•  

    pokaż komentarz

    W artykule opisano pewien fakt. Ale to dobrze czy źle, że tak jest? Mamy się cieszyć, czy płakać?

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Źle. Nierówności społeczne to zawsze źródło napięć w społeczeństwie i wszelkiego rodzaju patologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: A może jest też druga strona medalu. Bardziej przedsiębiorcze osoby (zakładam, że w dużej mierze to te z tych 10%) potrafią lepiej zainwestować środki w sensowne, przynoszące korzyści również społeczeństwu projekty. Rzadziej marnują one kapitał i zasoby wytwarzając więcej wartości dodanej, niż gdyby dochody rozsmarować wszystkim po równo. Oczywiście jest to tylko moja hipoteza bez żadnych dowodów.

    •  

      pokaż komentarz

      odpowiedz ulubiony zgłoś udostępnij

      @ramzes8811: no wiadomo, potrzeba nam sprawiedliwości społecznej... chyba zapomniałeś, że socjalizm już u nas był i właściwie to sobie za bardo nigdzie nie poszedł.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: a co potrzebujesz gotowej opinii, żeby wyrobić sobie zdanie? XD

      Dla mnie to akurat na plus, że strona jest informacyjna, a nie opiniotwórcza

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny albo przedsiębiorstwa, w tym jednoosobowe są mniej golone na podatkach więc są w stanie akumulować więcej kapitału?
      (tzn najubożsi i średnio zarabiający są wg mnie goleni za mocno)

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Jest wiele czynników, które wpływają na taki stan. Jednym z nich jest także to, że w Polsce system podatkowy jest tak skonstruowany, że pozornie jest progresywny, a w rzeczywistości regresywny. Czyli im więcej zarabiasz (z różnych źródeł, niekoniecznie na etacie), tym tak naprawdę mniej podatku płacisz (procentowo) i zostaje Ci więcej kapitału, który możesz dalej inwestować i tak w koło. W efekcie nierówności rosną.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: to jest twoja hipoteza bez dowodów bo jest zwyczajnie idiotyczna. Migracja "klasowa" jest wyższa w bardziej egalitarnych społeczeństwach. W społeczeństwach o większej redystrybucji dochodów ludzie szybciej się bogacą. Obecne fortuny sporej części bogatych polaków to efekt matactwa przy transformacji ustrojowej lub późniejszym obracaniu się wokół ówczesnej śmietanki i robieniu lewych interesów. Doceniam ludzi którzy się wzbogacili legalnie, super, natomiast są oni bezapelacyjnie w mniejszości.

    •  

      pokaż komentarz

      A może jest też druga strona medalu. Bardziej przedsiębiorcze osoby (zakładam, że w dużej mierze to te z tych 10%) potrafią lepiej zainwestować środki w sensowne, przynoszące korzyści również społeczeństwu projekty. Rzadziej marnują one kapitał i zasoby wytwarzając więcej wartości dodanej, niż gdyby dochody rozsmarować wszystkim po równo. Oczywiście jest to tylko moja hipoteza bez żadnych dowodów.

      @mtosny: Mylisz się i to potężnie.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Może gdyby nie było dziedziczenia i każdy miał dosłownie równy start i dostęp do edukacji na identycznym poziomie, zaplecze finansowe to by coś w tym było.
      Możesz poszukać wypowiedzi Josepha Stiglitza na ten temat i chyba warto bo Nobla za darmo nie dostał:)
      Międzynarodowy Fundusz Walutowy też zbadał sprawę i wyszło im, ze nierówności społeczne prędzej czy później zabiją wzrost gospodarczy. Sprawdzili też, że redystrybucja dochodów wbrew politykom i "ekonomistom" kierującym się chłopskim rozumem czy też rzeszom wielbicieli Korwina nie rujnuje wzrostu gospodarczego.
      Powiedzieć, że program 500+, który okazał się być nie tyle programem demograficznym a redystrybucyjnym mógł mieć zbawienny wpływ na naszą gospodarkę(choć ja bym w niego nie brnął:)) to już prawdziwe herezje na wykopie:)
      Choć to wyszło pisowcom akurat przez przypadek a nie z ich geniuszu ekonomicznego:XD

      pokaż spoiler Choć wiem, że Morawiecki akurat Piketty'ego czyta namiętnie

      Korci teraz pewnie niektórych ten minus bo ostatnich dwóch zdaniach- zwłaszcza jak się "memuje" "bombelki" i Wenezuelę miesiącami::))

      Jeśli ludzie nie mają kapitału i mimo tego, ze ciężko pracują nie mają kasy, żeby coś sobie kupić -firma traci konsumenta.
      Geniusz nie ma za co zrobić studiów i pracuje jako parkingowy żeby przeżyć -nie stworzy żadnego genialnego wynalazku, a nawet jak coś wymyśli to nie będzie miał jak i za co tego wdrożyć. Koncern nie zatrudni geniusza i straci wybitnego pracownika bo ten bez studiów walczy o kasę na rachunki cieciując na parkingu.
      Miliarderzy olewają budowę fabryk bo wolą wyciągać 20-30% ze spekulacji na giełdzie niż inwestować w fabryki -nie dość że zysk mniejszy to jeszcze biedaki i tak nie mają kasy aby kupić to co się tam wyprodukuje.

      Masz przepis na rozchwianie gospodarki no i społeczeństwa i polityki. Potem zdziwienie, ze rewolucje albo pisowcy czy inni sprawiedliwi przy korycie a nikt się prawem czy demokracją nie przejmuje. Jak ma się przejmować zbierając szczaw i mirabelki z nasypu kolejowego?:)

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Ukraina i jej oligarchowie daja ci plusa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Demokracja tez najlepsY ustroj, czy jedbak lepiej kiedy waska grupa ludzi decyduje o innych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Źle. Nierówności społeczne to zawsze źródło napięć w społeczeństwie i wszelkiego rodzaju patologii.

      @ramzes8811: gdyby tylko istniał ustrój, w którym każdy dostaje po równo... ohh wait...

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny:

      A może jest też druga strona medalu. Bardziej przedsiębiorcze osoby (zakładam, że w dużej mierze to te z tych 10%) potrafią lepiej zainwestować środki w sensowne, przynoszące korzyści również społeczeństwu projekty. Rzadziej marnują one kapitał i zasoby wytwarzając więcej wartości dodanej, niż gdyby dochody rozsmarować wszystkim po równo. Oczywiście jest to tylko moja hipoteza bez żadnych dowodów.

      A może nie ma medalu i od lat wiadomo że wskaźnik nierówności dochodowych jest powiązany z korupcją i zazwyczaj występuje w krajach 3ciego świata

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic: nie, wcale nie trzeba nam sprawiedliwości społecznej. Chyba nie pamiętasz jak wyglądała transformacja i jaki był wtedy wysyp złodziejstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Lepiej zapytaj czemu ten fakt jest opisany. Bo to podwaliny pod politykę znanej nam świetnie sprawiedliwości społecznej. Nim się obejrzysz ludzie się zadziwia, że ta demokracja jakąś taka jakby znajoma, nasza, ludowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardziej przedsiębiorcze osoby (zakładam, że w dużej mierze to te z tych 10%) potrafią lepiej zainwestować środki w sensowne, przynoszące korzyści również społeczeństwu projekty.

      @mtosny: w ogólności masz rację. Jednak jeśli chodzi o Polskę, to jakaś połowa tych najbogatszych jest z nadania znajomości i okrągłego stołu. Nie zdobywali tego w warunkach rynkowych, a ze zwykłego kumoterstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: hipoteza z dupy, aby inwestować musisz mieć spore zaplecze finansowe i mieć kapitał na inwestycje.. zwykły obywatel nawet nieźle zarabiający wydaje większość swoich pieniędzy na bieżące utrzymanie rodziny i to co mu zostaje są to jakieś kwoty na zasadzie, że jak zepsuje się sprzęt agd lub samochód, ma możliwość naprawy od ręki, a wiadomo wydać np 3 lub 4 tys w nagłym wypadku to nie lada wyzwanie a dopiero co inwestować kilka set tys lub w milionach, wiec odpowiedz sobie sam, skąd niektórzy maja kasę na inwestycje, której dobrze zarabiający człowiek nie odłoży przez x lat z bieżącej pracy ? i tutaj mowa o sytuacji co jeden kowalski zarabia tyle co cale województwo w którym inni kowalscy zarabiają po 2 lub 3 tys na rękę i porównaj skalę ? pokaż mi uczciwy etat lub uczciwego przedsiębiorcę, który ma takie zyski ? podpowiem, nie ma, a Ci wszyscy co mają takie zarobki, to oszuści, krętacze lub złodzieje VAT z parasolem ochronnym

    •  

      pokaż komentarz

      potrafią lepiej zainwestować środki w sensowne, przynoszące korzyści również społeczeństwu projekty.

      @mtosny:
      zastanówmy się czy aby na pewno wydawanie pierdyliarda $$$ na takie fanaberie jest sensowne i przynosi korzyści społeczeństwu ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

      pokaż spoiler dodajmy przy okazji że nie są one warte takich pieniędzy, bo płaci się za markę

      źródło: i.wpimg.pl

    •  

      pokaż komentarz

      wokół ówczesnej śmietanki i robieniu lewych interesów. Doceniam ludzi którzy się wzbogacili legalnie, super, natomiast są oni bezapelacyjnie w mniejszości

      @warmianskimnich klopot w tym ze wiele matactw zostalo zrobionych w świetle prawa. Tworzono luki prawne pod "interesy" znajomych krolika. Gdy reszta społeczeństwa sie o nich dowiadywala robiono korekte w prawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: zaorałeś tym wpisem, a jeśli ktoś tego nie rozumie tzn. że albo jest trollem albo kompletnym debilem

    •  

      pokaż komentarz

      no wiadomo, potrzeba nam sprawiedliwości społecznej... chyba zapomniałeś, że socjalizm już u nas był i właściwie to sobie za bardo nigdzie nie poszedł.

      @NieMuszeWszystkichLubic: I nigdzie nie pójdzie, zresztą jak na całym zachodzie. Mamy demokracje i większość, czyli ci biedniejsi wybierają. Jeżeli ich zostawimy samych sobie, to następnie wybiorą partię, co obieca 2000 zł na miesiąc na biedną rodzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Kwestia jak się ma do tego emigracja. Czy wyjeżdżała głównie obecna/przyszła klasa średnia czy raczej robotnicy. Jeśli robotnicy, to w przypadku gdyby zostali pewnie byłoby jeszcze gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol:

      zaorałeś tym wpisem, a jeśli ktoś tego nie rozumie tzn. że albo jest trollem albo kompletnym debilem

      Przecież tamten wpis tyle samo warty co ten artykuł na parkiecie. Samo stwierdzenie:

      > Miliarderzy olewają budowę fabryk bo wolą wyciągać 20-30% ze spekulacji na giełdzie niż inwestować w fabryki

      Pomija jedną bardzo ważną kwestię - pieniądze wydane na spekulacje trafiają do przedsiębiorstw i tyle. Czyli taki miliarder, kupując nowe akcje de facto płaci, żeby tę fabrykę wybudować.

      @mtosny: @ramzes8811:

      Wiecie, przecież tytuł zwyczajnie kłamie. Już na początku tekstu mamy:

      Ustalenia francuskich badaczy są szokujące. Malują zupełnie inny obraz nierówności dochodowych w Polsce, niż np. najpopularniejsza ich miara, współczynnik Gini'ego. W świetle tego wskaźnika Polska wygląda na kraj dość egalitarny pod względem dochodów po uwzględnieniu transferów społecznych. Wynosił on w 2017 r. 29,2 pkt., podobnie jak we Francji i Niemczech. Niższy był w 13 spośród 31 krajów, dla których dane podaje Eurostat.

      A w samej Europie jesteśmy trochę poniżej średniej:
      https://data.oecd.org/inequality/income-inequality.htm

      Przy czym wcale niedaleko nam do lidera, a do takiej np. Szwecji to już zupełnie blisko. Dodatkowa sprawa jest taka, że współczynnik Giniego rośnie, gdy kraj się rozwija i nawet na wikipedii stwierdzają, że:

      The Gini coefficient is a relative measure. Its proper use and interpretation is controversial.[51] It is possible for the Gini coefficient of a developing country to rise (due to increasing inequality of income) while the number of people in absolute poverty decreases.[52] This is because the Gini coefficient measures relative, not absolute, wealth. Changing income inequality, measured by Gini coefficients, can be due to structural changes in a society such as growing population (baby booms, aging populations, increased divorce rates, extended family households splitting into nuclear families, emigration, immigration) and income mobility.

      Ot, i tyle w temacie - artykuł może podaje fakt, ale później opisuje go w sposób tendencyjny i fałszywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Dobrze, bo leniwi zarabiają mniej a pracowici więcej także to dobre zjawisko

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      Międzynarodowy Fundusz Walutowy też zbadał sprawę i wyszło im, ze nierówności społeczne prędzej czy później zabiją wzrost gospodarczy. Sprawdzili też, że redystrybucja dochodów wbrew politykom i "ekonomistom" kierującym się chłopskim rozumem czy też rzeszom wielbicieli Korwina nie rujnuje wzrostu gospodarczego.

      Wg mnie jest to kwestia skali, i w ograniczonym obszarze może się tak stać w przypadku kiedy zgromadzony kapitał jest inwestowany w innym państwie (gospodarce) i tam generuje wzrost i odpływa z rodzimej gospodarki. Jednak na pewno nie potwierdza to tezy, że nierówności społeczne zabijają wzrost gospodarczy. To jest trochę temat jak z protekcjonizmem gospodarczym, który globalnie hamuje wzrost gospodarczy ale lokalnie może go zwiększać.

      Miliarderzy olewają budowę fabryk bo wolą wyciągać 20-30% ze spekulacji na giełdzie niż inwestować w fabryki -nie dość że zysk mniejszy to jeszcze biedaki i tak nie mają kasy aby kupić to co się tam wyprodukuje.

      nie generalizuj spekulacja jest ułamkiem inwestycji i nikt o zdrowych zmysłach nie przeznacza całego kapitału na spekulacje ;) a już na pewno nie miliarderzy. Natomiast inwestowanie na giełdzie wspiera duże przedsiębiorstwa i pomaga zrealizować potężne inwestycje na których nawet pojedynczych miliarderów nie stać. I to w dużej mierze takie inwestycje pchają ten świat do przodu... a nie 500+ na bombelka....

      Prosty przykład inwestycja w nowe technologie, które potencjalnie mogą dać dużo zarobić ale nie wiadomo czy tak będzie bo najpierw trzeba przeznaczyć dużo kasy na badania testy wynalazki itp. itd. Gdyby nie było kumulacji kapitału, żeby zaryzykować w produkcje i inwestycję i odpowiednio bogatych ludzi jako rynek zbytu to nie powstał by np komercyjny telefon komórkowy czy laptop gdzie pierwsze sztuki kosztowały krocie.

      @Rider_Paw_Patrol:

      zastanówmy się czy aby na pewno wydawanie pierdyliarda $$$ na takie fanaberie jest sensowne i przynosi korzyści społeczeństwu ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

      Przynosi dużo bardziej niż dobra konsumpcyjne najniższych potrzeb ale to trzeba spojrzeć szerzej. Ilu pracowników trzeba aby takie auto powstało ilu dostawców i rodzin. Dodatkowo najnowsze technologie w tym aucie i rozwiązania mają szansę się na tyle spopularyzować, że w przyszłości pojawią się w autach dla ludzi. Gdyby nie było ludzi, których stać na innowacyjne i najnowsze technologie to nie byłoby szansy w przyszłości ich dopracować i spopularyzować na tyle, żeby janusz z bombelkami mógł sobie na nie pozwolić. I jeździłbyś dalej maluchem bez klimy jeżeli w ogóle...

      Generalnie temat rzeka i bardziej na poziomie idei, ale na pewno nie dam sobie wmówić, że redystrybucja dóbr za frajer jest w długiej perspektywie korzystniejsza od wolnego rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Jedna rzecz to nakręcanie konienktury i przelewanie z garnka do garnka, ale ani przez moment w Twojej całej wypowiedzi nie ma o tym, że obecnie ludzie przez wszystkie te programy socjalne rezygnują z pracy bo więcej samotna matka zarobi nie kiwając palcem w bucie niż idąc do roboty.
      Poza tym jak duży procent osób pracuje na minimalną stawkę, a drugą wypłatę dostaje pod stołem.

      Rację ma i część kucy mówiąc o tym, że koszty pracodawcy na tą chwilę są naprawdę spore dlatego naprawdę przy obecnych marżach czasem ciężko dać więcej hajsu. Racje ma też lewica mówiąc o tym, że obecnie najbiedniejsi mają kosmiczne podatki pod względem zarobków jak policzy się to procentowo.

      Tylko czy naprawdę szatniarz bez wykształcenia ma zarabiać 4000 zł na rękę? A profesor z uczelni oddawać 70 % pensji? Da się wymyślić coś bardziej po środku i lepszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: jak byś nie wiedział matole, to objaśniam, że produkcja super samochodów, szybkich, ładnych i drogich przyczynia się do rozwoju tych tańszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811: dlaczego źle? Mowa jest przecież o równości wynikowej, a nie o równych szansach. Czyli co najlepiej by było gdyby wszyscy tyle samo zarabiali?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: > zastanówmy się czy aby na pewno wydawanie pierdyliarda $$$ na takie fanaberie jest sensowne i przynosi korzyści społeczeństwu

      ale czy pieniądze płacone za tak luksusowy produkt ulegają zniszczeniu? Właściciel marki bierze do portfela realny koszt, tj. powiedzmy 10-15% ceny, a resztą pali w piecu? Nie. Te pieniądze idą do właściciela, jego pracowników, podwykonawców, pozwalają na dalszy rozwój i po prostu zasilają skomplikowany system "naczyń" firmy i podmiotów z nią powiązanych.
      Więc z twojego punktu widzenia jest to zbędna fanaberia, ale z czysto rynkowego punktu to po prostu dalsze trwanie danego biznesu, z którego korzysta szereg ludzi.
      Oczywiście, zamiast produkować drogie samochody, mogliby (bezpośrednio) zajmować się czymś, co pomaga biednym, ale ze zgromadzonych pieniędzy mogą też (pośrednio) wspierać wszelkie organizacje, które pomagają biednym za kasę bogatych.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: jak jest rowno to jest po rowno gowno ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811:Sprawiedliwość jest ważniejsza od tego, żeby roszczeniowa patologia poczuła się dobrze. Widać jak na dłoni, że u nas to sztuczne wyrównywanie tych naturalnych nierówności stało się źródłem napięć, bo kto normalny czepiałby się matki z czworgiem dzieci, gdyby sama je utrzymywała?
      Każdy powinien zarabiać rynkową wartość swojej pracy. W równości nie ma nic szlachetnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Pomija jedną bardzo ważną kwestię - pieniądze wydane na spekulacje trafiają do przedsiębiorstw i tyle. Czyli taki miliarder, kupując nowe akcje de facto płaci, żeby tę fabrykę wybudować.

      Natomiast inwestowanie na giełdzie wspiera duże przedsiębiorstwa i pomaga zrealizować potężne inwestycje na których nawet pojedynczych miliarderów nie stać.

      @rysiul86: @angor86: Nie macie pojęcia jak działa giełda. Firma dostaje zastrzyk gotówki raz przy emisji akcji. Później obrót jej akcjami w żaden sposób nie wpływa na stan firmy.

      I akurat na giełdzie jest mniej firm niż więcej i to nie one budują nasze PKB.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: Wszystko co robi majętny człowiek musi być pożyteczne dla "społeczeństwa"? Dla kogo ty w ogóle żyjesz? Dla przypadkowych osób, których nawet nie znasz?

      pokaż spoiler Protip, to zawsze jest pożyteczne, tylko o tym nie wiesz. Tak działa ekonomia.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1565249109470.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: >Międzynarodowy Fundusz Walutowy też zbadał sprawę

      No bo przyczyną największych nierówności wcale nie jest rewolucja sektora bankowego z ostatniego stulecia. Fed, sszok nixona, zabetonowanie sektora bankowego na nowe podmioty, czy utworzenie imf która by ten nowy porewolucyjnej ład narzucała innym krajom oczywiście tylko sprzyja równościom społecznym. Istota powstania IMF było właśnie podbój międzynarodowych rynków przez dolara po porozumieniach bretton Woods.

    •  

      pokaż komentarz

      @oguras: heh to nie wiesz w takim razie jak mają "ubodzy" na wsiach - gdzie mają hajs na bombelki jeśli je mają (to wszyscy, ale razem to chce podsumować), z MOPSU mają nawet ponad 600-800zł na osobę - jeśli ziemi nie masz to ci praktycznie wszystko się należy, mam od siebie rodzinę (patolę) która nie ma ziemi, więc nie wykazuje dochodów, z samych zasiłków mają ponad 2200zł msc + węgiel zawsze na zimę, chociaż palą drzewem bo mają taki piec że węgiel nie idzie się rozpalić, do tego 3 bombelków i już masz 1500zł. Czyli mniej więcej 2200+1500=3700zł, On jako facet znajduje różne fuszki (kiedyś jak jeszcze nie pił to był bardzo dobry murarz/tynkarz) i jak go ktoś bierze (nie do dużych robót bo nie skończy), tylko np: wytynkować pomieszczenie - bierze (na serio i ludzie mu płacą) 30zł za tynk z m2. Jak na moje oko, jak nie złapie go cug to wyciągnie lekką ręką 3k na rękę. Więc wychodzi 6700zł. Mało? to ubodzy ludzie? fakt że pijaczki, ale nigdy nie bierze na krechę w sklepie, telefony najnowsze, w domu jak to w domu patoli - średnio (bo kiedyś ich córce naprawiałem komputer bo rozj?%%li podczas jakiejś libacji jak widziałem).

      W skrócie - ludzie nie mający ziemi, mają lepiej niż ci co mają (mówie o normalnej ilości np: 3-10ha) bo ziemię trzeba uprawić, a nie raz koszty są większe niż zyski, i jak się skończą dopłaty, dotacje to wtedy po dupie każdy rolas dostanie.

      Jak ktoś w Polsce wie gdzie się udać to dobrze na tym wychodzi, dlatego uważam że artykuł i ten wykres jest z doopy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Koryntiusz:

      Natomiast inwestowanie na giełdzie wspiera duże przedsiębiorstwa i pomaga zrealizować potężne inwestycje na których nawet pojedynczych miliarderów nie stać.

      @rysiul86: @angor86: Nie macie pojęcia jak działa giełda. Firma dostaje zastrzyk gotówki raz przy emisji akcji. Później obrót jej akcjami w żaden sposób nie wpływa na stan firmy.

      Dziękuję za jednoznaczne i stanowcze wyjaśnienie stanu mojej wiedzy :D, a tak serio to być może użyłem zbyt dużego skrótu myślowego ale nie chciałem wydłużać i tak długiego posta. Słowa klucz "wspiera" i "pomaga" odczytałeś jako "zastrzyk gotówki".
      Tak samo ja mogę Ci zarzucić, że nie wiesz jak działa giełda jeżeli rzucasz tekstem "Później obrót jej akcjami w żaden sposób nie wpływa na stan firmy." co jest oczywistą nieprawdą :)
      Jednak jeżeli po przeczytaniu mojej pierwszej wypowiedzi zarzucasz mi, że nie wiem jak działa giełda to wydaje mi się, że nie mamy o czym dyskutować. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: Są korzystne dla społeczeństwa bo McLareny to wspaniałe samochody i można podziwiać ich piękno i godne brzmienie na ulicach. Ty możesz zastanowić się z kolei jaką korzyść przynoszą twoje zakupy kiełbasy krakowskiej lub pasztetu, bo przecież zawsze można jeść chleb z masłem a wszystko co więcej to fanaberie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ramzes8811 ale jak PiS próbuje to zmienić to już hurr durr komunizm ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny:
      Ostatnio tak podchodzę do całej polityki. Zmieniają się warunki dyktowane przez cwaniaków zatwierdzane przez idiotów. Kryzys za kryzysem, na których jak zwykle większość traci, mniejszość się dorabia. Trzeba kombinować jak być w tej dorabiającej się w kryzysach mniejszości i tyle.

      Cały świat tak wygląda. Rodzi się sarenka, głównie po to, żeby zostać pożarta przez jakiegoś drapieżnika czy człowieka. Albo skończyć pod samochodem. Może część z sarenek sobie pożyje. Z ludźmi podobnie.

      Całe życie to próby niszczące. Jednym z elementów zimnej wojny która trwa stale i w każdym systemie jest sianie strachu, manipulowanie emocjami tłumu. Żeby nienawidzili jednej z partii (tej drugiej, zawsze tej drugiej), żeby byli przekonani, że "biorą udział" w ważnych rzeczach, chociaż tak naprawdę jest dokładnie odwrotnie.

      Tych 10% najbogatszych bierze udział w budowaniu rzeczywistości, kraju, ekonomii. I swojego własnego życia. Nie przez gorączkowanie się wysrywami mediów i skakanie sobie do gardeł, ale dzięki "robieniu swojego" - czyli szukania wyjścia z każdej sytuacji, rywalizację w grze pomimo tego, a w zasadzie z założeniem, że przeciwnik praktycznie nigdy nie gra fair.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedzieć, że program 500+, który okazał się być nie tyle programem demograficznym a redystrybucyjnym mógł mieć zbawienny wpływ na naszą gospodarkę(choć ja bym w niego nie brnął:)) to już prawdziwe herezje na wykopie:)

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Bo wielkim grzechem 500+ było kryterium dochodowe na pierwsze dziecko. Czyli otrzymasz pieniądze innych pod warunkiem że nie pracujesz bądź pracujesz na czarno. A jeśli pracujesz i niewiele zarabiasz to jeszcze ci dołożymy podatek oraz napędzimy wzrost cen. Ludzie pracujący widzieli że mimo wysiłku kombinatorzy i zwykłe lenie zaczęli mieć się lepiej od nich. Wyrównywanie poziomu życia powinno działać kompletnie odwrotnie. Trzeba by polepszyć poziom życia ludzi którzy całe życie chodzą do pracy od rana do wieczora utzymując ten kraj a mają wielki problem jak trzeba kupić nową kurtkę czy buty na zimę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: W którym miejscu w Polsce nie masz równego dostępu do edukacji? Baaa, masz dostęp do bibliotek, internetu, a książki kosztują śmieszne grosze.

      Z tego co widzę 8k to 10% najelpiej zarabiających. Nie kończąc studiów (przerwane bo to był mem) i wydając całe 40zł na używane książki na olx oraz używając internetów wykształciłem się sam do tych zarobków...

      Mało tego większość znajomych (każdy w innym zawodzie) też jest w tych 10%...

      Nie mówiąc o tym, że aktualnie nawet nie trzeba być wykształconym by tyle zarabiać - wystarczy dobry zawód w ręku i robienie swojej roboty dobrze. Mówię o mechanikach, pracownikach budowlanych, spawaczach, kosmetyczkach itp

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: twoja teoria o gospodarności tych 10% ma sens tylko wtedy jeśli zakładasz, że te osoby legalnie i zgodnie z prawem dorobiły się tego majątku (pomijam już fakt ile z tego kapitału dostali w spadku i że być może bez tego nie byliby w stanie się go obecnie dorobić).

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side: twierdzisz że jak wpadasz w drugi próg podatkowy to płacisz mniej procentowo niż ci, którzy w drugi próg nie wpadają?

    •  

      pokaż komentarz

      @deexteer: Nie, choć parę lat temu w jednej z analiz Klubu Jagiellońskiego taka konkluzja w odniesieniu do specyficznych przypadków również się pojawiła. Miałem na myśli to, że system podatkowy w całości (PIT, CIT, składki na ZUS itp., VAT) jest skonstruowany w taki sposób, że powyżej pewnego progu dochodów z działalności gospodarczej w skali całego roku Twoje obciążenie podatkowe zaczyna się procentowo zmniejszać w porównaniu do zarabiających mniej. Tu masz najświeższy raport na ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: dawno temu i nieprawda. Ubożenie większości mieszkańców USA pokazuje że to tylko mokre sny Korwina. Największy wskaźnik szczęśliwości jest w krajach z niskim rozrzutem, np. w Danii. Taki rozrzut to cecha Europy z XVIII i XIX wieku, ja bym wtedy nie chciał żyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol:

      zastanówmy się czy aby na pewno wydawanie pierdyliarda $$$ na takie fanaberie jest sensowne i przynosi korzyści społeczeństwu ( ͡€ ͜ʖ ͡€) dodajmy przy okazji że nie są one warte takich pieniędzy, bo płaci się za markę

      Ja zawsze myślałem, że bolszewicy już dawno wygineli, ale widzę że ich geny dalej przetrwały. To jak towarzyszu? Rozkułaczamy?

    •  

      pokaż komentarz

      W artykule opisano pewien fakt. Ale to dobrze czy źle, że tak jest? Mamy się cieszyć, czy płakać?

      @mtosny: Wielu na wykopie to pewnie cieszy bo dla nich idealny system to monarchia gdzie jeden czlowiek (rodzina) ma wszystko a reszta zapieddala na niego bez jakichkolwiek praw do konca zycia.
      Taka nirvana kapitalizmu kiedy w koncu najlepszy z najlepszych zgarnie cale bogactwo i wyroocha wszystkich innych.
      ..
      (Jedyny problem to taki ze w obecnej sytuacji trzeba by ludziom pozabierac paszporty bo uciekna z tego kapitalistycznego raju zanim osiagnie nirvane)

    •  

      pokaż komentarz

      @mtosny: Wyższe nierówności przekładają się na spowolnienie wzrostu gospodarczego.

      https://www.oecd.org/newsroom/inequality-hurts-economic-growth.htm

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: przedstawione przez Ciebie auta to zazwyczaj połączenie hobby z inwestycją, takie niskoseryjne supersportowe samochody to bardzo dobra lokata kapitału, a zarazem budowa wizerunku właściciela. Rzadko kiedy te auta tracą na wartości, bo zazwyczaj już po wyjeździe z salonu zyskują na rynku wtórnym. Będąc bardzo bogatym łatwiej jest pomnażać zasoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieMuszeWszystkichLubic:

      @ramzes8811: no wiadomo, potrzeba nam sprawiedliwości społecznej... chyba zapomniałeś, że socjalizm już u nas był i właściwie to sobie za bardo nigdzie nie poszedł.
      Nie, bardziej nam potrzeba 40% klina podatkowego od niskich pensji. Patrz jak super się goli biedaki robaki ( ಠ_ಠ)

      @mtosny:

      A może jest też druga strona medalu.
      Przede wszystkim jest pierwsza strona medalu, o której napisałem powyżej.
      Weźmy taką pensję minimalną. Aby ją wypracować, pracownik musi dla firmy przynieść 2710 zł dochodu (€627 xD). Od tego trzeba odprowadzić łącznie aż 40% podatków i zostaje na rękę jakieś 1633 zł (€378 XDDD).
      Hurr ale na zachodzie są wyższe podatki durr.
      Otóż nie! Nigdzie w żadnym cywilizowanym kraju nie ma tak beznadziejnie szkodliwych, krzywdzących i kontr-skutecznych podatków od pensji o tak niskiej sile nabywczej. Kopanie leżącego. To samo ze sztywnym abonamentem za wielce łaskę możliwości prowadzenia działalności, gdzie podatek może wynieść 1000% i więcej, a przy braku dochodu zmierza do ∞%

      Póki te dwie rzeczy nie ulegną zmianie to jasnym jest, że rządzący celowo trzymają Polaków w biedzie.

      Tak jeszcze w ramach ciekawostki, a nie argumentu gdyż wiadomo, że tego typu przeliczanie nie jest miarodajne. Gdyby ktoś zarabiał w UK polską minimalną, czyli poniżej £6k rocznie, to by zapłacił zero podatków (również zero "ZUSu").
      Ba, nawet gdyby zarabiał 2x polską minimalną to by wciąż zapłacił zero dochodowego i jakieś grosze na "ZUS".

      U nas jeszcze długo nie będzie dobrze przy takim wyzysku podatkowym ludzi najmniej i niewiele zarabiających.
      Bardzo trudno jest wejść na wyższy poziom gdy cały hajs zarobiony się wydaje na podstawowe utrzymanie i żywność, a jeszcze brakuje, więc trzeba brać nadgodziny albo dodatkowe fuchy, więc nawet nie ma czasu ani energii żeby się coś dokształcić czy w ogóle usiąść i pomyśleć co dalej...

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli ludzie nie mają kapitału i mimo tego, ze ciężko pracują nie mają kasy, żeby coś sobie kupić -firma traci konsumenta.
      Geniusz nie ma za co zrobić studiów i pracuje jako parkingowy żeby przeżyć -nie stworzy żadnego genialnego wynalazku, a nawet jak coś wymyśli to nie będzie miał jak i za co tego wdrożyć. Koncern nie zatrudni geniusza i straci wybitnego pracownika bo ten bez studiów walczy o kasę na rachunki cieciując na parkingu.
      Miliarderzy olewają budowę fabryk bo wolą wyciągać 20-30% ze spekulacji na giełdzie niż inwestować w fabryki -nie dość że zysk mniejszy to jeszcze biedaki i tak nie mają kasy aby kupić to co się tam wyprodukuje.


      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: No w końcu widzę że ktoś sensownie opisuje problem zbyt dużych nierówności w społeczeństwie.

      Dla innych. Różnice muszą być by było opłacalnym wspinać się po drabinie społecznej ale za duże nierówności też są złe. Dlaczego? Bo biedny wtedy jest tak biedny że NIGDY się nie wybije bo musi robić by mieć na chleb. A przekroczenie tej cienkiej linii gdzie ludzie nawet zdolni i zaradni jednak tracą możliwość awansu społecznego bo cokolwiek by nie zrobili to NIGDY się nie wybiją jest negatywne dla całego społeczeństwa. Bogacze nie wspierają gospodarki luksusowymi jachtami, zegarkami, samochodami etc. bo raz wspierają tym głównie gospodarkę zagraniczną, dwa wartość tychże dóbr głównie polega stereotypowej wartości statusu danej marki aniżeli prawdziwej wartości technologicznych jej osiągnięć, trzy nawet gdyby ... to i tak wartość takiej gospodarki dla luksusowych klientów to i tak jest to marny procencik.

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma, a Ci wszyscy co mają takie zarobki, to oszuści, krętacze lub złodzieje VAT z parasolem ochronnym

      @jwayler: W rodzinie jest osoba mająca firmę doradztwa podatkowego. W zasadzie zawsze i wszędzie jest niechętna by cokolwiek mówić (trochę to postrzega jako analogię do tajemnicy lekarskiej i chwała jej za takie podejście). No ale kiedyś jednak zluzowała i dała się pociągnąć opowieściom, historiom w gruncie rzeczy dla nas totalnie anonimowym bo zupełnie inny rejon Polski a i odpowiadała na pytania.

      I co jest najlepsze. Jak tak zaczynaliśmy dociekliwie pytać o biznes tego typu na przykładzie anonimowej firmy X, czy biznes innego typu firmy Y, to zawsze ale to zawsze okazywało się że gdzieś firma robiła jakiś półlegalny knyf na ktoś nie miał jakiś zezwoleń ale kto inny mu się podpisywał, ktoś coś woził ale ale w sumie nie powinien, ktoś zatrudniał mniej osób niż z fizycznie powinny zapewnić ciągłość godzin pracy, pełno takich szczegółów. Ergo odniosłem wrażenie że faktycznie sam nie jestem dobrym w biznesie bo chcąc uczciwie faktycznie bym nie zarobił a na wiele takich drobnych kłamstewek by nie wpadł. Dosłownie każdy przykład zawsze kończył się gdzieś jakimś kombinatorstwem. A co najlepsze gro osób uważa że to jest OK, że to jest zaradność ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Rider_Paw_Patrol: wyprodukować takie cudeńko wymaga nakładów pracy inżynierów, fizyków, mechaników itd.

      Dodatkowo jeszcze dział kontroli jakości, ileś sztuk do stracenia na testy - czyli czynniki wpływające na jakość i marżę itd. można przypuszczać.

      Nikt by ci czegoś takiego nie zbudował, gdyby każdy miał równo. Tak samo nikt by ci nie zbudował rakiety, czy autonomicznego samochodu.

      Koszt wejścia w zaawansowane technologie to potężne koszty inwestycyjne obarczone ryzykiem.

    • więcej komentarzy(43)

  •  

    pokaż komentarz

    i tu właśnie mamy sedno "problemu" - skąd się bierze tak duże poparcie dla partii rządzącej, oraz kto lub co($$$) tak naprawdę dziel "Polki i Polaków"

    •  

      pokaż komentarz

      @kriksos-stefanos: @jaryba13: przecież to nie jest problem. Problemem byłoby gdyby np. Programista zarabiał dwa razy więcej od powiedzmy sprzątaczki jak to jest w wielu krajach np. Norwegii. Na zachodzie różnica między zarobkami inżynierów a zwykłych roboli jest mała.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty to już było. Nie wypaliło. Precz z komuną!

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991 no nie mogę się zgodzić z Tobą. Dobry, doświadczony specjalista, we Francji(to chyba zachód, nie?) np. w branży budowlanej zarobi miesiecznie 2500€. W branży IT, 3500 i więcej, w zależności od umiejętności negocjacyjnych i stosowanej technologii. Więc z tą "małą różnicą", nie przesadzałbym. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: no to motywuje żeby zostać programistą w tamtych krajach xD

    •  

      pokaż komentarz

      Problemem byłoby gdyby np. Programista zarabiał dwa razy więcej od powiedzmy sprzątaczki jak to jest w wielu krajach np. Norwegii.

      @Marek1991: Dlaczego byłby to problem? Co Ci nie pasuje, w tym że wykwalifikowany pracownik zarabia dwa razy więcej niż bezmózga sprzątaczka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: tylko że w Norwegii wszyscy chcą być programistami a sprzątać nie ma komu.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak działa demokracja z głupim i tępym społeczeństwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991 czyli musi być różnica 15x? Żebyś poczuł się lepiej od byle sprzątaczki?

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: Dla niego problemem jest to że tylko 2 razy więcej. Dla niektórych najlepsze wynagrodzenie za pracę to świadomość, że mają o ileś lepiej niż kto inny. Jedyna słuszna droga to wynagradzanie programistów kwotą 15k i pozostałych na minimalnej żeby mogli się poczuć ważni.

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna bo on musi zarabiać 15x więcej

      Teraz nie wystarczy mieć w życiu więcej i lepiej

    •  

      pokaż komentarz

      @jaryba13

      @kriksos-stefanos: odpowiedź jest jedna; KASA

      Wasze komentarze uwypuklają gdzie naprawdę tkwi problem

      źródło: assets.entrepreneur.com

    •  

      pokaż komentarz

      Problemem byłoby gdyby np. Programista zarabiał dwa razy więcej od powiedzmy sprzątaczki jak to jest w wielu krajach np. Norwegii. Na zachodzie różnica między zarobkami inżynierów a zwykłych roboli jest mała.

      @Marek1991: dlaczego to miałby być problem? Tak właśnie jest na zachodzie i ludzie jakoś żyją. Dzięki temu sprzątaczka czy robol nie czują sie jak podludzie tylko dlatego, że komuś innemu dopisalo więcej szczęścia na rynku pracy. Poza tym ktoś przecież musi byc tym robolem, więc czemu nie może żyć jak człowiek ze swojej pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991 Chodzi o to, że zwykłe zawody też muszą być odpowiednio wynagradzane. Sprzątaczka codziennie wdycha tyle chemii, którą z resztą sama rozpyla, że co najmniej o kilka lat jej to skraca życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaryba13: nie kasa, kasa jest jedynie wynikiem... problem naszego społeczeństwa tkwi w zakorzenionym przez komunę lenistwie. Kiedyś, nieważne co robiłeś, jakie studia czy szkołę skończyłeś to i tak żyło ci się tak samo jak reszcie społeczeństwa, a jak były różnice to niewielkie. W taki sam sposób rodzice z mentalnością ze starego systemu wychowywali swoje dzieci, ba dzieci nie są glupie...dzieci same podpatrują zachowanie rodziców i poźniej nawet nieświadomie zachowują się podobnie. Podam przykład na swoich bliskich czy znajomych..oczywiście wszyscy tylko narzekają ale nikt nie robi nic żeby cokolwiek zmienić. Na moje pytanie kiedy ostatnio ktoś z nich chciał nauczyć się czegoś nowego, przeczytał jakąś książkę czy zainteresował się jakimś szkoleniem czy konferencją zawsze są setki wymówek..ale już każdy wie jakie są wyniki meczyków, co tam leci teraz na netflixie itp. W naszym kraju ludzie bez kompetencji i PLANU na SIEBIE, zabierają się za bezmyślne podejmowanie decyzji, które mają wpływ na resztę ich życia, a później tylko narzekają. Skończył się komunizm, jak chcesz coś osiągnąć musisz się postarać i dać z siebie wszystko i jeszcze liczyć się z tym, że znajdzie się kilka osób które będą starać się chociaż równie mocno jak ty aby osiągnąć to samo. Nie robiąc nic, człowiek tylko się cofa i skazuje na średnią krajowa, no chyba że mu się poszczęści to ciut więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      W naszym kraju ludzie bez kompetencji i PLANU na SIEBIE,

      @kill0l: Myślę, że jest to bolączka większości krajów, w tym także wysoko rozwiniętych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marek1991: Na zachodzie różnica między zarobkami jest mniejsza niż u nas. Ale jeszcze zależy gdzie na zachodzie. W Niemczech minimalna płaca w 2019 to 1,557.00 EUR. Ogarnięty programista na etacie dostanie czterokrotność tego. W Norwegii minimalna rocznie to ca. 330k NOK (1NOK= 0,4PLN). Programista dostanie w Oslo 500k NOK. Patrząc dalej na zachód: USA, California -sprzątaczka 25-30k USD, senior java dev 100-120k USD.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubson93: Nie żeby mogli się poczuć ważni, ale żeby ktokolwiek chciał tym programistą/lekarzem/specjalistą być. Jeśli poświęcasz lata życia na naukę, dokształcanie się, staże, nadgodziny, a ostatecznie zarabiasz podobnie/niewiele więcej od kasjerki to gdzie tu motywacja? I to na stanowisku z wielokrotnie większą odpowiedzialnością.

    •  

      pokaż komentarz

      sprzątaczka czy robol nie czują sie jak podludzie tylko dlatego, że komuś innemu dopisalo więcej szczęścia na rynku pracy

      @Vielokont Sprzątaczka zarabia mniej, bo nie dopisało jej szczęście na rynku pracy? Co wy k%@!a ćpiecie XD
      Sprzątaczka zarabia mniej, bo nic nie umie i zastąpić może ją każdy. "Robol" zarabia mniej tylko jeśli jest słaby w tym co robi - gwarantuję Ci, że robol fachowiec na niskie zarobki nie narzeka. Pecha to mogą mieć pracownicy w budżetówce, a nie ludzie, którzy na wolnym rynku wykonują prace niewymagające jakichkolwiek umiejętności, doświadczenia i wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dajpanjuzspokoj mój kolega (pewne info) na start po studiach (IT) miał 40k funtow rocznie w UK. Bez doświadczenia

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachodzie różnica między zarobkami jest mniejsza niż u nas. Ale jeszcze zależy gdzie na zachodzie. W Niemczech minimalna płaca w 2019 to 1,557.00 EUR. Ogarnięty programista na etacie dostanie czterokrotność tego. W Norwegii minimalna rocznie to ca. 330k NOK (1NOK= 0,4PLN). Programista dostanie w Oslo 500k NOK. Patrząc dalej na zachód: USA, California -sprzątaczka 25-30k USD, senior java dev 100-120k USD

      @Kot_w_butach7: wynika to z tego o czym pisałem wyżej. Nie oszukujmy się, mało kto będąc młodym człowiekiem marzy o tym żeby całe życie wykonywać zawód sprzątaczki. Idąc dalej w krajach zachodnich widocznie jest na tyle dużo osób, które postanowiły się rozwijać, że po prostu brakuje rąk aby wykonywać taki zawód jak sprzątaczka. Natomiast jest więcej ogarniętych programistów..oznacza to tyle, że róznica między zarobkami sprzątaczki i programisty będzie znacznie niższa niż w takiej Polsce. Sprzątrczce trzeba zapłacic więcej aby sie znalazł ktoś chętny do pracy, a programistów jest dużo więc nie trzeba im płacić kilku średnich krajowych. Natomiast w naszym kraju, gdzie do największych pracodawców należy biedronka i większość społeczeństwa REALNIE patrząc nie ma fachu w ręce, także do wykonywania prostych zawodów jest mnóstwo osób, natomiast fachowców jest niewielu. Dlatego w prostych zawodach zarabia się minimalną, a fachowcy mają po 10-30k i więcej. Wg mnie duży problem odgrywa tutaj cały system szkolnictwa, który skupia się jedynie na przekazywaniu teorii która nie jest związana z rzeczywistym życiem i potrzebami rynku pracy. Każdy obywatel marnuje kilka lat nauki tylko po to żeby nauczyć się czegoś co potencjalnie mu się nie przyda w przyszłości. Oczywiście to dzieje się w każdym kraju, ale widocznie w naszym bardziej. Dodatkowo jeszcze kwestie mentalności..ale raczej w drobnym procencie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie robiąc nic, człowiek tylko się cofa i skazuje na średnią krajowa, no chyba że mu się poszczęści to ciut więcej.

      @kill0l: Nie ma nic zlego w sredniej krajowej. W Polsce to co prawda wciaz biedowanie, ale na zachodzie za srednia mozna naprawde niezle zyc. Ale to tylko pokazuje, jak malo zarabia sie w naszym kraju.

      W naszym kraju ludzie bez kompetencji i PLANU na SIEBIE, zabierają się za bezmyślne podejmowanie decyzji, które mają wpływ na resztę ich życia

      No tak, takie rzeczy to tylko w Polsce. Za granica wszyscy sa oswieceni, nie to co ten nasz zascianek (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: Cóż, chyba idealny model społeczny to ciągły rozwój i zostawanie specjalistą. Ja jak miałem 18 lat nawet układałem kostkę brukową, potem studia, pierwsza praca, 2 praca, specjalizacja, studia podyplomowe.

      Jedyny problem - w polsce inż. specjalista dalej zarabia psie pieniądze. Ale jak ma się już jakiś fach i wiedzę, to rok nauki języka i można jechać do Niemiec, Anglii, Skandynawii i pracować, za normalne pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l chyba nie, bo ci co za komuny mieli dobrze to dziś mają bardzo dobrze a ci co mieli źle mają jeszcze gorzej. Widzisz z resztą pewnie sam ze u nas ciężko jest wyjść z biedy. Człowiek nie jest głupi i sam widzi że jeśli ciężko pracuje i ma z tego wiele kasy to pracuje jeszcze ciężej ale jeśli ciężka praca niepoplaca to się zaczyna kręcenie lodów tworzenie różnych grup przestępczych itd. albo nic nie robienie skoro się nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, takie rzeczy to tylko w Polsce. Za granica wszyscy sa oswieceni, nie to co ten nasz zascianek (-‸ლ)

      @Vielokont: nie mówię, że za granicą wszyscy są 'oświeceni' ale z mniejszej dysproporcji w zarobkach oznacza, że więcej osób chce się rozwijać. Jak w PL sprzątaczka zarabia X, a programista 6X, natomiast w USA sprzątaczka Y a programista 3Y nie wynika to z tego, że u nas dyskryminuje się sprzątaczki... tylko z tego, że widocznie w USA jest dużo mniej osób chętnych do wykonywania tego zawodu niż w PL, natomiast w USA jest więcej procentowo wykwalifikowanych osób dlatego programista nie zarabia aż tyle razy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont słucham? Szczęścia? Dla Ciebie wiele lat nauki i za-pier-da-la-nia to jest szczęście? To jest stały tekst zazdrosnikow którzy w młodym wieku smigali po melanżach i się op%??!@!ali, prawda jest taka że sprzątaczka nie ma wykształcenia nie dlatego że jej się to nie udało tylko dlatego że kiedy trzeba było usiąść z książką to była p0lką, teraz jedyne na co może liczyć to miotła i mówi tu o szczęściu że ktoś jest informatykiem, lekarzem czy architektem.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzisz z resztą pewnie sam ze u nas ciężko jest wyjść z biedy.

      @Adunio: tutaj się nie zgodzę, sam jestem z raczej biednej rodziny, ale wykorzystałem w pełni darmowe 17lat edukacji w PL. Tyle, ze już w wieku 12-13lat miałem pełną świadomość, że to co będę robić w przyszłości zależy TYLKO odemnie i nikt mi nie pomoże. Takie myślenie pozwoliło mi osiągnąć zamierzone cele

    •  

      pokaż komentarz

      mówi tu o szczęściu że ktoś jest informatykiem, lekarzem czy architektem.

      @parogracz: Nie mialem na mysli tego, ze tylko i wylacznie szczescie jest wymagane do wykonywania tych zawodow (choc w pewnym stopniu rzeczywiscie jest niezbedne). Chodzilo mi raczej o to, ze np. w przypadku programistow to przynajmniej pionierzy mieli zajebiste szczescie, ze akurat ich dziedzina okazala sie tak bardzo dochodowa. Rownie dobrze mogli piwniczyc gdzies za okolice sredniej, tak jak bardzo wielu szeregowych inzynierow w jakichs firemkach. Niejeden inzynier ma o wiele wieksza odpowiedzialnosc i pracuje ciezej, niz informatyk, a zarabia znacznie mniej i nie ma owocowych czwartkow. Jaki z tego moral? Nie wiem.

      To jest stały tekst zazdrosnikow którzy w młodym wieku smigali po melanżach i się opierdalali

      Daruj sobie, nic o mnie nie wiesz. Ja z kolei takie wycieczki osobiste moglbym z powodzeniem nazwac typowa 'ja ci zaraz powiem, jak jest' januszerka. Ale tego nie zrobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @kill0l: brzmi sensownie, ode mnie plusik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont nie mówię personalnie o Tobie, możesz być tak samo księciem jak i podnóżkiem, mało o tobie wiem ( ͡° ʖ̯ ͡°). Co nie zmienia faktu że jest to stały tekst zazdrosnikow. W życiu może Ci się udać i zarobić naprawdę kosmiczne pieniądze i wtedy możemy mówić o szczęściu. Ale raczej nie kiedy mówimy o tym ze facet po kilku ładnych latach studiowania ścisłych i walce na śmierć i życie żeby się na te studia dostać zarabia dobrze. Dziś raczej ciężko zarabiać źle skoro masz fach na fali, istnieje jednak pewna wycena umiejętności jeżeli pójdziesz do korpo.

    •  

      pokaż komentarz

      nie mówię personalnie o Tobie

      @parogracz: w takim razie przepraszam za przesadzona reakcje, czasem nadmiar komentarzy na wykopie przesadnie uczula czlowieka na takie rzeczy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l hehe. I tu jesteś śmieszny. Ukrywasz się pod nikiem w takim razie podaj imię nazwisko abym cię znalazł na Wiki. Nie masz więc pojęcia co to bieda sam mówisz że ,,raczej biednej"
      ... Człowiek wychowany w prawdziwej biedzie widzący że rodzice zapiepszaja i nie mają z tego nic będzie złamany moralnie i czego nie kumasz?

    •  

      pokaż komentarz

      Na zachodzie różnica między zarobkami inżynierów a zwykłych roboli jest mała.

      @Marek1991: a w polsce zbrojarz zarabia więcej niż inżynier budowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @KrS1: Widzisz tylko kto wtedy będzie ten kraj budował? Madki i Bombelki? Stan kadr jest tragiczny, a niechęć do nauki ogromna. To jak ma być lepiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @troloking: Rząd ma idealny instrument w rekach do zmiany tego systemu. Skutki społeczne mogą być różne.

      Skończyć z pensją nett, brutto, pracodawca. Pensja 2 składnikowa, netto i brutto. Od razu każdy widzie ile pracodawca płaci.

      Potem wprowadzić zamrożenie składki ZUS i stworzenie progów ZUS. Obniżenie składek o polowe na dobry początek.
      Każdy zobaczy o ile ZUS jest mniejszy i zobaczy czy dostał taką podwyżkę. Pojawi się realna presja na wzrost pensji, przy nie zwiększaniu kosztów wytwórstwa.

      Ale takie działanie musiałoby wiązać się z: ukróceniem jakiegokolwiek socjalu na który kraju rozwijającego się mocno nie stać. Zostawić renty, emerytury czyli to na co ludzie pracują.

      Mocno przyciąć państwowe etaty w ZUS, Urzędy Pracy.

      No niestety, ludzie nie chcą się uczyć bo z tego niewiele mają. Poza IT w którym nauka i doświadczenie daje realny wzrost zarobków. Więc lepiej uczyć się mało, i języka i wyjechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l: W większości zgoda, chociaż różnice w zarobkach między sprzątaczkami a programistami wytłumaczyłbym raczej popytem i podażem na różnych rynkach oraz zastępowalnością oraz płacą minimalną. Sprzątaczka konkuruje jedynie na lokalnym rynku i jest łatwo zastępowalna. Programiści na rynku globalnym, a dzięki temu pracują za niemieckie, czy amerykańskie stawki, przy czym programistów na rynku globalnym brakuje. Mała różnica w Norwegii wynika z bardzo wysokiej pensji minimalnej. Przez co dysproporcje w płacy między sektorami maleją.

      Co do braku praktyk w edukacji- pełna zgoda. Podstawówka (nawet niepełna) i zawodówka, w której połowę czasu ludzie spędzaliby w normalnej pracy, a połowę na zajęciach teoretycznych.

      Jeżeli chodzi o ilość lat edukacji w PL, to długi temat. Przeorganizowanie systemu, zorientowanie na ucznia i wzięcie pod uwagę potrzeby przemysłu za 10, 20 lat. Do tego odpłatne studia (kredyt dla każdego, spłata w ciągu np. 10 lat, najlepszym 1% absolwentom umarzać kredyt). W ten sposób studenci poczuliby wartość studiów i mieli marchewkę aby dostać się do tych 1% najlepszych. A jeżeli ktoś chciał pójść na studia, bo nie miał planu na życie, to w momencie podpisania umowy kredytowej może nastąpiłoby otrzeźwienie. Albo w ogóle nie doszło do zmarnowania kolejnych lat na studiach- zamiast tego osoba mogłaby rozpocząć pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      w końcu wszystkim po równo

      @kaganiec_oswiaty: I tak wlasnie wyglada ekonomia liberalów - dwa razy mniej to "po równo".
      Szkoda ze tylu ich przy wladzy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Dajpanjuzspokoj: Źle porównujesz, specjaliści IT i inżynierowie w większości pracują zdalnie dla globalnych klientów. Dlatego oni porównują swoje zarobki z kolegami z całego świata a nie ze sprzątaczka w tym czy innym kraju. Większość interesów prowadzę w Niemczech czy USA a wydaje w PL i Portugalii. Czy należy moje wynagrodzenie porównywać z krajami gdzie wydaje czy gdzie zarabiam?

    •  

      pokaż komentarz

      hehe. I tu jesteś śmieszny. Ukrywasz się pod nikiem w takim razie podaj imię nazwisko abym cię znalazł na Wiki. Nie masz więc pojęcia co to bieda sam mówisz że ,,raczej biednej". Człowiek wychowany w prawdziwej biedzie widzący że rodzice zapiepszaja i nie mają z tego nic będzie złamany moralnie i czego nie kumasz?

      @Adunio: śmieszny to ty jesteś. Na szczęście zachowały mi się wspomnienia z odległego dzieciństwa jak to rodzice sobie musieli odmawiać wszystko żeby mi kupić ubrania czy żebym czasem zjadł jakiś owoc. Także niestety wiem co to znaczy ciężka sytuacja. Mimo tego wszystkiego, rodzice zawsze znaleźli dla mnie czas, żeby mnie wspierać w nauce i wpoić pewne wartości. Od 13 roku życia do 1 roku studiów w każde wakacje dorabiałem po 8-10h dziennie żeby mieć własne pieniądze. Od 2 roku studiów pracowałem już na etacie i studiowałem dziennie, więc wiem też co to codzienny zap@?#@!@. Koniec końców w wieku 31 lat, mam mieszkanie w dużym mieście, samochód, 0(zero) PLN kredytu i oszczędności tyle, że przez następne 4 lata mógłbym siedzieć i nic nie robić ( ͡° ͜ʖ ͡°) Każdy jest kowalem własnego losu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l jak gra w szachy z gołębiem... :/

    • więcej komentarzy(31)

  •  

    pokaż komentarz

    Wychodzi na to że 10% Polaków jest mądrych i zaradnych,reszta to debile. W sumie pasuje (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    A jaki ma być wynik z ludźmi przyzwyczajonymi mentalnie przez 45 lat do komuny, a teraz do datków socjalnych i kiełbas wyborczych? Oczywiste, że większość nie chce się wykształcić, poświęcić, inwestować, by potem zarabiać. Bo po co, kiedy to ciężkie i ryzykowne, a można napisać wniosek do miłościwego rządu i od tych 10% ludzi lepiej zarabiających otrzymać za darmo 1000+ i trzynastą emeryturę kosztującą łącznie 10 miliardów złotych. Nie będzie wielu tak potrzebnych krajowi inwestycji, ale będą za te pieniądze głosy emerytów jesienią. Nie opłaca się starać. Dzisiejszy widok na ulicy: 3 gości z wodociągów stoi koło dziury, czwarty podpiera samochód żeby się nie przewrócił, piąty siedzi w dziurze. I tak przez godzinę, zeszło 5 roboczogodzin w gospodarce narodu. Kto ma generować dochód narodowy? 60-latka w urzędzie skarbowym, która za PRL księgowała paliwo i cegły na dom dyrektorowi, a dzisiaj wyklikuje formularz przez 10 minut? 25-latka po kosmetologii której hobby to seriale i zakupy? 30-latek spec od klepania niemieckich wraków w warsztacie i przekręcania liczników, jedną ręką pchający wózek, drugą rzucający peta na chodnik? Jak wiosną byłem w przychodni, to 2 kobiety w 2 okienkach rejestrowały wspólnie jednego i tego samego pacjenta przez 10-15 minut, co człowieka kosztuje 340 zł składki miesięcznie k##%a! Między sobą śmiechy, do pacjentów jak wilczyce. W końcu dowiedziałem się, że najbliższy możliwy termin to zima. Do kogo można mieć pretensje, że jakiś dajmy na to dyrektor banku, który jest bystry, zarządza wieloma ludźmi, odbywa mnóstwo spotkań i rozwija skutecznie bank, zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie? Do nikogo, chyba że się ma komunę w mózgu i myśli "niech mi dadzą".

    Do tego edukacja. "Matury nie zdało 19,5 proc. tegorocznych maturzystów. Najwięcej z nich poległo na matematyce - w liceach oblał ją co dziesiąty, a w technikach - co piąty absolwent." Połowa zdających matematykę rozszerzoną dostała wynik 32% lub mniej. Ale najpopularniejszym kierunkiem jest informatyka... :) Będzie armia programistów-klepaczy 3k klasy hinduskiej, uczelnie otworzyły wrota i przepuszczą przez 5 rok tych którzy 15 lat temu odpadliby na 1. Drugi najpopularniejszy kierunek? Zarządzanie. W tym przypadku to kierunek wybiera studentów, nie studenci kierunek. Będą zarządzać informatykami. Trzeci? Psychologia. Psycholog wtedy też się przyda.

    Albo kraj pójdzie w stronę dobrej edukacji, innowacyjnej gospodarki, wolnego rynku i zniesienia socjalu za darmo, by mały ból zmobilizował społeczeństwo, albo będzie tylko gorzej. Początkowo ten Nowy Realny Socjalizm trochę wyrówna dochody ścinając osoby dochodowe i dając leniom, ale w pewnym momencie będzie z górki w stronę Grecji albo Argentyny. Wtedy będzie kilkuletnia paplanina tych wszystkich którzy są zadowoleni z władzy gdy władza o nich dba za czyjeś pieniądze, wtedy będzie machanie rękami co to się w Polsce porobiło. Za późno będzie. Wtedy dopiero przyjdzie nędza.

    •  

      pokaż komentarz

      A jaki ma być wynik z ludźmi przyzwyczajonymi mentalnie przez 45 lat do komuny

      @gotcha: Wiele z wysokich stanowisk jest zaklepane przez dzieci komunistów takich jak Wojewódzki, stołki sędziów są dziedziczone i pieniądze rozkradzione na biznesach za PRLu, wszędzie tak jest że dziecko aktora zostanie aktorem, dziecko muzyka zostanie muzykiem ale im biedniejszy kraj tym więcej stanowisk jest tylko dla wybranych a biznesy w rękach kumpli.

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: Bredzisz. Ściana tekstu a same brednie. Nie wiem czy widziałeś, a jak nie to zapytaj jak pracują ludzie na zachodzie, w jakim tempie, systemie i z jakimi benefitami zarówno ze strony państwa i pracodawcy.
      Wiecznie ten dziecinny argument o trzech gościach stojących z łopatami. Jakie to ma znaczenie jak ich szef jeździ X6, a kwota jaką bierze za tą robotę wystarczyłaby na to żeby stało ich jeszcze 20.
      Problemem jest administracja i dystrybucja dochodu i o to chodzi, a nie rewelacje które odkrywasz. To gadką wszczepiona takim młodym tygryskom przez polską szkołę 'busienesu' lat 90tych.
      Tak, że właśnie masz popier... bez prostowania pleców bite 7g i 50min, bo wiesz, jak "mi będzie dobrze, to tobie robolu też będzie lepiej"

    •  

      pokaż komentarz

      jak pracują ludzie na zachodzie, w jakim tempie, systemie i z jakimi benefitami zarówno ze strony państwa i pracodawcy

      @KrolWlosowzNosa: problem w tym, że ich na to stać, bo sobie wypracowali latami konsekwentnej pracy. My chcielibyśmy mieć ich benefity, ale pracować się nie chce.
      Poza tym komunistyczne nawyki, np. blondyny z NBP na pewno ciężką pracą wspięły się na szczyty kariery.

    •  

      pokaż komentarz

      @WrzodJestPrawdziwymWybranym: Ale co za wysokie stanowisko ma Wojewódzki? xD Albo aktorzy? Sami sobie na to zapracowali i nadal jest ktoś kto ich ogląda, inaczej by nie istnieli. Ja się nie dziwię że dziecko aktora zostaje muzykiem, ma możliwości rozwoju w tym kierunku, widzi z czym to się wiąże bez koniecznosci długoletniej edukacji. Dodatkowo pewnie rodzice sami zachęcają i wykorzystują swoje znajomości by wypromować dzieciaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @nie-jestem-robotem: co ma państwowa patologia do ciężko pracujących ludzi ?
      Cały czas ten sam belkot, jesteśmy na dorobku. Jedni jakiś się dorobili, a cała reszta z trudem wogole zyje. Myślisz że jak dorabiał się zachód, to polegało to na 10h machaniu łopatą bez przerwy?
      To masz okazję też łatwo się dorobić, idź i machaj

    •  

      pokaż komentarz

      @gotcha: śmieszny jesteś. Na zachodzie też sa ludzie niewykształceni, mało ambitni i zadowalający się niewymagającymi pracami, a jednak stać ich na w miarę normalne życie i nie ma tak wielkich nierówności w zarobkach. Praca praktycznie każdego człowieka jest potrzebna i nie ma żadnego powodu, by taki np. programista zarabiał 8x tyle, co sprzątaczka. Oczywiście nie chodzi o obniżenie zarobkow lepiej zarabiających, ale o podwyzszanie plac tym gorzej wynagradzanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: A pewnie, że jesteśmy na dorobku. Uważasz, że 4 razy biedniejsze społeczeństwo od krajów zachodnich to szczyt naszych możliwości i powinniśmy spocząć na laurach?
      Nasz rząd zapewne tak twierdzi i postanowił przejeść wypracowany dochód.

      W dzisiejszych czasach machanie już nie ma sensu, jak jesteś jednym z niewielu machających. Poza tym równości nie ma, więc żeby jedni mogli się dorobić, inni muszą cierpieć, inaczej wszyscy mieliby gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont:

      nie ma żadnego powodu, by taki np. programista zarabiał 8x tyle, co sprzątaczka.

      Jest. Dobrych programistów jest na rynku 8x mniej niż słabych sprzątaczek.

    •  

      pokaż komentarz

      stołki sędziów są dziedziczone

      @WrzodJestPrawdziwymWybranym: Od kiedy to stolki sedziow sa dziedziczone? Jestes swiadom ze zeby zostac sedzia to trzeba studiowac plus minus 10 lat? to nie takie proste

  •  

    pokaż komentarz

    10% osób wypracowuje prawie połowę dóbr i usług w gospodarce (potem w podatkach oddaje 50-70% na opłacanie 500+ i utrzymanie reszty współobywateli). Co robi reszta? W dużej mierze żyje z produktywności tych 10% i na nich narzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      potem w podatkach oddaje 50-70%

      @Sunday: no pewnie. Weźmy takiego Kulczyka. Ciężko pracuje na 500+ odprowadzając podatki w Luksemburgu i robiąc wszystko, żeby spółki płaciły jak najmniej do budżetu. Tak bardzo się stara, że dopiero po kontrolach Ciech jest zmuszony do zapłaty 70 milionów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sunday: Nie powiedziałbym, że żyje, raczej wegetuje.

    •  

      pokaż komentarz

      W dużej mierze żyje z produktywności tych 10% i na nich narzeka.

      @Sunday: Gdyby nie gąszcz przepisów i obostrzeń na które stać największych to można Ci przyznać rację ale doszliśmy do etapu gdy prawem/lobbingiem ubija się konkurencję. U nas jeszcze mozna naslac urzedy jak sanepid na dopalacze itp... żeby ich scigac nieformalnie - taki mamy bambustan.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sunday: Wy i to wasze mędrkowanie na chłopski rozum.
      50-70% w podatkach do oddaje najbiedniejszy a im bogatszy jesteś tym mniejszy % dochodów płacisz w podatkach.
      Już samo opodatkowanie pracy jest degresywne. VAt również jest podatkiem degresywnym na pewnym poziomie.

      To 10% żyje z produktywności pozostałych 90%:)

    •  

      pokaż komentarz

      @apee: Te 10% to wcale nie są żadne kulczyki ale po prostu wykwalifikowani specjaliści. Zapewne wielu z pieprzących o złych bogaczach nawet sobie nie zdaje sprawy z tego, że wchodzi do tych 10% (sam zresztą miałem w pracy znajomą komuszkę, która w tych 10% była i nieświadomie na siebie bluzgała).

      W 2016 według GUS by być w 10% wystarczyło zarabiać uwaga 7200 zł brutto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sunday: tak tak - np idziesz do pracy w której szef obraca milionami i wychodzi te parę milionów netto zarobki rocznie czy tam miesięcznie a ty bierz minimalną i 10% premii i się bujaj (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      Weźmy takiego Kulczyka.

      @apee: przecież on nie żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Jasne, jasne, a jak trzeba skorzystać z usług państwa, to i tak trzeba dużo załatwić prywatnie, żeby jakość usług była zadowalająca. Wychodzi, że efektywnie trzeba wydawać i tak dużo więcej, bo państwo nie ma oferty dla klasy średniej, gdzie nie spojrzysz musisz płacić samemu.

    •  

      pokaż komentarz

      Już samo opodatkowanie pracy jest degresywne

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Kolega chyba nie słyszał o 2 progu podatkowym :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Sunday: z @apee: @tomosano: @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: @adiq94: Ja jeśli uważam że ktoś za dużo chce zarobić w porównaniu z wartością jaką dostarcza to mu nie płacę. Każdy polaczek biegnie do lekarza (definitywnie w tych 10%) jak ma problemy ze zdrowiem, mam dla nich radę, jeśli uważasz że za dużo zarabiają w stosunku do tego co Ci dają to im nie płać i nie korzystaj z ich usług.

    •  

      pokaż komentarz

      potem w podatkach oddaje 50-70% na

      @Sunday: Odrazu 1000%.... podatki tak nei działają.

      Formalnie przyjęliśmy minimalną progresję, wprowadzając dwie stawki PIT – 18 i 32 proc. Problem w tym, że próg dochodowy drugiej stawki jest tak wysoki, że płaci ją zaledwie 3 proc. podatników.

      Efektywna stawka PIT dla Polaków zarabiających 67 proc. średniej krajowej to 6,4 proc., dla zarabiających średnią krajową to 7,2 proc., a 167 proc. średniej to 7,9 proc. Ktoś mógłby zapytać, co to za niskie liczby – przecież pierwsza stawka wynosi 18 proc. Tak, ale tu mowa o efektywnej stawce, czyli realnie płaconej – a polski PIT jest obniżany przez składkę zdrowotną, a jego podstawa opodatkowania o stałe koszty pracy i składki emerytalno-rentowe. Jak to wygląda średnio w OECD? Zarabiający 67 proc. średniej krajowej płacą 11,5 proc., zarabiający średnią krajową 15,7 proc., a 167 proc. średniej 21,5 proc.

    •  

      pokaż komentarz

      @k3mis: Takie obliczenia fajnie pokazują realną skalę progresji. Przykładowo policz efektywną stawkę podatkową dla ludzi w 2 progu co pokazuje skale progresji. Różnica jest znacznie większa niż na stawkach nominalnych właśnie z powodu odliczeń oraz dodatkowo brakuje składek emerytalnych. Jak zarabiasz powyżej 30 krotności to efektywna krańcowa stawka PIT jest rzędu 24%. Nawet 4 razy większa niż u przeciętnego Polaka.

    •  

      pokaż komentarz

      a polski PIT jest obniżany przez składkę zdrowotną

      @k3mis: a czym jest składaka zdrowotna, którą płaci się proporcjonalnie do dochodu, ale otrzymuje się takie same świadczenie jak każdy inny, jak nie podatkiem? Nie idźmy tą drogą bo za chwile będziesz musiał bronić tezy że danina solidarnościowa to nie podatek bo nazywa się "danina" itd.

    • więcej komentarzy(3)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna