•  

    pokaż komentarz

    Ostatnimi czasy zarobili konkretne pieniądze no to im też zaczyna odpie*dalać. Taka kolej rzeczy

  •  

    pokaż komentarz

    Ładnie Louis podsumował całe to "fanboy'owanie", ja robię dokładnie to samo, kupuje produkt, testuję go jak jest c%?#!wy to kupuje co innego, bez sensu jest przywiązywać się do jednej marki "na siłę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bez sensu jest przywiązywać się do jednej marki "na siłę"

      @BooB: Lojalnosc klientow to najglupsza rzecz jaka istnieje we wspolczesnej ekonomi swiatowej.
      Gdyby wiekszosc ludzi myslala tak jak Ty czy Louis mieli bysmy topowe telefony za 100zl, topowe laptopy za 1tys zl i topowe samochody za 20tys zl bo zadna marka nie jechala by na lojalnych frajerach tak ja to sie dzieje teraz, tylko musiala by konkurowac z innymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @BooB: ale no niektórym nie wytłumaczysz.
      Najgorzej jak trafi się taki agent, który mimo wad produktu będzie go wychwalał bo dał za niego swoją cała wypłatę lub wincyj.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby wiekszosc ludzi myslala tak jak Ty czy Louis mieli bysmy topowe telefony za 100zl, topowe laptopy za 1tys zl i topowe samochody za 20tys zl bo zadna marka nie jechala by na lojalnych frajerach tak ja to sie dzieje teraz, tylko musiala by konkurowac z innymi.

      I zamiast marz po kilkadziesiat procent na produkcie i gor zlota dla wlascicieli firm bylby zdrowy kapitalizm a nie korporacyjny zamordyzm jak teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @meciasek: @joannadeli: najlepsze jest gdy ktoś, czy to applowcy, androidziarze (działa to oczywiście w obie strony) krytykują się nawzajem gdy nie mieli praktycznie kontaktu z produktem drugiej strony. Najczęściej jest tak że ktoś, kto używa Apple przez całe życie czepia się androida że zamula, że ujowy itd, w drugą stronę to samo :) Sprawdź, przetestuj kilka dni, miesiąc, nie podoba sie, trudno, zmień na coś innego :)

    •  

      pokaż komentarz

      bez sensu jest przywiązywać się do jednej marki "na siłę"

      @BooB: chyba mało kto jest przywiązywany na siłę. Dużo ludzi nie jest geekami rozmiłowanymi w technice i technologii, ale są użytkownikami przyzwyczajonymi do pewnych rozwiązań i nie lubią dużych zmian. Dajmy na to masz IP5, chcesz mieć nowszy model telefonu, ale nie chcesz zmieniać przyzwyczajeń, programów i uczyć się na nowo, więc kupujesz damy na to IPX, klonujesz i masz wszystko jak w starym IP5.
      Podobnie jest z czymkolwiek innym, nawet z samochodami. Masz jakiegoś starego Focusa, lubisz go ale chcesz zmienić na nowy, więc idziesz do salonu i kupujesz kolejnego Forda, bo wiesz, że część rozwiązań będzie podobnych i nie musisz na nowo uczyć się jak sterować wycieraczkami.
      I wbrew pozorom jest bardzo dużo ludzi, którzy tak robią i nie jest to przywiązanie na siłę, ale wygodnictwo, czy brak czasu - bo w trzy dni zmarnowane na rozpykiwanie nowego telefonu, przenoszenie danych instalowanie itp, to zrobisz tyle co ileś tam nowych..

      Natomiast głupotą, jest to, że ludzie pogodzili się z celowym postarzaniem produktów, celowym skracaniem ich życia czy budowaniem tak, żeby były nienaprawialne, albo trudno naprawialne...

    •  

      pokaż komentarz

      @BooB: Jestem skłonny powiedzieć że 90% applowców używało też telefonów z androidem ale w drugą stronę już nie koniecznie.
      Co do fanbojstwa, apple ma swój ekosystem i rzeczywiście można się w niego wciągnąć. Ale android? Nie podoba mi się samsung to biorę huawei, jeżeli oba są za zdrogie biorę motorollę lub xiaomi - system niemal ten sam. Tu nie rozumiem fanbojstwa marki.
      Sam po wielu latach odszedłem od apple, został mi jeszcze tylko mbp i ipad. I już w planach mam zamianę tego na windowsa. Ale łatwo nie jest - zakupione aplikacje, licencje, nawet postęp w grach - tego nie odzyskam. Więc według apple powinienem dalej dać się strzyc bo za dużo stracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @vostok: doskonale Cię rozumiem, ale bardzo często jest to tylko właśnie ze względu że ludzie są zbyt "leniwi", "boją" (nie wiem jak to dokładnie określić) spróbować czegoś nowego, a często jest tak że coś nowego innego może okazać się jeszcze wygodniejsze w użyciu ¯\_(ツ)_/¯ U mnie w domu idealnym tego przykładem jest moja mamuśka, która zawsze jest na nie na coś nowego, ale ja już ją na siłę zaciągniesz i pokażesz że to wcale nie jest takie "be" to potem bez tego nie wyobraża sobie życia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DziQ86:

      Jestem skłonny powiedzieć że 90% applowców używało też telefonów z androidem ale w drugą stronę już nie koniecznie.

      Dokładnie typowe gadanie apple fanboy'a, bo co? Apple jest drogi to użytkownik androida sobie na niego nie może pozwolić? ( ͡º ͜ʖ͡º) Są gówno telefony na androidzie, ale są też która są wiele szybsze od iPhona, ale już tego applowcy nie ogarniają :D

    •  

      pokaż komentarz

      a często jest tak że coś nowego innego może okazać się jeszcze wygodniejsze w użyciu

      @BooB: a to inna sprawa. Znam przypadek osoby, która długo po dostaniu smartfona i tak nosiła kajecik z ręcznie zapisanymi numerami telefonów, bo twierdziła, że tak jej wygodniej i że numerów nie straci, bo niedowierzała temu, że zapisane na koncie google ot tak sobie nie zginą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @BooB: bardziej mi chodzilo ze te proporcje nie sa te same. Z 40%? A twój drugi argument : sam zmienilem appla na mate20 pro ktory byl w dniu premiery warty tyle co nowy iphone takze nie musisz mi tego tlumaczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      numerów nie straci, bo niedowierzała temu, że zapisane na koncie google ot tak sobie nie zginą :)

      @vostok: Brak bezgranicznego zaufania do zagranicznych korporacji to cecha ludzi wychowanych w komunie...

    •  

      pokaż komentarz

      Znam przypadek osoby, która długo po dostaniu smartfona i tak nosiła kajecik z ręcznie zapisanymi numerami telefonów, bo twierdziła, że tak jej wygodniej i że numerów nie straci, bo niedowierzała temu, że zapisane na koncie google ot tak sobie nie zginą :)

      @vostok: Jak już tak bardzo nie ufa, to przecież regularnie mógłby sobie eksportować kontakty do pliku, konwertować do notatnika i zapisywać na dyskietce. Wtedy nie boi się o to co na koncie nie zniknie.

      Ciekawostka po nic, ja znam ludzi co do dzisiaj zapisują kontakty jako "Janusz Dom" "Janusz Komórka" "Janusz Komórka2", każdy jako oddzielny nowy wpis, bo nie ogarniają zapisywanie pod jednym nazwiskiem. I jak tu ich przekonać do zmiany marki, jak dostała taka osoba w końcu nowy telefon (konkretnie Xiamoi zamiast Samsunga) i lament że nie wie jak obsługiwać bo są inne ikony. I zaraz potem wymieniła Xiaomi na Samsunga, co z tego że nic nie wartego, ale z takimi samymi ikonkami jak stary... Takie to przywiązanie do marki. Absurdalny mechanizm, ale też działa ku uciesze producentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @BooB: Sam jestem fanboyem... Ale każdej marki
      I'm ich więcej tym lepiej
      Z Nokii na Siemens, wtedy na Sony Ericsson, Nokia, Nexus, LG, Motorola, znowu Nokia, Xiaomi I na koniec Samsung.
      Tylko Apple pominąłem.

      Trzeba wszystkich wspierać. Konkurencja to zdrowa rzecz

    •  

      pokaż komentarz

      Ładnie Louis podsumował całe to "fanboy'owanie", ja robię dokładnie to samo, kupuje produkt, testuję go jak jest c%#?#wy to kupuje co innego, bez sensu jest przywiązywać się do jednej marki "na siłę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @BooB: Co jest złego w fanboyowaniu? Skoro kupuję iPhone od samego początku i ani razu mnie nie zawiódł i z każdego byłem zadowolony, to po co mam wpychać się w coś niesprawdzonego przeze mnie? Jak nagle przestanie mi działać telefon i potem wydymają mnie z gwarancją to owszem, nie widzę powodu by ufać dalej tej marce i poszukam czegoś innego, natomiast do tej pory używałem MacBooki, iPody i iPhony i żaden się nie zepsuł, wiec jak narazie wiem, że jak kupię kolejnego iPhona to powinenem być zadowolony. Nie mam czasu przeglądać 20 modelów telefonów i oglądać ich recenzje.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli: przecież to jest szczyt kapitalizmu. Zdominować przez dumping, zbałamucić "brandem", a potem trzepać kapustę. Nie ma czegoś takiego jak "zdrowy kapitalizm" tak jak nie ma "zdrowego komunizmu"

    •  

      pokaż komentarz

      Lojalnosc klientow to najglupsza rzecz jaka istnieje we wspolczesnej ekonomi swiatowej.

      @joannadeli: Zgodzę się. Mimo to ta lojalność nie bierze się z kosmosu. Ktoś miał produkt A (zepsuł się), kupił B (zepsuł się), wymienił na C i ten go nie zawiódł. Jaki produkt kupi następnym razem mając kiepskie doświadczenia z A i B i dobre wspomnienia po C?
      A no właśnie, większość ludzi nie będzie eksperymentować i kupi produkt tej samej firmy, która się po prostu sprawdziła.
      Pomijam ludzi, którzy kupują coś tylko i wyłącznie dla loga na obudowie...

    •  

      pokaż komentarz

      A no właśnie, większość ludzi nie będzie eksperymentować i kupi produkt tej samej firmy, która się po prostu sprawdziła

      @czupakadabra: Niestety czasy Mercedesa w123 bezpowrotnie minely i trzeba byc bardzo naiwnym wierzac ze jak jeden produkt firmy nas nie zawiodl to nastepny bedzie tak samo dobry, takiej samej jakosci czy zywotnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      Apple jest drogi to użytkownik androida sobie na niego nie może pozwolić? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @BooB: ale taka jest prawda. Większość ludzi kupujących androidy po kilkaset złotych zwyczajnie nie stać na sprzęt apple.

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli:
      Ceny sprzętu nie biorą się jedynie z powodu braku konkurencyjności ale także z faktu że my jako zwykli ludzie nie jesteśmy w stanie wytworzyć jakiegoś dobra konsumpcyjnego więc płacimy ile możemy żeby je zakupić reszta to tylko "przesunięcie suwaka w odpowiednią stronę" i wyciśnięcie maksymalnie naszych portfeli.

  •  

    pokaż komentarz

    Samsung - telefony za 4k pln, gdzie połowę ceny stanowią koszta marketingowe, które przekonują Cię do zakupu :)
    A najbardziej mnie śmieszą ludzie co porównują aparaty w telefonie, który jest lepszy. Serio, porównują aparat w telefonie xD
    A później Ci sami wrzucają fotki na insta, gdzie zdjęcie jest kompresowane do wielkości 250 KB

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti sugerujesz że jakość zdjęcia zależy jedynie od rozmiaru i współczynnika kompresji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti jakby tylko Samsung miał telefony za 4k xD. Obecnie nie mal wszyscy mają swój flagowiec w tej cenie

    •  

      pokaż komentarz

      @XSTG: @Neaopoliti:
      Ludzie mysla, ze duzo megapikseli to dobry aparat i jak maja w kmorce 40 megapikseli, to po co im aparat.
      No coz, jak sie nie slyszalo o prawie czestotliwosci Nyquista, to mozna sie nabrac.
      Niestety, prawda jest taka, ze nawet stary, dizeisiecioletni aparat z 10megapikselowym sensorem zezre jakosciowo taka 40megapikselowa komorke, wypluje i z tego wyplutego nadal bedzie lepsza jakosc.
      To, co decyduje o jakosci zdjecia to trzy rzeczy (nie liczac umiejetnosci fotografa):
      1. jakosc oswietlenia
      2. wielkosc i dynamika sensora
      3. jakosc obiektywu

      Megapiksele nie maja znaczenia praktycznie w ogole, o ile zdjecie nie idzie do druku, bo do zwyczajnych zastosowac, cyzli wyswietlen w internecie 1 mega piksel zazwyczaj wystarcza (instagram to pol megapiksela, dla przykladu)

    •  

      pokaż komentarz

      @XSTG: sugerujesz że jest taka sama widoczna różnica jakości w zdjęciach 4k zrobionych dobrym i złym aparatem co w zdjęciach 300x300px?

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti przecież to standard dla każdego produktu, zawsze cena PR, RnD i sales przerasta znacznie cenę samego sprzętu.

    •  

      pokaż komentarz

      Samsung - telefony za 4k pln, gdzie połowę ceny stanowią koszta marketingowe, które przekonują Cię do zakupu :)

      @Neaopoliti: warto dodać że z Apple nie jest dużo lepiej, ale dodatkowo dostajesz:

      a) względną prywatność (nie śledzi Cię Google jeśli tego nie chcesz),
      b) EKOSYSTEM.

      A w Srajsungu tylko nakładkę na średniej jakości system i naj%!%ne apek ch!% wie jakich i po co.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti:

      A najbardziej mnie śmieszą ludzie co porównują aparaty w telefonie, który jest lepszy. Serio, porównują aparat w telefonie xD
      wyjdź z piwnicy, bo aż mi ciebie żal

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti chlopie, ale nie ogarnąłeś chyba w życiu że obecnie aparaty w telefonie stoją na takim poziomie że spokojnie zastępują znakomitą większość zwykłych aparatów. Polecam zauważyć, że w mediach totalnie zniknęły reklamy tych małych, kieszonkowych aparacikow. Ciekawe dlaczego xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti: Mnie smiesza ludzie co nie rozumieja, ze na zrobienie telefonu skladaja sie ogromne koszta badan nad np. ekranem, procesorem, bateria itd. lub oplata patentow.

    •  

      pokaż komentarz

      @Voltix: dodajmy jeszcze licencje na mp3, usb, algorytmy, układy scalone itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: Oczywiście, że nie tylko to wpływa na jakość zdjęcia. Te 40mpx+ matryce w telefonach dają output 10mpx+. W grupie pikseli 2x2 każdego możesz naświetlać inną część czasu lub inaczej wxmocnić czy mieć nawet osobny tor analogowy. Tym sposobem cykasz fote np biegnacego do Ciebie dziecka i z pikseli krotko naswietlonych masz zatrzymane w ruchu dziecko, a reszta foty z dłużej naświetlanych. I cyk te twoje 3 punkty przestaly mieć sens, bo na większej matrycy bez tej technologii tego nie zrobisz i będziesz musiał całość krótko naświetlić. Ba, możesz robić brscketing ekspozycji zwany "HDR" na jednym zdjęciu bez ghostingu i cyk właśnie masz większy dynamic range niż na 10 letniej lustrzance Canona. Potem dochodzi do tego ZSL (zero shutter lag) który działa na dość prostej zasadzie. Nonstop robi do 30 klatek na sekunde i zapisuje to w buforze. W chwili kliknięcia fotki bierze 3-30 fot z bufora, 8 rdzeniowy proc je analizuje i nagle pozbywasz się rozmazanych fotek nocnych spowodowanych wibracja dotkniecia ekranu, możesz wykonać super resolution (bo ręką ruszasz i jak przesuniesz o załóżmy 4.75 piksela czy tam 0.42 to właśnie pozyskałem informacje której wcześniej nie było, bo była między pikselem 4 a 5 lub 0 a 1 :) ) następnie mając tyle fot
      w buforze analizujesz co jest drobną różnica (szum) a co duża (fizyczny ruch np. pojazdu). Duży ruch bierzesz z jednej klatki, a na małym możesz wyciągnąć średnia arytmetyczną z tylu fot albo na podstawie AI oddzielić szum od sceny - i voila masz tryb nocny. Finalnie masz więc foty które nie są rozmazane, nie ma prześwietleń, nie ma niedoświetlonych twarzy pod słońce... i to są absolutne podstawy. Rozwój technologiczny śmieje się w twarz tradycyjnym ograniczeniom, które podałeś. Przejrzyj sobie dokumenty z SIGGRAPH zwłaszcza z Google Research to zobaczysz co teraz jest możliwe.... albo kup nadchodzącego Google Pixel 4 i odczuj na własnej skórze jak odatawiasz lustrzanke :) jedyna rzecza co zostało to jakość przy zamrożeniu z ruchu, ale dlatego do telefonów masz dodawane naklejki AR, sensory ToF, głębi... Wystarczy sekubda, a AI zbuduje sobie model głowy. Tutaj masz pokazane jak Google zaczyna PRZEWIDYWAĆ głębię na podstawie nagranego filmu https://ai.googleblog.com/2019/05/moving-camera-moving-people-deep.html?m=1 i zrobili to na podstawie filmów na YT manekin challenge xD

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: a ja powiem dłużej:zamiast klikać minusa z automatu pod moim komentarzem, przejrzyj chociaż to http://static.googleusercontent.com/media/www.hdrplusdata.org/en//hdrplus.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      @AXYZE: wiesz, ostatnio dostalem fotki do obrobki dla klienta, ktory zarabia na instagramie. Robil zdjecia jakims tam pikselem od googla, Myslalem, ze cholery dostane, taka padaka. To juz wole obrabiac zdjecia ze starych aparatow kieszonkowych, pryznajmnie maja troche faktycznej informacji.
      Powiedzialem mu, zeby lepiej wrocil do tego apratu, ktory uzywal wczesniej.
      Jak ktos nie ma porownania z prawdziwymi zdjeciami, to moze i sie zachlysnie nedzą z komorek.
      Jesli jednak choc na krotko mialo sie stycznosc z jakims prawdziwym aparatem, to nigdy sie nie wezmie zadnej komorki na powaznie.
      Roznica w jakosci jest kolosalna. To jest przepasc.
      A bracketing czy HDR mozesz robic kazdym aparatem, od pudelka do butow z dziurka, do wielkiego formatu.
      I jesli juz robisz taki bracketing, to zawsze bedzie lepszy z aparatu, ktory ma 16 bitow glebi, niz z takiego, ktory ma ich 12.
      Pomijam juz rozmycia plamki, falszowanie koloru, czy wieczna nieostrosc w komorkach. Poczytaj o prawie czestotliwosci Nyquista, zeby zrozumiec dlaczego. Fizyki sie nie przeskoczy. Nie ma cudow.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: nie zrobisz bracketingu w każdym aparacie bez ghostingu. W aparatach "tradycyjnych" jedynie Canon to potrafi z modułem Dual ISO w Magic Lantern, ale tracisz połowę poziomej rozdzielczości. 16 bitow na 10 letnim aparacie? Jakim? Nawet mój Lumix G9 za 5k tyle nie ma. To tylko masz na średnim formacie albo topowej pełnej klatce i to też nowej. Nawet Sony A7 III za 10 tys ma 14 bit, a nie 16.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: Pixel to nawet w jednej fotce łączy Ci kilka balansów bieli aktualnie i nie ma, że wybierasz zółta restauracja albo niebieski widok za oknem tylko ładnie się połączy. Dlaczego Ty w ogóle wspominasz o obrabianiu zdjęć tak w ogóle? Jakość zdjęć to to ile się da wyciągnąć z cieni w Lightroomie?

  •  
    przybory_ucznia

    +68

    pokaż komentarz

    Mnie najbardziej boli, że już za kilka miesięcy bardzo niewielu będzie pamiętać o tych zagrywkach, a Samsung, podobnie jak Apple od kilku lat, ze swojej wierchuszki wypierzy wszystkich którzy nie są księgowymi i 'ludźmi od Excela'...

    I nie bójcie się o inne firmy, każda która nachapie się hajsem, nawet kochane Xiaomi, uzna że spełniła swój kapitałowo-marketingowy cel i my, jako konsumenci, przestaniemy prowadzić wizje firmy, role się odwrócą i to oni będą prowadzić nas - wpychając do gardła wszystko co wymyślą. Bo i tak ktoś ten produkt kupi. Tylko to się będzie liczyć. A może nawet i już liczy, patrząc ile jest stagnacji w 3/4 gałęziach elektroniki i wszelakich technologii. Mam wrażenie, że jeszcze 6-10 lat temu ludzie byli bardziej kreatywni, energiczni, działali z poczuciem jakiejś misji, byli pełni entuzjazmu... dziś liczą się tylko te pieprzone tabelki, coraz wyższe ceny, wypicowane garnitury, emejzingi na konferencjach, sztuczne pompowanie wizerunku marki, skrajnie bezpieczna, ślamazarna ewolucja. Rynek wyraźnie potrzebuje czegoś nowego i świeżego, a ci geniusze już nic nowego nie są w stanie wymyślić. Może nawet nie chcą, póki hajs się zgadza, a te wszystkie niezależne, undergroundowe firmy są na krótkim łańcuchu.

    •  

      pokaż komentarz

      6-10 lat temu ludzie byli bardziej kreatywni,

      @przybory_ucznia: być może jednak kreatywność nie ma tu dużo do rzeczy. Być może duże firmy nauczyły się jak nie tracić kasy na eksperymentalne projekty... pod warunkiem że zgodzimy się że jest ich rzeczywiście mniej (co do czego sam nie jestem przekonany). Jak chodzi o kreatywność, to możliwe że jest jej w sumie więcej w zmaterializowanej formie (w jakiejś części też przez crowdfundingowe platformy).

      W ostatnich kilku latach rozwija się też szybko wiele nowych segmentów elektroniki użytkowej, np. Home automation, iot, wearables. Tu jest też duży potencjał który nie został jeszcze wykorzystany choćby ze względu na ograniczenia hardwareowe czy ograniczone możliwości obecnej technologii AI.

      Generalnie to jesteśmy na początku okresu, gdzie największe innowacje w elektronice użytkowej oparte są na szeroko pojętej sztucznej inteligencji

    •  

      pokaż komentarz

      @gl0wa:

      Być może duże firmy nauczyły się jak nie tracić kasy na eksperymentalne projekty.

      Tak jak np. Samsung fold?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Ponad dekade temu Samsung był tym czym jeszcze niedawno było Xiaomi czyli ,,chinskim" telefonem bez marki(tak wiem z jakiego kraju jest naprawdę Samsung). Mineło troche lat wypracowali sobie pozycje tak zwanej ścisłej marki premium tuż obok własnie Apple i teraz czas kasować dawne reklamy. Trzeba maksymalizować zyski, polityka Apple tylko potwierdza słuszność takich procederów.