CV a unika się wtedy spamu osób które się nie nadają. Sam też możesz podać ile chcesz zarabiać, możesz na poczatku o tym poqiedziec

      . Są dwie strony transakcji a nie jedna a jakoś tylko jest mowa o pracodawcach. i ja to praktykuje na linkedin, zaczynam od zarobków a dopiero potem jak hajs się zgadza się umawiam.

      Jak ktoś nie wie ile jest wart to jest wart tyle ile mu dadzą. Poza tym określając widełki często zniechecasz słabszych a czasem można dać takiemu robotę za mniej ale np doszkolić jeśli się nie zna ale jest ambitny. Tak czy siak jest to nonsens bo można zrobić dowolnie szerokie widełki albo dowolnie duza liczbe ofert. W każdej chwili też można manipulować procesami HR i nie da się tego kontrolować.

      Jeśli nie potrafisz czegoś kontrolować to prawo będzie martwe, ale rozumiem że pierwsza myśl jest taka, że sobie nie radzę więc trzeba kontrolowac wszystkich pracodawcow ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @lewoprawo: ostatnio widziałam w ogłoszeniu, że chcą list motywacyjny, na stanowisko magazyniera...

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: to ty p#?#$!#isz. Nie zawsze kandydat idealnie pasuje do stanowiska (rzadko kiedy idealnie pasuje). Często w wymaganiach są punkty pod tytułem "dodatkowym atutem będzie", "mile widziana" itp. Do tego dochodzi kwestia doświadczenia itp. I logiczne, że osobie, która idealnie pokrywa się z naszymi oczekiwaniami zaoferuje się więcej niż tej, która spełnia jedynie podstawowe wymagania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: google i większość liczących się firm nie podaja widełek, paradoksalnie widełki podają zwykle firmy outsocringowe czyli z definicji gorsze. Ale zgoda co do braku regulacji, to po prostu nic nie zmieni, jeśli chcesz być szanowany to się szanuj i rozmawiaj o pieniądzach na początku i w ten sposób wywierają presję na pracodawcach. A że ktoś jest nieśmiały - no to czas dojrzeć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl to juz w ogloszeniu mozesz napisac:
      Do wyboru system prowizji( kwota podstawy+ jaka jest prowizja) lub jaka pensja
      Tyle
      Albo widelki

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: no właśnie nie bo zatrudnili goscia który chciał więcej niż planowali i bylo w drugim ogłoszeniu podane

    •  

      pokaż komentarz

      @sh2dov: no ok ze X brutto to dla jednego bedzie Y netto a dla drugiego Z ale nie w tym rzecz...

      ja okreslilem ile ja chce netto a sprawa firmy bylo se juz wyliczyc jakie maja mi dac brutto (z moimi kosztami uzyskania przychodu, podatkami, dodatkami itp) i dalo sie to zrobic wiec nie moze to byc jakas wyzsza matematyka

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Wyzsza nie jest, ale pracodawca moze powiedziec, ze przekraczasz budzet i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Quirang nic nie boli. To jest właśnie myślenie związkowca. Powiedzmy że stawka jest tyle, mało kumaty, czyli ty tyle dostanie. Ten co rozumie że rolą pracownika jest przynosić dochód firmie dostanie więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

      I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      A nie jak teraz jest dam pracę [wyślij cv] może odpowiemy... k#%$a..

      @airflame: jestem za! I w tej samej ustawie określić, co ma się znajdować w CV i jeśli tego kandydat nie napisze, to jebnąć karę 30 koła!!!!!!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      nic nie boli.

      To co ci szkodzi podanie widełek i opisanie jak komu zapłacisz?

      To jest właśnie myślenie związkowca.

      To nie jest argument xD

      Powiedzmy że stawka jest tyle, mało kumaty, czyli ty tyle dostanie. Ten co rozumie że rolą pracownika jest przynosić dochód firmie dostanie więcej.

      No i o to chodzi, żeby nie marnować wzajemnie swojego czasu, to spojrzę na wymagania, i ocenię czy mam szansę na dolną granicę widełek czy górną.

