•  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze XD może następnym razem zapamięta

  •  

    pokaż komentarz

    Projektant skrzyżowania też powinien dostać mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      @czlowiek_smiec: aby włączyć to musisz wjechać na część pieszo-rowerową i ja doszczętnie zasłonić ... ale większość tak jest "projektowana"

    •  

      pokaż komentarz

      @salamonrafal: na szczęście przy nowych drogach już tak nie robią pasów i przejazdów dla rowerów

    •  

      pokaż komentarz

      aby włączyć to musisz wjechać na część pieszo-rowerową i ja doszczętnie zasłonić ...

      @salamonrafal: Tu akurat spokojnie jest wystarczająca widoczność, nawet jak się zatrzymasz przed pasami. Tylko trzeba WOLNIEJ jechać i DŁUŻEJ czekać aż będzie wystarczająco pusto, nie?

      Owszem, jest wiele miejsc, gdzie NIE widać - ale to nie zwalnia wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej z ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście dojeżdżającego do przejazdu (ma znak D6). To, że nie widać, nikogo nie obchodzi, zupełnie tak samo jak przy wyjeździe z jakiejś bramy na jezdnię.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: tak i nikt Cie nigdy nie wpuści bo nie wie co Ty robisz przed psami ... no naprawdę trzeba mieć siano w głowie, żeby czekać przed przejściem zanim ruszysz i pokonasz ten odcinek to ktoś już zdąży dojechać i w konsekwencji i tak staniesz. Beka nor mal nie beka. Już widzę jak tak jeździsz buhahahahaa

    •  

      pokaż komentarz

      tak i nikt Cie nigdy nie wpuści

      @salamonrafal: no tak, to jest argument. "Nigdy"? Chyba raczej "teraz". A Szlachta nie może czekać, zwłaszcza że to tylko jakieś rowerki i ich "ścieżka". Na jezdnię też się ładujesz, bo "nie chcą wpuścić"?

    •  

      pokaż komentarz

      na szczęście przy nowych drogach już tak nie robią pasów i przejazdów dla rowerów

      @czlowiek_smiec: robią robią... Konserwa silna jest w projektanctwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @salamonrafal: co nie jest takie głupie. jako pieszy nie możesz wejść na pasy, więc nie wejdziesz pod nadjeżdżający pojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      Owszem, jest wiele miejsc, gdzie NIE widać - ale to nie zwalnia wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej z ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście dojeżdżającego do przejazdu (ma znak D6).

      @torquemadek: Ale rowerzystka jechała po przejściu dla pieszych a nie przejazdem rowerowym, na przejeździe rowerowym stał pojazd, więc nie mogła kontynuować jazdy. A jest taki przepis obowiązujący pieszych:

      Zabrania się wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi.

      Więc gdyby ten samochód potrącił tam pieszego, to wina byłaby po dwóch stronach, lub nawet samego pieszego.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale rowerzystka jechała po przejściu dla pieszych a nie przejazdem rowerowym,

      mowa była o PIOTRUSIU

      na przejeździe rowerowym stał pojazd, więc nie mogła kontynuować jazdy.

      właśnie o tym. Który nie miał prawa tam stać, i był przyczyną całego łańcucha zdarzeń.

      A jest taki przepis obowiązujący pieszych:
      Więc gdyby ten samochód potrącił tam pieszego, to wina byłaby po dwóch stronach, lub nawet samego pieszego.


      Oczywiście. Ja pisałem o pojazdach wyjeżdżających z drogi podporządkowanej, a nie o gościu który finalnie w rowerzystkę na filmiku walnął. Nikt nie kwestionuje tego, że to jej wina że wjechała na pasy i wyjechała nagle zza samochodu. Ale cała sekwencja zaczęła się od (TYPOWEGO) wymuszenia pierwszeństwa na przejeździe rowerowym. PIOTRUŚ jeszcze się kulał jak rowerzystka była kilka metrów od niego. Musiał ją widzieć wcześniej - po prostu olał.

      @stivenus:

    •  

      pokaż komentarz

      właśnie o tym. Który nie miał prawa tam stać, i był przyczyną całego łańcucha zdarzeń.

      cała sekwencja zaczęła się od (TYPOWEGO) wymuszenia pierwszeństwa na przejeździe rowerowym. PIOTRUŚ jeszcze się kulał jak rowerzystka była kilka metrów od niego. Musiał ją widzieć wcześniej - po prostu olał.

      @torquemadek: Nie mamy pewności jak było, bo nie ma tego na filmiku. PIOTRUŚ mógł stać tam już jakiś czas, a zaczął się lekko przemieszczać, jak pojawiła się rowerzystka, żeby zrobić jakieś miejsce za sobą.
      Był na wykopie jakiś czas temu odcinek programu "jedź bezpiecznie". Była tam mowa o tym, że niektórzy rowerzyści potrafią złościć się na takich kierowców, którzy stoją na przejeździe rowerowym a nawet kopać albo uderzać w taki samochód. I nie chodzi tu o sytuację, że kierowca nie ustępuje pierwszeństwa, tylko o sytuację, kiedy w danej chwili, kiedy podjeżdża do skrzyżowania żaden rowerzysta nie jedzie, ale że nie jest wstanie pojechać dalej, musi stać na tym przejeździe i po jakimś czasie pojawia się rowerzysta. No i okazuje się, że w takiej sytuacji kierowca ma prawo stać na przejeździe, nie ma innego wyjścia, ale też nie łamie w ten sposób przepisów, a rowerzysta musi poczekać, aż będzie mógł kontynuować jazdę.
      A jeśli chodzi o dokładność, to przepisy mówią o tym, że kierowca skręcający w drogę poprzeczną, musi ustąpić rowerzyście pierwszeństwa, nawet gdy ten zbliża się do przejazdu. Ale jeśli chodzi o pozostałe sytuacje, to przepisy mówią jedynie, że kierowca musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mamy pewności jak było, bo nie ma tego na filmiku. PIOTRUŚ mógł stać tam już jakiś czas, a zaczął się lekko przemieszczać, jak pojawiła się rowerzystka, żeby zrobić jakieś miejsce za sobą.

      Naiwny jesteś. No, ale przyznaję, jest na to 0.0001%, ale "mógł". Stał tam już godzinę, aż w końcu z prędkością hipersoniczną, "znikąd" nadleciała kobita na rowerze i się wpieprzyła na przejście dla pieszych. Tiaaa.

      Był na wykopie jakiś czas temu odcinek programu "jedź bezpiecznie".

      Nieeeee!!! Tylko nie Dworak!!!111jedenjeden (-‸ლ)

      No i okazuje się, że w takiej sytuacji kierowca ma prawo stać na przejeździe, nie ma innego wyjścia, ale też nie łamie w ten sposób przepisów, a rowerzysta musi poczekać, aż będzie mógł kontynuować jazdę.

      Tak. Ale w 99% przypadków jest to teoretyczna teoria, bo kierowca samochodu nawet nie patrzy, czy nie ma szansy przeszkodzić jakiemuś rowerzyście, tylko zwyczajnie dojeżdża ze swoją prędkością do "linii zatrzymania", która nie wiadomo dlaczego dziwnym trafem jest jakaś czerwona i ma jakieś rowerki wymalowane.

      Jeśli chodzi o dokładność, to przepisy mówią o tym, że kierowca skręcający w drogę poprzeczną, musi ustąpić rowerzyście pierwszeństwa, nawet gdy ten zbliża się do przejazdu. Ale jeśli chodzi o pozostałe sytuacje, to przepisy mówią jedynie, że kierowca musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe.

      Nie. Mówią o tym, że rowerzysta widząc znak C13 ma pierwszeństwo "na" przejeździe (cokolwiek ten babol prawny znaczy). Istotne jest, że kierowca musi zachować ostrożność (czyli zwolnić tak, aby zdążyć się zatrzymać) i umożliwić rowerzyście przejazd (czyli ustąpić pierwszeństwa), jeśli napotka znak D6a/b.

      @stivenus:

    •  

      pokaż komentarz

      kierowca musi zachować ostrożność (czyli zwolnić tak, aby zdążyć się zatrzymać) i umożliwić rowerzyście przejazd

      @torquemadek: Nie. Tak, ma zachować, ostrożność, ale ustąpić pierwszeństwa musi tylko znajdującemu się na przejeździe rowerzyście. Tak samo jest z przejściem dla pieszych, pieszy ma na nim pierwszeństwo dopiero jak na nie wejdzie. Rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, ale jeśli stanie na nim pojazd, to po prostu nie może kontynuować jazdy.

      art. 27 ustawy — prawo o ruchu drogowym
      1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną
      ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
      1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
      ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.

    •  

      pokaż komentarz

      @stivenus: Nie. Musi ustąpić wjeżdżającemu rowerzyście, jeśli ma znak D6a/b. Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych, par. 47
      "4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."

      Inaczej zresztą przepis art. 27 p.1 ustawy, który zacytowałeś, byłby martwy i bez sensu. Rowerzysta nie miałby szansy skorzystania ze swojego "pierwszeństwa na przejeździe".

    •  

      pokaż komentarz

      @czlowiek_smiec: przed pasami powinny być juz trójkąty, koleś z volvo tez powinien dostać mandat

    •  

      pokaż komentarz

      Nie. Musi ustąpić wjeżdżającemu rowerzyście, jeśli ma znak D6a/b. Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych, par. 47
      "4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."


      Inaczej zresztą przepis art. 27 p.1 ustawy, który zacytowałeś, byłby martwy i bez sensu. Rowerzysta nie miałby szansy skorzystania ze swojego "pierwszeństwa na przejeździe".

      @torquemadek: No dobrze, ale to ogólnie nie jest jakaś moja interpretacja przepisów, tylko tak to jest wszędzie opisywane. To że nie zatrzymasz się i nie wpuścisz na przejście dla pieszych pieszego, który stoi przed lub zbliża się do przejścia, nie jest złamaniem przepisów. Mandatu za to nie dostaniesz, a w trakcie egzaminu na prawo jazdy nie zostanie on przerwany. Dopiero jak pieszy chociaż jedną nogę wystawi na przejście w trakcie przejeżdżania przez przejście egzamin będzie oblany, ale o mandacie za takie coś nie słyszałem. Przepisy o pierwszeństwie na przejściu i na przejeździe są napisane w analogiczny sposób. Wiadomo rower jest pojazdem i będzie to trochę inaczej wyglądać. Jednak też był jakiś czas temu wykop o wyroku sądu. Już teraz nie pamiętam czy rowerzysta został winnym wypadku, czy współwinnym w mniej więcej takiej sytuacji.
      Ustawa mówi o znajdującym się na, lub wjeżdżającym na przejazd, co znowu niekoniecznie dotyczy zbliżającego się do przejazdu i mającego możliwość spokojnego zatrzymania się.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Nie wiem czy zauważyłeś, ale ta pani kompletnie nie zamierzała kontynuować jazdy na wprost.

    •  

      pokaż komentarz

      No dobrze, ale to ogólnie nie jest jakaś moja interpretacja przepisów, tylko tak to jest wszędzie opisywane.

      @stivenus:

      Tragiczne, nie?

      To że nie zatrzymasz się i nie wpuścisz na przejście dla pieszych pieszego, który stoi przed lub zbliża się do przejścia, nie jest złamaniem przepisów.

      Głównie chodzi o to, że nie wiadomo, czy tak sobie stoi, czy jednak idzie. Jego prędkość jest zbyt mała, aby z odległości nadjeżdżającego samochodu ocenić, czy zdecydowanie wchodzi, czy nie.

      Wiadomo rower jest pojazdem i będzie to trochę inaczej wyglądać.

      Dokładnie. W przypadku jadącego roweru sytuacja jest jasna. Jedzie = wjeżdża.

      Jednak też był jakiś czas temu wykop o wyroku sądu. Już teraz nie pamiętam czy rowerzysta został winnym wypadku, czy współwinnym w mniej więcej takiej sytuacji.

      Różne mamy poziomy w sądownictwie. Na szczęście nie ma w Polsce zasady precedensu, więc każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie.

      Ustawa mówi o znajdującym się na, lub wjeżdżającym na przejazd, co znowu niekoniecznie dotyczy zbliżającego się do przejazdu i mającego możliwość spokojnego zatrzymania się.

      A rozporządzenie konkretnie mówi o obowiązku umożliwieniu przejazdu rowerzyście wjeżdżającym na przejazd. Specjalnie dodane "lub" w tym dokładnie celu. Przypudrowanie bubla, ale np. w odpowiedzi na którąś interpelację poselską w/s dostosowania PoRD do standardów europejskich właśnie to rozporządzenie było argumentem, że "przecież już mamy przepisy nakazujące zachować ostrożność i wpuścić rowerki!".

      @videon:

      Nie wiem czy zauważyłeś, ale ta pani kompletnie nie zamierzała kontynuować jazdy na wprost.

      Ta pani skopała sprawę w momencie zjazdu na przejście, owszem. Jest współwinna. Ale przyczyna całej sytuacji ma na tabliczce napis "PIOTRUŚ".

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Pan "PIOTRUŚ" kazał jej kontynuować jazdę wbrew przepisom?!

    •  

      pokaż komentarz

      Pan "PIOTRUŚ" kazał jej kontynuować jazdę wbrew przepisom?!

      @videon: gdyby Pan Piotruś nie zatrzymał się na środku drogi rowerowej, kobita by zwyczajnie przejechała i tyle z afery

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Wiesz, że jak coś tarasuje drogę to należy się zatrzymać?

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz, że jak coś tarasuje drogę to należy się zatrzymać?

      @videon: Ile razy mam pisać to samo? TAK, powinna się zatrzymać, TAK, była współwinna. Mowa o tym, że całą sytuację zaczął Piotruś - jak to ująłęś - tarasując drogę. (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: Tyle razy, aż zrozumiesz że nie była współwinna, a winna zdarzenia. Przeszkody na drodze mogą się pojawiać z całkiem losowych zdarzeń, a kontynuacja jazdy to świadome stworzenie zagrożenia. Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, piotruś, drzewo czy jakiś marsz.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, piotruś, drzewo czy jakiś marsz.

      @videon: Kto mówi o usprawiedliwianiu? Kobieta jest winna, i Piotruś TEŻ. Piotruś to nie drzewo. A jak marsz mi wparuje przed maskę to tak, jest współwinny, nawet jak ja spanikuję i zrobię coś głupiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @stivenus: kurde chyba jesteś jedynym, który czytał i zrozumiał Art 24 PoRD.

  •  

    pokaż komentarz

    Mandat nie jest wyrocznią. Sądy już nie raz wykazały, że policja idzie na łatwiznę.

    Przed sądem ten mandat by się nie utrzymał. Obstawiałbym współwinę. Oboje wyjechali zza białego samochodu na pałę.

    Wręcz wina kierowcy może być większa, bo on ma uprawnienia.
    Kierowca nie umie jeździć. Nie ma widoczności, to przemieszcza się przez przejście tempem spacerowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: nie,

      z technicznego punktu widzenia, baba przejechała przez przejście dla pieszych, a nie przejazd dla rowerów,
      przez przejście dla pieszych rowerzysta jest zobowiązany zejść i przeprowadzić rower. Powinna czekać, aż zwolni się jej ścieżka rowerowa (blokował ją samochód, ale to nie ma nic do rzeczy

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Były wyroki gdzie kierowca na zielonej strzałce potrącił rowerzystę jadącego przez przejście (brak przejazdu obok) i wina kierowcy, bo miał ustąpić wszystkim.

      Tak samo tutaj. Kierowca skręca, a rowerzystka jedzie na wprost. Kierowca wjechał na przejście bez widoczności i przyspieszył. To są bardzo poważne błędy.

      W polskim prawie występuje coś takiego jak obręb. Np. potrącenie pieszego na pasach występuje również w obrębie przejścia dla pieszych. Czyli jakieś 10m przed i 10m za pasami. Tu rowerzystka była w obrębie przejazdu rowerowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowca skręca, a rowerzystka jedzie na wprost.

      @Massad:

      no wlasnie, gdyby jechala na wprost, albo przynajmniej powiedziala, ze tak chce jechac (tylko chciala uniknac zderzenia, dlatego odbila w lewo) to by przepisy byly po jej stronie. A tak pojechala w lewo, czyli WLACZALA SIE DO RUCHU, a wtedy juz ona musi ustapic pierwszenstwa kierowcy, ktory byl tam wczesniej...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: No i teraz pytanie za 100 pkt. Czy włączała się z DDR, czy z przejazdu rowerowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: sytuacja jest zabawna, bo zjazd z przejazdu rowerowego w lewo czy prawo też nie jest włączaniem się do ruchu. Więc jeżeli choćby jednym kołem znalazła się wcześniej na przejeździe... wina byłaby już bezdyskusyjnie kierowcy

    •  

      pokaż komentarz

      @znmd: No więc mamy takie wesołe przepisy. Do tego dorzućmy to, że wiele rzeczy patrzy się czy nie dzieją się w "obrębie" i już wina nie jest jednoznaczna.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież kierowca volvo zablokował jej przejazd przez przejście ale prawo jest prawo.

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym tylko przypomnieć, że jazda przez pasy na rowerze jest fuj, ale jazda na:
    - rolkach,
    - wrotkach,
    - hulajnodze,
    - elektrycznej hulajnodze,
    - segway-u,
    - czy innym badziewiu, jest cacy...

    Gdzie logika? Nie wiem. Takie prawo.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna