•  

    pokaż komentarz

    Gdyby chciał ich trollować to ubrał by odpowiednią bieliznę i dopiero by się zdziwili że na niego prąd nie działa.

    pokaż spoiler Strój do szermierki daje 100% odporności na tazery. A jak ktoś za biedny na taką bluzę to może być i zwykła folia aluminiowa podklejona pod ubraniem.

    źródło: proxy.duckduckgo.com

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: przecież końcówki tasera przebiją folię aluminiową

    •  

      pokaż komentarz

      @TzK_: no to zostanie ukłuty, tam nie ma żadnej trucizny, nic mu się od takiego ukucia nie stanie. A folia nawet dziurawa przewodzi prąd i nie pozwoli aby między końcówkami powstało jakieś napięcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: to chyba zależy od różnicy oporności ile prądu którędy popłynie

    •  

      pokaż komentarz

      @TzK_: folia aluminiowa bardzo dobrze przewodzi prąd, nawet lepiej niż strój do szermierki.

      Tazer daje zaledwie kilka µA jak się to pomnoży przez kilka mΩ oporu na aliuminium to wyjdą jakieś nV - stanowczo za mało aby to poczuć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: prąd tak nie działa, napięcie na końcówkach wytwarza bateria tasera, to ilość prądu jaki płynie wynika z oporności

    •  

      pokaż komentarz

      @TzK_: @mnlf: prąd zawsze płynie po najmniejszej linii oporu, gdy będzie miał do wyboru folię o rezystancji <1 Ohm lub ciało człowieka o rezystancji rzędu kilku Mega Ohmów to wiadome że wybierze folię. Nie zagłębiałem się w budowę Tasera ale wątpię by to bateria dawała ostateczne napięcie, musi być obwód zwiększający je. Reasumując, folia aluminiowa na ciele może ochronić przed porażeniem, warunek jest taki że musi mieć punkt styku z elektrodami

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy: co to niby jest "najmniejsza linia" oporu?
      chyba że chodziło Ci o linię najmniejszego oporu?

      tak wiem, czepiam się, ale ten błąd językowy jest strasznie wkurzający (bije go tylko wziąść i włanczać)

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy prąd płynie wszystkimi dostępnymi drogami (gałęziami), tyle że ilość prądu przepływającego przez każdą gałąź jest odwrotnie proporcjonalna do jej oporu (w bardzo dużym uproszczeniu, polecam pierwsze prawo Kirchoffa). Większość prądu popłynęłaby przez folię, ale część też przez ciało. W dodatku folia ma bardzo mały opór, ale też jest bardzo cienka, więc jest ryzyko że prąd płynący przez folię po prostu by ją przepalił i wtedy już wszystko by płynęło przez ciało.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      bije go tylko wziąść i włanczać

      @Fearaneruial: Przynajmniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf przecież ten film jest prawie tak stary jak neostrada (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      Przynajmniej.

      @Goglez: nierozróżnianie "przynajmniej" i "bynajmniej" jest wysoko ale nadal poza pudłem (IMHO)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: Policz z prawa Ohma jaki prąd popłynie przez folię przy jej rezystancji, urządzenie tego nie wytrzyma, owszem jakiś szczątkowy popłynie przez ciało ale przypuszczam że to urządzenie posiada zabezpieczenie nadprądowe by nikogo nie zabić więc w kontakcie z folią najpewniej się wyłączy

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy: Chodziło mu ze ma być linia najmniejszego oporu a nie najmniejsza linia oporu

    •  

      pokaż komentarz

      W dodatku folia ma bardzo mały opór, ale też jest bardzo cienka, więc jest ryzyko że prąd płynący przez folię po prostu by ją przepalił i wtedy już wszystko by płynęło przez ciało.

      @Kaczorra: Folia aluminiowa jest bardzo cienka, ale prąd z teasera jest też niewielki.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: ale zdajesz sobie sprawe, ze porzadny taser wystrzeliwuje sondy, ktore wbijaja sie w skore (a w zasadzie to pod skore), wiec folie mozesz sobie w dupe wsadzic xD

    •  

      pokaż komentarz

      prąd zawsze płynie po najmniejszej linii oporu, gdy będzie miał do wyboru folię o rezystancji <1 Ohm lub ciało człowieka o rezystancji rzędu kilku Mega Ohmów to wiadome że wybierze folię.

      @ChcePascLamy: co? xD
      Ale bzdury.
      Będzie wprost proporcjonalny do oporu typie. Fizyka na poziomie liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      ale zdajesz sobie sprawe, ze porzadny taser wystrzeliwuje sondy

      @DobrzeNaoliwioneLozysko: @ChcePascLamy: @mnlf:
      Czyli, podsumowując opinie ekspertów, wygrywa i tak koszula kolcza z solidną przeszywnicą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczorra: prąd w takim urządzeniu ma wartość około 1uA więc daleka droga do przepalenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: użyłem skrótu myślowego bo nie wszyscy tu są w temacie, policz proszę z prawa Ohma jaki prąd popłynie przez ciało człowiek w sytuacji gdy równolegle będzie miał wpięty doskonały przewodnik, wartości będą tak niewielkie że można je pominąć

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy: nie ważne, mogłeś to opisać normalnie. To nie była wypowiedź na 2 słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      ale zdajesz sobie sprawe, ze porzadny taser wystrzeliwuje sondy, ktore wbijaja sie w skore (a w zasadzie to pod skore), wiec folie mozesz sobie w dupe wsadzic xD

      @DobrzeNaoliwioneLozysko: a zdajesz sobie sprawe z tego ze czlowiek jest szamotany tazerem dlatego, ze prad plynie krwia okreznymi drogami po calym ciele? Dlatego jesli poplynie krwia do najblizszego przewodnika ktory bedzie miec w sumie mniejsza opornosc niz pozostala krew w ciele to wybierze wlasnie ta droge? Oznacza to ze nawet jesli zacznie w srodku ciala to wybierze droge w kierunku zewnetrzbych warstw a tam natrafi na folie aluminiowa. Beda poparzenia ale nie bedzie efektu obezwladniajacego w postaci skurczow miesni.

      No chyba ze ktos bedzie miec lepsze przewodzenie w swoim ciele. Osoby pijace alkohol wyplukuja sie z elektrolitow co jednoczesnie powoduje ze prad ma wiekszy problem zeby przeplynac przez wieksza czesc ciala i skupia sie na lokalnym przeplywie. Takie osoby mniej szamocze ale bardziej parzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: ważne, starałem się w prostych słowach napisać o tym że prąd popłynie przez folię a nie przez ciało, to że jakiś szczątkowy i tak przepłynie przez ciało nie ma żadnego znaczenia bo najpewniej urządzenie się wyłączy wykrywając zwarcie obwodu

    •  

      pokaż komentarz

      jak ktoś za biedny na taką bluzę to może być i zwykła folia aluminiowa podklejona pod ubraniem

      @mnlf: skąd pomysł i informacja?

    •  

      pokaż komentarz

      więc jest ryzyko że prąd płynący przez folię po prostu by ją przepalił

      @Kaczorra: Nie ma takiego ryzyka - dla paralizatorów największy prąd jaki może popłynąć to bodaj 20mA.

      Dla ciała człowieka oznacza to setki, albo nawet tysiące voltów co daje efekt paraliżujący.
      Natomiast dla folii będącej dobrym przewodnikiem, taki prąd zostanie osiągnięty przy napięciu rzędu pojedynczych voltów (albo i mniej).
      A takiej różnicy potencjałów człowiek nie poczuje.

      W ten sposób działają te kamizelki na paralizatory - dają łatwe ujście prądu, który elektronika paralizatora musi limitować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Enviador: był kiedyś na wykopie filmik demonstrujący co się dzieje jak się strzeli teaserem w taką bluzę jak na zdjęciu (teraz już nie ma, usunęli).

      Tego typu strój dobrze przewodzi prąd, musi tak być bo normalnie podczas walki na zawodach dotknięcie szpady przeciwnika powoduje przepłyniecie prądu i zaliczenie przez maszynę trafienia (nie wiem czy zauważyłeś ze zawodnicy ciągną za sobą kable - jeden podłączony do obrania a drugi do broni którą się posługują).

      A jeśli się strzeli do tego z tsera to prąd przepływa po ubraniu i robi zwarcie między elektrodami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial: to masz coś lepszego "ów funkcja" i "powiedziałem kobietą".

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn: Coooooo????????
      Im większy opór - tym większy prąd???????
      Rzeczywiście, proponuję powrót do książek z liceum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      ryzyko że prąd płynący przez folię po prostu by ją przepalił

      @Kaczorra: Raczej nie, prąd jest bardzo mały mimo wysokiego napięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      tak wiem, czepiam się, ale ten błąd językowy jest strasznie wkurzający (bije go tylko wziąść i włanczać)

      @Fearaneruial: Wiesz, język to jest to czego ludzie używają. A te wszelkie komisje językowe co wydają zasady, reguły, to nie ważne jak będą tupać nóżką, to jeśli większość ludzi używa "błędnej formy", to na dobrą sprawę staje się ona dominującą -> obowiązującą. Język to nie jest sztywny zbiór zasad, których mamy się trzymać. Język to narzędzie do komunikacji i ewoluuje - niezależnie od komisji/starszyzny.

      Może zamiast się czepiać po prostu naucz się form, z których większość korzysta :P.

      Na dobrą sprawę tak było z formami "przyszłem" - po kilkunastu/kilkudziesięciu latach używania takich form przez chyba większość społeczeństwa, w końcu dziadki zaakceptowały tę formę, co prawda jako poboczną, ale jednak.

      Podobnie jest np. z językiem angielskim - czy powinno się mówić lift czy elevator? A może escalator? :P.

      Jeśli z powyższym się nie zgadzasz, to zaakceptuj że jest język polski oraz ten drugi - oficjalny język polski. Ludzie w Polsce w większości korzystają z tego pierwszego...

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial a w każdym bądź razie? Mnie ten błąd wkurza mocno :D tak jak robienie spacji przed znakami interpunkcyjnymi albo mówienie siema na pożegnanie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy: On niczego nie rozumie tak samo jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChcePascLamy: @mnlf: musicie wypróbować kiedyś ten pomysł z folią aluminiową, wrzućcie filmik na liveleaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Jakkolwiek uważam taką opinie za rażąco głupią, to zupełnie rozumiem twój punkt widzenia i twoje powody, żeby uważać, że np. "poszłem" wcale nie jest gorsze niż "poszedłem". Natomiast w przypadku akurat tego błędu twoja argumentacja pozbawiona jest sensu, ponieważ trudno tu mówić o niepoprawnej ortografii czy gramatyce. Najmniejsza linia oporu jest zupełnie poprawna, tylko nielogiczna. Nie chodzi wszak o to, że prąd płynie po najmniejszej linii, w której występuje opór, tylko po linii, w którym występuje najmniejszy opór. To że ludzie tak mówią nigdy nie zmieni faktu, że mówią w sposób zaprzeczający logice. Nawet jeśli w jakiś sposób formę poprawną usuniemy ze słownika i nauczymy dzieci mówić niepoprawnie, to, kiedy dorosną, same zorientują się, że mówią coś głupiego. Nie można tego powiedzieć o znacznej większości pozostałych błędów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tadeusz_Radziwill: Jest wiele rzeczy w języku, które zaprzeczają logice, np.
      "Chcesz batonika?" Tak/nie
      "Nie chcesz batonika?" Tak/nie

      Według logiki Tak z pierwszego pytania powinno znaczyć Nie z drugiego pytania. A jednak nasz język (w sumie nie tylko nasz) inaczej działa, prawda?

      Na przestrzeni wieków wiele rzeczy się zmieniło (np. znak y, który w pewnym momencie zamienił się w j - chciałbym poczytać utyskiwania ówczesnych obrońców ortografii) lub zostało całkowicie niepotrzebnie (ch i h - które wymawia się tak samo - ale kiedyś była różnica w wymowie).

    •  

      pokaż komentarz

      a w każdym bądź razie?

      @gaaraddz: silny pretendent do medalu, oj silny trzeba przyznać

      mówienie siema na pożegnanie

      a tu akurat się nie zgodzę, znaczy sam nie używam ale nie zauważam zupełnie

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal:

      Jest wiele rzeczy w języku, które zaprzeczają logice

      Dwie to nie jest wiele. Zresztą twój przykład nie zaprzecza w żaden sposób logice, mamy kwestię sporną. Jak dla mnie w sumie nie jest jakieś nielogiczne i zupełnie bezsensowne, że oba pytania znaczą mniej więcej to samo i na oba się podobnie odpowiada (chociaż jak na drugie pytanie odpowiedzieć, jeśli nie chcę batonika, rzecz jasna nie wiem) - w przeciwieństwie do sformułowania, które stanowi kwestię sporną, gdzie jedna z form jest po prostu pozbawiona racji bytu.

      Na przestrzeni wieków wiele rzeczy się zmieniło

      Prawda, twoje przykłady są prawdziwe. Takie zmiany są uwarunkowane jednak przesłankami poważniejszymi niż "jestem zbyt leniwy, by mówić poprawnie". Przed zmianami w ortografii na początku XX wieku trudno w zasadzie mówić o puryzmie językowym, bo nikt się tym starannie nie zajmował (tj. zajmowała się wiele osób i instytucji, nie było centralnego punktu odniesienia jakim dziś jest Rada Języka Polskiego), dlatego powątpiewam w to, że wówczas istnieli obrońcy ortografii, którzy mieli do powiedzenia cokolwiek sensownego. Często sposób zapisu różnił się w zależności od np. pochodzenia autora. Był człowiek, który postulował używanie liter a oraz e z akcentem, opierając się na nieistniejącym już wówczas iloczasie i inne absurdy. Który sposób jest najbardziej "polski" i najpoprawniejszy? Trudno było to wtedy stwierdzić, dlatego potrzebna była reforma.

      Ale jednak przypominam sobie, że we wstępie do Pożegnania jesieni Witkacy pisał o tym, że nie będzie pisał słowa tryumf (albo triumf, nie pamiętam, która wersja mu nie pasowała) zgodnie z nową modą, bo uważa to głupotę. Ciekawostka.

    •  

      pokaż komentarz

      Coooooo????????
      Im większy opór - tym większy prąd???????
      Rzeczywiście, proponuję powrót do książek z liceum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      @slagal63: a ty do słownika, poza tym, osoba która używa więcej niż trzech znaków interpunkcyjnych uważana jest za zaburzoną psychicznie xd

    •  

      pokaż komentarz

      Dwie to nie jest wiele. Zresztą twój przykład nie zaprzecza w żaden sposób logice, mamy kwestię sporną. Jak dla mnie w sumie nie jest jakieś nielogiczne i zupełnie bezsensowne, że oba pytania znaczą mniej więcej to samo i na oba się podobnie odpowiada (chociaż jak na drugie pytanie odpowiedzieć, jeśli nie chcę batonika, rzecz jasna nie wiem) - w przeciwieństwie do sformułowania, które stanowi kwestię sporną, gdzie jedna z form jest po prostu pozbawiona racji bytu.

      @Tadeusz_Radziwill: Jedyne logiczne (jakie widzę) wytłumaczenie (z którym się swoją drogą nie zgadzam) dla przykładu "Nie chcesz batonika?" jest to, że odpowiedź "Nie" jest skrótem od "Nie chcę" a "Tak" od "Tak, chcę" - poloniści byliby wniebowzięci ("pełnym zdaniem proszę!") - ale uważam, że w tej sytuacji "Nie" nie jest skrótem od "Nie chcę", bo nikt tak nie mówi - dopiero w szkole dzieci są tresowane, by używać dłuższych form (przed czym się skutecznie bronią).

      Niestety, z racji tego, że jest dużo osób nielogicznych, i w sumie ciężko stwierdzić czy osoba zadająca takie pytanie oczekuje odpowiedzi logicznej (czyt. "nie" jako odpowiedź jest zaprzeczeniem pytania - czyli nie nie chcę batonika -> chcę batonika), czy nielogicznej ("nie" jako "nie chcę") - dlatego w takiej sytuacji niestety warto zrobić pani od polskiego przyjemność i udzielić odpowiedzi pełnym zdaniem, by uniknąć nieporozumienia. Co ciekawe - w wersji "Chcesz batonika" - odpowiedź czy to jednym słowem, czy pełnym zdaniem - niesie ze sobą obustronne zrozumienie).

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal:

      "pełnym zdaniem proszę!"

      To jest bardzo dobra praktyka, bo sporo ludzi po prostu nie potrafi się wypowiedzieć. To nie jest robienie przyjemności pani od polskiego, jak dalej zasugerowałeś, to faktycznie ułatwienie sobie i innym życia. Podam przykład, żeby rozjaśnić, można oczywiście wyobrazić sobie wiele innych sytuacji. Studiuję matematykę. Często w czasie ćwiczeń do tablicy zgłaszają się bardzo inteligentni w moich oczach ludzie, którzy jakiś skomplikowany problem potrafią w kilka minut rozwiązać, prędko udowodnić trudne twierdzenie. Problem w tym, że oni coś widzą, ale nie potrafią przekazać tego dalej, nie potrafią się wysłowić, powiedzieć, o co właściwie im chodzi. Mówimy pełnym zdaniem po to, żeby nie było żadnych niedopowiedzeń, żeby sytuacja była jasna - i żeby nie brzmieć jak ktoś, kto tego nie potrafi, bo zazwyczaj ludźmi, którzy mówią w okropny sposób, pogardzamy.

      nikt tak nie mówi

      To ciekawe, bo nie znam ani jednej osoby, która na to pytanie odpowiedziałby inaczej niż "nie", kiedy nie chcą, "chcę", kiedy chcą. To jest nielogiczne, może fakt, nie jest to natomiast w żaden sposób analogiczna sytuacja. Jest skomplikowana, niejednoznaczna, można się zastanawiać, czy w ogóle pytanie zostało poprawnie sformułowane. Jego wydźwięk zależy też od intonacji pytającego. Sformułowanie mówiące o linii jest za to zupełnie klarowne i nie można się o nie w żaden sposób spierać, co najwyżej przymknąć oczy.

      Inne logiczne wytłumaczenie może być takie, że "nie" w pytaniu wcale nie świadczy o zaprzeczeniu, a jest czymś na kształt "ne explétif" w języku francuskim, które wcale nie służy negowaniu zdania. Stąd "nie chcesz batonika?" oznacza to samo co "chcesz batonika?", a skoro negatywna odpowiedź na "chcesz batonika?" brzmi "nie", tak samo musi brzmieć w przypadku pierwszego pytania. Trudno odpowiedzieć "tak" na to pytanie potwierdzając, ponieważ z jakiegoś powodu dziwnie to brzmi.

      Cała ta dyskusja pozbawiona jest i tak sensu (w kontekście naszego sporu, bo oczywiście jest ciekawa), bo jak zaznaczyłem wyżej, sytuacja jest tutaj zupełnie inna.

  •  

    pokaż komentarz

    Następny idiota z cyklu "nagrywam to jestem nietykalny"

    (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    Uwielbiam zapach zmienianego tonu głosu... po oberwaniu tazerem (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

  •  

    pokaż komentarz

    Spokój tego policjanta jest niemalże fizycznie wyczuwalny.

  •  

    pokaż komentarz

    I'm not a person !

    źródło: proxy.duckduckgo.com