      @dziki_pl: Jak stwierdzę że mam 0 doświadczenia - to zakładam dolny przedział widełek, i jak stwierdzam że ktoś inny na start jest gotów dać mi 1,5x tyle to od razu próbuję iść tam gdzie więcej. Analogicznie przy kompetencjach większych, albo jak stwierdzę, że mogę przynieść firmie dużo większe zyski niż przeciętny kandydat.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Ale od stawki brutto np 5000 netto dla dwoch roznych osob moze byc inne. Zalezy czy jestes ponizej 26 roku zycia, czy sie uczysz, czy mieszkasz w innej miejscowosci...

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: nie produkuj się. dostaniesz tylko minusy. tutaj ludzie są prości, nie rozumieja co to praca, zarobek. Im sie należy i tyle. Ma być zagwarantowane ustawą że za leżenie dupa do góry jest 6 tys na ręke i koniec. A jak sie pacodawcy nie podoba to ma dostać 35 tys kary. Tacy ludzie tu siedzą, głosuja na komuchów i zasługuja na komunizm.

    •  

      pokaż komentarz

      kiedykolwiek kogokolwiek rekrutował ten wie, że widełki/stawki w ogłoszeniu nie zmieniają nic.

      @Arrival:

      Zmieniają: sporo osób po prostu nie odpowiada na ogłoszenia bez widełek albo kiedy widełki są podane z dużym rozstrzałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame zgadzam się z wszystkim poza jednym. Jak pracodawca ma podać stawkę netto, jeśli są różnice w tym jaki kto płaci podatek? Trzeba będzie wypełniać kwestionariusz wstępny czy rozliczasz się z małżonkiem, ile ów małżonek zarabia oraz jaki masz dochód z innych źródeł? Czy to pracodawca miałby wziąć na siebie ryzyko, że jak kandydat będzie singlem to zapłaci więcej? Wtedy to dopiero będzie kwik za stronniczość w wyborze kandydata.

    •  

      pokaż komentarz

      @bambaleon: bo pracy w IT nie szuka się na pracuj tylko na przykład na justjoin.it. Tam oferty bez widełek są na samym dole listy i nikt nie zwraca na nie uwagi.
      Zresztą, jak masz jakieś doświadczenie to rekruterzy sami piszą na LinkedIn i od razu podają stawkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @caru: Dokładnie. Tylko kwota brutto. Luje barowe nie rozumieją ze z jednej kwoty brutto jest kilka netto różnych w różnych miesiącach jeśli się np przekroczy 2 próg.
      Debile nie rozumieją prostych spraw... Nie dziwię się ze potem płaczą ze bieda w kraju... Idiot nikt nie potrzebuje.

    •  

      pokaż komentarz

      może odpowiemy... kurwa..

      @airflame: to i tak pryszcz...

      pokaż spoiler rozmowa, odpowiedz po x czasu....


      pokaż spoiler predzej swinia mi wytlumaczy teorie strun niz dostaniesz odpowiedz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      @airflame: 300 milionów złotych dolarów!

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: hehe jesteście przeciw taksówkarzom, i innym zawodom licencjonowanym znając ich bolączki. Ale już oferty pracy to byście regulowali:D a gdzie ten wolny rynek? a skąd ustawodawca niby miałby znać lepiej rynek ofert pracy niż sam rynek? IDIOCI

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: A ja przeciwko. Jeśli będzie 50 osób na jedno stanowisko (a to tyle co nic, na popularne oferty CV jest kilkaset) to zawsze tak zwany Janusz powie: "Tak, wiem że w ofercie było 10 PLN/h na godzinę ale widzi Pan, Pan jest słaby a firma biedna, więc połowa tego". Mało to ofert pracy, gdzie dopiero na miejscu okazywało się, że to np. akwizycja? Zawsze znajdzie się ktoś na tyle zdesperowany a nie da się przy każdym postawić urzędnika, żeby pilnował, czy przypadkiem nie dzieje mu się krzywda.

    •  

      pokaż komentarz

      skąd pracodawca ma niby wiedzieć ile Ci zostanie netto?

