•  

    pokaż komentarz

    I jak tu nie wierzyć w teorię spiskowe?

  •  

    pokaż komentarz

    UWAGA:
    tłumaczę kontekst sprawy dla zainteresowanych.
    Dużo szczegółów i z racji późnej pory nie wklejam źródeł (piszę z pamięci), ale to są wszystko jawne dane.

    Prokurator generalny Barr dla Trumpa to mniej-więcej jak Ziobro dla Kaczyńskiego (tylko skala inna) – analogicznie jak Kaczyński "wykreował" Ziobrę (i to pomimo wcześniejszych skandali, jak niesławna konferencja prasowa, podczas której prokurator oskarżał "Doktora G" o morderstwa na stole operacyjnym – pozwane państwo polskie musiało później przepraszać i płacić odszkodowanie) na stanowisko prokuratora generalnego, by ten był jego "tarczą" w razie różnych afer, mogących zagrozić PiS czy Kaczyńskiemu osobiście (patrz m.in. fakt, że Kaczyński do dziś nie był nawet wezwany na przesłuchanie w sprawie nagrania dogadywania "dealu dwóch wież"), tak Trump mianował Barra na AG, by ten ukręcił łeb (w miarę jego możliwości – sprawa jest rozwojowa, z uwagi na utratę przez GOP Kongresu) dochodzeniu specjalnego zespołu Muellera odnośnie powiązań Trumpa i jego najbliższych współpracowników z Rosją (tu dodam, że za sprawą śledztwa zespołu Muellera kilku członków kampanii Trumpa usłyszało już wyroki, w tym w więzieniu siedzi obecnie szef kampanii Manafort oraz wieloletni, osobisty prawnik/fixer Trumpa, M. Cohen – chętnym polecam przesłuchać całość jego zeznań przed Kongresem, jest na YT).

    W ww. sprawie dochodzenie prowadziło przed Muellerem FBI, a konkretnie komórka kontr-wywiadowcza FBI – chodzi bowiem o podejrzenia posiadania przez Kreml materiałów używanych do szantażu Trumpa (tzw. kompromat, a okazji do pozyskania różnych taśm Kreml miał bardzo wiele – Trump był przez lata finansowany za pośrednictwem oligarchów, gdy po ogłoszeniu licznych bankructw w USA stracił tam zdolność kredytową, sprzedawał nieruchomości rosyjskim mafiozom, no i jako właściciel marki Miss Universe był z tej okazji kilka dni w Rosji w 2013, tj. tuż przed kampanią prezydencką – wg raportu byłego agenta MI6, zawodowo specjalizującego się w sprawach korupcyjnych*, a w MI6 eksperta ds. Rosji, Ch. Steela, wtedy też miała zostać nagrana zw. "P-tape").

    *odegrał on m.in. kluczową rolę w aresztowaniach związanych z korupcją w FIFA

    Oczywiście, istnienie jak i zawartość "P-tape" są w sferze poszlak – warto jednak odnotować, że początkowo ostro dyskredytowany (głównie przez boty jednak) raport Steela został do dziś (w znacznej mierze dzięki niezależnemu śledztwu Muellera) w zdecydowanej części potwierdzony. Jeden z nielicznych postulatów jak dotąd bez potwierdzenia to właśnie "P-tape".

    I tu dochodzimy poniekąd do P. Epsteina, skazanego pedofila i przyjaciela Trumpa. Oddam tu głos samemu Trumpowi, który tak opisywał Epsteina w 2002:

    I’ve known Jeff for fifteen years. Terrific guy. He’s a lot of fun to be with. It is even said that he likes beautiful women as much as I do, and many of them are on the younger side.

    Dwa słowa wstępu kim jest W. Barr. Jako "zamiatacz problemów" dla GOP dał się szerzej poznać, działając (skutecznie) na rzecz ułaskawień i umorzeń w związku z aferą Iran Contras (nielegalna sprzedaż broni do Iranu przez administrację Reagana), ale dla Trumpa ważniejsze mogło być to, że w 2018 Barr opublikował w kontekście dochodzenia Muellera "rozprawkę prawniczą", wg której de facto prezydent (jako urząd) nie może popełnić przestępstwa niemalże z definicji (w dużym skrócie i uproszczeniu: skoro coś robi prezydent, to automatycznie jest to legalne).

    No dobra, ale co to ma wspólnego z Epsteinem?

    [cd. w poście niżej]

    •  

      pokaż komentarz

      Otóż Epstein dostał swoją pierwszą pracę (jako nauczyciel, choć Epstein nie miał ku temu żadnych kwalifikacji ani nawet skończonego collegu) od... ojca Barra. Ojciec Barra, Donald, pracował w CIA, ale może ciekawsze jest co robił w czasie prywatnym. Napisał np. książkę s-f "Space relations", w której potężne, wpływowe elity (z kosmosu, ale whatever) prowadzą na Ziemi "sex ring" z seks-niewolnikami. Aha, i podnieca ich też ludzki strach.

      No więc Epstein czeka(ł) sobie na proces w jednym z najlepiej strzeżonych i monitorowanych budynków na świecie.
      Miał mówić o swojej "Lolita Island", gdzie generalnie bardzo wpływowi przyjaciele wpadali jak chcieli się zabawić z nieletnimi – handel ludźmi pod przykrywką "agencji modelek" to jeden z wielu oficjalnych zarzutów wobec Epsteina. Aha, czy wspominałem, że Trump też miał "agencję modelek" i gościł na wyspie Epsteina niejednokrotnie? Tu są np. zeznania pod przysięgą 13-letniej wtedy ofiary (jednej z wielu, przy czym jak przyznał pod przysięgą sam prawnik Trumpa, M. Cohen, do jego obowiązków należało zastraszanie i szantażowanie ofiar, by wycofywały zarzuty; kolejny fakt jest taki, że obrona Epsteina doprowadziła przy okazji pierwszego procesu do ugody... bez wiedzy i zgody ofiar – po stronie oskarżenia odpowiedzialny za tę ugodę był A. Acosta... późniejszy sekretarz pracy w gabinecie Trumpa):

      https://www.scribd.com/doc/316341058/Donald-Trump-Jeffrey-Epstein-Rape-Lawsuit-and-Affidavits#fullscreen?platform=hootsuite

      (w zeznaniach można przeczytać jak T. i E. gwałcili ją oraz drugą, 12-letnią dziewczynę, grozili śmiercią rodzinie, etc.).

    •  

      pokaż komentarz

      Napisał np. książkę s-f "Space relations", w której potężne, wpływowe elity (z kosmosu, ale whatever) prowadzą na Ziemi "sex ring" z seks-niewolnikami. Aha, i podnieca ich też ludzki strach.

      @texas-holdem: Reptilianie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Reptilianie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @oligopol: Tak jakby. Generalnie ten motyw "elit z kosmosu" jest z jakiegoś powodu (nie analizowałem genezy zjawiska) obecny w "folklorze" od dawna. On pre-datuje Internet.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: a dlaczego pominąłes wątek mo$$adu? imo Trump to dla zmylenia przeciwnika.

    •  

      pokaż komentarz

      a dlaczego pominąłes wątek mo$$adu?

      @takniejest: Bo nie interesują mnie teorie spiskowe tylko możliwe do zweryfikowania fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Bardzo dobrze wytłumaczyłeś kontekst, z tym że z jednostronnie, ze strony Demokratów i MSM. Republikanie i ich media mają swoje argumenty, które inkryminują DNC, równie przekonujące. Ale nie o tym.
      Fenomenem tej sprawy jest to, że niejako jednoczy zwolenników obu stron pod jednym mianownikiem. I to może być w dłuższej perspektywie bardzo ciekawe.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo dobrze wytłumaczyłeś kontekst, z tym że z jednostronnie, ze strony Demokratów i MSM.

      @atax_bras: Fakty nie mają "stron".

      Republikanie i ich media mają swoje argumenty,

      Nic z tego co napisałem nie opiera się na opiniach mediów ani na czyichś "argumentach". To wszystko można sprawdzić w dowolnym miejscu, to są obiektywne dane.

      inkryminują DNC, równie przekonujące. Ale nie o tym

      Poproszę źródła.

      Tutaj dobry punkt Larry'ego Sangera

      No punkt dobry, tylko nie ma nic do rzeczy. Gość podnosi pewien truizm, że wśród elit też są pedofile (wow, serio?) – ja piszę o konkretnych relacjach rodziny Barr, skazanego już pedofila i obecnego prezydenta USA. Prezydenta (który co prawda otrzymał o 3 mln mniej głosów w wyborach, ale jednak ma wciąż stosunkowo duże poparcie społeczne).

    •  

      pokaż komentarz

      ale może ciekawsze jest co robił w czasie prywatnym. Napisał np. książkę s-f "Space relations", w której potężne, wpływowe elity (z kosmosu, ale whatever) prowadzą na Ziemi "sex ring" z seks-niewolnikami. Aha, i podnieca ich też ludzki strach.

      @texas-holdem: powinienes zostac redaktoreem gazety Fakt. Jestem przekonany ze codziennie bys mial zarezerwowana pierwsza strone dla swoich publikacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      powinienes zostac redaktoreem gazety Fakt. Jestem przekonany ze codziennie bys mial zarezerwowana pierwsza strone dla swoich publikacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @pafcyk: Oczywiście dla kogoś może być zabawne, że wysoko postawiony urzędnik CIA załatwia dwudziestolatkowi bez college'u pracę w elitarnej, prywatnej szkole (przypomnę może, że Epstein był pedofilem), który następnie dzięki uzyskanym w tejże szkole kontaktom dokonuje "przeskoku" do banku inwestycyjnego i pnie się bardzo szybko do finansowych elit, równolegle rozkręcając (pod ewidentnym protektoratem innych wpływowych ludzi) sex-ring i handel ludźmi... czyli dokładnie to, co jego "dobry wujek" Barr opisywał w swojej książce (jest na Amazon) jako jakąś swoją "fantazję". I teraz SYN Donalda Barra jest prokuratorem generalnym, mianowanym na to stanowisko przez Trumpa, przeciw któremu złożone zostały pozwy z oskarżeniami o zbiorowe gwałty nieletnich... razem z Epsteinem.

      No sprawa w sam raz do gazety Fakt, to jest dokładnie ta ranga. Można się rozejść.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Tak, fakty są faktami, niezależnie od strony. Jednak ich wybiórcza prezentacja stronniczą być potrafi. Twoja wersja to ta promowana przez media głównego ścieku, jak najbardziej stronnicze i przeciwne obecnej administracji USA. Nawet tego nie ukrywają.
      Co do Twojej wersji - skazani po dochodzeniu Mullera nie zostali skazani za współpracę z Rosją. Bo tej nigdy nie udowodniono dostatecznie dobrze, by można te wywody przedstawić w sądzie. Same dochodzenie okazało się sporą klapą dla demokratów. Ciekawe co wykazałoby podobne w kwestii UraniumOne...
      Raport Steele'a zawierał śmieszną wstawkę sprokurowaną na 4chanie. Oczywiście MSM pracowicie to "debunkował", ale niesmak pozostał.
      Acosta dał pardon Epsteinowi za Clintona.
      Co do Barra - całkowita racja, to zamiatacz. Każdy prezydent ma takiego (za Clintona to była Reno, za Obamy Lynch - obie także kontrowersyjne).

      Co do źródeł - https://assets.documentcloud.org/documents/6250471/Epstein-Docs.pdf . Nic na Trumpa, póki co, coś tam na Clintona i Dershovitza.

      Ale nie po to się odezwałem, by dyskutować na temat różnych wersji. I uprzedzam, że nie będę. Masz swój echo chamber i raczej nic tego nie zmieni. Ja mam do polityków stosunek jednoznacznie negatywny, niezależnie od ich afiliacji, a jeszcze bardziej negatywny do struktury społecznej, która wychowuje tłum bezmyślnych marionetek sankcjonujących oligarchię udającą demokrację.

      Ten punkt Larry'ego ma wiele do rzeczy, bo nie chodzi tu o margines. Chodzi raczej o zasadę, użyteczne narzędzie. Związanie elit wspólną tajemnicą, niezwykle inkryminującą, to budulec wyjątkowo silnej więzi. I nie jest to przypadek jedynie USA - jest sprawa Saville'a, Dutroux... Jeśli pogrzebać ten wątek przewija się stale.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: ...reptilianie są oczywiście bardziej realni niz mossad...

    •  

      pokaż komentarz

      Twoja wersja to ta promowana przez media głównego ścieku, jak najbardziej stronnicze i przeciwne obecnej administracji USA. Nawet tego nie ukrywają.

      @atax_bras: Ja też tego nie ukrywam. Wiesz dlaczego? Bo fakty są dość miażdżące. Tu nic nie musi być "promowane" – wystarczy zapoznać się z dostępnymi danymi.

      skazani po dochodzeniu Mullera nie zostali skazani za współpracę z Rosją.

      ...i?

      Bo tej nigdy nie udowodniono dostatecznie dobrze, by można te wywody przedstawić w sądzie.

      No, a w raporcie Muellera jest bardzo precyzyjnie podana przyczyna, dlaczego wystarczających dowodów nie można było zebrać. Tylko widzisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie ten raport znam.

      Same dochodzenie okazało się sporą klapą dla demokratów.

      Coś takiego może łyknąć wyłącznie ktoś, kto nie zna wniosków tego dochodzenia. Zawarte tam konkluzje są nawet bardziej obciążające, niż można się tego było spodziewać. Poza tym Mueller przekazał poszczególne "części" tego dochodzenia innym jurysdykcjom.

      Ciekawe co wykazałoby podobne w kwestii UraniumOne...

      Czy Ty sobie w ogóle zdajesz sprawę, że powtarzasz fake newsy? Zapamiętałeś z memów jakieś słowa-klucze typu "UraniumOne" i bez żadnej refleksji wrzucasz to dalej. Polecam Ci częściej weryfikować, co czytasz. Czasami "news" tworzony jest w bardzo ściśle określonym celu. Jak np. hasło "dochodzenie Muellera klapą dla demokratów" – intencją takiego nagłówka jest to, żebyś nie zapoznał się z tym raportem. Przeczytaj chociaż podsumowania – Mueller zawarł je na końcu każdej części.

      Raport Steele'a zawierał śmieszną wstawkę sprokurowaną na 4chanie.

      Czemu w to wierzysz? Serio, intryguje mnie to.

      Acosta dał pardon Epsteinowi za Clintona

      ...i?

      Nic na Trumpa

      Ale wiesz, że były też inne pozwy?

      Masz swój echo chamber i raczej nic tego nie zmieni.

      Hehehe. Spoko. Mój "echo chamber" polega na tym, że czytam raport, zamiast nagłówków o raporcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Imputujesz mi, że nie zapoznałem się z raportem, imputujesz że wierzę w fake newsy (podczas gdy większość jest fake), zasadniczo masz mnie za idiotę (to "Hehehe"). Może by mnie to dotknęło, gdybym nie wiedział, że silna wiara mocno skrzywia światopogląd. Stąd z wierzącymi nie dyskutuję, bo to nie ma sensu.
      Cave hominem unius libri.

      Bye.

    •  

      pokaż komentarz

      Imputujesz mi, że nie zapoznałem się z raportem

      @atax_bras: Skoro powtarzasz bezrefleksyjnie nagłówki i narracje, stojące w sprzeczności do realnej zawartości raportu, to owszem, dokładnie to imputuję. Nie czytałeś tego raportu, ani nawet podsumowań ręki jego autora. Wolisz wierzysz w to, co ktoś napisał o raporcie. Że np. jest "klapą dla demokratów" – nikt, kto zna ten raport nie postawiłby tak absurdalnej tezy. Stricte na podstawie tego dokumentu Demokraci rozpoczną niedługo przesłuchania w procedurze impeachmentu. Polecam też wysłuchać w całości przesłuchania Muellera. Choć ten 30-sekundowy skrót robi całkiem dobrą robotę: https://www.youtube.com/watch?v=CD-Y2YxQzo0&feature=youtu.be

      imputujesz że wierzę w fake newsy

      Podałeś dwa w poprzednim poście. Po co powtarzasz w takim razie coś, w co sam nie wierzysz?

      zasadniczo masz mnie za idiotę

      Nie traktuj tego personalnie – mam za idiotę każdego, kto daje sobie prać łeb nagłówkami i nie weryfikuje informacji przed ich dalszym rozprzestrzenieniem. Bądź po prostu mądrzejszy od poniedziałku i jak następnym razem przeczytasz coś w rodzaju "Clinton sprzedaje uran Rosjanom!" to niech Ci się zapali czerwona lampka. Tego życzę. Nie musisz zaraz rozkminiać całego globalnego handlu uranem – wystarczy po prostu zadać sobie pytanie "czy aby na pewno taka konstrukcja artykułu ma za zadanie przekazać mi obiektywną rzeczywistość?".

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Mnie się wydaje, że to Ty powtarzasz je bezrefleksyjnie. Ale takiej tezy nie kategorycznie nie formułuję, ponieważ mam do Ciebie jakiś tam szacunek, jako do interlokutora. Stąd, mimo że może mnie korcić, staram się nie domniemywać głębi Twojej wiedzy. Dobrze by było, gdybyś trzymał się podobnej zasady - to rozszerza perspektywę.
      Co do raportu. te 400 stron zawiera wiele dywagacji, raportuje o minimalnych nieprawidłowościach nie powiązując ich twardo z Trumpem. Na tak ogromne dochodzenie, które zresztą jest pieczołowicie opisane, efekt jest mizerny. Nie ma tam nic, co pozwoliłoby postawić Trumpa w stan oskarżenia przed jakimkolwiek sensownym sądem. I Muller o tym wiedział, wiedzą również kongresmeni, którzy w efekcie nie zdecydowali się na impeachment (mimo większości w izbie niższej). Nadler jeszcze coś przebąkuje, ale to bardziej dla mediów - nawet jeśli ruszą procedurę to nic z niej nie wyjdzie. Muszą jedynie mamić swój elektorat, że jeszcze jest nadzieja. Przesłuchanie Mullera oglądałem z transmisji na żywo.

      Co do fake newsów - większość jest fałszywa. Dotyczy to mediów głównego ścieku w tym samym stopniu co pozostałych. Dotyczy to też fact checkerów.

      Ja nie mam za idiotę nikogo. I nie domniemuję zdolności innych do weryfikacji faktów. Co do UraniumOne - wiem co to była za transakcja. Wbrew pozorom nie chodzi o danie dostępu Rosjanom do zasobów surowca strategicznego. Bardziej o pewien układ korupcyjny. A interesujące jest to dla mnie o tyle, że o energii atomowej wiem nieco więcej, niż inni (wypowiadałem się zresztą na ten temat w kilku wątkach).
      Znów więc masz jakąś projekcję na temat mojej percepcji wydarzeń i przyjmujesz ją za fakt - mimo, iż całkowicie mijasz się z rzeczywistością. Jak wspomniałem - homo unius libri. To nie przytyk - pozwalam sobie na ocenę Ciebie, skoro Ty pozwoliłeś sobie na to samo wielokrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Dodam jeszcze (to tylko moja ocena), że paradoksalnie, dla Rosjan, wybór Clinton byłby wygodniejszy. Ponieważ nie zmieniłyby się zasady gry. Wszystko zostałoby po staremu. Rosja potrzebuje konfliktu, by istnieć. To samo dotyczy kompleksu militarnego US. Tymczasem cicho jest jak nigdy. Chiny powoli zaczynają się łamać, Rosja ma trochę inspirowanych problemów wewnętrznych, Iran to straszak, którego US mimo zachęt nie tyka w zbyt zdecydowany sposób. Posucha. Dla kompleksów militarnych różnych krajów to sytuacja na dłuższą metę głodówkowa. Bo te wielkie i niedochodowe twory potrzebują dużo paliwa.
      Takie tam dywagacje.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma tam nic, co pozwoliłoby postawić Trumpa w stan oskarżenia przed jakimkolwiek sensownym sądem.

      @atax_bras: Nieprawda. Serio stary, przecież widzę, że nie czytałeś tego. Daj już spokój. Mueller opisuje wprost w tym raporcie, za co jak najbardziej mógłby postawić Trumpa przed sądem i tłumaczy tam również, dlaczego postanowił scedować tę decyzję na prokuratora generalnego (którego Trump wymienił w trakcie trwania dochodzenia na Barra – Barr się idealnie nadawał z uwagi na powiązania oraz to, co pisał w tej sprawie w 2018). Zaś w samym przesłuchaniu przed Kongresem (ten fragment jest nawet w 30 sek. video, jakie Ci specjalnie wkleiłem) dodatkowo przyznaje, że gdyby Trump nie piastował urzędu, to mógłby wnieść oskarżenia.

      nawet jeśli ruszą procedurę to nic z niej nie wyjdzie.

      Wiadomo, że nie wyjdzie, ponieważ do tego potrzebna jest też większość w senacie.

      Co do fake newsów - większość jest fałszywa.

      Ale czemu powtarzasz te fałszywe?

      Ja nie mam za idiotę nikogo.

      To szczytne z Twojej strony ale sam nie skorzystam (nic nie mogę poradzić).

      Bardziej o pewien układ korupcyjny.

      Nieudowodniony.

      Dodam jeszcze (to tylko moja ocena), że paradoksalnie, dla Rosjan, wybór Clinton byłby wygodniejszy.

      Tak i dlatego rzucili bezprecedensowe siły, żeby zalać sieć pro-donaldowymi i anty-clintonowymi memami, newsami, organizowali wydarzenia i grupy na FB, przesyłali pieniądze za pośrednictwem NRA (też Mueller, ros. szpieg Maria Butina przyznała się zresztą do winy w tej sprawie), wykradli dane wyborców, wykradli i opublikowali (będąc w kontakcie z kampanią Trumpa – Mueller) maile Demokratów i tak dalej. To ma sens.

      Wszystko zostałoby po staremu.

      Zostanie "po staremu" w kontekście np. Syrii (i nie tylko) jest dokładnie tym, czego Rosja chciała uniknąć.

      Rosja potrzebuje konfliktu, by istnieć.

      Nie. Rosji nie stać na wieloletnie konflikty militarne "by proxy" z USA – uwiązanie w Syrii wspieranej przez Stany było dla nich długofalowo nie do utrzymania. Gospodarka rosyjska nie jest porównywalna z amerykańską.

      Zaś od strony geopolitycznej, to wizja realizowana przez Putina opiera się w znacznej mierze na "wytycznych" Dugina – polecam Ci przeczytać fragment odnoszący się do USA i zestawić to z Trumpem.

      Tymczasem cicho jest jak nigdy.

      ???

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Czytałem widocznie znacznie więcej, niż Ty. Nie tylko raport. Przeczytaj choćby to: https://www.attorneyio.com/trump-may-be-indicted/ .

      Co do postawienia w stan oskarżenia - taki krok byłby z wielu względów dyskusyjny, acz prezydent w USA nie posiada formalnego immunitetu. Stąd Muller mógł postawić Trumpa w stan oskarżenia i powinien był to zrobić, jeśli miałby dostateczne dowody. Problem w tym, że nie miał. A raczej miał, ale na tyle miałkie, że nie uzasadniałoby to zakłócenia konstytucyjnego porządku i tym samym mogłoby się odbić czkawką.

      Przedstawione dowody nie mają ponadto materialnie dużej wartości. Istnieje spora szansa, że jeśli prezydent zostałby (lub w przyszłości zostanie) postawiony w stan oskarżenia to wyjdzie z sądu uniewinniony. O tym już MSM nie wspomni. Z tego prostego powodu, że nie ma twardych dowodów poza zeznaniami skazanych i oskarżonych przez Mullera. Cała analityka w raporcie dotycząca rosyjskiego wpływu na wybory zgrabnie pomija fakt właściwie żadnej skali tych działań. Demokraci o tym wiedzą. Wiedzą również, że najprawdopodobniej, nawet jeśli oskarżą Trumpa po odejściu z urzędu, to wejdzie przedawnienie ze względu na nikłą wagę zarzucanych czynów. Nawet nie dojdzie do procesu. Wiedzą także, że nawet w izbie niższej trudno będzie zorganizować większość, ponieważ zeznania Mullera nie przekonały części demokratów. Co nie dziwi, bo trudno było z niego wydusić cokolwiek sensownego.

      Co do dupochronu wypieszczonego przez Barra - był on całkowicie zbędny. Gdyby bowiem Muller znalazł cokolwiek rzeczywiście inkryminującego, to nie wahałby się ani minuty. Działałby całkowicie w granicach prawa. Wymówka, że wolał przekazać to DoJ i że nie mógł oskarżyć to dupochron Mullera i prezent dla MSM, żeby było czym karmić tłuszczę.

      Co do UraniumOne - nieudowodniony. Postępowanie prowadziła administracja Obamy, więc tak jakby nie dziwne.

      Co do Russiagate - bezprecedensowe siły. Ty tak na serio?

      Co do fake news - a skąd wiesz, które są mniej, a które bardziej fake?

      Co do Syrii - nagłe odpuszczenie tam Stanów nie jest bardzo Rosji na rękę. Będą tam uwiązani przez długi czas, a dla dosyć małej gospodarki Rosji utrzymanie zbyt wielu kontyngentów to problem. Jednocześnie Syria z rosyjskimi wojskami "sprzymierzonymi" to dostateczny straszak w regionie, by nawet bez szalejącego konfliktu zarówno Arabia Saudyjska, Irak i Izrael garściami kupowały amerykańskie zabawki. Co już zresztą ma miejsce. Jednocześnie trwa osłabianie Rosji od środka (ten proces trwa od dawna, to co widać teraz to kulminacja). Inspiratorem bez wątpienia jest Waszyngton. To samo w kwestii Hong Kongu.

      Trump dosyć dobrze radzi sobie z ustawianiem wszystkich przeciw wszystkim. Najlepiej pokazuje to sytuacja z Iranem. Wszyscy kręcą się tak jak w ukropie, prowokacje co chwila, a USA dopiero szykuje blokadę morską i nie wiadomo, czy dojdzie ona do skutku w skali, której wszyscy oczekują. Założę się, że Trump się z Iranem dogada - zresztą rozmowy się już zdaje się zaczęły, według przecieków.

      Co do Dugina - to że pasuje do Twojej narracji nie oznacza, że ta narracja jest prawdziwa. Poza tym to spore dzieło. Czytałem tylko tom pierwszy (po rosyjsku :D, mogę podesłać) i mogę powiedzieć, że to doprawdy sensowna analiza. Czy pokrywa się ze współczesną polityką Rosji? To jest tak jak z horoskopami - ludzie w nie wierzą, bo są sformułowane na tyle ogólnie, że zawsze coś pasuje. Prawdziwa Rosja to nieustanny bajzel, gdzie jedyne realne plany to na najbliższe dwa tygodnie. Bo na przykład lotniskowiec ktoś popsuje.
      Rosja zależała od związania się ze Stanami więzią konfliktów. Każda strona miała wtenczas szansę sprzedać co nieco walczącym. A teraz robi się za spokojnie...

      Czas zrobić dziś coś pożytecznego więc kończę, choć sporo jeszcze można by napisać. Jak widzisz, punkt widzenia na fakty może być inny, niż prezentowany przez MSM.

    •  

      pokaż komentarz

      Czytałem widocznie znacznie więcej, niż Ty. Nie tylko raport. Przeczytaj choćby to: https://www.attorneyio.com/trump-may-be-indicted/ .

      @atax_bras: Co ma do rzeczy czyjaś opinia w zakresie ewentualnych intencji Muellera z 2018 roku? Jest już opublikowany pełny raport, nie trzeba się opierać na opiniach o tym, co potencjalnie raport może zawierać i jak to się będzie miało do oskarżeń... Jesteśmy już w sferze post-hipotetycznej. Serio, przeczytaj raport.

      Stąd Muller mógł postawić Trumpa w stan oskarżenia i powinien był to zrobić, jeśli miałby dostateczne dowody.

      Wg kogo? Autora tej rozprawki z 2018, gdy raportu jeszcze nie było, a były jedynie domniemywania co do jego treści?

      Problem w tym, że nie miał.

      Człowieku... Wrzuciłem 30-sekundowy (!) fragment wypowiedzi Muellera. Pada w nim pytanie "czy po odejściu prezydenta z urzędu mógłby Pan go oskarżyć?" Pada odpowiedź "tak". A wcześniej: "czy oczyszcza Pan prezydenta z zarzutów" i masz odpowiedź "nie". W swojej konferencji prasowej Mueller bardzo klarownie wytłumaczył, że zdecydował się nie oskarżać urzędującego prezydenta, ale bynajmniej nie dlatego, że jego śledztwo nie dostarczyło dowodów.

      Przedstawione dowody nie mają ponadto materialnie dużej wartości.

      To Twoja opinia jak rozumiem. Co prawda sam Mueller ma inną, ale być może lepiej to oceniasz, spoko, nie mnie rozstrzygać, kto ma większy autorytet w tej kwestii...

      Cała analityka w raporcie dotycząca rosyjskiego wpływu na wybory zgrabnie pomija fakt właściwie żadnej skali tych działań.

      Wybacz, ta rozmowa nie ma sensu (tego się niestety spodziewałem). Ta "żadna" skala rosyjskich działań dociera rykoszetem nawet na wykop. Bot-nety stworzyły kilkaset pseudo-informacyjnych portali i fan-page'y, których posty dotarły do kilkuset tysięcy osób micro-targetowanych w konkretnych demografiach (z użyciem wykradzionych danych o zarejestrowanych głosujących) i stanach. Pomiędzy trzema kluczowymi stanami Trump uzyskał około 70 tys. więcej głosów. Tyle wystarczyło.

      Gdyby bowiem Muller znalazł cokolwiek rzeczywiście inkryminującego, to nie wahałby się ani minuty.

      To jest Twoja opinia przeciwko słowom samego zainteresowanego.

      nieudowodniony. Postępowanie prowadziła administracja Obamy, więc tak jakby nie dziwne.

      Jesteś pewny? Dochodzenie prowadziło najpierw FBI (Republikanin dyrektorem), a od 2017 (wybory były w 2016) został powołany dedykowany prokurator do tej sprawy. Werdykt? "no evidence of wrongdoing". Zwyczajnie powielasz fake-newsy – po co?

      Co do Russiagate - bezprecedensowe siły. Ty tak na serio?

      Oczywiście, nigdy wcześniej w historii USA nie zostały poddane tak zmasowanemu atakowi propagandowemu koordynowanemu przez wrogi kraj, z użyciem jednocześnie social mediów, mediów tradycyjnych, ataków hakerskich (dane obywateli, służbowe maile polityków). Rosja planowała to od lat, agencje wywiadowcze nawet słały ostrzeżenia.

      Co do fake news - a skąd wiesz, które są mniej, a które bardziej fake?

      Nie fake to te, które mogę zweryfikować – serio, to nie takie trudne. A jeśli piszesz tu posty w rodzaju "ciekawe to wykazałaby dochodzenie w sprawie Uranium One", to powielasz klasycznego fake newsa, że niby była jakaś "niezbadana afera uranowa", w której "Clinton znów się upiekło".

      dla dosyć małej gospodarki Rosji utrzymanie zbyt wielu kontyngentów to problem.

      Post temu (!) pisałeś, że Rosja potrzebuje ciągłego konfliktu i że jest teraz dla nich "za spokojnie"...
      I dlatego w tym momencie wybacz, ale nie będę kontynuował tej farsy.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Wygląda na to że "Space relations" w ogóle nie ma w internetach. Wszędzie pusto. Libgen nie, googlenie z filetype:pdf nie, nie ma na LibGen, nie ma zeskanowanej przez Google...

      Jakby ktoś znalazł to napiszcie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: co to jest "p-tape"? Czy chodzi o tę taśmę firmy - nomen omen - "Mueller"? :)

      Swoją drogą: Wirus Epsteina-Barr - jeden z najpowszechniej występujących u ludzi wirusów

      zabawne

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Muller nic nie ryzykował, mówiąc o swoich intencjach w kongresie. To było post factum. Mógł sobie na to pozwolić, bo i tak nie oskarżył urzędującego prezydenta. Zatem mógł mówić to, czego od niego oczekiwano.
      Opinia prawna, którą załączyłem, dotyczy możliwości postawienia prezydenta w stan oskarżenia. Istnienie raportu nie ma tu nic do rzeczy. Muller mógł zadziałać (rozprawka Barra nie ma tu większego znaczenia), ale tego nie zrobił. To, co opowiada post factum to damage control.

      Muller nie ma innej opinii (ta zwerbalizowana to dupochron). Gdyby miał, to postawiłby urzędującego prezydenta w stan oskarżenia. Nie zrobił tego, bo nie miał z czym iść do sądu. Taka jest gorzka prawda.

      Co do rosyjskiej manipulacji. Też uważam, że dalsza dyskusja nie ma sensu - jak wspomniałem, nie da się rozsądnie dyskutować z wierzącymi. Ale wracając do manipulacji - nie zauważasz może delikatnego nonsensu w tych kilkudziesięciu tysiącach? Po pierwsze, szacowanie takiego wpływu może być obarczone sporym błędem, a sprawdzić się tego zbytnio nie da (bo chodzi o nieprzekonanych). Po drugie, sondaże wszelakie wskazywały na miażdżącą przewagę Clinton - w takim wypadku i 700 tysięcy by nie pomogło. Ale skoro lubisz tak tę swoją teorię spiskową, to pójdźmy dalej. Może ci Rosjanie mają o niebo lepsze sondażownie niż Amerykanie? Z pewnością tak jest, skąd w przeciwnym wypadku wiedzieliby, że wystarczy taka homeopatyczna ilość.
      Twoje projekcje na temat ruskich portali tworzonych dla zmyły są znów wyłącznie projekcją, jeśli chodzi o mnie. Zawsze staram się docierać do źródeł, z tym że propagandę filtruję ze wszystkich stron. Może dlatego, żem niewierzący.

      Co do UraniumOne - śledztwo dotyczyło możliwej zależności pomiędzy sprzedażą 20% udziałów i dotacjami otrzymanymi przez fundację Clintonów w wysokości 145M$ od osób mniej lub bardziej powiązanych z Rosją (to ciekawy wątek sam w sobie). Oczywiście ani FBI, ani prokuratorzy nie mogli sprawdzić tej kwestii po stronie rosyjskiej. Po stronie amerykańskiej śladu nie było - pani Clinton jest w biznesie dostatecznie długo, by śladów nie zostawiać. Niemniej wygląda to na ciekawy zbieg okoliczności. Teraz dochodzenie mogłoby dać inny efekt, bo Trump ma coraz większą kontrolę nad agencjami.

      Co do skali manipulacji - mizerna. Rosjanie stworzyli trochę tub propagandowych, kupili trochę polityków - taki standard w stosunkach między mocarstwami. Robią to od lat, Amerykanie również. Agencje wtedy zawsze ostrzegają, wszyscy o tym doskonale wiedzą. Ataki hakerskie - cóż, electronic warfare. Robią to wszystkie strony, Ruscy mają o tyle utrudnione zadanie, że nie znają sprzętowych backdoorów (w każdym razie nie wszystkie, jak mniemam). W tym Amerykanie mają przewagę. Nigdy o tym nie słyszałeś, bo nigdy jednej partii nie zależało do tego stopnia na rozdmuchaniu sprawy. Partii popieranej przez większość mediów.

      "Nie fake to te, które mogę zweryfikować" - patrz, ta sama metodologia co moja, a inny wynik. Wiara czyni cuda. Co do UraniumOne wypowiedziałem się powyżej.

      Co do konfliktu. Rosja potrzebuje ruchu w interesie. A nie uwiązana gdzieś jak w Afganistanie. Ideałem dla Rosji były lata 50-80 - Amerykanie angażowali się co chwila w jakieś przewroty i wojenki, a Ruscy niby stali z boku, ale fabryki kałachów zasuwały pełną parą (jedyną wpadką był ten Afganistan).
      Jeśli nie widzisz tej różnicy, to rzeczywiście nie bardzo jest sens kontynuować naszą wymianę myśli, bo najwyraźniej do wymiany nie dochodzi.

      Bye.

    •  

      pokaż komentarz

      Epsteina, skazanego pedofila i przyjaciela Trumpa

      @texas-holdem: no chyba jesteś niedorozwinięty :D

    •  

      pokaż komentarz

      Wygląda na to że "Space relations" w ogóle nie ma w internetach. Wszędzie pusto. Libgen nie, googlenie z filetype:pdf nie, nie ma na LibGen, nie ma zeskanowanej przez Google...

      @Sinity: Nie marnuj czasu, to nie jest wysokich lotów lektura.

    •  

      pokaż komentarz

      co to jest "p-tape"?

      @Waldemar_Wpieldor: To jest nazwa kodowa użyta w raporcie Steela (raport ten był swego czasu przedmiotem intensywnych prób dyskredytacji – podobnie zresztą jak jego autor – lecz z dzisiejszej perspektywy wiemy już, że potwierdziły się nawet pozornie "naciągane" detale), odnosząca się do nagrań Trumpa z apartamentu hotelowego w Rosji. Wg informatorów Steela taśma jest materiałem kompromitującym, raport poświęca też niewielką część na opisanie jej zawartości. Natomiast sprawa Epsteina (to jak się ona rozwija oraz nowe dokumenty procesowe odtajnione w piątek, gdzie przeczytać można m.in. o tym jak nieletnie prostytutki na wyspę Epsteina "rekrutowane" były w ulubionej posiadłości Trumpa na Florydzie, Mar-a-Lago) może rzucać pewne dodatkowe światło na literę "P" w "P-tape". Oczywiście samo istnienie P-tape nie zostało zweryfikowane (wiadomo), natomiast wiarygodność raportu jest z perspektywy dnia dzisiejszego dalece większa niż w momencie jego opublikowania. Wiele tez tam postawionych wydawała się dość nieprawdopodobna, póki nie została zweryfikowana na drodze licznych dziennikarskich śledztw, a w części też przez zespół specjalnego prokuratora Muellera w toku jego postępowania. Na obecną chwilę żadna z części raportu Steela nie została wg mojej wiedzy definitywnie sfalsyfikowana, aczkolwiek krąży w necie bardzo wiele fake newsów i memów, mających na celu zasianie takiej narracji.

    •  

      pokaż komentarz

      Epsteina, skazanego pedofila i przyjaciela Trumpa

      @texas-holdem: no chyba jesteś niedorozwinięty :D

      @odinh: Epstein był skazanym pedofilem, a o przyjacielskich stosunkach jego i Trumpa możesz przeczytać:
      a) w wywiadach z Trumpem z tamtego okresu
      b) w zeznaniach świadków dot. złożonych pozwów oraz toczących się obecnie procesów sądowych.

      A jakby dla kogoś słowa samego Trumpa oraz innych osób w tej kwestii nie stanowiły wystarczającego potwierdzenia, to można też wyciągać wnioski z faktów, jak np. taki, że Epstein miał zapisanych 14 (!) różnych numerów do Trumpa i jego ludzi (asystentki, prawnicy, etc.) – świadczyć może to o dość "zażyłych" i regularnych kontaktach/wspólnych interesach. Do "dalszych znajomych" ma się zwykle zapisanych mniej numerów (zwłaszcza jak jest się multimilionerem i w razie potrzeby asystentka może numer załatwić praktycznie "od ręki").

    •  

      pokaż komentarz

      Muller nie ma innej opinii (ta zwerbalizowana to dupochron). Gdyby miał, to postawiłby urzędującego prezydenta w stan oskarżenia.

      @atax_bras: Twoje poczucie, że lepiej wiesz niż sam Mueller co miał on na myśli oraz jaka jest jego prawna opinia, jest doprawdy urocze. Powiedz mi... Ten "dupochron" o którym piszesz, to niby przed kim? Muellerowi coś grozi, że musi się "chronić" przed Kongresem? Zresztą nieważne.

      jak wspomniałem, nie da się rozsądnie dyskutować z wierzącymi.

      W sedno. I tak się składa, że z naszej dwójki tylko jedna osoba opiera swoje przekonania na opiniach, nagłówkach i fake newsach typu Uranium One albo że niby 4chan jest odpowiedzialny za zawartość raportu Steela. Ja z kolei opieram się wyłącznie (!) na weryfikowalnych danych. Tyle tylko, że weryfikacja dla większości użytkowników tego portalu (jak i social mediów ogółem) nie jest czymś potrzebnym – wiadomo przecież, że winna w praktycznie każdej sprawie jest Clinton. Ale nieeeee, w ogóle ten nagły najazd całego internetu na Clinton nie ma związku z Rosją – skala ich działań, jak błyskotliwie stwierdziłeś, jest "żadna". Co prawda dokładnie co innego czytamy w raportach CIA, FBI, gdzie masz konkretne dane i liczby dot. skali rosyjskich kampanii. Ale już zadecydowałeś, że "skala jest żadna", więc co Cię interesują dane, nie?

      Po pierwsze, szacowanie takiego wpływu może być obarczone sporym błędem, a sprawdzić się tego zbytnio nie da (bo chodzi o nieprzekonanych)

      Da się szacować i da się badać zakres dotarcia fałszywej informacji do wyborców. Zostały na ten temat napisane stosowne raporty.

      sondaże wszelakie wskazywały na miażdżącą przewagę Clinton - w takim wypadku i 700 tysięcy by nie pomogło.

      Uznane sondażownie nie pomyliły się w szacunkach – wystarczy porównać ostatnie sondaże z wynikiem popular vote (Clinton zdobyła około 3 mln więcej głosów – fakt, że pomimo tego przegrała jest statystyczną anomalią, spowodowaną właśnie przez intensywne działania dezinformacyjne w kluczowych dystryktach w tzw. swing-states – w tym celu wykradzione zostały dane personalne wyborców, patrz raporty).

      Ale skoro lubisz tak tę swoją teorię spiskową

      ...powiedział gość od UraniumOne o konsensusie wszystkich agencji wywiadowczych, analiz ekspertów branży IT, tip. Czy Mueller też łyknął tę "teorie spiskową"?

      Twoje projekcje na temat ruskich portali tworzonych dla zmyły są znów wyłącznie projekcją, jeśli chodzi o mnie.

      To jest precyzyjnie opisane w oficjalnych raportach wywiadowczych.

      Zawsze staram się docierać do źródeł,

      To świetnie, przeczytaj kiedyś źródłowe raporty zamiast "opinion pieces".

      pani Clinton jest w biznesie dostatecznie długo, by śladów nie zostawiać.

      AHAHAHAHA. Brzmisz rzeczywiście jak ktoś pozbawiony osobistych projekcji i twardo analizujący dane.

      Teraz dochodzenie mogłoby dać inny efekt, bo Trump ma coraz większą kontrolę nad agencjami.

      HAHAHAHHAHAHA. Czyli podsumujmy: najpierw napisałeś o UraniumOne tak, jakby to była "prawdziwa" afera. Jak Ci pokazałem, że to jest fake news bez żadnych dowodów to napisałeś, "że to dlatego, że dochodzenie było za administracji Obamy". Jak Ci pokazałem, że chyba jednak znowu dałeś się zmanipulować (prokurator badał sprawę w 2017) to pozostało napisać, że skoro dochodzenie nic nie wykazało to można by powtórzyć i "mogłoby dać inny efekt"? :)))

      Amerykanie również.

      Ty stary naprawdę kompletnie nie kumasz różnicy. Amerykanie nie mogliby zrobić analogicznej akcji w Rosji, ponieważ w przeciwieństwie do USA, w Rosji Kreml kontroluje media i dostęp do nich, coś takiego jak "wolność słowa" jest w Rosji czystą fikcją. Rosja może w USA finansować stacje telewizyjne, wykorzystując amerykański system prawny, który tego nie zabrania. W drugą stronę to nie działa. Dlatego właśnie Rosja jest tak skuteczna w tzw. info-wars.

      Ataki hakerskie - cóż, electronic warfare.

      To samo – nic by USA nie dało wykradzenie maili Putina ani danych wyborców, ponieważ brak w Rosji demokratycznych wyborów. Ale fakt, że nie rozumiesz takich podstaw całkiem nieźle tłumaczy resztę tego co piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Dwa razy powiedziałem Ci już "Bye".
      Po pierwsze, masz kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego (np. UraniumOne);
      Po drugie, próbujesz dyskusję sprowadzić do poziomu, który sam reprezentujesz, tj. rynsztoka. Ja się w to nie bawię;
      Po trzecie, fanatyzm religijny, który reprezentujesz (religią może być również oficjalna wersja dla grzecznych ludków) wyklucza jakąkolwiek rzeczową dyskusję.
      Twoich wypocin już nie skomentuję.
      Po raz ostatni - Bye.

    •  

      pokaż komentarz

      @atax_bras:

      Po pierwsze, masz kłopoty ze zrozumieniem słowa pisanego (np. UraniumOne);

      Każdy może przeczytać co najpierw pisałeś tu o UraniumOne, co później, a co w ostanim poście. Normalny, tj. niezaangażowany emocjonalnie w cudze narracje człowiek, zanim by brnął w coś tak idiotycznego (fake afera bez żadnych podstaw w możliwej do zweryfikowania, obiektywnej rzeczywistości) to najpierw sprawdziłby czy są w sprawie jakiekolwiek dowody.

      Ale cóż, niezaangażowany emocjonalnie człowiek też nie napisałby, że "skoro dochodzenie nic nie wykazało to powinno zostać powtórzone".
      To jest wręcz definicja fanatyzmu – o ciągłym "powtarzaniu dochodzeń" swego czasu słyszeliśmy też w Polsce a propos katastrofy smoleńskiej. Wtedy też "prawy" internet aż wrzał od fake newsów, z czego tych wspieranych przez sam rząd było z 5 różnych. Tylko ludzie inteligentni potrafili to od razu przejrzeć – Twój problem polega na tym, że nie widzisz na pierwszy rzut oka, po co w ogóle takie "afery" jak Uranium One są kreowane z powietrza.

      Albo czytasz nagłówek typu "raport uderza w demokratów" (swoją drogą, zdajesz sobie sprawę, że ta narracja, którą tak ochoczo łyknąłeś, też idzie z Rosji? – na kremlowskich outletach znajdziesz analogicznych artykułów dziesiątki) i już wiesz: "aha, no przecież, raport uderza w demokratów"... a wystarczy przeczytać ten raport by zobaczyć, w kogo on naprawdę uderza, które dane legitymizuje, kogo oskarża i o co.

      Po drugie, próbujesz dyskusję sprowadzić do poziomu, który sam reprezentujesz, tj. rynsztoka. Ja się w to nie bawię

      Za dużo danych, co? Wiem, wolałbyś się "bawić" inaczej. Tak jak wykop lubi, mniej faktów, więcej pisania pod plusiki.

      Twoich wypocin już nie skomentuję.

      Boleję.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Gdybyś nie miał problemów z logiką i uważnie przeczytał to, co napisałem, to zauważyłbyś, że mój wywód nt. UraniumOne jest logicznie konsekwentny. Niemniej fanatyzm przesłania Ci rzeczywistość. Choćby ten prosty fakt, że nie stawiam się po żadnej stronie...

      Za dużo danych, co?
      Przeciwnie, za mało. Ty też ich masz za mało, a mimo to wywodzisz z nich daleko idące wnioski. I jeszcze masz to złudne poczucie wyższości ocierające się o śmieszność.

      Bye. Po raz ostatni (och, wiem, że odpiszesz, kompulsywność trolla).

    •  

      pokaż komentarz

      a dlaczego pominąłes wątek mo$$adu?

      @takniejest: Bo nie interesują mnie teorie spiskowe tylko możliwe do zweryfikowania fakty.

      @texas-holdem: xd
      Teoria spisgowa,ze mosad wykorzystuje "swoich" do swoich celow politycznych w krajach gojow.. xd
      imo mosad go zlikwidowal, bo bedzie kontynuowal polityczny szantaz do realizacji amerykanskiej polityki syjonistycznej.

      info o mosadzie są ogolnodostępne w mediach

      pokaż spoiler i zejdz na ziemię, swiatem nie rządzą politycy tyko mafie, słuzby i loze
      i globalisci (wallstreet i korpo) w USA nazywają to deep state, z czym walczy Trump

      ciekawostka: Rotszyldowie mają 2/3 majątku swiatowego, reszta to 13 rodow no i inne korpo,

    •  

      pokaż komentarz

      amerykanskiej polityki syjonistycznej

      @takniejest: Jak mówiłem, nie interesują mnie teorie spiskowe.

      info o mosadzie są ogolnodostępne w mediach

      Info, że Mosad zlikwidował Epsteina czy info, że realizował "syjonistyczną politykę"?
      Ogólnodostępną informacją jest jedynie to, że ojciec kobiety Epsteina jest z Mosadu – wszystko poza tym to są teorie spiskowe bez żadnych dowodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem:

      Info, że Mosad zlikwidował Epsteina czy info, że realizował "syjonistyczną politykę"?
      Ogólnodostępną informacją jest jedynie to, że ojciec kobiety Epsteina jest z Mosadu – wszystko poza tym to są teorie spiskowe bez żadnych dowodów.

      to juz chyba powazny trop, ze był czyims agentem to jasne, ze nagrywał filmy chyba tez..na czyje zlecenie?
      nie wiem co wykaze sledztwo..
      tym samym sposobem twoje teorie tez są spiskowe,
      mogl byc zlikwidowany przez cia lub mosad. tego sie pewnie nie dowiemy.
      dla 30% badanych teorią spiskową jest jego morderstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      to juz chyba powazny trop

      @takniejest: Jeśli kogoś jarają teorie spiskowe to wszystko będzie "poważnym tropem". W kręgach zamożnych i wpływowych ludzi można takie "tajemnicze powiązania" kreować w nieskończoność, ponieważ tacy ludzie i ich rodziny nie wiążą się z osobami bez takich czy innych "pleców".

      tym samym sposobem twoje teorie tez są spiskowe

      Nic co wyżej napisałem nie jest teorią, nie ma tam nawet moich opinii – podałem jedynie kontekst sytuacji w oparciu o udokumentowane fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: kazde policyjne/prokuratorskie sledztwo opiera się na rozwazaniu róznych teorii, odrzucanie jakiejs teorii apriori, zasłąniajac sie tezą o teoriii spiskowej jest nieprofesjonalne.

      a znajac metody dzialania mosadu i zagranicznych sluzb sa przeslanki, ze byl agentem obcych sluzb.

    •  

      pokaż komentarz

      odrzucanie jakiejs teorii apriori, zasłąniajac sie tezą o teoriii spiskowej jest nieprofesjonalne.

      @takniejest: Nie rozumiesz. Nie odrzucam tej teorii, tylko z racji iż nie istnieją (wg mojej wiedzy o sprawie) absolutnie żadne dowody na jej poparcie, nie ująłem jej w swoim pierwotnym podsumowaniu. Było ono bowiem adresowane do osób, dla których bardziej istotne są udokumentowane dane (w tym opublikowane w oficjalnych raportach wywiadowczych wnioski) niż teorie spiskowe (wiem, że takich osób jest tu mniejszość ale nie obchodzi mnie to).

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: sugerujesz ze ta mniejszosc jest bardziej racjonalna niz wiekszosc "oszolomów"?

    •  

      pokaż komentarz

      sugerujesz ze ta mniejszosc jest bardziej racjonalna niz wiekszosc "oszolomów"?

      @takniejest: Czy krytycznie myśląca, weryfikująca samodzielnie dostępne dane mniejszość jest bardziej racjonalna niż obecna tu większość, która swój światopogląd opiera głównie na memach i nagłówkach ze ścian swoich facebookowych profili? To jest pytanie, jakie mi zadajesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: mam krytyczne podejscie do osób, ktore czesto są trollami, a ktore innych nazywają oszołomami, a siebie przedstawicielami Polski logicznej. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @takniejest: Początkowo pytanie mi zadane brzmiało "dlaczego pominąłem wątek Mosadu" – odpowiedziałem, że nie interesują mnie teorie spiskowe, ponieważ w sferze obiektywnie weryfikowalnej rzeczywistości w tej sprawie nie istnieje żaden "wątek Mosadu". Fakt, że ktoś z rodziny kobiety (łamane na rekruterki nieletnich dziewczyn) Epsteina ma powiązania z Mosadem nie czyni jeszcze "wątku". Oczywiście wyjście na jaw nowych dowodów, dot. np. zaangażowania ojca ww. w szantażowanie polityków, byłoby "otwarciem wątku" Mosadu w całej sprawie. Nic takiego nie miało jednak miejsca póki co, ergo zarzucanie mi "pominięcia" jakiegoś rzekomego "wątku Mosadu" może właśnie świadczyć o "oszołomstwie", tj. chęci kreowania własnej rzeczywistości.

      Na pewno cechuje to kolegę @atax_bras wyżej – tworzy on sobie pewną własną, wymykającą się możliwości potwierdzenia (realnym materiałem dowodowym) i opartą na czysto ideologicznych (światopoglądowych) przesłankach warstwę rzeczywistości, do której następnie stara się dopasować pasujące mu narracje. Fakty się nie zgadzają z tymi narracjami? Cóż, tym gorzej dla faktów. Brak dowodów, dochodzenie FBI nic nie wykazało? Cóż, powinno wykazać, należałoby je w takim razie powtórzyć, ponieważ było "zapewne" sterowane politycznie. Pokażesz takiemu dalej, że zarówno ówczesny dyrektor FBI był republikaninem (którego zresztą kariera zaczęła się na dobre od dochodzenia przeciw Billowi Clintonowi – do tego został przez GOP wyznaczony) jak i później prokuratora badała sprawę już pod administracją Trumpa? Cóż, nieważne, że fakt ten wprost zaprzecza temu, co gość pisał wcześniej (bez weryfikacji czy nie dał się zmanipulować – tacy ludzie nie weryfikują rzeczy, które pasują im w danym momencie do tezy) – dochodzenie się "nie liczy", trzeba je powtórzyć, UraniumOne było "prawdziwą aferą" i "Clinton znów się upiekło".

      I niestety takich osób tu jest zdecydowana większość. Wystarczy spojrzeć ile plusików zbierają komentarze jak to niby "Clinton latał razem z Epsteinem na wyspę jego prywatnym samolotem" – zapewniam Cię, że nikt z plusujących tym podobne idiotyzmy nigdy nawet nie pomyślał, że może warto byłoby sprawdzić źródło tych twierdzeń. Sprawdzić, czy na tej wyspie w ogóle da się lądować odrzutowcem (nie da się), a jeśli nie, to co jeszcze w całej narracji jest kompletnie wyssane z palca. Otóż nie, tego rodzaju myślenie krytyczne z reguły nie występuje. To samo masz z "UraniumOne", albo że "Mueller skompromitował się swoimi zeznaniami" (narracja pushowana przez rosyjkie outlety i następnie powtarzana przez media anglojęzyczne typu Fox – ten sam mechanizm powtarza się systematycznie, mógłbym wymienić masę przykładów takiej kontroli narracji – niektóre próby okazywały się bardzo skuteczne, inne mniej), albo że na Clinton zostało oddanych miliony "nielegalnych" głosów (swego czasu bardzo mocno "żrąca" narracja, mimo swej ewidentnej dla człowieka krytycznie myślącego idiotyczności).

      Ale jak piszę – większość ludzi nie odczuwa żadnej potrzeby weryfikacji czegoś, co im zwyczajnie odpowiada od strony psychologicznej (tzw. efekt potwierdzenia, a także efekt wyparcia – są to dwie strony tego samego medalu, które można codziennie na wykopie badać – głównie dlatego się tu udzielam; nie ukrywam, że fascynuje mnie to zjawisko i staram się je lepiej poznać). @atax_bras np. wyżej napisał, że raport Steela zawiera fragmenty z 4chan – pamiętam dokładnie, kiedy i w jaki sposób ten klasyczny fake news "debiutował" i naprawdę można bardzo szybko sprawdzić jego pochodzenie oraz ustalić, że nie ma on żadnego pokrycia w rzeczywistości. Ale sam fakt falsyfikacji tego rodzaju stwierdzeń zajmuje czas (i dwa, że praktycznie nikt z tej większości, o której wyżej piszę, nie będzie tego czytał – lepiej bowiem nie wiedzieć o sobie, że łykało się bzdury) i energię – łatwiej po prostu bezrefleksyjnie powtórzyć, wzmocnić takim fake-newsem własną narrację i liczyć (z dobrym skutkiem, ponieważ tych weryfikujących jest zdecydowana mniejszość), że ludzie emocjonalnie w sprawę zaangażowani po prostu uwierzą bez sprawdzania. Dlatego właśnie nowoczesna wojna informacyjna prowadzona jest przy pomocy trolli i botów – techniki dezinformacji są w social mediach nieporównywalnie skuteczniejsze niż artykułu oparte na rzetelnym dziennikarstwie, które niestety w tej nierównej walce przegrywa.

      Wykop jest tego idealnym przykładem. Wystarczy nawet przeanalizować ten wątek i zadawać sobie pytania – zaraz, skąd ten komentujący właściwie to wie? Czemu to powtarza? Dlaczego właściwie zależy mu na zajmowaniu strony, skąd bierze się emocjonalne zaangażowanie w sprawę?

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem:
      nie chce mi się wnikac w całe to internetowe sledztwo, kazda strona próbuje formułowac swoje argumenty.
      I tak sie pewnie nigdy prawdy nie dowiemy, jak zazwyczaj w takich grubych sprawach.

      pokaż spoiler (podobno Kennedy został zamordowany, bo probował znacjonalizowac FED, czyli Zydzi ;))


      tu jest wersja Q
      https://pbs.twimg.com/media/D-_VRoBXoAADEX2.jpg

      Wystarczy spojrzeć ile plusików zbierają komentarze jak to niby "Clinton latał razem z Epsteinem na wyspę jego prywatnym samolotem" – zapewniam Cię, że nikt z plusujących tym podobne idiotyzmy nigdy nawet nie pomyślał, że może warto byłoby sprawdzić źródło tych twierdzeń. Sprawdzić, czy na tej wyspie w ogóle da się lądować odrzutowcem (nie da się), a jeśli nie, to co jeszcze w całej narracji jest kompletnie wyssane z palca.

      Ok, ale widzę, ze próbujesz manipulowac tak: skoro nie mozna tam lądowac odrzutowcem, to znaczy, ze Clintona tam nie było, (a jest info, ze latał z nim wspomnianym samolotem do Afryki.)
      foto (choc nie mam pewnosci ze pochodzi z wyspy E.)

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      Ok, ale widzę, ze próbujesz manipulowac tak: skoro nie mozna tam lądowac odrzutowcem, to znaczy, ze Clintona tam nie było

      @takniejest: Nie próbuję manipulować tylko stwierdzam fakt, że na tej wysepce nie ma lotniska dla odrzutowców. Podkreślam to dlatego, że nawet coś tak oczywistego w sprawdzeniu nie przeszkodziło w masowym rozprzestrzenieniu się "newsa" o tym, że Clinton lądował tam wielokrotnie samolotem Epsteina (nawet w tym wątku masz to kilkukrotnie powtórzone przez różnych ludzi).

      Natomiast to, że można się tam dostać na inne sposoby (helikopterem, jachtem) jest więcej niż oczywiste i nie twierdzę, że Clintona tam nigdy nie było. Wręcz przeciwnie, nawet tutaj odnosiłem się do tego, że jak najbardziej był. Tyle tylko, że masa ludzi odwiedzała tę rezydencję – czy mamy wyciągnąć z tego wniosek, że każda gwałci dzieci? Zarzutem nie jest bycie na wyspie – zarzutem jest angażowanie się na niej w seks z 12, 13-latkami. Nie ma żadnych dowodów, że robił to Clinton. W zeznaniach sądowych rekrutowanej (na terenie posiadłości Trumpa na Florydzie) przez "narzeczoną" (ta od ojca w Mosadzie) Epsteina dziewczyny jest mowa o tym, że widziała raz na wyspie Clintona w oficjalnej obstawie Secret Service i właśnie nie widziała, żeby robił tam cokolwiek niestosownego. Równie dobrze mógł tam przebywać po prostu w ramach pielęgnowania kontaktów biznesowych. Różnica zasadnicza jest tutaj taka, że przeciw Trumpowi masz konkretne zeznania pod przysięgą, złożone pozwy (linkowałem jeden wyżej, drugi post wątku), etc. Nie masz nic takiego przeciw Clintonowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: moze masz racje, who knows.. imo w ten seks z nieletnimi są wplątane osoby po jednej i drugiej stronie politycznej. Do ustalenia kto był głównym rozgrywającym.

      btw. znając chuć Clintona, trudno pomysles, zeby nie skorzystał z oferowanych atrakcji ;)
      dla mnie wszyscy tam to stare niewyzyte zboki, elyta traktująca kobiety jak towar.

    •  

      pokaż komentarz

      imo w ten seks z nieletnimi są wplątane osoby po jednej i drugiej stronie politycznej.

      @takniejest: Seks z nieletnimi nie jest czymś, co miałoby afiliację polityczną. Bycie po jednej czy drugiej stronie politycznej niewiele ma tu do rzeczy. Aczkolwiek dość istotne jest to, w jaki sposób określone "strony" polityczne reagują w sytuacji ujawnienia tych przestępstw, a tu już pewne różnice da się na przestrzeni czasu wskazać. Ma to pewien związek z profilem psychologicznym człowieka, decydującego się na wybór swojej politycznej afiliacji w danym momencie życia – nie da się zaprzeczyć, że osoby konserwatywne ideologicznie mają w wielu punktach inny system wartości niż ludzie progresywni, a różnice te mogą rzutować m.in na podejście do systemu sprawiedliwości czy zakres wykorzystania danych atrybutów władzy.

      btw. znając chuć Clintona, trudno pomysles, zeby nie skorzystał z oferowanych atrakcji ;)

      Ale ta chuć była raczej zorientowana na kobiety dorosłe. Nie mieszajmy tych dwóch rzeczy – nie ma żadnego dowodu (ani nawet wiarygodnych poszlak), że Clinton ma skłonności pedofilskie. To jest czysta spekulacja bez uzasadnienia, rozpowszechniania głównie w celu zdyskredytowania jego żony.

      dla mnie wszyscy tam to stare niewyzyte zboki, elyta traktująca kobiety jak towar.

      Generalnie motyw traktowania kobiet jak towar jest właśnie częściej "psychologiczną domeną" ludzi o poglądach konserwatywnych, tradycyjnych, ideologicznie prawicowych. Po "lewej stronie" takie podejście zdarza się rzadziej, nawet wśród bardzo zamożnych i potężnych ludzi o poglądach progresywnych. Swego czasu się rozpisywałem o psychologicznych podstawach, jakie grają tu rolę, bo temat jest złożony.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: fajnie, ze juz okresliłes profil psychologiczny sprawców, powinienes dołączyc do ekipy sledczej ;)

      źródło: ocdn.eu

    •  

      pokaż komentarz

      fajnie, ze juz okresliłes profil psychologiczny sprawców, powinienes dołączyc do ekipy sledczej ;)

      @takniejest: Nie pisałem o profilu psychologicznym konkretnych sprawców (w domyśle chodzi Ci teraz, jak rozumiem, o winnych wykorzystywania nieletnich), tylko o różnych reakcjach na występowanie podobnych sytuacji w zależności od przekonań światopoglądowych, a te mają oczywisty związek z afiliacjami politycznymi. Osoby o poglądach tradycyjno-konserwatywnych mają (z dość jasnych przyczyn, w które jednak nie zamierzam się tu zagłębiać) wyraźnie większe tendencje do widzenia kobiet jako "podrzędnych" wobec mężczyzn, a zatem również do przedmiotowego ich traktowania, co z kolei przekłada się na bagatelizowanie ich seksualnego wykorzystywania, a często wręcz dyskredytowanie ofiar. Wśród osób o poglądach progresywno-liberalnych rzadziej zdarzają się np. przypadki atakowania kobiet, które zdecydowały się np. zeznawać w związku z molestowaniem jakiego doświadczyły, etc.

  •  

    pokaż komentarz

    widać nie tylko w Polsce się tak dzieje

    źródło: i.imgur.com

  •  

    pokaż komentarz

    Obstawiam ze zmienili mu tozsamosc i wyslali gdzies a zamiast niego podmienili jakiegos nieszczesnika.