•  

    pokaż komentarz

    "Carlo Rubbia, lider śmiałego eksperymentu z 1983 r., w którym odkryto bozony W i Z, uważa, że aktualnie fizycy cząstek powinni zająć się dokonywaniem kolizji mionów w innowacyjnej "fabryce Higgsa".

    Cały świat zbudowany jest z 17 znanych cząstek elementarnych. Carlo Rubbia przewodził zespołowi, który odkrył dwie z nich. W 1984 roku Rubbia wspólnie z Simonem van der Meer'em odebrali Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za "decydujący wkład" w eksperyment, który rok wcześniej doprowadził do odkrycia bozonów W i Z. Cząstki te przenoszą jedną z czterech podstawowych sił, zwaną słabą, która odpowiedzialna jest za rozpad promieniotwórczy.

    Rubbia przeprowadził eksperyment, zwany Underground Area 1 (lub UA1), śmiały i ambitny projekt w laboratorium CERN pod Genewą, który poszukiwał śladów bozonów W i Z w chaosie zderzeń wysokoenergetycznych cząstek. Setki miliardów protonów i antyprotonów zostało przyspieszonych do wartości bliskiej prędkości światła, a następnie roztrzaskanych ze sobą. W tamtym czasie antyprotony, które mają zwyczaj szybkiego niszczenia się w kontakcie z materią, nigdy nie były produkowane w obfitej ilości. Niektórzy koledzy Rubbii po fachu opowiadali się za alternatywnymi konstrukcjami zderzaczy i detektorów, uważając, że antymateria jest zbyt niestabilna, by można ją było kontrolować w ten sposób.

    "Mieliśmy miliony różnych pomysłów. Było dużo rywalizacji, ale nie można robić dwóch rzeczy na raz", powiedział Rubbia. W końcu zwyciężyło UA1 i eksperyment został zrealizowany.

    Ponad trzy dekady później fizyka cząstek ponownie znalazła się na rozdrożu. Rozstrzygające jest pytanie, o to, jaki będzie kolejny wielki eksperyment, jeśli w ogóle zostanie on zbudowany. Choć Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) CERN'u funkcjonował bezbłędnie, jego zderzenia nie wykazały żadnych oznak nowych cząstek poza oczekiwanymi 17, których właściwości i interakcje opisano w Standardowym Modelu fizyki cząstek. Model ten wprawdzie pozwala na niewiarygodnie dokładne przewidywania dotyczące zachowania się cząstek, ale jest również rozumiany jako niekompletny opis naszego świata. Nie uwzględnia on siły grawitacyjnej ani ciemnej materii - tajemniczej substancji, którą astronomowie uważają za około pięciokrotnie liczniejszą niż normalna materia - ani też nie wyjaśnia braku równowagi materii i antymaterii we Wszechświecie. Co więcej, wielu teoretyków obawia się, że Model Standardowy nie jest w stanie wyjaśnić swoich podstawowych prawd, np. dlaczego istnieją trzy generacje kwarków i leptonów oraz co determinuje masę cząstek.

    Rubbia, który w wieku 85 lat ciągle pozostaje w czołówce w swojej dziedzinie, nie przejmuje się brakiem "nowej fizyki" w danych LHC. Wzywa on swoich kolegów do kontynuowania poszukiwań lepszych i liczniejszych danych oraz zaufania, że odpowiedzi nadejdą. Bozon Higgsa - 17-ta część standardowej układanki modelu - zmaterializował się w LHC w 2012 roku, a teraz Rubbia chce dogłębnie zbadać jego cechy dzięki najnowocześniejszej "fabryce Higgsa".

    Jak to najlepiej zrobić, wciąż pozostaje kwestią dyskusyjną, rywalizują ze sobą różne projekty, począwszy od kołowego zderzacza elektronowo-pozytonowego o obwodzie 100 km do plazmowego akceleratora pola pobudzającego, eksperymentu w którym elektrony "surfują" na fali szybko przyspieszającej plazmy. Dla Rubbii wybór jest jasny: innowacyjny akcelerator mionów mógłby wyprodukować tysiące bozonów Higgsa w czystych warunkach za ułamek czasu i kosztów innych eksperymentów. Miony są proste jak elektrony, ale znacznie cięższe i tym samym zdolne do zderzeń o wyższej energii. Krytycy twierdzą, że taka maszyna nadal znacznie przekracza obecne możliwości techniczne. Ale choć wydaje się to jeszcze nieosiągalne technologicznie, zderzacz mionów oferuje perspektywę precyzyjnego instrumentu, który mógłby również potencjalnie dostarczyć dowodów na istnienie nowych cząstek poza Modelem Standardowym.

    Rubbia spędził większość swojej długiej kariery w CERN, w tym od 1989 roku przez pięć lat jako dyrektor generalny. Pełnił również funkcję kierowniczą w Narodowym Laboratorium Gran Sasso w swojej ojczyźnie Włoszech, poszukując oznak rozpadu protonu. (Jeśli zostanie to dostrzeżone, będzie to kolejna wskazówka na temat fizyki wykraczającej poza Model Standardowy.) Rubbia, inżynier i wynalazca, spędził większą część z ostatnich trzech dekad na poszukiwaniu radykalnie nowych źródeł energii - takich jak reaktor jądrowy napędzany akceleratorem cząstek.

    Quanta udało się złapać Rubbię w zeszłym miesiącu na 69. spotkaniu laureatów Nagrody Nobla w Niemczech. Zwrócił się on tam do setek młodych naukowców z całego świata, przedstawiając argumenty przemawiające za zderzeniem mionów jako najlepszym sposobem na poznanie fundamentalnych elementów składowych Wszechświata. Starannie ubrany mężczyzna o przeszywających, niebieskich oczach mówił z zapałem, zarówno na scenie, jak i poza nią. Wywiad został skrócony i zredagowany dla większej przejrzystości."

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Wywiad:

      "Odkrył Pan bozony W i Z. Dlaczego to było takie ważne odkrycie?

      Ha! Nigdy nie słyszałem takiego pytania! Akceleratory cząstek są istotną częścią programu naukowego, zasadniczo powodowanego ciekawością. A odkrycie bozonów W i Z było jedną z konkluzji bardzo długiej historii fizyki cząstek. Istnieją cząstki materii, takie jak kwarki i leptony, i były one dość dobrze poznane eksperymentalnie, ale kwestia sił - to znaczy cząstek pośredniczących w oddziaływaniach między cząstkami materii - nie była jeszcze zrozumiała.
      Teraz, W i Z były postulowane i omawiane przez wielu ludzi, ale realizacja eksperymentu wymagała bardzo wysokiej energii - przynajmniej na tamten czas. Nie zapominajmy, że te fundamentalne wybory pochodzą od natury, a nie od pojedynczych osób. Teoretycy mogą robić, co im się podoba, ale to natura decyduje o tym na końcu.

      To jak Pan wytworzył tak wysokie energie?

      Przede wszystkim musieliśmy nauczyć się, jak skonstruować maszynę z wiązką zderzeniową zamiast posiadania pojedynczego akceleratora. W związku z tym zmodyfikowaliśmy istniejący akcelerator kołowy w CERN, tak aby cząstki i antycząstki mogły być wstrzykiwane.
      Kwestia nagromadzenia antyprotonów była poważnym problemem, ponieważ antyprotony były dopiero co odkryte w Berkeley kilka lat wcześniej - i wytworzono ich tylko garstkę. Tutaj musieliśmy każdego ranka wytwarzać sto miliardów cząstek. I nie tylko wytwarzać, lecz musieliśmy je schłodzić olbrzymim nakładem środków, aby mogły znaleźć się w kołowym akceleratorze. Muszę przyznać, że Léon Van Hove, John Adams i inni okazali ogromną pomoc i wsparcie; bez nich byłoby to niemożliwe.
      Po kilku latach, w końcu dotarliśmy do obszarów energii bozonów W i Z i rzeczywiście tam były! Jednak zderzenia proton-antyproton były bardzo skomplikowanymi zderzeniami; zdarzało się wiele innych interakcji, więc poszliśmy dalej. Przekształciliśmy obiekty CERN-u z protonowo-antyprotonowego zderzacza w elektronowo-pozytonowy zderzacz i zbudowaliśmy nowy pierścień: 27-kilometrowy eksperyment "Wielki Zderzacz Elektronowo-Pozytonowy”[LEP]. W ten sposób powstały dziesiątki tysięcy bozonów W i Z, a wszystko to w idealnych, czystych warunkach. Doprowadziło to do przyznania kolejnych Nagród Nobla i zakończyło historię W i Z. Teraz oczywiście brakuje jeszcze jednego kawałka, którym jest bozon Higgsa.

      Ale czy przypadkiem nie odkryliśmy już bozonu Higgsa?

      Tak, to było sześć lat temu. Pytanie teraz brzmi: Jak możemy produkować bozony Higgsa w obfitych ilościach, w czystych warunkach? A to wymaga nowatorskiego podejścia.
      Higgs jest pierwszą i jedyną cząstką skalarną - czyli ma tylko wielkość i nie ma kierunku - jaką mamy wśród podstawowych sił natury. Każda cząstka ma inną historię, dlatego też należy ją badać i rozumieć oddzielnie. W przeciwieństwie do innych sił, pole Higgsa nie ma preferowanego kierunku i wygląda tak samo, podczas odbicia w lustrze. Zrozumienie tego jest co najmniej tak samo ważne jak obserwacja W i Z, więc pozwoli to sfinalizować historię cząstek elementarnych w Modelu Standardowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Nie wszyscy zgadzają się co do tego, że czas i zasoby powinny być skupione na "fabryce Higgsa"; mówią, że priorytetem powinno być dążenie do osiągnięcia następnego progu energetycznego w poszukiwaniu nowych cząstek.

      Można zbudować maszynę trzykrotnie większą od Wielkiego Zderzacza Hadronów, aby zderzać elektrony i pozytony; można ulepszyć LHC, a nawet zbudować akcelerator liniowy następnej generacji. Przeszukiwanie wyższych energii daje nadzieję na nową fizykę - może to być supersymetria, może to być coś innego, nie wiem co. Ale zanim zbadamy wyższe energie, sensowne jest dla mnie zbudowanie zderzacza mionowego, a przede wszystkim wyjaśnienie kwestii Higgsa. Tutaj posiadamy już cząstkę, którą chcemy zbadać. Badając Higgsa bardzo dokładnie możemy nawet znaleźć oznaki nowej fizyki. W tym celu nie musimy iść do 100-kilometrowego tunelu. Pomyśl, ile dni potrzeba, aby przejść 100 kilometrów! A wszystko to musi być niezwykle funkcjonalne, każdy element musi działać - to cud, jeśli ludziom uda się go z sukcesem uruchomić.
      Pamiętaj, że w latach 50-tych Enrico Fermi powiedział, że do roku 2000 pierścień akceleratora będzie miał obwód Ziemi. To oczywiście absurdalne stwierdzenie, ale chodzi o to: czy kierujemy środki na realizację gigantycznych urządzeń, co jest osiągalne, ale zajmie 20 do 30 lat? Odkrycie cząstki Higgsa pochłonęło 10 miliardów euro i zajęło 20 lat. Jeśli więc chcesz pójść dalej, będzie to coraz bardziej kosztowne i skomplikowane.
      Nie ma wątpliwości, że istnieje rozwiązanie: tworzenie par mionów. Eksperyment mionowy to mały pierścień, o wielkości jednej setnej LHC. Można to zrobić w istniejących akceleratorach: zarówno CERN, jak i European Spallation Source mogą wyprodukować wystarczającą ilość protonów, potrzebnych do wytworzenia odpowiedniej liczby mionów.

      Sprawia Pan, że to brzmi łatwo! Czy nie jest jeszcze jednak bardzo trudno stworzyć wąską wiązkę mionów - to znaczy "ochłodzić" je - tak, aby można je było wykorzystać w istniejącym zderzaczu cząstek?

      Fakt, istnieją ogromne wyzwania, ale moim zdaniem nie ma nic takiego, co stanowiłoby poważne ryzyko. Zaproponowaliśmy tak zwany wstępny eksperyment chłodzenia, przeprowadzany na bardzo małą skalę, w którym zaczniemy tworzyć wszystkie podstawowe koncepcje. Wymaga to wielu testów i weryfikacji zachowania się chłodzonych mionów, ale można to zrobić w przeciągu kilku lat.
      Przejście od tego momentu do dużego eksperymentu jest czymś, co można zrobić przy użyciu konwencjonalnych technologii. I można to zrobić stosunkowo niewielkim kosztem - oczywiście przez bystrych ludzi - w stosunkowo krótkim czasie. Jest wiele do zrobienia, ale co jest złego w wykonywaniu nowych zadań dla poprawy sytuacji?

      Biorąc pod uwagę, że w LHC nie pojawiły się żadne nowe cząstki - poza spodziewanym bozonem Higgsa - jakie są szanse, że następny akcelerator odkryje nową fizykę?

      Obecnie istnieją inne ciekawe eksperymenty, nie tylko akceleratory. Eksperymenty z neutrinami, prowadzone na przykład na biegunie południowym, stają się nową alternatywą dla tworzenia większych i bardziej złożonych systemów akceleratorów. I myślę, że konkurencja między tymi dwoma systemami jest bardzo produktywna; przyniesie ona rezultaty w nadchodzących latach.
      Obawiam się trochę, że przyszłość fizyki cząstek w CERN nie wiąże się, jak na razie, z żadną nową alternatywą po zakończeniu programu LHC. Kiedy byłem odpowiedzialny za działania w CERN, za każdym razem, gdy mieliśmy jedną maszynę, mieliśmy następną w przygotowaniu. Musimy mieć więcej odwagi i wspólnie uzgadniać różne rozwiązania.

      Jak dorastanie pod wpływem faszyzmu i przeżywanie II wojny światowej wpłynęło na Pańskie życie?

      Nie masz pojęcia, jak wyglądała wtedy Europa. Kiedy miałem 4 lata, pamiętam, że miałem radio, które zbudował mój ojciec - wtedy radia były bardzo skomplikowanymi systemami z antenami i całą resztą. I usłyszeliśmy krzyki Hitlera w radiu. I wtedy przyszła wojna: 88 milionów ludzi zginęło w ciągu kilku lat. Wszyscy byliśmy wystawieni na tę straszną sytuację, wstrząsającą sprawę, która zostawiła nas całkowicie z niczym - i wtedy musieliśmy się odbudować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Wydaje się jednak, że do całej swojej pracy podchodzi Pan optymistycznie.

      Tak, jestem bardzo optymistycznie nastawiony. Nie można sobie pozwolić na to, by nie być optymistą. Optymizm był najważniejszą rzeczą po zawirowaniach tak zawiłej historii i od tego czasu Europa poczyniła ogromne postępy. Integracja Europy poprzez naukę jest fenomenalna. To bardzo ważny sukces, przejście od krajów - nienawidzących się nawzajem, walczących ze sobą, toczących ze sobą wojnę - do sytuacji, w której w Europie panuje pełny zgoda.

      Spędził Pan kilka lat prowadząc badania w Stanach Zjednoczonych, zanim przeniósł się Pan do CERN-u w 1960 roku. Co przyciągnęło Pana z powrotem do Europy?

      Chciałem pracować w CERN-ie, ponieważ nie byłem gotów całkowicie zrezygnować z mojej europejskiej natury i stać się obywatelem amerykańskim. Wielu moich europejskich kolegów przeniosło się do Ameryki i stało się pełnoprawnymi, całkowicie akceptowalnymi obywatelami amerykańskimi. Lubię jednak robić rzeczy po swojemu i dlatego chciałem wrócić, ponieważ czułem, że Europa jest miejscem, w którym możliwy jest postęp. Rzeczywiście, nauka o cząstkach w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci była nauką europejską.

      Oprócz fizyki cząstek, był Pan mocno zaangażowany w rozwój zrównoważonych technologii energetycznych. Dlaczego?

      W ciągu mojego życia liczba ludności planety wzrosła trzy i półkrotnie, ale zużycie energii wzrosło dwunastokrotnie - i nie ma mowy, aby dzieci, które dziś się rodzą, mogły sobie pozwolić na kolejne dwanaście razy więcej niż my. A zatem zrównoważona energia jest kluczowym problemem i uważam za bardzo ekscytujące, że istnieją nowe metody, które mogą nam pozwolić na jego rozwiązanie.

      Na jaką nowatorską metodę postawiłby Pan pieniądze?

      Mamy odnawialne źródła energii i paliwa kopalne, także trochę energii jądrowej. Spośród nich mamy bogactwo gazu ziemnego: mamy normalny gaz, ale mamy też gaz łupkowy i mamy klatraty - o czym być może nie wiesz. Występują one w głębi oceanu, w połączeniu gazu ziemnego i wody, i jego pokłady są dziesięciokrotnie bardziej obfite niż konwencjonalnego gazu ziemnego. Tym sposobem mamy wystarczająco dużo gazu ziemnego na tysiące lat.
      Teraz, oczywiście gaz ziemny produkuje dwutlenek węgla i to jest największe zmartwienie, jakie wszyscy mają dzisiaj. Więc jak iść z postępem i zużywać te rzeczy bez emisji dwutlenku węgla? Cóż, opracowaliśmy metody, które pozwalają nam zapobiegać emisji dwutlenku węgla poprzez wyłapywanie metanu i, zamiast produkować dwutlenek węgla, wytwarzać czarny węgiel i wodór. Zasadniczo rozkład ten zachodzi w bardzo wysokiej temperaturze, około 2000 stopni Celsjusza, co jest niemożliwe do zastosowania, ale dzięki naszym nowym metodom z tymi nowymi metalami można go przeprowadzić w temperaturze 1000 stopni.

      Często wydaje się, że naciska Pan na zastosowanie przełomowych technologii.

      Fizyka eksperymentalna opiera się na obserwacji kierowanej ciekawością. Nigdy nie powinieneś robić tego, co robią inni ludzie. Musisz zrobić coś wyjątkowego, ponieważ pozwala to na popełnianie własnych błędów i modyfikowanie rzeczy - zmienić zdanie 25 razy, zanim dojdziesz do właściwego rozwiązania. Jest to rodzaj pragmatycznego sposobu postępowania w tej dziedzinie.

      Tu w Lindau rozmawia Pan z setkami młodych naukowców na temat swojej pracy i pomysłów na przyszłość. Co chce im Pan przekazać?

      Młodzi naukowcy mają wystarczająco dużo do zrobienia samemu bez mojej opinii! Mieliśmy prawo do kierowania własną przyszłością, a oni będą mieli prawo do zarządzania własną przyszłością. Mogę ich wysłuchać, ale to nie ode mnie zależy, co mają robić.

      Biorąc pod uwagę obecny kryzys fizyki cząstek i ogromne wyzwania stojące przed ludzkością w tworzeniu stabilnej przyszłości, czy nadal jest Pan optymistą?

      Jestem dziś tak optymistycznie nastawiony, jak byłem w przeszłości. Dyskusja jest skomplikowana, wybory trudne, ale jak dotąd w ciągu mojego długiego życia zawsze widziałem pozytywne rezultaty. I dlatego teraz też jestem pewien, że znajdziemy rozwiązanie."

      Koniec wywiadu i całego teksu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R:

      Dzięki za ciekawy i wartościowy materiał i szacunek za ogrom wykonanej pracy.
      Mam nadzieję że wspólnymi wysiłkami uda się przywrócić stary, dobry Wykop - chociażby częściowo.

      Szkoda że towarzysze @m__b i @a__s skupiają całą swoją energię na kasowaniu zdjęć i memów z "cyckami, zbożem i kosmonautą", zamiast wyznaczyć jakiegoś normalnego i najważniejsze JAWNEGO moderatora, "dedykowanego" do działu Nauka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: jak czytam taki tekst to zawsze po chwili mam otwarte kilka/kilkanaście zakładek z wyjaśnieniem trudnych słów,nazwisk których nie znam czy instytucji zawartych w tekście i robi mi się smutno że jeszcze tylu rzeczy nie wiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sqnland: To trzeba się tylko radować, bo to oznacza, że jesteś ciekawy! Przecież to najlepszy moment, żeby się o tym wszystkim dowiedzieć! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję że wspólnymi wysiłkami uda się przywrócić stary, dobry Wykop - chociażby częściowo.

      @RFpNeFeFiFcL: nie ma na to szans. Matematyka w tym zakresie jest bezlitosna. Musiałby być zmieniony cały system komentarz, dodawnia znalezisk, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      których nie znam czy instytucji zawartych w tekście i robi mi się smutno że jeszcze tylu rzeczy nie wiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @sqnland: masz wiele lat przed sobą. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mi zrozumienie pewnych rzeczy zajęło ok. 20 lat, więc powiedzenia!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Akurat twoje znaleziska są zwykle popularnonaukowym gównem wybieranym specjalnie pod to, żeby sensacyjnie brzmiały i wykopki się bajtowały, więc jeśli chcesz przywracać stary, dobry Wykop, to musisz zmienić podejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound:

      Akurat twoje znaleziska są zwykle popularnonaukowym gównem

      To fakt, praktycznie nie mam artykułów ze strefy Twoich zainteresowań.
      Muszę napisać do redaktorów Physical Review, Science, Nature, MIT Review, Quantamagazine itd aby przestali publikować "popularnonaukowe gówno", i zajęli się poważnym artykułami.

      Chociaż poczekaj, a ten też Cie nie pasował?

      Dźwignie zamiast pedałów!

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: widze ze masz czas odpowiadać takim osobą jak @Hound: więc zakładam że dla mnie też czas znajdziesz. Proszę powiedz mi gdzie mogę znaleźć osoby które na Skype podzielą się swoją wiedzą z zakresu fizyki i jeśli ich czas nie jest darmowy to ile godzina takiej rozmowy kosztuje. Powiedzmy że mam 100 pytań z optyki a w Googlach się gubię. Idealnie by było znaleźć grupę kompetentnych osób do których mogę zadzwonić z pytaniem jak oko może mieć dwie ogniskowe, dla nie to paradoks. Mogę pytania godzinami zadawać

    •  

      pokaż komentarz

      @jaktrwogatonawykop:

      Niestety o niczym takim nie słuchałem, ale myślę że prościej znaleźć na OLX-e jakiegoś korepetytora z odpowiednimi referencjami.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Przejrzyjmy te twoje ostatnie "znaleziska ratujące poziom".

      https://www.wykop.pl/link/5080913/ciemna-materia-moze-byc-starsza-od-wielkiego-wybuchu/ - bzdura, tytuł sugeruje, że ciemna materia miałaby istnieć jeszcze przed samym początkiem wszechświata, podczas gdy chodzi tylko o jedną z faz Wielkiego Wybuchu.

      https://www.wykop.pl/link/5079253/nowe-podejscie-moze-pomoc-pozbyc-sie-obliczen-zmiennoprzecinkowych/ - bzdura, tytuł sugeruje coś zupełnie innego niż przedstawia znalezisko. No ale "nowy format liczb zmiennoprzecinkowych" nie brzmiałoby już tak atrakcyjnie dla przeciętnego wykopka, co nie?

      https://www.wykop.pl/link/5077971/astronomowie-znalezli-najwieksza-czarna-dziure-w-lokalnym-wszechswiecie/ - to nie jest największa czarna dziura w lokalnym wszechświecie, ale "naukowcy znaleźli kolejną dużą czarną dziurę" nie brzmi już fajnie, co?

      https://www.wykop.pl/link/5073931/czy-rozwoj-sztucznej-inteligencji-doprowadzi-do-buntu-maszyn/ - tego nawet nie ma co komentować, słownikowy sensacjonalizm.

      https://www.wykop.pl/link/5072773/debata-nad-tempem-ekspansji-wszechswiata-moze-zburzyc-fizyke-czy-to-kryzys/ - i tak dalej, i tak dalej.

      Bierzesz losowe chwytliwe newsy z internetu, w żaden sposób ich nie weryfikujesz, tylko tłumaczysz je na kolanie z błędami, nadajesz głośny tytuł i wrzucasz na wykop, a stado wykopków wykopuje to i komentuje "heeeee nic nie rozumiem, wykop". To jest ten poziom, o który walczysz? Gratulacje.

    •  

      pokaż komentarz

      Gratulacje.

      @Hound:

      A ja gratuluję że chociaż tytuły czytasz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fake_R: bozony, miony, chuje muje a ludzie dalej papierem dupe wycierają

  •  

    pokaż komentarz

    @erjot777: Wszechświat fizyczny, w "małej" skali działający na zasadach praw Newtona i Einsteina znamy. To jest tylko 5% obserwowalnego wszechświata. Wszelkie doświadczenia ciągle bazują na tych 5% materii. Myślę, że trzeba to zostawić i zastanowić się nad nową fizyką, obejmującą pozostałe 95% wszechświata. Trudno mi w to uwierzyć, że nie ma takich teorii. Zmowa milczenia, nikt w obecnych czasach nie wyskoczy z nową teorią względności, bo zostanie ośmieszony, np przez płaskoziemców xd

    •  

      pokaż komentarz

      @chris74:

      A proszę tutaj link do całej teorii grawitacji kwantowej, tak świeże że jeszcze świat o tym nie wie, miłej lektury.

      Teoria Po

      Autorzy publikacji twierdzą, że: "najtrudniej odkryć proste zależności", póki co z braku laku światowi naukowcy wymyślają cuda wianki na kiju - złożone teorie.

      Intuicyjnie: utrudnić sobie życie każdy z nas potrafi, ale uprościć to już wielka sztuka, a trwale rzecz niemalże niemożliwa!

    •  

      pokaż komentarz

      @erjot777: Ok. Będziem czytać xd. Jest jeszcze nadzieja w fizykach, bo modyfikują swoje teorie i nie boją się przyznać do błędów w przeciwieństwie do archeologów. Oni mają np historię rozwoju człowieka od ponad 100 lat i koniec kropka. A tak na prawdę wiemy więcej o dinozaurach.

  •  

    pokaż komentarz

    Hejka tutaj pełna publikacja z systematycznym wyłożeniem znanych i nieznanych jeszcze cząstek

    Teoria Po

  •  

    pokaż komentarz

    Mają teorię względności, fizykę kwantową i od czasów Einsteina próbują to połączyć. To nie ma prawa działać, trzeba szukać kolejnej szokującej i nowatorskiej teorii na miarę teorii względności i może wtedy to połączyć. No chyba, że wiedzą o co bangla i tylko ciągną fundusze. Jestem za tą drugą opcją. Nie chodzi o to aby złapać królicza, tylko ciągle go gonić.

Dodany przez:

avatar Fake_R dołączył
335 wykopali 2 zakopali 6 tys. wyświetleń
Advertisement