      @szpongiel: musze zapytac mojego jaki to ma magiczny sposob na to ze dostaje netto dokladnie tyle ile chcialem netto dostawac (w sumie to wiecej bo jeszcze mi wliczyli ekwiwalent za pranie :P)
      nie wiem...moze do wrozki poszedl i ta mu powiedziala ile to ma byc brutto zebym mial netto tyle ile chce? albo poprostu strzeli i trafil...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth Zgadzam się w 100% Albo wracamy do PRL i regulujemy, kurła, wszystko... Albo zaczynamy mieć RiGCz i przestajemy takim Januszom odpowiadać. Dopóki jest popyt, jest i podaż. Jednych interesuje porządna praca, innych bycie j?$@nym prądem. Nie ma potrzeby kolejnych regulacji...

    •  

      pokaż komentarz

      ustawa nic nie załatwi. i jeszcze kara. Typowo pisowskie

      @mario-zdk:
      jak polscy janusze byznesu nie potrafia zyc jak cywilizowani ludzie to powinno sie ich j%%$c jak sie tylko da... a nie wiekszosc dalej mysli ze to 2005 gdzie ludzie pisali listy motywacyjne zeby pracowac za 5zl/h brutto...
      i jeszcze ten kwik co miesiac hurr durr milenialsy przychodzo i prezesa po rekach nie calujo ze daje im pracowac i jeszcze pieniadze na czas chco kwii kwii

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: zrozum ze nie powinno się karać bo to c?$@# warte tylko edukować młodzież i ogólnie pracowników o swoich prawach i jak je dochodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @airflame: Firmy szukają pracowników idealnych ale takich jest mało wiec czasem biorą co aktualnie jest. Pracownik idealny będzie miał większa stawkę na godz niż ten gorszy ale w miarę ok. Jeśli już to widełki ale pewnie i tak musiałyby być z dość dużym rozstrzałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nadal jestem za ustawą aby w każdym ogłoszeniu musiało być napisane jaka stawka netto za godzinę i czy jest to umowa o pracę, zlecenie itd. + lista wykonywanych czynności w danej pracy.

      I jebnąć karę 30 000 zł jeśli tego nie ma.

      @airflame: i potem beda ogloszenia

      Przyjme na stanowisko XXX, umowa na czas nieokreslony**, pensja 15 000** w zaleznosci od umiejetnosci pracownika.

      Nie jest to oferta pracy a jedynie luzne nawiazanie noszace znamiona ogloszenia orientacyjnego, prawdziwa oferta pracy zostanie przedstawiona na spotkaniu rekrutacyjnym

    •  

      pokaż komentarz

      Problem jest w tym że na OLX 99,9 % tych ogłoszeń nie posiada info o cenie netto za godzinę pracy :)

      @airflame: dlatego nie korzystaj z OLX, to portal dla lubiących brawurową jazdę cinquecento. WIęcej januszy byznesu niż wartosciowej zawartości. Ja nie korzystam.

    •  

      pokaż komentarz

      Są osoby słabe, przeciętne i wybitne. Każda jest warta innej stawki na tym samym stanowisku. Jak miałeś ustawiony w głowie limit 5k dla przeciętnego, stawia się taka osoba i chce 3.5k to tyle dostanie i mam zapas na premie.

      @dziki_pl: gówno prawda. Wartość osoby (jej umiejętności) jest drugorzędna. Liczy się tylko za ile jesteś w stanie sprzedać swoją pracę, wartość tu pomaga ale jest masa innych czynników.

    • więcej komentarzy(99)

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji do zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej.
    Przecież i tak jak ktoś na rozmowie dostanie takie informacje to może się komuś nimi podzielić, to jest tylko marnowanie czasu pracownika, czy oni myślą ktoś anuz się zgodzi robić za krzyketa przez nich kwotę

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi Niee, bo czas pracownika się nie liczy. Tylko czas pracodawcy. Unikać takich pracodawców. Znacie program Geslerowej o tych restauracjach, które słabo zarabiają? Zobaczcie niekiedy jacy to są właściciele? Żeby nie używać mocnych słów - mało ogarnięci i roszczeniowi. Klientowi dać kupę do jedzenia i być zdziwionym, że nikt nie chce przyjść i płacić. I wszyscy ich okradają, państwo, pracownicy itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi: w UK normalnie podają widełki płacowe, rodzaj umowy, wymiar godzin, wszystko w ogłoszeniu. Zreszta stawki za określone pozycje sa powszechnie znane. Nie rozumiem dlaczego w Polsce jest inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: bo jeszcze nie ma w zasadzie rynku pracownika

    •  

      pokaż komentarz

      I wszyscy ich okradają, państwo, pracownicy itd.

      @lukaslm: połowa wykopu ma takie same poglądy...

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji do zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej.

      @Project_Yi: bo jak Janusz jeden z drugim podałby na jakich gównowarunkach ma się odbywać praca, to zapewne nikt by się nie zgłosił. A tak, to a nuż się uda złapać jakiegoś frajera.

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji do zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej.

      @Project_Yi: pewnie w takich guano robotach to wygląda tak, że nawet na rozmowie się nie dowiesz :) ile oferują i co tylko, żebyś przyszła ze 2-3 razy za friko się "sprawdzić" i potem jak będzie ok to ktoś zapyta się prezesa czy 1k netto za 220h to nie za dużo :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi: Mieszkam blisko granicy z Czechami. I normą jest jeśli Czesi szukaja pracowników to piszą jakie mają stawki. Ile wynosi stawka podstawowa ile premia po jakim czasie pracy stawka jest zwiększana czy są jakieś dodatki za dojazd, obiady itp. No i czas pracy jak wygląda praca po ile godzin ile dni w tygodni i czy ją nadgodziny dla chętnych.. A u Polskich januszy cały czas to samo praca w szybko rozwijającej się w firmie w młodym zdolnym zespole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi: Ukrywają te informacje bo po tym jak ktoś straci już dużo czasu na rozmowy albo jakieś gówno zabawy rekruterów do wyłowienia małpy najlepiej wykonującej zabawne czynności, to łatwiej ten ktoś przystanie na taką umowę niż wsiądzie ponownie na tą karuzele rekrutacyjną u kolejnego janusza. Nie daj Boże jeszcze wyszukiwarka segregowałaby im te oferty po wysokości wynagrodzenia do umiejętności i wykształcenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi: myślę, że są dwa powody:

      1) pracodawca wstydzi się przyznać jakie warunki oferuje
      2) (bardziej prawdopodobne) w firmie informacje o zarobkach są ściśle tajne i nikt nie wie ile zarabiają inne osoby. Janusz wyzyskuje starych pracowników niskimi stawkami, ale nowym osobom musi zaoferować więcej, żeby chciały przyjść do pracy. Ale boi się jednocześnie, że starzy zaczną się buntować, więc woli trzymać ich w nieświadomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi tylko że na rozmowie przecież nie dostaniesz żadnych informacji. Jest pytanie ile chcesz zarabiać. Nie powiedzą ci przecież że ok albo nie ok

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier mnie rozwala zawsze to młody zespół. Wiek nie ma znaczenia tylko podejscie ludzi. Ja przez rok pracowalem z chlopami 50+ i ekipa byla zajebista, dalo sie z nimi pogadac o wszystkim i byli pomocni bo jak to mowili ,, młody my tej wiedzy do grobu nie wezmiemy'''.

    •  

      pokaż komentarz

      czy oni myślą ktoś anuz się zgodzi robić za krzyketa przez nich kwotę

      @Project_Yi: wydaje mi się że tak właśnie myślą. bo jak już się pofatygowałeś i oni stwierdzili że cię zatrudnią, to myślisz że szkoda teraz olać ten "sukces" kosztem 2 złotych mniej za godzinę niż chciałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Bo Polacy kłamią na potęgę w CV licząc, że się uda. Na wysoko płatne stanowiska w IT to prawdziwa plaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi Wiesz po co ? Po to że taka "firma" zaprasza kilku potencjalnych pracowników, zadaje najczęściej pytanie typu "ile pan/pani chciała by zarabiać" i wybiera najtańszą ofertę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi tak się robi po to, że niby HR mają dużo roboty

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji do zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej.

      @Project_Yi: Dlatego właśnie ja takie oferty omijam szerokim łukiem. Cenie swój czas i zakładam w takiej sytuacji, że potencjalny pracodawca to pewnie jakiś BiznesJanusz, który nie wie co to znaczy, bo ewidentnie nie ceni ani mojego, ani swojego czasu, a prawdopodobnie to co ma do zaoferowania jest tak śmieszne, że aż wstydzi się z tym publicznie pokazać.

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji

      @Project_Yi: często służy to ukryciu zarobków nowicjusza przed starymi pracownikami takimi co już pracują x lat, których stawka mimo stażu jest niższa niż nowo przyjętych

    •  

      pokaż komentarz

      pewnie w takich guano robotach to wygląda tak, że nawet na rozmowie się nie dowiesz :) ile oferują

      @piastun: no jak sobie przypomnę szukanie pierwszej stałej pracy to chyba po 90% rozmów nie mówili ile płacą żądali tylko info ile chcesz i oddzwonimy (oczywiście nikt prawie nie oddzwaniał z tych co sami obiecali), raz nawet do tej pory nie wiem do jakiej firmy i na jakie stanowisko dokładnie była rozmowa takie to tajne było ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: ale teraz jjest podobnie :) . ja ostatnio jak robiłem rekonesans to wszystkie zagraniczne i polskie januszexy oferują super zarobki ale wstydzą się o nich pisać/mówić tylko mówią, że tak pana oferta miesci się w naszych widełkach a fakty są takie, że szukają studentów albo desperatów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dario_kozak: Jeśli dobrze negocjujesz, to dokładnie dowiesz się jakie są widełki i możliwości dodatków (mam na myśli odczuwalne dodatki, a nie karty benefit)

    •  

      pokaż komentarz

      myślę, że są dwa powody:

      @sowiq: powód jest tylko i wyłącznie jeden - bieda i ludzie którzy są w stanie pracować za nic u kogokolwiek na jakichkolwiek warunkach
      dopóki będą ludzie którzy pochylą głowę i przyjdą pracować, dopóty tak będzie

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Za komuny były stawki zaszeregowania i pracownik o określonym stażu i konkretnych kwalifikacjach nie mógł dostać mniej, niż opiewała jego stawka zaszeregowania. Teraz Janusz nie da pracownikowi więcej, niż musi, czyli minimalną krajową, a oczekuje za nią cudów na kiju. Wynika z tego, że za minimalną krajową można podejmować tylko pracę nie wymagającą żadnych kwalifikacji, lekką, prostą, niestresującą i nieobciążającą czasowo, a wszystkie inne oferty stawiające jakiekolwiek wymagania olewać ciepłym moczem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: To nazwisko już nie jest popularne, ale tak :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi: w sumie to jest może i trzeci powód: pracodawca może nie mieć określonej stawki, a na rozmowie o pracę pada pytanie "ile chce pan zarabiać" i jakaś negocjacja. Na koniec "odezwiemy się do pana", a po kilku spotkaniach wybór najtańszego kandydata.

      Tak sobie to wyobrażam.

    •  

      pokaż komentarz

      Zastanawiam się ciągle czemu ma służyć ukrywanie takich podstawowych informacji do zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej.
      @Project_Yi: Chyba liczą na to, że trafi im się frajer bez znajomości stawek i będzie im zapieprzać za pół darmo. Innego wyjaśnienia nie ma... A najgorsze jest to, że żadne branże nie są od tego wolne. Młody byłem, głupi i dałem się raz tak zrobić. Jadę specjalnie dla nich do innego województwa, trzeci etap, dalej już tylko ewentualne podpisanie umowy, a oni nie chcieli powiedzieć ile bym zarabiał. Kpina...

    •  

      pokaż komentarz

      : w UK normalnie podają widełki płacowe, rodzaj umowy, wymiar godzin, wszystko w ogłoszeniu. Zreszta stawki za określone pozycje sa powszechnie znane. Nie rozumiem dlaczego w Polsce jest inaczej.

      @ej-no-nie-przesadzaj: Bo na zachodzie ludzie się ogarnęli, zorganizowali i przykręcili śrubkę johnom albo jeanom biznesu, Bolacy wolą czekać aż pan sam z siebie zrobi się bardziej ludzki i wbrew swojemu interesowi będzie więcej płacił xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Project_Yi pracowałam kiedys w jednej Januszerni i miedzy innymi umawialam kandydatow do pracy na słuchawce. W posredniaku nie bylo o tym mowy tylko krotko ze jest praca jakas tam i dzwon to sie dowiesz. No i oczywiście szefu zabronił mowic ze to zwykla gownorobota na sluchawce do naciagania starych ludzi, wiec ktos dzwonil ale dalej nie bardzo wiedzial, przychodzil marnowal czas a i tak dziekowal. Albo nie przychodzil w ogole i nie dawal znaku zycia, bo jakos nie bardzo czul sie zachecony do przyjscia. Prawda jest taka ze jakby czarno na bialym bylo wtedy napisane co to za praca i za jaka stawke, to przyszliby moze tylko jacys kompletni desperaci i to od biedy. A tak od czapy ktos zostal "sie sprawdzic" na tydzien czy dwa, nawet moze cos sprzedal i zrobil utarg większy niz ta jego pensja, po czym odszedl w sina dal i wszyscy byli zadowoleni. Jednym slowem jak ktos nie pisze od razu czegos konkretnie w ogloszeniu to znaczy ze to jest c%%#% warte

    •  

      pokaż komentarz

      może i trzeci powód: pracodawca może nie mieć określonej stawki
      @sowiq: no, a znając niektórych ludzi to wygląda tak - hmmm przydałby się pracownik - wstawię info na olxa...
      ( czyli w domyśle w ogóle nie myślą o takich rzeczach.

      naprawdę nie wiem jak niektórzy funkcjonują tak bezmyślnie, trochę to jest pokazane w serialu "kiepskich" z kolejnymi pomysłami na biznesy, pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier: dawno pisałem, że Czesi są bliżej cywilizacji Zachodu, niż Polacy. My wciąż ciążymy w kierunku Wschodnich standardów.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: też mam takie wrażenie. przy czym ci studenci muszą być w pełni dyspozycyjni jak nie studenci. Jak byłam studentką to bezpłatne praktyki, staże za minimalną były wszędzie na wyciągnięcie ręki, aby sobie do CV wpisać. Przestałam być studentem i nic się nie zmieniło, po za moimi oczekiwaniami dostawania zapłaty za pracę i to najlepiej choć o trzy stówy więcej niż minimalna, bo minimalna mi ledwo na czynsz starcza

    • więcej komentarzy(23)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja rozumiałbym gdyby chodziło o jakieś stanowisko dyrektorskie i komuś puściły nerwy bo codziennie dostaje 100 wiadomości "a może się uda", ale ofertą jest siedzenie w księgarni na zleceniu przez 2 miesiące xD

    Kiedyś trafiłem na ofertę pracy na polu kempingowym. Pomyślałem, że się odezwę, ale przeczytałem treść i tego nie zrobiłem, wymagali listu motywacyjnego xDDD Żałuję, że tego nie uwieczniłem.

    Tak właśnie wygląda ten rynek pracownika, siądzie byznesmen do komutera, poprzegląda jakieś blogi korpobiurw o wzorowej rekrutacji, pozapisuje pytania typu jakim kolorem jesteś? lecz umyka mu fakt, że nie ma w ogóle nic do zaoferowania, a potem płacz, że nie ma komu robić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: list motywacyjny na kempingu XDD Kogos chyba fantazja poniosla

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj @KTMZ ja sie kiedys spotkalem z wymaganiem listu motywacyjnego na bezplatny staz xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: Od dziecka moim marzeniem było obcowanie z przyrodą i turystami z Reichu. Pachochleciem będąc marzyłem o możliwości kontaktu z mitycznymi istotami z wohnmobilów, jadące śladami ich przodków, którzy przemierzali nasz piękny kraj panzerkampfwagenami.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak właśnie wygląda ten rynek pracownika

      @Bolszoj:

      ale naprawdę tak właśnie wygląda. Pracodaffca wystawił ogłoszenie, nie dostanie "cefałek", wakacje miną, a pracownika nie będzie...

      Pracownik nie poszedł tam pracować, właśnie z tego powodu, że może sobie pozwolić nie aplikować na jakieś stanowisko. Przy rynku pracodawcy, pracownik mimo ujowych warunków byłby wewnętrznie przymuszony i tak wziąć udział w rekrutacji, bo nie ma innych opcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: bo skonczy taka studia na biznesie, dostanie prace w hr i mysli ze jest panią losu

    •  

      pokaż komentarz

      @KTMZ: nie wiem jak ostatnio ale kilka lat temu list był wymagany chyba wszędzie gdzie coś próbowałam składać nawet do jakichś prac biurowych. Oni poprostu nie szanują cudzego czasu, nikt tego czytać nie będzie skoro nawet CV nie bardzo im się czasem chce, ale co im szkodzi zażądać bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: kiedyś na każdym ogłoszeniu było napisane że wymagane CV i list motywacyjny. Pracy nie było ale rekruterzy myśleli że człowiek na bezrobociu będzie pisał cały dzień listy motywacyjne by pójść do gównianej roboty za grosze.

    •  

      pokaż komentarz

      Oni po prostu nie szanują cudzego czasu
      @sokotra: dokładnie, teraz w zasadzie tylko tak wygląda rekrutacja na stanowiska państwowe, przynieść dziesiątki skanów, napisać egzamin, olałem to już dawno, ale powiedzmy że rozumiem - wiem kogo oni szukają - jak najbardziej stałego pracownika, tylko czy na pewno to jest aż tak potrzebne na słownie każdym stanowisku?
      to samo z policją - chętnie bym popracował w sensie - o np. miałem kiedyś marzenie, żeby wyłapać kilku sprzedawców trefnych lub kradzionych rowerów i telefonów i posłać ich przed sąd. Oczywiście jest to niemożliwe bo muszę być 1/1 i przejść całą "ścieżkę zdrowia", oczywiście w policji nie ma działu "detektywów zgubionych telefonów", a przyjmować takich spraw i je rozwiązywać tym bardziej nie ma komu - chyba chęci, też by mi się nie chciało po maglowaniu codziennie innymi celami, jak wezwania pod 112

    •  

      pokaż komentarz

      @Bolszoj: @KTMZ: Może i śmiesznie to brzmi ale przynajmniej po takim liście można wstępnie odsiać idiotów którzy tylko z szablonu wypełnili CV a nie potrafią sklecić kilku zdań o sobie nawiązując do konkretnej oferty.
      Tak jak pracownik wymaga od pracodawcy by podawać widełki płacy, warunki, godziny tak i pracodawca może wymagać od pracownika jakiegoś zaangażowania, sprzedania siebie pod konkretną ofertę.

      Czym wyższe stanowiska i bardziej specjalizowane tym mniejsze znaczenie ma taki list gdyż CV i doświadczenie które jest wymagane samo mówi za siebie. Do podstawowych, prostych czy często pierwszych prac z CV bez doświadczenia TRZEBA się jakoś "sprzedać".

    •  

      pokaż komentarz

      @Murgenpl: złoto!( ͡° ͜ʖ ͡°) Można cytować?

    •  

      pokaż komentarz

      @tichy_40: czypindzisiąt, za prawa autorskie, a jak się okaże sukcesem biznesowym to jeszcze do ciebie wrócę niczym Sapkowski do CDPR ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Może i śmiesznie to brzmi ale przynajmniej po takim liście można wstępnie odsiać idiotów którzy tylko z szablonu wypełnili CV a nie potrafią sklecić kilku zdań o sobie nawiązując do konkretnej oferty.

      @m0rgi: no tak, ale list motywacyjny ma pewien szablon, tak jak CV i korzystanie z niego to nie jest zbrodnia, tylko właściwe przygotowanie. Jak piszesz podania to też nie zaczynasz ich od słów Elo Mordo i nie przechodzisz od razu do sedna.To nie jest kilka zdań o sobie, tylko uzasadnienie dlaczego chcesz podjąć tę pracę. I teraz masz pierdzielić farmazony, ze zawsze marzyłeś by być chłopcem na posyłki za minimalną z zerową możliwością rozwoju i brakiem szacunku do siebie samego?
      Wystarczy by pracodawca wymienił, aby wysłać CV i kilka zdań o sobie i pracownik to zrobi w treści maila, bez dodatkowego pliku, bez zbędnej pompy z lizaniem dupy jaką jest list motywacyjny na pół strony. Jakbym miała pisać list motywacyjny do NASA to bym rozumiała, ale jakby mi lokal gastronomiczny kazał wysyłać list motywacyjny na stanowisko kelnerki to bym się w czoło popukała nad ludzką głupotą.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja p@@!!%#ę. Powiedzcie, że to fake. Błagam. Takich wieśniaków nie ma w HR-ach, błagam, powiedzcie, że to fake.

  •  

    pokaż komentarz

    to co wykopy, trzeba by znaleźć namiar na te cudowna firme i wysłać z 4000 CV ;)

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna